Pamiętniki Dopóki od­dycham, mam nadzieję.
Dodaj do ulubionych
‹‹ 5 6 7 8 9

5 grudnia 2015, 15:46

A żeby tego wszystkie było mało to z teściem jest źle :( ma nawrót choroby, może w przyszłym tygodniu zacznie chemioterapię ale to nie wiadomo bo jest tak źle że nie wiadomo czy dożyje do końca roku :( A nam zostało wierzyć i się modlić że to jakaś pomyłka ....

11 grudnia 2015, 07:53

I znowu 11 grudzień... 5 lat temu powiedzieliśmy sobie TAK... wszystko ładnie pięknie... pięć lat małżeństwa ale gdybym była normalną zdrową kobietą mielibyśmy ok 4 letnie dzieciątko i jak tu świętować kiedy takie myśli krążą po głowie?

14 grudnia 2015, 07:59

4991bf3a892d596agen.jpg


Co nam przyniesie dzisiejsza wizyta? O to jest pytania ? Jakoś do mnie nie dociera że już za 4 dni mogę mieć bąbla w brzuchu to takie nierealne...

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 grudnia 2015, 08:00

14 grudnia 2015, 20:29

CZWARTEK!!! CZWARTEK TO NASZ DZIEŃ!!!

17 grudnia 2015, 10:21

No to ja już w drodze tym razem sama... Ale sobie poradzę no i wracać będziemy już w trójkę więc będzie raźniej :-) teraz proszę do mnie nie dzwonić bo każdy dźwięk jaki wydaje mój telefon przyprawia mnie o zawał mięśnia sercowego. Przecież w każdej chwili mogą zadzwonić i odwołać transfer tfu tfu wszystko będzie dobrze w końcu mam ze sobą swój talizman... się nie smiejcie ale mam szczęśliwe majtki ;-) zauważyłam że jak idę w nich na wizytę to wszystko jest ok więc dzisiaj je założyłam i zamierzam ściągnąć je za 9 miesięcy :-D dobra dobra zartowalam trzymajcie kciuki!!!

17 grudnia 2015, 18:13

4b22a200d0d88b4bmed.jpg

Po długim i wyczerpującym dniu ogłaszam że jesteśmy już w domu :) Dwa zarodki ładnie się rozmroziły więc dwa przytargałam ze sobą :) Jeden 8 a drugi 9 komórkowy pierwszej klasy... nic tylko w ciąże zachodzić!!! Dziękuję za wsparcie no i trzymajcie dalej te kciuki trzymajcie to ważne bo małe bąble czują pozytywną energię zachęćmy je do dalszej walki o życie <3

19 grudnia 2015, 09:46

2dpt a w głowie pełen psychiatryk :/ wczoraj miałam taki brązowy śluz przez chwilę i dzisiaj rano odrobinkę ale na prawdę odrobinkę nie ma co się łudzić że to implantacja bo zdecydowanie za szybko w końcu groszki dopiero dzisiaj są blastocystami... Mam nadzieję że to po prostu jakiś uraz mechaniczny po transferze. Dla świętego spokoju zwiększę sobie dupka na 4x1. Myślałam że jestem już weteranką pomału że już mnie to nie ruszy, że z każdym transferem będzie lżej a gdzie tam chyba jest coraz gorzej. No i ten ból brzucha ech no trudno trzeba czekać... Grochy rośnijcie!!!

warzywa30.gif

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 grudnia 2015, 09:44

22 grudnia 2015, 08:29

538344258bb8d0e0med.jpg

Kto rano wstaje ten ma takie widoki za oknem :) <3
Choinka ubrana od niedzieli największa jaką mieliśmy do tej pory no i żywa oczywiście <3 Plastikowe truposzki mnie nie kręcą ;) Jak byłam dzieckiem zawsze mieliśmy sztuczną choinkę a ja odkąd pamiętam marzyłam o naturalnej no i mam <3 Teraz się cieszę jej widokiem i nastrojem ale jak przyjdzie ją rozebrać i wynieść będę leciały bluzgi skąd ja to znam ;)
Jutro lub jeszcze dzisiaj muszę zbadać ten mój nieszczęsny progesteron... doktorek kazał jutro ale muszę się dowiedzieć czy w Wigilię będę mogła odebrać wynik. Nastrój jak to po transferze od euforii po czarną rozpacz wiadomo... ale ogólnie się nie nastawiam :/ po prostu chciałbym mieć to już za sobą to czekanie mnie dobija.

23 grudnia 2015, 06:14

Nie śpię od piątej przez cukrowe przygody męża starałam się nie denerwować żeby dzieci były spokojne no ale ciężko w takiej sytuacji trzymać nerwy na wodzy niestety :/ Cukrzyca to paskuda i podstępna choroba. Moja endometrioza to przy tym mały pikuś... Współczuję tej mojej drugiej połówce i po takich sytuacjach kocham go jeszcze bardziej bo gdzieś tam zapala się czerwone światełko że w każdej chwili mogę go stracić...
A tak z innej beczki to dowiedziałam się że znajomi z Irlandii się rozstali :( Szkoda bo byli fajną parą no ale to ich życie sami muszą podejmować decyzje.... Szkoda że w dzisiejszych czasach wszystko jest takie kruche i nie pewne. Mam nadzieję że moje małżeństwo będzie szczęśliwe jak najdłużej. I tak się dobrze trzymamy w sumie wiele par ma tam jakieś kryzysy podczas leczenia niepłodności.


Prawdopodobieństwo pozytywnego testu dzisiaj to 18 % nie nie nie to by było czyste szaleństwo ;)
Jadę za jakiś czas zbadać ten nieszczęsny progesteron.

24 grudnia 2015, 07:44

Progesteron 9,61 chce mi się wyć :(
Do tego to krwawienie wczoraj :(
Już po wszystkim coś mi się wydaje że @ przyjdzie przed testowaniem

24 grudnia 2015, 08:18

Porada
Uwagi:
Oprócz podstawowych funkcji progesteron pełni także inne ważne role - działa rozkurczowo oraz wysokie stężenia progesteronu hamują reakcję immunologiczną skierowaną przeciwko zarodkowi na wczesnych etapach ciąży.
Wykrywane w badaniu laboratoryjnym stężenia progesteronu ulegają podwyższeniu jeśli kobieta używa doustnie leki na bazie naturalnego progesteronu (czasem bada się poziom progesteronu właśnie w celu określenia czy dawka leku została odpowiednio dobrana). Laboratoryjne zestawy nie wykrywają natomiast sztucznego progestagenu np. zawartego w Duphastonie, pomimo, że w organizmie działa on identycznie. Stosowanie środków działających miejscowo np. żeli czy globulek dopochwowych z progesteronem podnosi jego poziom ogólny w stopniu mniejszym niżby to wynikało z zastosowanej dawki (stężenie miejscowe jest wyższe niż we krwi).
Nie ma takiego stężenia progesteronu, które wskazywałoby na ciążę przed terminem miesiączki.
Progesteron wzrasta stopniowo w ciąży. Średnio w terminie miesiączki osiąga stężenie 20 ng/ml wzrastając do 40 ng/ml w końcu pierwszego trymestru. Wyższy progesteron zazwyczaj wiąże się z większym bezpieczeństwem ciąży, ale nie ma takich stężeń na podstawie których można by wyrokować co do jej dalszego przebiegu. Zdarza się, że nawet przy bardzo niskich stężeniach progesteronu ciąża rozwija się zupełnie prawidłowo.
Stężenia progesteronu w ciąży mnogiej są wyższe niż w pojedynczej.
Prawidłowa długość drogiej fazy cyklu wynosi przynajmniej 12 dni. Krótsza sugeruje niewydolność fazy lutealnej.

25 grudnia 2015, 08:01

25db7b7ce2514707med.jpg


Co to jest ??? Nie wierzę :D 8dpt a krech wyraźna i pojawiła się dosłownie w trzy sekundy!!! Pierwszy w życiu sikany test pozytywny <3 Zrobiony na odczepnego na zasadzie chcę odstawić leki ;) Prezent wspaniały radość ogromna <3 Tylko wiadomo długa droga przed nami różnie może być ale jestem jakoś dziwnie spokojna pomimo tego krwawienia/plamienia. Będzie dobrze koniec kropka!
Szkoda że tatusiek jeszcze śpi weźcie go obudźcie bo chcę mu pokazać :D Ale się chłopak zdziwi wiecie on urodzony pesymista już nie mogę doczekać się jego miny :D

25 grudnia 2015, 08:15

Ciąża rozpoczęta 3 grudnia 2015

<3

Wiadomość wyedytowana przez autora 25 grudnia 2015, 08:14

Przejdź do pamiętnika ciążowego i czytaj kontynuację mojej historii
‹‹ 5 6 7 8 9