klamka Co ma byc, to bedzie 8 listopada 2012, 14:40

No coz, dziwnosci sie dzieja... po poludniu odkrylam bialy grudkowy sluz. No spoko, mowie sobie, jest infekcja, trzeba szukac globulek. Przyszlam do domu, patrze, a tu obok bialego grudkowego, jest tez rozciagliwy... no super mysle sobie, teraz to i moj estrogen poszedl i sie upil.

Nie mam zielonego pojecia dlaczego byl tam tez glut, ale na moje oko nie jest to normalne, ani pozadane. Coz, poczekam jeszcze z dzien, dwa i jak nie przejdzie to zaprzyjaznie sie na troche z globulkami. Narazie czekaja.

natalli Brak wiary,że cuda się zdarzają 8 listopada 2012, 19:51

Byłam dzisiaj u mojego kochanego ginekologa,jak zobaczył moje usg z monitoringu to był zachwycony,a jak jeszcze mu pokazałam wynik progesteronu to wpadł w zachwyt. Według niego wszystko jest w należytym porządku,według mnie oczywiście,że nie.
Już nie wiem co o tym myśleć,dostałam skierowanie na kolejny monitoring cyklu.

czuje sie dzisiaj podle..dobrze ze @ to dochodzi jeszcze do tego bol brzucha, plecow ,ud..masakra 2 tabletki za mna...caly dzien o tym mysle ze znowu sie nei udalo

.


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 listopada 2012, 12:01

.


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 listopada 2012, 12:01

Nadal mam jakieś dziwne kłucia w dole brzucha... dziś mam 24 dc zobaczymy ... nadal piję zioła za 5 do 10 powinna wystąpić @ .... jak nie to bede testować... oby się udało


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 listopada 2012, 12:08

Dzisiaj rano robiłam test owulacyjny przez mikroskop ze śliny i zauważyłam liczne struktury paproci. Hmm sama nie wiem co o tym myśleć. Testów paskowych nie robiłam zrobie koło 16 i zobaczymy co test paskowy pokaże. Nie mniej jednak stwierdziliśmy z mężem że zaczniemy się pomału starać. To dopiero nasze pierwsze przytulanki w tym cyklu a nuż będą dla nas szczęśliwe. teraz postanowiłam ze wrzucę bardziej na luz i nic nie myślę o dziecku, nic a nic.
Potem też się nie będe zbytnio nakręcać, czas pokaże czy trafiliśmy i czy to był nasz dzień

.


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 listopada 2012, 12:00

natalli Brak wiary,że cuda się zdarzają 9 listopada 2012, 15:31

Dziwne miesiączki nie mam,jeszcze ale jest jeszcze coś co mnie całkowicie zwaliło z nóg,mianowicie śluz,jestem strasznie mokra,a śluz jak z dni płodnych rozciągliwy i piękny. Całkowicie nie wiem o co chodzi z tym moim organizmem.

.


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 listopada 2012, 18:10

zaba25 walka o 2-gi cud :) 25 kwietnia 2013, 06:47

11dc. test negatywny tak jak sie spodziewalam, jestem teraz prawie 100% pewna ze sie nie udalo, trzeba czekac kiedy pojawi sie @, wiem ze mnie nie oszczedzi. Nie mam zadnych objawow ciazy, tempka tez nie jest jakas wspaniala wiec skad brac nadzieje- ja jej juz nie mam.

Minęło już ponad 3 tygodnie od kiedy nie ma Cie z nami kochany Tatusiu :( siedzę i rozglądam się po mieszkaniu szukając wzrokiem choć Twojego cienia, oglądając miejsca w których przecież nie tak dawno byłeś, w których zostawiłeś ślady Twoich stóp, dotyk Twoich dłoni i zdaję sobie sprawę z tego, że marzenie o dziecku nagle odeszło gdzieś daleko bo na ten moment moim jedynym marzeniem jest cofnąć czas, tak byś mógł znów z nami być, chociaż na jeden moment...tyle mam Ci do powiedzenia, do pokazania, tyle życia miałeś przed sobą. To okropne, że dopiero w takich momentach człowiek docenia to co miał, dopiero teraz wiem, że miałam pełnię szczęścia tu w domu, na miejscu, a ja jak głupia gnałam przed siebie szukając niewiadomo czego wmawiając sobie, że do pełni szczęścia brakuje mi tylko dziecka, teraz wiem, że moja pełnia szczęścia odeszła na zawsze, a ja nie mogę nic zrobić...ta bezradność i ta okropna pustka rozrywają mnie od środka, tęsknota dopada mnie na każdym kroku a jedyne co mogę zrobić to...nic...

jak ja mam się od stresować.... dziś prawie rozniosłam swoją szefową.... ta praca mnie dobija.... chyba czas na zmiany,,,,,, hmmm trzeba wziąć to pod uwagę....

natalli Brak wiary,że cuda się zdarzają 10 listopada 2012, 07:45

Właśnie dostałam @ , nadzieja umarła. Sił brak.

dzisiaj jzu o wszystkim myślę lepiej, jestem bardzo pozytywnie nastawiona na kolejne starania:]aż juz sie nei moge doczekac:]

dziza27 Samotna wśród ludzi 12 listopada 2012, 18:10

Kolejny dzień bez szału. Dzisiaj wyniki badań z morfologi, wszystko idealnie jak w szwajcarskim zegarku, nawet ciśnienie było wzorowe 120/80 szał, tylko, że nie ma pęcherzyków jeszcze jutro raz na monitoring cyklu i będzie jasne czy w tym miesiącu mamy szanse czy nie, a ja tak bardzo chciałabym na Wigilii ogłosić jednej i drugiej rodzinie tą wspaniałą nowinę. Te nadchodzące Święta nie zapowiadają się dobrze....

Po wczorajszym wieczorze obiecałam sobie, że się tak nie nastawiam jeśli chodzi o dziecko.
Wczoraj przytulaliśmy sie, mimo iż wg testu owulacyjnego, owulacji nie było, jednak czasami natura bywa przewrotna i lubi płatać figla. Staram się podchodzić do tego jak najwięcej na luzie. Śmiałam się i mówiłam wczoraj do męża, że jak bedzie owulacja to wtedy poprawimy.
Może dzisiaj test owulacyjny okaże się łaskawy i pokaże 2 kreski. Z mojego wykresu też ciężko się wyznać kiedy bedzie owulacja, górki i doliny na nim. Ehh może w końcu będzie widoczny wyraźny skok na moim wykresie. czekam na ten skok bo to by świadczyło, że owulka się zbliża.
Na razie daje sobie spokój, trzeba dom posprzątac troche ogarnąć, bo potem do mnie koleżanka przyjeżdza. Życze wszystkim miłej soboty :)

klamka Co ma byc, to bedzie 10 listopada 2012, 09:35

Moje dolegliwosci sluzowe troche odpuscily i dzisiaj mam juz ladny kremowy sluz. Takze bardzo sie ciesze z tego powodu:)

A ogolnie czekam. No i staram sie nie myslec za duzo. Mam duzo zajec, tak wiec jakos jakos ciagniemy ten wozek.

dziś miałam bezsenną noc... wogóle nie mogłam zasnąć ... dopiero około 5 rano przymkłam oko... dalej mam dziwne kłucia pod pępkiem które promienują na jajniki... co jest grane nigdy nie miałam takich kłuć przed @ tylko rwanie brzucha ....

owulacja tuż tuż dziś po raz pierwszy pozytywny test owulacyjny, a w kilku poprzednich wychodziły negatywne, już nawet nie wiem ile tych testów zrobiłam, ale było ich bardzo dużo. Jestem szczęśliwa, bo może w końcu organizm mój się normuje po tym jak leczę się na hiperprolaktynemie. Lek biorę nadal, choć ciekawe co z tą moja zmianą endometrialną na prawym jajniku, z którego owulacji nie ma, ale lewy jajnik, się spisuje, z niego w tym cyklu jest piękny pęcherzyk, i endometrium ładne, takiego jeszcze nie miałam.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)