Forum W oczekiwaniu na testowanie Fasoleczko moja miła obyś w końcu się zjawila :D
Odpowiedz

Fasoleczko moja miła obyś w końcu się zjawila :D

Oceń ten wątek:
  • akilegna♥ Autorytet
    Postów: 2655 1371

    Wysłany: 29 października 2016, 11:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam się w nowym cyklu :/ Czas spróbować ze stymulacją.
    Boli gorzej niż po laparo :(
    Miłego weekendu Wam życzę

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 października 2016, 11:46

    hed09qk.png

    ICSI 09.2020 -> 7❄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 października 2016, 16:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tulam, Aki :-*
    Dobrze, że masz plan na następny cykl. No i może faktycznie że stymulacją będzie lepiej.

    Ja dziś się skonfrontowałam ze swoim koszmarem, ech... Myślałam, że trochę lepiej zniosę te kilka minut naprzeciwko bloku porodowego, ale nie :-( I musiało być to fest po mnie widać, bo anestezjolog, z którą rozmawiałam o znieczuleniu i swoich lekach, tak kiwała że zrozumieniem głową.
    No nic, mam trochę czasu. Powinno mi się do tego czasu poprawić i zapomnieć np. o położnej, która dziś na mnie wyskoczyła, że szkoda tak się dawać kroić (bo musiałam powiedzieć, o co chodzi, jak szukałam kogoś z anestezjologii) :-/ Poskarżę się mojej pani doktor za 2 tyg na wizycie :-P

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 października 2016, 18:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja ruszam z mężem na występ kabarety neo nowka trochę poprawie sobie humor i oczyszcze umysł!!! Całuski dla Was i miłego wieczoru

  • NIEPOKORNA Autorytet
    Postów: 3559 1459

    Wysłany: 30 października 2016, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    She
    Oj tak... faktycznie czasem gtrzeba zawalczyć o wizyty itp. Aczkolwiek uważam, że to zależy także od wielkości miasta itp. Londyn to cholernie oblegane miasto i dlatego jest pewnie trudniej. Ja o nic za bardzo nie musiałam zabiegać, sami proponowali.
    W Polsce było ok, ale naprawdę cieszę się z powrotu do domu :) Lubię swoje gniazdko i czuję się w nim bezpiecznie.

    kotowa
    Ja tez jestem zdania, że nie ma na co czekać. A może akurat Święta okażą się okolicznością sprzyjającą i wzystko się uda i skończy szczęśliwie. Czekaniem nic się nie załatwi niestety. A atmosfera zależy wyłącznie od nas. Wiem, że jest Ci ciężko, ale uwierz mi, że Twój uśmiech jest bardzo ważny i potrafi zmienić świat :)

    Triss
    Jest mi cholernie przykro z Twojego powodu. Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego, co czujesz. Nigdy nie zrozumiem czemu dobrych ludzi spotykają takie złe rzeczy.
    Jednakże uważam, że Dagn nie powiedziała niczego złego. Gdyby wiedziała, co się stało to nie pisałaby nic. A tak napisała coś by Cię wywołać do tablicy, ponieważ długo Cię tu nie było, a wszystkie o Tobie myślimy. Dagn najbardziej z nas wszystkich szanuje nasze internetowe znajomości i dlatego się o Ciebie upomniała. Ja bym chciała by o mnie ktoś tak pamiętał. Dlatego nie gniewaj się na nią. Wiem, że jest Ci źle. Ale wracaj do nas kiedy tgylko będziesz gotowa kochana. Ja przytulam Cię i przesyłam ciepłe mysli :*

    Dagn
    Nigdzie nie znikasz. Zostajesz tu i koniec! Jasne? :)

    Agniecha
    Ja wiem, co masz na myśli. Ja też się czułam jak kobieta gorszego sortu. Czułam się tak, jak bym była popsuta i nie do naprawienia (nic nie pomagało). Zaszłam w ciążę dopiero wtedy, gdy stwierdziłam, że na razie jednak nie chcę dziecka, bo to nie jest dobry czas. Czyli jak mówi Dagn - odpuściłam i nagle bach... dwie kreski. Także wiem, że nie jest łatwo odpuścić, ale to faktycznie czasem jedyny sposób. Powodzenia :)
    Aha... gadaniem ludzi się nie przejmuj. Nikt, kto nie przeżył tego, co Ty nie zrozumie. Tak już jest w życiu.



    Ja Was bardzo przepraszam, że rzadko zaglądam i się udzielam, ale po pierwsze dopiero teraz mam nowy laptop i mam z czego napisać. Z telefonu nigdy mi się nie chciało :P Po drugie chyba mam jakiś spadek formy. Weszłam na wagę i ważę prawie 2 kg więcej niż przed ciążą. Czuję się jak świnia w chlewie, gruba i nieatrakcyjna. Nie mam przez to motywacji do wychodzenia z domu. Kompa też mi się nawet nie chce odpalać. Ech... dobra. Nie będę Was męczyła swoimi wywodami. Czytam Was, ale przepraszam, jeśli rzadko komentuję. I jeśli kogoś uraziłam przepraszam :D

    linia-podzialu-ruchomy-obrazek-0012.gif
    2nn3vfxm0x0qzs5t.png
  • Kotowa Autorytet
    Postów: 2754 2601

    Wysłany: 30 października 2016, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niepokorna dzięki :)
    W kwestii wagi, 2 kg to chyba nie tragedia? A może warto znaleźć motywację do wychodzenia, np. jakiś sport? Widziałam kiedyś na necie świetne ćwiczenia z wózkiem na spacerze, albo z dzieciaczkiem w domu. Może coś takiego? Ruszasz się i jednocześnie spędzasz czas z małą :)

    Dagn myślę, że będzie Ci łatwiej, jak już będziesz miała konkretny termin i będziesz wiedziała, że kładziesz się tam z konkretnym planem, którego nie mają prawa Ci zmienić.

    Aki przykro mi... Dobrze, że jest plan, wypoczywaj

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 października 2016, 11:55

    Małgosia 24tc +15.08.2015
    09.2016 - 1 ICSI PGD: 22 oocyty->18 zarodków->0 po PGD
    02.2017 - 2 ICSI PGD: 20 oocytów->14 zarodków->1 po PGD-> cb :-(
    10.2017 - 3 ICSI PGD: 19 oocytów->12 zarodków->2 po PGD
    02.2018 - crio 1 blastki :-(
    06.2018 - crio 1 blastki :-(
    05.2019 - 4 ICSI PGD: 20 oocytów->16 zarodków->2 po PGD
    12.2019 - cb
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 października 2016, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niepokorna dzieki za słowa otuchy. Jutro i tak muszę sieknąć, bede meldować o wyniku

    NIEPOKORNA lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 października 2016, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ło matko, Niepokorna ;-) jesteś wysoka, inaczej się u Ciebie wszystko rozkłada, na pewno tych 2 kg nie widać aż tak, jak Ci się wydaje.
    To tak, jak w okolicach 20 tygodnia pisałaś, że już teraz ledwo golisz nogi i że tłusta jesteś, a kilka tygodni później wrzuciłaś foto brzuszka i, cóż, taki skromny był :>
    Jeśli źle się czujesz z sobą, to może walnij jakieś koktajle oczyszczające albo przeanalizuj swój jadłospis. Albo, jak Kotowa mówi, częściej spacery.

    Mi dojście do wagi sprzed ciąży zajęło ok. 8 miesięcy (co nie oznacza, że spadł mi rozepchany brzuch na przykład) , ale codziennie robiłam dwie trzygodzinne rundki z wózkiem (bo wtedy, na dworze mogłam sobie palić, jak jeszcze normalne paliłam :-P ). Ale żadnej diety tam czy coś specjalnie ćwiczyć, bo, jak wiesz po 2 latach prawie znajomości, słodycze i fast foody kocham bardziej niż ludzi, którym przykro, że ważę 100kg :-D
    Domyślam się, że może być Ci przykro, bo miałaś jakieś tam założenia powrotu do wagi itd.
    Mam nadzieję, że mąż Ci daje poczucie atrakcyjności itp :-)

    No i gratuluję nowego lapka :-) I dziękuję za zrozumienie mojego podejścia do pewnych rzeczy, jakie wykazałaś w swoim poście ^^ <3
    Oczywiście wiesz, że o Tobie też zawsze pamiętam, i o Julce, prawda ;-)? Zawsze patrzę na Twój suwak i sobie przypominam, jaki Eryk był na tym etapie rozwoju :-D

    Agniecha, trzymam kciuki za jutro :-) :-*

    Kotowa, pewnie masz rację, że z ustaloną datą się poczuję nieco bezpieczniej. Nieco ;-)

    She, koniecznie potem fotki dekoracji pokaż ;-)

    Buźka dla wszystkich na niedzielny wieczór albo poniedziałkowy poranek :-) zależnie kiedy która przeczyta.

  • Kotowa Autorytet
    Postów: 2754 2601

    Wysłany: 30 października 2016, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dagn, może bardziej niż konkretny termin powinien uspokoić Cię fakt, że nikt nie zmusi Cię do rodzenia sn :)
    Miłego :)

    Małgosia 24tc +15.08.2015
    09.2016 - 1 ICSI PGD: 22 oocyty->18 zarodków->0 po PGD
    02.2017 - 2 ICSI PGD: 20 oocytów->14 zarodków->1 po PGD-> cb :-(
    10.2017 - 3 ICSI PGD: 19 oocytów->12 zarodków->2 po PGD
    02.2018 - crio 1 blastki :-(
    06.2018 - crio 1 blastki :-(
    05.2019 - 4 ICSI PGD: 20 oocytów->16 zarodków->2 po PGD
    12.2019 - cb
  • NIEPOKORNA Autorytet
    Postów: 3559 1459

    Wysłany: 30 października 2016, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kotowa
    Nie no... od dnia porodu przytyłam już 8 kg. A te 2 to jest tragedia, bo to 2 kg więcej niż ważyłam przed ciążą, a już wtedy czułam się jak świnia. Ja nienawidzę ćwiczeń. Czekam na moment, kiedy młoda zacznie chcodzić i będzie trzeba za nią biegać, a to już niedługo, bo już sama stoi.

    Dagn
    Niestety wszystko weszło mi w brzuch. Wyglądam jak bym była w 4 miesiącu :( Spoko... od dzisiaj zaczęłam mniej jeść i może pomoże. Spacery lubię, ale z mężem, a on ostatnio dużo pracuje niestety. Koktajle jak najbardziej zamierzam wdrożyć :D Jeśli zaś mowa o mężu to sam waży 150 kg, więc nie ma prawa mi nic wypominać. Ale ogólnie on mówi, że jestem piękna i nie narzeka. Ja sama się ze sobą źle czuję i tyle.
    Oj z lapka bardzo jestem ucieszona, bo wreszcie mam 12 cali, więc jest mały, ale poręczny. I mam wreszcie dostęp pełny do świata.
    Nie ma za co. Ja uważam, że jesteś bardzo mądrą kobietą. A tu akurat nie powiedziałaś niczego złego, ponieważ nie wiedziałaś co się wydarzyło.
    Co do pamiętania o mnie to różnie bywa. Czasem wydaje mi się, że już tu nikomu nie jestem potrzebna.

    linia-podzialu-ruchomy-obrazek-0012.gif
    2nn3vfxm0x0qzs5t.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 października 2016, 07:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wielki piekny negatyw

  • akilegna♥ Autorytet
    Postów: 2655 1371

    Wysłany: 31 października 2016, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobry! Agniecha przykro mi. Głowa do góry i walczymy dalej :*
    Dagn aż tak źle było? Jeszcze trochę i będzie po wszystkim <przytula> swoją drogą, to twoje ciało i ty decydujesz czy je będziesz kroić czy nie
    Kotowa a jaki plan u Was?
    Niepokorna nie mów tak, tylko jak czas i Julka pozwalają, to się odezwij :*

    Monika odpoczywasz jeszcze?
    Kalika jak tam synuś?

    Moja @ jest straszna. Zalewa mnie nocą, w dzień jest w miarę ok. I boli, boli i jeszcze raz boli. Przypomina mi to moje poronienie 3 lata temu :( testu żadnego nie robiłam, więc nie wiem czy było coś na rzeczy i nie chcę wiedzieć ;)
    Miłego dnia

    hed09qk.png

    ICSI 09.2020 -> 7❄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 października 2016, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    akilegna♥ wrote:
    Dobry! Agniecha przykro mi. Głowa do góry i walczymy dalej :*
    Dagn aż tak źle było? Jeszcze trochę i będzie po wszystkim <przytula> swoją drogą, to twoje ciało i ty decydujesz czy je będziesz kroić czy nie
    Kotowa a jaki plan u Was?
    Niepokorna nie mów tak, tylko jak czas i Julka pozwalają, to się odezwij :*

    Monika odpoczywasz jeszcze?
    Kalika jak tam synuś?

    Moja @ jest straszna. Zalewa mnie nocą, w dzień jest w miarę ok. I boli, boli i jeszcze raz boli. Przypomina mi to moje poronienie 3 lata temu :( testu żadnego nie robiłam, więc nie wiem czy było coś na rzeczy i nie chcę wiedzieć ;)
    Miłego dnia



    O ile moj M sie ogarnie bo narazie widze po nim zrezygnowanie ;/

  • NIEPOKORNA Autorytet
    Postów: 3559 1459

    Wysłany: 31 października 2016, 09:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    akilegna
    Mówię tylko to, co czuję :)

    Agniecha
    Faceci tak czasem mają. Kilka dni i mu przejdzie i będzie walczył dalej. Męski honor mu nie pozwoli się poddać :D

    linia-podzialu-ruchomy-obrazek-0012.gif
    2nn3vfxm0x0qzs5t.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 października 2016, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niepokorna no zobaczymy ;) nataxie to musze spokojnie doczekac nadejsvia @

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 października 2016, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka rano :-)

    Agniecha, szkoda :-( Teraz kwestia dobrze zaplanować z ginem dalszy tok działania.

    Niepokorna, wiem, że między nami różnie tu bywało, ale ja bardzo doceniam to, że nas nie zostawiłaś. Że wpadasz, pytasz, co u dziewczyn, coś tam skrobniesz od czasu do czasu.
    W którymś momencie się utworzył ten fioletowy wątek, bo taka była potrzeba. Ale nie przypuszczałam wtedy, że dziewczyny całkowicie przestaną tu pisać. Nie mówię o wszystkich, bo niektóre zaszły bardzo szybko i nie był człowiek aż tak zżyty. Ogólnie - tak, jak She pisała, jeśli kogoś się długo zna, wspiera, ociera co miesiąc łzy po negatywie, to, cholera, jakaś odrobina szacunku. Czy w ciąży jakiś meldunek raz na trymestr czy po urodzeniu zwyczajnie zajrzeć, coś opowiedzieć, dać znać, że się pamięta.
    Więc no.... fajnie, że Ty choć jesteś :-) i tam po swojemu dziewczyny wspierasz i pokazujesz, że Ci zależy.

    A co do wagi i innych - mi też weszło w brzuch. Jak go Eryk rozepchał, tak zostało ;-) A że mamy taką samą niechęć do ćwiczeń, to ekhm... :-D
    Mi w marcu trochę pomógł masażer elektryczny. Katowałam nim brzuch po kilkadziesiąt minut dziennie i te mięśnie jakby się trochę pobudziły, a każdym razie na pewno poprawiły przepływy, skoro nagle zaskoczyłam :-P

    Aki, dzięki :-) Trochę niefajnych wspomnień powróciło, ale się jakoś trzymam.
    Dziś wpadają do mnie kumpele, zamówimy Kumpiry albo pizzę, zjemy jakieś ciasto, to się trochę oderwę od swoich spraw :-)

    NIEPOKORNA lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 października 2016, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Plan jak narazie bez zmian czekam na @i od 3dc zaczynamy clo pewnie jak teraz znow sie nie uda to bd kombinowac cos nowego

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 października 2016, 09:42

  • Pyratka4 Autorytet
    Postów: 428 395

    Wysłany: 31 października 2016, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie. Jestem nowa na forum. To mój pierwszy cykl z clo i pierwszy cykl z owulacją od czerwca. Owulacja była 26/27.10 czyli kilka dni temu (19/20 dnia cyklu. Cykle mam 35-dniowe). Mam PCO praktycznie niewidoczne gołym okiem. Moje cykle był niereguralne, jajniki są całe w torbielach, hormony praktycznie wszystkie w normie. Jestem chuda. Mam wręcz niedowagę. O PCO dowiedziałam się ponad 1.5 roku temu. Do czerwca brałam tabletki anty. Wiem, że staram się krótko, ale już sobie z tym nie radzę. Liczę, że będzie mi łatwiej jeśli poznam doświadczenia innych dziewczyn z podobnymi problemami. Pozdrawiam :)

    2016- cykle w większości bezowulacyjne. 6cs, 3 cykl z CLO - szczęśliwy! 9.01.2017 - II KRESECZKI

    9.2017 - Synuś
    5.2018 - start! starania o drugiego Szkodnika :)
    3.11.2018 - poronienie samoistne
    2.2019 - powtórka "z rozrywki" :(
    Owulacja jest, ciąży dalej brak :(
    17.12 (10dpo) - Beta Hcg - 20mIU 😬
    19.12 - 48mIU 💙
    21.12 - 109mIU/mI
    23.12 - 196mIU/ml
    27.12 - 1229 mIU/ml ♥️
    f2w3flw12t1gpt6d.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 października 2016, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pyratka4 wrote:
    Witajcie. Jestem nowa na forum. To mój pierwszy cykl z clo i pierwszy cykl z owulacją od czerwca. Owulacja była 26/27.10 czyli kilka dni temu (19/20 dnia cyklu. Cykle mam 35-dniowe). Mam PCO praktycznie niewidoczne gołym okiem. Moje cykle był niereguralne, jajniki są całe w torbielach, hormony praktycznie wszystkie w normie. Jestem chuda. Mam wręcz niedowagę. O PCO dowiedziałam się ponad 1.5 roku temu. Do czerwca brałam tabletki anty. Wiem, że staram się krótko, ale już sobie z tym nie radzę. Liczę, że będzie mi łatwiej jeśli poznam doświadczenia innych dziewczyn z podobnymi problemami. Pozdrawiam :)


    Witam tez mam pco i rozumiem co czujesz!! Bedziemy sie wspierac

  • Pyratka4 Autorytet
    Postów: 428 395

    Wysłany: 31 października 2016, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuje. Agniechaaaa, jakie Twój lekarz zastosował leczenie a właściwie niwelowanie objawów PCO. Ja mam pierwszy cykl z CLO + luteina + ovarin (wcześniej inofolic oraz sama luteina na unormowanie cykli) Wiąże duże nadzieje z CLO. Zażywałaś ten wspomagacz?

    2016- cykle w większości bezowulacyjne. 6cs, 3 cykl z CLO - szczęśliwy! 9.01.2017 - II KRESECZKI

    9.2017 - Synuś
    5.2018 - start! starania o drugiego Szkodnika :)
    3.11.2018 - poronienie samoistne
    2.2019 - powtórka "z rozrywki" :(
    Owulacja jest, ciąży dalej brak :(
    17.12 (10dpo) - Beta Hcg - 20mIU 😬
    19.12 - 48mIU 💙
    21.12 - 109mIU/mI
    23.12 - 196mIU/ml
    27.12 - 1229 mIU/ml ♥️
    f2w3flw12t1gpt6d.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 października 2016, 11:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pyratka4 wrote:
    Dziękuje. Agniechaaaa, jakie Twój lekarz zastosował leczenie a właściwie niwelowanie objawów PCO. Ja mam pierwszy cykl z CLO + luteina + ovarin (wcześniej inofolic oraz sama luteina na unormowanie cykli) Wiąże duże nadzieje z CLO. Zażywałaś ten wspomagacz?

    Tak moje cykle to clo +(jezeli trzeba pomoc jeszcze jajeczka to zastrzyki) ovitrallev(albo pregnyl) i luteina dopochwowo. Na codzien pije inofen. Po 3cyklach Nam sie udalo ale niestety poronilam w czerwcu.teraz To byl 1 cykl po stracie, zakonczony niepowodzeniem

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 października 2016, 11:17

‹‹ 841 842 843 844 845 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz szyjkowy, śluz z podniecenia, wydzielina z pochwy, upławy - jak odróżniać?

Śluz szyjkowy to bardzo ważny wskaźnik kobiecej płodności. Jak odróżniać poszczególne rodzaje śluzu? Czym różni się naturalny śluz szyjkowy od śluzu wynikającego z podniecenia? Czym są upławy i kiedy warto zgłosić się do lekarza? Jak zapisywać poszczególne rodzaje śluzu w aplikacji OvuFriend? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego