Właśnie przed chwilą urodziła syna moja siostra,jestem załamana,tzn bardzo sie cieszę ale jednoczesnie serce pęka mi z bolu.
Dziwnie się czuję, mam wysoką temperaturę, nabrzmiały brzuch, boli jakby n @, ale w głębi serca liczę, że jednak nie przyjdzie. 
Odczuwam palące policzki, choć nie jestem chora, nie mam kataru, ani gardło nie boli.
Kusi mnie żeby test zrobić, ale to jeszcze za wcześnie, pewnie wyjdzie negatywny.
Więc póki co nie chce sobie popsuć świąt.
Może po zacznę coś działać w tym kierunku.
Ach, idę sprzątać dalej...
Życzę Wam wszystkim Zdrowych i Wesołych Świąt Wielkanocnych oraz jak najwięcej zielonych kropeczek na Ovu i II kreseczek na testach.
Buziaki :*
Jejuu jak boli mnie brzuch....
Zrobilam dziś rano test wynik negatywny,nie zaskoczylo mnie to. Bo przecież do @ jeszcze 6 dni. ALe moja ciekawość jest wielka!!!! Nadzieja nie ustaje!
Po wizycie - zadowolona BARDZO. Lekarz przebadał mnie, sprawdził wyniki badań które przyniosłam ( tarczyca, usg piersi i narządów rodnych, cytologia) ogólnie wszystko dobrze. Moje ostatnio rozregulowane cykle są powodem dochodzenia do siebie po wyjęciu wkładki i oczywiście poronieniu. Mam brać duphaston, to w każdym razie nie zaszkodzi a może pomóc. Siedziałam u niego chyba godzinę, strasznie miły, odpowiadał na wszystkie moje nawet głupie pytania. Rozwiał wątpliwości, kazał się nie martwić z wiekiem płodność spada.Pochwalił za prowadzenie wykresu ale mam się też jakoś do końca nie sugerować.
Z zaleceń poza duphastonem, oczywiście kwas foliowy i magnez z b6 a najlepiej jakieś kompleks witamin dla kobiet w ciąży z tym wszystkim. Męzusiowi też dawać - możne być jakiś zwykły kompleks lub specjalny dla mężczyzn. Powiedział że po jesieni i zimie można też tran. Powiniemy się też ruszać, spacery rowerki gimnastyka itd.(lekko wystarczy) kondycja ważna.
Sexik polecił co 2-3 dni. A testować najlepiej parę dni po spodziewanej @ (wcześniej jego zdaniem kobiety widzą tą drugą kreskę a może jej tam nie być, po drugie uniknie się stresu rozczarowania jeżeli przyjdzie @)
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 marca 2013, 19:31
cały czas myślę o moim maleństwu w brzuszku, czy tam mu dobrze czy się dobrze rozwija, czy mogę jakość mu pomóc czy wszystko w rękach Boga?
Maleństwo rośnij zdrowo
Wczoraj mój synek skończył 16 miesięcy
Mój mały duży mężczyzna
a broi za pięciu 
No i wreście na dobre się @ skończyła
Zaczynamy 2/6 cykl z tabletkami. Ostatnio mnie po nich pobolewa podbrzusze na zmiane z piersiami ale ponoć to normalne.
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 marca 2013, 19:36
Zima zima zima pada pada śnieg
masakra!!! Moja temperatura szaleje kurcze może coś ze mną nie tak .... dziś mam podzwonić po przychodniach i popytać o terminy do gina zobaczymy na kiedy wizytę u prywatnego mam na 17 kwietnia.
No i tak kochane koszyczek już gotowy czeka na nas o 10 idę z synkiem na święcenie on juz od 6 nie spi tylko pyta kiedy idziemy
.
KOCHANE ZDROWYCH WESOŁYCH RODZINNYCH ŚWIAT WAM ŻYCZĘ NO I OCZYWIŚCIE MEGA DUŻO MIŁOŚCI I PRZYTULANEK DO UKOCHANEJ OSOBY
JA CZEKAM Z UTĘSKNIENIEM NA ZIELONE MAGICZNE ŚWIATEŁKO
!!!
Ostatni dzień remontu opadam z sił ! Wczoraj zrobiłam sama sypialnie , posprzątałam i padłam . Nie słyszałam nawet jak mój mężczyzna wrócił do domu . Zaraz również ucieka do pracy , ale mam nadzieję , że o 14 będzie już w domu.
Muszę dziś zrobić galat i przygotować rzeczy na jutro
. Nie czuję tych Świąt.
Powinnam pojechać do Polski mama ma obustronne zapalenie płuc i opłucnej jest w szpitalu ! a to dlatego , że leży złamała w lutym biodro
. Nie mam już sił staram się nie myśleć , ale tak się nie da.
Ostatni dzień remontu opadam z sił ! Wczoraj zrobiłam sama sypialnie , posprzątałam i padłam . Nie słyszałam nawet jak mój mężczyzna wrócił do domu . Zaraz również ucieka do pracy , ale mam nadzieję , że o 14 będzie już w domu.
Muszę dziś zrobić galat i przygotować rzeczy na jutro
. Nie czuję tych Świąt.
Powinnam pojechać do Polski mama ma obustronne zapalenie płuc i opłucnej jest w szpitalu ! a to dlatego , że leży złamała w lutym biodro
. Nie mam już sił staram się nie myśleć , ale tak się nie da.
@ przyszła.... bardzo miło ją przywitałam. KOCHANE CZAS START ....zaczynam od nowa....mój Aniołek nie chce żebym była smutna...dzis zapaliłam Jemu znicza....
dzis ma przyjsc @ czuje juz sie zbliza..............jest tuz tuz....zreszta co tu sie dziwic w koncu malo serduchujemy-moj ciagle zmeczony - to praca to roznymi innymi rzeczami-czasem mam tego dosc i z mila checia ucieklabym jak najdalej....cos sie nie uklada ostatnio miedzy nami- nie wiem jak to dalej bedzie...
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 marca 2013, 14:51
Wielkanoc
smacznego jajuszka 
jakiś dzień dziś pięknie miły, byliśmy u teściowej na śniadanku, a nasze miasto zaśnieżyło straaaaasznie 
tak sobie szliśmy z M spacerkiem wtuleni, w tym śniegu ....achhh cudnie 
jacyś tacy dziś jesteśmy uśmiechnięci i szczęśliwi....
przy przytulanku ciągle się śmiejemy , gdyby ta nasza dzidzia w przyszłości widziała co wyprawiamy żeby ją spłodzić to by bachła śmiechem 
obracanie przenoszenie do pokoju żeby nogi były do góry hehehehe
no jaja jak nie wiem 
dobrze że już się nie stresujemy bo na początku to było wszystko takie napięte a teraz już jak się uda to się uda... choć wiadomo są takie dni kiedy mi jako kobiecie jest pryzkro, bo po tych przytulankach jak nic nie wychodzi to gdzie te pleemniczki i tyle ich się traci?odpływają w odchłań? 

giną? przecież na tyle co ich jest tylko jeden trzeba... żaden się nie znajduję?
hehehe
miłego dnia dziewuszki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Śnieg podczas śniadania Wielkanocnego nas zaskoczył .
Teraz już wreszcie w domku odpoczywamy. Remont skończony firanki wyprasowane wiszą w oknach i w końcu nie ma tego okropnego kurzu.
Od kilku dobrych dni mam okropną zgagę , apetyt i bolące podbrzusze. Na miesiączkę jeszcze czas tak czuję.
Ovu wyznacza mi " dzień przypuszczalnie płodny " Czy wam też tak się dzieje ? Może coś źle zaznaczam ? Od wtorku będę musiała mierzyć temperaturę wcześniej bo na 6,30 rozpoczynam pracę.
Mój siostrzeniec jest prześliczny, dzisiaj już w domku. Nie umiem sobie poradzić z uczuciami,serce boli i łzy same cisną się,jeśli tylko nikt nie widzi płaczę,nie wiem jak dalej mam żyć
Witam z powrotem! 7 tyg minelo ale nie było mi latwo,tesknota mi doskwierała.. Ale teraz już jestem i znow zabieram się do roboty.
Ten miesiąc postanowiłam sobie odpuscic tzn nie mierzyc temp, oceniac pozycji szyjki czy szluzu.Tak na luzie:-)) Zobaczymy co z tego wyniknie gdyz owulacje miałam raczej wczoraj. Po powrocie seks stal się bardziej namiętny i częściej mam na niego ochote-po prostu bosko!
Znow Swieta spotkania z rodzina i pytania dlaczego jeszcze nie jesteś w ciąży??? Nie nawidze tego niech oni wszyscy się ode mnie odwala!!!! NIe maja swoich problemów. Musze trzymać jezyk za zebami bo lubie mowic to co mysle nawet najgorsza prawde..
Przecież ja tez już bym chciała być w ciąży a oni nie wiedza ze tymi pytaniami mnie rania:-(
No coz taka natura ludzka powoli naucze się to ignorować..
Dziś 4 dc i nadzieja znów na słońce!
Poniedziałek rano ostatni dzień leniuchowania gdzie wszyscy jesteśmy razem i człowiek nie ma czasu na smutki
a jutro znowu szara rzeczywistość
... Kurcze mam już po kokardy tej wstrętnej pogody śniegu tyle że psa na dworze prawie nie widać z zasp
ja chcę słoneczko ciepełko ,bo wtedy człowiek myśli trochę bardziej optymistycznie.
dziś ovu wyznaczyło mi owulację na 11 dc czyli tak jak w zeszłym miesiącu ....hm............
już sama nie wiem czy rzeczywiście tak mam owulację czy ovu mi źle zaznacza, w zeszłym miesiącu też tak wyznaczyl jednak tak jak pisałam byłam u lekarza w 16 dc i było widać płyn za macicą więc czy on by przetrwał aż od 10 dc? sama już nie wiem co o tym myśleć... pomocy? 
najbardziej wiarygodny test mi wyszedł w 13 dc... jak niby byłoby już po owu...
co o tym myśleć? jak myslicie???
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.