Forum W oczekiwaniu na testowanie Fasoleczko moja miła obyś w końcu się zjawila :D
Odpowiedz

Fasoleczko moja miła obyś w końcu się zjawila :D

Oceń ten wątek:
  • Pyratka4 Autorytet
    Postów: 428 396

    Wysłany: 31 października 2016, 11:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agniechaaaa wrote:
    Tak moje cykle to clo +(jezeli trzeba pomoc jeszcze jajeczka to zastrzyki) ovitrallev(albo pregnyl) i luteina dopochwowo. Na codzien pije inofen. Po 3cyklach Nam sie udalo ale niestety poronilam w czerwcu.teraz To byl 1 cykl po stracie, zakonczony niepowodzeniem

    Przykro mi, nie mogę wiedzieć co czujesz. Ale czy u Ciebie owulacja występuje w każdym cyklu z CLO? U mnie był tylko jeden pęcherzyk dominujący ( i aż!). Pękł sam. A jak Twoje endomentrium ? Czytałam, że CLO wręcz szkodzi na endometrium a u mnie było najlepsze ze wszystkich cykli. Jedyne na co mogę narzekać to mała ilość śluzu. Tak mi się wydaje.

    2016- cykle w większości bezowulacyjne. 6cs, 3 cykl z CLO - szczęśliwy! 9.01.2017 - II KRESECZKI

    9.2017 - Synuś
    5.2018 - start! starania o drugiego Szkodnika :)
    3.11.2018 - poronienie samoistne
    2.2019 - powtórka "z rozrywki" :(
    Owulacja jest, ciąży dalej brak :(
    17.12 (10dpo) - Beta Hcg - 20mIU 😬
    19.12 - 48mIU 💙
    21.12 - 109mIU/mI
    23.12 - 196mIU/ml
    27.12 - 1229 mIU/ml ♥️
    f2w3flw12t1gpt6d.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 października 2016, 11:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pyratka4 wrote:
    Przykro mi, nie mogę wiedzieć co czujesz. Ale czy u Ciebie owulacja występuje w każdym cyklu z CLO? U mnie był tylko jeden pęcherzyk dominujący ( i aż!). Pękł sam. A jak Twoje endomentrium ? Czytałam, że CLO wręcz szkodzi na endometrium a u mnie było najlepsze ze wszystkich cykli. Jedyne na co mogę narzekać to mała ilość śluzu. Tak mi się wydaje.
    Wyslalam Ci zaproszenie do przyjaciol odbierz bedzie latwiej rozmawiac. Opowiem Ci moje cykle :)

  • akilegna♥ Autorytet
    Postów: 2937 1552

    Wysłany: 31 października 2016, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też mam PCOS. Nie wiem jak to do tej pory było z owulacją, bo nie miałam monitoringu. Ale patrząc na moje wykresy i spostrzeżenia, śmiem twierdzić, że owu była w 10/12 cyklach. Endokrynolog przepisał mi metformine i faktycznie, po niej cykle mi się skróciły o kilka dni :)

    1usai09kktksp1u6.png
    74dianlikkw71sia.png
    ICSI 09.2020 -> 7❄
    Crio 10.2020 -> 🤰
    3❄
  • Pyratka4 Autorytet
    Postów: 428 396

    Wysłany: 31 października 2016, 14:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No polecam monitoring bo testy owulavyjne np. U mnie w ogóle nie wychodzą. We wtorek pecgerzyk 24mm, test negatywny. W środę była jasna druga kreska a w czwartek na monitoringu było ciałko żółte czyli już po owulacji

    2016- cykle w większości bezowulacyjne. 6cs, 3 cykl z CLO - szczęśliwy! 9.01.2017 - II KRESECZKI

    9.2017 - Synuś
    5.2018 - start! starania o drugiego Szkodnika :)
    3.11.2018 - poronienie samoistne
    2.2019 - powtórka "z rozrywki" :(
    Owulacja jest, ciąży dalej brak :(
    17.12 (10dpo) - Beta Hcg - 20mIU 😬
    19.12 - 48mIU 💙
    21.12 - 109mIU/mI
    23.12 - 196mIU/ml
    27.12 - 1229 mIU/ml ♥️
    f2w3flw12t1gpt6d.png
  • She Wolf Autorytet
    Postów: 4169 5570

    Wysłany: 31 października 2016, 15:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dobry :)

    Agniecha, jak ja Cie dobrze rozumiem. Ja tez sie czulam stasznie podle, ze nie potafie zajsc w ciaze. Tak chyba kazda z nas czuje po kilku porazkach.
    Twoje otoczenie chyba nie jest w stanie zrozumiec Twoich problemow. Moze nie waro sie takim osobom zwierzac? Z doswiadczenia wiem, ze osoby ktore nie maja tego samego problemu, nie rozumieja co czujemy i raczej nie zrozumia. Ja mialam tylko jedna kolezanke i mojego faceta. Reszta dawala mi takie rady, ze przestalam cokolwiek mowic :/
    Przykro mi z powodu tego minusa :/

    Aki strasznie mi przykro! No ale to dopiero piersy cykl, ktory i tak mial byc bez starac, wiec kciuki za kolejny :*
    Powiem Ci ze teraz trzeba walic z grubej rury jak u mnie, stymulacja, moze IUI? Poki wszystko ladnie przepchane :)

    Dagn czytam Twoje posty o stachu przed CC i sama zaczynam panikowac! Ja to sama nie wiem, jak chce rodzic. Co dzien inne pomysly haha.

    Niepokorna, masz racje, duzo zalezy od miejsca zamieszkania, ale tez od szpitala. Ja w swoim szpitalu zawsze mam jakis niedosyt. No ale ja walcze z nimi ciagle haha!
    Co do kilogramow, to mysle ze dieta to podstawa. I to nie glodowka, tylko zbilansowane posilki. Ale wierze Ci ze czujesz sie z tym zle. Ja tez mialam ostatnio taki czas, ze czulam sie okropnie w swoim ciele. Do tego pogoda za oknem nie nastraja do wyjsc na spacery....
    Ps. nie marudz tylko pis tu co u Ciebie. Przeciez zawsze jestes mile czytana <3

    Pyratka witaj i trzymam kciuki.
    My to w wiekszosci mamy problemy z zajsciem, wiec rozumiemy przez co przechodzisz. Powiem Ci tylko, ze nawet z problemami, mozna zajsc w ciaze i tego Ci zycze.
    Clo jest dobrym lekiem i u mnie tez nie wplywal zle na endometrium. Jesli to nie pomoze, to sprobuj Letrozol. To tez jest super lek i nie wplywa negatywnie na endometrium.
    Postaraj sie troche przytyc, bo to ma wplyw na plodnosc.

    Impreza Halloweenowa byla bardzo udana :) Na szczescie nie musialam sama stac przy garach, wiec sie nie umeczylam :)
    Zaraz wstawie jakies fotki naszych dyn :)

    b3Xi.png
    Encorton, Clexane, Acard, Cyclogest

    25 cs; 3 IUI udane <3 - 15.04.17
    P. 04.03.2014 - 10tc [*] D. 19.08.2018 - 11tc [*] <3 <3

    41 lat | Hashimoto | Endometrioza | MTHFR 1298A-C homo | Czynnik V(R2) hetero | NK 21,5% —> Encorton 20mg, po 2 cyklach —> NK 8% | ANA2 1:2560 typ drobnoziarnisty
  • She Wolf Autorytet
    Postów: 4169 5570

    Wysłany: 31 października 2016, 15:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b14e432e2ba3.jpg

    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b9d4a4b4d5ed.jpg

    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0eef2c2ea951.jpg

    Dagn_, NIEPOKORNA lubią tę wiadomość

    b3Xi.png
    Encorton, Clexane, Acard, Cyclogest

    25 cs; 3 IUI udane <3 - 15.04.17
    P. 04.03.2014 - 10tc [*] D. 19.08.2018 - 11tc [*] <3 <3

    41 lat | Hashimoto | Endometrioza | MTHFR 1298A-C homo | Czynnik V(R2) hetero | NK 21,5% —> Encorton 20mg, po 2 cyklach —> NK 8% | ANA2 1:2560 typ drobnoziarnisty
  • akilegna♥ Autorytet
    Postów: 2937 1552

    Wysłany: 31 października 2016, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pyratka mi testy owu zawsze w każdym cyklu wychodziły. Teraz ich nie robię bo nie ma to sensu, zresztą czeka mnie monitoring.

    She wiem , że to dopiero był taki próbny cykl i nie nastawilam się, że się uda. Jak przyszła franca to bolało (i boli nadal) fizycznie, nie psychicznie. Leje się ze mnie jak z kranu bleeee
    Na razie powalcze ze stymulacją tylko. Doktorek proponuje w styczniu / lutym ivf, iui nie poleca w naszym przypadku, twierdzi , że szkoda na to kasy. Ja daje nam czas do kwietnia a potem zobaczymy co i jak.
    Super fotki, jaka zdolniacha z ciebie ;) u nas dziś wieczorem drzwi nie będą się zamykać, słodycze i mandarynki dla dzieci już przygotowane a dekoracje gotowe prosto ze sklepu :)

    1usai09kktksp1u6.png
    74dianlikkw71sia.png
    ICSI 09.2020 -> 7❄
    Crio 10.2020 -> 🤰
    3❄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 października 2016, 16:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sie teraz odpycham of siebie negatywnych ludzi. Najgorzej ze niektórzy którzy wiedza o problemie (nie odemnie) nie potrafią sie zamknąć i nie odzywać, tylko co chwila docinki. Z natury jestem twarda i staram sie im nie pokazywać ze mnie to rusza a w Donu łzy i wogole

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 października 2016, 17:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cc to się akurat nie boję ;-) inaczej - zawsze coś może pójść nie tak, więc ogólnie boję się, że nie wrócę ze szpitala. Ale gdybym miała iść na porodówkę i ktoś by mi kazał naturalnie, to bym się bała trzy razy bardziej :-(
    Poczuję się bezpiecznie, jak mi powiedzą "proszę już nic nie jeść, rano tniemy", a tak najbezpieczniej to po zszyciu, jak mi dadzą dziecko na pooperacyjnej ;-)

    Dekoracje pierwsza klasa :-D

    Pyratka, witaj :-) rozgość się i napisz coś o sobie.

    Aki, ja taką @ pamiętam moją pierwszą po cesarce. Tylko nie życzę Ci, bo ten mój trwał 27 dni :-P

  • Pyratka4 Autorytet
    Postów: 428 396

    Wysłany: 31 października 2016, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak jak już napisałam - To mój pierwszy cykl z clo i pierwszy cykl z owulacją od czerwca. Owulacja była 26/27.10 czyli kilka dni temu (19/20 dnia cyklu. Cykle mam 35-dniowe). Teraaz biore luteine choć endometrium było ładne. Ginekolog mimo można monitoringu i posiadaniu wiedzy kazał brać mi luteine od 16d.c mimo ze owulcja była 19/20. Nie posłuchałam go bo po luteinie zawsze mam śluz niepłodny. Mam PCO praktycznie niewidoczne gołym okiem. Moje cykle był niereguralne, jajniki są całe w torbielach, hormony praktycznie wszystkie w normie. Jestem chuda. Mam wręcz niedowagę. O PCO dowiedziałam się ponad 1.5 roku temu. Do czerwca brałam tabletki anty. Najpierw próbowaliśmy naturalnie. Cykl trwał chyba ze 43 dni. I zakończył sie tylko dzięki luteinie na wywołanie. Kolejne dwa cykle bezowulacyjne. Tylko z luteiną. Dopiero ten 4 jest z potwierdzoną owulacja :)

    2016- cykle w większości bezowulacyjne. 6cs, 3 cykl z CLO - szczęśliwy! 9.01.2017 - II KRESECZKI

    9.2017 - Synuś
    5.2018 - start! starania o drugiego Szkodnika :)
    3.11.2018 - poronienie samoistne
    2.2019 - powtórka "z rozrywki" :(
    Owulacja jest, ciąży dalej brak :(
    17.12 (10dpo) - Beta Hcg - 20mIU 😬
    19.12 - 48mIU 💙
    21.12 - 109mIU/mI
    23.12 - 196mIU/ml
    27.12 - 1229 mIU/ml ♥️
    f2w3flw12t1gpt6d.png
  • akilegna♥ Autorytet
    Postów: 2937 1552

    Wysłany: 31 października 2016, 17:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Uff Melduję, że pierwszy zastrzyk za mną. Igła cieniutka ale długa. Najpierw przygotowałam pen a później dla odwagi walnełam całą lampkę wina ;) nic nie poczułam nawet. Strach ma wielkie oczy ;) Miłego

    Dagn_ lubi tę wiadomość

    1usai09kktksp1u6.png
    74dianlikkw71sia.png
    ICSI 09.2020 -> 7❄
    Crio 10.2020 -> 🤰
    3❄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 października 2016, 18:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To sobie przeczytałam już :-D chodziło mi o jakieś hmmm "Jestem Ania i też mam 12 lat", "lubię pierogi z mięsem i wschody słońca" czy inne "kocham Justina Biebera" ;-)

    Aki, gratuluję :-D zuch dziewczyna!

    akilegna♥ lubi tę wiadomość

  • Pyratka4 Autorytet
    Postów: 428 396

    Wysłany: 31 października 2016, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam dopiero 23 lata. Dlatego wiem, że to działa na moją korzyść. Jestem z dolnego śląska, od sierpnia jestem szczęśliwą mężatką i chce być mamą :)

    2016- cykle w większości bezowulacyjne. 6cs, 3 cykl z CLO - szczęśliwy! 9.01.2017 - II KRESECZKI

    9.2017 - Synuś
    5.2018 - start! starania o drugiego Szkodnika :)
    3.11.2018 - poronienie samoistne
    2.2019 - powtórka "z rozrywki" :(
    Owulacja jest, ciąży dalej brak :(
    17.12 (10dpo) - Beta Hcg - 20mIU 😬
    19.12 - 48mIU 💙
    21.12 - 109mIU/mI
    23.12 - 196mIU/ml
    27.12 - 1229 mIU/ml ♥️
    f2w3flw12t1gpt6d.png
  • summer86 Autorytet
    Postów: 8568 7931

    Wysłany: 1 listopada 2016, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny, czy mogę dołączyć do Waszego wątku?
    Potrzebuję jakiegoś stałego miejsca.

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 listopada 2016, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jasne :) Rozsiądź się, napisz kilka słów o sobie, takich nawet poza-staraniowo. Dziś pewnie laski jeszcze na różny sposób wolny dzień ogarniają (siebie z tego nie wyłączam, bogate plany serialowe, a do tego Karmi), ale od jutra pewnie się ożywi i będziemy bardziej rozmowne :)

    Tymczasem chlebem, solą czy jak to tam leci :D

  • summer86 Autorytet
    Postów: 8568 7931

    Wysłany: 1 listopada 2016, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dagn_, dziękuję bardzo :)

    Za 19 dni stuknie mi 30, z Dolnego Śląska, mężatka od ponad 3 lat, ale razem od 12 :) Jakoś nam się przeciągnęło ze staraniami o potomstwo, najpierw studia, potem praca, później mąż nie był przekonany, a jak już wszystkie znaki na niebie i ziemi zaczęły sprzyjać, okazało się, że to nie takie łatwe. Na razie nie wiadomo w czym problem, nasienie ok, owulacja jest, cykle regularne, hormony ok. W najbliższym cyklu będę robić HSG.

    Przez starania jestem od kilku miesięcy w stanie zawieszenia, zarówno z dietą, pracą i innymi życiowymi decyzjami. Chciałabym to trochę zmienić.

    Plany na wieczór, jakiś ckliwy film na 2 lub Liga Mistrzów z mężem ;)

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 listopada 2016, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Uuuuu, Twoje ostatnie dni z dwójką z przodu ;-) jakieś wstępne plany imprezowe? Torcik? Specjalne wyjście do dobrej restauracji?

    Fajnie, że sporo rzeczy macie ogarnięte pod względem diagnostyki. Gratuluję ugodowego męża, że grzecznie poszedł na badania :-D
    A wydawałoby się, że zajść tak łatwo, nie :-/? I potem całe życie podporządkowane myśli "jak już będę w ciąży, to..."
    Pracę planujesz zmieniać czy dopiero jakiejś szukasz? Z dietą, jeśli nie będzie zbyt drastyczna, to może nie warto się wstrzymywać :-) Wiesz, Winter is coming i takie tam, dodatkowa dawka witamin się przyda, szczególnie że cytrusy o tej porze roku najlepsze są ;-)

    Podziwiam poświęcenie dla męża, że oglądasz LM :-D

    Przyjemnego wieczorku :-)

    A ja dziś, laski, jadłam po raz pierwszy od bardzo dawna watę cukrową <3 jak normalnie nie przepadam za tą wystawą przez cmentarzami (słodycze odpustowe, balony, gofry), tak dziś się autentycznie ucieszyłam na takie słodkości :-D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 listopada 2016, 19:53

    innamorata88 lubi tę wiadomość

  • summer86 Autorytet
    Postów: 8568 7931

    Wysłany: 1 listopada 2016, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dagn_, uwielbiam watę cukrową! Ale bym zjadła.. od 3 tygodni nie jem słodkiego i tak mnie ciągnie dziś. Na szczęście nie mam czym w domu zgrzeszyć :) Dietę staram się uskuteczniać, mój nowy gin (zmieniłam we wrześniu) zalecił mi zrzucić 5 kg, mimo że waga w normie. Póki co słabo idzie, ale bedzie lepiej.

    A co do ugodowego męża - na badanie zgodził się od razu, ale pod warunkiem, że nie będzie musiał oddawać "materiału" na miejscu w labolatorium :D Było kombinacji z tym trochę, ale znaleźliśmy miejsce gdzie można było dostarczyć w ciągu 30 minut.

    Urodziny będą na spokojnie, zapraszam rodzinkę na tort i dobrą kawkę do małej knajpki. Ja niestety z prowincji, więc o dobrą restaurację u mnie ciężko :)

    Praca jest, ale dość stresująca.. pracuję już w tym miejscu dobrych kilka lat, jeśli się do kwietnia/maja nie uda z ciążą, możliwe że pomyślimy o przeprowadzce do Wrocławia i zmianie pracy.

    A jak Ty się czujesz w ciąży? Mam nadzieję, że te ostatnie tygodnie szybko Ci zlecą :)

    3i49mg7yu2aqel15.png
    starania od 03.2016, 2IUI, CP, 18 cs szczęśliwy <3
    IO, stan przedcukrzycowy, MTHFR 677C-T,PAI-1(hetero), AMH 3,6, HSG 11.2016-jajowody drożne, długie i kręte
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 listopada 2016, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ajć, to przepraszam, że wodzę na pokuszenie :-D aczkolwiek dziwne, że waga w normie, a gin mówi o dietach i zrzuceniu kilku kilogramów.

    W końcówce czuję się dość dobrze, przynajmniej fizycznie. Tylko łapy puchną i mają temp 50 stopni :-P

    Przepraszam za takiego skrótowca - jestem wzywana, by czytać Lokomotywę, a potem lecimy z 5 sezonem Person of interest :-)
    Branocki :-*

    innamorata88 lubi tę wiadomość

‹‹ 842 843 844 845 846 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego