SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Kwas foliowy to nie wszystko:
Kompletny Przewodnik po mądrej suplementacji przed ciążą
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Dlaczego pierwsze 90 dni przed poczęciem
ma kluczowe znaczenie?
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Pod choinkę polecamy Ci produkt dedykowany etapowi planowania ciąży
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Postaw na dopasowaną formułę i dawkę folianów.
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne WRZEŚNIOWE SZCZĘŚCIA 2016
Odpowiedz

WRZEŚNIOWE SZCZĘŚCIA 2016

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ksosia wrote:
    ale mieliście fajnie w walentynki... mój wrócił o 22 :)
    za to 13.02 jak wróciłam z Poznania w domku były kwiatki i torcik walentynkowy, więc czepiać się nie mogę, ale to 3 SAMOTNE walentynki... i trzecie w związku z nim.. chlip chlip

    Podobnie zawsze wyglądają moje urodziny, bo mam w czerwcu, a wtedy dużo pracy ma...:(

    Źle nie było, bo przyniósł kwiaty, ja zadbałam o dobrą obiadokolacje i deser.
    Little Red Fox wrote:
    Macioszczyczka ja bym swojego pogoniła, gdyby miał jeszcze w weekendy pracować, ale ostatnio pojechał sam z naszymi znajomymi na koncert do innego miasta, to było mi przykro, bo innym mówił że nie jadę bo głośno i kibelka nie będzie żadnego

    Ja się stawiam i mówię, że jak ja nie idę do znajomych to on też nie. I zostaje w domu:P

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 08:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Macioszczyczka, z drugiej strony co ja bym a tym koncercie robiła? o 21 już bym gdzieś w kącie spała pewnie :P

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zamarynowałam mięso na dzisiejszy obiad, w pewnym momencie się kocica na mnie rzuciła i wbiła pazury w spodnie tak, że ich wyciągnąć nie mogła i wrzeszczy na całe mieszkanie, a ja na męża żeby nam pomógł, bo się młoda szarpie, istny dom wariatów.. :P

    Behemottka lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 08:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Little Red Fox wrote:
    Macioszczyczka, z drugiej strony co ja bym a tym koncercie robiła? o 21 już bym gdzieś w kącie spała pewnie :P


    Jak tak to może. :P

    Ja z moją towarzyską duszą bym umarła z żalu w domu.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 08:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dzisiaj obiadu nie robię, bo idę na 10 do pracy i tak do 18... Jak mi się nie chce.

    Mąż powiedział, że sobie coś wymyśli. Ja dla siebie zaraz ugotuje makaron ze szpinakiem i tym się pocieszę w pracy ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 08:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja wyjść mogę, ale już ciężko mi znieść gdy ktoś przy mnie więcej wypije, a nie daj Boże postanowi zapalić papierosa, na szczęście unikam takich sytuacji, mogę wyjść do kawiarni, do kina, gdzieś do innego miasta się pokręcić, ale wypady na piwo, koncerty, gdzie trzeba stać przez dwie godziny w ciasnym, zadymionym pomieszczeniu, a później jeszcze towarzyszyć podpitym ludziom...? :P

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Little Red Fox wrote:
    ja wyjść mogę, ale już ciężko mi znieść gdy ktoś przy mnie więcej wypije, a nie daj Boże postanowi zapalić papierosa, na szczęście unikam takich sytuacji, mogę wyjść do kawiarni, do kina, gdzieś do innego miasta się pokręcić, ale wypady na piwo, koncerty, gdzie trzeba stać przez dwie godziny w ciasnym, zadymionym pomieszczeniu, a później jeszcze towarzyszyć podpitym ludziom...? :P


    Oj papierochów też nie cierpię... Ble ble ble.

    Podpitych zależy.. od stopnia upojenia. ;)

  • martta Autorytet
    Postów: 1429 1022

    Wysłany: 26 lutego 2016, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzień dobry w piątek! jak dobrze, bo jakoś energii starcza mi w pracy ostatnio do 14 tylko, potem już nie do życia jestem.
    Oj dziewczyny, też bym chciała sobie gdzieś z mężem wyjechać na weekend czy cuś. Zawsze jeździliśmy albo po okolicy albo gdzieś dalej, najczęściej jakieś groupony sensowne albo inne portale, a teraz przez te choroby, przeziębienia i pogodę nic. Ale niby mam obiecane że jak się zrobi bardziej wiosennie to gdzieś pojedziemy, bo to depresji ciągle w tym domu można dostać. Jak będzie pogoda w weekend to może chociaż jakiś spacer po okolicy...
    Trzymam kciuki za wszystkie wizytujące!
    Też ciągle myślę o Malgorzatce, mam nadzieje, że się odezwie niedługo z dobrymi wiadomościami!
    BTW. Z tym głodem to ja też tak ciągle mam, co zjem to mogłabym od nowa, ale też naraz za dużo nie zjem co by się czuć najedzona, bo mi niedobrze wtedy. I bądź tu człowieku mądry. A i Bratek ja też tak mam z tym zdrowym odżywianiem, lepiej było przy staraniach, ale co poradzić jak teraz większość rzeczy po prostu nie pasuje i mdli...

    o148p07w5riqasy7.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Macioszczyczka wrote:
    Oj papierochów też nie cierpię... Ble ble ble.

    Podpitych zależy.. od stopnia upojenia. ;)

    jak mojego męża zniosę, to tak z całym szacunkiem niektórych nie... bo gwiazdorzą, że aż trzeba im snikersa podstawić pod nos. Ja dziś na obiad podgrilluję kurczaka i ugotuję do tego warzywa na patelnię, więc nic wyszukanego, a obiad w 20 minut :)

    martta w sumie racja, lepiej poczekać na wiosnę i wyjechać na weekend, wziąć wolne w piątek i zostać do niedzieli. Mnie się ciągle marzy Kazimierz/Sandomierz, może w końcu mnie tam zabierze, bo nigdy nie byłam, ale nawet na weekend w Krakowie bym się ucieszyła, na jesień byliśmy, znalazłam nawet bardzo fajny hostel w samym centrum za przyzwoite pieniądze, a tam się można kręcić i chodzić i nigdy się nie znudzi :)

    martta lubi tę wiadomość

  • martta Autorytet
    Postów: 1429 1022

    Wysłany: 26 lutego 2016, 09:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj tak Fox ja bym chciała do Krakowa też sobie podjechać, Kazimierz też fajnie. Ale Kraków kocham miłością wielką od zawsze... z tym, że niestety z Trójmiasta to trochę drogi jest... Ale może jakieś pendolino na wiosnę... ehhh ale się rozmarzyłam :)

    o148p07w5riqasy7.png
  • aniellka Debiutantka
    Postów: 10 28

    Wysłany: 26 lutego 2016, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Little Red Fox - w ogóle mnie nie boli brzuch, na szczęście... Na razie spokój, żadnych śladów. Jak znowu coś się pojawi, to od razu dzwonię i pojadę do szpitala.

    Ksosia, Macioszczyczka - na razie się uspokoiło, w razie powtórki, od razu do lekarza się wybiorę! Dzięki za odpowiedź!

    WsW7p1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pojechałabym za miasto, ale co można robić w górach gdy nie można jeździć na nartach i pić grzanego wina? :P

    mychakruszyna, martta lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 09:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Little Red Fox wrote:
    pojechałabym za miasto, ale co można robić w górach gdy nie można jeździć na nartach i pić grzanego wina? :P

    U teściowej piłam grzane bez alkoholowe. Pychotka!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z dnia na dzień przekonuje się, że czas szukać kogoś na zastępstwo i pomyśleć o sobie i o dziecku. Nie mam już siły chodzić do pracy. Nie mogę się skupić, zasypiam na biurku.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Little Red Fox wrote:
    pojechałabym za miasto, ale co można robić w górach gdy nie można jeździć na nartach i pić grzanego wina? :P

    Ja jestem właśnie w Zakopcu, w sumie ostatni dzień bo jutro już wracamy do domu. Ale spędziliśmy tydzień spacerując, byłam na Gubalowce, Kasprowym z 10 razy na Krupówkach :) A wieczorami po prostu leżę i odpoczywam, a mąż idzie na narty :)
    Najważniejsze że tydzień od pracy odpoczelam. A teraz się zbieram bo dzisiaj w planach jest lepienie bałwana :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 09:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aaaa no i zamiast grzanca jest gorąca czekolada :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bry :)
    A ja nawet nie moge póki co myślec o wyjazdach :( godzina jazdy samochodem i już mi zle :(
    Dlatego pojutrze mój M jedzie po dziewczynki do Wisły zabrać je z obozu a przy okazji sam pojeździć na desce ;)
    Ja będę leżakowała.
    A dziś od rana jakaś nerwowa jestem. Nie wiem czemu :/ wszystko mnie irytuje dosłownie.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    oo, Wisła to moje niedalekie okolice, kurczę, w tym roku miałam się nauczyć jeździć na nartach i nie wyszło :P

  • martta Autorytet
    Postów: 1429 1022

    Wysłany: 26 lutego 2016, 09:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ehh zazdroszczę Wam dziewczyny że tak blisko macie góry :) Ja uwielbiam, co roku z mężem jeździmy gdzieś a to Karpacz, Szczawnica, Zakopane, Białka Tatrzańska itd. No ale chyba w tym roku nic z tego i tak sobie nie pochodzę przecież... ale tak sobie chociaż widoczki pooglądać :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 lutego 2016, 09:55

    o148p07w5riqasy7.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja bym chciała sobie pochodzić po górach jak tylko śniegi zejdą, a słyszałam, że w ciąży nie wskazane są góry, że różnice ciśnień sprzyjają poronieniom i trochę się boję, ale kurczę mieszkam tu lata, więc nic złego się chyba nie stanie? :P

‹‹ 159 160 161 162 163 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Nie możesz zajść w ciążę? Rozpocznij diagnostykę już teraz – przygotuj się na czerwiec!

Świetne wieści dla wszystkich par, które pragną skorzystać z procedury in vitro, ale ze względów ekonomicznych nie mogli sobie na nią pozwolić... Już wkrótce rusza państwowy program wsparcia, który będzie finansował metodę zapłodnienia pozaustrojowego! Już teraz warto o tym pomyśleć, rozpocząć diagnostykę, aby jak najlepiej przygotować się do procedury. Podpowiadamy na co zwrócić uwagę.

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ