🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Fox wrote:W ogole dziewczyny! Tak mnie rozłożyło, ze kaszle i swiszcze 😶 chyba jutro pójdę do lekarza, ale co on mi pomoże na końcówce ciazy? Zjadłam 3 ząbki czosnku, popiłam mlekiem z miodem, wypiłam syropek na kaszel syna i czekam na cud 🤣
We wtorek wizyta u Gina i nie wiem czy nie przełożyć? Z drugiej strony to moja ostatnia wizyta i decydujaca czy w poniedziałek mnie polozy do szpitala 😶
Jakies porady? Cos Was szybko stawia na nogi?
Nic. Czas. Kazda choroba przeziębieniowa potrzebuje czasu i wypoczynku żeby minęła. Nie ma cudownych leków , które postawią na nogi w chwilę.
Ja bym przełożyła wizytę, nie szła bym chora do poczekalni z innymi ciężarnymi. -
Wyszlam! Całe szczęście z łożyskiem nic się nie dzieje, dzidzia coraz większa. Moje ciało po prostu się przygotowuje do porodu i tak reaguje, może też jestem mocniej ukrwiona czy coś ze naczynka pękają. 👍
Mam nakaz oszczędzania się, dużo leżeć odpoczywać. I oby jeszcze te 3 tygodnie żeby ciąża była donoszona na spokojnie i może lokatorka opuszczać swoje mieszkanie. 🙂 To już tak blisko.. a dopiero co tutaj się poznawałyśmy, o betach pisałyśmy, o wynikach itp. Ale czas leci..
Trypcio, Ounai, Nutka15, Void, Kate3330, Eggi, Nati96De, Yennefer#, Laurelli, Paola2604, KarolinaHildegarda, Fox, Flora96, Olo323, kasia1518, czarująca lubią tę wiadomość
-
Włączyłam pierwszą turę prania ubranek, zobaczymy czy po 6 latach wystarczy jak je raz wypiorę czy będzie trzeba dwukrotnie.
Lisiakitka dobrze że idziesz do domu, lepiej odpoczywać u siebie. W szpitalu wiadomo jak jest
Laurelli lubi tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
Insulina nocna
Rośnij maluszku

-
Lisiakitka super! dobrze że skończyło się tylko na strachu. Odpoczywaj teraz ☺️
Ounai powodzenia z praniem - ja jak zaczynałam to wydawało mi się że szybko pójdzie, a jak człowiek wystartował z praniem tak nie mógł z tego wyjść 🙈 ja wczoraj puściłam ostatnią pralkę z kokonem i dokupionymi pajacykami.
Zaliczyłam też prawdopodobnie ostatnią Diagnostykę z brzuszkiem 🙈 w ogóle było tyleee ludzi, ale pozytywnie się zaskoczyłam bo zostałam przepuszczona i szybko załatwiłam temat. Jutro KTG i badanie przepływów i pewnie ostateczna decyzja czy infukcja faktycznie za tydzień 🙈
Nati96De, Laurelli, Paola2604 lubią tę wiadomość
-
Jeszcze chciałam wypowiedzieć się nt odwiedzin po porodzie. Ja też jestem za świętym spokojem i już poinformowałam bliskich o zakazie odwiedzin w szpitalu. Mają czekać aż będę gotowa. Moja mama jest w gotowości, więc w każdej chwili przyjedzie jak będę potrzebować jej pomocy, a to moje pierwsze dziecko, więc może być różnie.
Ale mam taką rozkmine, że jesteśmy bardzo indywidualistycznym społeczeństwem. We Włoszech to kobieta w ciąży często przeprowadza się już na etapie ciąży do matki i tam się nią zajmują aż do końca połogu (ja sobie nie wyobrażam tego). W krajach dalekiego wschodu też do opieki poporodowej zaangażowana jest cała rodzina, w Afryce cała wioska. I mam taki dysonans między „ja sama”, a „zaopiekujcie się mną i moim domem żebym ja mogła opiekować się dzieckiem”. -
Na pewno trzeba znaleźć w tym balans - połogu nie przeżyłam (jeszcze :p), ale Wy najlepiej wiecie że to wymagający czas. Myślę że pomoc rodziny jest nieoceniona (np. podrzucenie czegoś na obiad, czy zabranie starszego dziecka na kilka godzin z domu itp.), ale osobiście nie wyobrażam sobie że teściowa przyjeżdża na kilka tygodni i krząta mi się po domu. Może fizycznie by mnie to odciążyło, ale nerwowo bym tego nie wytrzymała 😃
-
Ja z 1 dzieckiem nie miałam żadnych odwiedzin, spokój. Jak urodziła się moja córka, ja już mamy nie miałam- teściowie oszaleli że dziewczynka. Teść naciskał mocno męża. Mówię ok ale na 5 minut. Przyjechali i jak tylko ich zobaczyłam wewnętrznego szału dostałam. Teść z włączoną kamerą wchodzi. Czujecie. Ja tu po porodzie a on nagrywa mnie i dziecko. I głupio się cieszy. Kazałam im to usunąć itd itp zdenerwowałam się mocno. Wiem że nie usunęli i pokazali rodzinie i znajomym. Nigdy więcej. Teść już nie żyje ale teściowej też za szybko nie zaproszę teraz. Mam taki uraz do nich za tamto , bez pytania, bez zgody i uprzedzenia. Z resztą teściowa nie interesuje się za bardzo niczym, mieszka 2 ulice dalej a liczyć na nią nie można. Także przy tym porodzie tylko mąż i ew na chwilę dzieci bo są już duże - ostatecznie podejmiemy decyzję w szpitalu ☺️
Ja sama też nie jeżdżę do nikogo do szpitala. Byłam tylko u siostry jak urodziła córkę. Uznałam że nie mamy mamy to ją odwiedzę, dam kwiatki. Trwało to kilka minut, na korytarzu ☺️2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
2010- syn👶duphaston
2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
2024-ciaza zatrzymana,
poronienie 11 tydz, duphaston
2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin
Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo
Po 7 ciąży
HLAC C1 grupa *07 *12
Kir AA
Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var
Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
Ciąża 8
2026- w trakcie - accofil, luteina , acard 150, neoparin 0,4

-
Jak się ma tę pomoc na wyciągnięcie ręki to fajnie jest sobie to dozować, ale moja rodzina jest na drugim końcu Polski i nie przyjadą na 5min, więc u mnie jest kwestia już zostania na dłużej. I tak jak ich kocham, tak weekend mi wystarcza 🤭 ale z noworodkiem to ja nie wiem czy wytrzymam nawet tyle w ich towarzystwie. To ich pierwsza wnuczka i też szaleją 😬 a narzeczony rodziców nie ma, rodzeństwo ma swoje rodziny, więc oni faktycznie wpadną i wypadną za chwilę. Problem jest raczej po mojej stronie. Po prostu zobaczymy jak to będzie. Nie muszę przecież teraz decydować na szczęście ☺️
-
Moja tesciowa jak do mnie przyjechała to z dzieckiem nie pomagała bo się bała że zrobi mu krzywdę. Domu nie sprzątała bo nie lubi a poza tym jej bałagan nie przeszkadza i dla niej dopóki da się przejść jest czysto. Gotować jej się nie chciało i tylko pytała co dziś na obiad zrobię i czy mogę jej podać herbatę. Tak więc tesciowa ma bana bo ja jej nie będę obsługiwać w połogu. Niestety moja tesciowa jest totalną egoistką i ja staram się jej unikać bo każdy kontakt z nią mnie drażni i denerwuje.
Z moją mamą wkurza mnie to że ona wie lepiej. I nie chce tego słuchać. Ona niestety też nie zawsze ma wyczucie. Jak urodziłam córkę to położna zrobiła mi zdjecie.wyslalm mężowi i mamie. Byłam strasznie zmeczona. Widać na tym zdjęciu że jestem wykończona porodem. I coś mnie tknęło i pisze do mamy żeby tego na fb nie wysyłała przypadkiem a ona już prawie posta miała gotowego. Wiecie, nie przyszło jej do głowy że nie chce się dzielić z całym światem zdjęciami na ktorych jestem padnięta i ledwo żywa.
Nati, ja stwierdziłam że zdecyduje kiedyś tam jak dziecko się urodzi. Tak jak mówisz, nie musimy decydować teraz.👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
Insulina nocna
Rośnij maluszku

-
Yennefer# wrote:Nic. Czas. Kazda choroba przeziębieniowa potrzebuje czasu i wypoczynku żeby minęła. Nie ma cudownych leków , które postawią na nogi w chwilę.
Ja bym przełożyła wizytę, nie szła bym chora do poczekalni z innymi ciężarnymi.
Oczywiście, że czas musi minąć. Ale pomaganie sobie z uciążliwymi dolegliwościami to nie przestępstwo 😇
Dogadałam się z doktorkiem, że przyjdę na sam koniec.
Flora96, Yennefer#, Ounai, Trypcio, Paola2604, Olo323, Nati96De, czarująca lubią tę wiadomość
91'
10.2023⏸️->07.2024 🩵Synek
07.2025 💔 7+2 (puste jajo)
10.2025 💔 10+1 (chłopiec triploidia)
21.12 ⏸️ 10 dpo
27.12 beta 239,4 mIU/ml || Prog 26,70
29.12 beta 339,0 mIU/ml 💔 || prog 25,64
31.12 beta 569,8 mIU/ml || prog 19,58
02.01.2026 beta 1281,7 mIU/ml 🤯 || prog 18,95
23.02 I prenatalne - 6,25cm FHR: 151bpm - ryzyka niskie- 🩵
15.04 II prenatalne - 346g chłopiec 🩵
24.06 III prenatalne - 1709g 🩵
29.07 34+5 3202g 😳

-
Kate3330 wrote:Na pewno trzeba znaleźć w tym balans - połogu nie przeżyłam (jeszcze :p), ale Wy najlepiej wiecie że to wymagający czas. Myślę że pomoc rodziny jest nieoceniona (np. podrzucenie czegoś na obiad, czy zabranie starszego dziecka na kilka godzin z domu itp.), ale osobiście nie wyobrażam sobie że teściowa przyjeżdża na kilka tygodni i krząta mi się po domu. Może fizycznie by mnie to odciążyło, ale nerwowo bym tego nie wytrzymała 😃
Tak.. tylko że najczęściej rodzina właśnie nie chce w ten sposób odciążać matki - jak zabrać dziecko na parę godzin.. tylko przychodzi , siedzi i oczekuje atencji
i jeszcze wspaniałe komentarze jak to ja nie mam ciężko, i jak ja sobie teraz poradzę ;P
A dziękuję, sama najlepiej sobie poradzę ;P
Paola 🤦🤦 mowę mi odjęło.
Ounai, tutaj też mi odjęło, zwłaszcza za pomysł wstawienia posta na media społecznościowe 🤦 to są zdjęcia do rodzinnych albumów a nie dla postronnych osób.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 12:26
-
No właśnie coś mnie tknęło żeby jej napisać, że takie na fb to ja jej wyślę później. Jednak znam swoją matkę

Yennefer właśnie o to chodzi, że rodzina nie chce odciążac, nie chce być wioską. Uważam, że pokolenie naszych rodziców jest najgorszymi rodzicami ever. Nie chcą pomagać dzieciom, są roszczeniowi i uważają że wszystko im się należy. Użalają się nad sobą że mieli ciężko i oczekują, że teraz wszyscy będą skakać wokół nich a nie odwrotnie. To jest pokolenie ludzi, którzy upychali swoje dzieci do dziadków i ciotek i które jednocześnie nie zamierza pomagać w wychowywaniu wnuków.
U mnie ubranka już w suszarce, ładnie pachną mimo 6 lat w piwnicy, jednak odkarzacz do płukania robi robotę i już załadowałam sobie pościel córki. Za godzinę się się skończy to wrzucę sobie kurtki jesienne dzieci. Z praniem dla Marysi i bieżących rzeczy myślę, że zejdzie mi z 2 tygodnie na spokojnie zanim wypiorę wszystko. Ale rozpisałam sobie cały plan prania więc na luzaka mam nadzieję, że zdążę
Powiem Wam dziewczyny hit. Mój mąż tak się nastawił, że nasze dzieci zawsze czekają do terminu i nigdzie się nie wybierają, że w ogóle nie słuchał jak pytałam lekarza czy przy cukrzycy jest za indukcją czy nie (A pytałam jeszcze w 1 trymestrze). No i mój mąż mówi mi, że mu cały jego plan zaburzyłam tym wcześniejszym porodem. Mówię Wam jakim wybuchłam śmiechem jak to usłyszałam. Aż go zapytałam czy on rzeczywiście w mojej ciąży zaplanował sobie dzień porodu i czy w bobasem o tym rozmawiał, bo mnie to rozbawiło na maksa. Faceci to jednak mają jakiś inny świat... zaplanował sobie datę porodu... hahaha👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
Insulina nocna
Rośnij maluszku

-
Powiem wam ze jest smutno mi jak czytam co piszecie. Moi rodzice nie sa idealni, tego na pewno powiedzieć o nich nie mogę. Ale zawsze mogę na nich liczyć. W każdej sytuacji. Wiem ze ogólnie bede zdana raczej na siebie bo nie mieszkam blisko, mam ok 150 km od nich, teściowie za to to długa historia, na ten moment sa w trakcie burzliwego rozwodu i szczerze mówiąc w ogóle nie biorę ich pod uwage. Ale wiem ze jak bede miala problem i zadzwonię do mojej mamy to ona wsiądzie w samochod i za 2h bedzie choćby miala stanąć na głowie zeby to ogarnąć.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 13:05
-
Ja dziś byłam sie zaszczepic na rsv . Już bez przygod samochodowych, mama mnie zawiozła 🫣😁 teraz tylko czekac na objawy po 🫣
Jeśli chodzi o rodzicow to ja na swoich moge liczyć. Biorą urlop wakacyjny pod mój poród. Nie bede musiala przez te kilka dni się martwić o córkę i jej szkole. Chociaz mąż też bierze wolne. Przynajmniej obiadki będą ciepłe codziennie. Przy córce mama też mi sporo pomagała. Teraz też się zastanawiałam czy chce tego ich urlopu akurat w tym czasie, ale stwierdziłam, że to będzie dobra opcja dla Marysi bo ja jak nie dam rady to bedzie ktoś kto jej ten czas poświęci.👩32👨🏼34👧9 (33tc) & 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Miło się czyta że macie takie wsparcie w rodzicach ❤️
Dziewczyny czy kupujecie szumisie? Pytam bo nie miałam przy dzieciach, tylko w grę wchodziła karuzela i suszarka 😄
Pamiętam że ktoś tu z was kupił wydrę fischera. Czy lepiej tą wydrę czy coś z tych szumisiow oryginalnych? Na jaką markę patrzeć , co jest najlepsze?2009-puste jajo płodowe - poronienie samoistne
2010- syn👶duphaston
2021-ciąża zatrzymana, poronienie 9 tydz
2013-córka👶duphaston, luteina, polocard
2024-ciąża zatrzymana poronienie 8 tydz TR18, duphaston
2024-ciaza zatrzymana,
poronienie 11 tydz, duphaston
2025-poronienie samoistne 6 tydz, duphaston+neoparin
Po 6 ciąży MTHFR1268 homo+Pai/serpine homo
Po 7 ciąży
HLAC C1 grupa *07 *12
Kir AA
Obecne : 2DL1, 2DL3, 2DL4 norm, 2DL4del, 2DS4(del - 22p) 3DL1, 3DL2, 3DL3, 2DP1, 3DP1 norm
Nueobecne: 2Dl2, 2DL5(grupa1) 2DL5 (grupa2) 2DS1, 2DS2, 2DS3, 2DS4norm, 2DS5, 3DS1.3DP1 var
Zespol antyfosfolipidowy-wykluczony
Ciąża 8
2026- w trakcie - accofil, luteina , acard 150, neoparin 0,4

-
Ja planuje kupić wydrę. Przy mojej córce szumiś się nie spisał. Szkoda mi kasy tyle wydawać. U nas szła suszarka w ruch w kryzysowych sytuacjach.
Paola2604 lubi tę wiadomość
👩32👨🏼34👧9 (33tc) & 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Ja chyba z takimi gadżetami poczekam aż się urodzi i zobaczę jakie dziecko mi się wylosowało 😅
Za to dostaliśmy od znajomych tą skarpetkę Owlet więc super, bo to droga sprawa.
Ależ mnie dziś przechodzą prądy tam na dole 😬 Młody też wbija mi dziś nóżki wszędzie. -
Nadrobiłam! 😊
Lisiakitka super, że wyszłaś- co w domu to w domu😊 odpoczywaj i oszczędzaj się ile możesz 😊
Ja miałam wczoraj totalnie dzień do dupy, pokłóciłam się z mężem, ale nawet nie wiem jak do tego doszło, poszło oczywiście o opóźnienia w remoncie i ja mu zwróciłam uwagę, że nie chcę żeby mówił swojej rodzinie kiedy mam mieć dokładnie cesarkę, niech powie po (bo spotkaliśmy jego kuzynkę pod cmentarzem) jakoś nie wiem, stresuje mnie dodatkowo takie tłumaczenie się dlaczego już i sama świadomość, że wszyscy będą wiedzieć… a jak wyjdzie, że jednak cesarka będzie w przyszłym tygodniu to co? Będę się musiała tłumaczyć dlaczego jednak wcześniej…
Ja przez tą wymianę zdań i przez to, że wczoraj się fatalnie czułam to się popłakałam…
I tu jest nasz największy problem odkąd jesteśmy razem, pracujemy nad tym ale nadal nie umiemy wypracować „naszego rozwiązania”
Bo ja jestem wysoko wrażliwa i płaczę dużo (przy stresie, nerwach) i jak mi źle to trzeba mnie wysłuchać, pozwolić się wyżalić i jeśli już coś mówić to „motywować” że będzie lepiej, to mi pomaga…
Natomiast mój mąż, jak Wam kiedyś pisałam, stracił ojca, bo popełnił samobójstwo i jak jako dziecko nakrywał mamę, że płacze, to miał strach, że zrobi to samo..
Więc jak płacze/mam doła to on ma jakieś nerwy i wchodzi w tryb „ogarnij się/działaj” (kiedyś w takich sytuacjach potrafił na mnie nakrzyczeć, że jak się zachowuje mam się ogarnąć i przestać) a na mnie… takie coś działa jeszcze gorzej… jeszcze bardziej mi przykro/więcej płacze…
(W ogóle jesteśmy ze sobą ponad 10 lat, a wiecie że do tego co powoduje taka jego reakcje doszliśmy może z jakieś 2 lata temu na terapii? Niesamowite jak długo czasem trzeba kopać i grzebać żeby odkopać pewne „traumy?”)
No i najpierw jak się popłakałam to powiedział mi „to sobie płacz” a po jakiś 15 minutach jak wróciłam do niego i synka i zobaczył mnie taką zapłakaną, to rzucił znowu „i po co tak beczysz, co się takiego stało?”
Więc się wkurzyłam i rzuciłam, że może dlatego że ciężko mi już psychicznie i fizycznie, że jestem na końcówce ciąży, że może hormony a może dlatego, że po raz kolejny mimo że wie, że takie reakcje źle działają on i tak reaguje złością…
Oczywiście mnie przeprosił, ale ja się zezłościłam i zabrałam synka do przyjaciółki a on kładł listwy w domu…
Wieczorem jak wrócił widziałam, że bardzo go dojechała nasza kłótnia, przeprosił..
rozumiem też jego napięcie, bo widzę że obwinia się tym że nasz remont nie skończył się planowo i uważa, że nie dla rady i zawiódł nas tym.. a ja w ogóle nie mam do niego o to pretensji..
W złości wczoraj zamówiłam już wszystko dla dziecko, łóżeczko, materace, prześcieradła, wzięłam te ręczniki co pisała Ounai, teraz zostaje wyprać co przyjdzie i się spakować.
Ja dostałam sterylizator jak się synek urodził, ale teraz na czas remontu tak spakowałam, że nie wiem gdzie jest, więc polecę z garem i tyle 🤷♀️ do szpitala biorę tylko smoczek, butelek nie biorę, laktatora też nie, najwyżej mąż mi podwiezie👩❤️👨 31 lat
👩- hashimoto, PCOS
👨🦰- okaz zdrowia
2019r - 19 tc 💔
11.2022 - 💙👶 (12cs)
06.2025- PROJEKT- RODZEŃSTWO ❤️
24.12 - ⏸️🥹
29.12- beta: 439 prog. 17,60
31.12- beta: 841
26.01- 2 cm fasolki 😍
17.02- 4,98 cm dzidziorka 🥰
20.02- I prenatalne idealnie, 5,46 cm dziewczynki (?) 💝🥹
10.03- 180g zdrowej Dziewczynki 💖
7.04- 280g Akrobatki 👧
16.04- II prenatalne- 384g zdrowej Dziewczynki ♥️
13.05- 780g Dziewczyny 😁
2.06- 997g Dzidziulka 🌸

-
Co do odwiedzin, to myślę że wiele zależy od sytuacji- jak ja rodziłam synka to były w szpitalu jeszcze „zasady okołocovidowe” i było można odwiedzić tylko godzinkę, ja trafiłam na okropne położne (które myślę, że były mocnym czynnikiem mojej depresji poporodowej, tak można mieć depresję poporodową nawet gdy marzyło się tyle czasu o dziecku) i czekałam jak jakieś zwierzątko na godzinę 14 żeby mąż mógł do nas przyjechać chociaż na chwilkę. Oddałabym wtedy sporo, żeby odwiedził mnie ktokolwiek i ktoś ze mną pobył…
Tak samo po powrocie- mąż był z nami dwa dni, a później musiał wrócić do pracy, nikt nie chciał mnie „za szybko” odwiedzić i dać mi czas, więc siedziałam przy ekstremalnie deszczowej pogodzie sama, z płaczącym i nieśpiącym dzieckiem, nie wiedząc co robić…
Oczywiście wstyd było mi prosić o pomoc…
Dla mnie to był koszmar, serio oddałabym wiele żeby ktokolwiek mnie odwiedził…. A ja siedziałam, płakałam sama albo z dzieckiem i miałam tylko czarne scenariusze i czekałam aż mąż wróci z pracy… (a pracował wtedy po 12-14h)
Więc myślę, że dużo zależy po prostu od sytuacji…
Oby u każdej było tak, jak tego potrzebuje 😊👩❤️👨 31 lat
👩- hashimoto, PCOS
👨🦰- okaz zdrowia
2019r - 19 tc 💔
11.2022 - 💙👶 (12cs)
06.2025- PROJEKT- RODZEŃSTWO ❤️
24.12 - ⏸️🥹
29.12- beta: 439 prog. 17,60
31.12- beta: 841
26.01- 2 cm fasolki 😍
17.02- 4,98 cm dzidziorka 🥰
20.02- I prenatalne idealnie, 5,46 cm dziewczynki (?) 💝🥹
10.03- 180g zdrowej Dziewczynki 💖
7.04- 280g Akrobatki 👧
16.04- II prenatalne- 384g zdrowej Dziewczynki ♥️
13.05- 780g Dziewczyny 😁
2.06- 997g Dzidziulka 🌸

-
U nas chyba będzie tak, że mąż tylko zawiezie mnie do szpitala, będzie ze mną w dzień cesarki i w ten dzień będzie na odwiedzinach a później chyba dopóki nie wyjdziemy nie będzie nas odwiedzać, żeby po wyjściu wziąć wolne. W razie co jak będzie mi źle, poproszę żeby przyjechała moja mama- chętnie przyjmę jej pomoc żeby chociaż ze spokojną głową się umyć, a ona by pilnowała maluszka w tym czasie.
Odwiedziny w domu uzgodniliśmy, że przyjada jak im pójdziemy, ale też moi rodzice mają urlopy żeby pomóc nam z synem ewentualnie zabrać go do przedszkola/odebrać czy zrobić mu jakieś rozrywki popołudniami 😊
Z bratem uzgodniłam, że chyba przyjadą dopiero w listopadzie na 1 listopada i wtedy się zobaczymy, też mówi, że dzieciaki zaczynają szkołę/ przedszkole i żłobek więc ma nadzieję, że do listopada przejdą już pierwsze infekcje 😅
Teściowa to nie wiem, ale jak wpadnie to wypiję kawę i od razu wyjdzie, bo ona w wiecznym biegu i byle ją obsłużyć i wyjść 😅
Pamiętam jak poprzednio w jakimś drugim miesiącu przyniosła mi jelitowke, to takie miałam przeczyszczenia, że nie mogłam sobie poradzić a jak po jakimś czasie już żartem rzuciłam „że ale mi mama prezent przyniosła” to odpowiedziała „aaa to od Ciebie miałam tą jelitowke? Tak myślałam skąd ja to miałam, boże myślałam że flaki mi wypadną” także taki typ 😉
(Ja nie wychodząca nigdzie zaraziłam ją jelitówka, gdzie ona ma pracę że ma styczność z wieeeeloma ludźmi)
A jeszcze chciałam heheszkę opowiedzieć, propo szamponu Czarującej- ja od lat rozjaśniłam włosy na jasny blond, no i 4 lata temu wyszła taka seria odżywek z onlybio, która farbowała włosy na różowo, ja oczywiście przez babybrain nie zauważyłam i chwilę przed porodem kupiłam „nowość” no i na porodówce miałam od ucha w dół różowe włosy 🤣👩❤️👨 31 lat
👩- hashimoto, PCOS
👨🦰- okaz zdrowia
2019r - 19 tc 💔
11.2022 - 💙👶 (12cs)
06.2025- PROJEKT- RODZEŃSTWO ❤️
24.12 - ⏸️🥹
29.12- beta: 439 prog. 17,60
31.12- beta: 841
26.01- 2 cm fasolki 😍
17.02- 4,98 cm dzidziorka 🥰
20.02- I prenatalne idealnie, 5,46 cm dziewczynki (?) 💝🥹
10.03- 180g zdrowej Dziewczynki 💖
7.04- 280g Akrobatki 👧
16.04- II prenatalne- 384g zdrowej Dziewczynki ♥️
13.05- 780g Dziewczyny 😁
2.06- 997g Dzidziulka 🌸






