Kolejny raz maleństwo stwierdziło, że już się wyspałam
dzisiaj od 4.30 nie śpię
ale to nic, skoro tak ma być to niech będzie, dla Niego wszystko wytrzymam :*
Kocham Cię Aniołku :*
Dzisiaj jakoś dobrze się czuję
chyba najlepiej od jakiś 2 tygodni. Jutro wizyta u ginekologa, mam nadzieję, że potwierdzi ciążę 
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 sierpnia 2014, 16:07
Wpis z 11 grudnia 2013:
Wczoraj powiedzialam lubemu, ze chetnie poczekalabym jeszcze z miesiac albo dwa ze staraniami. Zreszta on sam mi to tez wczesniej proponowal. Mam fajna prace, trafilo mi sie jak slepej kurze ziarno, dostalam zadanie znacznie powyzej moich kwalifikacji i moge sie tutaj rozwijac- taka okazja moze mi sie juz nigdy nie trafic. W przyszlym miesiacu mam nadzieje wejsc juz do swojego laboratorium i zaczac tam prace. Chcialabym chociaz z miesiac tam poproacowac, cokolwiek zrobic, zdobyc praktyczne doswiadczenie. W ciazy wstep do laboratorium jest zabroniony, no moze pare rzeczy moglabym robic z komorkami ale napewno nei w labie chemicznym. Dlatego nie moge byc w ciazy jesli chce sie czegos nauczyc w mojej pracy.
wpis z 7 stycznia 2014:
Zaczynam powazna akcje "kwas foliowy" czyli staranie sie o dziecko:). Nie to zebym wczesniej sie nie starala ale teraz chce to robic lepiej.
1. Przede wszystkim zero alkoholu (wyjatkiem beda imprezy przed owulka i lot samolotem)
2. Redukcja kawy do jednej dziennie lub wcale.
3. Biore witaminki dla staraczek (kwas foliowy, jakies witaminy)
4. Robie wlasnie badania hormonalne
5. Biore lek na niedoczynnosc tarczycy
6. W marcu zaczne brac wiesiolka.
Wpis z 6 maja 2013
Na poczatku roku zostala mi zaproponowana laparoskopia. Bylam gotowa sie jej poddac, ale ulegajac namowom mojego narzeczonego postanowilam jednak sie z nia wstrzymac. Ja osobiscie rowniez mialam watpliwosci, zwlaszcza kiedy dostalam do podpisania papiery, ze jestem swiadomo skutkow ubocznych i mozliwych powiklan i problemow a uszkodzenie jelit to jedno z tych mniej przerazajacych.
Tak sie sklada, ze pare miesiecy temu kolezanka szukala chetnych na masaz, poniewaz zrobila specjalny kurs (za ktory nota bene zaplacila bardzo duzo pieniedzy)i potrzebowala krolikow doswiadczalnych. Zglosilam sie wtedy i teraz o sobie przypomnialam
. Terapia opiera sie na tradycyjnej medycynie majow. Kuracja w pierwszym cyklu przebiega nastepujaco:
- Codzienny masaz brzucha i okolic lonowych
- Codziennie pije ziolka ktore od niej dostalam (Female Tonic)
- Co dwa dni robie cieple oklady z oleju rycynowego.
W nastepnych postach opisze po koleji wszystkie punkty kuracji.
Metoda Arvigo na podstawie tradycyjnej medycyny majow
“Jesli macica kobiety nie jest w rownowadze to rowniez kobieta w niej nie jest”
Don Elijio Panti - The great Maya Shaman of Belize
Technika i terapia masazu brzucha i duchowego uzdrowienia metoda Arvigo sa inspirowane tradycyjnymi technikami leczenia majow. Techniki te zostaly rozwiniete przez Dr. Rosite Arvigo ktora nauczyla sie jej od swojego mentora - znanego uzdrowiciela majow Don Elijio Panti (http://en.wikipedia.org/wiki/Elijio_Panti). Metoda polega na nieinwazyjnym przywracaniu ciala do naturalnej rownowagi poprzez korekcje pozycji organow, ktore sie przesunely i ograniczaja swobodny przeplyw krwi, limfy, impulsow nerwowych i energii chi.
Dr. Rosita Arvigo ma ponad trzydziesto letnie doswiadczenie w leczeniu technika masazu, naprapatii (http://en.wikipedia.org/wiki/Naprapathy), ziololecznictwa i duchowego uzdrawiania.
Metoda Arvigo skeirowana jest na leczenie organow w okolicach miednicy. Najbardziej znana jest z leczenia wypadajacej lub przekrzywionej macicy jak rowniez przerostu prostaty u mezczyzn i wielu dolegliwosci gastrycznych.
Dzialanie lecznicze u kobiet:
U zdrowej kobiety macica jest pochylona lekko w strone pecherza moczowego i znajduje sie na srodku miednicy, okolo 4cm nad koscia lonowa. Jest utrzymywana w takiej pozycji przez miesnie, sciane macicy i ligament, ktore przytwierdzaja ja do tylniej i bocznych czesci miednicy. Miesnie utrzymujace macice sa rozciagliwe tak ze moze ona zmieniac swoja pozycje i ksztalt kiedy zarodek rozwija sie lub kiedy pecherz moczowy sie napelnia. Niestety miesnie i ligament moga zostac oslabione i poluzowac sie powodujac przechylanie macicy.
Macica w jakiejkolwiek z niewlasciwych pozycji jest nazywana pochylona lub wypadajaca. Dzisiejsza medycyna nie potrafi pomoc kobietom z tym problemem. Zazwyczaj kobiecie mowi sie, “ma pani tylozgieta macice, ale to normalne, prosze sie nie martwic”. Jednak kiedy organy w ciele ulegna przesunieciu moga wplywac na normalny przeplym krwi i limfy a takze blokowac polaczenia nerwowe. Nawet pare dodatkowych gramow ucisku na naczynia krwionosne moze spowodowac dalekoidace skutki.
Poprzez przesuniecie macicy na wlasciwe miejsce, homeostaza lub inaczej naturalna harmonia organizmu w okolicach miednicy i macicy a takze otaczajacych organow zostaje przywrocona. Toksyny zostaja usuniete a skladniki odzywcze przywracaja normalne funkcjonowanie. Wszystko to jest szczegolnie wazne dla donoszenia zdrowej ciazy i porodu.
Objawy przesuniecia macicy:
• Przesunieta lub wypadajaca macica
• Bolesne menstruacje i owulacje
• Nieregularne cycle i owulacje
• Infekcje pecherza moczowego lub grzybicze
• Poronienia lub problem z zajsciem w ciaze
• Endometrioza
• Oznaki menopauzy
• Nieplodnosc
• Silny PMS
• Torbiele na jajnikach
• Miesniaki macicy
• Krwawienia miedzycykliczne
• Bole w miednicy
Tekst tlumaczony ze strony https://www.arvigotherapy.com/
Female Tonic
Ma wiele zastosowan ale najczesciej stosuje sie go jako wspomaganie hormonalne. Niektore z zastosowan: wspomaganie plodnosci, bolesne lub nieregularne miesiaczki, PCOS, menopauza. Tonic zawiera ziola pomagajace “rozgrzac” organy plciowe i ma lekkie dzialanie rozkurczajace miesnie macicy. Dziala rowniez oczyszczajaco na macice co pomaga wyplukac resztki ktore nie zostaly usuniete w poprzednich cyklach.
Jedno z ziol zawartych w Toniku (Mexican Wild Yam) jest jednym z najlepiej dzialajacych na regulacje cyklu menstruacyjnego poniewaz zawiera steroid diosgenin. Ten steroid jest w 75% podobny do czasteczek hormonow estrogenu i progesterone. To z koleii wspomaga zaopatrzenie jajnikow w odpowiednie hormony
Sklad:
• Man Vine (Agonandra racemosa)
• Skunk root (Chiococca alba)
• Copalchi Bark (Croton guatemalensis)
• Mexican wild yam (Dioscorea aff. Belizensis)
• Billy web bark (Sweetia panamensis)
• Ginger
• China root (Smilax lancelota)
Dzialanie:
• Rozgrzewa organy rozrodcze, ma lekkie rozkurczowe dzialanie na macice
• Dziala oczyszczajaco na macice
• Dostarcza hormonalnych prekursorow estrogenu i progesteronu
• Zwieksza przyjmowanie zelaza i wapnia
• Skunk root nazywany „szamanskim zielem“ jest uzywany do rozjasniania umyslu i poglebienia mysli – wplywa dobrze na kobiety z PMS i menopauza.
Tekst tlumaczony ze strony http://www.erikalutwin.com/#!rainforest-remedies/c104t
Oklady z oleju rycynowego
Olej rycynowy byl juz uzywany w starozytym Egipcie. Przede wszystkim wspomaga uklad odpornosciowy i trawienny dzialajac korzystnie na watrobe. Zwieksza cyrkulacje krwi i limfy, wspomaga eliminacje toksyn z organizmu.
Zastosowanie okladow z oleju rycynowego staje sie coraz bardziej popularne wsrod kobiet i mezczyzn. U kobiet oklady z oleju wplywaja korzystnie na uklad rozrodczy, macice, jajowody, jajeczko a takze oczyszczaja organizm przed zaplodnieniem. U kobiet i u mezczyzn olej wspomaga cyrkulacje krwi i limfy a takze dzialanie watroby. U mezczyzn oklady wspomagaja produkcje zdrowszych plemnikow i zmniejszaja ryzyko zatorow w nasieniowodach
Tekst tlumaczony ze strony:
http://www.greenster.com/magazine/castor-oil-packs/
https://www.naturalfertilityguide.com/castor-oil-packs/
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 maja, 13:37
16 tydzień ciąży... 
Czuję się dobrze. Żadnych dolegliwości nie miałam. Oby tak do końca. Ciesze się ciążą
Czasami dopadają mnie jeszcze czarne myśli, ale zazwyczaj szybko je od siebie odsuwam.
Powoli zaczynam przeglądać strony internetowe z akcesoriami dla dzieci, ale przechodząc obok smyka zabrakło mi odwagi żeby do niego wejść.
Myślę, że zakupy zacznę robić w listopadzie.
Wpis z 6 czerwca 2014:
Wczoraj bylam juz po raz drugi na spotkaniu z pani od tradycyjnej medycyny chinskiej (TCM) i po raz drugi na akupunkturze. Od zeszlego cyklu pije ziolka Dan Zhi Xiao Yan San, zamawiane w Düsseldorfie, tam mielone i przysylane do mnie poczta.
Efekty:
- Pierwszy cykl z ziolkami i jedna akupunktura byl dziwny, napewno inny niz poprzednie. Nie jestem tylko pewna czy to wplyw tych ziol czy tych poprzednich kropelek majow i masazu. Owulacja mnie zaskoczyla i ja chyba przegapilismy bo byla juz 11dc wedlug owu a wedlug mnie nawet 10dc. Od razu po owulce zaczely sie silne plamienia ktore z malymi przerwami trwaly az do @ ktora przyszla juz 24dc a wiec moj cykl trwal jedynie 23 dni. Plamienia nie ustaly mimo brania progesteronu dopochwowo ( w poprzednim cyklu bylo czysto dzieki temu). Pani terapeutka mocno sie zdziwila i powiedziala ze miala tylko kilka takich przpadkow w ciagu lat jej pracy. No, ale zobaczymy co bedzie dalej.
- Sa tez jednak skutki pozytywne. Moja temperatura sie ladnei ustabilizowala a skok w koncu wyglada jak skok! Zawsze mnie to martwilo ze moje wykresy sa takie plaskie (a owulka byla na bank-monitoring). Ostatni cykl mial bardzo ladny i wyrazny skok. Bardzo mnei to cieszy 
Krok nastepny:
- Akupunktura co tydzien
- Dwa rodzaje ziol. Jedne na pierwsza a drugie na druga faze.
- Mam pic 2 razy dziennie lyzeczke oleju, najlepiej lnianego
- Dostalam rowniez przykazania co mam jesc a czego unikac: np. na kolacje lepiej zupe i nie powinnam raczej jesc salatek wieczorem (co akurat robie prawie co dziennie), nie za wiele mlecznych produktow, napisala jakie herbatki mam pic, itd.
Ogolnie jestem bardzo zadowolona i ciekawa jak bedzie wygladal teraz moj cykl
.
Pije teraz dwa rodzaje ziol.
Efekt:
Bardzo ladny wykres. narazie brak plamien.
Posucha! Sluz plodny zaniknal kompletnie!
No dobrze dziewczyny, jesteście niesamowite! To jest takie wsparcie te wszystkie komentarze, że buzia się sama usmiecha od rana czytając to
Dziękuję Wam! To, że ja mam zajoba to wiem, nic nowego
Możecie mi nakopać, proszę bardzo! Ale... ciężarnej nie wolno, więc po porodzie dopiero!
Dziękuję jeszcze raz 
A propos porodów- Nadia urodziła
Wielka radość, znowu się wzruszyłam jak głupia i teraz nos smarkam
To jest taka magia! To jest naprawdę cud narodzin. Wczoraj sąsiedzi zaprosili nas na herbatkę. Zobaczyłam Agnieszkę z brzuchem o 2/3 mniejszym więc już mi coś nie grało, a w łóżeczku leżał mały cud... Śliczny, wodził oczkami za moim P.
Robił takie słodkie minki, ma piękne włoski na maleńkiej główce
Co ja na to? Oczywiscie w płacz! No bo to takie wzruszające, że był w jej brzuchu a teraz jest tutaj obok, jest śliczny, zdrowy, usmiecha się
Zaczęłam mój brzuch gładzić wzruszona. Mam tam taki właśnie mały skarb.
Więc czekam na niego, jeszcze dwa miesiące.
Agnieszka mimo wszystko dobrze wspomina poród, opowiedziała mi, że miała dobre nastawienie psychiczne i to jest 3/4 sukcesu. Jeszcze ledwo siada, bo przecież miała nacięcie, ale jest uśmiechnięta i w dobrej formie psychicznej. Byłam zaskoczona, że już chcą się zobaczyć tym bardziej, że dopiero wczoraj wrócili ze szpitala, a nie wtedy jak baloniki zrobiliśmy. Wtedy Jarek wrócił sam, bo maluszek miał żółtaczkę i musiał zostać z mamą dłużej. Aga jednak chciała od razu się pochwalić. Jest dumna i szczęśliwa. A okruszek grzecznie sobie spał 
Test znowu negatywny, 13 dpo. A miałam takie jakby przeczucie, że @ nie przyjdzie. Naobiecywałam Panu Bogu, myślałam, że może to pomoże. Nadal mam malutką nadzieję, taki tlący płomyczek, bo przecież już rok i rocznica i byłoby tak pięknie i rodzina też by się cieszyła. A 9 września mam lekarza, pierwsza wizyta. Dzisiaj nie spałam w nocy tak mocno chcę mieć dziecko bez pomocy lekarzy i bez tego stresu i badań. Dzięki dziewczyny, że jesteście :*
No i klops - prawdopodobnie jestem już po owulce - test owu pozytywny jak nigdy, skok temperatury był a serduszek aż jedno (nie było jak bo mieliśmy u siebie męża siostry córkę na wakacjach , która z nami spała)...zresztą jakoś tak nie miałam za bardzo ochoty - a mówią, że nic na siłę ... zobaczymy czy jedno serduszko wystarczy czy nie, ale znając moje szczęście to pewnie we wrześniu czeka mnie monitoring a i może jakieś badania. chyba że przesunie mi owu jak w poprzednim cyklu (aż dwukrotnie) ... no cóż, czas pokaże 
Mówią, że kiedy ktoś z rodziny odchodzi, to zawsze w tej właśnie rodzinie poczyna się też nowe życie. Wczoraj spadła na nas wiadomość o śmierci wujka, bliskiego, kochanego, pamiętającego o każdych urodzinach, rocznicach, imieninach, zabiegającego o podtrzymywanie bliskości w rodzinie.... żal i smutek, ale i ulga ze względu na cierpienia w jakich odszedł. U nas w rodzinie zawsze tak było, że kiedy umarł ktoś bliski, kilka dni później okazywało się że jakiś członek rodziny spodziewa się dziecka i takich sytuacji było co najmniej kilka. Myślę sobie w duchu, że może i tym razem u mnie wydarzy się cud i na mnie padnie kolej, a może już padła? Być może dowiem się niebawem. Za dwa dni miałam robić betę z rana, ale zapowiada się podróż na pogrzeb, więc pewnie wyjedziemy wcześnie, wrócimy późno i może się to nie udać. Wczoraj całe popołudnie, wieczór i noc bolał mnie straszliwie brzuch
Ból śmiało mogę porównać do bólu pierwszego dnia miesiączki, a te znoszę wyjątkowo okropnie i hardcorowo. Bolały mnie krzyże, miednica, jajniki i wszystko TAM! Jakaś masakra, w nocy mnie nawet budził ten ból, byłam prawie pewna że nadejdzie @ ale przecież niemożliwe, przecież za wcześnie. Dziś już trochę przeszło, ale jeszcze coś tam odczuwam. Myślałam, że to może implantacja zarodka, ale kurcze... aż tak bolesna???? Nigdzie nie wyczytałam, że może aż TAK boleć, wszędzie piszą, że kobieta tego raczej nie ma szansy odczuć. Sama już nie wiem jak ten ból interpretować. Zobaczymy. Jeszcze tak sobie myślę, ze nawet gdyby się udało, to chyba nie będzie urodzinowej niespodzianki dla męża, bo co rano zagląda mi przez ramię na wykres i cieszy się, że rośnie, że na pewno się udało i jeszcze te bóle według niego to dobry znak...No nie wiem, trochę się boję, tyle się naczytałam o ciążach pozamacicznych i innych "przykrych sprawach"
ale nie kraczę! Powtarzam sobie, że wszystko będzie dobrze.... i będzie
A propos prezentu dla męża - nie mam nic, tak ciężko mi jest zawsze wybrać dla niego coś z czego się ucieszy, wydawałoby się, że dobrze go znam (bo znam) a jednak mi ciężko. Nie chodzi tu nawet o pieniądze, ale jego pasja wymaga wiedzy specjalistycznej, której ja nie posiadam, jego praca również, ciuchy, perfumy i wszystkie "uniwersalne prezenty" już były w ciągu tych 4 lat naszej znajomości, no i jestem w kropce, ale coś wymyślę 
O Boże... znowu zaczynam czuć ten ból 
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 sierpnia 2014, 10:47
mam nadzieję że już nie długo 
Przeżyłam. Nie powiem że nie bolało, bo bolało, ale chwilkę i do przeżycia. Natomiast gorszy był ten środek, który mi podali, który na cały dzień wyłączył mnie z życia. Senność, zawroty głowy, mdłości. Ale dziś już wszystko w porządku
no i wynik: jajowody obustronnie drożne. Kolejne badanie 19 września, na przeciwciała przeciwplemnikowe i nowy rozmaz nasienia. W tym cyklu gin odradziła starania...ciągnie się to niemiłosiernie, jak guma od gaci...
Zaczynam pisanie dla Siebie ale i dla Was - aby dać nadzieję, a i żeby się czasem komuś wypłakać.
Kończę właśnie 3 cykl świadomego starania się o dziecko. Dzisiaj temperatura poszła w dół znacznie więc @ za rogiem. Do tego chyba pierwszy raz w życiu mam PMS - od trzech dni jestem zła jak osa i najlepiej jeśli by nikt do mnie nie podchodził. A mąż szczególnie.
Ponieważ powrót do pracy zbliża się wielkimi krokami - jeszcze dwa miesiące - zapisuję syna do żłobka. Staram się myśleć pozytywnie, ale już widzę siebie pierwszego dnia jak go zostawiam i ryczę przez 15 minut w samochodzie...
24+2
Po urlopie. Ciężko się przestawić po tuczącym jedzeniu 5x dziennie (którego sama nie musiałam przygotowywać!) i popołudniowych drzemkach. Na wadze plus 3 kilo, ale nie ma co histeryzować bo to chyba taki moment ciąży kiedy kilogramy najszybciej skaczą (choć muszę się przyznać, że w pierwszym momencie łzy napłynęły mi do oczu).
Wraz ze wzrostem brzucha pojawiają się nowe problemy i wątpliwości. Co z wózkiem? Kiedy kupować łóżeczko? Gdzie pomieścić te sterty ciuchów, którymi obdarowała mnie rodzina?
Coraz częściej spotykam się też z licznymi pytaniami i dobrymi radami ze strony rodziny i znajomych. Ale o tym wszystkim następnym razem a dziś tylko aktualizacja zdjęciowa.
20+0

21+6
ostatnie zdjęcie przed wyjazdem

22+6
kostium mnie bardzo spłaszcza, ale to własnie dzień w którym brzuch osiągnął identyczny rozmiar jak piersi! Ciekawe kiedy przestanę widziec swoje stopy 

chyba muszę wybrać się na zakupy już wszystkie spodnie cisną mnie na brzuch no i muszę się przygotować na jesień którą już czuję w powietrzu mój synuś idzie za dwa tygodnie do szkoły do zerówki trzeba pokupować książki zeszyty i tak dalej co sklep to szaleństwo zakupowe i pełno rzeczy do szkoły aż za dużo odechciewa mi się zakupów jak to widzę no ale cóż muszę
czujemy się dobrze powoli z mężem oglądamy wózeczki i łóżeczka tyle rzeczy mi się podoba
myślę że końcem września coś zakupimy bo nie czuję tego że jestem w ciąży wo domu nic się nie zmieniło dawno dzidzi nie widziałam jedynie brzuszek odrobinę mi urósł po za tym każdy dzień jest taki sam muszę coś pozmieniać
jeszcze te dwa tygodnie muszę synusiowi zaplanować żeby się nie nudził a potem zerówka i obowiązki
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.