9t1d 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d8ec9c982d76.jpg
Przepraszam za jakość zdjęcia, coś tam już odstaje
muszę zacząć porządnie dokumentować
tylko co ja mam na siebie włożyć do tych pamiątkowych zdjęć???
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 lutego 2015, 15:11
No wiem, znowu sporo mnie nie było! Dlatego dzisiaj weszłam na belly i mówię sobie nie ma czytania, zaczynam od wpisu! 
Jutro zaczynamy 24 tydzień (dziś mamy 22+6) no i jesteśmy już w 6 miesiącu! Fajnie to brzmi
Wydawało mi się że brzuch mi wcale nie rośnie. No ale dawno nie robiłam zdjęć i jak w końcu ostatnio walnęłam fotkę i porównałam z poprzednimi to muszę powiedzieć że byłam w szoku 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7206826a4b27.jpg
Różnica między tymi zdjęciami to dokładnie 3 tygodnie. 20 i 23 tydzień, a ja widząc codziennie siebie w lustrze nic nie zauważyłam
Tylko mąż ciągle coś podgadywał że brzuch z dnia na dzień co raz większy a ja mu nie wierzyłam
Teraz tak patrzę sobie na te zdjęcia i się śmieję. Pamiętam jak zrobiłam fotkę w 13 tyg i się cieszyłam że mam taki wielki brzuchol, a teraz jak na niego patrzę to był malusi
Śmieszne to 
Zaczęliśmy remont pokoiku dla Anielki! W sumie to nie planowaliśmy nic robić (w końcu to nie nasze mieszkanie) ale jak powiedziałam właścicielce że się rodzinka powiększy to stwierdziła że w takim razie trzeba teraz panele położyć póki maleństwo w brzuszku
Wszędzie jest parkiet, tylko w małym pokoiku jakiś dziwny gumoleon był. Już dawno o tych panelach mówiła, a teraz się zmobilizowała
No a my stwierdziliśmy że przy okazji pomalujemy bo trochę tam smutno dla dziecka brązowe ściany. I takim sposobem mam teraz niemały bałagan w domu i czekam aż mąż wróci z pracy żeby pomalować pokoik drugi raz, a jutro ruszają panele
Nie pisałam przez szmat czasu.....Muszę jakoś uporządkować myśli, a więc po krótce:
19 marca przeszłam przez ciążę biochemiczną. Dokładniej było to tak, że:
-15 marca był termin spodziewanej miesiączki....więc rano zrobiłam test....jak zwykle wydawało mi się ze widzę cień kreski
-16 marca miesiączki dalej brak, testu nie robiłam
-17 marca kolejny cień kreski na teście
-18 marca rano test pozytywny, kreska blada ale widoczna od razu
-19 marca: po południu brązowe plamienie, skurcze w podbrzuszu....kilka godzin później duży ból pleców w odcinku lędźwiowym, a chwile później obfite krwawienie z czarnymi skrzepami.....ani tabletki ani termofor nie pomagały przez pare godzin.....jakoś dałam radę to przejśc bez placzu, bo była u mnie kuzynka na weekend i nawet nie miałam czasu żeby się rozkleić.
Męża poinformowalam w niedziele wieczorem o tym co się działo....myślał ze poprostu bolesna miesiączka. Nie zdążyłam zrobić bety ale test i objawy ewidentnie wskazywały na wczesne poronienie.
W 4 dc (krwawienia) poszłam do pierwszej lepszej ginekolog żeby sprawdzić czy wszystko jest ok. Na szczęście nie było torbieli, a macica się oczyszała. Poza USG reszta wizyty była do bani (nie ma sensu nic badać, niech sobie Pani da spokój, proszę odpuścić, męża też nie ma sensu diagnozować co do jakości nasienia) HAHA dobre sobie stwierdziłam i postanowiłam do niej więcej nigdy nie iść!
Jeżeli chodzi o obecny cykl (kolejny po tej biochemicznej).... Od 9 dpo cienie na teście....ale beta tego dnia negatywna. Dziś po kolejnym teście stwierdzilam, że FACELLE już nigdy wiecej nie kupie, bo ciągle jakieś cienie pokazują.....
O 12 wizyta u gin pokazała że moje cienie są 25 mm torbielą ;( Gin nie dała już szans na ciążę w tym cyklu, zapisała duphaston na wywołanie miesiączki i zwalczenie torbieli. W kolejnym cyklu mam brać duphaston od 16 dc do 25 dc aby pomóc w zagnieżdzeniu i może uniknąć kolejnej biochemicznej. Zdjecie USG torbieli:
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1bd877b3e850.jpg
Mam zmienić zwykły kwas foliowy na folik active 0,4 mg zeby poprawić wchłanianie i dalej brać wit.. D3. Dodatkowo mam Bromergon 1/2 tabletki na noc, bo wyniki są takie (badania robione w 7dpo obecnego cyklu)
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/b8c7b90486ad.jpg
Endo mówi, że przy takim progu owulacja na pewno była więc nie ma po co brać bromka, ale patrząc na to co się stało z moją owulacją w tym cyklu (niepęknięty pęcherzyk zmienił się w torbiel) to bardziej wierze gin która każe brać i obniżyć tą prolaktyne.
Ah a jak ja się z tym wszystkim czuje ? BEZNADZIEJNIE ! Okej ja wiem, że wiele kobiet ma większe schorzenia i problemy z zajściem w ciążę, ale kurcze mimo wszystko jestem zła że mając 23 lata, mam taki problem i że przez 8 cykli się nie udało !
Co do męża, to wreszcie zapisał się na badanie nasienia. Idzie w piątek 22 kwietnia....Zobaczymy co wyjdzie z tych badań. Mam nadzieje, że będą okej 
Jeżeli, któraś z Was kochane staraczki się tu zapląta do mojego pamiętnika i udzieli mi jakieś rady co do moich starań to będę bardzo wdzięczna.
Teraz znikam zjeść obiad, potem kolejne zajęcia na uczelni no i cóż wywołujemy @. Jak nie ma ciąży to niech przychodzi jak najszybciej 
Dzień 69.
38 + 3 
no niestety nie, nadal nie rodzę 
Pola ma charakterek po mamusi, no skóra zdjęta
czuję że dotrwamy i do tego 18 tego 
wczoraj dzwoniła położna, wstępnie powiedziała kiedy jest na zmianie , pośmiałyśmy się i dalej czekamy
a jak wytrwamy do czwartku to będę pożerać pączuchy 
skurczy brak, mała czasem powciska się w szyjkę i tyle . Chodzimy, spacerujemy, po schodach wlazłam na 9 piętro, zakupy zaliczone, galeria też, do tego ananas, liście malin, piłka, chyba pora poleniuchować 
a takie cuda kupiliśmy jeszcze malutkiej :
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/945b80bb5ac2.jpg
do terminu OM: 14 dni 
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 lutego 2015, 11:05
11+1 lub 11+4 według USG
waga 54,6kg
obwód brzucha 80cm
Cały weekend spędziłam u rodziców. Mąż był w delegacji i wrócił dopiero po wczorajszej wizycie u lekarza. Troszkę mi było smutno, że nie widział naszego małego kurdupelka, ale najważniejsze, że wrócił do domu cały i zdrowy-trasa była koszmarna i cały weekend się bałam o jego powrót. Miał wracać w nd. w nocy, ale kategorycznie zabroniłam i wrócił w pon. popołudniu. Do lekarza zawiózł mnie mój troskliwy tata-trasę ok 25km pokonaliśmy w 45min taka była pogoda. Lekarz też przyjechał spóźniony.
Wczorajsza wizyta u ginekologa wprawiła mnie w wyśmienity humor. Nareszcie spotkałam moją małą kluskę
USG robione już przez brzuch-sprawiło, że nie mogłam się przestać cieszyć. Widziałam łapki, nosek, małe nóżki. Cieszyłam się jak głupia. Maluch grzecznie leżał i dał się pięknie zbadać. A potem lekarz musiał go posmyrać żeby się przekręcił i mały leniuch nie chciał się ruszać, ale wreszcie zmienił pozycję. Byłam taka wzruszona
Gin dokładnie mnie zbadał (cycki też), odpowiedział na wszystkie moje pytania (mogę chodzić na basen). A na zdjęciach z USG zauważyłam dzisiaj, że wpisał moje imię Izabelka :o) -żartowniś jeden. W czwartek idę jeszcze do szpitala na dopplera, bo sprzęt w przychodni go nie miał.
Dostałam kolejne L4 do 08.03.15, które od razu zawiozłam do pracy. W szkole wszyscy nie mogli uwierzyć w mój duży (jak na 3mc) brzuch. Koleżanki się zleciały i kazały zdejmować kurtkę i prezentować wdzięki. Powiedziały, że wyglądam olśniewająco, że pewnie chłopak się szykuje, bo promienieje. Ja tam na co dzień - w dresie i koszulce - tych promieni nie widzę 
Rozmawiałam z dyrektorem na temat mojego powrotu do pracy po macierzyńskim (jestem już na 5 umowie na czas określony...) i zapewnił mnie, że zawsze będzie dla mnie miejsce. Słowa, słowa...okaże się i tak we wrześniu 2016r. Drugą moją szkołę w której pracuję (8lat) prawdopodobnie zamkną-akurat tam mam umowę na stałe, więc troszkę się boję jak to będzie potem. Zobaczymy...potrzebne nam jest ok 1000zł m-c mojej pensji, aby starczyło na wszystko, więc praca chociaż na pół etatu ratowałaby nam skórę. Ale teraz staram się tym nie martwić. Póki co pracę mam i odkładamy każdą nadwyżkę na konto oszczędnościowe.
Swędzi mnie już skóra na piersiach i brzuchu. Na początku myślałam, że to od ciuchów, ale jednak zmiana cycków z C na E, a brzucha z 67 na 80cm robi swoje.
A to nasz mały Rysiek:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7a8c9040fc5a.jpg
A to mama Ryśka w 12tc
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/48397b1b8251.jpg
Gratisowe usg:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/615d2d4fa938.jpg
Dawno nie miałam tak dokładnego usg, choć po zdjęciu tego nie widać. Gin pooglądała łożysko, serducho, przepływ krwi w pępowinie no normalnie wszystko
a wizyta spowodowana śladami krwi na papierze. Fakt że podejrzewałam że to z odbytu, ale lepiej sprawdzić
No i okazało się że z dróg rodnych to krwotok nie jest, za to dowiedziałam się sporo o robieniu stolca
bliznach itd
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 kwietnia 2015, 18:17
dzień 70.
Poli się nie spieszy... nawet wózek jej nie przekonał a przyszedł już wczoraj :
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0854637b072a.jpg
brzuszek niziutko i nadal bez ani skurczyka...nawet
nic nie dało... dzisiaj jadę z mamą i siostrą na zakupy zanim oszaleję w domu 
do terminu wg. OM: 11 dni .
wg.tygodni i usg: 8 dni.
wg.lekarki: już dawno po 
a do wizyty 5 dni 
waga ok.56.5 
Happy news!!!!
Wszystko dobrze
NT=1.2, kość nosowa obecna i gin była nią zachwycona
Ogólnie mamy 2 rączki, 2 nóżki, 2 półkule w mózgu
brzusio mamy i kręgosłup ok
ale poczytajcie ciocie same:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2f3f4e36f1c5.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c796319bb5bf.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bc8259fccb09.jpg
Co jeszcze mamy, a no pół miliona zdjęć mamy!!!
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a929accb31b7.jpg
Śliczna kość nosowa:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ea856f87acb1.jpg
A tu nózie mamy:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bb63b519630d.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/71bc069a4766.jpg
A tu rączka
rączek nie chciało mi się pokazywać ładnie...
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9c746c46974c.jpg
Tu sobie NT mierzymy 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/29843c28d593.jpg
A tu się troszkę skuliliśmy i mamy nie całe 5cm. 11+5 więc już dzień więcej niż mama myśli 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7eee8c6209bf.jpg
Tu się rozciągnąwszy i mamy ponad 5,7cm! Chyba będę olbrzymem bo co usg to wcześniej nam termin wychodzi
jak na razie straciliśmy już 5dni 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3c901d88446e.jpg
A kto wie czego tu nie mamy? 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c34676e42be3.jpg
Buziaki dla wszystkich cioć
dziękujemy za wsparcie, bo zawsze można na was liczyć :*
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 kwietnia 2015, 18:23
Dziś 22tc, zaczynam szósty miesiąc. Najprawdopodobniej noszę pod sercem kolejnych dwóch chłopaków, jakże się cieszę!
Jest już z nami Antoś, zatem wstępne imiona dla chłopców to Teoś i Leoś.
Trochę się boję tego "Teodora", ale zaryzykuję 
Czuję się dobrze, owszem jest zgaga, czasem ból głowy czy kręgosłupa ale nie mogę narzekać
oby dzieciaczki jak najdłużej były w brzuszku.
I dwie foteczki, jedna z synusiem, a druga z brzuszkiem (20tc)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/701c6efed101.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c8bc4567e195.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 marca 2015, 15:34
A oto mój cień cienia 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2bae4c782031.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 lipca 2015, 10:56
Byliśmy u dokturki dziś, ale bez podglądania i badania się
popytałyśmy o te pseudo plamienia, czyli śluz brązowawo-kremowy pani doktor uspokoiła nas i powiedziała że jeżeli się nie utrzymuje to cały czas i nie robi czerwone to mam nie panikować bo to normalne
więc nie panikuje, zwłaszcza że znowu jest biało
co jeszcze? Pytali my o detektora
oczywiście mnie wyśmiała, że w tym tygodniu to marne szanse żebym znalazła puls dzidzi a nie swój
ale powiedziała że bezpieczne, więc kupiłam
nie mówiłam jej że chce taki z wyświetlaczem więc będę wiedzieć czy znalazłam swój czy dzidzi
mam nadzieje że nie będę się bardziej schizować i mnie to uspokoi jak pojawi się znowu taki śluz to sprawdzę i może znajdę? Ale wiem że znaleźć nie muszę!!!
Aaaa i poszliśmy na ten test PAPPa, ale nie wiem czy coś z niego będzie bo powinno to być tego samego dnia co usg a nie 3-4 dni póżniej. No nic, will see 
To co jeszcze? Zakończmy pozytywnym akcentem czyli witaj brzusio!!!!
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/898dc228df34.jpg
No to witamy się w 2 trymestrze ciąży!!!! Huraaaaaaaa!!! Oczywiście dziś z rana sprawdziłam czy serducho puka, puka - było ze 156 pulsu
muszę kiedyś doczytać jakie są prawidłowe widełki dla pulsu bo raz jest ze 170 a raz koło 150, no ale urządzenie super dokładne nie jest więc to tylko odczyt szacunkowy, wiem wiem, przesadzam 
No dobra to nie przesadzając, jesteśmy już zdecydowani na imiona
jeżeli podejrzenie Pani doktor że maleństwo jest dziewczynką się sprawdzi to będzie Kornelia zdrobnienie Nelka
, a jeżeli jednak siusiak urośnie (tak, na to liczy mój mąż) to będzie Maksymilian, mały Maksio 
No dobra to zróbmy jeszcze małe podsumowanie, co dla dzidzi już mamy
nie mamy wiele, ale coś tam jest 
To jest jedyna rzecz, którą kupiliśmy sami dla dzidzi, kombinezonik. Kupiłam bo był w sporej promocji 47 ze 120zł. Mam nadzieję że trafimy z rozmiarem, a jak nie to myślę że koło zimy spokojnie go odsprzedam za podobną wartość, więc szkody nie będzie
kolorek moim zdaniem uniwersalny 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/887ddf814e48.jpg
A to dostałam, jeszcze w pierwszej ciąży jako pozostałość po dziecku znajomych
to jest ten taki ochraniacz do łóżeczka
różowy więc prawdopodobnie będzie pasować 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/cd779ff2cf0a.jpg
To też dostaliśmy, taka szmatkałka sensoryczna dla dziecka
przy zabawce kolor nie ma takiego znaczenia 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b7d89b53e22c.jpg
Też prezent, jeszcze w pierwszej ciąży. Od siostry dostałam gdy wróciła z małej wycieczki. Niebieski, ale nawet dziewczynka się myślę nie pogniewa 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3902c37b5eea.jpg
Hmmm ta koszulka miała być prezentem, ale jakoś nie wyszło więc jest 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/03762d269bc6.jpg
To też miał być prezent, ale nie wyszło 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e0506e6f791b.jpg
No to takie małe podsumowanie, spoooooro zakupów przed nami. Na razie trza obkupić jeszcze Gosie
porobić drobne poprawki w rzeczach które już kupiłam na olx. Może powoli tę poduszkę do spania sobie kupię? Jakieś spodnie na już też by się przydały... podobno teraz zacznę tyć 0,5kg tygodniowo. Will see. Na razie +1kg na wadze.
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 marca 2015, 14:00
Wczoraj w pracy szybko czas zleciał, jak miałam wolne w piątek, to porozliczałam wszystkim PITy, we wtorek będę zanosić
jutro mam wolne, bo zamieniłam się z koleżanką, bo coś jej tam wypadło, więc jedziemy zrobić przegląd, a później do kolegi 
Odstawiam samoopalacz,jakoś będę musiała nauczyć się żyć z jaśniejszą skórą, choć nie lubię być blada
skóra mi się zapycha, a nie lubię czuć,że coś mi zalega..a uwielbiam peelingi i czystą, gładką skórę. Jakoś muszę się przestawić teraz na oczyszczanie i pielęgnację.. rozjaśnienie skóry, żeby była coraz ładniejsza i świeża
Bo jeżeli stosuje się samoopalacz/balsam brązujący to peeling raz w tygodniu można zrobić,żeby nie zetrzeć opalenizny,a ja tak nie umiem !
Zakupy na allegro już zrobiłam, trafił mi się fajny zestaw za nieduże pieniądze
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9340e5d09e79.jpg
Wszystkie kosmetyki Korres są bez alkoholu,parabenów, związków chemicznych, jedynie naturalne składniki.
Za tydzień kupię krem na noc z Korresa,rozjaśniający skórę.. teraz już nie kupiłam, bo jeszcze inne wydatki 
Ogólnie czuję się bardzo dobrze,jajnik mnie dzisiaj trochę pobolewał.. Śluz niby lepki,ale no nie do końca.. jednak wyraźnie czuję jakby był jakiś wodnisty 
Nie ukrywam, podekscytowanie wróciło ..i pragnienie dziecka też. Nie liczyłam na owulkę, nie liczyłam na nic..ale gdy dni mijają, temperatura ładna..to i nadzieja jest 
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 marca 2015, 20:46
!!!!!!!!!!
15-17 maj - wyjazd do Karpacza 
Spontanicznie ustalone, góry, góry , góry !
S A M I !!!
Już przeglądnęłam hotele,za tydzień robię rezerwację 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/abba323f6fe0.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/60b4cf4eda31.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/03cb405c834c.jpg
I wreszcie wspólna aromatyczna kąpiel 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8340806d29ca.jpg
A cena? bajecznie śmieszna w porównaniu do innych hoteli!
Nie mogę się doczekać 
Najnowsze zakupcie 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/43e73a708801.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/484698e614b4.jpg
Ciuszki używane, ale bez jakiś większych śladów używania czy prania
i tak ślicznie pachną
kurcze zaczynam wierzyć że tym razem nam się uda!
Zakładając tu konto, pomyślałam, czy oby nie przesadzam z tym staraniem się o dziecko, ta aplikacja, czy to nie za wcześnie na takie szczegółowe informacje dotyczące temperatury, owulacji, itp. Przecież to "zajscie" bedzie takie mało spontaniczne. Ale teraz cieszę się, że zaczęłam prowadzić ten dziennik. Uczę się swojego organizmu, wszak na naukę nigdy za późno 🙂
I dowiaduję się po 32 latach, że ból jajników niekoniecznie świadczy o owulacji (przynajmniej tak wykazują testy).
Dobrze znać swój organizm, polecam każdemu, wtedy łatwiej już na samym początku zaobserwować i zareagować, gdy coś jest nie tak ..
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 września 2020, 17:04
Małymi krokami idę chyba do przodu choć czuję się jakbym tkwiła w próżni.
@ w końcu przylazła, mimo moich wielkich nadziei że może jednak się nie pojawi. Przy regularnych 27 dniowych cyklach, nagle przyszła 3 dni później. Ten cykl bez starań, w przyszłym tyg mam mieć robione hsg. Pkt pierwszy z mojej listy będzie można w końcu wykreślić. Pkt 2 wykonany, choć muszę umówić się na kolejną wizytę do doktora Buca, bo moje wyniki prolaktyny trafiają bezpośrednio do niego. A myślałam że go sobie już daruję. No ale wykonałam już pkt 3 więc może ta wizyta się przyda, dowiem się czy wyniki Łukasza są ok.
No właśnie, odebrałam Łukasza wyniki:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3cd1dfaa6c9d.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9243c9ae0459.jpg
Ma któraś z Was doświadczenie w tym temacie? Mnie wyniki wydają się ok, ale to moja subiektywna opinia. Dodam że posiew wyszedł ujemny.
Po 17 marca do odbioru przeciwciała p. plemnikowe. Zobaczymy czy czasem ja nie niszczę życiodajnej armii Łukasza.
Od jutra w końcu biorę się za mierzenie temperatury. O ile znów nie zapomnę.
Ostatnio nie czuje się najlepiej, chodzę wiecznie nabuzowana i zła. Przerasta mnie ta cała sytuacja. Do tego czas leci mi strasznie szybko. Przez pracę dni mijają mi jak do tej pory godziny. W wolne dni znajduje sobie jakieś zajęcia, by czuć się pożyteczna. Ostatnio np malowałam pokój.
Ostatnio mam wielki problem z zaakceptowaniem samej siebie. Czuje się niepotrzebna i bezużyteczna. Taka niedorobiona. I do tego muszę schudnąć bo już ostatnio usłyszałam od Łukasza "ale masz boczki". Niby w żartach ale ja tam wiem swoje. Mam wrażenie że nic mi w życiu nie wychodzi. Chciałabym odzyskać radość z życia.
Po powrocie do domu, taka niespodzianka na mnie czekała 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a44434b03dcb.jpg
I nawet pies miał farta, bo mąż kupił jej nową obrożę.
Kotka tak mi się marcuje, że wyszła o 16 i do tej pory nie wróciła, ale godzę się z tą myślą, że nie wróci.
Plecy mnie bolą ciągle, raz mocniej, a czasem tylko troszkę smyrają.
Jestem już taka zmęczona, od rana coś robię, bo mam tyle energii w sobie 
choć codziennie koło 14, zbiera mnie o stałej porze na drzemkę
Z moim chorobowym ustaliliśmy tak, że podwyższam sobie składkę, bo przy tej niskiej składce co mam przez te dwa lata, to może ze 400 zł bym dostała !
Więc takie pieniądze to aż żal brać, bo śmieszna kwota, także od 14 kwietnia idę na chorobowe i będę dostawać 1600zł. Do takiej kwoty nikt się nie doczepi, a kwoty z kosmosu nie potrzebuję. Moje chorobowe będzie akurat do odłożenia na wszelkie zakupy dla dziecka 
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 marca 2015, 23:53
Hmmm chyba wybrałam łóżeczko i komodę z przewijaniem
jakieś opinie? Sugestie? Do zakupu jeszcze daleko oczywiście, ale wszystkie uwagi mile widziane 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/91245c2cafb4.jpg
Muszę ogarnąć temat pościeli bo na razie to czarna magia dla mnie
Wiadomość wyedytowana przez autora 13 marca 2015, 22:51
A oto moja malutka kruszynka. Urodzona 27 stycznia o godzinie 8.22 ważyła 2950.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/719a278122fe.png
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/61a64a5f48d1.png
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8df3947af2d6.png
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.