LadyFeniks Wyjść z mgły... 14 lipca 2023, 14:50

To już półtora tygodnia jak zobaczyłam na teście drugą, grubą krechę, a ja wciąż nie dowierzam! Cieszymy się bardzo, już straciliśmy nadzieję, że się uda a tu taka niespodzianka. W środę 19.07 mam wizytę u lekarza i już nie mogę się doczekać.

LadyFeniks Wyjść z mgły... 12 października 2022, 23:51

Ciąża rozpoczęta 26 maja 2023

35+1 🤰🏻

Typowo ciążowo. Franula waży już 2584 gramy. 😳 Gość w przeciwieństwie do brata idzie na mase. Ignaś tydzien wcześniej w ciąży ważył 2131 gram więc różnica jest znaczna. Mam nadzieje, że Franio zwolni niedługo bo nie wycisnę z siebie dużo większego dziecia niż za pierwszym razem, a to było też niemało bo 3300 gram. 🙈

Szyjka długa na 32 mm. Luteina i acard odstawione. Nie zapowiada się na poród w najbliższym czasie. Czuję, że już jesteśmy w tym „bezpiecznym” momencie ale dalej mam w głowie wiele czarnych myśli. Wiele smutnych historii tu poznałam i wiem, że nigdy nie jest bezpiecznie.

Franio ma pępowinkę przy rączce koło głowy. Lekarz mówi, że nie ma nic wokół szyjki czy na pleckach i jest tylko z przodu… ale niektóre myśli… historie… spędzają mi sen z powiek. Franiu kochanie. Już tak blisko. Przestań szaleć i relaksuj się ostatnimi tygodniami gdy masz mamusie tylko dla siebie, gdy jesteśmy tak blisko jak już nigdy nie będziemy.

Jeszcze 4 tygodnie i 6 dni do TP. 🤱🏻

Dziś szybki wpis zanim pójdę spać 😊
Obecnie mam 9dc i przedwczoraj zaczęłam robić testy owulacyjne żeby się z tym ogarnąć w miarę wcześniej co by widzieć czy coś tam ciemnieje na tym teście.
Ogólnie ostatnie dwa dni wyjęte z życia tak mnie bolała głowa, że aż powodowało to mdłości i kompletnie straciam apetyt, więc większość czasu spędziłam w łóżku.
W środę dostałam wyniki badań krwi w sumie prawie wszystko ok, z morfologii mam obniżone MCHC 30.3 g/dl (zakres 32–36 g/dl), może pokuszę się o badanie poziomu żelaza, zobaczę co lekarz powie 🧐
Z hormonów to mój poziom LH do FSH sobie spada regularnie co 5 lat: 2012: 2.61 | 2018: 1.83 | 2023: 1.51
No i prolaktyna znowu przy górnej granicy: 487mlU/L (zakres 102-496 mlU/L) lub jak kto woli 23 ng/ml (zakres 4,8 – 23,3 ng/ml). Zastanawiam czy powinnam to obniżyć czy nie 🤔 Wiem, że u siostry to był problem i jak zaczęła brać bromergon to zaskoczyła w pierwszym cyklu. Czytałam też kilka artykułów gdzie podkreślano, że w fazie folikularnej prolaktyna powinna być niższa niż 23 ng/dl . Znowu zapytam lekarza, ale co Wy o tym myślicie, jakie są wasze zdania/doświadczenia odnośnie tej nieszczęsnej prolaktyny?

Badania z dziś: estradiol 2635, prog niski 0,12, chyba taki ma być.
Nie pamiętam totalnie jak ma być by było dobrze... Jutro wizyta kontrolna to się dowiem :)

Sasanka55.. Uwielbiam Lentilki 10 lipca 2023, 22:00

😥

10.07.2023 - wracam tu bo wracamy do mrozaczka do kliniki. Córka ma już 4 latka, więc stwierdziliśmy (ja pewniej, mąż nieco mniej pewnie), że jesteśmy gotowi na drugie dziecko :)
Pierwsza wizyta w klinice za nami - poszło w sumie bardzo szybko. Kilknaście badań zrobiłam od ręki, problemów brak, owulacja w terminie. Lekarz przepisal estrofem od 2dc m(2x1) który biorę.
Jutro wizyta kontrolna i jeśli wszystko pójdzie dobrze 18.07 będę miała transfer.
Czekają na nas dwa mrozaczki, w tym jeden pojdzie z nami do domu. Jeszcze tylko chwila.... i znów będę w ciąży. Głęboko w to wierzę i nie mogę się doczekać.
Wspaniale wspominam czas pierwszej ciąży ...

Wyniki cytologii ginekologicznej przed cala procedura IVF .
Chyba niezbyt dobrze wypadły.
20.03 mam gina i zobaczymy co powie ....

JAKOŚĆ ROZMAZU:
rozmaz nadaje się do oceny

OGOLNA CHARAKTERYSTYKA ROZMAZU :
Obraz cytologiczny w granicach normy ( nie stwierdza się srodnablonkowej neoplazji ani raka) - NILM.
Interpretacja wyniku
Czynniki biologiczne ;
Grzyby , które morfologicznie odpowiadają Candida .

Kontrola wg zaleceń lekarza .

24 cykl walki
4 dc

Kochany pamiętniczku,

znowu długo nie pisałam. Nasze życie niedługo ma wywrócić się o 180 stopni i niestety nie jest to związane z nowym członkiem rodziny, a bardziej ze sprawami przeprowadzkowymi. Zaczynamy niebawem nowy, mam nadzieję lepszy rozdział. Myślałam, że wejdziemy już w niego jako rodzice, ale jednak los przygotował dla nas inne plany. Choć teraz musimy pozamykać wiele spraw, natłok obowiązków wcale nie powoduje, że przestałam myśleć o spełnieniu naszego największego marzenia.

Minął już drugi cykl starań na lekach po poronieniu. Niestety accofil nie pomógł mi zajść w ciążę, a plan, że powinno udać się w przeciągu 3 miesięcy powoli zaczyna się zacierać. Po accofilu (konkretniej zarzio, ale jest to mniej znany odpowiednik) czuję się kiepsko, bolą mnie wszystkie mięśnie i kości. Poprzedni miesiąc był jednak dość spokojny i mimo słabego samopoczucia nie opuszczał mnie dobry humor. Nadchodzący okres nie dawał o sobie znać, nie miałam ani PMSu ani plamień. Jednak biały test w 14dpo zamknął kolejną szansę i po ciepłej kąpieli zaczęłam nowy cykl.

Po stracie mój organizm się zmienił. Miesiączki są bezbolesne, a piersi od lutego nie bolały mnie ani razu. Trochę mnie to niepokoi i odbiera nadzieję pod koniec każdego cyklu.

W międzyczasie poprzychodziło trochę wyników. Wykluczyłam zespół antyfosfolipidowy, mutację czynnika V Leiden, protrombiny, antytrombiny oraz niedobór białka C i S. Zdaje się, że dochodzę do końca naszej diagnostyki i tak naprawdę oprócz kiru AA moje wyniki wychodzą naprawdę dobrze. Panią doktor zaniepokoiła jednak wysoka homocysteina, która wynosi ponad 15. Zdaje się, że polecany przez nią prenatal uno nie zdaje u mnie egzaminu i należę do niewielkiej grupy jej pacjentów, którzy mają niedobory witamin mimo ich suplementacji. Dostałam więc w zamian wskazanie do przyjmowania metafolinu, metylowanej witaminy B12, trimetyloglicyny, choiny, inozytolu, magne b6 i biotebalu. Nie wiem, czy teraz wieczorna porcja leków będzie mieściła mi się w garści.

Mój progesteron jest mierny, pomimo przyjmowania progesteronu besins i duphastonu w 7 dpo wynosił zaledwie 11 jednostek.

Jak się okazało, mam też nadmierną aktywność białka C, co w połączeniu z mutacją MTHFR 677CT, PAi 4G oraz z włóknikiem okołokosmówkowym, który wyszedł mi w badaniu histopatologicznym powoduje według doktor miejscowe zaburzenia krzepnięcia i problem immunologiczny w endometrium. Nie odstawiam więc ani heparyny, ani acardu.

Pod koniec tego cyklu mam też wrócić do encortonu, ale tym razem jeszcze większej dawki niż kiedyś. Ale nie, nie odstawiam prografu. Mam brać oba te leki jednocześnie.

Jestem zabezpieczona z każdej możliwej strony. Może na tych lekach moja ciąża by się utrzymała. Problem jest tylko taki, że u mnie nie tylko donoszenie ciąży jest trudne, ale i zajście w nią.

Rozmawialiśmy z mężem o temacie in vitro. Oboje stwierdziliśmy, że chcemy spróbować. Nie wiemy tylko jeszcze kiedy. 11 sierpnia mam termin na histeroskopię diagnostyczną z biopsją endometrium. Będziemy badać komórki NK w macicy, zerkniemy, czy nie ma zrostów. Dajemy sobie jeszcze parę cykli, ale jeśli nie stanie się cud, chciałabym podejść do procedury. Przeraża mnie wizja starań naturalnych i brania tych leków np. przez kolejny rok. Boję się o swoje zdrowie, o swoją odporność. Chcę być w przyszłości zdrową, silną mamą.

Ostatnio rozmawiałam z kuzynką. Chora tarczyca, kilka operacji, hulające PCOS, miesiączki występujące co kilka miesięcy. Diagnoza lekarza, że będzie miała ogromny problem z zajsciem w ciążę. Zaszła w 3 cyklu starań. A ja wychodzę z diagnozą "Jest pani zdrowa, piękne owulacje, piękne endometrium, wszystko jest dobrze". Wiadomo, cieszę się, że kuzynka nie przechodzi tego co ja. Tylko czasem nie rozumiem, dlaczego ktoś tam na górze wymyślił sobie, że my musimy tyle wycierpieć.

Spuromix A może to już czas? 10 lipca 2023, 16:28

III trymestr... 7 miesiąc...30tc

Myszko kochana już jesteśmy na ostatniej prostej 😍 1,5kg szczęścia wiercącego i kopiącego bez opamiętania 😊 sporo już gotowe sporo jeszcze do przygotowania... czasu nie zostało za wiele bo malutka się śpieszy do wyjścia...
Szyjka dosyć szybko się skraca więc wchodzi odpoczynek i leżenie plackiem do 2 sierpnia, później jak sytuacja nie przystopuje to oddział aż do rozwiązania.

Czuję się jak tykająca bomba jeden fałszywy ruch i poród może się zacząć przedwcześnie damy radę innego wyjścia nie ma jak zaciskać nogi i czekać 🙃

Tatuś uwielbia cię zaczepiać a ja uwielbiam jak reagujesz na jego dotyk, wasze zabawy czasami robią się na tyle szalone że muszę was hamować ale mimo wszystko uwielbiam jak się wiercisz i dajesz o sobie znać 😍😍😍

Mela Zaczynamy! Zaczynamy?! 11 lipca 2023, 12:17

Zapisaliśmy się dzisiaj do kliniki - pierwsza wizyta 27 lipca w czwartek. Pierwsze koty za płoty. Jak powiedział mi mój ginekolog - zadaniowo. Zapisać się na wizytę. Zapisałam się, czekam ;) Przyszedł mail z papierologią do wypełnienia, po kilka stron dla mnie i męża, trochę przeraża :D W głowie poukładałam sobie chyba, podchodzę do tego jak kolejnej rzeczy w swoim życiu, która po prostu jest. Żyję z migreną, będę żyć z leczeniem niepłodności. Tak chyba jest dobrze ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 lipca 2023, 12:17

17 sc, 15 dc, 2 dpo

Pogodziłam się z porażką poprzedniego cyklu...powiedzmy. Zrobiłam, co mogłam.
Trzeba żyć dalej....
Kolejny cykl, już połowa. Nawet coś podziałane.
Tli się we nadzieja, że zadziała magia i organizm będzie chciał powtórzyć stan ciążowy...
Ale też boję się bardzo rozczarowania...
Jutro wizyta w uczkin. Mąż w końcu dostanie skierowanie na badania nasienia...może w końcu się przebada, a nie tylko ja jak do tej pory...No bo a to wyjazd, a to chory, a to krew oddał i bez sensu płacić, a tak będzie na NFZ to może będzie łatwiej mu się zmotywować...
Tak poza tym powoli chudnę, niedługo będziemy świętować 30 urodziny męża, jesteśmy w trakcie zakupu mieszkania...
Życie się toczy.
Przez chwilę byliśmy tacy szczęśliwi...ale wierzę, że to jeszcze wróci...

15dc
Dzisiaj byliśmy w klinice oboje, podpisać papiery. Byliśmy wszyscy razem, z córeczką. Korytarze były niemal puste, mam nadzieję ze widok dziecka żadnego przyszłego rodzica nie zasmucił. Widziałam kiedyś rodziców z dziećmi i trochę zazdrościłam..
Niesamowite że to tutaj pomogli nam ją mieć.

Badania mam prawidłowe, endometrium 9mm.
Transfer ustalony na 18.07.
Dzieje się … a ja jakby trochę z boku, trochę może nie dowierzam. Powrót po mrozaczka jest chyba prostszy, nie ma stymulacji, tylu wizyt w klinice (tylu pieniędzy również!). Wybraliśmy dziś z lekarzem mrozaka 4BB jako lepiej rokującego od tego 2BB. Lekarz zapytał czy chcemy przyjąć dwa 😂
Już za tydzień! Tak mało i tak dużo. Przecież teraz każdy dzień będzie sie dłużył.
Mąż mówi ze czuje ogromny spokój. Ja chyba też, taki spokój na to co przyniesie los. Mam ogromną wiarę w to ze znow nam sie uda.


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 lipca 2023, 20:47

Podsumowanie wczorajszej wizyty u ginekologa:
Brak owulacji
Pomniejszony prawy jajnik 3,8x2,3cm
Lewy jajnik przekształcony w torbiel endometrialną 9,6×5,6cm która wypełnia zatokę Douglasa - potrzebna laparoskopia
Mięśniak na tylnej górnej ścianie macicy 5,4x4,7cm i drugi sródścienny z przodu 4,5x3,6cm - potrzebna histeroskopia

Jestem załamana..


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 lipca 2023, 10:55

Dla zapamiętania.
Dzisiaj mieliśmy pierwszy dzień adaptacji w przedszkolu 🥹 przedszkole. Niby nic wielkiego, a jednak. Kolejny etap edukacji mojego syna. Nigdy,przenigdy bym nie uwierzyła, że będę w tym miejscu, dlaczego ? Bo nadal nie dowierzam, że on jest. Że jest mój. Zamykam oczy i widzę dzień CC, widzę jak walczę o życie,jak walczy on. Widzę jak kładą mi go na klatce piersiowej,jak oddycha...otwieram oczy i widzę wspaniałego 3-letniego chłopca. Kiedy to minęło? Dlaczego tak szybko? Nie wiem. Ale wiem, że jestem wdzięczna Bogu za dar macierzyństwa, którym mnie obdarzył. To najwspanialsza "rzecz" jaka otrzymałam.
Po tym jak zostałam ziemską mamą wiem, że wiele rzeczy jest w życiu ważnych, ale teraz najważniejszy jest on. Nie pieniądze, nie status społeczny, nie kariera. To wszystko jest ważne, ale nie najważniejsze. Dzisiaj wiem, że wolę żyć skromniej, ale z nim. Gdyby ktoś mi dzisiaj powiedział, że da mi wszystkie pieniądze świata, ale miałabym zrezygnować z macierzyństwa to bym mu powiedziała, że nie pieniądze są ważne, a te maleńkie rączki, które codziennie mnie obejmują. Nie zamieniłabym macierzyństwa na nic innego pomimo codziennego trudu i cierpliwości , które trzeba włożyć w wychowanie tego małego człowieka.
Przedszkole. Tylko tyle i aż tyle.
Oby to była kolejna, fajna przygoda ;)

26 dc
🐒 moze wiec juz przyjsc jutro lub pozniej. W piatek bedziemy w domu, wiec miedzy 1-3 dc dam rade podejsc na USG, sprawdzic czy nie ma torbieli, zaczac brac estrofem i wziac Accofill w 2 dc (1 dawka).
Mimo wakacji zaczynam sie stresowac jak cholera 😖

Suplementy bralam pod linijke, dieta nieidealnie. Nie wiem kto wymyslil mit “diety srodziemnomorskiej”. W bardziej srodziemnomorskim rejonie niz jestem teraz nie da sie byc, a na sniadanie kto byl to wie - slodkie bulki, kawa, znalezc jajka to cud, ale jak juz to bez warzyw za to z biala bula z dzemem. Przez pierwsze dni smarowalam sobie w hotelu tektury z Vasy jakas pasta z baklazana i zagryzalam ogorkiem, ale w koncu poleglam i teraz mam wyrzuty sumienia. Na ich czesciowe uspokojenie - cwiczylam 4x, biegalam, duzo chodzimy. Moze za bardzo swiruje, ale to chyba potrzeba zludnego poczucia kontroli w tym wszystkim.

Sheelie Moje życie 6 lipca 2023, 12:38

3bb70adb82c76.jpghttps://zapodaj.net/plik-3iYTEwFGiV



Cześć Ovufriendowe ciocie , rosne prawidłowo! Tętno mego serduszka także jest prawidłowe. Mierze już 2 , 32 cm !
Az chciałabym coś kupić już mojej fasolce !
Lekarz zmienil mi luteine na duphaston tak więc i tak darmowej nie będę miała, powiedział że ta dopochwowa przyczynia się do różnych infekcji i podrażnień szyjki i że woli mi przepisać duphaston .
Na plamienia i pobyt w szpitalu powiedział że czasami się tak zdarza . zobaczył także tym plastikowym czymś co umieszcza w pochwie . I powiedział że on żadnych już plamień nie widzi .
Dał mi skierowanie na usg prenatalne .

Dziekuje wam że trzymacie kciuki za mnie i za fasolkę! Życzę wam spokojnego dnia! 🥰


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 lipca 2023, 12:45

Sheelie Moje życie 12 lipca 2023, 12:22

Jutro 10 tydzień ciąży . Muszę wkońcu zadzwonić umówić się na badania prenatalne .
Zakupiłam pierwsza rzecz zwiazana z ciążą i dzieckiem a jest to poducha rogal do spania !
O ja cie jakie to wygodne .. przespałam całą noc bez budzenia się. Tzn budziłam się do WC , a tak to rewelacyjnie się spisuje ta poduszka .
Mam lekkie mdłości, dzisiaj o 1 w nocy musiałam zjeść sobie !, byłam tak głodna że nie mogłam tego zignorować.

Plecy mnie bolą ale nie od dołu.. tylko tak przy łopatach w górę.. czym jest to spowodowane? Nie wiem ale jest to uciążliwe.
Wczoraj chciałam posłuchać tętna serduszka bąbla.. detektorem tetna .. wyczytałam że koniecznie musi być żel do usg aby działanie było lepsze i aby wykrywało tętno. A ja na to a co mi tam zobacze bez żelu bo nie miałam go zakupionego ... no i hah tak zobaczyłam a że nawet nie wykryłam mojego tętna 😅😅😅 o ja głupia se pomyślałam że może mi się uda sprawdzić.. ale nie ma to tamto.. Żel do usg zakupiony czekam aż przyjdzie oraz zaczekam gdy będę w 13 tygodniu ciąży.
Bo wyczytałam także że mało komu udaje się wychwytać tętno serduszka w 10 tygodniu i to zależy od wprost powiem tłuszczyku który się na brzuchu znajduje 🙂 a że ja nie jestem z tych bardzo szczupłych dziewczyn to poczekam sobie na późniejsze tygodnie .

Pozdrawiam życzę Miłego dnia .

Zosis Pamiętnik starań Zosi 13 lipca 2023, 08:07

8 dc
Od wczoraj spędzamy 9 dni na wsi - sami z Mężem 🥰, dwoma psami i kotem. Nie jest to urlop. De facto po prostu pilnujemy domu moich Rodziców i ich psa i kota, bo wyjechali. No i normalnie dojeżdżamy do pracy, ale zawsze jest to jakaś forma odpoczynku dla nas. Sami, bez Teścia za ścianą. Poza tym zdecydowanie jesteśmy "wiejscy". Wczoraj wieczorem usiedliśmy sobie przy piwku i stwierdziliśmy, że tutaj nam wolniej płynie czas, wieczór dłuższy jakiś taki... Niby niewiele, a tak dużo jednak.

Na czas naszego "wiejskiego życia" przypadają akurat dni płodne. Oby więc wieś nam sprzyjała. 🤞
Już my na pewno wykorzystamy to bogactwo bycia samymi, bez sąsiadów. 😈 If you know what i mean. :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 lipca 2023, 08:52

Cierpliwie czekam na kolejne badania, które mam zrobić w lipcu lub sierpniu. Cierpliwie czekam na kolejną wizytę u lekarza, którzy zinterpretuje wynik. Zdecydujemy też czy robimy drożność. Poruszę temat plamien i endometriozy. Jest jeszcze kilka poszlak, które trzeba sprawdzić.
Ostatnio przypomniałam sobie, że chyba z 1,5 roku temu założyłam, że jak nie uda się nam zajść w ciążę do moich 35 urodzin to odpuszczam. Zostało 9 miesięcy.
Cały czas mam nadzieję, że będziemy mieli dzieci, mimo że emocjonalnie wydaje mi się to tak nierealne, bo zaraz będzie 5 lat jak się staramy i nigdy nie byłam w ciąży.
Czasem naprawdę łapie się na myśli, że może się okazać, że nie będziemy rodzicami. I co wtedy? Nie wiem, na pewno jakoś to przeżyjemy. Będzie się trzeba zastanowić jak żyć dalej.
Każde cierpienie ma sens.


Wiadomość wyedytowana przez autora 13 lipca 2023, 16:21

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)