X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum II trymestr do którego miesiąca pracowałyście ? ;)
Odpowiedz

do którego miesiąca pracowałyście ? ;)

Oceń ten wątek:
  • magdaola Nowa
    Postów: 1 2

    Wysłany: 15 października 2016, 12:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przejrzałam cały wątek z ciekawości, by upewnić się, czy aby nie za wcześnie planuję zakończenie pracy w ciąży. Termin mam na II połowę lutego i planowałam pracować do końca roku, żeby zamknąć rok, podsumować go i przekazać swoje obowiązki już komuś, kto mnie zastąpi. Pracodawca jest jak najbardziej zadowolony z takiego podejścia do sprawy, ale ja mam coraz więcej wątpliwości, czy nie warto pracować np. jeszcze 3-4 tyg w nowym roku, pod warunkiem, że będę się czuła OK. Praca biurowa, fajna atmosfera, mam poczucie, że jestem doceniana za swoją pracę, pewnie stąd te wątpliwości. Ale przeraziłam się lekko czytając dyskusję, w której padają argumenty, że L4 nam się w ciąży należy, kiedy mam odpocząć jak nie teraz, etc. Przepraszam, ale nie rozumiem takiego podejścia do tematu.

    Moja ciąża również była zagrożona, przez co spędziłam kilkanaście dni na L4 (kilka miesięcy wcześniej poroniłam pierwszą ciążę, było realne ryzyko, że z drugą będzie podobnie). Nie poszłam wtedy na L4 płatne 100%, bo nie chciałam nikogo informować o ciąży, poprosiłam o zwykłe zwolnienie bez wskazań, że to ciążowe. Kiedy zagrożenie minęło i plamienia/krwawienia ustały lekarz upewnił mnie, że zagrożenie minęło, wróciłam do pracy, choć wciąż czułam się senna i miałam okrutne mdłości. Nie dlatego, że tak bardzo uwielbiam pracować, ale dlatego, że uważam, że siedzenie w domu i czytanie for internetowych tylko nakręca złe nastawienie i czarnowidztwo. Dla mnie to była naturalna sprawa, że na L4 jestem dokąd jestem "chora". Zdziwiło mnie nieco podejście lekarza prowadzącego ciążę, który co wizytę pytał, czy wypisać mi L4. Na moje pytanie, czy są wskazania, odpowiadał, że nie, ale jakbym chciała, to nie ma problemu. Dziękowałam za tę opcję i nie korzystałam.

    Nie piszę tego dlatego, że chcę pokazać jak bardzo jestem oddana pracy i jak bardzo nie rozumiem siedzenia w domu w czasie ciąży - jestem daleka od oceniania kobiet i ich decyzji. Natomiast nie ma we mnie przyzwolenia dla samej siebie na to, żeby się nad sobą użalać i folgować sobie bez konkretnych wskazań. Moja praca, choć biurowa i nieciężka, nie jest obojętna dla mojego kręgosłupa, który coraz bardziej dokucza. Ale przyjmuję do siebie to, że ciąża to zupełnie inny stan ciała i ducha i nie ma szans, by być w ciąży i tego nie odczuwać.

    Smuci mnie to, że ciężarne lub kobiety w wieku rozrodczym wrzucane są przez pracodawców do wora pt: potencjalny leń i naciągacz na zwolnienie oraz pieniądze. Niestety w mojej firmie w ciągu ostatniego roku z różnych działów na 5 kobiet w ciąży (nie licząc mnie), 4 odeszły na L4 w 3-5 miesiącu w bardzo dyskusyjnych okolicznościach. Informując o ciąży planowały już od kiedy nie będą pracować, tzn. informowały np. że są w 15 tc i od 20 tc idą na L4. Jest to dość nie fair, bo zakładanie, że za 4-5 tygodni dopadnie je "choroba" wytrącają sobie z ręki argument, że są dobrymi pracownikami, na których powrót do firmy się czeka.

    mada87, Ola929 lubią tę wiadomość

  • magda_lena86 Ekspertka
    Postów: 201 86

    Wysłany: 18 października 2016, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem w 24 tygodniu ciąży i jeszcze pracuje. Chciałabym ze zwolnieniem poczekać do końca listopada, ale zdrowie dziecka jest najważniejsze. Jeśli tylko coś byłoby nie tak , nie będę się zastanawiać i od razu biorę L4.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 października 2016, 20:59

    gy02c45.png

    [*] grudzień 2017
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 października 2016, 06:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To wszystko zależy od tego jaka to praca, czy kobieta się dobrze czuje czy ciaża jest zagrożona. Jak zaszłam w ciążę w czasie urlopu, to po urlopie już nie wróciłam w ogóle do pracy. Wylądowałam trzy razy w szpitalu, doszły problemy zdrowotne i rodzaj pracy, który nie pozwala pracować w ciąży.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 października 2016, 06:46

  • Reni1982 Autorytet
    Postów: 815 656

    Wysłany: 19 października 2016, 15:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem na L4 od 9 tygodnia, problemy z ciążą, szpital.Teraz jest lepiej, ale do pracy nie wrócę.Szefowa na wieść o L4 kazała mi nie wracać do pracy, po prostu nie chce mnie widzieć i to nie z dobroci...

    Reni1982

    09.04.2017 r. Miłoszek jest z nami :)
    dqpr2n0a86al9imd.png
  • Vriola Przyjaciółka
    Postów: 103 51

    Wysłany: 19 października 2016, 18:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja tam pracuję do kiedy dam radę, lubię moją pracę i nie wyobrażam sobie siedzieć 24h w domu

  • Inka91 Ekspertka
    Postów: 192 94

    Wysłany: 19 października 2016, 21:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Hej Mamusie jestem w 18 tyg ciàży czuje się bardzo zle ciagle zwracam I ogòlnie samopoczucie do kitu. Pracuje przy komputerze ale praca ta jest bardzo stresujaca I trwa srednio po 12 h. Dojaz zajmuje mi okolo 1,5 h w jedna strone. Chcialabym isc juz na zwolnienie bo serio nie wyrabiam ( ostatnio zdazylo mi sie zwracac w metrze o 7.30 rano gdzie pasarzerowie chcieli mnie zlinczowac) tylko nikt mi nie chce dac zwolnienia no ciaza to nie choroba a na dojazdy zwolnien sie nie daje. Ratunku.. Czy znacie jakiegos ginekologa w Warszawie, ktory zrozumie moj problem.?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 października 2016, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inka kobieto, jak tak źle się czujesz to nie powinnaś pracować!! Przecież każdy gin wystawi Ci L4 ciążowe. Co to za lekarz który nie chce dać zwolnienia??? No masakra....

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 października 2016, 15:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Planowałam pracować jak najdłużej, dopóki brzuszek pozwoli mi siedzieć za biurkiem, ale życie chciało inaczej. Na początku kiedy źle się czułam poszłam na dwa tygodnie urlopu, bo akurat wtedy przydał, więc świetnie się złożyło, pomyślałam- odpocznę i wrócę. Zaczęły się krwawienia, byłam pewna, że i tą ciążę stracę bo jestem po dwóch poronieniach. Ciąża zagrożona i bezwzględne leżenie. A człowiek co? Oczywiście strach o ciąże, ale też zmartwienia o pracę.. kto mnie zastąpi, jak będą patrzeć.. nie chciałam tak wcześnie informować nikogo o ciąży, bo bałam się tego co będzie, ale nie miałam wyjścia. Po ochrzanie od męża i przyjaciółki i po strachu o to maleństwo poszłam na l4. Lekarz zwolnienie chciał mi dać już od 4 tc kiedy potwierdził ciążę, bo wiedział co przeżyłam, ale praca była ważniejsza. Teraz nie żałuję. Nie wybaczyłabym sobie, gdy coś się stało, na pewno obwiniałabym siebie o brak odpoczynku. W pracy usłyszałam, żebym lepiej do końca ciąży nie wracała bo pracodawca nie będzie mi płacił za nic, więc lepiej niech robi to ZUS, i że wybrałam sobie najgorszy moment na dzieciaka. Ot takie podziękowanie za lata poświęcenia i oddania. Rozumiem, że mój pracodawca nie jest zadowolony bo ma ok 7 kobiet na l4 ciążowym, i zdarzyła się dziewczyna, która od razu po przedłużeniu umowy o pracę wręczyła L4, ale ja nigdy nie chciałam nikogo wykorzystać. Słyszałam też od pracodawcy słowa do dziewczyn na l4, że nie mają już po co wracać. Po pierwszej stracie mimo dwutygodniowego zwolnienia ze szpitala, nie przyjęłam go, tylko wzięłam kilka dni od swojego lekarza, po drugiej stracie, po zabiegu w weekend, wzięłam tylko jeden dzień zwolnienia, bo zawsze ta cholerna praca była najważniejsza! Nikt u mnie w pracy nie wie, ile wycierpiałam przez dwie straty, jak bardzo starałam się o kolejny cud. Pracodawca też nie pamięta już czasów, gdy Jego żona drżała o zagrożoną ciążę..Teraz cieszę się ze swojej decyzji, dzidzia rośnie i najgorsze za nami. To chyba był najlepszy okres na ciążę patrząc na to co dzieje się w Firmie, więc nie żałuję. Szkoda tylko, że mój lekarz prowadzący po każdym wystawionym L4 ma kontrolę z ZUS, ale sam powiedział, że mam się nie przejmować, tylko odpoczywać...

  • marie_marie22 Autorytet
    Postów: 1055 1294

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 12:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To zależy jaki typ pracy i jak się czuje ciężarna. Ja pracuję w przedszkolu, oprócz tego są także dzieci autystyczne i ze względu na specyfikę tej pracy dostałam od razu L4, będąc jeszcze w 6 tc. Proponowałam, że może z domu będę pisać konspekty chociaż ;) ale wygonili mnie na l4. Potem już fatalnie się czułam i cieszyłam się, żę mam zwolnienie, bo nie dałabym rady nawet dojść do pracy. Teraz, w 22 tc już czuję się ok :) (wreszcie)

    oar8yx8d9fawxkqt.png
  • Kleopatra Autorytet
    Postów: 4163 5429

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam pracę biurowa ale dosyć stresująca. To moja 3 ciąża i w każdej się dobrze czułam więc w pierwszej pracowałam do 9 miesiąca, w drugiej do 7 a w tej planuje również do 9 miesiąca :) Nie jestem typem osoby, która siedzi w domu i rok macierzyńskiego w stanowczości mi wystarczy :) Ale oczywiście gdyby były jakieś przeciwwskazania to poszłabym na zwolnienie. Mój ginekolog zawsze się dziwi że nie chcę zwolnienia bo większość bierze jak tylko jest okazja :)

    l22nzbmhc97dgg3u.png
    Wiktor 2010, Maksymilian 2013, Mikołaj 2017
  • mrówa Koleżanka
    Postów: 76 10

    Wysłany: 5 stycznia 2017, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja paracuje za biurkiem i nie mam strsujacej pracy. planuje isc w okolicach 26-27 tygodnia.

    pierwsza ciąża w 2009 roku ... urodził się Franuś :*
    teraz czekamy na córeczkę :) :*
    31159dffca.png
  • Kamilutek Autorytet
    Postów: 1540 3132

    Wysłany: 6 stycznia 2017, 20:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój lekarz też na każdej wizycie pyta, czy chcę zwolnienie, a na moje "nie" (bo nie ma przeciwwskazań) jest zdziwiony :)
    Termin mam na maj, planuję pracować co najmniej do końca marca, ale wiadomo - różnie może być, więc na początku stycznia omówiłam z szefostwem rozdział moich obowiązków. Przezorny zawsze ubezpieczony :) a dzięki temu moi zastępcy mają czas na stopniowe wdrażanie się, bo roboty mam dużo, jest wymagająca i bardzo specyficzna, wejść w nią z marszu bez wcześniejszego przeszkolenia nie ma szans.

    3jgxhqvktwt5w6mq.png
    Matylda maluszku, siedź grzecznie w brzuszku!
  • Ola1611 Nowa
    Postów: 4 0

    Wysłany: 7 stycznia 2017, 10:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja przepracowałam 3 miesiące, mimo bardzo dobrego samopoczucia odeszłam na zwolnienie z tego względu, że jestem farmaceutką. Zaczął się czas jesienno-zimowy, więc nie chciałam ryzykować. :)

  • mada87 Autorytet
    Postów: 275 205

    Wysłany: 7 stycznia 2017, 19:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja planuję iść na zwolnienie za miesiąc - to będzie ok 30 tydzień

    atdcqps62brd8znj.png
  • gonia13 Autorytet
    Postów: 440 446

    Wysłany: 9 stycznia 2017, 17:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wlasnie wróciłam po feriach świątecznych do pracy w szkole.
    Uczę małe grupy a nie całe klasy wiec nie jest to takie ciężkie i stresujące. Tylko to przemykanie sie korytarzem, unikanie przerw, bo chociaż to gimnazjum to jacyś sie zdarzają co sie gonią... nic sie nie Stalo nigdy ale uwazac trzeba.pracowac bede do wielkanocy (Tak planuje). Dojezdzam tez 1h w jedna strone. W szwajcarii, gdzie mieszkam ciezko o zwolnienia tak po prostu, bo jest sie w ciazy. Ciesze sie tylko ze nie mam jakis problemow ciazowych ale czasem kiepskie dni...

    Sophie 10.05.2017
    Marie 20.12.2019
  • ines. Autorytet
    Postów: 2747 1380

    Wysłany: 9 stycznia 2017, 18:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja teraz zaczęłam 19 tc pracować planuje do Wielkanocy czyli do końca 7 miesiąca. Narazie nie ma katastrofy, myślę że standardowe ciążowe dolegliwości. Oczywiście jak w którymś momencie coś będzie nie tak to pójdę na L4 wcześniej

    Córcia <3 16mm->50mm->76 mm->400g->436g->1000g->1500g->2300g->3000g->3260g [39+6]
    3i49o7esn08ndlz3.png
    Synek <3 10mm->23 mm->50 mm->460 g ->820 g->1500 g -> 2180 g ->2800 g->3040 g [40+5]
    82do3e5e29ddmi8b.png
  • Dominika89 Autorytet
    Postów: 1374 379

    Wysłany: 10 stycznia 2017, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja poszłam od 8tc, bo miałam takie mdłości i wymioty, że bałam się prowadzić auto (musiała się zatrzymywać i siedzieć kilka minut z otwartym oknem), a musiałam codziennie dojechać do pracy prawie 50 km w jedną stronę autostradą... Dodatkowo mogłam spać dosłownie WSZĘDZIE!
    Miałam wrócić jak mi przejdą mdłości, ale trwały do jakiegoś 19 tc, przy czym miałam epizody twardnienia brzucha i tak już zostało, że jestem w domu. Teraz dodatkowo przyplątała się cukrzyca ciążowa i już na pewno nie wrócę do pracy.

    h4py1w9.png
  • gonia13 Autorytet
    Postów: 440 446

    Wysłany: 10 stycznia 2017, 17:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wlasnie spojrzalam ze pojde na "zwolnienie " dopiero w 36-tym tygodniu. Czy ktos tu tyle pracowal?

    Sophie 10.05.2017
    Marie 20.12.2019
  • Kleopatra Autorytet
    Postów: 4163 5429

    Wysłany: 10 stycznia 2017, 23:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gonią ja pewnie też w tym czasie pójdę, i w 1 ciąży też pracowałam podobnie :)

    l22nzbmhc97dgg3u.png
    Wiktor 2010, Maksymilian 2013, Mikołaj 2017
  • Kamilutek Autorytet
    Postów: 1540 3132

    Wysłany: 11 stycznia 2017, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak patrzę na zwyczaje i obowiązujące prawo w innych krajach, to wychodzi na to, że tylko w PL mamy socjalny raj - każda z nas może pójść na zwolnienie nawet jeśli jest okazem zdrowia a ciąża przebiega bezproblemowo.
    Czasem jeszcze słyszy się, że zwolnienie należy się nam jak psu buda (przynajmniej ja tak usłyszałam od kolegi z pracy), a już w ogóle jeśli pracuje się na posadzie państwowej, to nieskorzystanie z tego przywileju traktowane jest często jak naiwność i głupotę.

    3jgxhqvktwt5w6mq.png
    Matylda maluszku, siedź grzecznie w brzuszku!
‹‹ 5 6 7 8 9 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

6 porad jak wybrać najlepszego specjalistę od leczenia niepłodności

Wybór najlepszego lekarza specjalisty jest najwyższym priorytetem każdej kobiety, której starania przedłużają się lub dotychczasowe leczenie okazało się nieskuteczne. Szukając kompetentnych godnych zaufania lekarzy, którzy mogą pochwalić się wysoką skutecznością, należy brać pod uwagę również jakość placówki, w której przyjmują.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ