ewcia21k Madziulkowy cud (*) 19 sierpnia 2015, 21:57

Baaardzo dawno mnie tutaj nie było,porzuciliśmy myślenie o staraniu i w końcu z miłości i przyjemności wyszły piękne II,mam nadzieję,że ten mały cud zostanie z nami na duuużo dłużej :)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ea518e6ab8b0.jpg


Ciąża rozpoczęta 14 lipca 2015


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 sierpnia 2015, 22:02

ewcia21k Madziulkowy cud (*) 19 sierpnia 2015, 22:13

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7e7087376c25.jpg
Nasze pierwsze zdjęcie :) 5tc1dz

Dziś termin porodu.
40+0 tc

Ja już nie wiem co trzeba robić, żeby się ruszyło :)
Jest 12.32 a ja mam już kolejny dzień z rzędu chatę na błysk. Już nie mam co w tym domu zrobić!
Jedynie obiad na 14.30.


http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6c85efafa7b1.jpg




Wiadomość wyedytowana przez autora 17 listopada 2015, 00:45

nat_alia Trzeba wierzyć - będzie dobrze 20 sierpnia 2015, 10:36

Po wtorkowej wizycie nie wiem czy się uspokoiłam czy bardziej przejęłam...
Szyjka bardziej się nie skraca czyli została 27mm ( dokładnie 26.9mm ), twardnienie brzucha neistety nie minęło a do tego znowu zaczął boleć brzuch.. mam leżeć... brać ostatnie 2 tyg luteine 2x100mg i nospe forte 2x1, do tego mierzyc ciśnienie bo cos mi za wysokie wyszło. Za 2 tyg kolejna wizyta a pożneij czekamy na poród, zobaczymy czy zacznie się coś dziać po odstawieniu tabl. Będę wtedy w 36tyg. Z maluszkiem wszystko ok - ma małą asymetrie ciała - brzuszek w porównaniu do główki jest mniejszy ale wszystko jest na swoim miejscu i pracuje prawidłowo.
Teraz muszę skończyć projekt do pracy w ciągu tych 2 tyg a pozniej juz odpoczywać i czekać na malenstwo nie wspominając o tym że muszę wyprawkę przygotować
a oto pare moich zdjęć z 32tyg +4dzień na wadze 60,5 kg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/69abd4178f80.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/adb82ac75a01.jpg


http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b747e54326e2.jpg

i jeszcze jedno zdjęcie z mężem w basenie u rodziców :) 32+6

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2db857395550.jpg

annielica My chcemy mieć dziubulka ! 21 sierpnia 2015, 00:26

25t0dz
Wczoraj byliśmy na USG 3D. Na 100% będzie dziewczynka bo pokazała wargi sromowe:P Malutka waży 719 gram:) A ja mam nie przejmować się tym, że nie tyję tylko cieszyć, bo najważniejsze, że mała zdrowo rośnie i się rozwija:) A dziś zaczęłam 26tc :)

A oto Nasza śliczna córeczka - Kornelia :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/365053d38ad8.jpg

mallinka Mallinkowa wyczekiwanka 23 sierpnia 2015, 11:51

Dziś rozpoczynamy 5 miesiąc! <3
31 sierpnia mam nadzieję że dowiemy się kto w brzuszku mamusi zdrowo rośnie :)
A teraz zaległe zdjęcia z 16 tygodnia.

16 tydzień + 5 dzień

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/05e43a1f4e9d.jpg http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f490e994a5c7.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 sierpnia 2015, 11:52

84 do terminu ;) 29tc.

Najadłam się pyzami z mięsem , jak bąk.
Jestem grubiutkim potworkiem ogólnie :)
Zdjęcie z soboty :

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a0ef9e578a9c.jpg


Na szczęście nie wstaję w nocy i nie podjadam nic, na siłę czasami jem kolację koło 20. Wczoraj nie zjadłam nic od 17, bo zwyczajnie nie miałam chęci, ale za to jak przebudziłam się o 4, to nie mogłam zasnąć z głodu normalnie, a mały wiercił się jak wiercipiętek gdzieś jeszcze przez 1,5 godziny.

Zauważyłam, że podczas rozmowy mężczyzn zawsze się dobija, gdzieś kopie , cały czas jest aktywny. Nawet rano, jak męża budzik dzwoni , już czuję pierwszego kopala porannego , a jak już zacznie do mnie coś mówić, to całkowite tańce, a dopiero przestaje się wiercić jak pojedzie do pracy, jakoś po godzinie. Więc nie śpię, bo to się tak nie da :P


Obecnie wyczekuję na poród swojej świadkowej, bo za 2 tyg. ma termin :)
Fajnie, będą kużyni w tym szamym wieku :)

Ostatnio pobolewa mnie codziennie głowa , ale najlepszym dla mnie wyjściem jest pójście na popołudniowego drzemora :D



Po kontroli u gin :) szyjka taka jak tydzień temu, więc na razie nie rodzimy :) dobrze bo chętnie dopracuje jeszcze kilka spraw :) najdalej za 2 tyg i tak już pewnie będziemy razem :) Łazienka już działa!!! Jeszcze nie wszystko jest skończone, na meble pewnie poczekamy jeszcze z miesiąc, ale już działa i już jest śliczna <3

Tak wyglądamy:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/62aca1f93b15.jpg

Jestem ogromna :D +10kg :) Mały strasznie mi się wypycha, czasem mój brzuch wygląda jak bym miała tam obcego :P jest tak nierówny że różnice sięgają na oko około 5cm patrząc z góry, może kiedyś uda mi się to złapać na fotce :) wszyscy którzy doświadczą tego zdarzenia patrzą na mnie z wielkimi oczami :D i nie mają wątpliwości gdzie jest Maks :P ja mam często wątpliwości co on mi tam wystawia i czy nie jest małą ośmiornicą :D ale wg usg wygląda całkiem normalnie i rąk i nóg ma tyle ile trza :P Ogólnie to on bardzo nie lubi jak za dużo siedzę i wtedy właśnie tak cuduje, mama ma być grzeczna i ma leżeć :P

W czwartek ktg :) w kolejny czwartek jak dotrzymam spotkanie z moją prowadzącą ginekolog i ustalenie planu działania :) Moje szczęście jest już tak blisko <3

W Esotiq zapłaciłam za całe zakupy 128 zł, zamiast 428,50 :)

Majtki wyszczuplające, bardzo chciałam je kupić, bo lepiej będę czuła się po porodzie, jak będę dochodzić do siebie, no i wiadomo, pod bluzką będzie bardziej gładko, a jakoś wyglądać trzeba :)

I komplety bielizny, bo pidżam już nie mieli, same eSki :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/39ea7dbaffef.jpg


http://naforum.zapodaj.net/thumbs/64b8810d57b8.jpg


http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a902e1238aea.jpg

Lista rzeczy, które mi brakują, bo już piszę ją po raz któryś, a kartka zawsze gdzieś się zapodzieje:

przewijak
bujak
prześcieradło x2
piel.flanelowa x2
patyczki do uszu
krem ochronny na zimę
Silan Sensitive do prania/Bobbini
bepanthen x2
SabSimplex
Maltan
Sudocrem
termometr
octanisept
waciki jałowe
sól fizjologiczna
czopki glicerynowe

bluza rozm.62 x 3
bezrękawnik rozm.62 x1

Koszula do porodu
koszula do karmienia
podkłady na łóżko
kapcie, klapki p.prysznic
majtki poporodowe
podkłady poporodowe


nowy mop
naprawić odkurzacz
nowa suszarka na ubrania


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 sierpnia 2015, 22:05

karmar Projekt Niespodzianka 2025 ❤️ 27 sierpnia 2015, 15:44

Bardzo produktywny dzień :) A produktywny,bo wyprodukowałam parę rzeczy na maszynie ;)
Z pozostałości materiału uszyłam w końcu drugi kocyk, taki sam jak ostatnio (90x76):

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/98d5c5a9dc08.jpg

A z materiałów,które źle wyliczyłam i zakupiłam,uszyłam kolejny kocyk :) Z tą różnicą,że ten jest większy - ok. 158x98 (zależy,gdzie się centymetr przymierzy ;) )

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/729a832a379f.jpg

No i chustka na szyję - też z resztek. Do chustki jeszcze jakieś napy muszę wykombinować :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2c141254ff64.jpg

Trochę wkurza mnie,że prawie wszystko ma taki sam wzór,ale trudno - Michaś jakoś to przeboleje ;)

Little Frog Niekończące się oczekiwania 27 sierpnia 2015, 19:51

Wizyta u położnej w porządku, moje ciśnienie bardzo dobre, serduszko małej pięknie bije, a i ona sama dziś dość ruchliwa, nawet podczas słuchania serduszka sprzedała kilka kopniaczków :) więc ja jestem zadowolona :) Takie wizyty to ja lubię :) Następna kontrola za 2 tygodnie.

Na wątku październikowym zaczyna się dziać. A tu jeszcze września nie ma! Do mojego terminu jeszcze 8 tygodni. I dużo i mało...zależy z jakiej perspektywy na to patrzeć.

Mąż wczoraj zastanawiał się co się dzieje z nadmiarem tej skóry po porodzie. To mu wyjaśniłam, że jednym zostaje, innym znika...nie sądzę, żeby go ta odpowiedź satysfakcjonowała, ale nie wnikał w szczegóły. Chociaż przyznam, że często sobie żartował, że po porodzie jak już będę miała siły, to będzie mnie wysyłał biegać, a on się zajmie dzieckiem. Chyba jest lekko przewrażliwiony na tym punkcie ;) Chociaż on sam chyba nie wie. Jak ćwiczyłam i się mi tyłek taki bardziej kształtny robił, to był zachwycony, a teraz jak na mnie patrzy, to mówi, że taka większa też mu się podobam ;] Teraz tylko pytanie, czy mówi tak na serio, czy chce mnie podnieść na duchu :D
Przyznam, że bardzo miło słuchać komplementów od męża. Jak byłam w Polsce, to się mi kumpela żaliła, że ona od swojego faceta dawno nie słyszała żadnego komplementu, a do tego przy znajomych sobie zażartował, że na jedną noc wymieniłby się z kumplem dziewczynami, bo jego laska ma spory biust... Myślę, że to nie wymaga komentarza...

Rozmawiałam z mamą, oczywiście znów coś upolowała w lumpku, ale to szczegół. próbuje sobie wyliczyć mój termin porodu ;] Ogólnie wg ostatniej miesiączki to 23 październik, a wg USG 24. Wcześniej próbowała ze mnie wyciągnąć kiedy poczułam pierwsze ruchy, bo ona sobie na podstawie tego wyliczyła i wyszło jej prawie idealnie, teraz znowu się pyta kiedy będzie pełnia :D Także 27 października urodzi połowa październikowych i może kilka listopadówek :D Hehe, no zobaczymy kiedy na mnie przyjdzie czas :)

Chrześniak męża we wrześniu będzie miał roczek i bratowa męża mówiła mu, żeby sobie bilety kupił, na co mój mąż jej odpowiedział, że we wrześniu to on będzie siedział jak na bombie zegarowej. Na to ona mu odpowiedziała, że pierworódki nie rodzą przed terminem. Hehe, nie ma opcji, żeby mój mąż się gdziekolwiek wybrał, ale jakby tak się stało, to znając życie okazałabym się wyjątkiem od tej reguły :) A aż tak wyjątkowa to nie chcę być ;)

Tak sobie teraz myślę, że chyba najwyższy czas, żeby sobie zanotować numer taxi i odłożyć pieniądze jakby coś się działo, a mąż mój nie odbierał... Oczywiście później osobiście bym mu nogi z dupy powyrywała :)

No i drobna aktualizacja (zdjęcia dodaję jak gdzieś bywam i zakładam w miarę wyjściowe ubrania, po domu chodzę jak kloszard :D )
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d26ac7aa4c9.jpg

Marlena Szukając motyla. 4 września 2015, 15:38

W ostatnim czasie bardzo się uspokoiłam. Nie świruje już zbytnio :)
Nadal martwię się co przyniesie kolejna wizyta, myślę że po tej kolejnej zacznę spokojniej myśleć o przyszłości.
Na razie ciąża to dla mnie abstrakcja. Czuje że brzuch się powiększa bo co chwilę mnie swędzi, ale że w środku jest mały człowieczek? Że wszędzie mi towarzyszy i niedługo będzie tak słodko pachnącym bobasem? Nie potrafię sobie tego wyobrazić :)
Nie czuje tej więzi między matką a dzieckiem, nie rozmawiam do brzucha..

A co do mnie, w końcu "zabraliśmy się" za remont strychu :) Tzn Łukasz się zabrał, ja donoszę mu kawę i myślę nad tym gdzie ustawić meble w sypialni ;) Choć oczywiście do tego jeszcze daleko... Na razie zakończyliśmy wstawianie okien :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bac3a59ed493.jpg

Przed nami jeszcze dłuuuga droga, mam nadzieje że zdążymy do lutego, tak żeby wprowadzić się tam jeszcze przed narodzinami Gamonia :)

Zrobiłam dziś w końcu kolejne zdjęcie brzucha, ale jakoś nie widzę różnicy gdy patrzę na dzisiejsze i poprzednie zdjęcie. Widocznie ostatnio miałam porządne wzdęcia ;)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5f32f8fc6296.jpg

karmar Projekt Niespodzianka 2025 ❤️ 2 września 2015, 22:08

Wylicytowałam Bąbelkowi pajacyka świątecznego :) Lubię takie świąteczne tematyczne rzeczy, od koleżanki dostałam dwa takie komplety,ale w rozmiarze 68,więc się na nie Michaś nie załapie :/ Kupiłam mu na allegro więc taki mniejszy :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7226e2b52f4e.jpg

mallinka Mallinkowa wyczekiwanka 6 września 2015, 10:06

18 tydzień + 5 dzień
47% ciąży do porodu zostało 147 dni
Waga 57,8 kg (+ 4.8 kg)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e2da211a1b00.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2015, 11:15

karmar Projekt Niespodzianka 2025 ❤️ 7 września 2015, 18:08

Masakra...dopadły mnie moje własne hormony.. Już drugi dzień chodzę tak nabuzowana,że to się po prostu nie dzieje... Przypomniały mi się czasy starego dobrego PMSu :/ Wczoraj rozbiłam talerz z nerwów,dzisiaj mało nie rzuciłam maszyną do szycia o ścianę... Słowa wysoce niecenzuralne sypią się jak z rękawa,na każdym kroku. Adrian pewnie ma dość,ale wie,że oboje musimy to po prostu przejść. A ja w takich chwilach nie jestem sobą i nie mam na sobą prawie żadnej kontroli. Jakby hormony więziły mój mózg..a przynajmniej tak się czuję... Wszystko leci mi z rąk,nic mi się nie udaje,a jak mi się nie udaje,to wściekam się jeszcze bardziej i błędne koło się zamyka... Przez całą ciążę miałam spokój,poziom hormonów był na w miarę stałym poziomie,więc i ja byłam normalna,ale już drugi dzień jest koszmar. I mam nadzieję,że tak nie będzie do końca ciąży... Ciążowo ok,chociaż kręgosłup boli mnie coraz bardziej i w coraz to nowych miejscach. Brzuch mam duży i ciężki, ciężko mi się chodzi,jak idę,to kołyszę się na prawo i lewo jak dojna krowa. Piersi są nieustannie wrażliwe, Młody naciska na pęcherz,co też jest kłopotliwe. Mam problem z zawiązaniem butów, koordynacją ruchów, koncentracją i pamięcią. Na październik czekam jak na zbawienie i powoli mam dość. Za stanem ciążowym na pewno nie będę tęsknić - a przynajmniej za jego ostatnim stadium. Ponieważ w czwartek zaczynam 33 tydzień, coraz częściej dopadają mnie też myśli o tym,jak to będzie już po narodzinach Michała, jak sobie poradzę w nowej roli i z nowymi obowiązkami.. Nie powiem, mam obawy i to duże. Doświadczenie mnie też już nauczyło,że nie ma co planować i zakładać sobie gotowych scenariuszy działania,bo i tak gówno z tego wyjdzie. Michał będzie człowiekiem, zupełnie osobną jednostką i reagować będę dopiero,jak jakiś konkretny problem się pojawi. Nie ma co lecieć z myśleniem do przodu.

Dobra,koniec wpisu na dziś.. Komputer tak mnie wkurwia,że zaraz rozwalę klawiaturę. Więcej napiszę,jak mi przejdzie.

Aha, jedyny pozytyw dzisiejszego dnia - uszyłam dla Męża poduszkę.

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/19d2d8e7c482.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5ae1e40e44ef.jpg

69 dni do porodu.

Niby "o, jeszcze troszkę", ale jak pomyślę, że nie mam wszystkiego (w sumie to dla siebie rzeczy) to stres mnie ogarnia.

Mały ładnie w ciągu dnia się obraca, idzie mu to całkiem ładnie :) ale wolę kopy w żebra niż w boczki, bo zawsze się wystraszę, a to boli podwójnie wtedy.

Mój słodki Maćko, chyba ogarnia temat, że ja w ciąży i że mleko w cyckach się zbiera :)
Zazwyczaj codziennie włazi mi na półkę (cycki) i kładzie się wygodnie. Wczoraj pobił samego siebie, zaczął ciamkać mi skórę na dekolcie, przebierając łapkami, tak jak to koty piją z cyca od mamy, a już 1,5 miesiąca Baśka ich nie karmi, bo to w sumie już 4 miesięczne kociaki.

Tak to wygląda mniej więcej:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/222b3a4708ca.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5632f5ff8aa9.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/662bbabff3b5.jpg

KOcham go niesamowicie <3 ale już czuję, ze nie tylko on będzie się Wiktorowi ładował do łóżeczka..
Nawet nie wiece ileż ja się do nich w ciągu dnia nagadam .. tego nie wolno, nie wchodź tu, nie gryź tego, uciekajcie na dwór, zaraz dam jeść, kto tak płacze mi tutaj, choć się potulamy, a kto to tu wlazł, itd..:P


Kuzyna żona wczoraj miała termin porodu, jak na razie nic nie wskazuje na to, nic się nie dzieje :)
jedzie rodzić prywatnie, 100km od domu, więc mam nadzieję, że zdąży :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 września 2015, 13:35

Moje ostatnie dni to wielkie poszukiwanie owulacji....eh nie chcialam tego robić ale jak mam brać duphaston no to musze...

Kilka dni testy tak blade ze prawie wcale nie bylo tej kreski, a dziś o 17:00 taki:

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/563805e306ad.jpg

Zrobie jeszcze poznym wieczorem żeby zobczyc czy bedzie lepszy czy słabszy juz.

Ah, gdyby nie ten duphaston to bym miała te testy i temperature w głebokim poważaniu, bo przy takich wynikach męża raczej cudem bylaby teraz ciąża ;( Takie mnie myslenie dopadło od dnia odebrania tych wynikow i trzyma nadal...

Ale poza tym jest spoko ;) Dobre humory na codzien nam dopisują. Jedyny stres to jutrzejszy egzamin na prawko :/ 2 termin :( jak znów nie zdam to oszaleje

karmar Projekt Niespodzianka 2025 ❤️ 14 września 2015, 23:14

Mam kilka wpisów do pamiętniczków do nadrobienia i jutro do nich usiądę :) Dzisiejszy dzień zszedł przy maszynie :) Oprócz rożka dla Micha, uszyłam przewijak turystyczny dla przyjaciółki :) I taki oto sówkowy komplecik do niej powędruje:

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e40edd64c079.jpg

Kręgosłup dalej boli,ale za to pojawił się banan na gębie :D

Ps. Rożek jest prawie gotowy, czeka tylko na mocowanie rzepa,który jutro odbieram z poczty :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 września 2015, 23:16

ewcia21k Madziulkowy cud (*) 11 września 2015, 22:39

Dziś wyczekiwana wizyta,nie miałam czasu wcześniej zajrzeć,robiliśmy 11 urodziny Piotrusia :) Swoją drogą,czas baaardzo szybko leci :)
Na wizycie wszystko dobrze,wyniki dobre,kartę ciąży dostaliśmy,serduszko pukało <3 Fasolinka idealnie z terminem OM,TP nam się na razie nie zmienił :)

A tak wyglądam :D

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a9090f795bc7.jpg

mallinka Mallinkowa wyczekiwanka 12 września 2015, 14:55

19 tydzień + 5 dni ! ! !
Jutro będzie 50%
Jejku jak czas leci <3
Maluszek już waży 273 gramy! :)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d0156d4cc03.jpg

Ja jak widać coraz bardziej się zaokraglam i nie mam na myśli tylko brzucha ... Eh ...
Boję się że nie zapanuje nad wagą...
Zaczęłam zapisać co i kiedy jem żeby to przeanalizować :)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)