Forum W oczekiwaniu na testowanie Ex-testerki. Cudzie trwaj
Odpowiedz

Ex-testerki. Cudzie trwaj

Oceń ten wątek:
  • summer86 Autorytet
    Postów: 8507 7898

    Wysłany: 13 września 2019, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, przepraszam Was, staram się czytać regularnie, przeżywam zarówno Wasze troski i radości, ale nie mam możliwości odnieść się do tylu z Was do ilu bym chciała :/

    Frez, chyba stres i niewyspanie się u Ciebie odezwały, bo wyglądem to Ci bliżej do modelki niż pasztetu. Buziaki dla Ciebie i Florcia ;*

    Reset, decyzję w pełni rozumiem i wiem, że będziesz już teraz grzecznie leżeć. A w domu najlepiej <3

    Justyna, dziękuję, że pytasz. Nadal jest katar. Ale innych objawów brak. Lekarka osłuchowo ani w gardle nic nie widziała i wczoraj zaszczepiliśmy ostatnią dawkę Pneumo. Idę nam masowo zęby, więc bywa różnie.
    Co do pracy, jakoś póki co idzie, ale przez tę chorobę Ani gdyby nie urlop męża i pomoc rodziców to długo bym nie popracowała ;) Brakuje na wszystko czasu, bo po pracy staram się w 100% poświęcić Ani. Ale miło jest wrócić do wyzwań zawodowych i ciepłej kawy ;) Choć przyznam, że w pracy często myślę o Ani.
    A Ty kiedy wracasz?

    Aniu, nie wiem co doradzić, masz bardzo trudną sytuację i wszystko jest na Twojej głowie. Mam nadzieję, że M. wkrótce wróci i choć na chwilę będziesz mogła odpocząć od problemów. Cieszę się, że wzrostowo i wagowo u Oskara sie wyrównało, jedbo zmartwienie masz mniej. Ściskam mocno!

    AnnaStesia, co u Ciebie kochana?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września 2019, 20:25

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
  • Rucola Autorytet
    Postów: 8733 11563

    Wysłany: 13 września 2019, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lena cudne zdjęcie!!!! Franio cudnie obejmuje brzuszek, chyba wie, że mieszka tam Jego kompan do zabawy ;)
    Dziś jak wróciłam z pracy chwilkę po 20tej Mały już spał :( Był w kiepskiej formie ponoć już od 18tej, wołał "me-me". Mega mi smutno z tego powodu :( Zasnął rozżalony emkowi w noidle... Jak wrociłam to poszłam od razu się przytulić i nakarmić na śpiocha i ogarneły mnie straszne wyrzuty sumienia, że zostawiam dzieko. Wiem, że nie robię nic złego, ale po prostu mi smutno :(

    Synek 31.08.2018r.
    Czekamy na Skrzaty♥💙
    DvLKp2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 września 2019, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lena zdjęcie cudowne ! Przepiękne.

    Summer doskonale Cię rozumiem z tym myśleniem nawet w pracy o Ani. Mimo że jeszcze nie zaczęłam pracować to nawet idąc na zakupy po oddaniu Ani do żłobka myślę o niej... Taki chyba żywot matki ;)

    Rucola też Cię świetnie rozumiem. Ja mimo że wiem że Ani sie krzywda w żłobku nie dzieje to jak wkraczamy na teren żłobka rano ,mam jakąś gule w gardle dosłownie i ogromne wyrzuty sumienia . A jak odbierając ja słyszę jej płacz to już w ogóle serce mi sie kraje... Nigdy nie przypuszczalam że tak to będę przeżywać.

  • JustynaG Autorytet
    Postów: 4029 6118

    Wysłany: 13 września 2019, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Summer, wróciłam do pracy. We wrześniu pracuję po 20h tygodniowo, korzystam z godziny na karmienie oraz urlopu więc nie odczuję tego po kieszeni a łatwiej będzie mi się wdrożyć.
    Jutro jadę na cały dzień w delegację.

    Rucola, w weekend odbijecie sobie tę rozłąkę. Lewko był w ramionach taty, krzywda mu się nie działa. Mamuśka! Głowa do góry :)

    uwo93e3kazbznx87.png

    43ktio4p46502aio.png
    https://ekstesterki.wixsite.com/dziecko
  • summer86 Autorytet
    Postów: 8507 7898

    Wysłany: 13 września 2019, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna i jak wrażenia? Powodzenia w delegacji!

    Rucola, doskonale znam to uczucie.. Tulcie się dużo z Lewciem przez weekend <3

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
  • Jeżowa Autorytet
    Postów: 3049 8505

    Wysłany: 13 września 2019, 23:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Reset bardzo się cieszę, że jest na tyle dobrze, że jesteś już w domu. Dziewczyny napisały już wszystko co trzeba. Będziemy odliczać do bezpiecznego terminu dla Was <3

    Lena absolutnie przecudowne zdjęcie! Bardzo mnie rozczuliło i jakoś tak od razu mi się drugiego bobasa zachciało, upsik. Jesteś piękną kobietą - z makijażem i bez :) a Franio już widać, że będzie opiekuńczych bratem :D

    Rucola ach wyrzuty sumienia nigdy nas nie opuszczą - ja jeszcze nie doświadczam takich o jakich Ty piszesz, ale te które opisuje Veritaserum są mi aż za dobrze znane :( musimy sobie tylko powtarzać - że dzieciom nic się nie dzieje.

    Justyna jakoś mi uciekło, że wróciłaś już do pracy, hmm. Powodzenia więc w delegacji :)

    My jutro mamy wesele szwagra. Szwagier tydzień temu złamał rękę w łokciu i jest dość napięta atmosfera obecnie. Mam nadzieję, że wszystko jutro będzie idealnie :)

    A Agatka zasnęła dzisiaj u mojej mamy na rękach, bez mojego mleka odciągniętego i śpi już ponad 2h - mam nadzieję, że jutro też sobie tak dobrze poradzą!

    veritaserum lubi tę wiadomość

    T0Ezp2.png
    eUncp2.png
  • JustynaG Autorytet
    Postów: 4029 6118

    Wysłany: 14 września 2019, 07:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Summer, tyle się zmieniło, że o wszystko muszę pytać :D Z jednej strony jestem "stara" a jak "świeżak".

    Jeżowa Mogłaś przegapić bo chyba wspominałam o powrocie już jakiś czas temu. Co to jest powrót do pracy w stosunku do wysłania dziecka do żłobka/przekazania w opiekę komuś obcemu?
    Dlatego też więcej piszę o tym drugim... :)

    uwo93e3kazbznx87.png

    43ktio4p46502aio.png
    https://ekstesterki.wixsite.com/dziecko
  • Lunaris Autorytet
    Postów: 5543 9760

    Wysłany: 14 września 2019, 07:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry,

    Lena przepiękni jesteście na tym zdjęciu <3

    Reset wspaniale że możesz leżeć w domu -jak tam po malowaniu? wszystko jak trzeba? :)

    Ciężka noc za nami. Stasio budził się co 1-2 godziny bo mu przeszkadzał lejący katar :( Płakał strasznie (wściekał się w zasadzie) a ja musiałam go jeszcze rozdrażnić wodą morską i odciągaczem :( Ze mnie leje się jak z kranu i gardło boli. Gripex poszedł w ruch bo na miód jestem niestety uczulona. Dobrze że to sobota to Ciastek trochę ogarnie nas wszystkich. Coś czuję że czeka nas kilka ciężkich nocek...


    age.png

    [/url]
    age.png
    06.2005 9tc [*] <3
  • reset Autorytet
    Postów: 7206 13029

    Wysłany: 14 września 2019, 07:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry! Do terminu porodu zostało 58 dni, więc damy radę 💪
    Optymistyczny jest również fakt, że wierzy we mnie ordynator oddziału, bo wizytę u siebie wyznaczył na 1.10, żeby wtedy sprawdzić jakie ewentualnie szkody przyniosła infekcja.
    I... nie ma tego złego, bo tak jak Bunia pisała i tak jak zresztą oficjalnie powiedzieli na szkole rodzenia- dla pacjentek lekarzy z tego szpitala, miejsce na porodówce musi się zawsze znaleźć. Dopiero zamierzałam zająć się tym tematem, a teraz już jestem wciągnięta w te tryby, więc jeden stres mniej ;)

    relgmg7ymfbmxgyl.png


    * 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272 <3
    * listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
    * HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
    * PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero.
  • summer86 Autorytet
    Postów: 8507 7898

    Wysłany: 14 września 2019, 07:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna, też o bardzo wiele rzeczy muszę pytać i strasznie mi z tym dziwnie.

    Lunaris, współczuję choroby :( dużo zdrówka dla Was. Może spróbuj od razu inhalować Stasia? U nas bardzo to poprawiało oddychanie przed spaniem. Sól morska - odciąganie - inhalacja.
    A katar niestety nadal z nami.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 września 2019, 07:56

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
  • Lunaris Autorytet
    Postów: 5543 9760

    Wysłany: 14 września 2019, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Właśnie sobie tak myślałam że strzelę mu inhalkę i może będzie dziś lepiej. Plus wyższe ułożenie- zaczniemy używać poduszki. Może jakieś olejki eteryczne do kominka. Strasznie mi go szkoda :( Franek pierwszy raz był przeziębiony jak skończył 3 lata (poszedł do przedszkola) i łatwiej było to ogarnąć.

    Dziewczyny przykro mi że Wasi mali odkrywcy żłobków mają trudny start :( obawiam się że zaczął się taki sezon że będziemy się przeganiać w tym kto co złapał :/ Powiedzcie jak Wam się pracuje? Pamiętam że strasznie fajnie mi było wrócić do ludzi z 4 ścian mimo rozstania z dzieckiem.


    age.png

    [/url]
    age.png
    06.2005 9tc [*] <3
  • nowa na dzielni Autorytet
    Postów: 3033 3830

    Wysłany: 14 września 2019, 10:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frez, Reset, ja już nie wiedziałam co tu można napisać na te Wasze stresy, buziaki dla Was wielkie i niech już będzie wszystko z górki

    Lunaris mnie właśnie przeraża to ile dzieci chorują :D i jak to się w ogóle łączy z pracą. Mój chrześniaczka jest w tym roku chora prawie cały czas, zdrowieje i znowu ja rozkłada. Teraz babcia wzięła kilka dni urlopu żeby pomoc ale ogólnie bardzo ciężko było mamie małej wrócić do pracy

    Synek już z nami ❤️❤️ Kwiecień 20

    Marzec 19 - strata, 10 tc

    24.07 - || kreseczki 💕
    25.07 - beta 22 | prog 12,5
    29.07 - beta 296,5! <3 | prog 22 <3
    10.08 - serduszko +


    Obniżone AMH. Męski: Mała ilość, brak szybkiego ruchu postępowego | 2,5 r. starań
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września 2019, 13:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Frez cały czas się zastanawiam co mam Ci napisać .. Co do tego ,że szpital przytrzymał bez potrzeby to znam to z autopsji.. Tule mocno i wytrwałości życzę.

    Jeżowa gratuluje pracy 😃

    Zasmarkanym życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

    Reset to teraz leż i pachnij 😉

    U nas ciągle coś,to wymiana mebli dziewczynkom , to trzeba bylo poukładać w towarzystwie młodego,zabawki posegregować także bylo co ogarniać 😅 Borys od jakiegoś czasu wstaje trzymając sie zabawki 🤣zębów dalej brak za to szczypie mnie i gryzie dziąsłami.

    [url=h
    W czwartek Kinga miała pasowanie na ucznia 😊 Bieganina była okropna aby z wszystkim zdążyć .Na 7:30 odprowadziliśmy Nadie, na 8 do kościoła po kościele do szkoły na uroczystości i to bieganie z jednego końca wsi na drugi,w domu byliśmy koło 11 na szczęście Borys nie marudził. Ale za to matka dumna 😅
    [ur

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 września 2019, 08:17

    sliweczka92, Kaczorka, summer86, Lunaris, Rucola, veritaserum, staraczka1111, Yoselyn82 lubią tę wiadomość

  • reset Autorytet
    Postów: 7206 13029

    Wysłany: 15 września 2019, 08:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry! Dziś niedziela, więc czas na cotygodniowy meldunek w kolejnym tygodniu ciąży... Dziś ten meldunek szczególny, bo teraz każdy dzień i każdy tydzień jest dla mnie cenny podwójnie <3

    Z jednej strony jest cudnie, w domu spokój, brzuch twardnieje o wiele mniej, śpię godzinami (pewnie odsypiamy stres oraz osłabienie antybiotykiem), z drugiej - wszystko jest teraz powodem do paniki. Wczoraj wystarczyło, że wypróżniałam się 3 razy, by wkręcić sobie, że to organizm oczyszcza się przed porodem... w świetle poranka myślę raczej, że to kwestia tego, że po kilku dniach ruszyła persytaltyka plus dodatkowo zmieniłam antybiotyk z dożylnego na doustny i pojawiły się tego skutki uboczne. Każde ukłucie też jest okupione paniką, ale aż sama sobie musiałam nawrzucać, bo mylić ukłucie w cewce z pochwą to naprawdę - kobiecie nieprzystoi :P

    M. stanął na wysokości zadania - ogarnął wczoraj kuchnię po remoncie, zrobił obiad, zakupy itp. Po nim też widzę, że przeżył ten tydzień strasznie. Na początek tygodnia wziął pracę zdalną, ale chyba będę namawiać go, by potem sobie poszedł do biura - niech tam się oderwie myślami, a mnie tu kanapki i termos koło łóżka na 8 godzin starczą. Zresztą rodzina chce mi dowozić obiady itp., więc o ile zniosę ich dobre rady to będę obstawiona armią ludzi.

    sliweczka92, Rucola, frezyjciada, Lena21, Cabrera, pilik lubią tę wiadomość

    relgmg7ymfbmxgyl.png


    * 28.02 - 9 dpo: beta 6.47, 10 dpo: beta 11.5, 11 dpo: beta 25, 13 dpo: beta 88.7, 14 dpo: beta 159,8, 16 dpo: beta 549,4, 18 dpo: beta 1360,8, 21 dpo: beta 3272 <3
    * listopad - po laparoskopii: endometrioza - usunięte zrosty na jajniku, udrożniony jajowód, wyczyszczona macica, usunięte zrosty na jelitach. Działamy!
    * HBA 72% i 3% morfologii przy ogólnych b.dobrych wynikach nie mają klinicznego znaczenia!
    * PCOS, dodatnie ANA i ASA, ujemne AOA i APS, Euthyrox, Metformina, Bromergon, mutacje MTHFR i PAI1 - hetero.
  • sliweczka92 Autorytet
    Postów: 625 1618

    Wysłany: 15 września 2019, 08:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Reset, cieszę się, że się dobrze czujesz. ☺
    U nas już 18 tydzień 🙊 Hania spędza poranek z babcią, a my odsypiamy 😁😍

    <3
    k0kdcwa14mfoy763.png
    <3
    o1483e5ewjmvno6w.png
  • Lunaris Autorytet
    Postów: 5543 9760

    Wysłany: 15 września 2019, 08:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry :)

    Reset, Śliweczka miłego odpoczynku. Niech się maleństwa w brzusiach relaksują i rosną na potęgę!

    Aga ślicznie Borys rośnie :) Ja przy dwójce mam mocno napięty grafik na tygodniu to już nawet nie myślę jak Ty musisz się sprężać żeby to wszystko ogarnąć! Matki są wielkie :)

    U nas jakaś poprawa- w nocy Staszek nawet przespał bez awantur. Ja od rana mam normalny katar a nie ciurkiem jak z kranu. Myślę że idzie ku lepszemu :) oby Franek dziś wrócił od taty w lepszym stanie niż pojechał.

    Podglądam pogodę- ostatnie ciepłe dni przed nami, trzeba korzystać bo za tydzień, dwa będziemy kisić się głównie w domu. Trochę mnie to martwi bo Staszek uwielbia być na dworze za to w domu się nudzi. Po 15 min na dywanie zaczyna marudzić. Jesteśmy na etapie że znudziły mu się już wszystkie zabawki. Ktoś przerabiał takie problemy ?

    Miłej niedzieli wszystkim!

    sliweczka92 lubi tę wiadomość


    age.png

    [/url]
    age.png
    06.2005 9tc [*] <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 września 2019, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry dziewczyny !

    Lunaris łączę sie z Tobą w bolu bo Ania weszła też w ten etap że uwielbia być na zewnątrz, najlepiej z godzinę na huśtawce :D każde wyjście z placu zabaw to jest awantura i w zasadzie na siłę idziemy do domu z krzykiem i płaczem. Dzisiaj o 6. 30 sie obudziła poszła do przedpokoju , zabrała swojego buta i przysLa do mnie do łóżka krzycząc " da da ". :)

    Śliweczka gratuluję ! Fajnie że masz trochę oddechu:)

    Reset a widzisz. Super że w domu jest tak dobrze. I fajnie że Emek stanął na wysokości zadania ;)

    sliweczka92 lubi tę wiadomość

  • Lunaris Autorytet
    Postów: 5543 9760

    Wysłany: 15 września 2019, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    He he Veritaserum to teraz musimy zainwestować w dobre dziecięce buty i ubrania zimowe, termos z kawą/herbatą i dzieci będą nas wychowywać w stylu skandynawskim :D
    Jedyne co mnie w tym dobija to 4 piętro bez windy- nic dziwnego że schudłam skoro wychodzę 3 razy dziennie :P

    veritaserum lubi tę wiadomość


    age.png

    [/url]
    age.png
    06.2005 9tc [*] <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 września 2019, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lunaris ja mam to samo ;p w sensie 3 piętro bez windy tylko ja niestety nie chudnę. Ale nie ma sie co dziwić. I w tygodniu jakieś deserki robiłam i na weekend piekłam ciasto ze śliwkami. Ech życie :)

  • Lena21 Autorytet
    Postów: 2198 6389

    Wysłany: 15 września 2019, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Reset miło czytać takie wiadomości z rana :)

    Lunaris, Veritaserum - Franek ma tak samo, ciężko mu wyjaśnić w jakikolwiek sposób, że teraz nie może wyjść na zewnątrz. Mieszkamy na parterze i mamy drzwi balkonowe na taras wiec on ubiera np moje lub męża buty i biegnie pod te drzwi wołając koko koko, żeby wejść z podwórka do domu bez awantury to trzeba się nagimnastykować, ale jak już jest w środku to ładnie bawi się w swoim pokoju i coraz częściej zdarza mu się pobawić się kilka minut samodzielnie co jest dla mnie wybawieniem :)

    Lunaris, veritaserum lubią tę wiadomość

‹‹ 3456 3457 3458 3459 3460 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Witaminy niezbędne podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia

Organizm podczas ciąży ma wyjątkowe potrzeby na składniki odżywcze, witaminy i minerały. Które są szczególnie istotne? Czego nie może zabraknąć w diecie przyszłej mamy? Jakie witaminy warto zażywać podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego