Forum W oczekiwaniu na testowanie Magiczny GRUDZIEŃ
Odpowiedz

Magiczny GRUDZIEŃ

Oceń ten wątek:
  • ElfiaKsiężniczka Autorytet
    Postów: 3889 6511

    Wysłany: 28 listopada 2018, 06:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wam dziewczyny powiem, ze wczoraj miałam kryzys... Wracałam z pracy popłakałam się w samochodzie. Usiadłam w sypialni, płakałam, brałam prysznic płakałam. Wprawdzie staramy się dopiero od czerwca, ale tak bardzo pragnę zajść w ciąże, boję się ze te leki nic nie pomogą. Przepraszam za dołującego posta, ale nie mam się komu wyżalić :(

    h84fio4por3fy6ov.png

    TQckp1.png

    https://ovufriend.pl/pamietnik/warto-walczyc,3937.html
  • Malinowa91 Autorytet
    Postów: 1591 3045

    Wysłany: 28 listopada 2018, 06:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ElfiaKsiężniczka wrote:
    Ja wam dziewczyny powiem, ze wczoraj miałam kryzys... Wracałam z pracy popłakałam się w samochodzie. Usiadłam w sypialni, płakałam, brałam prysznic płakałam. Wprawdzie staramy się dopiero od czerwca, ale tak bardzo pragnę zajść w ciąże, boję się ze te leki nic nie pomogą. Przepraszam za dołującego posta, ale nie mam się komu wyżalić :(
    Tule :-* ale pociesze Cie tym, ze ja tez mam czasem takie dni, ze lzy same leca... z tej niemocy, ze tak bardzo chce sie miec, a nie mozna... trzeba byc pozytywnie nastawionym i walczyc o swoje marzenia! Uszy do gory!

    qdkkio4pccsu18zx.png

    58cs szczęśliwy ❤
    Córcia👨‍👩‍👧

    29lat👫
    03.2019-pierwsza wizyta-Kriobank Białystok
    04.2019- start ivf
    04.2019 - ET 4/5AA cb 😔😔😔
    06.2019- FET (N) 2BB 😔😔😔
    09.2019- FET (S) 4AA i 4BB 😊😊😊
    21.09 - 6dpt - II kreski❤
    8dpt - beta 99,56😍; 10dpt 286,03😍; 14dpt 1584,58😍; 18dpt 6879,10😍; 28dpt 52066,17😍; 29dpt mamy❤

    Mamy jeszcze:❄3BB❣

    “In vitro nie jest drogą prostą. Wiadomo jaki jest cel podróży, ale nie wiadomo, dokąd prowadzi droga”.

    MTHFR C677T- hetero; PAI-1 4G/5G-homo; hormony w normie; nasienie dolna granica normy; morfologia 3%
  • aeiouy Autorytet
    Postów: 793 1717

    Wysłany: 28 listopada 2018, 07:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elfia i ja tez tak miewam! Czasami jest mi tak przykro, że szkoda gadac i tez rycze! Dziewczzyny pisza, żeby walczyc dalej ale co jesli sily czasem juz brak? Jednak zawsze jak poczytam to nasze forum, jak sie razem dopingujemy itd.to jednak dodaje mi to sił i daje nadzieje! Dlatego walczymy, działamy!

    Starania o pierwsze dziecię od 12.2017
    5 poronien: 03.2018 & 12.2018 & 06.2019 & 03.2020 & 08.2020 (cb)
    12.2018 - pierwsza wizyta w klinice
    04.2019 - HSG: prawy jajowód niedrożny
    Od 08.2019 - Pacjentka Prof. M.
    10-11.2019 szczepienia limfocytami męża ->allo mlr 23.3%
    01.2020 - 06.2020 - szczepienia pullowane (juz 8 szczepien, czekam na 9.) -> allo mlr 22%
  • Ochmanka Autorytet
    Postów: 1466 3962

    Wysłany: 28 listopada 2018, 07:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elfia rozumiem Cię, ja w starania weszłam z impetem bo jak podjęliśmy decyzję o dziecku to płakałam całe dwa tygodnie ze strachu że się nie uda. A przecież jeszcze nic nie zdziałaliśmy. Ale ja mam faceta na odległość z powodu pracy i postanowiliśmy że jak zajdę i będę musiała już iść na zwolnienie to wtedy się przeprowadzę. Strasznie ciężko się mobilizować gdy przed oczami dwa najważniejsze cele... Ale musimy dać radę MY wszystkie, po to tu jesteśmy żeby się wspierać!

    K5IHp2.png

    starania od 09.2018
    **************
    ona: długie cykle, hashimoto, niedoczynność, pai homo
    -euthyrox75, bromergon
    **************
    on: asthenoteratozoospermia> 92% nieruchomych, morfo 3%, żpn II st.
    **************
    10.2019 - 7tc [*]
  • staraniowa Autorytet
    Postów: 781 719

    Wysłany: 28 listopada 2018, 07:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ElfiaKsiężniczka wrote:
    Ja wam dziewczyny powiem, ze wczoraj miałam kryzys... Wracałam z pracy popłakałam się w samochodzie. Usiadłam w sypialni, płakałam, brałam prysznic płakałam. Wprawdzie staramy się dopiero od czerwca, ale tak bardzo pragnę zajść w ciąże, boję się ze te leki nic nie pomogą. Przepraszam za dołującego posta, ale nie mam się komu wyżalić :(

    Elfia, jak ja Cię rozumiem... W końcu starałam się 3 lata.

    Kryzys to mam wrażenie nieodłączny element starań... Ile razy wyłam do księżyca... Zresztą, chodziłam chwilę też na terapię, bo świrowałam. Przypuszczam, że niewiele brakowało do depresji.

    Mam nadzieję, że u Ciebie sytuacja jest o tyle lepsza, że... Nie próbujesz ścigać się do 30stki (jak ja), że masz dobrą i spokojną pracę, poukładane życie. Jeśli nie, zmień to. Już, teraz. U mnie dopiero jak przewartościowałam swoje życie (co trochę trwało) to zaczęłam podchodzić do tematu starań z odpowiednią rezerwą.

    Będzie dobrze :* tylko my kobiety często się za bardzo fiksujemy na tym czego chcemy i się przejmujemy niepowodzeniami... Mnie też dobijało to, że naokoło wszystkie znajome, kuzynki zachodzą w ciążę, tylko nie ja. Zwłaszcza te ode mnie dużo młodsze. Czułam, że mi coś przecieka przez palce...

    Jakbyś chciała pogadać na priv to pisz ❤️

    Starania o pierwsze dziecko od 12.2015
    03.2016 - ciąża pozamaciczna
    07.2017 - ciąża biochemiczna
    01.2019 - poronienie w 9 tc...
    Z czym się zmagam? PCOS, niedoczynność tarczycy, nieprawidłowa glikemia na czczo
  • Emmainthegarden Autorytet
    Postów: 499 563

    Wysłany: 28 listopada 2018, 08:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też ostatnio zasmuciłam. To mój drugi cykl starań, ale od razu mi się przypomniało poprzednie "piekiełko", bo zaszłam jak Staraniowa w 30 cyklu starań. Myślę, że dobrze sobie pozwolić na płacz. A najważniejsze, nie tracić życia. Nie zamykać się tylko w bieganiu na monitoringu, czytaniu neta. Ja w przeciwieństwie do Staraniowej dopuściłam do siebie depreche.
    Mysle,że warto mieć jakiś plan, kolejne kroki, być gotowym na wszystko "np. In vitro).
    Forum jest super bo nie zadręczamy innych, i wiesz, że nie jesteś sama z takim problemem.
    A moja rada, to nie chwalić się staraniami . Najwyżej najbliższej przyjaciółce.

  • ElfiaKsiężniczka Autorytet
    Postów: 3889 6511

    Wysłany: 28 listopada 2018, 08:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki za słowa otuchy. Wiem ze nie należy świrować, bo rak na prawdę nawet cuda sa możliwe. Jak czytam o kobietach, którym nie dawano najmniejszych szans na dziecko, bo np ich rezerwa jajnikowa wynosila 0,3 i nagle zachodziły w ciąże pijąc same zioła. Cos nuesamowitego. Trzymam sie tego bardzo kurczowo

    h84fio4por3fy6ov.png

    TQckp1.png

    https://ovufriend.pl/pamietnik/warto-walczyc,3937.html
  • Malgonia Autorytet
    Postów: 7496 11421

    Wysłany: 28 listopada 2018, 08:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny odniosę się do wątku lekarki i kwestii badań.
    Moim zdaniem jeśli już się decydujemy chodzić do lekarza i chcemy by pomógł nam w ciążę zajść, to należy robić badania które zleca. inaczej to nie ma do końca sensu. Na jakiej podstawie lekarz na stwierdzić czego nam trzeba? Na ładne oczy?
    No tak to nie działa.
    Też chciałam żeby mnie lekarz stymulował na mnogą owulację, że to zwiększyłoby moje szanse, ale bez AMH nawet nie chciał o tym słyszeć i teraz jestem mu za to wdzięczna, bo mógł wyczerpać mi w pół roku rezerwę jaka mi jeszcze została.
    Jeśli lekarz ma nam pomóc to musi wiedzieć gdzie jest problem i jaka jest jego przyczyna. Jeśli uda się zajść w ciążę bez tego, to znaczy, ze i bez lekarza by się udało.

    Elfi mam nadzieję, ze niedługo poczujesz się lepiej. Ostatnio czytałam książkę o staraniach i był poruszony temat comiesiecznych strat. Oby to już była ostatnia.

    Emmainthegarden lubi tę wiadomość


    age.png

    Kariotyp nieprawidłowy 45XX der(13;14)(q10,q10)
    [*] 02.2018 - Byłeś marzeniem - jesteś wspomnieniem...
  • Beti82 Autorytet
    Postów: 6767 6056

    Wysłany: 28 listopada 2018, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malgonia wrote:
    Dziewczyny odniosę się do wątku lekarki i kwestii badań.
    Moim zdaniem jeśli już się decydujemy chodzić do lekarza i chcemy by pomógł nam w ciążę zajść, to należy robić badania które zleca. inaczej to nie ma do końca sensu. Na jakiej podstawie lekarz na stwierdzić czego nam trzeba? Na ładne oczy?
    No tak to nie działa.
    Też chciałam żeby mnie lekarz stymulował na mnogą owulację, że to zwiększyłoby moje szanse, ale bez AMH nawet nie chciał o tym słyszeć i teraz jestem mu za to wdzięczna, bo mógł wyczerpać mi w pół roku rezerwę jaka mi jeszcze została.
    Jeśli lekarz ma nam pomóc to musi wiedzieć gdzie jest problem i jaka jest jego przyczyna. Jeśli uda się zajść w ciążę bez tego, to znaczy, ze i bez lekarza by się udało.

    Elfi mam nadzieję, ze niedługo poczujesz się lepiej. Ostatnio czytałam książkę o staraniach i był poruszony temat comiesiecznych strat. Oby to już była ostatnia.
    Małgonia powiem Ci ,ze ja sie cieszyłam,ze ona badania zleca.Tylko bardziej chodzi mi o psychiczna strone tych wizyt heh Ona poprostu tak dołuje.Nie umiem tego wytlumaczyc ale strasznie odnosi sie do pacjenta.Ja jestem zalamana jak od niej wychodze i jak mam isc.Dlatego dla mnie to wielki problem jak to pogodzic.Czy chodzic do lekarza,ktory podobno dobry ...Czy szukac dalej.No i mam wrazenie ,ze zleca te badania ale ich nie czyta.Zobaczymy teraz czy sie odniesie do tego AMH

    w5wqroeqo28oqb86.png
    22.11-Będzie córeczka <3
    24.01-432 (22tc)
    06.02-579 (24tc)
    14.02-800 (26tc)
    05.03-1067 (28tc)
    13.03-1250 (29tc)
    27.03-1699 (31tc)
    02.04-2001 (32tc)
    30.04-2500 (36 tc)
    13-05-3170 (38 tc )
    25.05-3450 (40 tc)
  • Malgonia Autorytet
    Postów: 7496 11421

    Wysłany: 28 listopada 2018, 09:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beti ważne jest, żeby podczas starań nie zrobić sobie większej krzywdy.
    Ja do lekarzy, którzy mówią bez badań że jest ok i niech się pani nie martwi to nie mam zaufania. Mój lekarz jest taki trochę pół na pół. Nie głaszcze mnie po głowie i raczej nic pozytywnego u niego nie słyszę, ale ma tak wysoki pozom kultury i empatii, ze mimo wszystko nie zmieniłabym go na innego. Dobrze by było poszukać kogoś takiego, kto ma kompetencje i komu będziesz mogła zaufać, ale niejednoczenie będzie uprzejmy i wyrozumiały.
    Ale tak czy inaczej to badajcie się dziewczyny :)


    age.png

    Kariotyp nieprawidłowy 45XX der(13;14)(q10,q10)
    [*] 02.2018 - Byłeś marzeniem - jesteś wspomnieniem...
  • agge Autorytet
    Postów: 3886 5061

    Wysłany: 28 listopada 2018, 09:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej. Witam się oficjalnie, dziś 1 dzień cyklu. :) drugi cykl starań.

    91bbb8f83b.png

    c62facf3ab.png

    14.07.2015 Emilka, 3270g/56 cm 💕
    30.11.2019 Tomek, 3670g/60 cm 💕
  • Beti82 Autorytet
    Postów: 6767 6056

    Wysłany: 28 listopada 2018, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malgonia wrote:
    Beti ważne jest, żeby podczas starań nie zrobić sobie większej krzywdy.
    Ja do lekarzy, którzy mówią bez badań że jest ok i niech się pani nie martwi to nie mam zaufania. Mój lekarz jest taki trochę pół na pół. Nie głaszcze mnie po głowie i raczej nic pozytywnego u niego nie słyszę, ale ma tak wysoki pozom kultury i empatii, ze mimo wszystko nie zmieniłabym go na innego. Dobrze by było poszukać kogoś takiego, kto ma kompetencje i komu będziesz mogła zaufać, ale niejednoczenie będzie uprzejmy i wyrozumiały.
    Ale tak czy inaczej to badajcie się dziewczyny :)
    O wlasnie dobrze powiedzialas :) Taki pół na pół byłby idealny.Zazdroszcze Ci ,ze masz takiego.

    w5wqroeqo28oqb86.png
    22.11-Będzie córeczka <3
    24.01-432 (22tc)
    06.02-579 (24tc)
    14.02-800 (26tc)
    05.03-1067 (28tc)
    13.03-1250 (29tc)
    27.03-1699 (31tc)
    02.04-2001 (32tc)
    30.04-2500 (36 tc)
    13-05-3170 (38 tc )
    25.05-3450 (40 tc)
  • Malgonia Autorytet
    Postów: 7496 11421

    Wysłany: 28 listopada 2018, 09:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest wspaniały. Poleciły mi go właśnie dziewczyny z forum i sprawdził się w milionie %

    Beti82 lubi tę wiadomość


    age.png

    Kariotyp nieprawidłowy 45XX der(13;14)(q10,q10)
    [*] 02.2018 - Byłeś marzeniem - jesteś wspomnieniem...
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 553 322

    Wysłany: 28 listopada 2018, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ależ mi się dłuży to czekanie na testowanie... Siedzę w pracy i tylko co chwila spoglądam w kalendarz jakbym miała przyspieszyć nadejście grudnia! :) Co do załamek to niech się znajdzie taka staraczka, która tego nie przeżyła choć raz! Ja to miałam taki okres podczas starań że nie mogłam patrzeć na dzieci, zaczynałam płakać jak się dowiedziałam że znów ktoś z otoczenia jest w ciąży. Wstyd mnie było między ludzi brać! :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 listopada 2018, 09:49

    atdcg7rfjqwbpy7p.png

    Starania od 2016 r.
    Decyzja o IVF grudzień 2018.
    I podejście: kwiecień 2019
    30/4 transfer
    8/5 dwie kreski!
    10/6 pierwsze USG i jest ❤
  • Malgonia Autorytet
    Postów: 7496 11421

    Wysłany: 28 listopada 2018, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam trzy poważne kryzysy podczas starań. Dwa razy byłam wtedy w ciąży. Jak zaczyna po mnie spływać czy się udało czy nie to już wiem, ze się na pewno nie udało :P


    age.png

    Kariotyp nieprawidłowy 45XX der(13;14)(q10,q10)
    [*] 02.2018 - Byłeś marzeniem - jesteś wspomnieniem...
  • cukrzyk1991 Autorytet
    Postów: 576 528

    Wysłany: 28 listopada 2018, 10:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja co do lekarza to muszę mieć tak samo jak Beti82 - kogoś bardziej empatycznego. I oczywiście, że super że lekarz zleca badania, tylko np. w moim przypadku wiedząc ze mam chorą tarczyce i mam cukrzycę, wolałabym żeby to zlecanie zaczął stopniowo, po kolei wykluczając najpopularniejsze "rzeczy". Choć może badanie raz, a wszystkiego też jest dobre? Przynajmniej od razu z głowy :P wkurza mnie tylko to wydawanie kasy na wszystko w PL (mój tata mieszka w Austrii i tam praktycznie za NIC nie płacą).
    Ja póki co, pójde do mojej starej ginekolog :)

    Co do starań Elfia- rozumiem totalnie. Ja płaczę najczęściej od 21 dc do pierwszego @. Czuję wtedy, że wszystko stracone po prostu. Teraz po 4cs to już w ogóle trochę straciłam nadzieję. Ale pocieszenie daje mi to forum ;) Znalazłam też odskocznię w życiu codziennym i ona też pomaga ;)

    Cukrzyca typu 1, Hashimoto, Prolaktyna średnia (?), + ANA1, + aTPO, + antykoagulant tocznia (LA), + MTHFR 667tc i PAI - obie mutacje heterozygoty
    Starania o pierwsze dziecko - (7cs)- II


    Leki: metformina, insulina (OPI), letrox 75, wit. D3, olej z wiesiołka, selen, kwas foliowy, luteina , tardyferon, heparyna
  • Martek&M Autorytet
    Postów: 768 618

    Wysłany: 28 listopada 2018, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się witam z wątkiem grudniowym... przypuszczalnie testować będę koło 27-28 grudnia.

    Chyba że mój organizm będzie dalej sobie robił ze mnie żarty :p Dzisiaj 14dpo, skok temperatury z 37.06 do 37,24 a test o czułości 10 negatywny.

    NaszeBarankoweSzczęście❤️
    ❤️❤️❤️Mikołaj 17.01.2020 ❤️❤️❤️
  • MamaStasia :) Autorytet
    Postów: 1339 2872

    Wysłany: 28 listopada 2018, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja powiedzmy ze znalazłam sposób na to by nie myśleć za dużo o tym . Teraz dużo zebrała się rzeczy że nawet nie mam głowy do tego by pamiętać który to dzień cyklu (gdyby nie apka w telefonie tak bym tego nie wiedziała ) . Dni czasem tak mi uciekają że nawet nie wiem kiedy tydzień zleci .

    Staś 22.06.2017(4 150 g i 59 cm)
    Zosia 09.08.2019(3 300g i 54 cm)
  • cukrzyk1991 Autorytet
    Postów: 576 528

    Wysłany: 28 listopada 2018, 11:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martek&M wrote:
    Ja się witam z wątkiem grudniowym... przypuszczalnie testować będę koło 27-28 grudnia.

    Chyba że mój organizm będzie dalej sobie robił ze mnie żarty :p Dzisiaj 14dpo, skok temperatury z 37.06 do 37,24 a test o czułości 10 negatywny.

    Ale @ nie ma? A co u Ciebie jest prawdopodobną przyczyną problemów z zajściem? :(

    Cukrzyca typu 1, Hashimoto, Prolaktyna średnia (?), + ANA1, + aTPO, + antykoagulant tocznia (LA), + MTHFR 667tc i PAI - obie mutacje heterozygoty
    Starania o pierwsze dziecko - (7cs)- II


    Leki: metformina, insulina (OPI), letrox 75, wit. D3, olej z wiesiołka, selen, kwas foliowy, luteina , tardyferon, heparyna
  • Martek&M Autorytet
    Postów: 768 618

    Wysłany: 28 listopada 2018, 11:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MamaStasia :) wrote:
    Ja powiedzmy ze znalazłam sposób na to by nie myśleć za dużo o tym . Teraz dużo zebrała się rzeczy że nawet nie mam głowy do tego by pamiętać który to dzień cyklu (gdyby nie apka w telefonie tak bym tego nie wiedziała ) . Dni czasem tak mi uciekają że nawet nie wiem kiedy tydzień zleci .

    Jaki masz sposób? :)

    NaszeBarankoweSzczęście❤️
    ❤️❤️❤️Mikołaj 17.01.2020 ❤️❤️❤️
‹‹ 11 12 13 14 15 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego