Potwierdzam, że niesamowite jest nagromadzenie ciężarnych kobiet w moim otoczeniu. Nie tylko chodzących wokół ale też w większości programów, filmów, reklam. Wczoraj zastanawiałam się nad tym, że może jestem po prostu przewrażliwiona na tym punkcie i to bylo tak cały czas ale nie robiło na mnie wrażenia...ale nie. Przypominam sobie, że od zawsze zastanawiało mnie dlaczego większość kobiet w ciąży tak jakby przestaje o siebie dbać. Nie malują się (ok pewnie mają alergię), nie robią włosów (ok farba może źle wpływać na dziecko, na płód) , chodzą w powyciąganych rzeczach (ok, może nie mieszczą się w swoje rzeczy) itp Ale osobiście zawsze uważałam, że jak ja będę w ciąży to dalej będę bardzo o siebie dbała i starała się ładnie, kwitnąco wyglądać...
Więc od zawsze bacznie obserwowałam kobiety w ciąży, czy to w tv czy w życiu codziennym. Więc to nie tak że teraz dopiero zaczęłam je wszędzie widzieć. Na początku mnie to irytowało, takie wbijanie szpili przez los ale teraz mnie to już tylko bawi.
Wczoraj byliśmy w kinie i najpierw kobieta robiła test płytkowy, potem haaaah sikała na telefon a następnie inna z brzuchem tańczyła w balecie. Następnie "zaatakowały mnie" 3 ciężarne w markecie, nie licząc nowych sklepów z ubrankami które są rzecz jasna bardzo słodkie ale też atakują
Wisienkę na torcie stanowiła kobieta w ciąży w wieczornym programie w TV
Zabawne.
Miałam też bardzo niesamowity sen. Pomijając wszystkie inne wątki, i to nie tylko dzisiejszej nocy, śniło mi się słodkie, małe blond dziecko z niesamowicie niebieskimi oczami. To śniło mi się kilka chwil przed budzikiem i obudziłam się wprost zafascynowana tym snem. Dlaczego? Bo po pierwsze było na prawdę bardzo ślicznie, a po drugie wiedziałam że nie było moje i tylko je miałam przenieść z samochodu do domu. Jednak idąc w stronę domu wróciłam do męża do samochodu i stwierdziłam że już wiem, dlaczego to dziecko jest takie cudne i tak je uwielbiam. Bo przecież to jest właśnie dziecko z mojej komórki jajowej którą podarowałam jakiejś rodzinie.
Masakra..co to się dzieje w mojej głowie!
No ale przynajmniej nie śniło mi się własne dziecko, lub trzymanie pozytywnego testu bo jak już zdążyłam wywnioskować to sygnał od mojego organizmu, żeby się nie nastawiać bo się nie udało. 
Witajcie! dawno dawno mnie tu nie było jestem w prawie 16 tygodniu ciązy 
Witajcie! dawno dawno mnie tu nie było jestem w prawie 16 tygodniu ciązy 
Witajcie. Czesto boli mnie głowa czyy to normalne w ciaży?
14dc test owu pozytywny
i ból jajnka .
o 20 godz wiyta u gina i sie okaże co tam pan doktor na USG zobaczy 
Jestem ciekawa .
10+0
Nie wiedzialam, ze jedzenie jest takie dobre.
Wlasnie rozkoszuje sie salatka ze sledzi i buraczkow - jest pyszna.
Wczoraj smakowalam oliwki, te same ktore kupuje zawsze, ale ich smak byl jakis bardziej wyrazisty, normalnie niebo w gebie.
Na niektore rzeczy nie moge patrzec, ale inne smakuja naprawde duzo lepiej.
Mam nadzieje ze Wspollokatorowi tez wszystko smakuje.
Ciaza ma swoje plusy.
Jutro wizyta u gineklologa ide na 9, wiec pewnie kolo 11 zdam relacje.
Dawno nie pisałam. Szczerze mówąc nic mi się nie chciało. Wszystko jest nie tak jak miało być. Związek totalnie w rozsypce, Olaf wyprowadza się pod koniec czerwca, egzaminy na uczelni zawalone a dziekan jedynie stwierdził,że "w pani przypadku to wogóle nie powinna pani studiować-z takimi problemami zdrowotnymi" i wysłał mnie na urlop. Kalendarz przestałam prowadzić, bo i po co, skoro leki nie działają a tylko pogarszają sprawę. Szczególnie tętniak daje mocno w kość. Lekarze powiedzieli, że "to dobrze, że ma pani jaskrę i pco, bo przynajmniej mamy gwarancję, że nie zajdzie pani w ciążę i tętnia nie pęknie. A z bólem można jakoś żyć. Proszę tylko brać leki i nie denerwować się. A że drogie? No cóż, to już nie mój problem".
Nic mi się w życiu nie udało...
Telefon od Pani Dr: poziom estrogenow rosnie, wiec cos z tego bedzie.
Nastepne USG i badanie krwi w poniedzialek o 7:40. Na koniec dodala, zebysmy dla pewnosci w niedziele wieczorem pocwiczyli.
Przeglądałam zakończone wykresy na ovu, jakoś po lipcu mało tej Radości.. laski do roboty
i pozytywne nastawienie.. Sama też postaram się nie dołować
Zapisałam się na hsg na 25 czerwca. Dziewczynki powiedzcie, w którym dniu cyklu robiłyście to badanie? Pani w sekretariacie kazała przynieść tylko aktualne CRP i OB, jak jej powiedział, że mi doktor tylko o morfologii mówił to powiedziała, ze w sumie to to samo i wystarczy. Wiem, że w każdym szpitalu innych badań wymagają. Gdzieś czytałam, że często nie wymagają stopnia czystości pochwy bo i tak przed badaniem odkażają wszystko..? nie wiem.
odebrałam wyniki z morfologii, kreatyniny oraz TSH.
oczywiście dwa pierwsze badania w normie, a TSH - 2,50.
czyli też chyba nie jest tragicznie.
teraz tylko muszę zapisać męża do androloga i działamy dalej.
choć humor coś ostatnio mi nie dopisuje.
płaczliwość dobija mnie codziennie.
jeszcze dzisiaj dwie dziewczyny ode mnie z pracy są w ciąży.
normalnie super. 
przemawia przeze mnie zazdrość 
smutne...
Właśnie wyczytałam, że moja klinika będzie realizowała refundowane zabiegi in vitro. Strasznie się cieszę. W poniedziałek mojego lekarza wypytam o wszystko. Nie ukrywam, że w tym momencie nie stać by nas było na wykonanie kolejnej procedury.
Beatina czy potrzebowałaś aż roku aby dojść do siebie? Ja wierzę, że do września dojdę do jakiejkolwiek równowagi psychicznej. Bo jeżeli nie będę gotowa, to nie podejdę do transferu. Wiem, że nie mogę robić nic na siłę. A tak bardzo pragnę być mamą. Tobie również życzę skutecznych starań
Byśmy niedługo cieszyły się macierzyństwem.
No i pojechał...A ja prawdopodobnie będę się opiekowała chorą piętnastolatką.Po części mam doświadczenie,gdyż zajmowałam się osobą chorą na SM-paskudna choroba...Ale i tak muszę się poważnie zastanowić...
Dzisiaj test owu pozytyw. Tempa spadła ale śluz już tylko wodnisty... hmm czas działać!!
jejku, jutro do lekarza.......
ciekawe czego sie dowiem?
kurcze moze w koncu jakies konkrety, hormony juz sobie na własna reke zrobiłam, zaniose wyniki, pogadam z lekarzem, pozartuje troche i pewnie bedzie na tyle...
napisze jutro jak wroce od lekarza co dalej
pozdrawiam kochane
Mimo iż nie czuje się calkiem dobrze,choc już jest lepiej,wybieramy się jutro na JASNA GORE. A dawno mnie już tam nie było!! Trzeba się pomodlić do MATKI BOSKIEJ CZESTOCHOWSKIEJ aby nas wspierala w tym trudnym okresie naszego zycia. Pomodle się i za was dziewczyny abyśmy się wszystkie mogly cieszyc swoimi fasolkami.
Wczoraj rozmawiałam z kolezanka ze szkoły która zasugerowala mi ze powinnnismy się już starac o dziecko.Zrobilo mi się przykro ale się nie przyznałam ze to już trwa pol roku. Ona wpadla wiec się wcale nie starala i niewie ile to kosztuje..Jednak jej ciaza nie trwala długo bo poroniła i ja nie rozmawiam z nia na ten temat.Bo jeśli będzie chciała to sama opowie. Wiem tylko tyle ze nie zalamala się z tego powodu bo nie była jeszcze gotowa na ten cud. A ja już jestem i czekam!!! Mam nadzieje ze MATKA BOSKA CZESTOCHOWSKA MNIE WYSLUCHA I POMOZE .
Życze udanego weekendu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Hejka. za 2 dni zaczynam 16 tydzień możliwe jest to aby wymioty wróciły ?
hmm co by tu napisać
Odebrałam wynik prolaktyny i spadła mocnooo
to mnie cieszy bardzo
ale nadal mam brac tylko mniejsza dawka o połowe:)
13 dc, 14 dc test owu pozytywny
Wczoraj była wieczorem u ginekologa to był 14 dc i mówi że albo juz była owulka albo w cykl bezowulacyjny...
NIe wiem sama myslałam że miałam kurcze.. A na potwierdzenie czy była owulka mam w przyszłym tygodniu zbadac progesteron. Jak wynik wyjdzie ponizej 5 to że nie było owulacji a jak wiekszy to była 
Test owu o 12:00 Znów pozytyw i lepszy śluz. Trzeba na wieczór działać 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.