http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b10254910ab1.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 sierpnia 2015, 18:08
Uzupełniam zalegołości 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6f453a94b8de.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a103c584eee4.jpg
A to taka wspólna szufladka z córcią na Nasze kosmetyki do szpitala 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/df5bdb25d860.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 sierpnia 2015, 22:37
Nic się nie dzieje,więc będzie krótki wpis wyprawkowo - update'owy 
Najpierw małe uzupełnienie o fotki rzeczy,które zakupiła moja mama dla swego wnusia ukochanego 
Komplecik śpioszki i kaftanik:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/09f542526448.jpg
Rożek:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/12cb57341cf5.jpg
Ręczniki z kapturkiem:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/867605287e46.jpg
I komplet pościeli do wózka (z wypełnieniem):
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0399450e9011.jpg
W tym tygodniu chcę zakupić wanienkę dla Miśka,ponieważ w weekend jedziemy do Wrześni i chcemy ją do października przechować w garażu u szwagra (wózek wywieźliśmy już wcześniej). U nas w kawalerce jest mało miejsca na przechowanie tych wszystkich rzeczy i już jestem przerażona na myśl o tym,że jak się Bąbel urodzi,to i tak trzeba będzie to wszystko tutaj zwieźć. Kawalerka nie jest mała jak na kawalerkę (40 m2),ale z tymi gadżetami wszystkimi to się jednak zrobi bardzo ciasno... Ale to tylko na 3-5 miesięcy,więc jakoś przepękamy
Od szwagra dostaliśmy szafkę na rzeczy dla dziecka za darmo,bo u nich w firmie wymieniali meble i dwie szafki miały być po prostu wyrzucone. Szwagier pomyślał o nas i jedną z nich wziął dla nas. Nie jest to moja wymarzona szafka,ale ponieważ we Wrześni i tak będziemy robić remont i musimy wtedy kupić wszystkie meble,to jest to szafka tylko na początek,żebym miała gdzie trzymać ciuszki i kosmetyki. No i jest za free,co przy meblu tylko na chwilę nie jest bez znaczenia 
Z rzeczy wyprawkowych mam już wszystko, albo nawet i więcej. Ciągle modyfikuję moje zamówienie w Gemini i ciągle coś tam zmieniam. Przemyślałam sprawę proszku do prania i zamiast Dzidziusia do koloru i bieli oraz koncentratu do płukania i odplamiacza zakupiłam na allegro perły do prania Perlux Baby. Czytałam opinie mam i te perły mają bardzo dobre oceny - zarówno jeśli chodzi o dopieralność różnej maści plan,jak i skład przyjazny dziecku i środowisku. Na razie zakupiłam dwa opakowania i mam nadzieję,że moje dziecię nie będzie dermatologicznie wrażliwe
Jest na to szansa,bo i ja i mój Mąż jesteśmy raczej gruboskórni,a pojęcie alergii jest nam bardzo dalekie i obce. Zmieniła się również moja koncepcja na środki do kąpieli. Zrezygnowałam z emolientu Oilatum na rzecz płynu hipoalergicznego z mleczkiem migdałowym Dzidziuś i ich hipoalergicznym mleczkiem. Czytałam opinie Sroki na ich temat i są bardzo pozytywne,a do tego cena i rzekoma wydajność zachęcają. Ostatecznie na to się więc zdecydowałam. Pod wpływem Sroki zamierzam również zrezygnować z chusteczek nawilżających Pampers Sensitive i zamienić je chusteczkami Babydream Calendula,które mają bardzo fajny skład
Do smarowania pupci mojego Michałka już dawno wybrałam maść Bepanthen,ale ku mojej radości znalazłam ją w cenie jeszcze niższej niż w Gemini (34 zł) w aptece internetowej Melissa (27 zł). Dołożyłam do niej 2 inne produkty i będę mieć przesyłkę za darmo
To taki mały hincik,gdyby ktoś chciał skorzystać 
Ostatnie 2 dni spędziłam na robieniu "inwentury" w ciuszkach Miśka - liczyłam wszystko i fotografowałam,żeby mieć rozeznanie. Jak już w końcu skończyłam,to odetchnęłam z ulgą
Do rozmiaru 68 włącznie Młody jest zaopatrzony po uszy (dosłownie...
) A jeszcze kuzynka ma dla mnie odłożony kosz mojżeszowy wypełniony po brzegi lumpami
Dostanę też od niej zabawki i poduszkę-klin 
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 sierpnia 2015, 14:50
15 tydzień + 5 dzień
56,9 kg
zaległe zdjęcia robione wieczorem więc przy innym świetle.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/c9f5f13e2f4d.jpg
Baaardzo dawno mnie tutaj nie było,porzuciliśmy myślenie o staraniu i w końcu z miłości i przyjemności wyszły piękne II,mam nadzieję,że ten mały cud zostanie z nami na duuużo dłużej 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ea518e6ab8b0.jpg
Ciąża rozpoczęta 14 lipca 2015
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 sierpnia 2015, 22:02
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7e7087376c25.jpg
Nasze pierwsze zdjęcie
5tc1dz
Dziś termin porodu.
40+0 tc
Ja już nie wiem co trzeba robić, żeby się ruszyło 
Jest 12.32 a ja mam już kolejny dzień z rzędu chatę na błysk. Już nie mam co w tym domu zrobić!
Jedynie obiad na 14.30.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6c85efafa7b1.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 listopada 2015, 00:45
Po wtorkowej wizycie nie wiem czy się uspokoiłam czy bardziej przejęłam...
Szyjka bardziej się nie skraca czyli została 27mm ( dokładnie 26.9mm ), twardnienie brzucha neistety nie minęło a do tego znowu zaczął boleć brzuch.. mam leżeć... brać ostatnie 2 tyg luteine 2x100mg i nospe forte 2x1, do tego mierzyc ciśnienie bo cos mi za wysokie wyszło. Za 2 tyg kolejna wizyta a pożneij czekamy na poród, zobaczymy czy zacznie się coś dziać po odstawieniu tabl. Będę wtedy w 36tyg. Z maluszkiem wszystko ok - ma małą asymetrie ciała - brzuszek w porównaniu do główki jest mniejszy ale wszystko jest na swoim miejscu i pracuje prawidłowo.
Teraz muszę skończyć projekt do pracy w ciągu tych 2 tyg a pozniej juz odpoczywać i czekać na malenstwo nie wspominając o tym że muszę wyprawkę przygotować
a oto pare moich zdjęć z 32tyg +4dzień na wadze 60,5 kg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/69abd4178f80.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/adb82ac75a01.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b747e54326e2.jpg
i jeszcze jedno zdjęcie z mężem w basenie u rodziców
32+6
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2db857395550.jpg
25t0dz
Wczoraj byliśmy na USG 3D. Na 100% będzie dziewczynka bo pokazała wargi sromowe:P Malutka waży 719 gram:) A ja mam nie przejmować się tym, że nie tyję tylko cieszyć, bo najważniejsze, że mała zdrowo rośnie i się rozwija:) A dziś zaczęłam 26tc 
A oto Nasza śliczna córeczka - Kornelia 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/365053d38ad8.jpg
Dziś rozpoczynamy 5 miesiąc! 
31 sierpnia mam nadzieję że dowiemy się kto w brzuszku mamusi zdrowo rośnie 
A teraz zaległe zdjęcia z 16 tygodnia.
16 tydzień + 5 dzień
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/05e43a1f4e9d.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f490e994a5c7.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 sierpnia 2015, 11:52
84 do terminu
29tc.
Najadłam się pyzami z mięsem , jak bąk.
Jestem grubiutkim potworkiem ogólnie 
Zdjęcie z soboty :
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a0ef9e578a9c.jpg
Na szczęście nie wstaję w nocy i nie podjadam nic, na siłę czasami jem kolację koło 20. Wczoraj nie zjadłam nic od 17, bo zwyczajnie nie miałam chęci, ale za to jak przebudziłam się o 4, to nie mogłam zasnąć z głodu normalnie, a mały wiercił się jak wiercipiętek gdzieś jeszcze przez 1,5 godziny.
Zauważyłam, że podczas rozmowy mężczyzn zawsze się dobija, gdzieś kopie , cały czas jest aktywny. Nawet rano, jak męża budzik dzwoni , już czuję pierwszego kopala porannego , a jak już zacznie do mnie coś mówić, to całkowite tańce, a dopiero przestaje się wiercić jak pojedzie do pracy, jakoś po godzinie. Więc nie śpię, bo to się tak nie da 
Obecnie wyczekuję na poród swojej świadkowej, bo za 2 tyg. ma termin 
Fajnie, będą kużyni w tym szamym wieku 
Ostatnio pobolewa mnie codziennie głowa , ale najlepszym dla mnie wyjściem jest pójście na popołudniowego drzemora 
Po kontroli u gin
szyjka taka jak tydzień temu, więc na razie nie rodzimy
dobrze bo chętnie dopracuje jeszcze kilka spraw
najdalej za 2 tyg i tak już pewnie będziemy razem
Łazienka już działa!!! Jeszcze nie wszystko jest skończone, na meble pewnie poczekamy jeszcze z miesiąc, ale już działa i już jest śliczna 
Tak wyglądamy:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/62aca1f93b15.jpg
Jestem ogromna
+10kg
Mały strasznie mi się wypycha, czasem mój brzuch wygląda jak bym miała tam obcego
jest tak nierówny że różnice sięgają na oko około 5cm patrząc z góry, może kiedyś uda mi się to złapać na fotce
wszyscy którzy doświadczą tego zdarzenia patrzą na mnie z wielkimi oczami
i nie mają wątpliwości gdzie jest Maks
ja mam często wątpliwości co on mi tam wystawia i czy nie jest małą ośmiornicą
ale wg usg wygląda całkiem normalnie i rąk i nóg ma tyle ile trza
Ogólnie to on bardzo nie lubi jak za dużo siedzę i wtedy właśnie tak cuduje, mama ma być grzeczna i ma leżeć 
W czwartek ktg
w kolejny czwartek jak dotrzymam spotkanie z moją prowadzącą ginekolog i ustalenie planu działania
Moje szczęście jest już tak blisko
W Esotiq zapłaciłam za całe zakupy 128 zł, zamiast 428,50 
Majtki wyszczuplające, bardzo chciałam je kupić, bo lepiej będę czuła się po porodzie, jak będę dochodzić do siebie, no i wiadomo, pod bluzką będzie bardziej gładko, a jakoś wyglądać trzeba 
I komplety bielizny, bo pidżam już nie mieli, same eSki 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/39ea7dbaffef.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/64b8810d57b8.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a902e1238aea.jpg
Lista rzeczy, które mi brakują, bo już piszę ją po raz któryś, a kartka zawsze gdzieś się zapodzieje:
przewijak
bujak
prześcieradło x2
piel.flanelowa x2
patyczki do uszu
krem ochronny na zimę
Silan Sensitive do prania/Bobbini
bepanthen x2
SabSimplex
Maltan
Sudocrem
termometr
octanisept
waciki jałowe
sól fizjologiczna
czopki glicerynowe
bluza rozm.62 x 3
bezrękawnik rozm.62 x1
Koszula do porodu
koszula do karmienia
podkłady na łóżko
kapcie, klapki p.prysznic
majtki poporodowe
podkłady poporodowe
nowy mop
naprawić odkurzacz
nowa suszarka na ubrania
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 sierpnia 2015, 22:05
Bardzo produktywny dzień
A produktywny,bo wyprodukowałam parę rzeczy na maszynie 
Z pozostałości materiału uszyłam w końcu drugi kocyk, taki sam jak ostatnio (90x76):
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/98d5c5a9dc08.jpg
A z materiałów,które źle wyliczyłam i zakupiłam,uszyłam kolejny kocyk
Z tą różnicą,że ten jest większy - ok. 158x98 (zależy,gdzie się centymetr przymierzy
)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/729a832a379f.jpg
No i chustka na szyję - też z resztek. Do chustki jeszcze jakieś napy muszę wykombinować 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2c141254ff64.jpg
Trochę wkurza mnie,że prawie wszystko ma taki sam wzór,ale trudno - Michaś jakoś to przeboleje 
Wizyta u położnej w porządku, moje ciśnienie bardzo dobre, serduszko małej pięknie bije, a i ona sama dziś dość ruchliwa, nawet podczas słuchania serduszka sprzedała kilka kopniaczków
więc ja jestem zadowolona
Takie wizyty to ja lubię
Następna kontrola za 2 tygodnie.
Na wątku październikowym zaczyna się dziać. A tu jeszcze września nie ma! Do mojego terminu jeszcze 8 tygodni. I dużo i mało...zależy z jakiej perspektywy na to patrzeć.
Mąż wczoraj zastanawiał się co się dzieje z nadmiarem tej skóry po porodzie. To mu wyjaśniłam, że jednym zostaje, innym znika...nie sądzę, żeby go ta odpowiedź satysfakcjonowała, ale nie wnikał w szczegóły. Chociaż przyznam, że często sobie żartował, że po porodzie jak już będę miała siły, to będzie mnie wysyłał biegać, a on się zajmie dzieckiem. Chyba jest lekko przewrażliwiony na tym punkcie
Chociaż on sam chyba nie wie. Jak ćwiczyłam i się mi tyłek taki bardziej kształtny robił, to był zachwycony, a teraz jak na mnie patrzy, to mówi, że taka większa też mu się podobam ;] Teraz tylko pytanie, czy mówi tak na serio, czy chce mnie podnieść na duchu 
Przyznam, że bardzo miło słuchać komplementów od męża. Jak byłam w Polsce, to się mi kumpela żaliła, że ona od swojego faceta dawno nie słyszała żadnego komplementu, a do tego przy znajomych sobie zażartował, że na jedną noc wymieniłby się z kumplem dziewczynami, bo jego laska ma spory biust... Myślę, że to nie wymaga komentarza...
Rozmawiałam z mamą, oczywiście znów coś upolowała w lumpku, ale to szczegół. próbuje sobie wyliczyć mój termin porodu ;] Ogólnie wg ostatniej miesiączki to 23 październik, a wg USG 24. Wcześniej próbowała ze mnie wyciągnąć kiedy poczułam pierwsze ruchy, bo ona sobie na podstawie tego wyliczyła i wyszło jej prawie idealnie, teraz znowu się pyta kiedy będzie pełnia
Także 27 października urodzi połowa październikowych i może kilka listopadówek
Hehe, no zobaczymy kiedy na mnie przyjdzie czas 
Chrześniak męża we wrześniu będzie miał roczek i bratowa męża mówiła mu, żeby sobie bilety kupił, na co mój mąż jej odpowiedział, że we wrześniu to on będzie siedział jak na bombie zegarowej. Na to ona mu odpowiedziała, że pierworódki nie rodzą przed terminem. Hehe, nie ma opcji, żeby mój mąż się gdziekolwiek wybrał, ale jakby tak się stało, to znając życie okazałabym się wyjątkiem od tej reguły
A aż tak wyjątkowa to nie chcę być 
Tak sobie teraz myślę, że chyba najwyższy czas, żeby sobie zanotować numer taxi i odłożyć pieniądze jakby coś się działo, a mąż mój nie odbierał... Oczywiście później osobiście bym mu nogi z dupy powyrywała 
No i drobna aktualizacja (zdjęcia dodaję jak gdzieś bywam i zakładam w miarę wyjściowe ubrania, po domu chodzę jak kloszard
)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d26ac7aa4c9.jpg
W ostatnim czasie bardzo się uspokoiłam. Nie świruje już zbytnio 
Nadal martwię się co przyniesie kolejna wizyta, myślę że po tej kolejnej zacznę spokojniej myśleć o przyszłości.
Na razie ciąża to dla mnie abstrakcja. Czuje że brzuch się powiększa bo co chwilę mnie swędzi, ale że w środku jest mały człowieczek? Że wszędzie mi towarzyszy i niedługo będzie tak słodko pachnącym bobasem? Nie potrafię sobie tego wyobrazić 
Nie czuje tej więzi między matką a dzieckiem, nie rozmawiam do brzucha..
A co do mnie, w końcu "zabraliśmy się" za remont strychu
Tzn Łukasz się zabrał, ja donoszę mu kawę i myślę nad tym gdzie ustawić meble w sypialni
Choć oczywiście do tego jeszcze daleko... Na razie zakończyliśmy wstawianie okien 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bac3a59ed493.jpg
Przed nami jeszcze dłuuuga droga, mam nadzieje że zdążymy do lutego, tak żeby wprowadzić się tam jeszcze przed narodzinami Gamonia 
Zrobiłam dziś w końcu kolejne zdjęcie brzucha, ale jakoś nie widzę różnicy gdy patrzę na dzisiejsze i poprzednie zdjęcie. Widocznie ostatnio miałam porządne wzdęcia 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5f32f8fc6296.jpg
Wylicytowałam Bąbelkowi pajacyka świątecznego
Lubię takie świąteczne tematyczne rzeczy, od koleżanki dostałam dwa takie komplety,ale w rozmiarze 68,więc się na nie Michaś nie załapie
Kupiłam mu na allegro więc taki mniejszy 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7226e2b52f4e.jpg
18 tydzień + 5 dzień
47% ciąży do porodu zostało 147 dni
Waga 57,8 kg (+ 4.8 kg)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e2da211a1b00.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2015, 11:15
Masakra...dopadły mnie moje własne hormony.. Już drugi dzień chodzę tak nabuzowana,że to się po prostu nie dzieje... Przypomniały mi się czasy starego dobrego PMSu
Wczoraj rozbiłam talerz z nerwów,dzisiaj mało nie rzuciłam maszyną do szycia o ścianę... Słowa wysoce niecenzuralne sypią się jak z rękawa,na każdym kroku. Adrian pewnie ma dość,ale wie,że oboje musimy to po prostu przejść. A ja w takich chwilach nie jestem sobą i nie mam na sobą prawie żadnej kontroli. Jakby hormony więziły mój mózg..a przynajmniej tak się czuję... Wszystko leci mi z rąk,nic mi się nie udaje,a jak mi się nie udaje,to wściekam się jeszcze bardziej i błędne koło się zamyka... Przez całą ciążę miałam spokój,poziom hormonów był na w miarę stałym poziomie,więc i ja byłam normalna,ale już drugi dzień jest koszmar. I mam nadzieję,że tak nie będzie do końca ciąży... Ciążowo ok,chociaż kręgosłup boli mnie coraz bardziej i w coraz to nowych miejscach. Brzuch mam duży i ciężki, ciężko mi się chodzi,jak idę,to kołyszę się na prawo i lewo jak dojna krowa. Piersi są nieustannie wrażliwe, Młody naciska na pęcherz,co też jest kłopotliwe. Mam problem z zawiązaniem butów, koordynacją ruchów, koncentracją i pamięcią. Na październik czekam jak na zbawienie i powoli mam dość. Za stanem ciążowym na pewno nie będę tęsknić - a przynajmniej za jego ostatnim stadium. Ponieważ w czwartek zaczynam 33 tydzień, coraz częściej dopadają mnie też myśli o tym,jak to będzie już po narodzinach Michała, jak sobie poradzę w nowej roli i z nowymi obowiązkami.. Nie powiem, mam obawy i to duże. Doświadczenie mnie też już nauczyło,że nie ma co planować i zakładać sobie gotowych scenariuszy działania,bo i tak gówno z tego wyjdzie. Michał będzie człowiekiem, zupełnie osobną jednostką i reagować będę dopiero,jak jakiś konkretny problem się pojawi. Nie ma co lecieć z myśleniem do przodu.
Dobra,koniec wpisu na dziś.. Komputer tak mnie wkurwia,że zaraz rozwalę klawiaturę. Więcej napiszę,jak mi przejdzie.
Aha, jedyny pozytyw dzisiejszego dnia - uszyłam dla Męża poduszkę.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/19d2d8e7c482.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5ae1e40e44ef.jpg
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.