Forum W oczekiwaniu na testowanie LIPCÓWKI :)
Odpowiedz

LIPCÓWKI :)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lipca 2017, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lekarka z kliniki mi odpisala ze lametta nie ma wplywu na ilosc plytek krwi i mam powtorzyc badanie ale wykonane manualnie.
    Niewazne w sumie. Przychodze do Was z inna wiadomoscia.

  • Karma88 Autorytet
    Postów: 3088 3640

    Wysłany: 27 lipca 2017, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z jaką?

    Emilka <3

    gg649vvjtg0z1oj0.png

    Od 09.2013:02.2014-5t6dc <3 07.2015-12tc <3
    MTHFR A1298C+C667T+PAI-1 4G-hetero, immunologia
  • madzia8lenka Autorytet
    Postów: 693 1138

    Wysłany: 27 lipca 2017, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :) pamiętacie mnie jeszcze? Bo ja o Was nie zapomniałam i cały czas z Wami tutaj jestem chociaż się nie udzielam. Cieszę się z każdej fasolki,a za resztę dziewczyn tak jak zawsze trzymam mocno kciuki,bo w końcu musi się udać. Czekam aż wszystkie moje kochane kobietki zajda w ciążę tzn weteranki. ❤❤❤

    Bocianiątko, Karma88, Jedna_z_Wielu, Maja84, KateHawke, innamorata88, staraczka1111, never_lose_hope, malinowaemi, Flowwer, zubii, Lunaris, Bajkaaa lubią tę wiadomość

    13 stycznia - 3450g Szczęścia ❤
    Marcelinka ❤❤❤
    bl9cp07w03m965a1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lipca 2017, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wczoraj mialam bardzo ciezki dzien. Przeprowadzilismy z mezem dluga rozmowe pelna moich lez.
    To byl moj ostatni stymulowany cykl. Rezygnujemy z laparoskopii i in vitro. Jestem wrakiem czlowieka. Cel uswieca srodki ale lepsze jest wrogiem dobrego. Od roku jestem na lekach stymulujacych cykle. Przeszlam wszystkie mozliwe dzialania niepozadane- wymioty, biegunki, bole, plamienia, sennosc, stan depresyjny w ktorym wciaz trwam. Dzis nie byli w stanie wbic mi sie w zyle bo sa tak cienkie.
    Strach przed in vitro mnie paralizuje. Boje sie, ze dziecko moze miec wady wrodzone skoro maz ma tak slabe nasienie, ze sie nie uda, ze poronie, ze przytyje kolejne 12kg mimo ze juz jestem opuchnieta, ze ciaza bedzie zagrozona i przez 9 mies bede lezec, hiperstymulacji i wielu innych rzeczy. Chce byc mama- niekoniecznie zalezy mi na samej ciazy. Bardzo chcialabym zobaczyc u naszego dziecka nos po mezu czy moje oczy ale nie kosztem tego, ze juz teraz fizycznie i psychicznie jestem rozsypana. Moja mama zmarla na raka piersi a teraz w klinice stymuluja mnie lametta na raka piersi dla kobiet po menopauzie. To jest juz dla mnie za duzo. Od lekow luszczyca sie nasilila i mam ja nawet w miejscach intymnych.
    Maz wyrzucil moje leki. Rezygnujemy z dalszego leczenia. Od przyszlego cyklu bedziemy prowadzic tylko monitiring u zwyklego ginekologa. Jesli do grudnia nie pojawi sie ciaza to w styczniu wyruszamy do osrodka adopcyjnego.
    Moje dziecko moze nie bedzie z "mojego brzucha", ale bedzie z mojego serca.

  • Maja84 Autorytet
    Postów: 1674 1847

    Wysłany: 27 lipca 2017, 09:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    madzia8lenka wrote:
    Cześć dziewczyny :) pamiętacie mnie jeszcze? Bo ja o Was nie zapomniałam i cały czas z Wami tutaj jestem chociaż się nie udzielam. Cieszę się z każdej fasolki,a za resztę dziewczyn tak jak zawsze trzymam mocno kciuki,bo w końcu musi się udać. Czekam aż wszystkie moje kochane kobietki zajda w ciążę tzn weteranki. ❤❤❤

    Madzialenka jak miło że jesteś :) a ja często o tobie myślałam jak się czujesz, co u ciebie itp. No to opowiadaj :)

    madzia8lenka lubi tę wiadomość

    2nn3dqk32lub7s72.png
    16cs - szczęśliwy! <3
    27.11 - beta 462 mlU/ml
    29.11 - beta 1114 mlU/ml
    01.12 - beta 2901 mlU/ml
    04.12 - beta 7617 mlU/ml
  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4635

    Wysłany: 27 lipca 2017, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ann89 wrote:
    Wczoraj mialam bardzo ciezki dzien. Przeprowadzilismy z mezem dluga rozmowe pelna moich lez.
    To byl moj ostatni stymulowany cykl. Rezygnujemy z laparoskopii i in vitro. Jestem wrakiem czlowieka. Cel uswieca srodki ale lepsze jest wrogiem dobrego. Od roku jestem na lekach stymulujacych cykle. Przeszlam wszystkie mozliwe dzialania niepozadane- wymioty, biegunki, bole, plamienia, sennosc, stan depresyjny w ktorym wciaz trwam. Dzis nie byli w stanie wbic mi sie w zyle bo sa tak cienkie.
    Strach przed in vitro mnie paralizuje. Boje sie, ze dziecko moze miec wady wrodzone skoro maz ma tak slabe nasienie, ze sie nie uda, ze poronie, ze przytyje kolejne 12kg mimo ze juz jestem opuchnieta, ze ciaza bedzie zagrozona i przez 9 mies bede lezec, hiperstymulacji i wielu innych rzeczy. Chce byc mama- niekoniecznie zalezy mi na samej ciazy. Bardzo chcialabym zobaczyc u naszego dziecka nos po mezu czy moje oczy ale nie kosztem tego, ze juz teraz fizycznie i psychicznie jestem rozsypana. Moja mama zmarla na raka piersi a teraz w klinice stymuluja mnie lametta na raka piersi dla kobiet po menopauzie. To jest juz dla mnie za duzo. Od lekow luszczyca sie nasilila i mam ja nawet w miejscach intymnych.
    Maz wyrzucil moje leki. Rezygnujemy z dalszego leczenia. Od przyszlego cyklu bedziemy prowadzic tylko monitiring u zwyklego ginekologa. Jesli do grudnia nie pojawi sie ciaza to w styczniu wyruszamy do osrodka adopcyjnego.
    Moje dziecko moze nie bedzie z "mojego brzucha", ale bedzie z mojego serca.
    Kochana decyzja zależy od Was. Ale powiem tylko tyle, że u mojego emka nasienie było tak fatalnej jakości, że nawet ivf udało się cudem i na żadne wady wrodzone się odpukać nie zapowiada. W trakcie stymulacji nie przytyłam ani kilograma, a w ciąży jestem 2 kg na minusie. Da się? Da się!

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
  • by7mistake Autorytet
    Postów: 692 730

    Wysłany: 27 lipca 2017, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Starawyga, mi okres potrafi przyjść przy temperaturze 37 stopni, wiec nie biorę tego za wyznacznik. Co do owulacji- program tak mi wyznaczył na podstawie temperatur, ale jestem pewna ze wtedy jej nie było, w ogóle myślę ze jej nie było w tym miesiącu. Póki co rano bylo czysto, wiec jeszcze nadzieja jakas się tli :) a przynajmniej na to, ze zdąży mnie jeszcze zbadać gin ;)

    starania od IX 2016r.
    endometrioza
    Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4635

    Wysłany: 27 lipca 2017, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ann89 wrote:
    Wczoraj mialam bardzo ciezki dzien. Przeprowadzilismy z mezem dluga rozmowe pelna moich lez.
    To byl moj ostatni stymulowany cykl. Rezygnujemy z laparoskopii i in vitro. Jestem wrakiem czlowieka. Cel uswieca srodki ale lepsze jest wrogiem dobrego. Od roku jestem na lekach stymulujacych cykle. Przeszlam wszystkie mozliwe dzialania niepozadane- wymioty, biegunki, bole, plamienia, sennosc, stan depresyjny w ktorym wciaz trwam. Dzis nie byli w stanie wbic mi sie w zyle bo sa tak cienkie.
    Strach przed in vitro mnie paralizuje. Boje sie, ze dziecko moze miec wady wrodzone skoro maz ma tak slabe nasienie, ze sie nie uda, ze poronie, ze przytyje kolejne 12kg mimo ze juz jestem opuchnieta, ze ciaza bedzie zagrozona i przez 9 mies bede lezec, hiperstymulacji i wielu innych rzeczy. Chce byc mama- niekoniecznie zalezy mi na samej ciazy. Bardzo chcialabym zobaczyc u naszego dziecka nos po mezu czy moje oczy ale nie kosztem tego, ze juz teraz fizycznie i psychicznie jestem rozsypana. Moja mama zmarla na raka piersi a teraz w klinice stymuluja mnie lametta na raka piersi dla kobiet po menopauzie. To jest juz dla mnie za duzo. Od lekow luszczyca sie nasilila i mam ja nawet w miejscach intymnych.
    Maz wyrzucil moje leki. Rezygnujemy z dalszego leczenia. Od przyszlego cyklu bedziemy prowadzic tylko monitiring u zwyklego ginekologa. Jesli do grudnia nie pojawi sie ciaza to w styczniu wyruszamy do osrodka adopcyjnego.
    Moje dziecko moze nie bedzie z "mojego brzucha", ale bedzie z mojego serca.
    Jeżeli tak zależy Ci na adopcji, to może adopcja zarodka w klinice byłaby dobrym rozwiązaniem?

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lipca 2017, 09:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ann - to Wasza, mocno przemyślana i przepłakana decyzja, najważniejsze żeby zrobić to co podpowiada Wam serducho :) :)
    Odpoczynek się przyda, zwłaszcza, że tak jak napisałaś - przeszliście bardzo długą drogę pełną przeszkód..
    Życzę Wam żeby wszystko się poukładało, żebyście byli szczęśliwi i spokojni! Jestem pewna, że Wasze marzenie się spełni, nieważne czy poprzez naturalną ciążę czy poprzez adopcję :)
    Powodzonka!!!

    Ann89, Maja84, staraczka1111, Czrna 81 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lipca 2017, 09:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    innamorata88 wrote:
    Jeżeli tak zależy Ci na adopcji, to może adopcja zarodka w klinice byłaby dobrym rozwiązaniem?

    Nie zrozumialas..

  • starawyga Przyjaciółka
    Postów: 84 30

    Wysłany: 27 lipca 2017, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ann89 wrote:
    Wczoraj mialam bardzo ciezki dzien. Przeprowadzilismy z mezem dluga rozmowe pelna moich lez.
    To byl moj ostatni stymulowany cykl. Rezygnujemy z laparoskopii i in vitro. Jestem wrakiem czlowieka. Cel uswieca srodki ale lepsze jest wrogiem dobrego. Od roku jestem na lekach stymulujacych cykle. Przeszlam wszystkie mozliwe dzialania niepozadane- wymioty, biegunki, bole, plamienia, sennosc, stan depresyjny w ktorym wciaz trwam. Dzis nie byli w stanie wbic mi sie w zyle bo sa tak cienkie.
    Strach przed in vitro mnie paralizuje. Boje sie, ze dziecko moze miec wady wrodzone skoro maz ma tak slabe nasienie, ze sie nie uda, ze poronie, ze przytyje kolejne 12kg mimo ze juz jestem opuchnieta, ze ciaza bedzie zagrozona i przez 9 mies bede lezec, hiperstymulacji i wielu innych rzeczy. Chce byc mama- niekoniecznie zalezy mi na samej ciazy. Bardzo chcialabym zobaczyc u naszego dziecka nos po mezu czy moje oczy ale nie kosztem tego, ze juz teraz fizycznie i psychicznie jestem rozsypana. Moja mama zmarla na raka piersi a teraz w klinice stymuluja mnie lametta na raka piersi dla kobiet po menopauzie. To jest juz dla mnie za duzo. Od lekow luszczyca sie nasilila i mam ja nawet w miejscach intymnych.
    Maz wyrzucil moje leki. Rezygnujemy z dalszego leczenia. Od przyszlego cyklu bedziemy prowadzic tylko monitiring u zwyklego ginekologa. Jesli do grudnia nie pojawi sie ciaza to w styczniu wyruszamy do osrodka adopcyjnego.
    Moje dziecko moze nie bedzie z "mojego brzucha", ale bedzie z mojego serca.
    Wiesz mam koleżankę która dwa razy pokonala raka, jeden zaatakował w dzieciństwie narządy rodne i wycieli wszystko. Z mężem który zaakceptowa fajt ze nie może miec dzieci starali się z ośrodka o maleńkie dziecko jednak o takie maleńkie ciężko i dostali kiedyś telefon że jest ale nie dziwczynka tylko chłopiec i ze ma rok. Zdecydowali się poznać i dzis są rodziną :)

    Ninka-2009 po 12cs i wspomaganiem clo i duphaston
    TSH-1,22
    Pierwszy cykl z wiesiołkiem i w ogóle ;)
    Prolaktyna kiedys zbijana bromergonem a obecnie nie mam pojęcia czy mam z nią problem... próbujemy naturalnie
    http://ovufriend.pl/graph/31aca3d8bbd64a4cdfc149ffc57a5afc
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lipca 2017, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inna - nie doczytałam tego nigdzie - to była Wasza pierwsza procedura, ta szczęśliwa? :)
    Transfer mieliście "na świeżo" czy z mrozaczka??

    Moja ekscytacja rośnie z dnia na dzień, mam nadzieję, że lekarz albo jakieś złe wyniki badań nie spowodują, że siądę na dupsko :D
    Mam pozytywne nastawienie, zbyt pozytywne, nie wiem czy to dobre :/

    innamorata88 lubi tę wiadomość

  • Karma88 Autorytet
    Postów: 3088 3640

    Wysłany: 27 lipca 2017, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ann to bardzo dojrzała decyzja. Widać, że jesteś mocno zmęczona (to chyba za słabe słowo) i wiele rzeczy przytłacza. Psychika też dostaje w kość. To już ostateczna decyzja czy jeszcze macie jakieś wątpliwości?

    Podziwiam za decyzję i sama takiej nie wykluczam także kibicuję, żebyście odpoczęli i żeby adopcja poszła w Waszym przypadku szybko i sprawnie.

    never_lose_hope, Ann89 lubią tę wiadomość

    Emilka <3

    gg649vvjtg0z1oj0.png

    Od 09.2013:02.2014-5t6dc <3 07.2015-12tc <3
    MTHFR A1298C+C667T+PAI-1 4G-hetero, immunologia
  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4635

    Wysłany: 27 lipca 2017, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ann89 wrote:
    Nie zrozumialas..
    Wiesz, że z adopcji też dzieci nie są w ,,idealnym stanie": FAS, problemy psychiczne itd.

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4635

    Wysłany: 27 lipca 2017, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia198808 wrote:
    Inna - nie doczytałam tego nigdzie - to była Wasza pierwsza procedura, ta szczęśliwa? :)
    Transfer mieliście "na świeżo" czy z mrozaczka??

    Moja ekscytacja rośnie z dnia na dzień, mam nadzieję, że lekarz albo jakieś złe wyniki badań nie spowodują, że siądę na dupsko :D
    Mam pozytywne nastawienie, zbyt pozytywne, nie wiem czy to dobre :/
    Tak Kochana :) świeży transfer i strzał w dziesiątkę, mimo marnych szans na powodzenie mamy jeszcze 2 mrozaczki. :) Trzymam kciuki za Twoją procedurę!! :)

    never_lose_hope lubi tę wiadomość

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lipca 2017, 10:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jestem tak chora ze masakra :(


    Ann powiem cos z mojego doświadczenia, ja przeżyłam hiperke, 2poronienia (1z ciazy naturalnej, 2 z in vitro) przytyłam na lekach 10kg, wymioty, biegunki itp, pęknięte żyły przy badaniach i wieczne wkurzenie mieszane ze smutkiem ale co mnie trzyma?? Myśl, ze robię wszystko bo gdybym tego nie zrobiła potem bym to sobie wyrzucała ze a nóż mogłam jeszcze zawalczyć a tego nie zrobiłam. Skutki uboczne sie zapomina, waga ?? Walić to !!! Jak sie komuś nie podoba niech odwróci wzrok, schudnę jak osiągnę swój cel :)
    Jedyne co moge Ci doradzić to nieodpuszczaj, wiadomo przerwa i odpoczynek zawsze mogą pomoc, a moze rozmowa z psychologiem??? Czasem rozmowa z osobą która zna sie na psychice tak dobrze pomaga :)

    Walczcie No jest o co :) a adopcja tez jest cudownym pomysłem czasem sama sie nad nią zastanawiam ale póki co nam jeszcze 3balwanki, 9 jajek i dopiero 25lat i muszę walczyć dla siebie dla M Dla Nas

    never_lose_hope, Maja84, innamorata88, zubii, Flowwer, malinowaemi, Lunaris lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lipca 2017, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    innamorata88 wrote:
    Tak Kochana :) świeży transfer i strzał w dziesiątkę, mimo marnych szans na powodzenie mamy jeszcze 2 mrozaczki. :) Trzymam kciuki za Twoją procedurę!! :)

    Nie dziękuję, żeby nie zapeszać :D

    Kurcze, nie wiem skąd taka ekscytacja u mnie. Jak zaczęliśmy naturalne starania to po pierwszym nieudanym cyklu już wiedziałam, że nic z tego nie będzie, po prostu czułam to w środku..
    A teraz czuję, że będę w ciąży, może nie od razu po pierwszym, ale będę :)
    Też coś w środku mi tak mówi :D

    Miałyście coś takiego? :D

    innamorata88, Flowwer lubią tę wiadomość

  • starawyga Przyjaciółka
    Postów: 84 30

    Wysłany: 27 lipca 2017, 10:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    innamorata88 wrote:
    Wiesz, że z adopcji też dzieci nie są w ,,idealnym stanie": FAS, problemy psychiczne itd.
    A skąd wiadomo czy urodzone będzie w "idealnym stanie"? Moja córka ma zespół aspergera wyleczona padaczkę wiele lat terapi i rehabilitacji.

    Lunaris lubi tę wiadomość

    Ninka-2009 po 12cs i wspomaganiem clo i duphaston
    TSH-1,22
    Pierwszy cykl z wiesiołkiem i w ogóle ;)
    Prolaktyna kiedys zbijana bromergonem a obecnie nie mam pojęcia czy mam z nią problem... próbujemy naturalnie
    http://ovufriend.pl/graph/31aca3d8bbd64a4cdfc149ffc57a5afc
  • madzia8lenka Autorytet
    Postów: 693 1138

    Wysłany: 27 lipca 2017, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maja84 wrote:
    Madzialenka jak miło że jesteś :) a ja często o tobie myślałam jak się czujesz, co u ciebie itp. No to opowiadaj :)


    Maju Kochanie czujemy się dobrze no i rośniemy. :P mała już zaczyna kopać,a matka jak narazie nie przytyła ani grama :D troszkę tym faktem się martwię. No i w przyszły wtorek mamy kolejną wizytę.

    innamorata88, KateHawke lubią tę wiadomość

    13 stycznia - 3450g Szczęścia ❤
    Marcelinka ❤❤❤
    bl9cp07w03m965a1.png
  • innamorata88 Autorytet
    Postów: 4329 4635

    Wysłany: 27 lipca 2017, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    starawyga wrote:
    A skąd wiadomo czy urodzone będzie w "idealnym stanie"? Moja córka ma zespół aspergera wyleczona padaczkę wiele lat terapi i rehabilitacji.
    To w odniesieniu do zdania związanego z wadami po in vitro. Odniosłam się tylko do tego. Jednak jak dbasz o malucha od pierwszych chwil od poczęcia to pewnych rzeczy jesteś w stanie uniknąć, a na dziecko po przejściach nie każdy jest gotowy.

    Mikołaj 25.04.2011

    08.06 - transfer 3dniowego malucha, 1x❄️3dniowy, 1x❄️5dniowy
    27.02 3480g Michaś 56cm długości <3
‹‹ 180 181 182 183 184 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kalendarz dni płodnych podczas starania o dziecko

Przeczytaj dlaczego coraz więcej lekarzy zaleca kobietom starającym się o dziecko prowadzenie aplikacji miesiączkoweji i obserwację własnego ciała. Kalendarz owulacji - czym jest, na czym to polega i dlaczego podczas starania o dziecko warto wiedzieć coś więcej o swoim cyklu niż czas jego trwania. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Wysoki testosteron u kobiet - przyczyny, objawy, leczenie

Jakie mogą być przyczyny podwyższonego testosteronu w kobiecym organizmie? Jakie są najczęstsze objawy wysokiego testosteronu u kobiet? Jak wygląda diagnoza i leczenie? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego