Zafasolkowane z grupy Starania o maluszka OF
-
WIADOMOŚĆ
-
Cherry_Blossom wrote:Znam też mamy, które po dziecku/dzieciach do pracy nie wróciły. Ale to też wiadomo, trzeba mieć do tego warunki finansowe żeby żyć z 1 pensji.
Ja znam takie, które mają warunki, a w sumie nie chcą
Co prawda zależy co robisz, na jakim poziomie chcesz żyć, ale zawsze dobrze jest popracować
Nawet jak Mąż nie robi problemów z tego, że sam zarabia. A mam przykład znajomych, gdzie Pan zarabia ponad 15 tys. miesięcznie, Żona 1/6 tego i woli mieć swoje pieniążki
na waciki
-
pestka1 wrote:Ja sobie nie wyobrażam jakbym miała po macierzyńskim siedzieć non stop w domu.
coś w tym jest
ja czasami przy pracy na swoim, muszę iść z lapem do kawiarni, czytelni, popatrzeć na ludzi, bo głupieję
-
Lili, ze mnie też ten typ. Zresztą artyści zarabiają na waciki
tylko mój mąż kurde nie zarabia 15 tys hehe 
Nie no, czasem to też jest tak, że po prostu kobiety lubią być w domu
w sumie mimo, że jestem typem, że bym oszalała bez żadnego zajęcia to to rozumiem, to zależy też od człowieka tak myślę

mama:


7 IX 16 - Aniołek 13 tc (*)
-
Ją planuje wrócić do pracy po roku choc mąż strasznie kreci nosem zeby nie oddawac dziecka rocznego do żłobka wiec nie wiem jak ta sprawę rozwiążemy...
Dziewczyny które juz dkuzej karmia piersia mam pytanie..jak u Was bylo kiedy zaczęliście rzadziej karmic w nocy? Dziś mialam taką noc ze Lucek wyjatkowo dlugo spal i myślałam ze mi piersi rozsadzi...karmie na zmianę raz jedna raz druga wiec jak z jednej sobie wypil przed 21 to potem dopiero byla używana kolo 6 rano...i juz troche nue komfortowo sie czulam...to sie jakoś normuje potem? W dzien je czesciej wiec czy takie dlugie nocne przestoje nie odbija sie na laktacji?https://www.maluchy.pl/li-72886.png
https://www.maluchy.pl/ci-73456.png -
Cherry_Blossom wrote:Lili, ze mnie też ten typ. Zresztą artyści zarabiają na waciki
tylko mój mąż kurde nie zarabia 15 tys hehe 
Nie no, czasem to też jest tak, że po prostu kobiety lubią być w domu
w sumie mimo, że jestem typem, że bym oszalała bez żadnego zajęcia to to rozumiem, to zależy też od człowieka tak myślę
Wszystko przed Nim
Znajomy ma firmę poligraficzną
Sporo osiągnął.
Ja lubię być w domu, lubię pracować w domu, bo w tzw. międzyczasie wyjdę na zakupy, zrobię obiad i jakoś umiem się dobrze zorganizować. Tylko czasami kontaktu z ludźmi brak, ale od tego mam studia
Tylko cholerka...ile można studiować?????
kiedyś trzeba przestać 
-
LILITH.P wrote:Wszystko przed Nim
Znajomy ma firmę poligraficzną
Sporo osiągnął.
Ja lubię być w domu, lubię pracować w domu, bo w tzw. międzyczasie wyjdę na zakupy, zrobię obiad i jakoś umiem się dobrze zorganizować. Tylko czasami kontaktu z ludźmi brak, ale od tego mam studia
Tylko cholerka...ile można studiować?????
kiedyś trzeba przestać 
No właśnie to wszystko nie jest takie proste, zależy od charakteru i preferencji osoby. Żeby pracować w domu, to trzeba mieć dużo samodyscypliny i umieć sobie zorganizować czas. -
pestka1 wrote:No właśnie to wszystko nie jest takie proste, zależy od charakteru i preferencji osoby. Żeby pracować w domu, to trzeba mieć dużo samodyscypliny i umieć sobie zorganizować czas.
Pewnie. Dla mnie to etap przejściowy
Praca na swoim na swoje plusy, jak i minusy. U mnie największy plus to mobilność, szczególnie, jak Rodzice mają problemy zdrowotne. Laptop pod rękę i można było czekać w ambulatorium chemioterapii z Mamą. Nie musiałam nikogo prosić o wolne, to elastyczny grafik pracy. Gorzej jak się musisz użerać, bo nie wpada Ci kasa za zlecenia... ale coś za coś
-
Kim87 wrote:Opieka okoloporodowa polega na tym ze jak jesteś już w domu przychodzi do ciebie położna przez chyba tydzien i robi wszystko ty masz leżeć. Ona sprząta gotuje pierze.
o kurka ... też bym tak chciała
ale co do macierzyńskiego to faktycznie w Be porażka no ale cóż zrobisz.
09.06.2010r. - 💙
18.06.2016r. [*] 6tc Aniołek - w mym sercu na zawsze
07.06.2017r - 💙 -
A najważniejsze jest to, żebyśmy to MY byli szczęśliwi, zadowoleni i spełnieni! Nie nasi znajomi, dalsi czy bliżsi. Nie ma sensu oceniać tego, co robi ktoś, jak żyje inny człowiek. To, co nie sprawdza się w naszym życiu, doskonale sprawdza się u innych. W końcu nie jesteśmy tacy sami, mamy różne charaktery, różne pasje, różne potrzeby.
Lepiej skupić się na swoim życiu, niż na cudzym
-
Jak mowie wszystko.ma swoje plusy i minusy. Jednak nowy członek rodziny to mega rewolcja w życiu. Jak się nieumiejetnie poukladasz to może małżeństwo się rozpaczy. Byłam świadkiem czegoś takiego ostatanio. Kobita siedziała w domu 3 lata wróciła do pracy i bum rozwód. Dziewczyna wyszła z domu i zobaczyła ze poza pieluchami istnienie inne życie. Trzeba to jakoś wysrodkowac. Widomo pierwszy rok najpiękniejszy ale i najtrudniejszy.szatynka wrote:o kurka ... też bym tak chciała

ale co do macierzyńskiego to faktycznie w Be porażka no ale cóż zrobisz.
Sprawdzian związku. Trzeba się natrudzić aby nie zwariować a do tego męża nie zabić
Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 lutego 2017, 15:07
Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


-
Kim87 wrote:Cherry kochanie mnie lekarz 3g dziennie pozwolił w ciąży .
A teraz błagam drukowanymi literami bo budyn mnie przerasta. Mam tabsy 500mg. Rano o 9 wzięłam 2. Teraz 1, bo się bałam żeby nie przesadzić choć narazie ulgi nie czuje. Czyli już wzięłam 1,5? Mam ból głowy taki, że nie umiem opisać. Ani funkcjonować, naprawdę
mama:


7 IX 16 - Aniołek 13 tc (*)
-
Jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie się zgłaszać po miejsce zanim zajdziesz w ciążęLILITH.P wrote:A co do żłobka... znajoma w 6 m-cu ciąży już miała zarezerwowane miejsce... Polska. Także...

Masakra vo się z tym światem dzieje.
Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


-
Tak kochanie wzięłas 1.5g wiec możesz max jeszcze raz tak wziąść. Ja zawsze biorę max do 2g dziennie.Cherry_Blossom wrote:A teraz błagam drukowanymi literami bo budyn mnie przerasta. Mam tabsy 500mg. Rano o 9 wzięłam 2. Teraz 1, bo się bałam żeby nie przesadzić choć narazie ulgi nie czuje. Czyli już wzięłam 1,5? Mam ból głowy taki, że nie umiem opisać. Ani funkcjonować, naprawdę
Cherry_Blossom lubi tę wiadomość
Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO


-
Nie no jasne. Są kobiety które uwielbiają być w domu i wychowywać dzieci. I nie odbija się to na ich relacjach z mężem czy z krewnymi . Ale są też takie co powinny odpuścić sobie bucie modelowa Matką Polka i zrobić to co dobre dla siebie.LILITH.P wrote:A najważniejsze jest to, żebyśmy to MY byli szczęśliwi, zadowoleni i spełnieni! Nie nasi znajomi, dalsi czy bliżsi. Nie ma sensu oceniać tego, co robi ktoś, jak żyje inny człowiek. To, co nie sprawdza się w naszym życiu, doskonale sprawdza się u innych. W końcu nie jesteśmy tacy sami, mamy różne charaktery, różne pasje, różne potrzeby.
Lepiej skupić się na swoim życiu, niż na cudzym

Swoją drogą przeraza mnie to co się dzieje na fp na fb. Jak nie karmisz piersią to jesteś beeee jak nie siedzisz w domu z dzieckiem to jesteś beeee. Jak chcesz do pracy iSC to jesteś beeee ee.
No masakra. Zero zrozumienia. Klapki na oczach. No i hejt ma maxa.Mama aniołka 21.06 (*)4cs 30 lat
6cs po poronieniu ROŚNIJ AMELKO








