Zafasolkowane z grupy Starania o maluszka OF
-
WIADOMOŚĆ
-
Ach jeszcze co do usg 12tyg. U nas usg wyszlo ok, robilam od razu pappa( usg tez jest wliczane w ogolny wynik) przeliczaja tez wiek i rozne inne parametry. W sensie ze pappa to nie jest tylko wynik z krwi to zebrane do kupy wszelakie parametry i wyciagniete z tego prawdopodobienstwo. W kazdym razie moje pappa bylo naprawde mega dobre jak tak teraz patrze, znajoma teraz w ciazy ma wynik okolo jeden do tysiaka z kawalkiem a u mnie byl duzo duzo wyzszy a ja i tak sralam ze wynik slaby. Takze chyba stresy ciazow i tka sa i tak. Po ciazy zaczynamy sie martwic zdrowiem, rozwojem ciagle cos. Macierzynstwo robi sajgon w glowie kazdej mamusi, potem jest juz tylko gorzej
Kim87, Sylwia91, Posok82 lubią tę wiadomość
-
pestka1 wrote:USG i pappa wczoraj zrobione
usg ok, ale jak twierdzi mama ginekolog wcale to nie musi świadczyć o tym, że dziecko jest zdrowe
Nie znam mamy ginekolog, ale zly wynik pappa tez wcale nie musi swiadczyc o tym ze dziecko jest chore wiec...Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 lutego 2017, 21:55
-
eveli_na wrote:Nie znam mamy ginekolog, ale zly wynik pappa tez wcale nie musi swiadczyc o tym ze dziecko jest chore wiec...
Ja wiem o tym, że zły wynik pappa o niczym nie świadczy i pod uwagę się bierze zarówno usg jak i test z krwi, dlatego nie powinno się na własną rękę kombinować i przeliczać tylko poczekać na interpretację lekarza.
Podlinkuję fajny filmik właśnie tej pani ginekolog, która tłumaczy jak jest obliczany wynik pappa.
http://mamaginekolog.pl/badania-prenatalne-w-i-trymestrze-usg-test-papp-a-nipt/ -
Tak samo jak nie musi świadczyć ze jest chore. Z pappa jest o tyle problem ze to statystyka a inne testy jak ten u mnie nipt z krwi dają niemal 100% pewności co jest. Pożyjemy zobaczymy. Ka mam mieć wyniki jutro bądź w pon. Jeżeli będą ok to nie będą dzwonić do mniepestka1 wrote:USG i pappa wczoraj zrobione
usg ok, ale jak twierdzi mama ginekolog wcale to nie musi świadczyć o tym, że dziecko jest zdrowe. Inne testy to miałam na myśli nipty albo amniopunkcjeMama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


-
Kim, Bella
cudowne wieści oby tak dalej :*
I prosze mi tu nie myśleć o żadnych chorobach bo dzidziusie będą zdrowiutkie
Waldziu odezwij się, mamy nadzieję że wszystko ok :*
Worldbyme to było badanie ogólne moczu? Warto zrobić posiew żeby potwierdzić czy faktycznie coś jest
mi czesto wchodziły pojedyncze leukocyty i bakterie i gin zawsze mówiła że na badanie ogólne moczu nie patrzy się jako decydujące o infekcji tylko trzeba zrobić posiew żeby stwierdzić. Często zależy od pobrania próbki i dostają się bakterie :* mnie w szpitalu leczyli antybiotykami bo lekarz stwierdził podczas badania że grzybica, a to były pozostałości po luteinie dopochwowej...
Bella_Bella lubi tę wiadomość
-
pestka1 wrote:USG i pappa wczoraj zrobione
usg ok, ale jak twierdzi mama ginekolog wcale to nie musi świadczyć o tym, że dziecko jest zdrowe. Inne testy to miałam na myśli nipty albo amniopunkcje
Ta słynna mama ginekolog? Jak się do niej dostać? Masz jakieś namiary?

-
No ja wlasnie juz przed luteina mialam grzybice. Na poczatku ciazy i przed non stop mialam zapalenie pecherza i potem ustopowalo a od kiedy biore luteine jest coraz gorzej pierwsze 2 tyg jeszcze szlo wytrzymac... A teraz piecze mnie i zdarza sie ze mam uplawy. Mimo ze dopochwowo clotrimazolSylwia91 wrote:Kim, Bella
cudowne wieści oby tak dalej :*
I prosze mi tu nie myśleć o żadnych chorobach bo dzidziusie będą zdrowiutkie
Waldziu odezwij się, mamy nadzieję że wszystko ok :*
Worldbyme to było badanie ogólne moczu? Warto zrobić posiew żeby potwierdzić czy faktycznie coś jest
mi czesto wchodziły pojedyncze leukocyty i bakterie i gin zawsze mówiła że na badanie ogólne moczu nie patrzy się jako decydujące o infekcji tylko trzeba zrobić posiew żeby stwierdzić. Często zależy od pobrania próbki i dostają się bakterie :* mnie w szpitalu leczyli antybiotykami bo lekarz stwierdził podczas badania że grzybica, a to były pozostałości po luteinie dopochwowej...
07.04.2017 Alex 3240 g
249 g -> 469 g -> 824 g -> 1018 g -> 1410 g -> 1880g -> 2678g -> 2950g szczęścia
8 sierpnia - dodatni test owulacyjny
22 sierpnia - 2 kreseczki
Aniołek 14.10.2015
-
Cześć i czołem!
Nie bywam tu bo przez większość czasu leżakuję ale muszę się Was poradzić. Otóż byłam u lekarza w poniedziałek (5t 3d) widoczny pęcherzyk ciążowy i pęcherzyk żółtkowy również, wszystko w porządku bardzo wczesna ciąża. Lekarz obejrzał wyniki (akurat wykonywałam kolejny profil hormonalny w szczęśliwym cyklu), powiedział, że estradiol był tak wysoki, że prawdopodobnie była wielokrotna owulacja, no i że ogólnie wyniki książkowe
. Dostałam skierowania na wszystkie badania i zapisał mnie na wizytę za 4 tygodnie. Byłam też wczoraj na becie prawie 40.000 czyli wzrasta prawidłowo. I tak się zastanawiam czy nie iść gdzieś do jakiegoś innego lekarza przed kolejną wizytą. Chciałabym zobaczyć serducho i być spokojniejszą. Jakaś taka jestem ogólnie poddenerwowana, cały czas się boję, że się coś wydarzy, że poronie, szukam tylko u siebie niepokojących objawów. Ogólnie to czuje się dobrze lekki ból piersi, umiarkowane mdłości, zawroty głowy, wyższy puls, żadnych wymiotów, normalny apetyt. Chyba brak wymiotów nie świadczy o tym, że coś jest nie tak? Tyle się o tym nasłuchałam a ja na prawdę czuję się dobrze.... Sama nie wiem co robić, poradzicie?

-
Kochana ja do końca 6 tc nie miałam żadnych dolegliwości. Potem miałam atak nudności bez latania do kibla . Potem spokój 2 tyg. Cycki nie bolały spuchly i tyle. Gentcie to źle się nie czułam. A teraz to w gole jest git. Nudności poszły sobie a bobo rośnie ładnie. Jak chcesz to idź zobaczyć serducho. Co do poronienia to kochana jak vos jest nie tak to i tak poronisz nie da sie unikanac ,jak ciaza silna to donosisz. Może to szorstki brzmi ale tak jest. Wiem po sobiewvmvw wrote:Cześć i czołem!
Nie bywam tu bo przez większość czasu leżakuję ale muszę się Was poradzić. Otóż byłam u lekarza w poniedziałek (5t 3d) widoczny pęcherzyk ciążowy i pęcherzyk żółtkowy również, wszystko w porządku bardzo wczesna ciąża. Lekarz obejrzał wyniki (akurat wykonywałam kolejny profil hormonalny w szczęśliwym cyklu), powiedział, że estradiol był tak wysoki, że prawdopodobnie była wielokrotna owulacja, no i że ogólnie wyniki książkowe
. Dostałam skierowania na wszystkie badania i zapisał mnie na wizytę za 4 tygodnie. Byłam też wczoraj na becie prawie 40.000 czyli wzrasta prawidłowo. I tak się zastanawiam czy nie iść gdzieś do jakiegoś innego lekarza przed kolejną wizytą. Chciałabym zobaczyć serducho i być spokojniejszą. Jakaś taka jestem ogólnie poddenerwowana, cały czas się boję, że się coś wydarzy, że poronie, szukam tylko u siebie niepokojących objawów. Ogólnie to czuje się dobrze lekki ból piersi, umiarkowane mdłości, zawroty głowy, wyższy puls, żadnych wymiotów, normalny apetyt. Chyba brak wymiotów nie świadczy o tym, że coś jest nie tak? Tyle się o tym nasłuchałam a ja na prawdę czuję się dobrze.... Sama nie wiem co robić, poradzicie?
ale nie masz co się zadreczac. Myśl. Pozytywnie. Objawy mogą wystąpić ale nie muszą i jak ich nie będzie to nie znaczy ze ciąża jest wadliwa.
wvmvw lubi tę wiadomość
Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


-
Kim87 wrote:Kochana ja do końca 6 tc nie miałam żadnych dolegliwości. Potem miałam atak nudności bez latania do kibla . Potem spokój 2 tyg. Cycki nie bolały spuchly i tyle. Gentcie to źle się nie czułam. A teraz to w gole jest git. Nudności poszły sobie a bobo rośnie ładnie. Jak chcesz to idź zobaczyć serducho. Co do poronienia to kochana jak vos jest nie tak to i tak poronisz nie da sie unikanac ,jak ciaza silna to donosisz. Może to szorstki brzmi ale tak jest. Wiem po sobie
ale nie masz co się zadreczac. Myśl. Pozytywnie. Objawy mogą wystąpić ale nie muszą i jak ich nie będzie to nie znaczy ze ciąża jest wadliwa.

Tak też sobie właśnie tłumacze
. Jak ma być dobrze to będzie dobrze ale niepokój pozostaje. Przemyśle sobie to wszystko jeszcze mam teraz dużo czasu i muszę się nastawić na pozytywne myślenie
. Dziękuję Kimi

-
z objawami ciążowymi to nigdy nie wiadomo u mnie nie było żadnych oprócz bolących piersi, gdyby nie usg i brak miesiączki nigdy bym nie powiedziała że jestem w ciąży, na szczęście dla mnie uciążliwe objawy szczęśliwie mnie ominęły - teraz to tylko brzuch czasem zawadzawvmvw wrote:Cześć i czołem!
Nie bywam tu bo przez większość czasu leżakuję ale muszę się Was poradzić. Otóż byłam u lekarza w poniedziałek (5t 3d) widoczny pęcherzyk ciążowy i pęcherzyk żółtkowy również, wszystko w porządku bardzo wczesna ciąża. Lekarz obejrzał wyniki (akurat wykonywałam kolejny profil hormonalny w szczęśliwym cyklu), powiedział, że estradiol był tak wysoki, że prawdopodobnie była wielokrotna owulacja, no i że ogólnie wyniki książkowe
. Dostałam skierowania na wszystkie badania i zapisał mnie na wizytę za 4 tygodnie. Byłam też wczoraj na becie prawie 40.000 czyli wzrasta prawidłowo. I tak się zastanawiam czy nie iść gdzieś do jakiegoś innego lekarza przed kolejną wizytą. Chciałabym zobaczyć serducho i być spokojniejszą. Jakaś taka jestem ogólnie poddenerwowana, cały czas się boję, że się coś wydarzy, że poronie, szukam tylko u siebie niepokojących objawów. Ogólnie to czuje się dobrze lekki ból piersi, umiarkowane mdłości, zawroty głowy, wyższy puls, żadnych wymiotów, normalny apetyt. Chyba brak wymiotów nie świadczy o tym, że coś jest nie tak? Tyle się o tym nasłuchałam a ja na prawdę czuję się dobrze.... Sama nie wiem co robić, poradzicie?
Dlatego nie martw się na zapas; aha nie wiem czy bym wytrzymała do kolejnej wizyty aż miesiąc żeby usłyszeć serduszko
wvmvw lubi tę wiadomość
-
Spoko kocha a ja teraz.sobie kminie nad tym pappa. Wiem.co czujesz ale nie dajmy się zwariować. Musi być dobrzewvmvw wrote:Tak też sobie właśnie tłumacze
. Jak ma być dobrze to będzie dobrze ale niepokój pozostaje. Przemyśle sobie to wszystko jeszcze mam teraz dużo czasu i muszę się nastawić na pozytywne myślenie
. Dziękuję Kimi 
zjedz paczka to przestaniesz myslec
wvmvw lubi tę wiadomość
Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


-
Kochana na fb ma swoją stronę mama ginekolog i blog. Poszukaj. Co do wizyt to ona w ciąży jest i przekazuje swoich pacjentów wiec jak chcesz do niej to raczej nie ma szanswvmvw wrote:Ta słynna mama ginekolog? Jak się do niej dostać? Masz jakieś namiary?
Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


-
Kochana doskonale rozumiem Twoje obawy:) postaraj sie uspokoic, ale jezeli bedziesz ciagle zdenerwowana, to mozesz pod koniec następnego tygodnia isc do innego lekarza zobaczyc serdusio:) lepiej isc i sie uspokoic niz sie martwic te 4 tygodnie, bo to nic dobrego.wvmvw wrote:Tak też sobie właśnie tłumacze
. Jak ma być dobrze to będzie dobrze ale niepokój pozostaje. Przemyśle sobie to wszystko jeszcze mam teraz dużo czasu i muszę się nastawić na pozytywne myślenie
. Dziękuję Kimi 
Pysznych pączków dziewczynki:)))Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lutego 2017, 13:00


__________________
Marysia(*) 21.05.2016r. 41tc.
Kocham Cię Aniołku
https://biedroneczkolecdonieba.blogspot.com -
U mnie w Be nie ma pączków19Biedroneczka91 wrote:Kochana doskonale rozumiem Twoje obawy:) postaraj sie uspokoic, ale jezeli bedziesz ciagle zdenerwowana, to mozesz pod koniec następnego tygodnia isc do innego lekarza zobaczyc serdusio:) lepiej isc i sie uspokoic niz sie martwic te 4 tygodnie, bo to nic dobrego.
Pysznych pączków dziewczynki:)))

Dlatego kupiłam sobie jajeczka milka
Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


-
Kim87 wrote:Kochana na fb ma swoją stronę mama ginekolog i blog. Poszukaj. Co do wizyt to ona w ciąży jest i przekazuje swoich pacjentów wiec jak chcesz do niej to raczej nie ma szans
Dokładniej Mamaginekolog
i cały czas przyjmuje. Dziś albo wczoraj np odbierała poród.
Żyję ale odezwę się później bo Leon cały czas się drze.. Do płaczu to nie podobne. Moje uszy już nie dają rady i szczerze marzę żeby choć śniadanie zjeść o przyzwoitej porze.. Zjeść w ogóle..Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lutego 2017, 13:17
31 lat, 8 cykl starań zakończony sukcesem, endometrioza, Antoś 5, 5 lat.
-
WaldhauzerM wrote:Dokładniej Mamaginekolog
i cały czas przyjmuje. Dziś albo wczoraj np odbierała poród.
Żyję ale odezwę się później bo Leon cały czas się drze.. Do płaczu to nie podobne. Moje uszy już nie dają rady i szczerze marzę żeby choć śniadanie zjeść o przyzwoitej porze.. Zjeść w ogóle..
Ja wiem, ze przyjmuje ale czy gdzies prywatnie. Przewertowalam ostatnio cale internety i zadnego namiaru na nia nie znalazlam NIGDZIE












