🧡🍂 WRZESIEŃ 2026🍂🧡
-
WIADOMOŚĆ
-
Bo to wszystko przez moją głupotę. Wymyśliłam sobie, że muszę wyprać wszystko co przywiozłam ze starego mieszkania do nowego domu bo długo leżało w garażu i jest zakurzone 🤦🏼♀️ więc prałam koce, ręczniki, pościele, kołdry i poduszki. A po 10 latach małżeństwa mam tego ogrom, bo oprócz naszych mam też komplety dla gości itd. A oprócz tego wchodzi bieżące pranie, a jednak w upałach dla 4 os rodziny jest tego sporo. Jak ja skończę to prać i chować w miejsca docelowe to nie wiem co ja ze sobą zrobię, nie będę się umiała odnaleźć w nowej rzeczywistości 😂Kate3330 wrote:Hahaha Ounai nie obraź się ale jakby przy każdej z nas przypiąć jakąś emotkę/znaczek po której można było rozpoznać kto pisze to u Ciebie byłaby to pralka 😂
Kate3330, Laurelli, KarolinaHildegarda, Olo323, Flora96, kasia1518, Trypcio lubią tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
Kate3330 wrote:Hahaha Ounai nie obraź się ale jakby przy każdej z nas przypiąć jakąś emotkę/znaczek po której można było rozpoznać kto pisze to u Ciebie byłaby to pralka 😂
Haha uwielbiam ✨
-
Dziewczyny, Olo, Ounai, inspirujące poczytać jak udaje Wam się przełamywać schematy w związkach. U nas też jest może nie aż tak jak u Olo, ale jak mi puści płakanie i smutek, to mój mąż dopiero się uczy żeby mnie przytulić a nie próbować naprawiać. Myślę, że jest coraz lepiej, ale wiadomo, każdy ma lepsze i gorsze dni.
Moi teściowie są w zasadzie bardzo spoko, ostatnio przyjechali i całe popołudnie ogarniali z mężem mieszkanie. Jak ich zapytaliśmy co chcą na kolację i jak planować, to powiedzieli że normalnie kanapki.. ale ostatecznie teściowa nawet pieczywo na te kanapki przywiozła ze sobą 😂 i mroziliśmy chleb bo ja też oczywiście zrobiłam zakupy. Mąż był wkurzony, ale ja doceniam że ktoś chce tak zadbać.
Szał zamawiania też mi się dziś udzielił, zrobiłam zamówienia organizerów do szuflad, prześcieradeł itd. Coraz więcej rzeczy przybywa.
Za to nie wiem czy pisałam, ale sporo ubranek które dostałam z drugiej ręki jest zupełnie nie w moim stylu.. więc domawiam na vinted, ale raczej pojedyncze sztuki od rozmiaru 62 w górę. 56 mam w sumie komplet tylko właśnie mocno różowy, no i nie jakieś ładne rzeczy w różu, tylko ten różowy taki bieliźniany sprany... No nie wiem 🫠😅 ten rozmiar to może się wcale nie przydać więc nie chcę inwestować gdzie nie jest warto, ale powiem Wam, że przeprałam.te rzeczy i ich sam widok na suszarce mnie denerwuje 😂 więc może przynajmniej z jeden komplet zamówię z vinted na uspokojenie nerwów w tej 56.. nie chciałam być beżową mamą, ale jak patrzę na te ciuszki dla dzieci, to jednak beże, pomarańcze, brązy i zielenie podobają mi się najbardziej, i najczęściej mają bardziej neutralne wzory a nie albo kwiatki i serduszka albo samochody i piłki.
Olo323 lubi tę wiadomość
-
A jeszcze jedna rzecz w którą się wpakowałam to komoda na dziecięce rzeczy i pod przewijak. Podobała mi się z drugiej ręki taka starą drewnianą komoda i wysłałam po nią męża z kolegą. Przywieźli, ale okazało się, że no komoda jest w taki stanie że ja bym jej pewnie nie brała jakbym ją zobaczyła z bliska a nie tylko na zdjęciach. Pewnie by się to wszystko inaczej potoczyło, ale nie mamy samochodu (mieszkamy w centrum miasta), więc to znajomy wiózł męża i mu pomagał i mąż chyba nie chciał mieć poczucia, że go wyciągnął na darmo.
Daliśmy sobie tydzień na ochłonięcie po tym niefartownym zakupie.. No ale komoda stoi, więc teraz mam zabawę i będę ją czyścić papierem ściernym i olejować. Zaczęłam dziś ale zauważyłam że nie starczy mi papieru ściernego żeby ogarnąć całą. No zobaczymy, mam nadzieję doprowadzić ją do lepszego stanu i pewnie kupię tego Leandra na nią i jakieś ładne dodatki, żeby chociaż coś cieszyło oko 😅 i jak mnie będzie baaardzo denerwować po tej całej operacji, to najwyżej zrobię ładne zdjęcia i spróbuję sprzedać za tyle samo / z zyskiem. Jednak zawsze znajdą się osoby, które lubią stare meble z litego drewna. -
Moi rodzice są kochani i wiem, że w każdej sytuacji mogę na nich liczyć. Przy teściowej starali się też nam pomóc ile mogli w ostatnich dniach. Ale 😅 moi rodzice często chcą za dobrze, nie zapytają tylko sami uznają, że coś się "przyda". Zapominają zapytać czy ta ich pomoc faktycznie jest potrzebna, więc często muszę wyprzedzać ich myśli 🤷 np. jak kompletowaliśmy wyprawkę, to zanim weszli do sklepu musiałam przygotować listę co faktycznie może nam się przydać - na szczęście nie kombinowali 😅 to jest ich pierwszy wnuk w drodze, wyczekany, więc staramy się być wyrozumiali.
Co do odwiedzin w szpitalu, to są ograniczenia u nas - 1 osoba może wejść, mąż chce być jak najdłużej, więc nie bardzo będą mieli możliwość szaleć w tej kwestii. Po powrocie ze szpitala mam podejście, że nie chcę się zamykać, także drzwi będą otwarte o ile będę czuła się na siłach. Na szczęście zawsze dzwonią z pytaniem czy mogą wpaść/czy jesteśmy w domu, więc liczę, że to się nie zmieni. Na teściową też nie miałam co narzekać - była typem osoby, która pomagała, ale się nie wtrącała. Zawsze dbała o nas, ale nie wchodziła nam w paradę. Z teściem mamy bardzo ograniczony kontakt (byli po rozwodzie, dość burzliwym, a mój mąż ten kontakt z ojcem miał bardzo okrojony), chyba nawet nie zna naszego adresu 🙈
Moim największym zmartwieniem będzie wychowanie w kolejnych miesiącach, np. ciężko było mi uświadomić mamę, że nie trzeba smarować dzieci litrem olejku dla zasady (już to przebolała na szczęście). W kwestii bajek wiem, że mamy odmienne zdanie i tutaj pojawią się zgrzyty. Albo podawanie wody w pierwszych miesiącach życia dziecka. 🙄
Co sobie tego posłucham to moje niestety, ja jeszcze to zniosę. Gorzej będzie miał mąż, bo on się bardzo gryzie w język i nie jest mu tak łatwo się z nimi przepychać. -
Haha Ounai 😂 ja też piorę ciągle, ale Ty zdecydowanie tutaj w tym przodujesz 🩵 tylko że ja jak wstawiam pralkę to dopycham butem żeby się zamknęły drzwiczki xD a po parę ciuchów to piorę wyjściowe ubrania na 20 min, więc też tych pralek jest wtedy mniej.
Ja nie mogę narzekać na wtrącanie się w cokolwiek, w komentarze itp. bo raczej nigdy tego nie doświadczyłam. Teściowa w ogóle starała się nie komentować niczego, sama urodziła dziecko szybko, jej teściowa ją wykończyła (pieprzenie o bezwartościowym mleku kobiecym i wciskanie mleka prosto od krowy , w konsekwencji czego teściowa nie karmiła piersią prawie w ogóle) więc rozumiała jak to jest. Moja mama generalnie też się nie wtrącała z tego co pamiętam.. do tej pory się hamuje , czasem powie swoje zdanie ale grzecznie. Ogólnie ona miała tylko mnie, i chyba do dzieci nie ma za bardzo podejścia.. mam wrażenie że ją męczą, denerwują (?). No i wszyscy uważają że nasze dzieci nasza sprawa.. przyjadą pomóc, owszem - jak niespodziewanie wylądowałam na stole operacyjnym z niedowładem nogi od kręgosłupa, albo cokolwiek innego strasznego się dzieje- a tak na co dzień to nieeeee... Oni pracują, dzieci męczą, zresztą każdy już swoje wychował i tyle.
Dlatego radzimy sobie sami i jestem z tego cholernie dumna. A dzieci kontakt z dziadkami mają bardzo dobry, lubią ich bardzo. Do mojej mamy częściej wpadamy, bo mieszka blisko. Dziadków od męża widzimy rzadko.
Woszka - ja np nie rozumiem tego jak ktokolwiek może wtrącać się w smarowanie dziecka po kąpieli, rozszerzanie diety , bajki itp.. to są dla mnie takie sprawy typowo rodzinne , w ogóle bym nawet tego nie rozkminiała.
Starsze pokolenie wiem że tym brakiem przepajania wodą przy kp jest zdziwione. Moje dzieci sa urodzone latem, pamiętam jak mama się zapytała raz czy damy mu wodę bo jest taki upał - ale mówiłam że tylko mleko. Zdziwiła się , ale nie komentowała. Wiadomo, ja w latach 80tych urodzona to woda z cukrem leciała z butli xD38 lat
🩵 2018
🩵 2021
🩷 2026 -
Paola2604 wrote:Miło się czyta że macie takie wsparcie w rodzicach ❤️
Dziewczyny czy kupujecie szumisie? Pytam bo nie miałam przy dzieciach, tylko w grę wchodziła karuzela i suszarka 😄
Pamiętam że ktoś tu z was kupił wydrę fischera. Czy lepiej tą wydrę czy coś z tych szumisiow oryginalnych? Na jaką markę patrzeć , co jest najlepsze?
U nas mąż każdemu dziecku kupuje - córki nie spały przy szumie - starsza nie potrzebowała, dla mlodszej byl za slaby - najlepiej pod okapem jej sie spało.
Teraz widzialam, ze mąż kupił Królisia Felka.
Córki do dziś mają te szumisie, bo to miś od taty 🙂
Paola2604, Ounai, Olo323 lubią tę wiadomość
-
LisiaKitka super, że wyszłaś, teraz wypoczywaj i oby jak najdłużej w pakiecie 🤞
Olo, sytuacja niefajna, dobrze, że szybko udało się jako- tako wyjaśnić i mąż przeprosił, a my czasami potrzebujemy takiego upustu emocji.
Super jest to, że udalo sie znaleźć przyczynę i pracujcie nad tym 🫶
Olo323 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny ja chyba też zostanę sierpniówką 🙈 chociaz wychodząc, powiedziałam do mojej ginekolog, że rodze we wrześniu 🙂
Generalnie mam stawić sie do szpitala 30 sierpnia, cięcie zaplanowane na 31 sierpnia ( chyba, że będzie dużo nagłych przypadków, to przełoży na 1 września) ale jest w szpitalu poniedziałek i wtorek .
Mały waży juz 2900g. Szyjka 20mm ( ale jest to ok na ten tydzień ciąży), robi sie miekka , więc mam dopakować torbę.
Pobrała gps- na szczęście nie muszę jechać po odbiór tylko odbiorę przez internet. Kazała mi jeszcze w sobotę zrobic analizę moczu i podesłać wynik sms-em, to w związku z tym śladem białka przy ostatnim badaniu.
A ja jeszcze na 31sierpnia pedicure mam umówiony 🤣🤣🤣 muszę przełożyć
Ounai, Kate3330, Nati96De, Eggi, Laurelli, Nutka15, Mamacita, Trypcio, Flora96, Olo323 lubią tę wiadomość
-
kasia1518 wrote:Dziewczyny ja chyba też zostanę sierpniówką 🙈 chociaz wychodząc, powiedziałam do mojej ginekolog, że rodze we wrześniu 🙂
Generalnie mam stawić sie do szpitala 30 sierpnia, cięcie zaplanowane na 31 sierpnia ( chyba, że będzie dużo nagłych przypadków, to przełoży na 1 września) ale jest w szpitalu poniedziałek i wtorek .
Mały waży juz 2900g. Szyjka 20mm ( ale jest to ok na ten tydzień ciąży), robi sie miekka , więc mam dopakować torbę.
Pobrała gps- na szczęście nie muszę jechać po odbiór tylko odbiorę przez internet. Kazała mi jeszcze w sobotę zrobic analizę moczu i podesłać wynik sms-em, to w związku z tym śladem białka przy ostatnim badaniu.
A ja jeszcze na 31sierpnia pedicure mam umówiony 🤣🤣🤣 muszę przełożyć
Oj Kasia to chyba się nie złapiemy 🥴ja jutro na 8 jadę i mam nadzieję że aż dwa tygodnie to nie potrwa. Coś czuję że dziś nie będzie spania, trochę się boję 🫣🫣 -
Elka🫐 wrote:Oj Kasia to chyba się nie złapiemy 🥴ja jutro na 8 jadę i mam nadzieję że aż dwa tygodnie to nie potrwa. Coś czuję że dziś nie będzie spania, trochę się boję 🫣🫣
Też o tym myslalam, ze raczej malo prawdopodobne- ale najważniejsze, żeby wszystko u Was poszło sprawnie - jesteś w dobrych rękach, więc na pewno będzie ok. Trzymam kciuki i powodzenia tam.
Dawaj znać w miarę możliwości 🫶 -
No właśnie Yennefer, to chyba przez to że ja jadę tak na pół załadunku, ale suszę na delikatnym i tam właśnie powinno być połowa załadunku więc jak piorę to tak żeby przekładać 1:1 z pralki do suszarki. Ale już widzę światełko w tunelu. Tak szczerze to czasami mam takie dni że załaduje pralkę i nie mam sił nawet do tej suszarki przełożyć, leży mi tak i kiwnie to pranie więc puszczam je znowu.
Mój rekord to pralka która chyba 4x się prała bo nie chciało mi się wyjmować 😂
Nati, luźno, nie mam jeszcze wszystkich szaf ale pokupilam zamykane pojemniki Ikea i już nic się nie będzie kurzyć. Kołdry i poduszki dla gości też w zamykanych workach gotowe do użycia w razie odwiedzin. Wszystko naszykowane tak jak powinno być
Ale przy moich dzieciach to na pewno neverending story. Moja córka to się tak stroi że potrafi się 2x dziennie przebrac a co nie ubierze to ubrudzi
Mi pranie ogólnie nie przeszkadza. Przeszkadza mi tylko to że ono mi zalega w pralni i robi się bałagan. Ale odkąd mam wlasnie pralnię jako osobne pomieszczenie, to mam pojemniki do segregacji prania, każdy jest podpisany więc i mąż i syn już się nauczyli od razu jak znoszą sortować i ja tylko pojemnik sobie ładuję do pralki a potem przekładam do suszarki. A później prasuję ale to jest szybka piłka bo z suszarki nie są bardzo pogniecione, większość ludzi w ogóle takich nie prasuje a ja mam do tego stację parową więc leci szybciutko. Ja lubię prasować, relaksuje mnie to i lubię mieć niewygniecione ubrania. Jest tylko jedna rzecz której nie znoszę- skarpety, bo trzeba je zbierać parami i to jest czasochłonne strasznie. Ale wiecie co jest najgorsze? Jak już widzę że zbliżam się do końca to zaczynam mieć takie myśli, że może warto byłoby wyprać pluszaki… Ja to normalnie chora jestem chyba na tym punkcie 😂😂😂
Wow Kasia to już zaraz. Trochę Ci zazdroszczę, też już bym chciała być na tym etapie.
Dziś mi sąsiedzi powiedzieli, że ich córka namawia ich na rodzeństw a argumentem jest… nasza rodzina. Mówi im że u nas jest nas 4 a niedługo będzie 5 a u nich tylko 3 😂
Ja mam jutro szczepienie na krztusiec a dzieci odkleszczowe zapalenie mózgu. A po szczepieniu jedziemy 50km do miasta obok żeby złożyć moje rozliczenie dotacji i potem będę mogła wreszcie pójść na L4. No i jeszcze później po prezenty dla dzieci bo przecież na pewno będą dzielni w czasie szczepienia. Ostatnio nawet łzy nie uronili i siedzieli tacy dumni z siebie, bo ich pół ośrodka chwaliło. Pielęgniarka była w grubym szoku, bo najpierw stwierdziła że jestem szalona przychodząc sama z 2 dzieci i że ich nie ogarnę a jak zobaczyła że moja wtedy 5-ciolatka zapłakała przez sekunde i powiedziała że już mogę iść trzymać brata za rękę to babce szczena opadła.
Nati96De, kasia1518, Olo323 lubią tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
Będzie dobrze, zdawaj nam tu relację na żywo! Ale będą emocje.Elka🫐 wrote:Oj Kasia to chyba się nie złapiemy 🥴ja jutro na 8 jadę i mam nadzieję że aż dwa tygodnie to nie potrwa. Coś czuję że dziś nie będzie spania, trochę się boję 🫣🫣👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
A jeszcze w temacie odwiedzin to dziś też rozmawiałam o tym z mężem i w sumie nawet gdybym ja chciała to on mówi że to on nie chce odwiedzin nikogo bo ona chce w spokoju zapędzić ten czas ze mną i z dziećmi więc sprawa się wyjaśniła, że nikogo nie będzie
Nati96De, Laurelli, Olo323 lubią tę wiadomość
👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
Yennefer, taka mama i teściowa to skarb niestety widzę też wsród znajomych, że większość uważa że wie lepiej i że musi Cię naprostować.
Ja pamietam jak urodziłam syna i tesciowa przyjechała i nie mogła zrozumieć że nie chce kp, że to mnie wykańcza. Miałam straszny baby blues, a ona mi kilka razy dziennie cisnęła że mam dać pierś, że nie ma nic lepszego, ze jakbym chciała to miałabym mleko itd. A najśmieszniejsze w tym jest to, że i tak musiałabym odstawić bo po 3 miesiącach wyszło że moje dziecko nie toleruje laktozy, a mleko kobiece zawiera laktozę. Mieliśmy specjalne mleko na receptę i bardzo długo wychodziliśmy z tej nietolerancji. Musiałam bardzo długo sprawdzać skład szynki, chleba, parówek itd. Myślę że dlatego też miał tak paskudne te kolki bo go to strasznie męczyło. Moja mama też ma swoje teorie i potrafi mi je wciskać na siłę. A jak zostawiałam z nia dzieci to mimo zakazu używania sudocrenu i tak okazywało się, że pupka jest aż cała biała. Ona zapas sudocremu który mi by wystarczył na 3 lata byłaby w stanie w tydzień zużyć.👩🏻🦰41🧔🏻39
👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
👱🏻♀2020 3520g SN (1cs) 38+3
6cs po usunięciu jajowodu
CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)
AMH (4dc) 1,83 ng/ml
Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
23.04 19+0 251g
25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
30.04 Gensulin N - insulina nocna
13.05 20+5 379g
21.05 21+6 574g
08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
30.07 31+6 2045g
13.08 33+6 2242g
27.08 35+5 3137g
03.09 36+6 3330g
11.09 3000g 51cm

-
Dziewczyny czy Wam jak spuchną nogi to trzyma to sie jeszcze rano ? Obudziłam się i mam mniejszy obrzęk niż wczoraj ale nie zeszło to do końca. Najgorzej z lewą nogą.. prawa też dalej opuchnięta ale lewa ciut bardziej
Zastanawiam sie czy nie zadzwonić do położonej i jakoś sie nie wcisnac dzis do swojego lekarza o ile on przyjmuje dziś. Czy nie potrzebnie panikuje ? Naczytałam się już że to może być początek zakrzepicy i tej całej preeklempsji i zaczynam panikować.👩32👨🏼34👧9 (33tc)👶 (36tc)& 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
27.08 - 36+4 narodziny Mikusia
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Kiedyś to było bezpieczne . Teraz niedawno sama się natknęłam na jakiś post chyba na fb że to jednak bezpieczne nie jest. Powiem szczerze. Nie wiem. Mam od koleżanki mialam kupic drugi ale stwierdzilam, że jak już mi dała to nie bede jednak kupować.Lisiakitka wrote:A co sądzicie o otulaczu do fotelika? Taki że ma te dziury na pasy itp? Zamówiłam ale ostatnio słyszałam że to średnio bezpieczne. Aa i czy wkładacie do torby ubranko na wyjście ze szpitala dla maleństwa? Czy mąż z fotelikiem dostarczy?
Mysle zeby ubranko zabrać ze sobą. Zresztą równie dobrze moge je zostawić w łupinie. Jak zacznę sie pakować to zobacze czy wcisnę do walizki czy mi sie nie zmieści.👩32👨🏼34👧9 (33tc)👶 (36tc)& 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
Akcja rodzeństwo od 2024
04.2025r - klinika
08.2025r - stymulacja IVF ~ zostały 3❄️
20.08 - ET 4AB; 27.08 - ⏸️;💔
02.01.2026 - FET 5BB ❄️🩵
5dpt ⏸️
7dpt beta 86,4 ❄️
10dpt beta 342,6 ❄️
15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
24dpt beta 52137,4❄️ prog 21,75
25dpt - nagłe krwawienie, ale jest 💗
31dpt - CRL 1,15cm 💗
09.03 - USG prenatalne ✔️
13.07 - 30+1 ♡ 2500g 🩵
27.08 - 36+4 narodziny Mikusia
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Paula. wrote:Dziewczyny czy Wam jak spuchną nogi to trzyma to sie jeszcze rano ? Obudziłam się i mam mniejszy obrzęk niż wczoraj ale nie zeszło to do końca. Najgorzej z lewą nogą.. prawa też dalej opuchnięta ale lewa ciut bardziej
Zastanawiam sie czy nie zadzwonić do położonej i jakoś sie nie wcisnac dzis do swojego lekarza o ile on przyjmuje dziś. Czy nie potrzebnie panikuje ? Naczytałam się już że to może być początek zakrzepicy i tej całej preeklempsji i zaczynam panikować.
ja tak od kilku tygodni zaczęłam mocniej puchnąć na stopach i ciut na dłoniach. zgłaszałam to położnej przed wizytą u gine i tylko zapisała to w książeczce ciąży. nie znikają mi w 100% po nocy te opuchnięcia, ale jedynie zmniejszają się.
ostatnio też bolało mnie ciut w prawej stopie to opuchnięcie i pięta przy chodzeniu, ale po dobie minęło, a nie towarzyszyło temu nic dodatkowego (jak np ból głowy czy podwyższone ciśnienie).
mam nadzieję, że nie zakładam błędnie, że skoro położna czy ginekolog nie robią z tego większego problemu, wyniki krwi i moczu mam ok, to że np ból w prawej stopie to kwestia ucisku np na jakiś nerw przez bombla
zadzwonić i zapytać zawsze możesz - na tym etapie ciąży to wydaje mi się, lepiej weryfikować wszystko to, co Cię niepokoi.
ale jak się czegoś dowiesz to daj znać
Paula., Olo323 lubią tę wiadomość











