Pamiętniki Pragniemy Cię w naszym życiu ❤
Dodaj do ulubionych
‹‹ 3 4 5 6 7

23 stycznia, 21:07

19dc

Dzis mialam jakiś ciężki dzień. Niby w pracy wszystko super, byłam pełna energii, wróciłam do domu i po euforii. Mąż miał minę jak srajacy kot na pustyni i jego wyraz twarzy mi się udzielił. Później dostałam opiernicz że nie okazuje mu miłości. Nie wiem czy to PMS czy jego nastroj tak bardzo mi się udzielił.

Spedzilam dziś mile popołudnie z przyjaciółką i jej córeczka. Jest boska. Trzymałam ja na rękach i to było takie super. Co prawda młoda niedawno się urodziła ale po 10 minutach bolały mnie ręce 🤦🏻‍♀️

Ten cykl chorobowo spisuje na straty. Staraliśmy się, plan był co drugi dzień i tak było, ale objawów owulacyjnych totalny brak, temperatura jak narazie na poziomie 36,22 (2 dni z rzędu). Nie jest mi smutno. Po prostu tak miało być.
Irytuje mnie jednak fakt że cały dzień nie czuje jajników, a jak o niech myślę to nagle mnie kluja. Może mam jakieś paranoje i na siłę się doszukuje.

Wiadomość wyedytowana przez autora 23 stycznia, 21:16

24 stycznia, 22:24

20dc

PMS - mam takiego nerwa na męża, że powstrzymuje się by go nie opierdol**. Mam dość przypominania mu codziennie o tych pieprzonych tabletkach 💊. Zero własnej inicjatywy. Nigdy o nich nie pamięta a mnie to już delikatnie mówiąc "wyprowadza z równowagi".

Za miesiąc ma 30 urodziny 🎂. Na ten moment mam go tak serdecznie dość że najchętniej bym poszła do jego pokoju (śpimy osobno) i mu powiedziała że imprezę dla znajomych i rodziców ma sobie sam zorganizować bo ja palcem nie ruszę. Wiem że to by mi dało tylko chwilowa ulgę. Obawiam się jednak że rano i tak mnie zdenerwuje.
W takie dni jak ten nie mam ochoty nawet na niego patrzeć. A o co poszło? O 18 mieliśmy gości. A że mąż był śpiący to po pracy poszedł spać. Obudziłam go 5 minut przed ich przyjściem, bo facet to twarz przejmuje i jest gotowy. No i się zaczęła awantura, bo schowalam mu spodnie dresowe i on nie ma co na dupe ubrać. I wielka awantura, bo gdzie są jego spodnie?! Chwilę ich poszukałam ale on do mnie z awantura że ja mu je schowalam. No co za typ... Po cholere mi jego spodnie i w jakim celu miałabym je chować. Nie wiem czy to debilizm wrodzony, czy po prostu dopiero co wstał i był "marudny". W każdy razie skwitowalam że jest popierdolo**. No i się OBRAZIŁ. Jak goście już sobie poszli to kazał mi przeprosić. Nie ważne że skakał do mnie i wciskal mi kit że zabrałam mu spodnie. Ważne że ja go OBRAZILAM. Oczywiście tego nie zrobiłam więc stwierdził że idzie spać do drugiego pokoju.
I teraz mam 50% szans że "nasze" dziecko odziedziczy gen debilizmu po ojcu.
Odnośnie tego cyklu to raczej jest BEZOWULACYJNY, po dwóch dniach od skoku temperatura spadła tak nisko, że rano mierzylam temperaturę 2 razy, uznałam że termometr mnie oszukał. Nie czuję smutku - oczywiście na to jeszcze przyjdzie pora. Na razie króluje pms i ogólne wkur******.

PS. Sprzątając salon przed przyjściem gości zebrałam wszystkie ciuchy i wrzuciłam do kosza na pranie. Były tam jego felerne spodnie dresowe.

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 stycznia, 10:03

27 stycznia, 10:42

23dc

#Niki akurat 3 dzień z rzędu mąż pracował od 2 w nocy do 14. Tak więc pozwoliłam mu się położyć i nie był to dla mnie problem. Po prostu wstał chyba lewa noga, a Ci goście byli mu totalnie nie na rękę. Tak więc od słowa do słowa i była wielka awantura.

#Czekamynadzidzie z moim mężem podobnie że wystarczy mnie rozsmieszyc i zapominam o co się w ogóle klocilismy. Na razie temperatura w górze, po prostu w 3 dpo spadła do poziomu 35,5. Nie mam żadnego logicznego wytłumaczenia dlaczego. Jestem przeziębiona więc zwalilam to na chorobę.

Weekend zleciał bardzo szybko, w sobotę ja zaliczyłam drzemke a później ledwo wyrobiłam się z robieniem sałatki. Przyszli moi rodzice, napilismy się piwa, było sympatycznie. Wczoraj za to cały dzień w domu z uwagi na alert smogowe. Z psem wyszłam to zaslanialam twarz szalikiem bo taki smród było. Wietrzenie mieszkania też mogłam sobie wybić z głowy.
Dzis pierwsza nocka, wstałam o 7 rano więc będę musiała zdrzemnac się przed pracą. Teraz lecę na paznokcie ☺️

30 stycznia, 14:14

26dc 9dpo

Przede mną ciężkich kilka dni. Temperatura albo wchce mi wywinac numer stulecia albo coś jest na rzeczy. W tym tygodniu pracuję na nocne zmiany więc pomiary są o różnych porach 11:30, 12:00, 14:00.

Żyje nadzieja. Do niedzieli wszystko będzie jasne.

3 lutego, 09:02

30dc

Brzuch ciągnie okresowo a temperatura nie pozostawia złudzeń. Po odstawieniu Castagnusa zdecydowanie dokucza mi PMS. Wczoraj o zgrozo spałam 13 h... 😲
Dzis na szczęście udało mi się wstać o normalnej godzinie, zaraz biorę się za śniadanko dla mnie i męża. W kolejnym cyklu do suplementacji dołożę Dong Guai. Pierwsza porażka w 2020 boli, ale muszę być twarda. Przechodziłam to już tyle razy... 😢 Najgorzej bo przez @ będę zdychać w pracy 😭😭😭

5 lutego, 11:31

1 dc

Wczoraj zaczęły się plamienia a dzisiaj @ przyszła na dobre. Nimesil poszedł w ruch, wiem że to nie zdrowe dla organizmu ale stękanie bo boli też pozytywów ze sobą nie niesie. Dobrze ze to tylko jeden dzień.
W tym miesiącu mąż świętuję 30-te urodziny tak więc przed nami dwie imprezki z tej okazji. W sobotę idę na siłownie i planuje wrócić do regularnych ćwiczeń.
Milego dnia 😉

9 lutego, 21:02

5dc

🐒 już powoli odpuszcza, jutro wracam do mierzenia temperatury. W tym cyklu postawiłam na tabletki 💊 Dong Quai które mają o usprawnić pracę jajników. Biorę je do owulacji a później koniec. Damski żeń-szeń.

Sobota i niedziela aktywnie na siłowni 🏋🏻‍♀️. Przyszły weekend imprezujemy z okazji urodzin męża👨🏻‍💼. W sumie cały luty mam jakiś taki intensywny. Za dwa tygodnie muszę upiec torta 🎂 bo będzie imprezka rodzinna.

Jeszcze trochę i wiosna, zrobi się ładniej, ciepłej, wrócą chęci na długie spacery. No i działka ☺️👩🏻‍🌾👨🏻‍🌾🌞

Jakiś taki ten cykl bez nadzieji 🤷🏻‍♀️ Może mi się jeszcze zmieni ale na razie nie mam wewnętrznego POWERA 🤰🏻🙇🏻‍♀️

Jesli chodzi o tabletki to zawsze 1 dc mam skurcze, i wtedy biorę coś przeciwbolowego. Kiedyś potrafiłam wziąć 3/4 💊 IBUPROMU Max, teraz gdy w domu mam nimesil to sięgam po niego. 1 saszetka, 15 minut i po bólu. A na ból jestem raczej słabo odporna. Mogłabym sięgnąć po NOSPE ale nie wiem jak z działaniem. O ile byłabym w domu to żaden problem, ale w pracy nie planuje eksperymentować.

20 lutego, 18:40

16dc

Jeśli chodzi o temperaturę to stawiam na BEZOWULACYJNY cykl. Ale mam nocne zmiany, mierze
ja o 13-14. Od dwóch cykli nie mam standardowego bólu jajników przed owulacja. Testy owu od dwóch dni negatywne (widoczna jedna kreska). Jak brałam Castagnus to cykle trwały 28 dni. Gdy odstawilam w grudniu to cykl się wydłużył. I teraz nie wiem czy do niego wrócić i mieć krótsza fazę lutealna (+/- 11 dni) czy tak jak teraz (+/- 14dni).

Na weekend złapał mnie ostry ból kręgosłupa. Standardowa w moim wykonaniu rwa kulszowa + ból karku. Raz w roku mnie łapie. Taki mój urok. Skończyło się na silnych lekach rozkurczowych, na początku marca idę do ortopedy, muszę zrobić porządek z tym kręgosłupem. Mam 30 lat a chodzę gorzej niż nie jeden 80-latek. Mam nadzieję na jakąś rehabilitację.

Nie będę płakać jeśli w tym miesiącu się nie uda. Przestałam 24/7 myślęc o ciąży. Oczywiście chce w niej być, ale jeśli się nie uda to końcem mają jest we Wrocławiu Survival Race. Chciałabym spróbować. Na razie to nic pewnego, nie wiem czy kręgosłup mi na to pozwoli.

29 lutego, 02:09

24dc

Tego się nie spodziewałam. Cykl BEZOWULACYJNY. Temperatura tak nisko że ovu nie wyznaczył mi owulacji która powinna być tydzień temu 🤦🏻‍♀️

Na szczęście są rzeczy stałe, dzięki którym wiem że zmierzam w stronę @ a jest to PMS 😡. Mąż trochę na ten stan narzeka, ale wcale nie daje mu jakoś mocno popalić. Po prostu bardziej drażnią mnie nie wyniesione kubki ☕ i talerze, bałagan na blacie w kuchni, lub talerz który wylądował koło zlewu zamiast w nim. Cycki są jak flaki (zawsze po owulacji odnoszę wrażenie że są pełniejsze, lecz nie tym razem), chęci do życia jakby mniej. Wieczorami dokucza mi katar 🤧 i zatkany nos. Ciężko mi przez to zasnąć 😴

Ten cykl pomimo wielu ♥ nie zadziała, a obstawiam trzech możliwych podejrzanych, tj. :
1. Statystycznie w ciągu roku jeden/dwa cykle są bezowulacyjne i nie jest to powod do zmartwień
2. Silne leki rozkurczowe na kręgosłup przed samą owulacja
3. Dong Quai który biorę 1 cykl i brałam go od 1dc, a później się dopiero dowiedziałam, że powinnam go brać dopiero po @

Nieistotny jest dla mnie powód, tak musiało być i w pełni to akceptuje. I to co teraz powiem może być dla większości z Nas glupie/okrutne/żenujace/(wstaw co uważasz za słuszne) ale nie chciałabym rodzic w listopadzie. Z całych 12 miesięcy listopad kojarzy mi się że świętem zmarłych, robi się brzydko, lato odchodzi w niepamięć na kilka miesięcy. Każdy ma jakieś preferencje, czy to odnośnie płci dziecka czy choćby pory roku w której przyjdzie nam witać na świecie nowego członka rodziny.

I choć plany planami a życie życiem to zawsze gdzieś tam z tyłu głowy wyobrażamy sobie jakby to było. 😋

2 marca, 19:18

27 dc

Temperatura rośnie więc owu postanowilo wyznaczyć mi owulacje. Wg aplikacji miała miejsce 23 dc czyli zaliczyłam 6 dniowe spóźnienie. Serduszek w tamtym terminie nie było, ten cykl ma rzekomo trwać 36 dni więc bardzo długo.

Pozostaje mi cierpliwie czekać do przyjścia @, a w marcu bardziej się przyłożę do robienia testów owulacyjnych. Z jednej strony niby nie jest mi smutno, a z drugiej mam lekki niedosyt że zmarnowaliśmy ten cykl.

Ostatnio mój mąż stwierdził że on chciałby jeszcze w tym roku zostać ojcem. Szanse są jednak niskie, bo albo się uda w marcu, albo o dziecku z rocznika 2020 możemy zapomnieć. Wcześniej to bardziej ja czułam parcie na zostanie mama, on po prostu chciał ale nie z takim zaangażowaniem jak ja. Teraz to on ma parcie, a jak planuje różne atrakcje które czekają mnie w tym roku. Może lot na parolotni, Survival Race, park rozrywki Energylandia (jeździmy co 2 lata). Dla takich atrakcji ciąża nie jest wskazana.

3 marca, 16:23

28dc

Kolejna kumpela w ciąży. Oczywiście wpadka. Teraz zapewne będę jej zazdrościć i ryczeć po kątach. To był jej drugi w życiu złoty strzal. Ehhhh... Ta jasne cieszę się chociaż ona jest bardziej przerażona niż szczęśliwa. Ale w takich momentach myślę też o tym kiedy przyjdzie moja kolej? 😔

6 marca, 21:53

31 dc

Dzis zdecydowanie mega depresyjny dzień w moim wykonaniu. Ledwo dawałam radę w pracy, czułam ogromny wewnętrzny smutek 😔 😢 z pracy wróciłam na nogach ponieważ bardzo chciałam pobyć sam na sam z myślami. Niewiele to dało, raczej złapałam jeszcze większy dołek. 🤷🏻‍♀️

Wróciłam do domu, obraziłam się na jedzenie z tej bezsilności i poszłam spać. By nie myśleć o tym co mnie trapi.

Ostatnio myślałam dlaczego akurat nam się nie udaje. I wymyśliłam... A co jeśli nasze dziecko będzie chore? Jeśli będzie miało wadą wrodzona lub po prostu zachoruje a mój anioł stróż chce uchronić mnie przed cierpieniem i dlatego nie mamy dzieci. Cierpimy żeby nie cierpieć.

W następnym cyklu wracam do Castagnusa bo lepiej mi się po nim żyło między owulacja a @. Od dwóch miesięcy mam taki zjazd humoru przed okresem, że sama siebie mam dość. 🙈

W marcu mój mąż ma zrobić badania nasienia. Ciekawe jak będzie z terminami, bo przypominałam mu już tydzień temu by zadzwonił to standardowo zapomniał 🤬 😠

23 marca, 23:07

17dc

Ostatnio mało tu zaglądam. Jak wszyscy wiemy panuje wirus. Pomimo tego że chodzę do pracy to biorę sobie tą całą sytuację na poważnie, dużo siedzę w domu, zakupy o ile są konieczne i tylko późnym wieczorem bo wtedy mniej ludzi. Z utęsknieniem czekam na dzień kiedy to się skończy i świat chodź w niewielkim stopniu wróci do normalności.

Przede wszystkim obawiam się o pracę, żebym nie skończyła w Urzędzie Pracy. Umowa na stałe więc 3mam kciuki 🤞🏻 że mnie to ominie.

Czy się staramy o dziecko? Oczywiście że TAK! Ja wiem co mówią lekarze, zalecają się wstrzymać, ale skoro od ponad dwóch lat nie jestem w ciąży 🤰🏻 to czemu miałabym być teraz? 🤷🏻‍♀️

W przyszłym miesiącu mąż ma badania nasienia 2iec zobaczymy co mu tam wyjdzie. O ile oczywiście się odbędą.

Trzymam kciuki za wszystkie staraczki, i za przyszłe mamy. Oby obecna sytuacja nie trwała długo.
‹‹ 3 4 5 6 7
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)