Forum W oczekiwaniu na testowanie BLADZIOCHY CZY ZWIDY???
Odpowiedz

BLADZIOCHY CZY ZWIDY???

Oceń ten wątek:
  • Pyratka4 Autorytet
    Postów: 428 395

    Wysłany: 17 października 2019, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój bladzioch zapewne już zniknął. U mnie Beta z 9 spadła, więc coś tam się zadziało na chwilę, ale znów się nie udało. Powoli tracę nadzieję na drugie dziecko. Wszystko strasznie zniechęca...mam ochotę odpuścić. Tyle mnie to nerwów kosztuje. Jestem po prawie 1.5 roku starań i 2 poronieniach, teraz 3 incydent, który nawet nie wiem jak nazwać...Wiem, że nawet jeśli kiedyś by się udało to będzie ciągły stres. Zazdroszczę wszystkim, którzy nie wiedzą co to Beta. Robią test, idą do lekarza i cieszą się z ciąży, a nie czekają na każdy wynik jak na wyrok. Słabszy dzień, wybaczcie, ale większość mojego otoczenia i tak nie rozumie o czym mówię (wyniki, przyrosty? O co chodzi 😫)

    Kaszmira lubi tę wiadomość

    2016- cykle w większości bezowulacyjne. 6cs, 3 cykl z CLO - szczęśliwy! 9.01.2017 - II KRESECZKI

    9.2017 - Synuś
    5.2018 - start! starania o drugiego Szkodnika :)
    3.11.2018 - poronienie samoistne
    2.2019 - powtórka "z rozrywki" :(
    Owulacja jest, ciąży dalej brak :(
    17.12 (10dpo) - Beta Hcg - 20mIU 😬
    19.12 - 48mIU 💙
    21.12 - 109mIU/mI
    23.12 - 196mIU/ml
    27.12 - 1229 mIU/ml ♥️
    f2w3flw12t1gpt6d.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 października 2019, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pyratka4 wrote:
    Mój bladzioch zapewne już zniknął. U mnie Beta z 9 spadła, więc coś tam się zadziało na chwilę, ale znów się nie udało. Powoli tracę nadzieję na drugie dziecko. Wszystko strasznie zniechęca...mam ochotę odpuścić. Tyle mnie to nerwów kosztuje. Jestem po prawie 1.5 roku starań i 2 poronieniach, teraz 3 incydent, który nawet nie wiem jak nazwać...Wiem, że nawet jeśli kiedyś by się udało to będzie ciągły stres. Zazdroszczę wszystkim, którzy nie wiedzą co to Beta. Robią test, idą do lekarza i cieszą się z ciąży, a nie czekają na każdy wynik jak na wyrok. Słabszy dzień, wybaczcie, ale większość mojego otoczenia i tak nie rozumie o czym mówię (wyniki, przyrosty? O co chodzi 😫)
    Przykro mi bardzo☹️

  • Joa Koleżanka
    Postów: 33 4

    Wysłany: 19 października 2019, 22:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pyratka4 wrote:
    Mój bladzioch zapewne już zniknął. U mnie Beta z 9 spadła, więc coś tam się zadziało na chwilę, ale znów się nie udało. Powoli tracę nadzieję na drugie dziecko. Wszystko strasznie zniechęca...mam ochotę odpuścić. Tyle mnie to nerwów kosztuje. Jestem po prawie 1.5 roku starań i 2 poronieniach, teraz 3 incydent, który nawet nie wiem jak nazwać...Wiem, że nawet jeśli kiedyś by się udało to będzie ciągły stres. Zazdroszczę wszystkim, którzy nie wiedzą co to Beta. Robią test, idą do lekarza i cieszą się z ciąży, a nie czekają na każdy wynik jak na wyrok. Słabszy dzień, wybaczcie, ale większość mojego otoczenia i tak nie rozumie o czym mówię (wyniki, przyrosty? O co chodzi 😫)

    Nie trać nadzieji kochana , ja starałam się z mężem od maja zeszłego roku teraz wygląda że się udało mam cały czas ta nadzieję że z tygodnia na tydzień będzie lepiej. Ale wiesz to co jest ważne że w sierpniu odpuściliśmy stwierdziliśmy że odkładamy dziecko na nawet zaczęliśmy się zabezpieczać a ten ostatni raz coś zaskoczyło. I się udalo. Nie można tracić nadzieji będzie dobrze głowa do góry trzymam kciuki. I szczerze uważam że to że zaskoczyło to dobry znak jestem pewna że w kolejnym cyklu się uda opisz sytuację twojemu lekarzowi może monitoring cyklu ? 🙂

  • Joa Koleżanka
    Postów: 33 4

    Wysłany: 23 października 2019, 08:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie stało się najgorsze 😭
    Wczoraj miałam lekkie plamienia głównie na papierze jasno brązowe i lekko rozowe, dziś wizyta więc jeszcze była nadzieja.
    Rano też tylko na papierze jak wstałam a za drugim razem coś chluplo niż już cały zabarwiony a brzuch boli wizyta o 11 ale teraz to już absolutnie nie mam żadnej nadzieji po prostu wiem że to koniec 😭 trzymam za was kciuki ja się dziś do niczego nie nadaje siedzę i wyje od rana 😭 oby u was było wszystko dobrze trzymajcie się ciepło

  • Katihope Nowa
    Postów: 4 1

    Wysłany: 23 października 2019, 11:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Joa wrote:
    U mnie stało się najgorsze 😭
    Wczoraj miałam lekkie plamienia głównie na papierze jasno brązowe i lekko rozowe, dziś wizyta więc jeszcze była nadzieja.
    Rano też tylko na papierze jak wstałam a za drugim razem coś chluplo niż już cały zabarwiony a brzuch boli wizyta o 11 ale teraz to już absolutnie nie mam żadnej nadzieji po prostu wiem że to koniec 😭 trzymam za was kciuki ja się dziś do niczego nie nadaje siedzę i wyje od rana 😭 oby u was było wszystko dobrze trzymajcie się ciepło
    Joa, jak się miewasz? Trzymałam za Ciebie kciuki o 11, zalozylam specjalnie konto, żeby Ci to napisać..

  • Joa Koleżanka
    Postów: 33 4

    Wysłany: 23 października 2019, 12:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety poronienie w toku i skierowanie na zabieg do szpitala 😭 na dziś

  • Katihope Nowa
    Postów: 4 1

    Wysłany: 23 października 2019, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Joa wrote:
    Niestety poronienie w toku i skierowanie na zabieg do szpitala 😭 na dziś
    Tak mi przykro, nawet nie wiem co napisać...

  • *KasiaS* Autorytet
    Postów: 561 393

    Wysłany: 23 października 2019, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Joa wrote:
    Niestety poronienie w toku i skierowanie na zabieg do szpitala 😭 na dziś
    Bardzo mi przykro :(

    15.04.2016 synek Filipek ❤️
    12.01.2018 Aniołek [*] 8 tc (cp) laparotomia, usunięty lewy jajowód
    31.03.2019 Bliźniaki [*][*] 12 tc poronienie zatrzymane

    Ja: 32 lata
    kwas foliowy, wit. D3, jod, kwasy DHA, magnez, wit. B6, koenzym Q10
    TSH 0,596
    Prolaktyna 8,6
    Testosteron 0,39

    On: 32 lata
    Cynk, selen, kwas foliowy, wit. D3

    Nie jesteś wybrakowana. Nie zrobiłaś niczego złego. Jesteś silna, jesteś odważna i zawsze pozostaje nadzieja. – Ashley Williams
  • Joa Koleżanka
    Postów: 33 4

    Wysłany: 23 października 2019, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pakuje się do szpitala 🙁 czekam aż dzieci wrócą że szkoły by je pożegnać na dzień lub dwa. I na zmianę ryczę i szlocham. Nie mam pojęcia nic o tym zabiegu ile trwa czy muszę zostać na noc. Czy boli mimo znieczulenia jestem przerazona. Ból fizyczny jak fizyczny ale ten w sercu matki nie do ugaszenia😭 mówią że czas leczy rany ale nie wiem czy się jeszcze na dziecko zdecyduje po tych przezyciach. Tyle stresu bólu rozpaczy i ogromnego żalu do samej siebie, że to pewnie moja wina i zrobiłam coś nie tak. Łzy normalnie nie przestają lecieć. To moje pierwsze takie poronienie...

  • *KasiaS* Autorytet
    Postów: 561 393

    Wysłany: 23 października 2019, 14:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Joa wrote:
    Pakuje się do szpitala 🙁 czekam aż dzieci wrócą że szkoły by je pożegnać na dzień lub dwa. I na zmianę ryczę i szlocham. Nie mam pojęcia nic o tym zabiegu ile trwa czy muszę zostać na noc. Czy boli mimo znieczulenia jestem przerazona. Ból fizyczny jak fizyczny ale ten w sercu matki nie do ugaszenia😭 mówią że czas leczy rany ale nie wiem czy się jeszcze na dziecko zdecyduje po tych przezyciach. Tyle stresu bólu rozpaczy i ogromnego żalu do samej siebie, że to pewnie moja wina i zrobiłam coś nie tak. Łzy normalnie nie przestają lecieć. To moje pierwsze takie poronienie...

    Jak byłam w szpitalu na indukcji poronienia to lekarz mi tłumaczyła, że sam zabieg trwa ok 15 minut pod narkoza i jak jest wszystko dobrze to tego samego dnia wypuszczają do domu. U mnie obyło się bez zabiegu, tabletki wystarczyły. Wiem przez co przechodzisz, niedawno również przez to przechodziłam. Bardzo Ci współczuję.

    15.04.2016 synek Filipek ❤️
    12.01.2018 Aniołek [*] 8 tc (cp) laparotomia, usunięty lewy jajowód
    31.03.2019 Bliźniaki [*][*] 12 tc poronienie zatrzymane

    Ja: 32 lata
    kwas foliowy, wit. D3, jod, kwasy DHA, magnez, wit. B6, koenzym Q10
    TSH 0,596
    Prolaktyna 8,6
    Testosteron 0,39

    On: 32 lata
    Cynk, selen, kwas foliowy, wit. D3

    Nie jesteś wybrakowana. Nie zrobiłaś niczego złego. Jesteś silna, jesteś odważna i zawsze pozostaje nadzieja. – Ashley Williams
  • *KasiaS* Autorytet
    Postów: 561 393

    Wysłany: 23 października 2019, 14:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    *KasiaS* wrote:
    Jak byłam w szpitalu na indukcji poronienia to lekarz mi tłumaczyła, że sam zabieg trwa ok 15 minut pod narkoza i jak jest wszystko dobrze to tego samego dnia wypuszczają do domu. U mnie obyło się bez zabiegu, tabletki wystarczyły. Wiem przez co przechodzisz, niedawno również przez to przechodziłam. I pamiętaj, to nie jest Twoja wina. Bardzo Ci współczuję.

    15.04.2016 synek Filipek ❤️
    12.01.2018 Aniołek [*] 8 tc (cp) laparotomia, usunięty lewy jajowód
    31.03.2019 Bliźniaki [*][*] 12 tc poronienie zatrzymane

    Ja: 32 lata
    kwas foliowy, wit. D3, jod, kwasy DHA, magnez, wit. B6, koenzym Q10
    TSH 0,596
    Prolaktyna 8,6
    Testosteron 0,39

    On: 32 lata
    Cynk, selen, kwas foliowy, wit. D3

    Nie jesteś wybrakowana. Nie zrobiłaś niczego złego. Jesteś silna, jesteś odważna i zawsze pozostaje nadzieja. – Ashley Williams
  • Mildred Autorytet
    Postów: 1279 2820

    Wysłany: 23 października 2019, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Joa wrote:
    Pakuje się do szpitala 🙁 czekam aż dzieci wrócą że szkoły by je pożegnać na dzień lub dwa. I na zmianę ryczę i szlocham. Nie mam pojęcia nic o tym zabiegu ile trwa czy muszę zostać na noc. Czy boli mimo znieczulenia jestem przerazona. Ból fizyczny jak fizyczny ale ten w sercu matki nie do ugaszenia😭 mówią że czas leczy rany ale nie wiem czy się jeszcze na dziecko zdecyduje po tych przezyciach. Tyle stresu bólu rozpaczy i ogromnego żalu do samej siebie, że to pewnie moja wina i zrobiłam coś nie tak. Łzy normalnie nie przestają lecieć. To moje pierwsze takie poronienie...


    Bardzo mi przykro, może obędzie się bez zabiegu, to dłużej trwa ale jest mnie ingerujące w organizm i można się starać znowu po pierwsze miesiączce. Ściskam Cię mocno ! Bardzo mi przykro, wyrycz się wyzal to straszny bol ale z czasem przejdzie.

    9ewns65gkf9ocqq6.png
  • Joa Koleżanka
    Postów: 33 4

    Wysłany: 23 października 2019, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wmusilam w siebie z samego rana pół suchej kromki chleba jak weszłam u lekarza na wagę to straciłam w tygodniu 1,5 kg mam nadzieję że obejdzie się bez zabiegu i szybko wrócę do domu mam awersję do szpitali i mam nadzieję że moje dzieci postawią mnie szybko na nogi. Mąż w pracy za granicą przyjedzie dopiero za tydzień w srode 🙁 ale starania o dziecko na pewno odłożę albo całkiem zrezygnuje. Drugiej takiej sytuacji po prostu moje serce nie wytrzyma. Dziękuję wam za słowa otuchy.
    Najbardziej boje się tej narkozy nigdy w życiu nie byłam usypiana

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 października 2019, 14:24

  • *KasiaS* Autorytet
    Postów: 561 393

    Wysłany: 23 października 2019, 14:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Joa wrote:
    Wmusilam w siebie z samego rana pół suchej kromki chleba jak weszłam u lekarza na wagę to straciłam w tygodniu 1,5 kg mam nadzieję że obejdzie się bez zabiegu i szybko wrócę do domu mam awersję do szpitali i mam nadzieję że moje dzieci postawią mnie szybko na nogi. Mąż w pracy za granicą przyjedzie dopiero za tydzień w srode 🙁 ale starania o dziecko na pewno odłożę albo całkiem zrezygnuje. Drugiej takiej sytuacji po prostu moje serce nie wytrzyma. Dziękuję wam za słowa otuchy.
    Najbardziej boje się tej narkozy nigdy w życiu nie byłam usypiana

    Dzieci napewno dadzą Ci dużo siły. Ja tylko dzięki synkowi się nie załamałam. Wszystkie Twoje emocje są zrozumiałe i napewno potrzebujesz czasu żeby się pozbierać. Trzymam za Ciebie mocno kciuki i jestem z Tobą całym sercem!

    15.04.2016 synek Filipek ❤️
    12.01.2018 Aniołek [*] 8 tc (cp) laparotomia, usunięty lewy jajowód
    31.03.2019 Bliźniaki [*][*] 12 tc poronienie zatrzymane

    Ja: 32 lata
    kwas foliowy, wit. D3, jod, kwasy DHA, magnez, wit. B6, koenzym Q10
    TSH 0,596
    Prolaktyna 8,6
    Testosteron 0,39

    On: 32 lata
    Cynk, selen, kwas foliowy, wit. D3

    Nie jesteś wybrakowana. Nie zrobiłaś niczego złego. Jesteś silna, jesteś odważna i zawsze pozostaje nadzieja. – Ashley Williams
  • Joa Koleżanka
    Postów: 33 4

    Wysłany: 23 października 2019, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Do pierwszego szpitala mnie nie przyjęli bo nie było miejsc, w drugim stojąc przy rejestracji normalnie wszystko ze mnie zaczęło lecieć zbadała mnie lekarka i stwierdziła że krwawienie jest za duże na 6 tydzień i jej to wygląda faktycznie na pierwsze założenie 11 tyg zgodnie z datą ostatniej miesiączki. Od razu na wózek i zabieg nie pamiętam kiedy usnelam. Obudziłam się po jakichś faktycznie 15 minutach nic nie pamiętam potem zabrali na salę i podali kroplowke. Normalnie zabieg byłby jutro bo mieli zastrzeżenie do moich kilku Łyczków wody o 14 ale mówiła że muszą działać bo mam za duży krwotok. Nie wiem ile tu zostanę teraz boli mnie lekko podbrzusze baz żadnych mocnych skurczy po prostu sobie cmi. Krwawienie dużo mniejsze liczę że rano po obchodzie usłyszę że mogę wrócić do domu. Łzy nadal lecą ale nim się z tego ogarnę to jeszcze potrwa.

  • *KasiaS* Autorytet
    Postów: 561 393

    Wysłany: 23 października 2019, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Joa wrote:
    Do pierwszego szpitala mnie nie przyjęli bo nie było miejsc, w drugim stojąc przy rejestracji normalnie wszystko ze mnie zaczęło lecieć zbadała mnie lekarka i stwierdziła że krwawienie jest za duże na 6 tydzień i jej to wygląda faktycznie na pierwsze założenie 11 tyg zgodnie z datą ostatniej miesiączki. Od razu na wózek i zabieg nie pamiętam kiedy usnelam. Obudziłam się po jakichś faktycznie 15 minutach nic nie pamiętam potem zabrali na salę i podali kroplowke. Normalnie zabieg byłby jutro bo mieli zastrzeżenie do moich kilku Łyczków wody o 14 ale mówiła że muszą działać bo mam za duży krwotok. Nie wiem ile tu zostanę teraz boli mnie lekko podbrzusze baz żadnych mocnych skurczy po prostu sobie cmi. Krwawienie dużo mniejsze liczę że rano po obchodzie usłyszę że mogę wrócić do domu. Łzy nadal lecą ale nim się z tego ogarnę to jeszcze potrwa.

    Trzymaj się kochana! Jak potrzebujesz to płacz, nie tłum w sobie emocji. Daj sobie czas na poukładanie wszystkiego i dojście do siebie.

    15.04.2016 synek Filipek ❤️
    12.01.2018 Aniołek [*] 8 tc (cp) laparotomia, usunięty lewy jajowód
    31.03.2019 Bliźniaki [*][*] 12 tc poronienie zatrzymane

    Ja: 32 lata
    kwas foliowy, wit. D3, jod, kwasy DHA, magnez, wit. B6, koenzym Q10
    TSH 0,596
    Prolaktyna 8,6
    Testosteron 0,39

    On: 32 lata
    Cynk, selen, kwas foliowy, wit. D3

    Nie jesteś wybrakowana. Nie zrobiłaś niczego złego. Jesteś silna, jesteś odważna i zawsze pozostaje nadzieja. – Ashley Williams
  • Joa Koleżanka
    Postów: 33 4

    Wysłany: 24 października 2019, 07:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pod narkoza pytali czy chce pochować dziecko i nie wiem czy to zrozumiałam czy nie ale odpowiedziałam że nie i teraz nie wiem czy dobrze zrobiłam 🙁 z drugiej strony nie wiem czy miałabym siłę chodzić na grob. Myślicie że to coś złego że tak zrobilam. 😭

  • Ika83 Ekspertka
    Postów: 286 94

    Wysłany: 24 października 2019, 08:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Joa wrote:
    Pod narkoza pytali czy chce pochować dziecko i nie wiem czy to zrozumiałam czy nie ale odpowiedziałam że nie i teraz nie wiem czy dobrze zrobiłam 🙁 z drugiej strony nie wiem czy miałabym siłę chodzić na grob. Myślicie że to coś złego że tak zrobilam. 😭

    Nie. To nic złego. Gydby to był mus to nikt by Ciebie pytał co chcesz zrobić.
    Dziecko będzie w Twoim serduszku. Nie każdy jest w stanie chodzić na grób.
    Bardzo mi przykro i mocno ściskam:*

    Ika83
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 października 2019, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie takie cuda na teście dzisiaj, coś tam widać ale to facella więc chyba nie ma co się nastawiac, bo czytałam że na tych testach takie coś to standard
    https://zapodaj.net/5296497fa3c1e.jpg.html

  • Inga28 Autorytet
    Postów: 404 568

    Wysłany: 25 października 2019, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sylwia:) wrote:
    U mnie takie cuda na teście dzisiaj, coś tam widać ale to facella więc chyba nie ma co się nastawiac, bo czytałam że na tych testach takie coś to standard
    https://zapodaj.net/5296497fa3c1e.jpg.html

    Faktycznie widać! :)

    poronienie 08.2019 (puste jajo-łyżeczkowanie)
    30.03.2020 - II kreski ❤️🐥 20.04.2020 - 0,83cm i serduszko
    8599rjjg9nc50a0l.png
‹‹ 100 101 102 103 104 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Śluz szyjkowy, śluz z podniecenia, wydzielina z pochwy, upławy - jak odróżniać?

Śluz szyjkowy to bardzo ważny wskaźnik kobiecej płodności. Jak odróżniać poszczególne rodzaje śluzu? Czym różni się naturalny śluz szyjkowy od śluzu wynikającego z podniecenia? Czym są upławy i kiedy warto zgłosić się do lekarza? Jak zapisywać poszczególne rodzaje śluzu w aplikacji OvuFriend? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.