Wrześniowe mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
Patu wrote:dziewczyny, a do któego tyg mozna połówkowe robic? bo teraz ide na zwykłą wizyte w 18+0 a u gina czeka sie na wizyte ok 3,5 tyg, więc to juz będzie 22 tydzien. będzie jeszcze ok?
-
nescafe wrote:Noo nie ma lekko z cyckiem jak kamien. A teraz tez w planach masz karmic piersia? Ja tak
No zobaczymy jak tym razem bedzie. Pokarm ci sam zanikl, tak od tak ?
tak teraz też mam zamiar próbowaćdla mnie było to wygodne bo nocami brałam małą do łóżka i miałam spokój, żadnej gonitwy z butelkami o 3 nad ranem:) ale z racji, że mam dość duże piersi, a w ciąży jeszcze se "dojrzeją" (jak na razie "G" a gdzie tam do końca;/) jak tłumaczyła mi lekarka pokarm ma dłuższą drogę do pokonania niż przy mniejszych i dziecko bardziej się musi namęczyć, a jednokrotnie wcale sobie nie poje;/ i tak w magiczny sposób po 3 miesiącach pokarm po prostu "wyparował", byłam zła bo szczerze powiem że ciężko walczyłam żeby karmić małą piersią, a tu kicha kiedy już myślałam że udało mi się wypracować jakiś kompromis;/ no nic zobaczymy jak będzie tym razem mam nadzieję, że uda się chociażby tyle samo lub troszkę dłużej:)
-
tylko jestem zapisana na normlną wizyte, a połówkowa jest dokładniejsza, wiec dłuższa. więc na pewno mi jej nie zrobi wtedy. dlatego sie zastanawiam czy na połówkowe nie umówic sie osobno na ok 20-21 tydzien wczesniej, czyli za około tydzien. i chyba tak zrobie.
BlackLuna wrote:tak teraz też mam zamiar próbowaćdla mnie było to wygodne bo nocami brałam małą do łóżka i miałam spokój, żadnej gonitwy z butelkami o 3 nad ranem:) ale z racji, że mam dość duże piersi, a w ciąży jeszcze se "dojrzeją" (jak na razie "G" a gdzie tam do końca;/) jak tłumaczyła mi lekarka pokarm ma dłuższą drogę do pokonania niż przy mniejszych i dziecko bardziej się musi namęczyć, a jednokrotnie wcale sobie nie poje;/ i tak w magiczny sposób po 3 miesiącach pokarm po prostu "wyparował", byłam zła bo szczerze powiem że ciężko walczyłam żeby karmić małą piersią, a tu kicha kiedy już myślałam że udało mi się wypracować jakiś kompromis;/ no nic zobaczymy jak będzie tym razem mam nadzieję, że uda się chociażby tyle samo lub troszkę dłużej:)
ja zawsze sie martwiłam, że jak mam małę piersi to moge miec problem, że mało pokarmu, ale teraz widze zalete tego -
A co dziś dziewczęta na obiad?
Kuchnia Verynice zaserwuje dziś mężowi krokiety z kapustą i grzybamiBo takiego apetytu jedna z Was mi zrobiła, że szok.. w tym tygodniu w ogóle buntuję się przeciwko ziemniakom z mięsem, bo już mi się przejadły
justyna14 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
witam.
Dba trzymaj się Kochana!! będzie dobrze!
ja jestem prawie 4 kilo na plusie a do tego przed ciążą miałam już nadbagaż
very krokiety z kapustą i grzybkami. mmmmmm pycha
trzymam kciuki za wszystkie wizyty! ja mam swoją jutro :pverynice lubi tę wiadomość
-
A tak z innej beczułki to podczytałam kwietniówki One już tam niektóre urodziły fajne maluszki aż miło popatrzeć
dla mnie to taka ekscytacja nawet po mimo że już rodziłam i wiem co mnie czeka
to fajnie je podglądnąć one już na końcówie a my tu ledwo w połowie hehe...
Widzę że dziś znowu obiadki wymyślamy Ja dziś mam ochotę na śledzika w śmietance i ziemniaczka albo mizerie? nie wiem sama -
A u mnie w końcu mięso na obiad...
dzisiaj kurczaczek w sosie z pycha sałatka i dla mnie z brokułem dla Męża z ziemniakami
ale na jutro nie mam pomysłu chociaż nie wiem czy będę mogła się skupić
https://www.maluchy.pl/li-69187.png
https://www.maluchy.pl/li-72300.png -
verynice wrote:A co dziś dziewczęta na obiad?
Kuchnia Verynice zaserwuje dziś mężowi krokiety z kapustą i grzybamiBo takiego apetytu jedna z Was mi zrobiła, że szok.. w tym tygodniu w ogóle buntuję się przeciwko ziemniakom z mięsem, bo już mi się przejadły
ja chciałam pojść na łatwizne i wziąć leczo, miałam ugoowane i powekowane. i okazało sie, że zepsute mimo wekowaniaale mi szkoda, takie dobre wyszło. ale juz nie miałam nic przygotowanego, więc wzięłam bigos tez z weków.
pochwaliłam sie wczoraj, ze 3 dni nie wymiotowałam. to sobie dzis łobuźnica mała w brzuszku pomyślała, że trzeba przypomniec mamusi co to bylo. i jak tu cokolwiek przytyc.
a tak mniej więcej ile czasu leki się wchłaniają? bo czasem po wymiotach mam dlemat czy leki wziąć jeszcze raz czy nie. typu magnez, żelazo, witaminy, kwas dha. -
Mika 28 wrote:A tak z innej beczułki to podczytałam kwietniówki One już tam niektóre urodziły fajne maluszki aż miło popatrzeć
dla mnie to taka ekscytacja nawet po mimo że już rodziłam i wiem co mnie czeka
to fajnie je podglądnąć one już na końcówie a my tu ledwo w połowie hehe...
Widzę że dziś znowu obiadki wymyślamy Ja dziś mam ochotę na śledzika w śmietance i ziemniaczka albo mizerie? nie wiem sama -
Patu wrote:tez podczytałam ponad 30 stron marcówek gdzie opisane były porody i własnie te kwietniowe. dla mnie pierwsza ciąża, więc tym bardziej mnie to fascynuje. jak czytam te opisy to nie moge sie doczekac az przytule moje malenstwo
Kurcze, ja też czytam kwietniówki i tak im zazdroszczę, że niektóre z nich już mają swoje maluszki przy sobie...a gdzie ja tu do września wytrwać!betina89 lubi tę wiadomość
-
verynice wrote:A co dziś dziewczęta na obiad?
Kuchnia Verynice zaserwuje dziś mężowi krokiety z kapustą i grzybamiBo takiego apetytu jedna z Was mi zrobiła, że szok.. w tym tygodniu w ogóle buntuję się przeciwko ziemniakom z mięsem, bo już mi się przejadły
verynice lubi tę wiadomość
7w3d 💔 -
a Ja sobie ostatnio otworzyłam zdjęcia córki jak się urodziła mam 2 unikaty takie z sali porodowej bo tylko tyle mąż zdążył zrobić bo od razu tlen podawali i zabierali ją tak więc sobie kukam jaki to chuderlak się urodził i jak potem rosła słodkie i cięższe czasy z takim małym ufoludkiem ale cudownie wrócić do tego i też bym już chciała
verynice lubi tę wiadomość
-
mnie ostatnio całkowicie odrzuca od mięsa i wędlin, już 3 dzień nie spróbowałam choćby plasterka wędliny. Za to wczoraj sobie dogodziła sałatką: mix sałat, pomidor, ogórek, rzodkiewka, papryka czerwona, mozarella plus sos koperkowo-ziołowy- pychoka
dziś też sobie takie cudo na obiad serwuje:) mniam
nie wiem, jak mają się moje "smaki" do płci dziecka, ale przynajmniej na zdrowe mam chęć7w3d 💔 -
A u mnie dzisiaj może naleśniczki
Też ostatnio zapycham się sałatkami i surówkami. Mhh, samo zdrowie! Jedyny ich minus - tak mi zagazowują brzuchol, że potem ledwo chodzę
♥ Liwia ur. 05.09.2014, 3300g, 51cm
♥ Laura ur. 23.08.2016, 3720g, 55cm
♥ Tymuś ur. 6.02.2021, 4030g, 55cm
-
A wczoraj tak z mężem rozmawiałam i sobie uświadomiłam, ze w tym roku, przy wigilijnym stole zasiądzie też nasza dzidzia...to dla mnie taka abstrakcja, że Boże Narodzenie spędzimy już razem, że szok!
madiiiii, Mika 28, justyna14, betina89, akuszerka89, Quatriona lubią tę wiadomość
-
verynice wrote:A wczoraj tak z mężem rozmawiałam i sobie uświadomiłam, ze w tym roku, przy wigilijnym stole zasiądzie też nasza dzidzia...to dla mnie taka abstrakcja, że Boże Narodzenie spędzimy już razem, że szok!
A u nas szok - na święta będą dwie dzidziemoja siostra ma termin na koniec października
Do stołu raczej nie zasiądą, będą leżeć pod choinką
verynice lubi tę wiadomość
-
J asie strasznie ciesze, bo w tym roku przypada Wigilia u moich rodziców, a to będzie pierwszy wnuk moich rodziców;d teściowa już ma pięcioro , więc strasznie się cieszę ,że będę mogła z dzieciatkiem być u moich rodziców;D
verynice lubi tę wiadomość