Forum W oczekiwaniu na testowanie CZERWCOWE TESTOWANIE 2017- pierwszy powiew lata
Odpowiedz

CZERWCOWE TESTOWANIE 2017- pierwszy powiew lata

Oceń ten wątek:
  • Yoselyn82 Autorytet
    Postów: 10300 11237

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 16:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ann89 wrote:
    Z nasieniem dawcy to juz by nie bylo dziecko mojego meza.. jesli jego nie da rady to juz tylko adopcja. Wiecie.. albo wspolne albo zupelnie obce..

    My sie staramy o adopcje normalna w OA oraz w klinice o AZ i tu i tu sa zupelnie obce geny. Ale rozmawialam z mezem czy by sie zgodzil na to zeby byly moje geny tzn komorki a nasienie innego faceta to sie zgodzil na to. Mowil mi ze bo skoro adopcja to i tak mamy dziecko z innych rodzicow a tu wlasnie bedzie czesc genow ode mnie.

    W sumie temat trudny, tez dlugo rozmawialam z moim zanim sie zgodzil i podjal jakas decyzje tez minelo troche czasu. Mysle ze do konca nie bylo mu latwo ale potem zaakceptowal i teraz juz nic nie mowi ze to nie nasze geny itp Najwazniejsze zeby sie udalo i zebysmy zostali rodzicami bo to najwazniejsze!

    Czrna 81 lubi tę wiadomość

    Mój kochany Michałek ❤️❤️❤️

    Starania o drugiego maluszka 💕🥰

    Nigdy się nie poddawaj chociaż byłoby to trudne! - Kiedy śmieje się dziecko - śmieje się cały świat
    ❤️❤️❤️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 16:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Flowwer wrote:
    Szukaj androloga i niech usg zrobi czy nie ma żylaki powrózka nasiennego jakieś suplementy przepisała ?
    Więc chłopa wsadz w luźne bokserki.
    1% to nie jest źle, jeszcze przy IUI podkręcą nasionka.

    Chodzi w luznych. Usg mial robione i nie stwierdzono zylakow

  • Yoselyn82 Autorytet
    Postów: 10300 11237

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ann89 wrote:
    Moj maz jeszcze nie wie.. zaraz sie z nim zobacze i nie wiem jak mu to powiem..


    Trzymaj sie, bedzie dobrze!

    Mój kochany Michałek ❤️❤️❤️

    Starania o drugiego maluszka 💕🥰

    Nigdy się nie poddawaj chociaż byłoby to trudne! - Kiedy śmieje się dziecko - śmieje się cały świat
    ❤️❤️❤️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 16:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Yoselyn82 wrote:
    My sie staramy o adopcje normalna w OA oraz w klinice o AZ i tu i tu sa zupelnie obce geny. Ale rozmawialam z mezem czy by sie zgodzil na to zeby byly moje geny tzn komorki a nasienie innego faceta to sie zgodzil na to. Mowil mi ze bo skoro adopcja to i tak mamy dziecko z innych rodzicow a tu wlasnie bedzie czesc genow ode mnie.

    W sumie temat trudny, tez dlugo rozmawialam z moim zanim sie zgodzil i podjal jakas decyzje tez minelo troche czasu. Mysle ze do konca nie bylo mu latwo ale potem zaakceptowal i teraz juz nic nie mowi ze to nie nasze geny itp Najwazniejsze zeby sie udalo i zebysmy zostali rodzicami bo to najwazniejsze!

    Zalezy mi na byciu mama a nie na samej ciazy. Wiem ze dla mojego opcja nasienia dawcy bylaby czyms strasznym. Jajeczek do adopcji tez by nie oddal (rozmawialismy kiedys). Powiedzial ze wolalby je zniszczyc niz miec swiadomosc ze gdzies jest jego dziecko..
    Wiec no.. pewnie skonczy sie na in vitro z jego nasieniem. Jesli nie wypali to juz tylko adopcja.
    Lekarka powiedziala ze z inseminacja mamy ok 11% szans.

  • Ptysia Autorytet
    Postów: 1050 465

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ann89 wrote:
    Wlasnie czekam w kolejce w klinice. Odebralam wyniki nasienia. Ogladam morfologie. A tam: formy prawidlowe 1%, nieprawidlowe 99. Uszkodzone glowki 99, uszkodzone witki 35, uszkodzone szyjki 76, krople cytoplazmy 5.
    Formy prawidliwe 1. 1. Jeden procent. To chyba zle?
    Ann, my mamy ta sama sytuacje... 1% prawidłowych, z tym że ogólna liczbę mamy duża także ze ten 1% to około 2 mln plamenikow wiec ponad minimum, No ale nie ma co sie oszukiwać dobry wynik to nie jest. Na szczęście badanie fragmentacji i msone wyszło dobre u lekarz nam powiedział ze dla niego to jest ważne a nie ten procent jeden i podniósł nas na duchu ze nie jest bardzo zle. Wogole próbowaliśmy poporawic ta morfologię tabletkami ale ani drgnęła jedynie wzrosły inne parametry w tym właśnie ilość plemników. Ile macie liczbę ogólna w badanym nasieniu?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 16:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arga ja bralam duphaston karmiac piersią

  • Arga Autorytet
    Postów: 469 166

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 16:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    blue00 wrote:
    Arga ja bralam duphaston karmiac piersią
    I lekarz nie widział przeciwwskazań? Mi poprzednio powiedział, że nie można tak.
    Ale i tak widzę, że zaczęło się u mnie plamienie więc już sama nie wiem czy coś z tego jeszcze będzie.

    k0kdwn15dwh6fyj6.png
    8unerjjgib9z7kq1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak masz co wziąć to wez,lekarz nie widział przeciwwskazań.

  • gg88 Autorytet
    Postów: 1071 894

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 16:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Arga wrote:
    I lekarz nie widział przeciwwskazań? Mi poprzednio powiedział, że nie można tak.
    Ale i tak widzę, że zaczęło się u mnie plamienie więc już sama nie wiem czy coś z tego jeszcze będzie.
    A ile ma już maluszek którego karmisz??

    Tomasz 09.2018 :)
    MTHFR A1298C-hetero, PAI-1 4G -hetero, IO
    Morfologia nasienia 2%
  • Arga Autorytet
    Postów: 469 166

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 17:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gg88 wrote:
    A ile ma już maluszek którego karmisz??
    18 miesięcy. Karmię ją tak z 4-5 razy na dobę.

    k0kdwn15dwh6fyj6.png
    8unerjjgib9z7kq1.png
  • 91Ewela09 Autorytet
    Postów: 1647 2200

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 17:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A u mnie znów lipa... W 14 dc pecherzyk 33 mm x 31 mm. Gin kazal byc dobrej mysli,ale wątpie żeby coś z tego wyszło :( w przyszłym cyklu robie badania hormonalne.

    Nasze najważniejsze i największe szczęście ❤❤❤
    klz9io4pgd9tnf0d.png
    nzjdgzu3oxwel88w.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 17:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane,wlasnie zaczelam plamic,oficjalnie kończę cykl.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ptysia wrote:
    Ann, my mamy ta sama sytuacje... 1% prawidłowych, z tym że ogólna liczbę mamy duża także ze ten 1% to około 2 mln plamenikow wiec ponad minimum, No ale nie ma co sie oszukiwać dobry wynik to nie jest. Na szczęście badanie fragmentacji i msone wyszło dobre u lekarz nam powiedział ze dla niego to jest ważne a nie ten procent jeden i podniósł nas na duchu ze nie jest bardzo zle. Wogole próbowaliśmy poporawic ta morfologię tabletkami ale ani drgnęła jedynie wzrosły inne parametry w tym właśnie ilość plemników. Ile macie liczbę ogólna w badanym nasieniu?
    Nie mam teraz wynikow przed soba ale we fragmentacji bylo 23mln chyba

  • kolka Autorytet
    Postów: 376 350

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 18:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ann mój mąż ma 1% prawidłowych,
    ja też zdrowa jak koń nie jestem, a się udało :) także bądź dobrej myśli kochana :)

    Czrna 81 lubi tę wiadomość

    f2w3rjjgqu35wkgy.png

    starania od 2015 roku
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kolka wrote:
    Ann mój mąż ma 1% prawidłowych,
    ja też zdrowa jak koń nie jestem, a się udało :) także bądź dobrej myśli kochana :)

    Staramy sie 6 lat. Maz juz nie chce dluzej.. jak uslyszal ze inseminacja daje 11-12% szans to powiedzial ze tez jej nie chce..

    innamorata88 lubi tę wiadomość

  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4635

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ann89 wrote:
    Staramy sie 6 lat. Maz juz nie chce dluzej.. jak uslyszal ze inseminacja daje 11-12% szans to powiedzial ze tez jej nie chce..
    Przepraszam, niechcący polubiłam. Jakie dalsze plany? Adopcja?

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
  • sara9555 Autorytet
    Postów: 289 201

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 19:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny nie zwróciłam uwagi na to w gabinecie i mam teraz problemik. Mam zapisaną luteinę dopochwową i pimafucin tak samo. I teraz nie wiem jak to rozegrać. Pimafucin na 3 dni. Mam na te 3 dni odpuścić luteinę i brać tylko pimafucin, czy mam jakoś to i to? Bo z innego forum dziewczyna mi radzi, że bezpośrednio po luteinie dać jeszcze pimafucin i chcę się upewnić, czy ma sens podawanie tam tego tyle :D

    11.03.3017 pierwszy pozytywny test
    11.03.2017 beta HCG- 527,3mIU
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    innamorata88 wrote:
    Przepraszam, niechcący polubiłam. Jakie dalsze plany? Adopcja?
    No lekarka chce mnie postymulowac dwa cykle. Zrobic laparoskopie. Pozniej 2 inseminacje i invitro.
    Maz chce zrobic prywatnie laparoskopie (lekarka wymaga jej rowniez do invitro) i odrazu invitro.
    Ja mam watpliwosci bo prywatna laparoskopia to koszt 3 tys. To juz wole poczekac do tego pazdziernika. Jesli chodzi o inseminacje to szczerze mowiac w tej kwestii to sama nie jestem przekonana.. skoro jest tylko 1% zdrowych plemnikow a inseminacja daje ogolem 11-12% szans na ciaze.. to nie szkoda czasu i pieniedzy? No i nie jestem tez pewna czy jest sens stymulowania mnie. To ze bedzie wiecej jajeczek nie poprawi przeciez morfologii.
    Nie wiem nie wiem co robic..
    Dla meza to prosta sprawa. Invitro. Drugie dziecko mozemy adoptowac. No ale kurcze.. to mnie czeka laparoskopia, zastrzyki w brzuch, stymulacja. Koszty tez sa spore. Lekarka powiedziala ze na leki trzeba liczyc ok 1tys zl, a sama procedura to 7800zl.
    Maz tez jeczy ze w grudniu pewnie wyjedzie na pol roku i przeciez nie da zamrozic plemnikow zebym sama podeszla do invitro bo raz ze przy tym chce byc a dwa ze wiecie.. jego np nie bedzie w kraju 3 miesiace a ja tu nagle w ciazy? Odrazu byloby gadanie..

    innamorata88 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 19:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sara9555 wrote:
    Dziewczyny nie zwróciłam uwagi na to w gabinecie i mam teraz problemik. Mam zapisaną luteinę dopochwową i pimafucin tak samo. I teraz nie wiem jak to rozegrać. Pimafucin na 3 dni. Mam na te 3 dni odpuścić luteinę i brać tylko pimafucin, czy mam jakoś to i to? Bo z innego forum dziewczyna mi radzi, że bezpośrednio po luteinie dać jeszcze pimafucin i chcę się upewnić, czy ma sens podawanie tam tego tyle :D

    Nie pamietam dokladnie jak ja bralam. Chyba najpierw 1 globulke a po godzinie druga. Jakos tak. Pimafucin chyba wyplywal wiec chyba bralam go jako drugi i mialam po nim godzine lezec.

    sara9555 lubi tę wiadomość

  • summer86 Autorytet
    Postów: 8518 7909

    Wysłany: 29 czerwca 2017, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, a ja chyba mam traumę :( nie wiem czy kiedykolwiek wrócę do naturalnych starań. Ryzyko drugiej CP jest ogromne, a ja nie wyobrażam sobie znów tej niepewnosci i tego bólu zarówno fizycznego jak i psychcznego :(

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
‹‹ 281 282 283 284 285 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego