Dziś wyczekiwany dzień :) mamy randkę z mężem przy usg :)
Wczoraj dostałam bukiet żonkili, wszystkie jeszcze były zamknięte, rano patrze- a jeden się otworzył - jakiś dobry znak :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/a1bb0d817174.jpg


Dziś spoko leniwy dzień.. pranie, lekkie sprzątanie, a na obiad ogonowa, więc nie muszę stać przy garach :) za 20 minut się kładę do wyrka, bo nawet nie zaścielałam (specjalnie:) )
i mam 3,5 godziny zanim mąż mój z pracy wróci <3 (Ogonowa wyszła przepyszna!)

Dziś pierwszy raz od dłuższego czasu przemogłam się na zjedzenie śniadania.. na bułkę z szynką i pomidorem . Szynka jest Ok, ale kurczak dalej mi wali :P

Nie wiem jak u Was, ale tak wygląda mój bebzonik i to bez przesadzania, bo niektóre nie zauważają u siebie zmian.. no ja widzę :D

6+1


http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f7e4e87af70b.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5bf96f0c17d6.jpg

MY profilem :D

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/5a646a0c5f2e.jpg


Czuję się, jakbym miała dziś powitać swoje dziecko. Pomalowałam paznokcie, uszykowałam moje najlepsze ubranie i założyłam kolczyki. Kreska na oku zrobiona eye-linerem.. taką jaką mąż mój lubi.
Jego czerwona koszula wisi na wieszaku, czeka do wyjścia <3
Chyba się zakochuje w drugiej osobie!


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 marca 2015, 12:25

Marlena Szukając motyla. 25 marca 2015, 20:35

Przeciwciała p. plemnikowe
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/777a9da6ae5a.jpg

Sama nie wiem co o tym wyniku myśleć, we wtorek idę do znienawidzonego lekarza-buca więc zobaczymy co on na to.

Od ostatniego wpisu sporo się działo.
Po 1. Miałam urodzinki! Pochwalę się moim tortem :D

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7364faf1ee3b.jpg

Niezły no nie? Siostra mi upiekła, zdolniacha jak bum cyk cyk!

Po 2. Hsg.
Kurcze bałam się tego zabiegu, tego bólu i wgl. A tu taki psikus! Prawie nic nie poczułam. Owszem sam moment wsadzania wziernika (tak to się chyba nazywa) był nieprzyjemny ale o bólu nie było mowy. Wydaje mi się że to zasługa lekarza. Ten akurat robił to delikatnie i bezboleśnie. Co do wyniku, wszystko ok. A miałam nadzieję że będą jakieś małe zrosty które uda się od razu zlikwidować :( Przynajmniej mielibyśmy przyczynę a tak to nadal nic nie wiadomo.

Po 3. Chyba polepsza mi się humor. Chyba ta pogoda tak na mnie działa. A może fakt że się nie staraliśmy i nie wyczekuje @ lub jej braku? Oby ten dobry humor się utrzymał.


Ostatnio mam nawet chęci do wzięcia się za siebie. Chcę zacząć chodzić na zumbę, zacznę też biegać i się w końcu "odchudzać". Tak do 53 kg. I -8 cm w brzuchu.

Na koniec aktualizacja mojej psinki-chudzinki :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7a575334a46c.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/cee41587ceb7.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/753ad773387b.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d5203ec3c781.jpg


Kupiłam jej ostatnio koszyk na rower żebyśmy mogli razem jeździć na przejażdżki to dzisiaj jak poszła na jazdę próbną to chyba jej się nie podobało. Piszczała i wgl. Oby się przyzwyczaiła bo tak to jestem 200 zł do tyłu.
A oto Nikki w swojej karocy :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/07d9cdf80b58.jpg

Tak, wiem. Zdjęcie słabe. Ale innego chwilowo nie mam :(

mallinka Mallinkowa wyczekiwanka 21 marca 2016, 06:42

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4990a8105c11.jpg
Mój skarb za 2 dni skończy 7 tygodni!
Najpiękniejszych 7 tygodni <3
Jutro szczepienia więc poznamy jego dokładną wagę, obstawiam że będzie to ponad 6 kg :)
Nadal karmimy się piersią+butla i muszę przyznać że jestem zadowolona z tego rozwiązania. Misiek śpi w dzień mniej niż spał, bo wcześniej to tylko spał :) Uwielbia karuzele, długie spacery i jazdę samochodem. Nocki są różne, nigdy nie ma płaczu! Zazwyczaj po kąpieli po mleku mm najpierw wczesypia 3-4h pierś znów 3-4h a później to już co godzinę z piersi.
Ma różne dni czasem przespi pół dnia z małą przerwą na cyca, a czasem śpi 10xpo 5 minut chyba że jest spacer :)
Jest radosnym dzieckiem który rano wita rodziców uśmiechem od ucha do ucha.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/893ebf27f6a9.jpg
Mama jest spokojna, wypoczeta i szczęśliwa :)


Sesja 10 dniowy Leo <3
e0bce5a8dce79519med.jpg
a5ef81dfe6107831med.jpgc2079ffecc5d08a9med.jpg01b4de8f3a6cb2e2med.jpgce30860bc5a568cdmed.jpg

...........
Po szczepieniach :
-waga równe 6 kg
-długość 63 cm
Szczepienie zniósł dzielnie :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 27 marca 2016, 23:17

Zajęło mi to 1,5 dnia, ale myślę że mój atak paniki mija. Co się w między czasie działo? Płakać nie płakałam, choć miałam 2-3 napady strachu że znów mnie to spotka, że stracę dzidzię tak późno. Nie bałam się za bardzo tego, że dzidzia jest mała. Myślę, że to nieporozumienie. Boję się że torbiel będzie rosła i uniemożliwi żywienie dzidzi. Rozważałam zjawienie się u gin niespodziewanie z maślanymi oczami prosząc o kontrolne usg, bo wiem że mnie by przyjęła. Ewentualnie rozważałam przyjmowanie jakiś dodatkowych leków, może clexene bo ja tego nie biorę...Rozważałam wizytę u jakiegoś prywatnego gin gdzieś w okolicy. Wizytę w szpitalu też :P Ostatecznie postanowiłam odczekać te 2,5 tyg... 16 kwiecień, tak blisko i tak daleko. Aaaa i rozważałam zadzwonienie tam i proszenie by mnie przyjęli wcześniej, bo w teorii mogłabym mieć te badania z tydzień wcześniej :P Ale tak jak wspomniałam, postanowiłam poczekać i jakoś wytrzymać. Kurcze myślenie za wiele o tym mnie niepokoi znów...
Dzidzia mnie uspokaja bo puka dość często :) macie racje pisząc że nic nie mogę zrobić, tylko wierzyć że będzie dobrze. To tylko jakaś torbiel, nie krwiak. Nie zaleciła mi odpoczywania, kontynuacji luteiny, wręcz przeciwnie mam się ruszać i żyć. Muszę się wyciszyć i wierzyć... Dziękuje wam za ciepłe myśli i słowa :) za to że ze mną jesteście :*

Więc wrzucam zdjęcie brzusia :) obwód 92, ostatnio było 88 :) więc +4.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/70bdb7dbe224.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/dcd9b3cc16e0.jpg
Do męża brakuje mi jeszcze 4cm :D

Iseko Jutro będzie lepiej. 7 lutego 2022, 14:41

Dziś mija dokładnie 5 lat od mojego pierwszego testowania. To był mój 1 cs, spóźniał mi się okres. Jak wielkie było moje zdziwienie gdy na teście zobaczyłam tylko jedną kreskę...

10 tc , 9+1

ACH !!!!!!!!!! Kiedy ja wreszcie uwierzę, że nosze w sobie dziecko !? :)
Widzieliśmy jak rusza nóżkami! Serduszko ładnie bije :) Moje szczęście ma całe 24.1 mm :)
Wszystko dobrze się rozwija, ciąża dokładna co do dnia :) termin mamy na 16 listopada :)
No to jest aż niemożliwe...

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9d50508ee844.jpg

Nie wiem co mam powiedzieć, chyba aż zabrakło mi słów <3


Następne USG 7 maja, w 13 tygodniu badanie przezierności karkowej.
Kolejna na 12 maja, z wynikami :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 kwietnia 2015, 22:28

Przyszły dzisiaj moje cotton ball do nowego pokoju..
choć dopiero płyty na podłogę będą dziś kładzione :) wizja jest na szary pokój,
meble są jasne. Poniosło mnie i zamówiłam sobie w sklepie endo,
dużego misia z koszulką pod kolor dodatków jakie będą :)
Zawsze o takim marzyłam jak miałam 7 lat.. bo koleżanka miała, a tak bardzo mi się podobał
i też takiego chciałam mieć, ale nie miałam.
Więc kupiłam sobie prezent urodzinowy (na 24 kwietnia) który będzie dla mojej Gwiazdeczki :
..no i kocyk, bo przecież coś dokupić jeszcze musiałam :P :D

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f48569bfee31.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4761e08ffabd.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/90524711d31d.jpg



Jutro idę zdobić morfologię, mocz i cukier ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 kwietnia 2015, 12:07

Małe uzupełnienie wyprawki w rozmiarze 56. Ostatnio,przeglądając rzeczy dla Miśka, stwierdziłam,że przydałoby mu się więcej spodenek,szczególnie że te,które mam nie zawsze mogę zestawić z bodziakami,które mam w tym rozmiarze. Dokupiłam więc na allegro parę rzeczy. Zdjęcia pochodzą z aukcji,nie robiłam już swoich.

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b54018cfeef3.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/17e25dee0645.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7872684ad88e.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/958196f6a794.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/75f59600f067.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/914b352d2661.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/871e160c8707.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/15af4dc826b5.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/dca996242c2a.jpg

annielica My chcemy mieć dziubulka ! 12 kwietnia 2015, 21:05

Dziś wróciliśmy z weekendu u teściowej poza miastem. Ostatnio strasznie mi na nerwy działa... Ogólnie często jestem rozdrażniona.

Dziś zostałam poproszona o to by zostać na chwilę z moim chrześniakiem bo jego mama musiała wyjść. Mały był przewinięty i nakarmiony, leżał grzecznie w łóżeczku i się bawił. Pomyślałam sobie jaki on grzeczny - aż miło.Aż tu nagle zaczął płakać. Ale to jak. Więc sprawdziłam pieluszkę - sucho. Mały dalej ryczy. Dałam herbatkę. Nie chciał. To mleko - też nie chciał. Dalej ryczy aż się cały trzęsie. Noszę go gugam gagam, zabawiam nic.... ryczy i ryczy. Dałam smoka, wypluwa, dzwoniłam do mamy to już wracała. Nosiłam go jeszcze z 15 minut i czułam się bezradnie. Przyszła mama, wzięła go na ręce i momentalnie przestał płakać. Wiem, że może jestem dziwna, ale pierwszy raz miałam coś takiego... Myślałam, że oszaleję w pewnym momencie bo brakowało mi już pomysłów, a dzieciak aż się krztusił z tego płaczu. Przyszłam do domu i się poryczałam. Mam wrażenie, że nie nadaję się na matkę. Byłam z małych raptem chwilę a już panikowałam i miałam dość a co będzie z moim? Nie będę mogła liczyć, że ktoś przyjdzie, weźmie go na ręce i się uspokoi. Boję się, nie mogę się uspokoić....

Wstawiam zdjęcie mojej fasolki. Teraz to pewnie już jest fasolina. Za 1,5 tygodnie liczę, że zobaczę już jakiegoś małego kosmitę. Ciekawe czy moja fasola będzie grzeczna. Cały czas się martwię, że sobie nie poradzę :(

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8a2c9bb4bb58.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 kwietnia 2015, 21:06

Do dentysty zapisana jestem na wtorek na 13.30. Już mam dość bólu zęba ..promieniuje na całą dolną szczękę, psuje mi samopoczucie!
Myślałam, że to ósemka na początku i skonsultowałam się na lato ją wyrwać, ale jednak doszliśmy do wniosku, że mój dentysta tylko mi ją zaplombuje, żeby bardziej się nie psuła, no i tę siódemkę ukruszoną przez ósemkę zrobimy, bo gdzieś mi kanał odsłoniło i za to taki ból.

Na 15 maja mam fryzjera !!!!!!!!!!!!! :)

Ogólnie czuję się już ładniejsza, nie mam wrażenia, że chodzę z nieswoją twarzą :)

Jedziemy dziś do mojej mamy na grilla. Oczywiście teściowa z bulwersem, że ona sama w domu nie zostanie, bo drugi jej syn wybył na weekend pod namiot, a teść na ryby jedzie... więc niestety musimy ją wziąć bo będzie obraza majestatu wszechwielkiego.

Wczoraj kochaliśmy się pierwszy raz od dwóch miesięcy, oczywiście z rozsądkiem, ale miałam taką chcice że aż sama byłam w szoku :)
No i wczoraj miałam też urodziny, kupili mi jakiś niedobry tort, na ślepo... Z wiśniami nasączonymi w alkoholu i polewa też jakaś alkoholowa... porażka! Stwierdziłam, że tak ohydnego torta jeszcze nigdy nie jadłam i za rok to sama sobie zamówię, kupię i zaproszę gości. Słabo to wyszło, ale dooobra, wybaczam niezorganizowanie, trudno :)

Paznokci nadal nie obcięłam, są ładne i długie.. choć to będę później wspominać, że mogłam sobie na takie pozwolić;)

Już 27% ciąży za mną..... :) 11 maja zaczynamy 2 trymestr :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8a78bfe988d0.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 kwietnia 2015, 13:55

Meldujemy się nadal w dwupaku :)

36 tydzień (35+4), do porodu 32 dni. Jeszcze 1,5 tygodnia i ciąża będzie donoszona!
Ważymy 66 kg więc 12 na plusie ;)

W środę byłam na wizycie. Bałam się że szyjka jeszcze się skróci i mój lekarz znów wyśle mnie do szpitala ale na szczęście obyło się bez tego :) Mam nadzieję że kolejna moja wizyta w szpitalu będzie na porodówce ;) No więc szyjka krótka, ale nie ma tragedii. Mam się oszczędzać i wytrzymać chociaż do tych pełnych 37 tygodni chociaż gin powiedział że jak będę rodzić to już trudno, nie będą powstrzymywać, najważniejsze że dostałam sterydy. Kolejna wizyta 13 maja.
Na poród chyba się nie zapowiada, nic szczególngo się nie dzieje. Brzuch się napina, ale nie są to bolesne skurcze. Wg zaleceń staram się oszczędzać, więc prawie wszystkim musi się zająć mój mąż. Szkoda mi go czasem, ale jakoś specjalnie nie narzeka. Nie może się już doczekać kiedy mała wyjdzie :) Ja też już nie mogę się doczekać bo jest mi na prawdę ciężko. Schylić się po coś to masakra, nawet skarpetek nie mogę sama założyć ;) Ale co mnie najbardziej męczy to ból pleców, żeber i takie dziwne jakby pieczenie z lewej strony pod piersią. Wystarczy że spędzę pół godziny w pozycji siedzącej i muszę się położyć bo boli. Od dwóch dni mała taki mi daje po żebrach że dziś o mało się nie rozpłakałam.
No ale dosyć smęcenia, już niedużo czasu zostało i malutka na pewno wszystko mi wynagrodzi :) Wszystko już prawie gotowe na pojawienie się jej tutaj :) Torba spakowana, zostanie wrzucić parę drobiazgów przed wyjazdem na porodówkę. Łóżeczko stoi na swoim miejscu, trzeba będzie tylko założyć pościel. No i jeszcze kilka rzeczy zostało do uprania i poprasowania, ale większość gotowa. Aha, w środę też przyszła fura dla naszej księżniczki :) Miała być używana ale dziadek (mój tata) stwierdził że wnusia ma mieć nowy wózek i dołożył do nowego ;)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2a239579918f.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2facd0058ec0.jpg

No to co u mnie nowego :)

Brzusio nowy:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d77428e50773.jpg
Nie wiem skąd się wziął :P bo tak nagle zaczął rosnąć i rosnąć, nie chciałam robić foty bo zawsze jak robiłam to okazywało się że to tylko moje przywidzenie, a tu jednak nie :P Choć obw brzusia 91-92 więc podobny do poprzednich, co jest trochę dziwne no ale cóż :P Waga + 3,3kg od początku ciąży, więc źle nie ma :)

Jeszcze autko nowe (choć dla innych stare :D ):
c4_picasso.jpeg
więc będzie fotelik z bazą isofix :D samochód ogromny! Choć w środku wydaje się większy niż na zewnątrz :)

Hmmm jeszcze jakieś nowości? Chyba nie... za tydzień w poniedziałek usg 4d, mam nadzieje że usłyszę dobre wieści i zobaczę wszystkie rączki i nóżki :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 maja 2015, 20:15

SOBOTA 8 SIERPNIA 2015 r. / NIEDZIELA 9 SIERPNIA 2015 r.

Po przyjęciu na oddział dr zlecił dodatkowe KTG. Położne pobrały badania, krew, mocz... byłam jak zagrożony gatunek egzotyczny, ze względu na to, że jestem synową byłej oddziałowej. Nie, żebym była traktowana jakoś inaczej. Absolutnie NIE!!! Dostałam łóżko w 3 osobowej sali. A że nie było nikogo, to mogłam sobie wybrać, które chcę. Wybrałam pod oknem heheheheheh taki przywilej :D

Zapis KTG był piękny, książkowy, tylko co z tego, skoro ja czułam, że coś jest nie tak. Wiedziałam, że może nie urodzę w nocy i nie będzie kolorowo, bo będą chcieli jakoś pomóc, ale nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji...

Tak się prezentował:

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/944ab101bc0d.jpg

Oczywiście kolejnej nocy nie przespałam. Myślałam tylko o tym, żeby było dobrze...

Rano ok. 7 powtórka KTG... Obchód... Decyzje...

Chciałam zrobić aktualizację brzucha a tu ciekawą rzecz uchwyciłam :D
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9a1d4468b57b.jpg
może z minuta różnicy między jednym a drugim zdjęciem i nawet nie poczułam, że mam skurcza :D macica się uczy porodu i dobrze :) na razie nie boli, choć czasem czuje ... ostatnio miałam mocne i bolesne skurcze, ale to coś się nie fajnego zjadło i biegunka też była... ale nie ważne...

Tak czy siak, wiecie co jest jutro? Jutro belly oznaczył serduszkiem jako granica przeżywalności płodu :) od jutra dzidzia ma już konkretne szanse, bo ponad 80%! Wierze już, że Maksio z nami zostanie, cokolwiek teraz się wydarzy :) Musimy wreszcie z mężem zacząć podejmować jakieś konkretne decyzje zakupowe :) i zacząć kupować... doradźcie mi!
Który kolor wózka?
niebieski:
kocarek-tako-sportime-hluboky-sportak.jpg
czy pomarańczowy:
City%20Move%20-%20Sportime%2004%20-%20gon%20+%20spac%20-%20621.jpg
Założenia są takie że ma być to wózek który od biedy też posłuży dziewczynce, bo po Maksiu będę celować w dziewczynkę ;) No i ogólnie oba na żywo są dużo łatniejsze...

No i pytanie nr 2, jakie do tego waszym zdaniem pasuje fotelik? Na 99% jestem zdecydowana na kiddy evolution pro 2, ale nie ma żadnego szarego:
kiddy.jpg
No i zupełnie nie wiem jaki pasuje... nie chce stone, bo za jasny. Zebra fajna, ale do pstrokatej ramy to za dużo będzie... może midnight lub black? Albo pomarańczowy/niebieski w zależności od wózka? Nie wiem :( Chyba wolę ten niebieski, ale hmmm niebieski fotelik do niego i trafi się dziewczynka to trochę chłopięco będzie...


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 maja 2015, 21:05

30 % ciaży za nami:D 11t6dz :)

Jestem już po USG. Nie da się opisać szczęścia jakie czuję, booo moja dzidzia rośnie i jest zdrowa :D ma całe 4,5 cm :D 4,5 cm Naszego szczęścia :) Widzieliśmy jak machała rączką a właściwie drapała się po główce:P kochany bąbelek : )Przezierność w normie, serducho bije w normie, anatomia też w normie :) Umówię się jeszcze po skończonym 13 tygodniu prywatnie na usg, żeby dokładnie wszystko pomierzyć bo te dzisiejsze usg to nie wiem czy z 5-10min trwało... Musze znowu zrobić morfologię i mocz. Wizyta z wynikami 29 czerwca.

aha moje szczęście jeszcze jeszcze większe bo w nocy śniło mi się, że byłam u gina i serduszko dzidzi nie biło... Masakra co przeżyłam we śnie. Normalnie omal zawału nie dostałam!!! A jaką ulgę poczułam gdy się obudziłam i wiedziałam, że to tylko zły sen! To był najgorszy koszmar. W jednej sekundzie uświadamiasz sobie, że tak bardzo kochasz tą małą istotkę, ze nigdy, przenigdy, nie możesz jej stracić.

Kupiłam też sukienkę ciążową... Ogólnie jestem wielorybem i czuję się jak wieloryb, kupiłam sukienkę szeroką bo w tych typowo odcinanych pod biustem wyglądałam jak szafa 3 drzwiowa, a tak to mogę moją wielkość zwalić na fason sukienki... masakra jak ja będę wyglądała potem :/ babki w sklepach od razu mi ciążowe sukienki pokazywały a jak wskazywałam na inne modele tylko kręciły głową:/ potem może wstawię zdjęcie tej kiecki, kolor koralowy (dla mnie różowy) i na dole kawałek czarnego.

A tutaj fotka mojego dziubulka jak macha rączką :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7cc547ef8271.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 maja 2015, 18:15

20w0d <3

Połowa ciąży za nami:)! Czas na małe podsumowanie;)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ac3451911e8b.jpg

Samopoczucie: od początku ciąży dobre, mdłości męczyły mnie mniej niż tydzień (jakoś między 8 a 9 tygodniem) i ta na widok jedzenia, a nie bezpośrednio po nim;) Uciążliwa czasami jest za to "śpiączka ciążowa" :D

Waga: od startowej 300g na plusie co mnie baaardzo cieszy;) Może uda się nie przytyć więcej niż 8kg do końca!

Nasz synek fika i dokazuje, a wczoraj pierwszy raz zauważyłam jak się ułożył, bo miałam asymetryczny brzuszek! Ucieszyło mnie to tak samo, jak małe dziecko wymarzona zabawka;) Dzięki temu, że go czuję mniej się denerwuje, choć przez prawie tydzień Mały "zamilkł", a ja już miałam czarne myśli... Odkryłam też, że nie lubi jak się go "gniecie" jak siedzę np. pochylona lub (mimo mieszczenia się w spodnie) uciska mnie guzik od jeansów w aucie;)

Zdecydowaliśmy się na wózek, dziś byliśmy go oglądać i upewniliśmy się w naszej decyzji, choć mieliśmy jeszcze drugi typ zdecydowanie tańszy! Cóż, babcia (teściowa) sponsoruje, ale i tak nie chciałabym żeby musiała wydawać majątku!

W poniedziałek USG połówkowe, trochę się boje...

A tatuś nie może się doczekać aż poczuje na własnej skórze ruchy syna <3


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2015, 11:39

22w0d <3

Mój brzuszek w 22tc :)

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6c3172db69c8.jpg

Na wadze nadal niewielkie zmiany, choć dziś ewidentnie mnie okłamała, bo wg niej od wczorajszego wieczora (weszłam z ciekawości) przybyło mi 0,5kg przez noc!

Cieszę się, że rozstępów póki co nie mam i baaardzo liczę na to, że się nie pojawią. Wiem, pomarzyć zawsze można;)

Pogoda piękna, małża nie ma, więc rozłożyłam sobie parasol na tarasie, wysmarowałam się olejkiem i zapachniało mi wakacjami :) Plażą, ciepłym morzem, pysznym jedzeniem, moim małym rajem na wyspie ;) A wszystko za sprawką olejku do opalania! Trochę nie mogę przeboleć tego, że w tym roku tylko Bałtyk nas czeka, ale już za rok w trójkę gdzieś polecimy (Grecja to nasza mała miłość, jeszcze tyle nam zostało do obejrzenia!) lub pojedziemy do Chorwacji:) Może to głupie, ale już czekam na te przyszłoroczne wakacje i mam plany związane z dochodzeniem do siebie po ciąży, także wystarczy współpracujące dziecko i małż żeby wszystko się udało :D

Zbliża się czas kiedy trzeba się wybrać do fryzjera i zrobić odrosty i pojawia się odwieczne pytanie "ścinać czy nie ścinać?". Z jednej strony włosy do ramion nadal są długie, ale z drugiej luby jakoś bardziej woli mnie w obecnej wersji... Cóż, zobaczymy co się sprawdzi najbardziej jak nastaną upały: praktyczność czy estetyka;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 czerwca 2015, 22:05

20w3d <3

Przedstawiam Wam moją CÓRECZKĘ (tak, tak, córeczkę!)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/04a92d3f14f6.jpg

Nie powiem, jestem zaskoczona. Przecież wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały synka. Mojego małego królewicza, a taty kompana na żagle, narty i szał zabawy LEGO.
Wsiadłam po wizycie do auta i łzy same mi pociekły. Kocham ją, je, to dziecko, nie ważne kim jest czy będzię, ale poczułam się rozczarowana... Aż głupio mi to głośno mówić :( Mamy przecież ubranka i zabawki dla chłopca, a babcia doprowadza mnie do białej gorączki zdrabniając pieszczotliwie imię! A tu taka zmiana, będzie Marysia, cudowna nasza kochana dziewczynka:) Klopsik waży ok.730g- dużo, prawda? Ale lekarka powiedziała, że nie mam się czym przejmować, bo przecież kiedyś dziecko musi zacząć rosnąć i nabijać mamie kilogramy skoro sama nie chce;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 25 maja 2015, 14:01

Dostałam prezent "na dzień dziecka dla dziecka" od swojej Mamy : 700 zł na łóżeczko :)!

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bff8f9e837a0.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/96f391c90167.jpg

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3fa506f29fef.jpg

Takie sobie upatrzyłam w zestawie: Materac, Poszewka na poduszkę, Poszewka na kołderkę zapinana na bezpieczny suwaczek, Ochraniacz DWUSTRONNY wysoki gruby,Poduszka biała, Kołderka biała, Prześcieradełko frotte z gumką dopasowane do koloru pościeli
GRATIS Podkład na materac, Poduszeczka do wózka z wypełnieniem antyalergicznym, Czapeczka pilotka bawełniana, GRATIS Poszewka na poduszkę jasiek i kółka do łóżeczka z hamulcem .

Ach, lepszego prezentu chyba nigdy nie dostałam <3

Dziś wg belly 141 dzień ciąży i do porodu 141 dni. Czyli jakby na to nie patrzeć, to jesteśmy na półmetku...polowa drogi za nami.
Czas na chwile zadumy i refleksji...ok juz przemyslalam. Mam tylko nadzieje, ze wszystko będzie tak jak do tej pory - bezproblemowo i spokojnie :)

Ogólnie czuje się dobrze, chociaż mam takie jakby skurcze mięśni w prawym boku...juz 3 razy złapał mnie taki jakby "atak". Może to od tego spania na lewym boku. Poza tym za każdym razem jak patrzę na swoj brzuch, to mam wrażenie, ze jest coraz większy...i nie pisze tu o tym, ze po paru dniach się tak zmienia, ale po kilku godzinach. Ale tak to juz chyba w ciąży bywa, ze brzuch rośnie w przyspieszonym tempie ;)

Pogoda piękna, tym bardziej, ze nie ma upałów :) jak dla mnie idealnie :) za 3 tygodnie przyjeżdżają teściowie, także na nudę raczej nie będę narzekać.
Jutro mój mężu ma urodziny, a ze pogoda dość fajna, to zastanawiał się nad grillem. Zbytnio nie chce mi się tego wszystkiego szykować, bo później dużo zostaje, ale szkoda takiej pogody na siedzenie w domu. Przemyśle to jeszcze :)

Tak wygladam:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/87d789b891bc.jpg

Tak się widzę:
Spongebob_without_hat_stock_image.png


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 czerwca 2015, 13:35

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)