X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum III trymestr Aniball - doświadczenia
Odpowiedz

Aniball - doświadczenia

Oceń ten wątek:
  • Fiufiu Przyjaciółka
    Postów: 63 38

    Wysłany: 9 lutego 2018, 16:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kobietki szczerze polecam balonik. Mnie pomógł uniknąć nacięcia, choć pierwszy poród miałam kleszczowy więc nacięcie było bardzo duże, a zarazem blizna, skóra po takim nacięciu staje się bardziej krucha podobno. Niemniej jednak nie tracilam nadziei i ćwiczyłam z balonikiem, z 17 cm doszłam do 32 cm. Ćwiczyłam co drugi, lub co trzeci dzień. Mój poród był błyskawiczny, balonik pomógł mi nauczyć się parcia, oraz rozluźnić mięśnie krocza. Podczas ćwiczeń wykonywałam też masaż olejkiem i dodawałam witam. E. Skracając cała historię powiem jedynie, że na porodówkę weszłam o 1:10, 1:30 synek już był, a krocze bez szwanku. Poszukajcie informacji na forum Lovi w temacie aniball, tam jest wiele podobnych historii, również opis mojego porodu.

    Kaja1988 lubi tę wiadomość

    dev319pr___.png
  • Kaja1988 Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 9 lutego 2018, 17:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, za mna dokladnie 8 dni cwiczen, ale w miedzyczasie mialam 3 dni przerwy na wyleczenie infekcji... w kazdym razie po pierwszym uzyciu bylam zniechęcona, poniewaz nie moglam umiescic balonika w srodku, ale jak już mi sie to udało, to trzymał sie srodka bez zarzutów (nie wypadał). Potem kilka ucisnieć pompką i cwiczenia. Przyszedl moment na wypuszczenie balonika, niestety samoistnie nie ma szans (do teraz tego nie potrafię). Muszę go jednak za każdym razem troszkę naciskiem mięsni „wypchnąć”. Pewnie to jest już jakieś parcie, ale delikatne, bez specjalnego wysiłku. Siłą relaksu nie umiem tego zrobić. W pierwszy dzień wypuściłam 16 cm balonika. Oczywiście po ćwiczenich Kegla, przed samym wypuszczeniem balonika spuszczam nieco powietrze. Dziś (8 dzień ćwiczeń) wypuszczam 21 cm, czyli 3 dzień z rzędu mam ten sam wynik... ale nie zniechęcam się. Choć wydaje mi się na tę chwilę niemożliwe wypchnąć z siebie 28 cm... Z aplikacją balonika nie mam już problemu. Do terminu porodu zostało mi 19 dni. Zobaczymy jak będzie ;-)

  • Mamaokruszka Autorytet
    Postów: 1275 1006

    Wysłany: 9 lutego 2018, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja zaczęłam ćwiczyć na 3 tygodnie przed tp, też nie ćwiczyłam codziennie, obwód zwiększałam bardzo powoli, kilka pierwszych dni nawet nie doszłam do 20 cm, potem zatrzymałam się na kilka dni chyba na 22 cm i nie umiałam przejść dalej... bądźcie cierpliwe, stopniowo uda się dojść do tych 30 cm, trzeba tylko nauczyć się na maksa rozluźniać, dobrze jest ćwiczyć np. na klęczkach na podłodze albo kucając, wtedy grawitacja pomaga. Ja nie potrafiłam sobie poradzić z 15cm leżąc na plecach. Syna urodziłam w pozycji kolankowo-łokciowej.
    Balonika nie da się włożyć za głęboko, jeśli nie wypada to dobrze, to znaczy, że masz silne mięśnie, naucz się je rozluźniać, wtedy balonik sam będzie się wysuwał

    relg2n0ax4qs6djf.png
    Asia, mama Aniołka Adasia 05.07.2016 (*)
    Forumowa tabelka KLIK!
    916au6bdty1b5a3d.png
  • aisak95 Znajoma
    Postów: 16 2

    Wysłany: 10 lutego 2018, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój tp to okolice 09.03 wiec w sumie mam jeszcze trochę czasu i mam nadzieje ze siła determinacji zdążę bo teraz niestety muszę przerwać na chwile ćwiczenia z balonikiem. Te białe paproszki o których wcześniej pisałam niestety to jakaś infekcja i muszę najpierw ja wyleczyć :( na razie pozostaje mi cwiczenie samych mięśni kegla bez sprzętu :(
    Kaja1988 widzę ze jak na razie jesteśmy same te „ćwiczące” :D ale miło ze ktoś tu zajrzał, powiem szczerze ze nie raz martwiłam się szukając informacji o baloniku, bo przeważnie posty które znajdowałam były już ze tak powiem „przeterminowane” :D oczywiście fajnie poczytać efekty jakie uzyskiwały dziewczyny, ale równie dobrze jest mieć wsparcie na bieżąco ☺️

  • Kaja1988 Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 10 lutego 2018, 23:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aisak95 - tez sie ciesze, ze mam partnerke w cwiczeniach :-) dzis udalo mi sie wypchnac 23 cm, jutro mam dzien przerwy. Moj maluch tak sie rozpycha, ze mam wrwzenie, ze chce juz wyjsc... w czasie cwiczen tez okropnie sie wierci. Od kilku dni nasilily mi sie skurcze, prawdopodobnie przepowiadajàce, choc regularnie rwie mnie przy nich podbrzusze - okolice kosci lonowej i bol promieniuje do nogi (zazwyczaj prawej), czasem tak mocno, że zupelnie paraliżuje. Kiedy mały się wierci jest jeszcze gorzej ;-) co prawda nie doszlam do tych 30 cm balonika, ale nie mialabym nic przeciwko, gdyby maluch sie juz urodzil. Ciekawe, czy ten rodzaj skurczy zapowiada rychłe rozwiazanie. Ale dobra, bo odbiegam od tematu. Odezwe sie za kilka dni jak postęp w cwiczeniach :-)

  • aisak95 Znajoma
    Postów: 16 2

    Wysłany: 11 lutego 2018, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No proszę gratuluje jakiś postęp już jest :) ja jeszcze nie skończyłam leczenia, wiec nadal przerwa :( na koedy masz tp?

  • Kaja1988 Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 11 lutego 2018, 23:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tp mam na 27.02.

  • Kaja1988 Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 20 lutego 2018, 10:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W ostatnich 2-óch dniach dotarłam do 25,5 cm. Tyle udało mi się „wypchać” ;) niestety, znowu przywitała mnie jakaś infekcja, muszę iść do lekarza (Aisak - mam takie same objawy, o których Ty wcześniej pisałaś, a wręcz jest tego okropnie dużo, taki biały twarożek zamist śluzu). Niebezpiecznie o tyle, że wlasnie zaczal sie 40 tydz ciąży i w kazdej chwili moge urodzic... nie wiadomo, czy zdołam powrócić do ćwiczeń z Aniballem, bo teraz leczenie może trwać aż do porodu. Aisak95, a jak u Ciebie?

  • R.T.90 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 22 lutego 2018, 12:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaja 1988 widzę, że mamy podobny termin porodu, bo ja mam na 26.02. Chciałam podzielić się moimi przeżyciami z balonikiem... Jak zaczynałam jakieś 3 tygodnie temu to samo włożenie było dramatem, później było już dużo lepiej i bardzo długo wypychałam tylko 22cm, później miałam przerwę w ćwiczeniach około 2-3 dni i udało mi się dojść do 26cm i na tym stanęło... Zrobiłam sobie przerwę 2 dni do kolejnych ćwiczeń i znowu 26 cm robiłam bez problemu, tak dobrze mi szło w tym dniu, że zwiększyłam objętość i wypchnęłam znowu bezproblemowo 29cm...Ale zaraz po tym pojawiło się obfite krwawienie i pojechałam do szpitala. Okazał się, że pękło mi naczynko w okolicy błony dziewiczej i zrobił się siniak... Teraz jestem w domu i jest wszystko ok, ale do porodu tuż tuż a ja trochę boję się ćwiczyć żeby znowu nie pękło naczynko, a z drugiej strony trochę mi żal tych wypracowanych cm i nie wiem czy tam się nie skurczy do porodu na tyle, że będzie mi ciężko z przeciśnięciem główki... Nie wiem czy normalnie ćwiczyć dalej czy lepiej nie...

  • aisak95 Znajoma
    Postów: 16 2

    Wysłany: 22 lutego 2018, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wróciłam do ćwiczeń i obecnie stanęłam na 24 cm. Jakoś nie potrafię przełamać się na więcej ale nie poddaje się :D

    kaja1988 pędź do lekarza bo może masz jak ja miałam - jakaś infekcja z podłożem grzybiczym, tym bardziej ze poród tuż tuż i może to przejść na dzieciątko w postaci różnych wysypek lub potówek :( ja już wyleczyłam się i teraz pilnuje higieny jeszcze bardziej niż wcześniej, chociaż infekcja nie powstała z winy balonika, taki urok ciąży :)

    R.T.90 nie martw się na zapas będzie dobrze :) ja wychodze z założenia ze nie liczy się to czy pęknę czy tez nie tylko bezpieczeństwo, a wydaje mi się ze mięśnie tak szybko nie skurczą się :) ćwiczeni z balonikiem traktuje osobiscie jako przygotowanie do porodu i nastawienie psychiczne, pęknięcie czy nacięcie jest mniej ważne chociaż wiadomo, wolałabym tego uniknąć ale czasem mus to mus :) jeśli boisz się ćwiczeń z balonikiem to ćwicz same mięśnie kegla w każdej możliwej sekundzie :D

    Nistera lubi tę wiadomość

  • Kaja1988 Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 25 lutego 2018, 00:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    RT90 - dobrze, ze nie stalo sie nic powazniejszego. Rozumiem Twoje obawy przed porodem. Na Twoim miejscu skonsultowalabym sie z lekarzem, czy nadal mozesz cwiczyc. A rada Aisak jest dobra - cwicz miesnie Kegla. Ja tez to robie, kiedy nie korzystam z balonika. Bylam juz u lekarza, mialam racje, to grzybica. Ale niestety jestem w Niemczech, a tu jedyny dozwolony lek w czasie ciąży to Clotrimazol tabl. 200 mg 1x na noc dopochwowo przez 3 dni, dodatkowo krem... Sam lekarz nawet nie wie, czy mi to pomoze. Zamowilam z PL dodatkowo probiotyk doustny i dopochwowy. Stosuje od wczoraj, czyli od zakonczenia leczenia. Oprocz tych grudek w srodku nie mam (i nie miałam) zadnych objawow, nic nie swędzi, nie piecze, nie boli. A najlepsze jest to, ze biocenoza pochwy z przed tygodnia dala wynik negatywny na obecnosc grzybow! Biocenoza w piatek OK, a dwa dni pozniej białe grudy w pochwie, kolejny dzien pozniej grzybica stwierdzona przez lekarza na podstawie zwyklego badania. Teraz po leczeniu niby tej brzydkiej wydzieliny mniej, ale jak wloze palec do srodka to nadal sa grudy... a dzis różowe. Czyli z domieszka krwi. To moze oznaka skracania/rozwierania szyjki. Boje sie, ze bede rodzic z infekcja :( dzis po kilku dniach przerwy mimo wszystko cwiczylam z balonikiem - 27,5 cm.

  • aisak95 Znajoma
    Postów: 16 2

    Wysłany: 26 lutego 2018, 04:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez nie miałam żadnych objawów poza grudkami, które zauważyłam ja i potem przy badaniu lekarz. Podczas leczenia nie przejmuj się tak nimi, bo raz, ze moga jeszcze nie zniknąć do końca (w końcu leczenie jest w trakcie) a dwa może tabletka tez zostawiać swój ślad w pochwie - ja tak miałam. Po paru dniach od skończenia tabletek objawy zniknęły i jest wszystko Ok, śluz jest czysty a nawet wodnisty, czasem aż chodzę sprawdzać czy nie są to przypadkiem wody :D ja moje ostatnie ćwiczenie skończyłam na 25 cm :P było trochę ciężko zobaczymy co będzie dalej :D

  • Kaja1988 Debiutantka
    Postów: 7 0

    Wysłany: 1 marca 2018, 21:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Leczenie Clotrimazolem nie przyniosło oczekiwanych efektów, dobrze, że wcześniej poprosiłam mamę o paczkę z PL z kilkoma lekarstwami z apteki (w Niemczech wszystkie leki są strasznie drogie). Po zakończonym leczeniu zaczęłam zażywać Trivagin doustnie (probiotyk) + dopochwowo Lactacyd Intimed. Wystarczyły 3 dni i rewelacja. W środku czyściutko i przyjemnie :-) jestem 2 dni po tp i małemu się wyraźnie nie śpieszy. Przynajmniej zdążyłam się doleczyć. Dziś ćwiczenia z Aniballem dały wynik 29 cm. A jak u Was dziewczyny?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 marca 2018, 22:50

  • honda92 Przyjaciółka
    Postów: 97 66

    Wysłany: 2 marca 2018, 00:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, kupiłam ANIBALL bo dużo koleżanek go polecało, ale okazało się że moja córcia nadal leży główką do góry i już się nie obróci.... także mam planowaną cesarkę na 19.03. Balonika nie użyję więc chętnie odsprzedam.
    Kupiony za 200zł, sprzedam za 150zł NOWY oryginalnie zafoliowany,folia nieprzerwana.

    oar8vfxmyaw4sa27.png
  • erre Autorytet
    Postów: 1849 1252

    Wysłany: 2 marca 2018, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć, dołączam do grona ćwiczących z Aniballem :)
    Tp mam na 26.03, ale nie wiem czy dotrwam ze względu na dojrzałe już łożysko; pierwsza ciąża.

    Pierwsze ćwiczenia z balonikiem były koszmarem, począwszy od próby zaaplikowania go, po prostu mi nie wchodził. Trzeba znaleźć sposób i dobrze nawilżyć. Jak już jest w środku, to dopiero po 6-7 pompkach zaczynam czuć, że coś tam jest. Pierwsze "narodziny" w pozycji leżącej - żeby cokolwiek się ruszyło musiałam trochę na początku wyprzeć, po czym ten największy obwód wyszedł bez żadnego parcia, ale byłam zszokowana bólem, a właściwie jego umiejscowieniem - myślałam, że to bardziej na wylocie będzie. Kolejne ćwiczenie na klęczkach już poszło lepiej.
    Na 2 i 3 dzień aplikacja poszła bezproblemowo, przy ćwiczeniach skupiam się, żeby nie napinać mięśni i próbuję różnych pozycji - wiadomo wertykalne najlepsze, chciałabym w takiej rodzić ;)

    Osiągnięcia na dziś:
    36tc+2 - 18,5cm
    36tc+3 - 19cm
    36tc+4 - 20cm
    36tc+5 - 21cm
    36tc+6 - 22cm
    37tc+0 - 23cm
    37tc+1 - 23cm
    37tc+2 - 24cm
    37tc+3 - 24,5cm
    37tc+4 - 25cm
    37tc+5 - 26cm
    37tc+6 - 26cm
    38tc+0 - 26,5cm
    38tc+1 - 27,5cm
    38tc+2 - 28cm
    38tc+3 - 28cm
    38tc+4 - 28,5cm
    38tc+5 - 28,5cm
    38tc+6 - 29,5cm
    39tc+0 - 30cm
    39tc+1 - 30cm
    39tc+2 - 30,5cm
    39tc+3 - 30,5cm
    39tc+4 - 31cm
    39tc+5 - 31,5cm

    EDIT:

    Urodziłam sn w 40tc+3, z powodu pobytu w szpitalu była 5-dniowa przerwa między ostatnim użyciem balonika a porodem. Obwód główki 33,5 cm. Poprosiłam położną o ochronę krocza i tak się postarała, że urodziłam bez żadnych nacięć, pęknięć i szwów w pozycji horyzontalnej. Czuję się rewelacyjnie!
    Uważam, że warto było ćwiczyć z balonikiem, bo przede wszystkim zmienia on świadomość pod kątem parcia i nienapinania mięśni.
    Kolejnym ćwiczącym życzę powodzenia :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 kwietnia 2018, 12:03

    Tanda, Fiufiu lubią tę wiadomość

    Z0rGp2.png
    8zs7p2.png
  • Tanda Autorytet
    Postów: 1709 1366

    Wysłany: 5 kwietnia 2018, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    erre, gratulacje!
    Super, że udało się bez nacięcia :)
    U mnie po tygodniu ćwiczeń wczoraj wynik 25cm, więc chyba całkiem nieźle :)

    Matylda <3
    klz9jw4zid0t29hn.png
  • Ania0 Znajoma
    Postów: 27 19

    Wysłany: 6 kwietnia 2018, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny! Ćwiczy któraś jeszcze? Ja ciągle się zastanawiam nad zakupem balonika. Jestem dopiero w 31 tc, więc jeszcze mam trochę czasu. Mam pytanie, jaki żel stosujecie do nawilżenia? Mam całą butlę żelu do usg (hasco-lek) i zastanawiam się, czy byłby on odpowiedni do ćwiczeń z balonikiem.

    f2w3skjo26cwcqcf.png
  • erre Autorytet
    Postów: 1849 1252

    Wysłany: 8 kwietnia 2018, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tanda, super wynik, trzymam kciuki! :)

    Ania, ważne, aby żel był na bazie wody, a nie olejków, bo one niszczą silikon. Ja kupiłam na allegro cały zestaw z żelem, kubkiem i prezerwatywami.

    Z0rGp2.png
    8zs7p2.png
  • R.T.90 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 9 kwietnia 2018, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny. Urodziłam 4marca, poród siłami natury, ale niestety z nacięciem krocza. Córka miała obwód główki 33cm a przy ćwiczeniach doszłam do 29cm także mam mieszane uczucia co do balonika.
    Jednak muszę przyznać, że po porodzie byłam na nogach już dwie godziny później i nie miałam praktycznie w ogóle problemu z nie trzymaniem moczu. Sama byłam zdziwiona, że potrafię przytrzymać potrzebę zanim będzie już po sprawie :) także wydaje mi się, że to jedynie zasługa balonika. Parę godzin po porodzie już zaczęłam ćwiczyć mięśnie kegla i nawet nie było to takie bolesne jak myślałam, że będzie. I jeszcze efekt "wypadania pochwy" trwał u mnie jeden dzień, ale nie mam pojęcia czy to zasługa balonika i wyćwiczonych mięśni kegla.

  • naaatusiaka Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 13 maja 2018, 14:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny:) Czy jest jeszcze ktoś kto aktualnie ćwiczy? Ja dopiero zaczynam i przebijam się przez początki.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 maja 2018, 14:31

‹‹ 2 3 4 5 6
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów

Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ