10 tc , 9+1
ACH !!!!!!!!!! Kiedy ja wreszcie uwierzę, że nosze w sobie dziecko !? 
Widzieliśmy jak rusza nóżkami! Serduszko ładnie bije
Moje szczęście ma całe 24.1 mm 
Wszystko dobrze się rozwija, ciąża dokładna co do dnia
termin mamy na 16 listopada 
No to jest aż niemożliwe...
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9d50508ee844.jpg
Nie wiem co mam powiedzieć, chyba aż zabrakło mi słów 
Następne USG 7 maja, w 13 tygodniu badanie przezierności karkowej.
Kolejna na 12 maja, z wynikami 
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 kwietnia 2015, 22:28
Przyszły dzisiaj moje cotton ball do nowego pokoju..
choć dopiero płyty na podłogę będą dziś kładzione
wizja jest na szary pokój,
meble są jasne. Poniosło mnie i zamówiłam sobie w sklepie endo,
dużego misia z koszulką pod kolor dodatków jakie będą 
Zawsze o takim marzyłam jak miałam 7 lat.. bo koleżanka miała, a tak bardzo mi się podobał
i też takiego chciałam mieć, ale nie miałam.
Więc kupiłam sobie prezent urodzinowy (na 24 kwietnia) który będzie dla mojej Gwiazdeczki :
..no i kocyk, bo przecież coś dokupić jeszcze musiałam

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/f48569bfee31.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4761e08ffabd.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/90524711d31d.jpg
Jutro idę zdobić morfologię, mocz i cukier 
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 kwietnia 2015, 12:07
Małe uzupełnienie wyprawki w rozmiarze 56. Ostatnio,przeglądając rzeczy dla Miśka, stwierdziłam,że przydałoby mu się więcej spodenek,szczególnie że te,które mam nie zawsze mogę zestawić z bodziakami,które mam w tym rozmiarze. Dokupiłam więc na allegro parę rzeczy. Zdjęcia pochodzą z aukcji,nie robiłam już swoich.
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b54018cfeef3.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/17e25dee0645.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7872684ad88e.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/958196f6a794.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/75f59600f067.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/914b352d2661.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/871e160c8707.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/15af4dc826b5.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/dca996242c2a.jpg
Dziś wróciliśmy z weekendu u teściowej poza miastem. Ostatnio strasznie mi na nerwy działa... Ogólnie często jestem rozdrażniona.
Dziś zostałam poproszona o to by zostać na chwilę z moim chrześniakiem bo jego mama musiała wyjść. Mały był przewinięty i nakarmiony, leżał grzecznie w łóżeczku i się bawił. Pomyślałam sobie jaki on grzeczny - aż miło.Aż tu nagle zaczął płakać. Ale to jak. Więc sprawdziłam pieluszkę - sucho. Mały dalej ryczy. Dałam herbatkę. Nie chciał. To mleko - też nie chciał. Dalej ryczy aż się cały trzęsie. Noszę go gugam gagam, zabawiam nic.... ryczy i ryczy. Dałam smoka, wypluwa, dzwoniłam do mamy to już wracała. Nosiłam go jeszcze z 15 minut i czułam się bezradnie. Przyszła mama, wzięła go na ręce i momentalnie przestał płakać. Wiem, że może jestem dziwna, ale pierwszy raz miałam coś takiego... Myślałam, że oszaleję w pewnym momencie bo brakowało mi już pomysłów, a dzieciak aż się krztusił z tego płaczu. Przyszłam do domu i się poryczałam. Mam wrażenie, że nie nadaję się na matkę. Byłam z małych raptem chwilę a już panikowałam i miałam dość a co będzie z moim? Nie będę mogła liczyć, że ktoś przyjdzie, weźmie go na ręce i się uspokoi. Boję się, nie mogę się uspokoić....
Wstawiam zdjęcie mojej fasolki. Teraz to pewnie już jest fasolina. Za 1,5 tygodnie liczę, że zobaczę już jakiegoś małego kosmitę. Ciekawe czy moja fasola będzie grzeczna. Cały czas się martwię, że sobie nie poradzę 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8a2c9bb4bb58.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 kwietnia 2015, 21:06
Do dentysty zapisana jestem na wtorek na 13.30. Już mam dość bólu zęba ..promieniuje na całą dolną szczękę, psuje mi samopoczucie!
Myślałam, że to ósemka na początku i skonsultowałam się na lato ją wyrwać, ale jednak doszliśmy do wniosku, że mój dentysta tylko mi ją zaplombuje, żeby bardziej się nie psuła, no i tę siódemkę ukruszoną przez ósemkę zrobimy, bo gdzieś mi kanał odsłoniło i za to taki ból.
Na 15 maja mam fryzjera !!!!!!!!!!!!! 
Ogólnie czuję się już ładniejsza, nie mam wrażenia, że chodzę z nieswoją twarzą 
Jedziemy dziś do mojej mamy na grilla. Oczywiście teściowa z bulwersem, że ona sama w domu nie zostanie, bo drugi jej syn wybył na weekend pod namiot, a teść na ryby jedzie... więc niestety musimy ją wziąć bo będzie obraza majestatu wszechwielkiego.
Wczoraj kochaliśmy się pierwszy raz od dwóch miesięcy, oczywiście z rozsądkiem, ale miałam taką chcice że aż sama byłam w szoku 
No i wczoraj miałam też urodziny, kupili mi jakiś niedobry tort, na ślepo... Z wiśniami nasączonymi w alkoholu i polewa też jakaś alkoholowa... porażka! Stwierdziłam, że tak ohydnego torta jeszcze nigdy nie jadłam i za rok to sama sobie zamówię, kupię i zaproszę gości. Słabo to wyszło, ale dooobra, wybaczam niezorganizowanie, trudno 
Paznokci nadal nie obcięłam, są ładne i długie.. choć to będę później wspominać, że mogłam sobie na takie pozwolić
Już 27% ciąży za mną.....
11 maja zaczynamy 2 trymestr 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/8a78bfe988d0.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 kwietnia 2015, 13:55
Meldujemy się nadal w dwupaku 
36 tydzień (35+4), do porodu 32 dni. Jeszcze 1,5 tygodnia i ciąża będzie donoszona!
Ważymy 66 kg więc 12 na plusie 
W środę byłam na wizycie. Bałam się że szyjka jeszcze się skróci i mój lekarz znów wyśle mnie do szpitala ale na szczęście obyło się bez tego
Mam nadzieję że kolejna moja wizyta w szpitalu będzie na porodówce
No więc szyjka krótka, ale nie ma tragedii. Mam się oszczędzać i wytrzymać chociaż do tych pełnych 37 tygodni chociaż gin powiedział że jak będę rodzić to już trudno, nie będą powstrzymywać, najważniejsze że dostałam sterydy. Kolejna wizyta 13 maja.
Na poród chyba się nie zapowiada, nic szczególngo się nie dzieje. Brzuch się napina, ale nie są to bolesne skurcze. Wg zaleceń staram się oszczędzać, więc prawie wszystkim musi się zająć mój mąż. Szkoda mi go czasem, ale jakoś specjalnie nie narzeka. Nie może się już doczekać kiedy mała wyjdzie
Ja też już nie mogę się doczekać bo jest mi na prawdę ciężko. Schylić się po coś to masakra, nawet skarpetek nie mogę sama założyć
Ale co mnie najbardziej męczy to ból pleców, żeber i takie dziwne jakby pieczenie z lewej strony pod piersią. Wystarczy że spędzę pół godziny w pozycji siedzącej i muszę się położyć bo boli. Od dwóch dni mała taki mi daje po żebrach że dziś o mało się nie rozpłakałam.
No ale dosyć smęcenia, już niedużo czasu zostało i malutka na pewno wszystko mi wynagrodzi
Wszystko już prawie gotowe na pojawienie się jej tutaj
Torba spakowana, zostanie wrzucić parę drobiazgów przed wyjazdem na porodówkę. Łóżeczko stoi na swoim miejscu, trzeba będzie tylko założyć pościel. No i jeszcze kilka rzeczy zostało do uprania i poprasowania, ale większość gotowa. Aha, w środę też przyszła fura dla naszej księżniczki
Miała być używana ale dziadek (mój tata) stwierdził że wnusia ma mieć nowy wózek i dołożył do nowego 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2a239579918f.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2facd0058ec0.jpg
No to co u mnie nowego 
Brzusio nowy:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d77428e50773.jpg
Nie wiem skąd się wziął
bo tak nagle zaczął rosnąć i rosnąć, nie chciałam robić foty bo zawsze jak robiłam to okazywało się że to tylko moje przywidzenie, a tu jednak nie
Choć obw brzusia 91-92 więc podobny do poprzednich, co jest trochę dziwne no ale cóż
Waga + 3,3kg od początku ciąży, więc źle nie ma 
Jeszcze autko nowe (choć dla innych stare
):

więc będzie fotelik z bazą isofix
samochód ogromny! Choć w środku wydaje się większy niż na zewnątrz 
Hmmm jeszcze jakieś nowości? Chyba nie... za tydzień w poniedziałek usg 4d, mam nadzieje że usłyszę dobre wieści i zobaczę wszystkie rączki i nóżki
Wiadomość wyedytowana przez autora 4 maja 2015, 20:15

Chciałam zrobić aktualizację brzucha a tu ciekawą rzecz uchwyciłam 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9a1d4468b57b.jpg
może z minuta różnicy między jednym a drugim zdjęciem i nawet nie poczułam, że mam skurcza
macica się uczy porodu i dobrze
na razie nie boli, choć czasem czuje ... ostatnio miałam mocne i bolesne skurcze, ale to coś się nie fajnego zjadło i biegunka też była... ale nie ważne...
Tak czy siak, wiecie co jest jutro? Jutro belly oznaczył serduszkiem jako granica przeżywalności płodu
od jutra dzidzia ma już konkretne szanse, bo ponad 80%! Wierze już, że Maksio z nami zostanie, cokolwiek teraz się wydarzy
Musimy wreszcie z mężem zacząć podejmować jakieś konkretne decyzje zakupowe
i zacząć kupować... doradźcie mi!
Który kolor wózka?
niebieski:

czy pomarańczowy:

Założenia są takie że ma być to wózek który od biedy też posłuży dziewczynce, bo po Maksiu będę celować w dziewczynkę
No i ogólnie oba na żywo są dużo łatniejsze...
No i pytanie nr 2, jakie do tego waszym zdaniem pasuje fotelik? Na 99% jestem zdecydowana na kiddy evolution pro 2, ale nie ma żadnego szarego:

No i zupełnie nie wiem jaki pasuje... nie chce stone, bo za jasny. Zebra fajna, ale do pstrokatej ramy to za dużo będzie... może midnight lub black? Albo pomarańczowy/niebieski w zależności od wózka? Nie wiem
Chyba wolę ten niebieski, ale hmmm niebieski fotelik do niego i trafi się dziewczynka to trochę chłopięco będzie...
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 maja 2015, 21:05
30 % ciaży za nami:D 11t6dz 
Jestem już po USG. Nie da się opisać szczęścia jakie czuję, booo moja dzidzia rośnie i jest zdrowa
ma całe 4,5 cm
4,5 cm Naszego szczęścia
Widzieliśmy jak machała rączką a właściwie drapała się po główce:P kochany bąbelek : )Przezierność w normie, serducho bije w normie, anatomia też w normie
Umówię się jeszcze po skończonym 13 tygodniu prywatnie na usg, żeby dokładnie wszystko pomierzyć bo te dzisiejsze usg to nie wiem czy z 5-10min trwało... Musze znowu zrobić morfologię i mocz. Wizyta z wynikami 29 czerwca.
aha moje szczęście jeszcze jeszcze większe bo w nocy śniło mi się, że byłam u gina i serduszko dzidzi nie biło... Masakra co przeżyłam we śnie. Normalnie omal zawału nie dostałam!!! A jaką ulgę poczułam gdy się obudziłam i wiedziałam, że to tylko zły sen! To był najgorszy koszmar. W jednej sekundzie uświadamiasz sobie, że tak bardzo kochasz tą małą istotkę, ze nigdy, przenigdy, nie możesz jej stracić.
Kupiłam też sukienkę ciążową... Ogólnie jestem wielorybem i czuję się jak wieloryb, kupiłam sukienkę szeroką bo w tych typowo odcinanych pod biustem wyglądałam jak szafa 3 drzwiowa, a tak to mogę moją wielkość zwalić na fason sukienki... masakra jak ja będę wyglądała potem
babki w sklepach od razu mi ciążowe sukienki pokazywały a jak wskazywałam na inne modele tylko kręciły głową
potem może wstawię zdjęcie tej kiecki, kolor koralowy (dla mnie różowy) i na dole kawałek czarnego.
A tutaj fotka mojego dziubulka jak macha rączką 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7cc547ef8271.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 maja 2015, 18:15
20w0d 
Połowa ciąży za nami:)! Czas na małe podsumowanie;)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/ac3451911e8b.jpg
Samopoczucie: od początku ciąży dobre, mdłości męczyły mnie mniej niż tydzień (jakoś między 8 a 9 tygodniem) i ta na widok jedzenia, a nie bezpośrednio po nim;) Uciążliwa czasami jest za to "śpiączka ciążowa" 
Waga: od startowej 300g na plusie co mnie baaardzo cieszy;) Może uda się nie przytyć więcej niż 8kg do końca!
Nasz synek fika i dokazuje, a wczoraj pierwszy raz zauważyłam jak się ułożył, bo miałam asymetryczny brzuszek! Ucieszyło mnie to tak samo, jak małe dziecko wymarzona zabawka;) Dzięki temu, że go czuję mniej się denerwuje, choć przez prawie tydzień Mały "zamilkł", a ja już miałam czarne myśli... Odkryłam też, że nie lubi jak się go "gniecie" jak siedzę np. pochylona lub (mimo mieszczenia się w spodnie) uciska mnie guzik od jeansów w aucie;)
Zdecydowaliśmy się na wózek, dziś byliśmy go oglądać i upewniliśmy się w naszej decyzji, choć mieliśmy jeszcze drugi typ zdecydowanie tańszy! Cóż, babcia (teściowa) sponsoruje, ale i tak nie chciałabym żeby musiała wydawać majątku!
W poniedziałek USG połówkowe, trochę się boje...
A tatuś nie może się doczekać aż poczuje na własnej skórze ruchy syna 
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 maja 2015, 11:39
22w0d 
Mój brzuszek w 22tc 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6c3172db69c8.jpg
Na wadze nadal niewielkie zmiany, choć dziś ewidentnie mnie okłamała, bo wg niej od wczorajszego wieczora (weszłam z ciekawości) przybyło mi 0,5kg przez noc!
Cieszę się, że rozstępów póki co nie mam i baaardzo liczę na to, że się nie pojawią. Wiem, pomarzyć zawsze można;)
Pogoda piękna, małża nie ma, więc rozłożyłam sobie parasol na tarasie, wysmarowałam się olejkiem i zapachniało mi wakacjami
Plażą, ciepłym morzem, pysznym jedzeniem, moim małym rajem na wyspie
A wszystko za sprawką olejku do opalania! Trochę nie mogę przeboleć tego, że w tym roku tylko Bałtyk nas czeka, ale już za rok w trójkę gdzieś polecimy (Grecja to nasza mała miłość, jeszcze tyle nam zostało do obejrzenia!) lub pojedziemy do Chorwacji:) Może to głupie, ale już czekam na te przyszłoroczne wakacje i mam plany związane z dochodzeniem do siebie po ciąży, także wystarczy współpracujące dziecko i małż żeby wszystko się udało 
Zbliża się czas kiedy trzeba się wybrać do fryzjera i zrobić odrosty i pojawia się odwieczne pytanie "ścinać czy nie ścinać?". Z jednej strony włosy do ramion nadal są długie, ale z drugiej luby jakoś bardziej woli mnie w obecnej wersji... Cóż, zobaczymy co się sprawdzi najbardziej jak nastaną upały: praktyczność czy estetyka;)
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 czerwca 2015, 22:05
20w3d 
Przedstawiam Wam moją CÓRECZKĘ (tak, tak, córeczkę!)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/04a92d3f14f6.jpg
Nie powiem, jestem zaskoczona. Przecież wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały synka. Mojego małego królewicza, a taty kompana na żagle, narty i szał zabawy LEGO.
Wsiadłam po wizycie do auta i łzy same mi pociekły. Kocham ją, je, to dziecko, nie ważne kim jest czy będzię, ale poczułam się rozczarowana... Aż głupio mi to głośno mówić
Mamy przecież ubranka i zabawki dla chłopca, a babcia doprowadza mnie do białej gorączki zdrabniając pieszczotliwie imię! A tu taka zmiana, będzie Marysia, cudowna nasza kochana dziewczynka:) Klopsik waży ok.730g- dużo, prawda? Ale lekarka powiedziała, że nie mam się czym przejmować, bo przecież kiedyś dziecko musi zacząć rosnąć i nabijać mamie kilogramy skoro sama nie chce;)
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 maja 2015, 14:01
Dostałam prezent "na dzień dziecka dla dziecka" od swojej Mamy : 700 zł na łóżeczko
!
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/bff8f9e837a0.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/96f391c90167.jpg
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/3fa506f29fef.jpg
Takie sobie upatrzyłam w zestawie: Materac, Poszewka na poduszkę, Poszewka na kołderkę zapinana na bezpieczny suwaczek, Ochraniacz DWUSTRONNY wysoki gruby,Poduszka biała, Kołderka biała, Prześcieradełko frotte z gumką dopasowane do koloru pościeli
GRATIS Podkład na materac, Poduszeczka do wózka z wypełnieniem antyalergicznym, Czapeczka pilotka bawełniana, GRATIS Poszewka na poduszkę jasiek i kółka do łóżeczka z hamulcem .
Ach, lepszego prezentu chyba nigdy nie dostałam
Dziś wg belly 141 dzień ciąży i do porodu 141 dni. Czyli jakby na to nie patrzeć, to jesteśmy na półmetku...polowa drogi za nami.
Czas na chwile zadumy i refleksji...ok juz przemyslalam. Mam tylko nadzieje, ze wszystko będzie tak jak do tej pory - bezproblemowo i spokojnie 
Ogólnie czuje się dobrze, chociaż mam takie jakby skurcze mięśni w prawym boku...juz 3 razy złapał mnie taki jakby "atak". Może to od tego spania na lewym boku. Poza tym za każdym razem jak patrzę na swoj brzuch, to mam wrażenie, ze jest coraz większy...i nie pisze tu o tym, ze po paru dniach się tak zmienia, ale po kilku godzinach. Ale tak to juz chyba w ciąży bywa, ze brzuch rośnie w przyspieszonym tempie 
Pogoda piękna, tym bardziej, ze nie ma upałów
jak dla mnie idealnie
za 3 tygodnie przyjeżdżają teściowie, także na nudę raczej nie będę narzekać.
Jutro mój mężu ma urodziny, a ze pogoda dość fajna, to zastanawiał się nad grillem. Zbytnio nie chce mi się tego wszystkiego szykować, bo później dużo zostaje, ale szkoda takiej pogody na siedzenie w domu. Przemyśle to jeszcze 
Tak wygladam:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/87d789b891bc.jpg
Tak się widzę:

Wiadomość wyedytowana przez autora 5 czerwca 2015, 13:35
Wczorajsze zakupy na allegro 
Kupiłam koszulę do karmienia - ta tak z wyprawki dla mnie:
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e4c1c5def3ac.jpg
I u tego samego sprzedającego dokupiłam Młodemu trzy pieluszki tetrowe mniejsze do wycierania czy coś. Nowych oryginalnie kupiłam 10 tetrowych i 10 flanelowych,ale koleżanka mówi,że ona miała 20 i to było na styk. A że drogie nie były i za jedną przesyłką,to stwierdziłam,że nic się nie stanie jak dokupię 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/9daa4d0e6437.jpg
I małe uzupełnienie o dzisiejszy zakup - chusta do noszenia
Też udało się znaleźć taniej 
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b7a1b6eec3cf.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 czerwca 2015, 10:26
23w2d
// 25w1d 
Pędzi ten czas jak szalony, czasami się zastanawiam co mnie mija przy takim tempie. Zawsze mi się wydawało, że to tylko takie gadanie "zobaczysz, ani się obejrzysz a będziesz rodzić", a to prawda!
Wczoraj były imieniny małża:) Porwałam się na upieczenie pierwszy eklera z truskawkawi z Moich Wypieków i gdzieś zrobiłam błąd, bo musiałam przepyszny oryginalny krem z przepisu, zastąpić budyniem
Mimo wszystko i tak całe ciacho zniknęło!
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c2765b9495f.jpg
Całą sobotę spędziliśmy u teściowej na składaniu basenu- nigdy więcej!!! Basen o rozmiarach 4,6m średnicy i 1,1m wysokości bez instrukcji obsługi... Wróciliśmy do domu po 23. Pozostaje liczyć na to, że woda szybko się w nim nagrzeje i będzie można się chłodzić
A to mój brzuszek:) Rośniemy, wreszcie coś konkretnie ruszyło;)
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6d05f1ad13a5.jpg
Swoją drogą waga też pokazuje z tygodnia na tydzień coraz więcej i więcej! Tak jak przez I trymestr przybyło mi 300g, a od 20tc przez 3 tygodnie już kilogram!
Tak sobie siedzę i myślę, że mam cudownego mężczyznę
Mam nadzieję, że on widzi, że mi na nim zależy, że go kocham nad życie i doceniam wszystko co dla nas robi. Uwielbiam jego pocałunki na dobranoc dla mnie i dla Małej w brzuszek, jego niecierpliwienie się i oczekiwanie aż Marysia go porządnie kopnie, jego poinformowanie nowego pracodawcy, że we wrześniu on MUSI wziąć przynajmniej tydzień wolnego, bo córeczka mu się urodzi. Kocham go i jestem wdzięczna, że jest 
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 czerwca 2015, 23:44
31+6
57 dni do terminu porodu
Ostatni dzień 32 tygodnia... kiedy to zleciało?
Wizyta była super. Chyba do końca będę sama jeździła hehehehe na wadze 300 g więcej. Gin zadowolona. A ja dumna jak paw!
Moje szczęście ma 1948 g!!!!!!! Jest śliczny!!!!!!!! Ma takie ustka, że chyba moja gin się w nich zakochała! Robi im fotki na pamiątkę hehehe Uwielbiam ją!
W ogóle, to była w szoku, że udało mi się przez 3 tyg. przytyć 300 g! A w zasadzie 200 g, bo na poprzedniej wizycie trochę oszukałam i odjęłam sobie 100 g hiihhihihi
Siedziałyśmy i rozmawiałyśmy, gin powiedziała, że nie może uwierzyć, że to już koniec... Powiedziała, że pamięta jak oglądałyśmy te piękne pęcherzyki i liczyłyśmy na udaną próbę, a to prawie koniec...
Widać, trochę jej przykro
nie chciałam jej mówić, że to jeszcze nie taki koniec, bo nie zamierzamy czekać na drugie !!!
Wymiary małego w najlepszym porządku. Nie odbiega od normy. Może tydzień do przodu wg USG jest, ale to normalne!
Załatwiłam też zaświadczenie z pracy i za chwilę prześlę to do gościa od praktyk. Jeśli mi ich nie zaliczy w całości to pojadę i osobiście dam wszystkim po kolei w ryj 
No i wisienka na torcie dzisiejszego dnia : zamawiam wózek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A i czereśnie od teścióweczki obrobiłam ... jest ich chyba ze 100 kg hahaahh
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6521c3ad4919.jpg
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 kwietnia 2017, 19:10
16t01dz
Jakoś na wspomnienia mi się zebrało
Tutaj już 17 tydzień a jeszcze niedawno widziałam cień cienia i pozytywną betę. Aż nie do wiary, że dopatrzyłam się wtedy tego cienia. Oto był mój pierwszy test (oczywiście na żywo lepiej było widać):
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/24cf3bddc8c7.jpg
I kolejny w oczekiwaniu na betę dał większą nadzieję
http://naforum.zapodaj.net/thumbs/dda099aafef2.jpg
))
Wiem, że teraz ciąża jest bezpieczna bo najgorszy 1 trymestr dawno minął, ale i tak się boję. Nie czuję malucha i się schizuję
a przecież tydzień temu byłam na usg i wszystko było idealnie... Robi się ze mnie matka wariatka:(
Za tydzień zaczynamy przeprowadzkę. W poniedziałek podpisujemy w agencji już właściwą umowę najmu. W środę jeszcze musimy zjawić się w Warszawie na kilku ważnych spotkaniach. A potem się zacznie pakowanie i rozpakowywanie:P szczerze kręci mnie ta wielka przestrzeń. Przenieść się z 30 metrowej kawalerki do 270 metrowego domu to jednak różnica
I ten ogród dla piesków
Jeszcze przed nami kupno basenu do ogrodu
Oj będzie się działo... 
Ciąża zakończona 7 lutego 2022
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.