Forum W oczekiwaniu na testowanie Lutowe testowanie 2019 - jeszcze zdążymy w tym roku
Odpowiedz

Lutowe testowanie 2019 - jeszcze zdążymy w tym roku

Oceń ten wątek:
  • Szczesliwa_mamusia Autorytet
    Postów: 6024 5834

    Wysłany: 12 lutego 2019, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W ogóle to mój mąż cały czas wierzy,że ja jednak jestem w ciąży. On jest bardziej zawiedziony tą betą niż ja. Ale staramy się tez kochać poza owulacja. Żeby nie czuc presji,ze tylko w te dni. Wiadomo, ze inne jest ciśnienie, jak sie czeka na to 1 dziecko,inne troche jak na 2.

    Choc teraz siedzialam obok ktg i te kobiety z brzuszkami. Smutno mi sie zrobiło:-(
    Ale.. trzeba sie otrzasnac, poprawic korone i dalej dzialac

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2019, 08:59

    Wojtuś- nasz cud ❤ 01.12.2017
    Tymuś- nasz cud ❤ 05.11.2019
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lutego 2019, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brrr... Smutno tu sie u nas zrobilo. Mam wrazenie, ze wiekszosc z nas nie umie juz normalnie zyc i wszystko podporzadkowuje pod starania :( Kazdy moj dzien, kazda godzina, kazda sekunda to marzenie o ciazy, o dziecku. Naprawde marze tylko o tym, o niczym innym, wszystko juz mam. Lzy cisna sie do oczu, a ja juz nie umiem normalnie zyc.

    Jeszcze jak slysze narzekania kolezanek, jak to maja beznadziejnie, bo sa w ciazy i puchna im nogi, mecza mdlosci, bola plecy, to szlag mnie trafia. Wiem, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, ale poki co mysle, ze nawet rzygajac, bylabym mega szczesliwa. Jezeli kobieta uwaza, ze te dolegliwosci sa najgorsza rzecza swiata, jaka towarzyszy przyszlym matkom, to pewnie nie przezyla poronienia, zawodu i lez, patrzac kolejny cykl na biale testy..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2019, 09:05

    5ylwian lubi tę wiadomość

  • szona Autorytet
    Postów: 7207 16270

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Małgonia, oni wszyscy są podobni (z kilkoma wyjątkami). Seks na komendę jest cholernie wkurzający - i dla mnie tez- upokarzający. Rozumiem frustrację po monitoringu. Pamiętaj jednak, że każdy cykl jest zupełnie inny - nie udało się przy trafieniu w owulację? To w ogóle nie oznacza, że nie traficie przy seksie kilka dni przed. Wg moich wykresów, sluzow i testow LH co miesiąc trafiamy w owulację idealnie. I co? I JAJCOOOO ;) Myślę, że jeśli mam zajść w ciaze, to pewnie wtedy, gdy oleje termometr, a męża będę atakować na spontanie. Taki mam przynajmniej plan na ten miesiąc. Reasumując ;) nie ma żadnej pewnosci, że Wasza akcja nie będzie skuteczna. Biologia jest popieprzona! ;)

    Sasanka5, Szczesliwa_mamusia, ef36, Niecierpliwa..., eemmiilliiaa, MonikA_89!, Angelika1313 lubią tę wiadomość

    7 cs - cb
    25 cs - ⏸
    6t1d - jest ❤️!
    12t3d - prenatalne 👧🏼

    3.10.2021 r. Weronika na świecie! ❤️

    Zes*am się, a nie dam się 💪
    https://ovufriend.pl/pamietnik/ze-ram-sie-a-nie-dam-sie,3846.html
  • ef36 Autorytet
    Postów: 1502 1654

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malgonia wrote:
    Bierze profertil, wit C, wit D i kwasy Omega :/
    Bral przez poltora miesiaca clo i wtedy to.mu sie chcialo caly czas ;) niestety jak odstawil to jest gorzej niz bylo.
    Nie udawalo sie jak wstrzelilismy sie w termin to i teraz sie nie uda.
    Nie mam sily sie tym przejmowac, moze po prostu mamy nie miec tych dzieci.

    Ja myślę, że wpływa na to "romantyczna" atmosfera i presja. Oboje musicie mieć tego dosyć.
    Może"odpuścić" jest rozwiązaniem. U mojej siostry zadziałało. Starali się z mężem ponad 10 lat, po drodze nieudane inseminacje, nieudane invitro i odmowa adopcji. Udało się po tym jak nie spełnili warunków bycia rodzicem adopcyjnym (szwagier 6lat wstecz był chory i to go zdyskwalifikowało).Teraz mają dwoje dzieci, jedno po drugim (lekarz zalecił starać sie od razu, bo gdyby zwlekali to problem niepłodności mogłby wrócić).

    1 x CP
    3 x poronienie (5tc, 6tc, 13tc)
    ANA1 wątpliwe
    Mutacja PAI-1
    12.2020 IVF ostatnie podejście
  • szona Autorytet
    Postów: 7207 16270

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sasanka5 wrote:
    Brrr... Smutno tu sie u nas zrobilo. Mam wrazenie, ze wiekszosc z nas nie umie juz normalnie zyc i wszystko podporzadkowuje pod starania :( Kazdy moj dzien, kazda godzina, kazda sekunda to marzenie o ciazy, o dziecku. Naprawde marze tylko o tym, o niczym innym, wszystko juz mam. Lzy cisna sie do oczu, a ja juz nie umiem normalnie zyc.

    Jeszcze jak slysze narzekania kolezanek, jak to maja beznadziejnie, bo sa w ciazy i puchna im nogi, mecza mdlosci, bola plecy, to szlag mnie trafia. Wiem, ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, ale poki co mysle, ze nawet rzygajac, bylabym mega szczesliwa. Jezeli kobieta uwaza, ze te dolegliwosci sa najgorsza rzecza swiata, jaka towarzyszy przyszlym matkom, to pewnie nie przezyla poronienia, zawodu i lez, patrzac kolejny cykl na biale testy..

    Powoli tak właśnie zaczynam się czuc. Dlatego od tego miesiąca wracam na siłownie i mam inny cel: być szczęśliwsza i mieć więcej luzu. Po 4 mcach obserwacji wiem kiedy mniej więcej jest owu i wtedy będziemy działać bardziej. Ale już spróbuje nie co do dnia, nie natychmiast, nie bo test LH mi tak każe ;)

    7 cs - cb
    25 cs - ⏸
    6t1d - jest ❤️!
    12t3d - prenatalne 👧🏼

    3.10.2021 r. Weronika na świecie! ❤️

    Zes*am się, a nie dam się 💪
    https://ovufriend.pl/pamietnik/ze-ram-sie-a-nie-dam-sie,3846.html
  • aeiouy Autorytet
    Postów: 809 1729

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sasanka, niestety ale i ja mam dokladnie tak samo! Siedze i zaciskam powieki, zeby oczy mi sie nie pocily :)

    Małogonia - od wczoraj i ja jestem w podobnym humorze, wiec nie bede dobra osoba do motywowania.

    Smieszna historyjka: poszlam dzis na bete. Dodatkowo zrobilam proga, kwas foliowy i homocysteine. Kolejna kasa wydana i mowie sobie: Nie kupuje testu, bo zrobilam bete... No ale wiecie jakie jestesmy. W drodze powrotnej przechodzilam obok apteki i co? Weszlam, bo chcialam kupic test. Ale okazalo sie, że pani aptekarka zamowienie robila i rozmawiala przez telefon. Pomyslalam sobie - "oho, znak! Nie moge wiecej kasy wydawac wieczorem/jutro bede miala wyniki. Uspokoj sie!" jak szybko weszlam - tak szybko wyszlam z tej apteki. Takze mam nadzieje, ze jakos wytrzymam i nie zajade laptopa odswiezaniem strony :P

    Starania o pierwsze dziecię od 12.2017
    5 poronien: 03.2018 & 12.2018 & 06.2019 & 03.2020 & 08.2020
    12.2018 - pierwsza wizyta w klinice
    04.2019 - HSG: prawy jajowód niedrożny
    Od 08.2019 - Pacjentka Prof. M.
    10-11.2019 szczepienia limfocytami męża ->allo mlr 23.3%
    01.2020 - 06.2020 - szczepienia pullowane -> allo mlr 22%
  • agge Autorytet
    Postów: 3886 5061

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    5ylwian wrote:
    Tratatata w końcu zaczyna się @!! Mimo nieprzespanej nocy przez 4,5 letniego gadulca mam dobry humor :) nowy cykl nowe nadzieje :) może na dzień kobiet dostanę = ;)

    Super podejście :) powodzenia

    5ylwian lubi tę wiadomość

    91bbb8f83b.png

    c62facf3ab.png

    14.07.2015 Emilka, 3270g/56 cm 💕
    30.11.2019 Tomek, 3670g/60 cm 💕
  • Emmainthegarden Autorytet
    Postów: 499 563

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Małgonia, nie pamiętam dokładnie ile się starasz, ale coś mi świta, że równie długo jak ja poprzednio.
    O pierwsze ponad trzy lata, o drugie ponad trzy..

    Myślę, że mamy inne odczucia niż laski ktore tu wpadają w skrajnej depresji bo trzeci mc nie zachodzą. Staram się zrozumieć, dopóki człowiek się nie stara to myśli, że od dotknięcia gola ręką zajdzie :)))

    Niestety to co piszesz, jest normalne. Mój też jak miał inny pomysł czy był zmęczony to się foczył.jakos facetom sie w głowie nie mieści, że niby masz klila dni płodnych ale jak są problemy to masz 6 h... I później to sobie można. Ja też musiałam zaciska zęby. I też od presji moj nie mógł skończyć..

    Miał obrzydzenie do seksu bo mu się to kojarzyło z obowiązkiem.. Takie buty. A jak mnie się rzygać chciało od planowania pożycia..

    Ja tu nie będę gadać, a na pewno znajdziesz, bo nie wiem. Wiem, że trzeba spróbować wszystkiego jak leci, z in vitro kilka razy i wtedy można powiedzieć, nie jest nam dane i myśleć co dalej.

    Gdyby nie mój brak równowagi hormonalnej ja pewnie też bym szybciej była na in vitro, zamiast się tyle bujać.

    Wszystkie stany rozpaczy są mi znane. Dlatego teraz, a trzecie dziecko uważam za fanaberie tylko, bardzo staram się nie wkrecac.
    Ale oczywiście starania o trzecie to nie o pierwsze.

    Jakby co pisz. Ja przyjmę wszystko na klatę. Biust raczej A, to sobie oczu cyckami nie wybijesz,smialo cię przytulę. :)

  • Emmainthegarden Autorytet
    Postów: 499 563

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Brawo aeioyu.
    Jak poszłas na betę to ten test rzeczywiście już byłby gruba przesadą. :))
    Czekam na wynik :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2019, 10:09

    ef36, aeiouy, agge lubią tę wiadomość

  • buba123 Autorytet
    Postów: 679 922

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aeioyu i Emmainthegarden kciuki :)

    aeiouy lubi tę wiadomość

    21.06.2017 - 1 iUi udana :) - syn
    mhsvx1hp39vz818l.png
    21.01.2019- 2 iUi - udana :)
    02.02.19 - beta 67.5,
    03.02.19 - beta 138,5
    04.02.19 214,7 :)
    05.02.19 343.9
    11.02.2019 3477.8 - rośnij kropku rośnij :D
    w4sqcsqvswtczzdq.png
  • Szczesliwa_mamusia Autorytet
    Postów: 6024 5834

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja akurat doskonale rozumiem wieloletnie starania. Bo z pierwszym dzieckiem zaszlam w ciaze 73c. Rozne mialam wtedy nastroje. Pamietam,ze przez 1 rok jeszcze bylo ok,potem było troche gorzej. Po 2 latach stwierdzilismy,ze moze odpuscimy. Przez 2 lata kochalosmy sie na spontana nie myslac,czy sie uda,czy nie. Po 4 latach w sumie,zaczelam sie godzić, ze nie bedziemy miec dzieci. Po kolejnym roku stwierdzilam,ze jednak cos trzeba zrobic. Nie,zebysmy w miedyz czasie nie robili badan,nie odwiedzali lekarzy. Ile sie na monotoring na lazilam. Ile razy slyszlam,ze kochac sie,wyluzowac. Jest wszystko dobrze. Albo,ze jestem mloda,to do 40mam czas. Wiecie jakie to frustrujace. Mysle,ze wiecie. Takze znam ten bol dlugoletnich staran. Teraz przezywam te niepowodzenia inaczej. Z jednej strony mam mysl,ze mam dziecko,wiec trudno,bedzie jedno. A z drugiej,to mega frustrujace,ze to znowu pyka rok,a tu nic. A tez slyszalam. Starac sie i korzystac z plodnosci po porodzie. I co. I nic. Znowu pod gore toczymy ten kamien. A ja wiem,ze nie mam siły,ani lat,zeby to znowu przechodzic.

    Magduullina lubi tę wiadomość

    Wojtuś- nasz cud ❤ 01.12.2017
    Tymuś- nasz cud ❤ 05.11.2019
  • aeiouy Autorytet
    Postów: 809 1729

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    szona wrote:
    Powoli tak właśnie zaczynam się czuc. Dlatego od tego miesiąca wracam na siłownie i mam inny cel: być szczęśliwsza i mieć więcej luzu. Po 4 mcach obserwacji wiem kiedy mniej więcej jest owu i wtedy będziemy działać bardziej. Ale już spróbuje nie co do dnia, nie natychmiast, nie bo test LH mi tak każe ;)

    Szona i ja tez chyba wroce na silke.. Wybiegam/wypoce to wszystko! Tez mam juz powoli wszystkiego dosc!

    Starania o pierwsze dziecię od 12.2017
    5 poronien: 03.2018 & 12.2018 & 06.2019 & 03.2020 & 08.2020
    12.2018 - pierwsza wizyta w klinice
    04.2019 - HSG: prawy jajowód niedrożny
    Od 08.2019 - Pacjentka Prof. M.
    10-11.2019 szczepienia limfocytami męża ->allo mlr 23.3%
    01.2020 - 06.2020 - szczepienia pullowane -> allo mlr 22%
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry i przepraszam, że tu tak z butami wchodzę, ale tez muszę Malgonie do pionu postawić:
    Kochana, nawet jeśli nie uda się już powtórzyć (choć pomysł sprośnych sms'ów bardzo mi się spodobał ;)), to ja wierzę w chłopaków z niedzieli !

    Także żaden mi tam stracony cykl, tylko za 9 dni rozpoczynamy testowanie - pamiętaj, luty jest Twój :)!

    Edit:
    a tak w ogóle, to wszystkim życzę powodzenia, trzymam za Was kciuki :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2019, 09:20

    Magduullina, agge, Ochmanka, MonikA_89!, 5ylwian, moyeu lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak sasanka to wciąga aż tak że nieda się myśleć o niczym innym a zwłaszcza jak sięma kurde jakieś przeczucie że raczej coś jest jednak nie tak.... Szczęśliwamamusia wiem jak jest mój m też bardzo chciał na urodziny mieć niespodzianke a zwłaszcza że tak się zaangażowal w te starania bo z synami to raczej mu powiewalo.... :( u mnie zawsze różowe plamienie a teraz brązowysluz z taka ciemna krwią ja chyba tak czy siak pojadę jutro na bete dziewczyny... Chybaze na amen się że mnie wszystko wyleje... I te testy które no nie do końca są białe...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Emmainthegarden wrote:
    Małgonia, nie pamiętam dokładnie ile się starasz, ale coś mi świta, że równie długo jak ja poprzednio.
    O pierwsze ponad trzy lata, o drugie ponad trzy..

    Myślę, że mamy inne odczucia niż laski ktore tu wpadają w skrajnej depresji bo trzeci mc nie zachodzą. Staram się zrozumieć, dopóki człowiek się nie stara to myśli, że od dotknięcia gola ręką zajdzie :)))

    Niestety to co piszesz, jest normalne. Mój też jak miał inny pomysł czy był zmęczony to się foczył.jakos facetom sie w głowie nie mieści, że niby masz klila dni płodnych ale jak są problemy to masz 6 h... I później to sobie można. Ja też musiałam zaciska zęby. I też od presji moj nie mógł skończyć..

    Miał obrzydzenie do seksu bo mu się to kojarzyło z obowiązkiem.. Takie buty. A jak mnie się rzygać chciało od planowania pożycia..

    Ja tu nie będę gadać, a na pewno znajdziesz, bo nie wiem. Wiem, że trzeba spróbować wszystkiego jak leci, z in vitro kilka razy i wtedy można powiedzieć, nie jest nam dane i myśleć co dalej.

    Gdyby nie mój brak równowagi hormonalnej ja pewnie też bym szybciej była na in vitro, zamiast się tyle bujać.

    Wszystkie stany rozpaczy są mi znane. Dlatego teraz, a trzecie dziecko uważam za fanaberie tylko, bardzo staram się nie wkrecac.
    Ale oczywiście starania o trzecie to nie o pierwsze.

    Jakby co pisz. Ja przyjmę wszystko na klatę. Biust raczej A, to sobie oczu cyckami nie wybijesz,smialo cię przytulę. :)

    Masz racje, nie powinno mnie tu byc, bo nie staram sie kilka lat. Wyplakuje tylko 2 poronienia, ale przeciez sie udaje zajsc. Dziekuje Wam dziewczyny za wszystko :* Uwielbiam Was i z calych sil zycze powodzenia :* Uda sie! Nam wszystkim, slowo! Sasanka nie klamie :*

  • szona Autorytet
    Postów: 7207 16270

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Emmainthegarden wrote:
    Myślę, że mamy inne odczucia niż laski ktore tu wpadają w skrajnej depresji bo trzeci mc nie zachodzą. Staram się zrozumieć, dopóki człowiek się nie stara to myśli, że od dotknięcia gola ręką zajdzie :)

    A ja myśle, ze każdy przypadek jest inny i strach tych co mają depresję po 3 miesiącach może brać się z wielu powodów, o których tu nikt nie ma pojecia. Mogę posiłkować się swoim przykładem - z wielu powodów nie mogłam starac się o dziecko wcześniej. Mam 32 lata i dopiero teraz jest to możliwe. Przeszłam stan przednowotworowy, miałam zmiany w szyjce macicy, a niestety to gowno wciąż wraca. Dodatkowo w mojej rodzinie są przypadki zespołu Downa. A moja rodzona siostra, młodsza ode mnie, walczy o dziecko już kilka lat. I gdy pozbieram sobie do kupy to wszystko, a co miesiąc dostaje okres, to przepełnia mnie strach. Nie - jak napisałaś - skrajna depresja, ale strach. O dziecku, rodzinie, marze odkąd skończyłam jakieś 19 lat, a teraz gdy mam szanse dociera do mnie - ze z różnych powodów to największe marzenie może się nie spełnić.Dlatego daleka jestem od komentowania z uśmiechem osób, które dziecka nie maja, a po kolejnych miesiącach niepowodzeń zaczynaja się denerwować. Wydaje mi się, ze nie mam prawa ich oceniać, nie patrzę z przymrużeniem oka, nie ironizuje. Myśle, ze każdy ma swój własny powód, swoje emocje i tyle. Czasami czytam, ze ktoś mówi jak go zabolal komentarz „przecież masz już dziecko, po co schizujesz”. Myśle, ze czasami tak samo może zaboleć „ja starałam się latami, czym są kilkumiesięczne starania”.

    ef36, Ochmanka, Irvine90, MonikA_89!, Ania_85_, eemmiilliiaa, Angelika1313 lubią tę wiadomość

    7 cs - cb
    25 cs - ⏸
    6t1d - jest ❤️!
    12t3d - prenatalne 👧🏼

    3.10.2021 r. Weronika na świecie! ❤️

    Zes*am się, a nie dam się 💪
    https://ovufriend.pl/pamietnik/ze-ram-sie-a-nie-dam-sie,3846.html
  • Malgonia Autorytet
    Postów: 7497 11423

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziekuje Dziewczyny. Az mi sie oczka spocily. My sie nie staramy ekstremalnie dlugo, tylko przez kariotyp podchodze do ciazy ciut inaczej. O ile zdrowa kobieta ma 30% szans za zajscie w ciaze w cyklu o tyle u mnie po zajsciu w ciaze jest ok 30% szans, ze ja donosze. I tak naprawde to w moim wieku jesli vedzie zachodzic co rok to nie rokuje dobrze, bo z wiekiem dochodza jeszcze spontaniczne bledy w podziale komorek.
    Tak czy inaczej dziekuje ze jestescie :)

    Ochmanka, Angelika1313 lubią tę wiadomość


    age.png

    Kariotyp nieprawidłowy 45XX der(13;14)(q10,q10)
    [*] 02.2018 - Byłeś marzeniem - jesteś wspomnieniem...
  • szona Autorytet
    Postów: 7207 16270

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kto usunął konto? Sasanka? Ej!!!!!!

    7 cs - cb
    25 cs - ⏸
    6t1d - jest ❤️!
    12t3d - prenatalne 👧🏼

    3.10.2021 r. Weronika na świecie! ❤️

    Zes*am się, a nie dam się 💪
    https://ovufriend.pl/pamietnik/ze-ram-sie-a-nie-dam-sie,3846.html
  • agge Autorytet
    Postów: 3886 5061

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No nie... !

    91bbb8f83b.png

    c62facf3ab.png

    14.07.2015 Emilka, 3270g/56 cm 💕
    30.11.2019 Tomek, 3670g/60 cm 💕
  • agge Autorytet
    Postów: 3886 5061

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co tu się wyprawia? :( Sasanka... nie odwalaj, wracaj do nas.

    szona, Angelika1313 lubią tę wiadomość

    91bbb8f83b.png

    c62facf3ab.png

    14.07.2015 Emilka, 3270g/56 cm 💕
    30.11.2019 Tomek, 3670g/60 cm 💕
‹‹ 150 151 152 153 154 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Nieregularny okres. Przyczyny i objawy nieregularnych cykli miesiączkowych.

Nieregularny okres nie zawsze musi świadczyć o zaburzeniach, czy problemach hormonalnych. Na pewnych etapach życia nieregularne cykle są okresem przejściowym. Kiedy jednak nieregularne cykle warto skonsultować z lekarzem? Jakie są najczęstsze przyczyny nieregularnych cykli miesiączkowych? 

CZYTAJ WIĘCEJ