🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Flora96 będzie dobrze, pamiętaj że w szpitalu jesteście bezpieczni 🍀
Flora96 lubi tę wiadomość
-
Flora biedaku. Moze jeszcze chwile Was potrzymaja jak juz będziesz na oddziale. Jesteś fantastycznie przygotowana. Nie możemy się doczekać żeby poznać Twoje maleństwo.Flora96 wrote:Ja niestety jutro na 9 mam się zgłosić do szpitala. Moje płytki krwi spadły do 86... prawdopodobnie będą wywoływać poród. Mój lekarz niestety jest na urlopie więc muszę polegać na innych doktorkach ze szpitala.
Aż się popłakałam, bo bardzo się stresuje. Nie jestem jeszcze gotowa na poród a z drugiej strony chcialabym już mieć synka obok. Tylko żeby wszystko z nim było dobrze 😭
W Polsce teoretycznie po porodzie jeśli jest wszystko ok zostajesz 2 doby. Przy czy to jest tak, że jeśli urodzisz np 7 września o 13:00 to wypis dostaniesz rano 9 września. Ale jeśli urodzisz po godzinie 15:00 to już traktują to jako kolejną dobę i wyjdziesz dopiero 10 września. Sama nie wiem co lepsze. Myślę że to wyjście w 2 dobie jest całkiem ok jak rodzisz do południa, bo można oddać dziecko na noc pielegniarkom i odespać. A w domu jednak już się jest zdanym tylko na siebie. Zwłaszcza na pewno ciężko jest jeśli są w domu starsze ale nadal małe dzieci, bo one są stesknione, domagają się dużo uwagi i mama nie ma jak się zregenerować.
Flora96 lubi tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
Trzymam kciuki, Flora ❤️
Flora96 lubi tę wiadomość
👩32🧔♂️38 + 🐈🐈🐈
09.01 ⏸️ (2cs)
12.01 maleństwo CRL 2,4mm, TSH 3,4 (Euthyrox 50ug)
26.01 mamy 💗 (FHR 167), CRL 14mm
23.02 maleństwo CRL 53mm
27.02 wyniki NIFTY prawidłowe🎉 czekamy na Synka 💙
02.03 USG prenatalne, Maluszek 6,78cm 💙
23.03 149g Chłopczyka 🥰 1,5🍫😁
20.04 348g Synka 😍 3,5🍫☺️
04.05 459g - rośniemy! ☀️😊
18.05 675g Mikołajka 🥰🌱
16.06 1086g Maluszka 👶😊
13.07 1805g Bobaska 🤗
03.08 2405g Niuńka 😁

-
Dzięki dziewczyny, liczę na to że będą kontrolować w szpitalu te plytki krwi i może trochę przetrzymają decyzję o indukcji. Lekarz kazał mi się dzisiaj porządnie wyspać ale coś czuję, że głowa będzie miała ciężką noc i pewnie się już o 6 obudzę 😅
-
Flora, myślę że na oddziale mogą jeszcze trochę czekać, ale chcą mieć Cię już na obserwacji. To nie są jakieś niskie płytki , niskie to są poniżej 10 tys, no ale spadły znacznie. Obawiają się Zespołu HELLP (hemoliza, niskie płytki, wysokie enzymy wątrobowe). Ten zespół jest niebezpieczny dla życia kobiety, powoduje rozpad krwinek czerwonych , niewydolność wątroby.
Jak tylko płytki lecą to pewnie będą obserwować, robić próby wątrobowe itp.
Ale dobrze że będziesz na obserwacji. Już masz wysoki tydzień ciąży, dzidzia jest duża i będzie bezpieczna ❤️
Flora96 lubi tę wiadomość
38 lat
🩵 2018
🩵 2021
🩷 2026 -
Flora trzymam kciuki żeby było wszystko dobrze i czekamy na informację od Ciebie jak na szpilkach 🫶🫂🥺
Flora96 lubi tę wiadomość
-
Flora kciuki za Was zaciśnięte 🤞🍀
Flora96 lubi tę wiadomość
👩32👨🏼34👧9 (33tc)👶 (36tc)& 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
27.08 - 36+4 narodziny Mikusia
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Flora - trzymam za Was kciuki ☺️ będzie dobrze, grunt że w szpitalu, bezpiecznie, pod kontrolą… 🤗
Idę dziś na paznokcie przed naszym planowanym wyjazdem nad morze.
Trzymajcie kciuki, bo mają problem z klimą. Obym się tam nie ugotowała…. 😱😱😱🙈
Na szczęście do południa, to może jakoś przetrwam.
🥹
Flora96 lubi tę wiadomość
-
O mamo! Flora mocno trzymam kciuki!! ♥️
Niczym się nie przejmuj, tak jak dziewczyny pisały- jesteś świetnie przygotowana a i Dzidziuś jest już duży 😊
Nie miałam głowy do Was zaglądać, bo tematy remontowe i ciągłe kłótnie z mężem odbierały mi totalnie humor…
Jest mi tak strasznie przykro, bo myślałam że ostatni czas kiedy jesteśmy „jeszcze sami” spędzimy razem, już w wyremontowanym niemal „nowym domku”..
mój mąż totalnie nie potrafi zrozumieć, że nie mam siły na jeżdżenie po pierdoły po mieście w te upały (matko dziewczyny czy Wy też się tak pocicie? Mi to wstyd gdziekolwiek wychodzić, bo chwila i jestem całkowicie upocona, tak to nie pociłam się nawet w połogu)
Jeżdżę i ogarniam synka, ciągle jesteśmy u rodziców, każdy wolny dzień/chwilę mąż spędza na remoncie żeby przyspieszyć… obraża się na mnie jak powiem, że coś mi się nie podoba, ale obraża się też jak powiem, że mi obojętnie 🤣
To nasz trzeci taki „generalny” remont i pierwszy raz tak bardzo nie umiemy się dogadać…
Jest mi przykro, bo w ogóle nie bierze pod uwagę, że jest mi naprawdę przykro i że muszę zwolnić…
Też się pokłóciliśmy o to kiedy ma wziąć urlop? A skąd ja mogę mu teraz powiedzieć kiedy urodzę? Na kiedy będę miała wyznaczony termin CC… ehhh…
W poniedziałek myślałam, że rodzę 🙈
Miałam te skurcze przepowiadające (najpierw podzwoniłam dwie przyjaciółki a nawet teściowa i położną czy to są skurcze czy nie 😅) a później miałam te „prądy” co pisałyście od podbrzusza do krocza, Ale były tak bolesne, że aż mnie zatykało…
Chciałam już jechać do szpitala, ale właśnie byłam pokłócona z mężem i stwierdziłam, że nie będę się jego prosić 🙈
Byłam też na konsultacji z neurologiem i moim neurochirurgiem co miał mnie operować, jeszcze tak żeby obgadać temat porodu naturalnego i oboje przyznali, że bezpieczniej będzie mieć cesarkę..
Trochę mi przykro, bo im myślę dłużej tym bardziej się boję, a jakaś wewnętrzna część mnie, chciała przeżyć poród SN…
Upały u nas są jakieś kosmiczne… dziś kolejny dzień 38 stopni… a my wieczorem idziemy na tą naszą sesję plenerową… patrzę na to z przerażeniem 🙈😅👩❤️👨 32 lat
👩- hashimoto, PCOS
👨🦰- okaz zdrowia
2019r - 19 tc 💔
11.2022 - 💙👶 (12cs)
06.2025- PROJEKT- RODZEŃSTWO ❤️
24.12 - ⏸️🥹
29.12- beta: 439 prog. 17,60
31.12- beta: 841
26.01- 2 cm fasolki 😍
17.02- 4,98 cm dzidziorka 🥰
20.02- I prenatalne idealnie, 5,46 cm dziewczynki (?) 💝🥹
10.03- 180g zdrowej Dziewczynki 💖
7.04- 280g Akrobatki 👧
16.04- II prenatalne- 384g zdrowej Dziewczynki ♥️
13.05- 780g Dziewczyny 😁
2.06- 997g Dzidziulka 🌸
19.08- 4kg pannicy 🤯

-
Co do pobytu w szpitalu- ja poprzednim razem oddałabym wszystko gdyby wypuścili mnie na wieczór po pionizacji 😅 ale ja trafiłam na okropne położne, praktycznie zero pomocy, tylko mnie wyzywały że nie umiem karmić i że mi ciagle dziecko płacze i inne mamy nie moga spać 🙈
Jeszcze mnie tak chamsko skrytykowały, że jestem odważna że chce zgasić światło (a same mi kazały żeby dziewczyny z sali mogły pójść spać) i pójść spać jak widzę że mojemu synkowi się ulewa…
Oddałabym wtedy wszystkie pieniądze świata żeby mąż mógł być przy mnie…
Żałuję że nie mam w okolicy nigdzie tych sal rodzinnych, bo po moich doświadczeniach to uważam, że w pierwszej dobie każda kobieta powinna mieć możliwość towarzyszenia partnera/osoby towarzyszącej a po cesarce to już w ogóle…
Tak mało się dzieci rodzi to zamiast zamykać porodówki, mogliby je przerobić na takie z prywatnymi salami i możliwością odwiedzin dłużej niż 2h 🙈👩❤️👨 32 lat
👩- hashimoto, PCOS
👨🦰- okaz zdrowia
2019r - 19 tc 💔
11.2022 - 💙👶 (12cs)
06.2025- PROJEKT- RODZEŃSTWO ❤️
24.12 - ⏸️🥹
29.12- beta: 439 prog. 17,60
31.12- beta: 841
26.01- 2 cm fasolki 😍
17.02- 4,98 cm dzidziorka 🥰
20.02- I prenatalne idealnie, 5,46 cm dziewczynki (?) 💝🥹
10.03- 180g zdrowej Dziewczynki 💖
7.04- 280g Akrobatki 👧
16.04- II prenatalne- 384g zdrowej Dziewczynki ♥️
13.05- 780g Dziewczyny 😁
2.06- 997g Dzidziulka 🌸
19.08- 4kg pannicy 🤯

-
W nawiązaniu do tego co napisała Olo323, to powiem Wam, że mialam męża po 2 poprzednich cięciach przy sobie - nie mieliśmy żadnej sali rodzinnej. Ale to on pomagał mi wstać i szedł ze mną po pionizacji do lazienki i mnie mył. Ja tylko sie trzymalam barierki w łazience a on mnie mył- nie wyobrażam sobie jakbym miała sie ogarnąć sama przy tym pierwszym myciu. Wiem, ze np. W innym szpitalu w Lublinie są sale odwiedzin i tylko tam mąż może wejść, a kobieta musi do tej sali dojść sama już i ogrania sie sama. Dla mnie to nierealne, ale może dlatego, że ten mąż byl ze mną w obu przypadkach i mi bardzo pomógł.
Teraz też liczę na to samo.Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 sierpnia, 09:51
Olo323 lubi tę wiadomość
-
U mnie to chyba był atak paniki bo już śluz wrócił do normy. Za to szczepionka weszła po całości, już wczoraj zaczęło się ogromne zmęczenie a dzisiaj czuję że nie dospalam na maksa. Ręka lekko boli jakbym siniaka miała ale zmęczenie to jakiś level hard. Widać że przeciwciała w produkcji.
Zwiększam insulinę bo ciągle na czczo jestem powyżej. Po posiłkach też jakieś jaja, potrafi mi rosnąć przez 3h zamiast po godzinie spadać.👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
Flora, jak u Ciebie?👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
ja dziś jestem tak zmęczona jakbym nie wiem co wczoraj robiła… rano normalnie czułam jakbym była chora. Chyba ten upał+klima+ciąża to już za duże kombo.
Odebrałam wczoraj wyniki badań: na szczęście powtórki tych wirusów ok, ale morfologia mi leci - hemoglobina co badanie to niższa (aktualnie 11,8 ). Mam nadzieje że te ostatnie tygodnie wytrzymam już bez żelaza.
Ounai współczuje tych przejść z cukrami
już niedługo - po 36 tc ponoć zapotrzebowanie na insulinę maleje. Ze mną cukrzyca obchodzi się łagodnie - diabetolog wczoraj powiedział że już powinno być ok i mam przyjść na kontrolę jedynie jakby coś się działo. Dalej twardo trzyma się stanowiska że w 39 tc będzie rozwiązanie. No nic… zobaczymy co powie gin.
Aktualnie na poprawę samopoczucia wleciała kawka mrożona 😅
Flora dawaj koniecznie znać jak sytuacja!Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 sierpnia, 11:09
-
Olo, mam bardzo podobne rozkminy wokół CC i SN. Neurolog, neurochirurg dali już dawno zalecenie do CC, a prowadząca ginekolog zachęcała do porodu naturalnego. Tyle emocji się przeze mnie przetoczyło z tego powodu... ostatecznie decyduję się na CC, bo ryzyko jest dla mnie zbyt wysokie. Boję się bardzo, ale nie chcę, żeby przez mój upór Dziecko miało niepełnosprawną mamę, no i przede wszystkim najważniejsze, żeby ją miało... wczoraj byłam akurat na badaniach okulistycznych, które potwierdziły, że moja choroba nie jest do końca w remisji i próbuję okrzepnąć w tym jakoś.
Czytam Was tu cały czas, przeżywam Wasze historie, a mało piszę. Mam nadzieję, że jakieś pozytywne energie do Was ode mnie docierają, ale kiepska ze mnie koleżanka 😶🌫️
Piszecie tutaj trochę o realistycznych i dziwnych snach - dopadło i mnie. Chyba moja podświadomość próbuje sobie poukładać relacje i obudziłam się dzisiaj z wściekłością i płaczem jednocześnie, bo w śnie wylałam swój żal do ojca, który cały czas pije. Nic nigdy nie było na tyle ważne, nawet rodzina, teraz nawet pierwszy wnuk, który się zaraz pojawi, żeby przestać pić. Jedyne, co go na jakiś czas powstrzymalo to sypiące się zdrowie. Trudno mi to przerobić, nawet po latach terapii. Ech, ulało mi się.
Ściskam Was Dziewczyny
Olo323 lubi tę wiadomość
👩32🧔♂️38 + 🐈🐈🐈
09.01 ⏸️ (2cs)
12.01 maleństwo CRL 2,4mm, TSH 3,4 (Euthyrox 50ug)
26.01 mamy 💗 (FHR 167), CRL 14mm
23.02 maleństwo CRL 53mm
27.02 wyniki NIFTY prawidłowe🎉 czekamy na Synka 💙
02.03 USG prenatalne, Maluszek 6,78cm 💙
23.03 149g Chłopczyka 🥰 1,5🍫😁
20.04 348g Synka 😍 3,5🍫☺️
04.05 459g - rośniemy! ☀️😊
18.05 675g Mikołajka 🥰🌱
16.06 1086g Maluszka 👶😊
13.07 1805g Bobaska 🤗
03.08 2405g Niuńka 😁

-
Flora będzie wszystko dobrze! Maluch jest już duży, a myślę, że oni jeszcze z tydzień, dwa na pewno Cię przetrzymają, no chyba że wyniki będą się pogarszać. Bądź dobrej myśli i się nie stresuj, bo to też źle wpływa na dzidziusia😘 trzymamy kciuki 😘
Co do remontów, to ja też się wczoraj wkurzyłam, bo przywieźli nam parapety. Zewnętrzne mamy piękne, czarne, tak żeby pasowały do dachu, ale wewnętrzne są w ogóle inne, niż na próbce. A poszło na to prawie 8 tys... Gościu tłumaczył, że kamień jest ten sam, ale niekiedy jest na nim więcej wzorów, a niekiedy jest gładszy i to już od nich nie zależy. Co prawda pasują do okien bardzo, bo my mamy kolor woodec turner oak, ale ja chciałam kremowe praktycznie gładkie, a są kremowe w maziaje jakieś... Teraz już się dużo nie zrobi. Dobrze, że te parapety mamy tylko w 4 sypialniach i nigdzie indziej, ale i tak trochę zła jestem, bo trochę kasy na to poszło...
My wrocislimy z innego miasta, bo byłam oddać ten gbs. A potem się skapłam, że w poniedziałek albo wtorek muszę znowu jechac, bo mam posiew moczu i muszę to zrobić z tydzień przed wizytą. Średnio mi się chce jeździć tak 35km w jedną stronę, no ale jak mam tam skierowanie to jeżdżę. Jak dostaje skierowanie tylko morfologię i mocz to robię na miejscu prywatnie, bo nie opłaca się mi tak jeździć. Potem byslimy jeszcze w galerii i padam 😵
My mieliśmy mieć sesje jutro, ale z fotografką stwiedzilismy, że przekładamy, bo jest za gorąco plus mają być burze. Dzisiaj ma mi dać znać jaki termin będzie jej odpowiadać.
Ja mam nadzieję, że maż będzie ze mną jak najwięcej po porodzie. Boże to będzie takie udogodnienie po tym moim covidowym porodzie w 2021, gdzie przed porodem leżałam 4 dni i po porodzie 5dni... Byłam wtedy mega samotna...▫️'21 🧒🩵
▫️15.01.26 9dpo ⏸️🥹 Beta HCG 11.8 🫶
▫️17.01.26 11dpo Beta HCG 72.3 🫶
▫️19.01.26 13dpo Beta HCG 204 🫶
▫️9.02 CRL 9mm i ❤️
▫️23.03 I prenatalne ✅ dziewczynka 👧🩷
▫️18.05 II prenatalne ✅ 21+1 391g💖
▫️17.07 III prenatalne ✅30+0 1441g 💗
▫️✨💝20.09.2026 WIATAJ R.💝✨ -
Kate3330 wrote:ja dziś jestem tak zmęczona jakbym nie wiem co wczoraj robiła… rano normalnie czułam jakbym była chora. Chyba ten upał+klima+ciąża to już za duże kombo.
Odebrałam wczoraj wyniki badań: na szczęście powtórki tych wirusów ok, ale morfologia mi leci - hemoglobina co badanie to niższa (aktualnie 11,8 ). Mam nadzieje że te ostatnie tygodnie wytrzymam już bez żelaza.
Ounai współczuje tych przejść z cukrami
już niedługo - po 36 tc ponoć zapotrzebowanie na insulinę maleje. Ze mną cukrzyca obchodzi się łagodnie - diabetolog wczoraj powiedział że już powinno być ok i mam przyjść na kontrolę jedynie jakby coś się działo. Dalej twardo trzyma się stanowiska że w 39 tc będzie rozwiązanie. No nic… zobaczymy co powie gin.
Aktualnie na poprawę samopoczucia wleciała kawka mrożona 😅
Flora dawaj koniecznie znać jak sytuacja!
Kate3330 przypomnisz jaki jest czas oczekiwania na wyniki tych badań ? Wszystkie sa 1 dzień czy dluzej? Bo tez musze ogarnąć i nie wiem ile przed się wybrać.














