Forum W oczekiwaniu na testowanie Ex-testerki. Cudzie trwaj
Odpowiedz

Ex-testerki. Cudzie trwaj

Oceń ten wątek:
  • JustynaG Autorytet
    Postów: 4131 6350

    Wysłany: 19 kwietnia, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agulineczka, ja przy drugim praktycznie nie używałam rożka. Nie czułam takiej potrzeby. Miałam rożek motherhood po Ani.

    Rucola, trzymam kciuki za powodzenie ćwiczeń.

    Reset, wiosna/lato to świetny czas na doskonalenie chodzenia :)

    Kilka dni temu był u nas kryzys. Ania miała dość płaczącego brata, chciała by teraz mama była tylko dla niej. W ramach rekompensaty powiedziałam, że Bobuś ma dla niej prezent - nową książkę o Jadzi Pętelce. Ania zachwycona, przestała płakać. Przeczytałam potem Ani nową bajkę. A ona ogląda miniaturki na okładce: "Bobo tej nie mam".

    Jeżowa, agulineczka lubią tę wiadomość

    43kt3e5ee2053a1j.png

    43ktio4p46502aio.png
    https://ekstesterki.wixsite.com/dziecko
  • Jeżowa Autorytet
    Postów: 3172 8798

    Wysłany: 19 kwietnia, 16:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna polubiłam nie za kryzys, a za jego rozwiązanie oczywiście :) Agatka też cały czas mówi "Bobo" :D

    eUncp2.png
    8Vdcp1.png
  • JustynaG Autorytet
    Postów: 4131 6350

    Wysłany: 19 kwietnia, 17:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeżowa, Ania już woła po imieniu ale brzmi to bardziej jak Jujek. :)
    Raz woła tak, raz tak. Dla mnie jest moim Bobusiem :)

    43kt3e5ee2053a1j.png

    43ktio4p46502aio.png
    https://ekstesterki.wixsite.com/dziecko
  • pilik Autorytet
    Postów: 4178 7485

    Wysłany: 19 kwietnia, 23:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cwana Ania! Wyczaila „sponsora” 🤣

    U nas Nina na początku wolała „tituś” co wszyscy brali za „dzidziuś”, strasznie się denerwowała zawsze na dorosłych którzy nie rozumieli 🙈

    ds022el.png

    u4uGp2.png
  • agulineczka Autorytet
    Postów: 5599 5958

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeżowa wrote:
    Niedźwiadki to mój ulubiony motyw dla chłopca, my też mamy kokon, rożek i kocyk w niedźwiadki <3

    Ja też uwielbiam, pamiętam Twój zestaw z taką butelkową zielenia :)

    My nadal myślimy nad imieniem dla synka i nie wiem kiedy się w końcu zdecydujemy... ;)
    Dziewczynka byłaby najprawdopodobniej Zosią.

    oeuagywllgo70qby.png

    Synek 2016 💚
    Córka 2018 ❤️

    👼👼
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3933 5273

    Wysłany: 21 kwietnia, 23:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna, Ania to spryciula! Mam nadzieję, że Jurek ma osobny fundusz na zachcianki siostry :-D

    Rucola, ukłon do samej ziemi za ogarnianie trójki nie na zasadzie "oby przeżyć" (to byłaby pewnie moja strategia), tylko ćwiczenia itp.

    Reset, córka mojej znajomej zaczęła chodzić mając równie 18 miesięcy. Jej mama zabrała ją wtedy na zakupy po buty. Dziecię przymierzyło i ruszyło przed siebie. A wcześniej nie wykazywało specjalnego zainteresowania. Tak więc fajnie, że Julka trenuje, ale to wcale nie jest za późno!

    Yoselyn, trzymam kciuki za prenatalne.

    U nas nic ciekawego - pod koniec przyszłego tygodnia idę na rozmowę do przedszkola, mam nadzieję, że uda nam się ustalić szczegóły dotyczące adaptacji itp. Wprawdzie mały slysząc słowo przedszkole awanturuje się, że nigdzie nie pójdzie, że on chce być tylko z mamą, że kocha rodzinę i dom, no ale dłużej tak nie pociągniemy. Ciągle jesteśmy w pracy - albo ja, albo mąż, albo tak jak wieczorem oboje na raz. Jesteśmy mocno zmęczeni i łapię się na tym, że codziennie włączam tryb przetrwania, co sprawia, że nie jestem specjalnie kreatywną mamą. Więc wiążę z przedszkolem duże nadzieje, choć mam tez masę obaw, czy moje dziecko-huba będzie chciało współpracować.

    Yoselyn82 lubi tę wiadomość

    PVkxp2.png
  • Jeżowa Autorytet
    Postów: 3172 8798

    Wysłany: 22 kwietnia, 16:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agulineczka wrote:
    Ja też uwielbiam, pamiętam Twój zestaw z taką butelkową zielenia :)

    My nadal myślimy nad imieniem dla synka i nie wiem kiedy się w końcu zdecydujemy... ;)
    Dziewczynka byłaby najprawdopodobniej Zosią.

    A jakich macie faworytów? Z kolejnym imieniem dla synka też bym miała duuuuuży kłopot, dla dziewczynki łatwiej bym coś wybrała :D

    eUncp2.png
    8Vdcp1.png
  • agulineczka Autorytet
    Postów: 5599 5958

    Wysłany: 23 kwietnia, 17:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeżowa myślimy nad klasycznym imieniem, bo musi pasować do imion rodzeństwa ;)
    Przewinęło się trochę imion, ale ostatecznie zastanawiamy się najbardziej nad Frankiem i Krzysiem. Był tez Staś, Stefan, Piotruś, Kajetan, Michał. Ech... ciężki orzech do zgryzienia ;)
    Był też Adaś, ale moje 2 koleżanki mają Adasiów i kuzynka męża tez także odpada.

    Zamówiłam już kocyk bambusowy, otulacz, kołderkę do wózka, 2 pajace i body <3 :)
    Kolejna wizyta po majówce, w przyszłym tygodniu czeka mnie krzywa cukrowa, bleee

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 kwietnia, 17:46

    Jeżowa, Anna Stesia, Rucola lubią tę wiadomość

    oeuagywllgo70qby.png

    Synek 2016 💚
    Córka 2018 ❤️

    👼👼
  • JustynaG Autorytet
    Postów: 4131 6350

    Wysłany: 23 kwietnia, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agulineczka, mi bardzo podoba się Krzyś i Michał. :)

    agulineczka, Yoselyn82, Anna Stesia, Rucola lubią tę wiadomość

    43kt3e5ee2053a1j.png

    43ktio4p46502aio.png
    https://ekstesterki.wixsite.com/dziecko
  • Jeżowa Autorytet
    Postów: 3172 8798

    Wysłany: 24 kwietnia, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agulineczka wrote:
    Jeżowa myślimy nad klasycznym imieniem, bo musi pasować do imion rodzeństwa ;)
    Przewinęło się trochę imion, ale ostatecznie zastanawiamy się najbardziej nad Frankiem i Krzysiem. Był tez Staś, Stefan, Piotruś, Kajetan, Michał. Ech... ciężki orzech do zgryzienia ;)
    Był też Adaś, ale moje 2 koleżanki mają Adasiów i kuzynka męża tez także odpada.

    Zamówiłam już kocyk bambusowy, otulacz, kołderkę do wózka, 2 pajace i body <3 :)
    Kolejna wizyta po majówce, w przyszłym tygodniu czeka mnie krzywa cukrowa, bleee

    Bardzo fajne opcje :D mi osobiście chyba najbardziej z tych wymienionych podobają się Franek i Piotruś, mam brata Piotra i lubię w dorosłym życiu używać właśnie tej wersji imienia, a dla małego chłopca super jest Piotruś :) na pewno wybierzecie piękne imię! Klasyka jest zawsze dobra :D

    Anna Stesia jeśli ostatecznie zdecydujecie się na przedszkole to będę bardzo mocno trzymać kciuki za Twojego synka. Pewnie na początku będzie to trudne dla Was wszytskich, ale wierzę, że nowa rzeczywistość mu się spodoba :)

    Agatka dostała się do publicznego przedszkola, więc hurra :D co prawda nie do tego najbliżej żłobka, ale za to do najbliższego pracy męża i z najfajniejszą lokalizacją tak ogólnie (na uboczu osiedla, z przodu blok, ale z tyłu łąka i rzeka) więc nie ma tego złego :)

    Anna Stesia, JustynaG lubią tę wiadomość

    eUncp2.png
    8Vdcp1.png
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3933 5273

    Wysłany: 24 kwietnia, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agulineczka, wszystkie imiona piekne i nie dziwię się, że trudno Ci wybrać. Sama uwielbiam imię Krzyś i dałabym tak dziecku, gdyby nie fakt, że w bliskiej rodzinie mamy już 2 Krzysztofów.

    Jeżowa, bardzo się cieszę, że Agatka będzie chodziła do fajnego przedszkola! Łąka brzmi cudownie! Ja jestem zadowolona, że przedszkole synka nie jest przy ruchliwej ulicy (o łące nie ma co marzyć!). Właściwie w przyszły piątek chcę podpisać już umowę, ale najpierw muszę przegadać kilka spraw (na przykład na stronie jest napisane, że stosują kary i nagrody :-( - średnio mi się to widzi, bo u nas tego w domu nie ma, a syn jest wrażliwcem i może się szybko zrazić).

    agulineczka lubi tę wiadomość

    PVkxp2.png
  • Jeżowa Autorytet
    Postów: 3172 8798

    Wysłany: 24 kwietnia, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna Stesia u nas w domu też raczej nie ma kar i nagród, to znaczy Agatka nie miała nigdy "kary", w takim zrozumieniu jak ja to widzę, typu jakiś czas w pokoju, kąt, zabranie zabawki, etc bo po prostu nie robi nic takiego, żeby trzeba było ją karać. Z nagrodami trochę gorzej, tzn. no łatwiej ją rano wyszykować jak w ręku trzyma chrupka 😂 więc to może nie tyle nagroda co podejście typu " Przez żołądek do serca " - na Agatkę bardzo działa haha :D W żłobku natomiast są takie standardowe kary, choć Agatka uchodzi za bardzo grzeczna tam, więc nie wiem czy ją karają za coś, nigdy nie narzekali mi na nią 🙈

    Rucola, Anna Stesia lubią tę wiadomość

    eUncp2.png
    8Vdcp1.png
  • Rucola Autorytet
    Postów: 9328 12363

    Wysłany: 25 kwietnia, 03:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agulineczko dla mnie zdecydowanie Krzyś :) tradycyjne ale nie oklepane 😅
    AnnaStesia ja po swoim synku widzę, że czasem za bardzo martwię się na wyrost, bo on sobie doskonale radzi w sytuacjach w których myślałam że by się stresował albo bał... My mamy martwimy się na zapas i czasem aż za bardzo chronimy dzieci, oczywiście z troski. Jestem przekonana że Twój synek w momencie się przyzwyczai i mało tego, jestem pewna że dość szybko zyska miano lidera z uwagi na to, jaką ma już wiedzę i umiejętności.
    Co.do kar.w żłobku to Lewko coraz częściej je dostaje, w domu też się zdarza, głównie ze względów bezpieczeństwa bliźniaków. Czasem tłumaczenie po raz 50ty jest tak frustrujące dla mnie że posiłkuje się karą. Nic wielkiego ale kara to kara.

    Anna Stesia lubi tę wiadomość

    #wegemama#wegerodzinawkomplecie
    Synek 💚 31.08.2018r.
    Córeczka i Synek 💜💙 7.01.2021
  • summer86 Autorytet
    Postów: 8566 7930

    Wysłany: 25 kwietnia, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agulineczka, trzymam kciuki za wybór imienia, Wasze typy bardzo mi się podobają :)

    AnnaStesia, dajcie sobie miesiąc czasu na adaptację i postarajcie się wczesniej nie zniechęcać. Z doświadczenia, A. łatwiej zniosła pójscie do żłobka gdy miała 14 m-cy niż powrót rok temu po zamknięciu gdy miała 2 lata. Nie wiem jak teraz będzie, bo od wielu miesięcy podobnie jak Wy jesteśmy w trójkę w domu.
    I postarajcie się i psychicznie i organizacyjnie przygotowac na przedszkolne infekcje, choć z całego serca życze aby Wasz synek okazał sie super odporny <3

    A co do nagród i kar.. tu mi bliskie jest to co napisała Rucola. Ostatnie miesiące spędziliśmy na tłumaczeniu, czytaniu porad jak postępowac w danej sytuacji, ale trafił nam się wymagający egzemplarz o silnym charakterze, który i tak robi po swojemu. I o ile są to niegroźne sytuacje to odpuszczamy, znosimy histerie, dajemy się uspokoić, przytulamy a później rozmawiamy, ale wyrywania się w trakcie przechodzenia przez jezdnię czy uciekania przy ruchliwej ulicy nie jestem w stanie tolerować.

    Ściskam Was wszystkie mocno!

    Lunaris, napisz co u Was <3

    Anna Stesia lubi tę wiadomość

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
  • summer86 Autorytet
    Postów: 8566 7930

    Wysłany: 25 kwietnia, 20:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeżowa, cieszę się, że udało się Wam z publicznym przedszkolem :)

    Justyna, co u Was? Jak sobie radzicie z dwójką maluchów? 😊

    Aniu, zaglądasz to jeszcze? Jeśli tak, napisz co u Was i Oskara.

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3933 5273

    Wysłany: 25 kwietnia, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki, dziewczyny! Niestety, nie mamy miesiąca na adaptację - podobno będzie tylko tygodniowa. Ale nie widzę tego i będe chciała ustalić z paniami, żebym mogła być przez wrzesień w pogotowiu, bo tydzień to nie jest dużo. Najbardziej obawiam się sytuacji, w której nawet gdy synek pójdzie pierwszego dnia, to następnego żadną siłą go nie zaciągnę (teraz przeżywamy takie problemy z lekarzami, więc to nie jest rzecz wyssana z palca). Mały od 3 lat ma nieustającą mamozę, mocno przeżywa wszystkie rozstania, nawet jeśli słyszy, że mówię, że gdzieś pójdę itp. to zaraz pada przede mna na kolana, płacze, żebym nie szła, że on będzie samiutki i że nie będzie mamy. Raz w życiu chciałam go zostawić pod opieką nie taty, ale cioci, którą zna i z która mniej więcej raz na miesiąc się widuje. To była kwestia 15 minut, zgodził się, wszystko mu wyjaśniłam. Po 5 minutach od mojego wyjścia obracam się, patrzę, a tam biegnie do mnie ciocia z zaszlochanym małym. No serce się kroi. Mam jeszcze sporo czasu, żeby go przygotować do przedszkola, ale pandemia wiele utrudnia. W każdym razie chciałabym na wakacje zacząć z nim chodzić np. do jakichś klubów malucha lub na inne zajęcia z innymi dziećmi, bo zdziczał kompletnie i reaguje histerią na jakąkolwiek zaczepkę ludzi na spacerach.

    A co do kar - mnie pewnie jest łatwiej, bo mam tylko jeden egzemplarz, a nie trzy. Ale synek jest takim wrażliwcem, że kara mogłaby przynieść skutek odwrotny do zamierzonego. Działamy w obszarze naturalnych konsekwencji i na razie się sprawdza. I myślę, że jeśli w przedszkolu będa chcieli go karać to nie pomoże to w adaptacji czy potem w swobodnym przebywaniu w placówce.

    Wiadomo, że trochę nastawiam się na najgorszy możliwy scenariusz i byłoby miło, gdybym się pozytywnie rozczarowała. Może moje dziecko zaadaptuje się bezproblemowo, ale musze się liczyć też i z tym, że dziecko nie zaadaptuje się wcale.

    Summer, a Wy od września chcecie dać Anię z powrotem do przedszkola?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 kwietnia, 20:43

    PVkxp2.png
  • JustynaG Autorytet
    Postów: 4131 6350

    Wysłany: 25 kwietnia, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnnaStesia, Rozglądałaś się już za książeczkami o tematyce przedszkolnej?
    Myślę, że Summer mówiąc o miesiącu miała na myśli - byś wytrwała miesiąc. Jeśli po miesiącu nadal nie będzie chciał tam chodzić to dopiero wtedy rozważyć odpuszczenie przedszkola.
    Jakby nie patrzeć to przedszkole nie jest łatwym środowiskiem dla takiego malucha. Zostaje pod opieką obcych osób i jeszcze musi odnaleźć się towarzysko, zmierzyć z problemami typu - on nie chce się bawić albo zabrał zabawkę.
    Nie każde dziecko jest na to gotowe w wieku 3 lat. Co tu dużo mówić, wielu dorosłych chętnie zostałoby w swojej jamie ale życie wymaga jednak wyjścia do ludzi. ;)

    Summer, U nas raz lepsze, raz gorsze dni. Ania przestała być Aneczką. Można na nią mówić Ania lub Aniusia. Raz jest najsłodszą córeczką pod słońcem, by za chwilę przeistoczyć się w diabełka.
    Nie lubi gdy J.zabiera jej zabawki (a młodszy brat jest tak zainteresowany klockami i innymi skarbami siostry, że przemieszcza się po nie). Cudownie się jednak patrzy jak zabiera mu "skradzionego klocka" i przynosi jego gryzaki tłumacząc,że to są jego. Mały jest wpatrzony w nią jak w obrazek, wspólnie się śmieją w głos.
    Ostatnio mamy troszkę trudniejsze nocki bo J praktycznie całymi nocami na mnie wisi. Mam nadzieję, że to zęby i niedlugo to minie. Bo przez to niestety śpię w dziwnych pozycjach i mam strasznie napięty kręgosłup.
    No i już drugi weekend z rzędu, w niedzielę mąż przejął rano dzieciaki a ja mogłam pospać do 9. Zjadłam śniadanie, nakarmiłam J i wróciłam do sypialni z kubkiem kawy i książką. Godzinka tylko dla siebie! Cudo.

    A w temacie kar i nagród... Temat dość skomplikowany :) Jeśli mamy przejść przez ruchliwą ulicę to jedyny wybór jaki ma, to czy będzie trzymać za rękę mamę czy tatę. Staram się też uprzedzać fakty, czyli gdy jest spokojna i idzie ładnie za rękę - opowiadam o samochodach, jak szybko jeżdżą, że jest niebezpiecznie itp Liczę, że to jest czas w którym coś pojmie.
    Nagrody próbowaliśmy stosować (gdy udało się skorzystać z nocnika z sukcesem - dawałam naklejkę a ona ją przyklejała na nocnik) ale nie przyniosło to efektu. W przedszkolu dostała kiedyś taką nagrodę od cioci i potem opowiadała o tym podekscytowana więc liczyłam, że to pomoże, że będzie chętniejsza w temacie.
    Kary? Hmm... Ostatnio skonfiskowałam wszystkie puzzle bo zaczęła je niszczyć. Zaczęłam od tłumaczenia, że jeśli wygina puzzle to trudniej się łączy te elementy. Pokiwała głową i znowu to samo. Pokazywałam co się dzieje gdy próbuje się ułożyć te puzzle,nie docierało. Poinformowałam, że zabiorę wszystkie puzzle bo nie lubię gdy je niszczy. Stwierdziła, że ok. Od tygodnia nie ma puzzli na półce.
    Jeśli rozrzuca jedzenie to tłumaczę, jeśli nie dociera - zabieram.

    Anna Stesia lubi tę wiadomość

    43kt3e5ee2053a1j.png

    43ktio4p46502aio.png
    https://ekstesterki.wixsite.com/dziecko
  • Jeżowa Autorytet
    Postów: 3172 8798

    Wysłany: 25 kwietnia, 23:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Całkowicie zgadzam się z zasadami bezpieczeństwa. Również nie toleruję biegania po parkingu, a przez ulice przechodzimy tylko za rękę. Ale jeśli idziemy chodnikiem to nie musi iść za rękę - dzięki temu bezproblemowo podaje ją przy przejściu. No ale ogólnie Agatka nie jest zbyt trudnym dzieckiem, ma swoje momenty, ale nie mamy prawa narzekać. Bywa uparta, ale ja jestem również uparta i jak ona prosi o bajkę przed śniadaniem, a ja oznajmiam, że bajka będzie po śniadaniu, to bajka będzie po śniadaniu, czy jej się to podoba czy nie - ale to dla mnie zasady, a nie kary. Mamy też dużo szczęścia, bo Agata jest bardzo delikatna względem Tymka, w ogóle go nie zaczepia, tylko przytula, głaszcze i całuje. Ale jeśli by coś mu robiła i tłumaczenie by nie pomagało, to byłby to moment według mnie na jakąś karę, no bo w takich tematów nie ma żartów i bezpieczeństwo dzieci zawsze jest ważniejsze niż jakakolwiek inna zasada według mnie

    Anna Stesia lubi tę wiadomość

    eUncp2.png
    8Vdcp1.png
  • Anna Stesia Autorytet
    Postów: 3933 5273

    Wysłany: 25 kwietnia, 23:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyno, cudownie się czyta, że Twoje dzieci trochę zaczynają już razem łobuzować <3 Książeczki już mam, jeszcze będę inne kupowała (bo sądzę, żeby na serio mówić mu o przedszkolu gdzies od czerwca-lipca), ale u nas nie mają one żadnej wartości edukacyjnej, tj. w książkach mogą dziac się cuda na kiju, ale jak syn powie nie to żadna książeczkago nie przekona. Sprawdzaliśmy i na nocniku, i na stomatologu.

    A jeśli chodzi o zasady bezpieczeństwa to dla mnie też są ważne, ale nie do konca wiem, jak to się ma do kar. To co piszesz, Justyno, o puzzlach to dla mnie nie do końca mieści się w pojęciu kary, tylko to jest komunikat "niszczysz zabawkę, to znaczy, że nie chcesz się nią bawić, a więc może ją zabiorę Ci z oczu, żebyś jej więcej nie niszczyła" itp. Co innego - niszczysz zabawkę, więc dziś nie będzie bajek/spaceru, idź do swojego pokoju itp. To dla mnie jest definicja kary. Tak właśnie jest w przedszkolu - tj. jest krzesełko przemyśleń i cośtam jeszcze. Posadzenie dziecka na krzesłku jest karą, bo nie widzę związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy jakimkolwiek incydentem, który może zajść w przedszkolu, a koniecznością "uwięzienia" dziecka. Próbuję sobie wyobrazić zatem, jak może wyglądać kara związana z przebieganiem dziecka przez pasy - u nas zdarzyło się do tej pory tak raz, w ostatniej chwili złapałam synka i uskoczyłam na chodnik, a potem się po prostu rozpłakałam ze stresu. Dla mojego wrażliwka to nie była kara, ale w sumie mocno przeżył ten mój płacz i często do tego wracał. I jak na razie pamięta, że przebieganie bez trzymania mamy za rękę kończy się płaczem mamy, a on tego nie chce. I to jest ta naturalna dla niego konsekwencja, czyli doświadczenie ekstremalnego stresu rodzica.

    W ogóle rodzicielstwo jest trudne, bo składa się na nie mnóstwo nieuchwytnych czynników - w tym temperament dziecka, temperament rodzica, problemy zdrowotne, stresy dnia codziennego, zmęczenie itp. I to, co się sprawdza u nas, nie musi się sprawdzać u kogoś innego, bo u niego występuje koniunkcja innych zjawisk. To mnie też trochę martwi w przedszkolu - że tam jest system, który pozwala na "przykrawanie" dziecka do jakiejś gotowej, sprawdzonej foremki, bez uwzględniania właśnie tych czynników (no bo sie nie da zindywidualizować podejścia przy 25 dzieciakach w grupie). Naprawdę nie wiem, czy tego chcę dla dziecka, ale chyba chcę tego dla nas - dla mnie i dla męża, bo nie dajemy już rady. Nie wiem, co powinno przeważać szalę.

    Wybaczcie rozkminy, wiem, że sporo z Was ma dzieci placówkowe i może podzielić się swoimi doświadczeniami, wątpliwościami i dylematami. I że na pewno zrozumiecie moje obawy.

    PVkxp2.png
  • JustynaG Autorytet
    Postów: 4131 6350

    Wysłany: 26 kwietnia, 02:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnnaStesia, Twoje rozkminy są naturalne. Bez względu na wiek dziecka.
    Powiem Ci, że mi ułatwia zaakceptowanie, że w różnych miejscach są różne zasady i różne podejście. Np. w domu Ania bardzo długo chodziła bez skarpet i kapci. W przedszkolu oczekują kapci. Kupiłam, przekazałam i poinformowałam panie, że "Ania w domu chodzi boso". No i w kapciach Ania chodzi tylko w przedszkolu (pewnie to kwestia, że inne dzieci mają). A jak kiedyś na grupie rodziców pojawił się wpis, żeby porozmawiać z dziećmi bo nie chcą nosić kapci to wybuchłam śmiechem przypominając sobie Anię i jej "ojej, mama zapomniała kapci" z gałgańskim uśmiechem na twarzy :)
    Jak jesteśmy u dziadkow to też jest inaczej. M.in wciskanie jedzenia (zjedz bo dziadek Ci zje na co moje dziecko oddaje dziadkowi jedzenie mówiąc proszę). Mam w takich sytuacjach niezły ubaw. Obserwuję tego malucha i jestem sama zaskoczona jak sobie radzi w innych sytuacjach, jak potrafi odmówić.
    Nie jestem w stanie trzymać dzieci w mojej bańce. I mimo, że nie podoba mi się wiele rzeczy typu "nie płacz, bądź grzeczna" z którymi w domu Ania nie ma raczej do czynienia to nie jestem w stanie od tego uchronić. Ale ona wie, że zawsze może przyjść do mnie czy taty i wypłakać się w naszych ramionach.
    Myślę, że dla Twojego synka największą trudnością będzie rozstanie z Wami (bo tylko przy Was czuje się bezpiecznie, a gdy Was nie ma - to ten lęk go przerasta). Z innymi (dziwnymi dla niego zasadami) nauczy się żyć i dostosuje.

    sliweczka92, Rucola lubią tę wiadomość

    43kt3e5ee2053a1j.png

    43ktio4p46502aio.png
    https://ekstesterki.wixsite.com/dziecko
‹‹ 3926 3927 3928 3929 3930 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Dieta Płodności w OvuFriend - jak otrzymać spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności?

Brak śluzu płodnego, endometrioza, nieregularne cykle, a może PCOS? Dieta Płodności w OvuFriend to spersonalizowane zalecenia dietetyczne i przepisy na koktajle płodności dopasowane idealnie do Ciebie i Twoich dolegliwości! Sprawdź instrukcję krok po kroku, jak otrzymać Dietę Płodności i zwiększyć szanse na zajście w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Wysoki testosteron u kobiet - przyczyny, objawy, leczenie

Jakie mogą być przyczyny podwyższonego testosteronu w kobiecym organizmie? Jakie są najczęstsze objawy wysokiego testosteronu u kobiet? Jak wygląda diagnoza i leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego