Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › 🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
Odpowiedz

🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡

Oceń ten wątek:
  • Ounai Autorytet
    Postów: 17954 24841

    Wysłany: 16 sierpnia, 12:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A co do wagi to ja od startowej mam +2,3kg ale od najniższej już +7,1kg. Wg wykresu za szybko tyje, ale to wina tego że przy insulinie mogłam sobie na więcej pozwolić i zaczęłam dojadać bardziej kaloryczne rzeczy. Musze przystopować.

    Mam ostatnio lenia, najchętniej siedziałabym sama w domu. Mąż od wczoraj pyta czy pójdziemy do knajpy coś zjeść a mi się nie chce wychodzić. Szkoda że mieszkamy na zadupiu i nie da się zamówić.

    W kwestii karmienia też właśnie nie spinam się z butelkami itd, mam jedną bo chciałabym żeby mała umiał też z niej pić ale miałam dziecko na mm od urodzenia i dziecko wyłącznie kp i dla mnie kp jest wygodniejsze Plus egoistycznie dodam że te 600kcal ekstra jest zachęcające. Więc plan mam taki, że zrobię wszystko żeby karmić piersią.
    Mam nawet miarkę do brodawek ale czekam jakie będą jak już młoda zassie. Mam też wybraną położną która jest cdl żeby od razu w 3 dobie mi dokładnie sprawdziła czy wszystko jest ok. Po drugim porodzie laktacja mi ruszyła od razu w przeciwieństwie do pierwszego więc mam głęboką nadzieję że teraz też tak będzie i to kp pójdzie bezproblemowo. Jedynie boję się tego bólu przy obkurczaniu macicy, bo rzeczywiście w kolejnych ciążach jest koszmarny. I bólu brodawek. Ale ma plastry z lanoliną i plastry mam, okłady na piersi do lodowki albo mikrofalowki więc jestem gotowa na walkę.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 sierpnia, 12:21

    👩🏻‍🦰41🧔🏻39
    👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
    👱🏻‍♀2020 3520g SN (1cs) 38+3

    6cs po usunięciu jajowodu
    CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)

    AMH (4dc) 1,83 ng/ml

    Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
    Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
    9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
    23.04 19+0 251g
    25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
    30.04 Gensulin N - insulina nocna
    13.05 20+5 379g
    21.05 21+6 574g
    08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
    30.07 31+6 2045g
    13.08 33+6 2242g
    27.08 35+5 3137g
    03.09 36+6 3330g
    11.09 3000g 51cm

    age.png
  • Lisiakitka Autorytet
    Postów: 256 324

    Wysłany: 16 sierpnia, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, no ja miałam wczoraj płaczliwy dzień, bo rano znowu coś wyleciało ze mnie. Jakiś młody chyba lekarz był na obchodzie wczoraj to powiedział „Pani z nami zostaje „ i już się przestraszyłam że coś złego się dzieje i w płacz.. dzisiaj rano jakiś taki śluz trochę podbarwiony wyskoczył i też rano ale ordynator ma mnie wziąć na USG i zobaczymy co wyjdzie. Jest szansa że jeszcze dzisiaj wyjdę, ewentualnie jutro.. Przepływy w porządku, łożysko się nie odkleja, może to powoli czop odchodzi?? Ciort wie.. Mam nadzieję że wyjdę dzisiaj i będę leżeć tak długo w domu jak to będzie potrzebne. Chociaż do tego 37-38 tygodnia, żeby dzidzia spokojnie mogła się urodzić.

  • Yennefer# Autorytet
    Postów: 478 595

    Wysłany: 16 sierpnia, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ounai wrote:
    Czarująca Ty przynajmniej szamponem zmieniłaś kolor, a ja dałam 500zl i nie mogę się przyzwyczaić ale
    Może dlatego że od roku nie farbowałam.

    Na suchy nos to chyba woda morska najlepiej taka jak dla dzieci.

    Flora na pewno dieta i brak owoców może się przyczyniać do dolegliwości. Oby Cię wypuscili albo zaprosili na trakt porodowy :)

    Kasia, ja całe życie chciałam dziecko przed 30 a wyszłam za mąż mając 29 lat. Dobrze że w miarę szybko zaszłam (11 miesięcy). Drugie chciałam do 3 lat ale bałam się o karierę zawodową i miałam drugie po 5 latach. W sumie nie żałuję. Trzecie chciałam od razu ale mąż się bał. On był spełniony mając dwójkę. Jak podjęliśmy decyzję to zaszłam od razu ale ciąża była w jajowodzie. Mogłam wziąć tabletki żeby go oszczędzić ale zbyt bałam się o dzieci ktoremam, że zostaną bez mamy. To nam trochę utrudniło. I tak nie żałuję. Nie zastanawiam się czy byłoby lepiej czy nie bo i tak czasu nie cofnę. Za to mimo wszystko cieszę się że na stare lata będę mieć bobasa bo ona daje mi kopa żeby żyć pełnia życia.

    Yennefer ja mam to samo że ciągle odkładam pranie i pakowanie torby bo trzeba dom przygotować. Ale teraz już stwierdziłam, że nie ma co, trzeba zacząć szykować żeby mieć spokojną głowę a potem będę mogła w spokoju sprzątać dom.

    Ja już też o tym myślę , torbę taką miękką mam wypraną i chyba zaraz spakuję część rzeczy bo nie powiem , trochę mnie nosi.

    38 lat
    🩵 2018
    🩵 2021
    🩷 2026
  • Flora96 Autorytet
    Postów: 604 949

    Wysłany: 16 sierpnia, 12:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lisiakitka domyslam sie, ze to musi być dla ciebie mega stresujące ☹️ najważniejsze żeby z dzidzia było wszystko w porządku. Skoro lekarze nie widzą nic co by mogło zagrozić ciazy to dobrze. Obyś nie musiała przedwcześnie rodzic 🤞

    08.24 6tc 💔
    11.25 cb 💔
    12.25 ⏸️🥹


    preg.png
  • Trypcio Autorytet
    Postów: 316 317

    Wysłany: 16 sierpnia, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My na weekend pojechaliśmy nad jezioro ze znajomymi do centrum nurkowego. Moj mąż z nimi nurkuje a ja siedzę i chilluje przy książce. On przeszczesliwy ze ma z kim zanurkować no bo ja nie mogę, mi sie jechac nie za bardzo chciało ale koniec końców moze i dobrze bo w domu zawsze bym sobie znalazla coś do roboty.
    Jeśli chodzi o ciuchy to ja dostalam troche od dzieci znajomych moich rodzicow, od siostry mojej przyjaciółki, rodzice ostatanio byli w stanach to kupili, coś tez dokupiłam, nic mam jeszcze nie poprane. Myślę ze jak skończę pracowac(jeszcze tylko do konca miesiąca...) to musze popatrzeć czego mam ile i tego co mi brakuje jeszcze kupić. Wydaje mi sie ze body, spodenek pajacyków itp mam juz sporo, ale na pewno musze dokupić skarpetki, kombinezony, czapeczki i innne takie na dwór.
    Kwestia sterylizacji to nie kupowałam sterylizatorów, podgrzewaczy itp myślę ze bede w garnku, ew thermomixie sterylizować, zastanawiam sie tez nad tymi woreczkami do Mikrofali. Laktator, smoczki, butelki itp tez musze jeszcze kupic(chociaż coś mam z gratisów od położnej wiec tez musze zobaczyc ile tego mam i czy sa porzadne)
    Z racji na to ze to moja pierwsza ciaza nie mam za bardzo porównania, ale myślę ze nie jest źle. Mam 30 lat wiec tak ani mało ani duzo. Mdłości mialam ale do wytrzymania, mecze sie bardziej, potrzebuje więcej snu caly czas. Największy problem to puchnięcie stop(wczoraj mąż mi wymasował to tak bolalo ze masakra ale naprawdę byla duza roznica). Biodra bolą mnie juz mniej, zaczyna boleć czasem spojenie i takie wlasnie bóle miesiaczkowe+twardnienie brzucha ale nie jest to coś nie do wytrzymania. Na szczęście zgagi dalej nie mialam ani razu. Trochę juz sie nie mogę doczekać az pójdę na zwolnienie, bo potrzebuje sie wyspać. Wstawanie o 5.45 mnie wykańcza

  • Void Autorytet
    Postów: 297 439

    Wysłany: 16 sierpnia, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też mam ten podgrzewacz- sterylizator z Neno, nie użyłam ani razu, ale mąż mówi- ,zostaw, może teraz się przyda’ 😅 dobrze, że kuchnię mamy dużą
    Ounai, przykro mi, miłoby było gdybyś na którąś mogła liczyć, zawsze to łatwiej. Ja na swoich nie mogę narzekać, generalnie mogę na nich liczyć zawsze, ale wiem że na pewno w szpitalu nie chce wycieczek żadnych, ale w domu to jeszcze nie gadaliśmy, nawet nie ma kiedy. Z teściową mam straszny problem, na pewno będzie się zwalać po porodzie ze swoimi cudownymi radami (głównie krytyka i klasyczki typu ,co Ty tam wiesz, ja dwójkę dzieci wychowałam’). Znowu będę strasznie rozdarta, bo w połogu ta kobieta działa na mnie jak płachta na byka 😅 w ciąży ani razu nie zapytała jak się czuję, czy cokolwiek mi pomóc czy chociażby nie podrzuciła obiadu, po prostu jak już się widzimy, to po to żeby zaspokoić jej potrzeby, a to ostatnia rzecz na jaką będę miała ochotę w połogu 🙈
    All_in_one a ile maluch waży? 😁

    👩🏻’97 🧔🏻‍♂️’95

    Niedoczynność tarczycy, hashimoto, IO, PCOS
    MTHFR hetero, PAI-1 homo 4G/4G
    Letrox 125, Glucophage XR 2000, PrenaCare Complete, Mio-inozytol 4g, Acard 150, Clexane 0,4, luteina 200mg

    8.2023 👧🏼 (1cs 🍀)

    Starania o rodzeństwo od 03.2024
    06.2025 ⏸️ zivafert + besins
    28.07 💔 poronienie zatrzymane 11tc/9tc
    11.2025 cb

    24.12.2025 ⏸️ luteina 200 mg, acard 75
    27.12 beta 86,22
    29.12 beta 227,2 acard 150
    06.01 pęcherzyk ciążowy i żółtkowy + clexane 0,6
    16.01 beta 43502, CRL 0,55 z ❤️
    03.02 CRL 2,87 FHR: 172 🥹
    26.02 I prenatalne: CRL 7cm FHR: 159 niskie ryzyka ❤️
    26.03 chłopczyk 🩵
    11.08 2806g
    30.11 3660g, 52 cm 🩵
  • kasia1518 Autorytet
    Postów: 3803 2783

    Wysłany: 16 sierpnia, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja Ounai mialam podobnie - zawsze myślałam, że w wieku 30 lat to będę myślała o trzecim dziecku a nie o pierwszym. Za mąż wyszłam szybko - zaraz po studiach, więc mialam 24lata, ale najpierw było, że czekamy jak dostanę umowę na stałe- więc minęło 2 lata, później zaczęliśmy się starać i po 3mc okazalo sie ze jestem chora - operacje, leczenie i zakaz zachodzenia w ciążę przez min. 2 lata, no a potem było takie ciśnienie że nie moglam zajść kolejne 2lata - lekarze,badania, sex pod zegarek i dupa... nie mogło zatrybić - psychiczna blokada i jak odpuścimy ( po tragedii w rodzinie) to 3mc pizniej bylam w ciazy.
    Druga to wpadka 6mc po cesarce. Potem mialam spirale na 3 lata i po wyciągnięciu znowu 3lata nic nie wychodziło, a jak zatrybilo to poronienia byly.


    LisiaKitka na pewno nie jest to komfortowa sytuacja, ale lepiej niech wszystko sprawdzą, a Ty będziesz miała spokojną głowę.

    W kwestii odwiedzin to ja mam rodzine 700km dalej, więc na pewno nikt nie przyjedzie. Za to ja tam muszę jechac na ślub brata 3 października.
    I tam bedzie całe moje rodzeństwo- dom pełen ludzi. Mam trochę dylemat, bo moja siostra ma 3 dzieci: 5lat, 4lata i 1.5 roku - te dzieci za każdym razem jak sie widzimy mają katar, kaszel i do tego nie są szczepione- nie chcialabym ich dopuszczać do małego, tylko nie wiem jak to rozegrać - macie pomysl ?
    Siostrze chyba powiem wprost, tylko z dziecmi bedzie gorzej, bo bedą chciały dzidzie zobaczyć 🙈
    Na salę tez Jasia nie planuje brać, zeby mi te wszystkie ciocie do niego nie zaglądały. Z boku sali dostajemy domek i moja koleżanka przyjedzie i bedzie siedziała z Jasiem a ja będę przychodzić na karmienie.
    Na miejscu mam teściów - do szpitala raczej sie nie wybierają po akcji jak zostali przez męża wyproszeni przy pierwszym porodzie, zresztą przy drugim ich nie było, bo teściowa zajmowała sie pierwszą córką, wiec jak wróciłam ze szpitala, to byla u nas w domu, ale szybko się ewakuowała. Teraz tez pewnie zostanie z dziewczynami. Juz mi mowila, ze jak coś, to ona na rozpoczęcie roku pojdzie z dziewczynami i do szkoly będzie je szykować i odprowadzać caly tydzien - ona mi duzo pomaga i moge na nią liczyć.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 sierpnia, 14:12

    Olo323 lubi tę wiadomość

    kasia1518

    age.png
    age.png
    event.png
  • Laurelli Autorytet
    Postów: 1780 2113

    Wysłany: 16 sierpnia, 14:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No u nas też ze względu na to że mieszkam na granicą, rodzina nie przyleci. A tu jest tylko szwagier, którego dzieci średnio interesują, więc przyjdzie jak powiemy, i nawet miesiąc po🤗
    Ale jak może któraś z Was pamięta, ja tam się cieszę że mi się nikt nie będzie na głowę schodził. Może jak drugie będzie w drodze to było by łatwiej. W grudniu będę miała 35 lat i do 40 planujemy żeby pojawiło się drugie 🤗 ale napewno muszę wrócić do pracy żeby macierzyński jakiś dostać.
    Zobaczymy co przyniesie życie.
    Tak jak Kasia wspomina, życie zaplanuje sobie to inaczej i my już wpływu nie mamy. Czekamy narazie na nasze pierwsze maleństwo i zobaczymy

    Ja kupiłam ten sterylizator bo nie mamy mikrofali w domu. Przypomniałyście mi jak ludzie w pracy się mi dziwili że nie używam mikrofalówki i jak my to podgrzewamy jedzenie 🙈
    To mówiłam, no na patelni lub w garnkach. Normalnie 🤣🫢

    kasia1518, Olo323 lubią tę wiadomość

    💃🏻35 🧔🏻‍♂️39
    🧬 PAI-1 4G/4G

    🌍 Życie & ciąża za granicą
    👧🏻 First baby girl 💖

    👼 10.2025 🕊️

    🤰🏻 03.02.2026 💖
    ✨ NIPT low risk & prenatalne OK
    🌸 13.05.2026 II prenatalne wszystko OK 🩷💎
    🪷 19.09.2026 Lilia jest z nami 💖

    age.png
  • Ounai Autorytet
    Postów: 17954 24841

    Wysłany: 16 sierpnia, 15:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Void, moja teściowa widziałam ostatni raz w Święta Bożego Narodzenia. Mojabtesciow ma 78 lat a postanowiła opiekować się swoją siostrą jeszcze starsza z głęboką demencją. Więcej krzywdy jej robi niż pomaga ale już przestaliśmy cokolwiek mówić bo nie da się jej przegadać. Myśli że ja zadzwoni do wnuków i zasypie ich pytaniami to wystarczy. Efekt jest taki że dzieci nie chcą z nią spędzać czasu ani nawet rozmawiać bo cóż, nikt nie lubi być codziennie przesluchiwany. A moja mama to osobowość narcystyczna w dodatku z uzaleznieniem od alkoholu wiec tu też głównie ona się liczy. Chociaż moja siostra mówi że dzieci moje uwielbia i oni w sumie lubią ja i ciągle o nią pytają. Dlatego tylko nie zrywam kontaktu, bo one nie wiedzą że babcia pije i dla nich to są zupełnie inne relacje. Wiem z doświadczenia że to, że relacja matka córka kuleje nie oznacza że dzieci nie są zakochane w babci. Mój tata i mój teść zmarli jeszcze przed moim ślubem więc ich nie mamy. Ale nauczyłam się funkcjonować sama, czasami aż za bardzo i trudno mi prosić o pomoc, czuję się dziwnie mimo że sama pomagam chętnie. Trzeba pomyśleć o terapii;)


    A te woreczki do sterylizacji wydają się być super. Raz że to można wszędzie wziąć ze sobą, dwa że kosztowały 14zl a są na 500 sterylizacji więc zakładam że jeszcze je komuś oddam.

    👩🏻‍🦰41🧔🏻39
    👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
    👱🏻‍♀2020 3520g SN (1cs) 38+3

    6cs po usunięciu jajowodu
    CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)

    AMH (4dc) 1,83 ng/ml

    Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
    Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
    9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
    23.04 19+0 251g
    25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
    30.04 Gensulin N - insulina nocna
    13.05 20+5 379g
    21.05 21+6 574g
    08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
    30.07 31+6 2045g
    13.08 33+6 2242g
    27.08 35+5 3137g
    03.09 36+6 3330g
    11.09 3000g 51cm

    age.png
  • Trypcio Autorytet
    Postów: 316 317

    Wysłany: 16 sierpnia, 15:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja z odwiedzinami mam problem. Moja mama nie rozumie ze nie chce zeby przyjeżdżała do szpitala. Moja mama jest ogólnie kochana, zawsze mogę na nią liczyć i wiem ze mi zawsze pomoże. No ale wolałabym zeby przyjechała juz na spokojnie jak bede w domu. Jak ostatnio coś zasugerowała ze nie wzięła dyżurów w 2 połowie wrzesnia zeby móc w każdej chwili do mnie przyjechać i jej powiedzialam ze do szpitala to wolałabym nie to mi powirdziala ze przecież tylko na sekundę. Chyba nie uda mi się tego jej wyperswadować. A tez z drugiej strony ja wiem ze ona sie tak cieszy bo to 1 wnuczka i po prostu nie moze sie doczekać.

  • Flora96 Autorytet
    Postów: 604 949

    Wysłany: 16 sierpnia, 15:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ounai, a jakieś szczególne woreczki do sterylizacji polecasz czy firma nie ma znaczenia? Może też się w to zaopatrze, bo trochę nie chce mi się tego gotowac w garnku 😅

    08.24 6tc 💔
    11.25 cb 💔
    12.25 ⏸️🥹


    preg.png
  • Yennefer# Autorytet
    Postów: 478 595

    Wysłany: 16 sierpnia, 16:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja z odwiedzinami to tak - w szpitalu totalny zakaz ;) jak rodzina nie rozumie , to zawsze możecie zgłosić do lady pielęgniarskiej że jest zakaz wpuszczania kogokolwiek poza partnerem na przykład.
    Po 1 dziecku na chwilę wpadli teście i mama (oddzielnie) do szpitala z kompletnie nie wiem po co - moja mama do tej pory sobie w brodę pluje po co tam szła. Byli 3 minuty. Po 2 nie było odwiedzin żadnych bo covid i rodziłam w innym mieście, było mi bosko samej
    Teraz w szpitalu odwiedzin poza mężem nie będzie. Chociaż na bank wpadną ludzie z mojego oddziału na minutę 😂 tego im nie wyperswaduje.
    W domu to obojętnie, nikt nigdy nie przesiadywał u mnie, nie robił imprez, na chwilę jak chcą to mogą wpaść. Ja jestem bardzo asertywna 😂 więc w razie czego powiem że koniec odwiedzin 😄
    Zresztą, co tu oglądać.. dziecko jak dziecko..

    Kasia powiem szczerze że mnie wcięło 😳 takie maluchy to wiadomo że z placówek przynoszą wszystko, a nie szczepione 😳😳 gdzie Twoje dziecko będzie miało góra miesiąc .. no nie wyobrażam sobie tego.

    kasia1518 lubi tę wiadomość

    38 lat
    🩵 2018
    🩵 2021
    🩷 2026
  • Ounai Autorytet
    Postów: 17954 24841

    Wysłany: 16 sierpnia, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Flora96 wrote:
    Ounai, a jakieś szczególne woreczki do sterylizacji polecasz czy firma nie ma znaczenia? Może też się w to zaopatrze, bo trochę nie chce mi się tego gotowac w garnku 😅
    Nie mam pojecia, jak kupowałam wyprawkę to zobaczyłam ze sprzedawca jakieś ma i po prostu wrzuciłam do koszyka. Myślałam że 5 woreczki to 5 wyparzeń a okazało się że jeden woreczek ma tam takie kwadraciki do skreślania, chyba 20x można użyć 1 woreczek (przesadziłam z tymi 500 użyciami na opakowanie chyba ok 100 jednak jest)

    Trypcio, w najgorszym wypadku wchodzi w grę kłamstwo, że nie wolno wpuszczać nikogo ;) Ale może lepiej jak wpadnie do szpitala na 30 min niż jak będzie na Ciebie czekać w Teoim domu żeby Was powitać od razu po powrocie ;)

    Trypcio lubi tę wiadomość

    👩🏻‍🦰41🧔🏻39
    👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
    👱🏻‍♀2020 3520g SN (1cs) 38+3

    6cs po usunięciu jajowodu
    CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)

    AMH (4dc) 1,83 ng/ml

    Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
    Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
    9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
    23.04 19+0 251g
    25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
    30.04 Gensulin N - insulina nocna
    13.05 20+5 379g
    21.05 21+6 574g
    08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
    30.07 31+6 2045g
    13.08 33+6 2242g
    27.08 35+5 3137g
    03.09 36+6 3330g
    11.09 3000g 51cm

    age.png
  • Ounai Autorytet
    Postów: 17954 24841

    Wysłany: 16 sierpnia, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie po 1 porodzie były pielgrzymki. Była mama i rodzeństwo ale ja wtedy cieszyłam się że mogę się pochwalić dzieckiem. Mieszkałam na Śląsku ale rodziłam 100km od domu i po drodze jeszcze do domu zatrzymalismy się u mojej mamy żeby pokazać prababci prawnuka (mama mieszkał z teściową). Ale nie to było najgorsze. 20 lat temu jak moja przyjaciółka urodziła a ja byłam gówniara która nie zdawała sobie sprawy z tego czym jest poród poszłam ja odwiedziec. I ona postanowiła też przyjść odwiedzić mnie i to niestety z facetem i z córką. Ja byłam padnięta bo moje dziecko w ogóle nie spało i ciagle płakało a w dodatku ja byłam po 16h porodu i 2h kangurowania zakończonych ok północy. I nie umiałam jej powiedzieć żeby sobie już poszła. Do tego te pielgrzymki odwiedzajacych w sali. Ciągle musiałam pilnować zeby kroczę zasłonić, piersi schować. Niby mężowie naprawdę się starali nie patrzeć ale mimo wszystko. A jak człowiek wstał z łóżka i więcej odchodów poszło i poleciało na podłogę to tak głupio się robiło.

    Drugie rodziłam z covidzie, nikt nie mógł odwiedzać, miałam super dziewczyny w sali, chodziłyśmy z biustem na wierzchu żeby się wietrzyło i goiło. Żal nam tylko było że mężowie dzieci nie widzą ale poza tym nie było ani jednej niezadowolonej z powodu zakazu odwiedzin. Pomagałyśmy sobie nawzajem, zwłaszcza tym po cesarkach.
    Podawałyśmy im wodę, pomagałyśmy dojść do łazienki jeśli potrzebowały. Kobiety naprawdę potrafią sobie pomagać.

    Do mnie ma przyjechać mąż z dziećmi ale mówił że będą na chwilę tylko żeby młodzież siostrzyczkę poznała i potem już do domu.

    W ogóle mężowi się nie chciało dziś gotować więc poszliśmy do knajpy. No i coś im klima nie działała. Myślałam że tam zejdę. Potem prosto na mszę i po tych 3h ledwo żyję.

    Yennefer# lubi tę wiadomość

    👩🏻‍🦰41🧔🏻39
    👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
    👱🏻‍♀2020 3520g SN (1cs) 38+3

    6cs po usunięciu jajowodu
    CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)

    AMH (4dc) 1,83 ng/ml

    Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
    Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
    9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
    23.04 19+0 251g
    25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
    30.04 Gensulin N - insulina nocna
    13.05 20+5 379g
    21.05 21+6 574g
    08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
    30.07 31+6 2045g
    13.08 33+6 2242g
    27.08 35+5 3137g
    03.09 36+6 3330g
    11.09 3000g 51cm

    age.png
  • Ounai Autorytet
    Postów: 17954 24841

    Wysłany: 16 sierpnia, 18:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia, no jedynie opcja jest taka, że jak siostra zapyta czy mogą przyjść zobaczyć małego, to wtedy musisz zapytać czy dzieci sa zdrowe i powiedzieć wprost, że sie boisz i masz nadzieję że się nie obrazi ale nie chcesz żeby z chorymi dziecmi przychodziła. Mi tesciowa przyjechała do dwutygodniowego dziecka z katarem i kaszlem. To był koszmar. W dodatku teraz mówi mi ze ja to zmyśliłam żeby ją oczerniać. To było przy pierwszym dziecku. Ja wtedy byłam tak szara myszka ale już nie wytrzymałam i zapytałam czemu to zrobiła a ona mi odpowiedziała, że niby co, miała czekać aż wyzdrowieje żeby wnuka zobaczyć? I tylko potwierdziła, że doskonale wiedziała że w tym stanie do noworodka nie powinna przyjeżdżać. Ja swoje dzieci zawszeod niemowlaków trzymam z daleka jesli są przeziebione. Też zawsze im mówię że mają być cicho jesli np ktoś z obcy z dzieckiem śpiącym w wózku jest w pobliżu. Jak córkę raz odbierałam z przedszkola to akurat znajoma też była pod przedszkolem po swoją prosto ze szpitala z noworodziem. Wysiadła z auta żeby mi pokazać malutka ale też na wszelki wypadek nie podchodziłam za blisko bo to jednak noworodzio a ja mogę przenosić jakieś wirusy.

    Naprawdę, niektórzy ludzie w ogóle nie myślą. Współczuję Ci Kasia tej sytuacji, bo na pewno nie będzie komfortowo. Tak naprawdę wszystko zależy od Twojej umiejętności stawiania granic.

    kasia1518 lubi tę wiadomość

    👩🏻‍🦰41🧔🏻39
    👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
    👱🏻‍♀2020 3520g SN (1cs) 38+3

    6cs po usunięciu jajowodu
    CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)

    AMH (4dc) 1,83 ng/ml

    Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
    Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
    9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
    23.04 19+0 251g
    25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
    30.04 Gensulin N - insulina nocna
    13.05 20+5 379g
    21.05 21+6 574g
    08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
    30.07 31+6 2045g
    13.08 33+6 2242g
    27.08 35+5 3137g
    03.09 36+6 3330g
    11.09 3000g 51cm

    age.png
  • kasia1518 Autorytet
    Postów: 3803 2783

    Wysłany: 16 sierpnia, 18:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yennefer# wrote:
    Ja z odwiedzinami to tak - w szpitalu totalny zakaz ;) jak rodzina nie rozumie , to zawsze możecie zgłosić do lady pielęgniarskiej że jest zakaz wpuszczania kogokolwiek poza partnerem na przykład.
    Po 1 dziecku na chwilę wpadli teście i mama (oddzielnie) do szpitala z kompletnie nie wiem po co - moja mama do tej pory sobie w brodę pluje po co tam szła. Byli 3 minuty. Po 2 nie było odwiedzin żadnych bo covid i rodziłam w innym mieście, było mi bosko samej
    Teraz w szpitalu odwiedzin poza mężem nie będzie. Chociaż na bank wpadną ludzie z mojego oddziału na minutę 😂 tego im nie wyperswaduje.
    W domu to obojętnie, nikt nigdy nie przesiadywał u mnie, nie robił imprez, na chwilę jak chcą to mogą wpaść. Ja jestem bardzo asertywna 😂 więc w razie czego powiem że koniec odwiedzin 😄
    Zresztą, co tu oglądać.. dziecko jak dziecko..

    Kasia powiem szczerze że mnie wcięło 😳 takie maluchy to wiadomo że z placówek przynoszą wszystko, a nie szczepione 😳😳 gdzie Twoje dziecko będzie miało góra miesiąc .. no nie wyobrażam sobie tego.

    I właśnie mnie to przeraża- moja siostra nie miala nigdy takiego podejscia - jej mąż ma "coś z glową" przepraszam za wyrażenie ale kiedyś mialam z nim dyskusje ostrą na ten temat. Ja z kolei szczepie na wszystko - nawet meingokoki dodatkowo i sama siebie teraz w ciąży, żeby dać ochronę maluchowi.
    Mój mąż mówi, żebym poki co nic jej nie mówiła, ze jak pojedziemy i zobaczymy ze dzieci maja katar czy kaszel ( a powiem szczerze że zawsze ktoreś ma - nawet latem) to jej wtedy zwrócić uwagę że nie chce żeby jej dzieci zbliżały się do małego. Ale ona taka jest... dziecko płacze, ucho boli ze nie da sie dotknąć, leci wyciek z ucha, nie słyszy, a ona nie idzie do lekarza, bo samo przejdzie albo wkłada czosnek w to ucho i dziecko sie męczy 3tyg. Ale jest dorosła. Ja już na nią nie mam pod tym względem sily. Oby tylko żadna tragedia jej nie dotknęła pod tym względem.

    kasia1518

    age.png
    age.png
    event.png
  • kasia1518 Autorytet
    Postów: 3803 2783

    Wysłany: 16 sierpnia, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ounai wrote:
    Kasia, no jedynie opcja jest taka, że jak siostra zapyta czy mogą przyjść zobaczyć małego, to wtedy musisz zapytać czy dzieci sa zdrowe i powiedzieć wprost, że sie boisz i masz nadzieję że się nie obrazi ale nie chcesz żeby z chorymi dziecmi przychodziła. Mi tesciowa przyjechała do dwutygodniowego dziecka z katarem i kaszlem. To był koszmar. W dodatku teraz mówi mi ze ja to zmyśliłam żeby ją oczerniać. To było przy pierwszym dziecku. Ja wtedy byłam tak szara myszka ale już nie wytrzymałam i zapytałam czemu to zrobiła a ona mi odpowiedziała, że niby co, miała czekać aż wyzdrowieje żeby wnuka zobaczyć? I tylko potwierdziła, że doskonale wiedziała że w tym stanie do noworodka nie powinna przyjeżdżać. Ja swoje dzieci zawszeod niemowlaków trzymam z daleka jesli są przeziebione. Też zawsze im mówię że mają być cicho jesli np ktoś z obcy z dzieckiem śpiącym w wózku jest w pobliżu. Jak córkę raz odbierałam z przedszkola to akurat znajoma też była pod przedszkolem po swoją prosto ze szpitala z noworodziem. Wysiadła z auta żeby mi pokazać malutka ale też na wszelki wypadek nie podchodziłam za blisko bo to jednak noworodzio a ja mogę przenosić jakieś wirusy.

    Naprawdę, niektórzy ludzie w ogóle nie myślą. Współczuję Ci Kasia tej sytuacji, bo na pewno nie będzie komfortowo. Tak naprawdę wszystko zależy od Twojej umiejętności stawiania granic.

    Bardzo nie zapytam bo wszyscy będziemy w jednym domu 🙈 tyle ze pokoje osobno - oni swój i my swój. Ale zjedzie sie caly dom ludzi. I ona ma do rodziców godzine a ja 7h więc jak zajadę to na pewno wszyscy bedą i każdy będzie chcial zobaczyć małego.
    Ja problemu nie mam ze stawianiem granic, tylko czasami robie to zbyt bezpośrednio ( w sensie ze za ostro) I mąż mnie hamuje, szczególnie w stosunku do moich rodzicow czy rodzeństwa - bi widzimy sie 3-4rqzy w roku i zawsze mowi, ze po co zostawiać niesmak albo się klocic.

    kasia1518

    age.png
    age.png
    event.png
  • Laurelli Autorytet
    Postów: 1780 2113

    Wysłany: 16 sierpnia, 19:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia ja się nie dziwię że stawiasz granicę jak takie sytuacje macie w domu 🤯
    A z szkoły nie upominają jej że chore dzieci wysyła?

    💃🏻35 🧔🏻‍♂️39
    🧬 PAI-1 4G/4G

    🌍 Życie & ciąża za granicą
    👧🏻 First baby girl 💖

    👼 10.2025 🕊️

    🤰🏻 03.02.2026 💖
    ✨ NIPT low risk & prenatalne OK
    🌸 13.05.2026 II prenatalne wszystko OK 🩷💎
    🪷 19.09.2026 Lilia jest z nami 💖

    age.png
  • Ounai Autorytet
    Postów: 17954 24841

    Wysłany: 16 sierpnia, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laurelli, jakbyś miała zostawić w domu dziecko za każdym razem jak ma katar to musiałabyś pracować 4 miesiące w roku a resztę siedzieć z dziećmi. W idealnym świecie powinno się dziecko zostawić w domu jak ma katar czy kaszel ale prawda jest niestety taka, że jeśli nie masz oprócz przedszkola niani albo dziadków którzy nie pracują i będą tygodniami siedzieć z wnukami to nie
    Możesz sobie pozwolić na to, żeby dziecko z katarem zostawić w domu. Drugą sprawa jest taka, że często ten katar nie jest wybitnie groźny a kaszel wynika z odkrztuszania. U mojej córy w przedszkolu w zimie to na palcach jednej reki policzysz dzieci bez kataru i kaszlu.

    Kasia rozumiem o czym mówisz. Tak jak piszesz, wtrącanie się nic nie da. Oni mają swoje przekonania i ich nie zmienisz. Ja też do mojej rodziny potrafię ostro wyskoczyć. Ale już się z mężem nauczyliśmy że mamy jakieś swoje doświadczę z młodości i nie stopujemy się wzajemnie. Bo mój mąż też czasami ostro jedzie teściowej jak go wkurzy;)

    Laurelli, Olo323 lubią tę wiadomość

    👩🏻‍🦰41🧔🏻39
    👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
    👱🏻‍♀2020 3520g SN (1cs) 38+3

    6cs po usunięciu jajowodu
    CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)

    AMH (4dc) 1,83 ng/ml

    Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
    Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
    9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
    23.04 19+0 251g
    25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
    30.04 Gensulin N - insulina nocna
    13.05 20+5 379g
    21.05 21+6 574g
    08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
    30.07 31+6 2045g
    13.08 33+6 2242g
    27.08 35+5 3137g
    03.09 36+6 3330g
    11.09 3000g 51cm

    age.png
  • kasia1518 Autorytet
    Postów: 3803 2783

    Wysłany: 16 sierpnia, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laurelli wrote:
    Kasia ja się nie dziwię że stawiasz granicę jak takie sytuacje macie w domu 🤯
    A z szkoły nie upominają jej że chore dzieci wysyła?

    Najmłodszy to siedzi z nią w domu.
    A ta 5latka i 4latek są zapisani do przedszkola katolickiego przy kościele i szczerze powiem, że więcej nie chodzą jak chodzą - siedzą z nianią, bo mają jeszcze sporadycznie nianie. Jak tylko na grupie rodziców jest informacja o jakies chorobie, to ona nie puszcze dzieci.

    Ja juz jej takie linki z artykułami wysylam - typu ze sanepid sprawdza, kto się szczepi i bedą kary po 5tys. Albo ze epidemia Odry czy krztuśca nam grozi.
    Wiem że ta najstarsza córka jakieś szczepienia na początku miała, ale po pierwszej dawce na pneumokoki miala odczyn na ręku i ją bolała i ona mowi ze to nop i przestała szczepić 🙈🤦‍♀️
    Przyjęła taktykę ze nie komentuje tego, tak samo moich szczepień w ciąży też widzę, że nie komentuje.
    Rodzice moi tez przyjęli taktykę ze nie komentują, nie zwaracaja uwagi - mimo, że są za szczepeniami. A jej teście ... no wiadomo, mąż siostry jest po kimś any-szczepionkowcem.
    W przedszkolu chyba nie sprawdzają czy dzieci sa szczepione - ja się przynajmniej z tym nie spotkałam, w szkole też nie.
    Ale przychodnie dzwonią przecież jak są jakieś opóźnienia wg kalendarza szczepień.

    Yennefer#, Mamacita, Olo323 lubią tę wiadomość

    kasia1518

    age.png
    age.png
    event.png
‹‹ ‹ 387 388 389 390 391 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Raport "Jak rodzą Polki?" - doświadczenia kobiet na temat opieki okołoporodowej w Polsce

Fundacja “Rodzić po ludzku” w czerwcu opublikowała najnowszy raport na temat opieki okołoporodowej w Polsce. Jak rodzą Polki? Jak wygląda opieka okołoporodowa w naszym kraju? Przeczytaj zaskakujące wnioski!   

CZYTAJ WIĘCEJ