WRZEŚNIOWE SZCZĘŚCIA 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Behemottka kurde ale relacje. Jak tam u Ciebie dobrze ze woreczek daje taka ulge.
Witam sie ja 10 dzien po terminie pewnie niebawem ruszymy z oxy u mnie.
Snilo mi sie, ze przyszedł nowy lekarz zbadal mnie zobaczyl usg i powiedział przecież pani noe urodzi takiego klocka z taka szyjka to nic nie da tylko sie pani natrudzi a i tak skonczymy na cesarce. Wpisuje pania na cesarke planowa. Haha chyba powoli wole miec CC w oboawie, ze mnie porozrywa albo maliszkowi coś będzie.
No nic dzis.lecimy z oxy noestety bez znieczulenia wiec nie gwarantuje relacji pozytywnych jak nasza Behemottkaagatia lubi tę wiadomość
-
A i kurde dzisiaj jest ta sama lekarka
Juz była u nas w pokoju maja mi dzis podlaczyc oxy. Najgorsze jest to że taka slodka teraz udaje. A nic nie mówi co i jak bedzie przebiegać kurde czy oni nie wiedzą, ze jak czlowoekowi powoe sie plan co i jak to jest spokojniejszy.
Mogla by sie wysilic jakie jest plan kiedy mnie podlacza i ile będą trzymać na oxy a ta sobie poszła.... -
nick nieaktualnyMatko i córko! Ale Nam noc zgotowała córcia. Najpierw pobudka ok2 spoko, a potem o 4 nakarmiona, przebrana, ale ani myśli spać i tak bujamy się z mężem na zmianę do tej pory:/ wszystko cudowaliśmy żeby zasnęła, a to pewnie przez to, że bardzo dużo spała w dzień. Już więcej do tego nie dopuścimy
Behemotka świetnie to się u Wqs przedstawia, ciekawe kiedy u Nas tak będzie. Trzymam kciuki, żeby udało się naturalnie skoro już tyle się "namęczyłaś"ale jak już wcześniej pisałam cc też nie dramat, ma swoje plusy. Adasiek dajesz, masz fajną mamusię, więc wychodz!
Bratek u Ciebie też warunki fajne, u Nas tak nie ma chyba w żadnym szpitalu. Chociaż ja na sali vip nie byłam;) trzymam kciuki
Haneczka podziwiam za sprawność, mam nadzieję, że za drugim razem też tak będę miała. Ja byłam zupełnie nie do życia w pierwszym dniu, ale tłumaczę sobie troszkę to tak( żeby się pocieszyć) tym, że po wielowodziu moja rana jest duuża, a do tego dużo gorsze obkurczanie przez nadmiernie rozciągniętą macicę. Dlatego jak czytam Twoje osiągnięcia w tak krótkim czasie to kosmos, ja w tym czasie tylko jęczałam.
Foxik i dziewczyny na mm jak ja Wam zazdroszczę tych stałych pór i kupek raz dziennie. U Nas mam wrażenie, że chaos, chociaż usilnie staram się wprowadzać jakiś harmonogram. Chciałam karmić co 2-3 h no ale jak wczoraj nie dało się jej za nic uspokoić i okazało się, że po 1h znowu była głodna, widocznie za Mało zjadła. No i co mam nie dać, tylko czekać do tego czasu jak dziecko zanosi się od płaczu. Ech trudne to wszystko. Z butelką wydaje się dużo łatwiejsze. Jednak kp to walka naprawdę. Wcale się nie dziwię, że ktoś rezygnuje, ja mam dużo mleka i Mała ssie (chociaż to jeszcze większa walka, ciągle krzyczy, płacze, szarpie, puszcza) ale póki co walczę.
Ech wyżaliłam się, ale to przez nieprzespaną noc. Sorki.Bratek, haneczka lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyAjrin w takim razie ponownie zaciskam za Ciebie kciuki! Oby poszło szybko jak nie jedno to drugie. Powiem Ci, że u mnie decyzję o cesarce przyśpieszył fakt, że wcześniej mi troszkę pociekły wody, a oni mają określony czas, żeby dziecko od wtedy wyszło, bo jest ryzyko zakażenia.
Trzymaj się dzielnie! -
nick nieaktualnyU nas mała zasnęła po 22, po pierwszym karmirniu koło 2 została już z nami w łóżku i co godzinę szukała cycka, żeby sobie potrzymać... Eh, co za cycolub.
Teraz śpi u Filipa w łóżku do kołyski nawet nie próbowałam wkładać, bo by się obudziła. A my z Fifim oglądamy Ślimaka Turbo, jemy śniadanko (znaczy Filip, bo mąż mi obiecał ciepłe bułki jak wstanie).
U nas stawiam, że kikutek jeszcze z tydzień...
Ciekawe jak Behemotka! Pewnie już tuli swoje szczęście. -
nick nieaktualnyDzien dobry! Haneczko gratulacje!:*
Behemottko mam nadzieje ze Tobie rownież można juz gratulować!
Zgadzam sie z dziewczynami. Takie relacje porodowe to sie czyta jak dobra i lekka książkę na wieczórwiec czemu nie podczas kp?
Ajrin, Darusia zaraz u Was bede i pospiesze dzieciaczki
Antek dzis spał od 21 do 1(!!!) tyle czasu jeszcze nie było, ale ogolnie robi sie bardzo marudny co mnie smuci i juz zadaje sobie pytanie czuje wszystko OK i czy go cos nie boli...
Maz miał dzis straszna noc...
Obudził sie o 5 i zaczął plakac (autentycznie). Zaczął tulić i całować małego bo od 3 spal z nami i mnie zaczął obejmować. Jak sie rano okazało miał koszmar (najgorszy z możliwych wiec nie bede opisywać)....
Foxik zgadzam sie z Tobą. Chwil tulenia do snu dziecka nikt nam nie odbierze i sama świadomie to robie.
Jest mi go tak szkoda kiedy jest sam w łóżeczku i nie spi tylko patrzy na ciemne ściany...
Dzis meza nie ma od 14 do jutra, wiec zostajemy sami :o
Chyba nie bede spac samaWiadomość wyedytowana przez autora: 24 września 2016, 08:52
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyMadziuuuula współczuję
Haneczka dzielna babka z ciebie.
Behemottka jak tam? Ty to rodzisz po "Ludzku"
U nas to można pomarzyć o takim porodzie.
Gdybym miała taki poród jak ty to bym na trzecie dziecko nawet się zdecydowała
U mnie nocka do kitu.
Po flaszce które awypil cała tj. 90ml (pierwszy raz) spał 3h więc coś tam pospalam potem to pobudki różnie 1,5-2h.
Wstałam cała mokra nie wiedziałam o co chodzi myślałam że tak się spocilam niestety moje cyce eksplodowaly i mleko ciężkiej po biustonoszu leciało nawet wkładki nie dały rady hahaha
Pierwszy raz tak miałam.
haneczka lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Angela89 wrote:Hej hej, a u mnie zamiast lepiej to jest gorzej. Kuba coś zaczął więcej kichac i dodatkowo pojawiły się nam pleśniawki
Ja sól morską nie podaje bezpośrednio tylko napisami do pojemniczka biorę pipete i po kropelce wkraplam do każdej dziurki.Mama Kacpra, Aniołka i Kubusia
-
nick nieaktualnyMagdziulla z tym kp to masz rację, ja też toczę boje i nie wiem czy nie skapituluję.
Pierwsze 4 doby znikoma ilość pokarmu i obżarte brodawki, ból przy przystawianiu jak cholera, kupiłam nakładki na sutki i bez nich mały teraz nie chce cyca, pokarmu mało i kończy się butlą 2 x razy dziennie. Jak dziecko się naje jest całkiem inne, spokojnie sobie poleży, poprzewraca oczkami a tak wisi na cycu i po odjęciu piersi jest krzyk. A tak bym chciała karmić samym cycem. -
nick nieaktualnyHej dziewczyny
my po 1 nocy i pierwszym dniu w domku, jest dobtze pokarmu mam duzl musialam laktatorem sciagac, maly zjadl i jeszcze 30 ml sciagnelam a teraz spi. W nocy ciezko mi spac bl wiadkmo wszystko jeszcze boli i sie poce jak
moj maz spisuje sie mega dzielnie, przebiera malego w nocy jak plakal to go nosil a mi kazal odpoczywac, jedzenie wszysyko mi robii takze jestem dumna z niego podszedl do lpieki nad synem jak dojrzaly mezczyzna, pomaga mi przystasiac do piersi, wstawac itd.
maly jest cudowny tylko kombinuje zeby przy cycku lezec a np. Wcale nie chce jesc cudak
-
A u nas spanko od 4
o 5 - standardowo - Piotrusiowe pogaduchy do poduchy , przez sen oczywiście, a dokładnie Piotruś śpi i gada a matka zasnąc nie może i mysli o zmianie łóżka
6:20 kolejne pogaduchy, więc ewakuacja na poduszke obok mamusi(z nadzieją ze dziecię pospi do 8 - ale nadzieja matka głupich)
iiiiiii: 7:07 pobudkaale taka codzienna, "normalna" pobudka
tak normalna, ze muszę spytać, czy wasze dzieciaczki tak mają ????
a dokładnie: Piotruś nagle zaczyna się denerwować a nawet płakać (ale łzy nie lecą), zawsze około godziny 7, smoczek nie pomaga, głaskanie nie pomaga, po prostu trzeba wstac, przebrać i być gotowym na witanie nowego dnia. Jak mały nie płacze w ciągu dnia , tak na pobudkę zawsze
ale żeby było smieszniej-on to robi przez sen. Dziś obudził się dopiero na przewijaku nagusi (nic nie dawało żeby go obudzić), jak sie obudził, tak przestał płakać, złościć sie itp rozglądał się w pełnym spokoju
tez wasze dzieciaki tak się drastycznie budzą ????
ale ze sniadankiem wytrzymał do 8 -
nick nieaktualnyAnulka już sobie tłumaczyłam, że ok 3 tygodnia skok rozwojowy. U Ciebie też może być. Bo dziś w nocy będzie już pięknie!
Poza tym strasznie u mnie zimno, Nam starym zimno, co dopiero jej mimo, że opatulona. Dziady napisali, że od 22.09 będą grzali, a grzejniki zimne, a my mamy skrajne szczytowe mieszkanie.
Angela ładna waga nie powiem.Anulka01 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
bisacz wrote:Magdziulla z tym kp to masz rację, ja też toczę boje i nie wiem czy nie skapituluję.
Pierwsze 4 doby znikoma ilość pokarmu i obżarte brodawki, ból przy przystawianiu jak cholera, kupiłam nakładki na sutki i bez nich mały teraz nie chce cyca, pokarmu mało i kończy się butlą 2 x razy dziennie. Jak dziecko się naje jest całkiem inne, spokojnie sobie poleży, poprzewraca oczkami a tak wisi na cycu i po odjęciu piersi jest krzyk. A tak bym chciała karmić samym cycem.
zatem trzymam kciuki za cycuszki
rozmawiałam z kilkoma mamami, które miały szanse pokarmić jedno dziecko mm a drugie piersią i zawsze podkreslaja że kp góruje!!same zaletybisacz lubi tę wiadomość
-
Darusia a mówiłam żebyś spała póki Ci chrapacza nie dokoptują
współczuję, nie ma chyba nic gorszego niż traktor na łóżku obok.
Haneczka skurcze bolesne jak diabli ale ja tak wykończona chorobą swoją i Huberta że przysypialam pomiędzy więc nawet nie wiem ile trwały ale RACZEJ nie były to porodowe bo dziecka ani widu ani słychu
Behemottka dajesz dziewczyno ! Relacja superWiadomość wyedytowana przez autora: 24 września 2016, 09:30