Wrześniówki 2015
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
Ogólnie to dziś mam fatalny dzień...
Nie dość, że przez prawie cały dzień dziecko mi się darlo i uspokajalo jedynie na rękach albo bujne w nosidełku to jeszcze z rana dostałam informacje, ze prezent dla mojego męża nie dojdzie, bo okazał się uszkodzony - kurde no nie po to zamówiłam go już tydzień wcześniej, żeby na trzy dni przed wigilia dostać i formacje, że prezentu nie będzie...
Szlag mnie trafił na miejscu i co.... na szybkości szukanie kolejnego, ciągle telefony czy dadzą radę wysłać towar do wigilli... dziecko drzace się na rękach i żebym chociaż wiedziała o co Jej chodzi, a tu nic... kupy były już dwie, temperatury nie ma, mleko dostała... mega męczący dzień...
Teraz troszkę przysypia, wiec jest szansa ze w końcu uda mi się coś zjeść, bo normalnie się wykoncze
-
nick nieaktualny
-
Carollinie to może dziś taki dzień i juz jutro będzie lepiej, bo idzie zwariować

Pół dnia już sobie powtarzam - 'Ona nie płacze Tobie na złość, tylko Ciebie potrzebuje' ... i tak w kolo, żeby się uspokoić
Carolline lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Ja też jakoś większość czasu spędzam Na fb...
Zaglądam do was czasami bo trochę czasu razem spedzilysmy i wesołych i mniej wesołych chwilach i mam nadzieję ze dalej tak będzie a niesmianie się się kogoś bo nie o to w tym chodzi .... takie moje zdanie.
Mały mi zaczął dzisiaj coś dużo kichac i się trochę stresuje oby dalej się nic nie rozwinęło
-
No niestety, wątek powoli i tak zamiera, coraz więcej osób odpada. A jak jeszcze znowu jakieś kwasy wychodzą to tym bardziej. Ja się z Wami zżyłam i mi żal, ale cóż zrobićDżuls wrote:Ja też się nie przenoszę, ale widzę, że wszyscy się pomału wynoszą.

-
Oj, ja też bym nie bagatelizowała. Nie chcę straszyć, ale chłopak z mojego liceum skręcił sobie nogę wychodząc z autobusu, wsadzili mu ją w gips i nad ranem już nie żył, bo poszedł skrzepdiatomka wrote:Cale szczescie ze spacer mi sie udal bo na sam koniec sie rozpadalo i tos mocno!
Mowie dzis tesciowej ze mezowi noga mrowieje w tym gipsie, a nie powinna, a ta mi mowi ze ten wymysla! Bo chce miec gips zdjety!!! Wkurzylam sie bo chlop ma 35' lat i nie jest dzieckiem i wie ze musi byc gips. Gorzej jak mu zakrzep pojdzie, tego sie boje. Dzis ma to skonsultowac z ortopeda mądra glowa,.
... Ostrożności nigdy za wiele.
-
Wiesz, ale dla mnie co innego odpaść, bo ma się robotę przy dziecku i nie wyrabiać z pisaniem, a co innego zwijać manatki i przenosić się na inne forum O_o ja też się zżyłam, ale pasuje mi pewna anonimowość tego forum i m.in. przez to nie zamierzam przenosić się na fb.la_lenka wrote:No niestety, wątek powoli i tak zamiera, coraz więcej osób odpada. A jak jeszcze znowu jakieś kwasy wychodzą to tym bardziej. Ja się z Wami zżyłam i mi żal, ale cóż zrobić

easymum lubi tę wiadomość


















