III trymestr
-
WIADOMOŚĆ
-
Patuska1992 wrote:Cześć dziewczyny , jutro idziemy do szpitala na wywołanie 3 cm rozwarcie mamy. A moja córcia klocek będzie 3800 -3900 waży już się boje czy ubranka na nią dobre będą co mam spakowane do szpitala trzymajcie kciuki jak wrócimy to dam znać
-
Bylam dzisiaj u lekarza, pomierzyl i zwazyl malego, wedlug jego obliczen waga 3100 i dlugi, szczegolnie nogi, co mnie nie dziwi, moj maz ma ponad 190cm.
Zarejstrowalam sie tez w szpitalu.
Po tym co zobaczyczylam od dzisiaj nosze chusteczki antybakteryjne wszedzie. Zawsze mam przy sobie zapas w hotelach, wybieram blaty, wanne, toalete, bo nawet w dobrych hotelach nie ufam do konca sprzataczkom. To samo tyczy sie publicznych toalet, kina, sklepow.....
W szpitalu byl maly chlopiec, podszedl do pojeminka z woda, polozyl rece na kraniku i kichnal, za mna zatrzeslo. Od dzis staram sie miec wlasna wode.Lalita2710, Suzy Lee, иιєиσямαℓиα, Rika lubią tę wiadomość
-
Ja używałam przy córci śpiworek z długim rękawem (rękawy odpinane).Na początku córcia spała bez rękawów (urodziła się 30 czerwca) potem już z rękawkami. Widziałam też na allegro takie śpiworoki w formie prostokąta lub półkola gdzie dziecko się wkłada całe i ma rączki i nóżki w śpiworku razem...moja koleżanka,która miała śpiworek bez rękawków zakładała córci body z dł rękawem lub cieplejszy pajacyk na zimę i to w zupełności wystraczało..
polska_dziewczyna lubi tę wiadomość
-
anilorak wrote:Hej dziewczyny, ufff jakoś udało mi się ogarnąć wątek. Ślicznie dziękuję za trzymanie kciuków i miłe słowa. No my już od wczoraj w domku Jak w sobotę napalałam się na wyjście i się mega rozczarowałam, to wczoraj jakoś nastawiałam się na najgorsze, że ten dzień to dopiero będzie w poniedziałek. Wolałam już zostać dłużej w szpitalu, niż później gdyby mój synuś miał sam leżeć w szpitalu, gdyby coś w domu wyszło, że jest nie tak. Rano na obchodzie lekarz kazał zlecić ponowne badania, ale wyszły dobrze i nas wypuścili, ale byłam szczęśliwa
Mała mi gratulacje jakiś czas temu nawet zastanawiałyśmy się jaka będzie różnica między naszymi dziećmi, a tu taka minimalna
Adka i Patuska trzymam za Was cały czas kciuki! Ale uparciuszki te Wasze dzieciaczki. U mnie najprawdopodobniej dentysta i borowanie przyspieszyło poród więc "sprzedaję" nowy patent na wcześniejszy poród he he spacery i mycie podłóg są już przestarzałe No i do kosmetyczki już mi nie było dane pójść, ehhhh Ci faceci
Jak mi się synuś nie obudzi (bo trochę się wierci), to wrzucę zdjęcia, a na dniach opiszę poród.
Super że już jesteście w domu !
Wszystkiego dobrego
anilorak lubi tę wiadomość
-
Patuska1992 wrote:Cześć dziewczyny , jutro idziemy do szpitala na wywołanie 3 cm rozwarcie mamy. A moja córcia klocek będzie 3800 -3900 waży już się boje czy ubranka na nią dobre będą co mam spakowane do szpitala trzymajcie kciuki jak wrócimy to dam znać
powodzenia trzymamy kciuki !
-
polska_dziewczyna wrote:patuśka trzymam kciuki... będzie dobrze:)
nienormalna
ale dzidzia nie zmarznie mając rączki na wierzchu w tym śpiworku?kórde niby bezpiecznie ale te rączki hmmm musze pomyśleć..
nam położna na SR radziła te na szelkach, bo jeśli masz z rękawkiem to nie możesz nic pod spód ubrać, bo rękawki ciasnawe, a dzięki tym na szelkach możesz sobie sama regulować grubość warstwy ubraniami
i albo ubrać cieniej albo grubiejLilka, polska_dziewczyna lubią tę wiadomość
-
Patuska trzymam kciuki
Anilorak, fajnie ze już jesteście w domku. Życzę bezstresowych i wspaniałych dni z maleństwem
Ja też mam taki śpiworek, myślę że długi rękawek wystarczy, nie ma co przegrzewać. Poza tym dzieciaczek, często będzie się budził na karmienie, więc można jakoś sprawdzać, czy nie za zimno mu.anilorak, polska_dziewczyna lubią tę wiadomość
-
Z tymi rękawkami rzeczywiście trzeba uważać!Ja mam te rękawki dość szerokie więc spokojnie na zimę podkładałam body z dł rękawem (jak w domu było chłodniej z uwagi na duże mrozy,które dochodziły do -27 stopni). Teraz większość śpiworków, które widziałam np na allegro ma rękawki wąskie "dopasowane"...wówczas jestem zdania,że rzeczywiście lepiej lupić taki śpiworek na szelkach i ubierać dziecię w zależności od pory roku i temp panującej w mieszkaniu.
иιєиσямαℓиα lubi tę wiadomość
-
Lilka wrote:Dziewczyny pol dnia przegadalam na Skypie ze szwagierka ach i beza wyszla obledna..jesli chodzi ovtorby do szpitala to tutaj sa wymogi typu nie wiecej niz jedna torbs szkoda ze jeszcze wymiarow nie podaja byloby jak w Ryainairze ale w sumie sie nie dziwie bo widzialam laske z ogromnymi 2 podroznymi torbami Moj M byl w przychodni dzis i sie wywiedzial ze jest szkola rodzenia za darmo i on koniecznie chce isc..i mam jutro dzwonic sie wywiedziec jak wczesniej pytalsm to byl srednio zainteresowany eh Faceci
Lilka u mnie dokładnie tak samo. Zaczynam szkołę rodzenia 5 września. Jak chciałam czegoś szukać na początku ciąży, to mnie mój małżonek wyśmiał, a po rozmowie z kolegą, takim zapałał entuzjazmem do pomysłu, że musiałam na szybko czegoś szukaćLilka lubi tę wiadomość
-
Nina82 wrote:Lilka u mnie dokładnie tak samo. Zaczynam szkołę rodzenia 5 września. Jak chciałam czegoś szukać na początku ciąży, to mnie mój małżonek wyśmiał, a po rozmowie z kolegą, takim zapałał entuzjazmem do pomysłu, że musiałam na szybko czegoś szukać
Wlasnie zakonczylam na dzis czytanie na glos jezyka niemowlat bo M sie uparl i musialam mu tlumaczyc po kazdym rozdziale ze to nie jest Biblia zeby nie bral tego doslownie..zeby mial ogolny zarys jak sie opiekowac maluchem..Bosze Na koniec mu powiedzialam ze kazdy poradnik jest inny i w szkole rodzenia tez moga miec inne zdanie Biedny zakrecony jest terazNina82, иιєиσямαℓиα, Rika lubią tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-70315.png
Moj Maly Aniolek [*] 8tc 18.02.15
-
Ale żeście się rozpisały.
Anilorak fajnie że jesteście w domu.
Patuska trzymam kciuki.
Ja jakoś mam względne szczęście do ludzi Otwierają dla mnie kasy, przepuszczają, wstają jak gdzieś podchodzę, itp. MOże dlatego że wyglądam jakbym lada dzień miała rodzic ;p
Suzy ja też powinnam się zabrać za pakowanie. Tak jak mówisz z takim 3 latkiem nie ma lekko Dzisiaj np zabrałam Wikusia pociągiem w podróż 80 km w jedną stronę. Ma miejscu MZK, pizza i powrót. myślałam że mi plecy siądą A jeszcze ta miękka szyjka i nisko główka. A ja nawet pieluch jeszcze nie mam. Ale trwa już remont, za tydzień zacznę się pakować!Suzy Lee, иιєиσямαℓиα, Rika, anilorak lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyElla- jak to rejestroowalas sie w szpitalu? ja sie nigdzie nie rejestruje i to mnie zawsze zastanawialo czemu w Polsce kobieta nie moze miec do konca pewnosci czy uda jej sie urodzic tu gdzie chce.
Anilorak- gratulacje! a to lezenie z czasem moze bedziesz dobrze wsppominac. ja jak bylam 6 dni z mlodym to ciezko, ale z perspetywy czasu to bylo mi potrzebne, czulam sie bezpiecznie przez pierwsze dni pod opieka profesjonalistow i w efekcie wspominam bardzo ciepło.
Patuśka- czekamy na rozwój wydarzeń!
Kleopatra- noo my jeszcze bez samochodu, to nawet durne zakupy w tesco oddalonym o 2km zabieraja nam pol dnia prawie,,, ale dzisiaj stwierdzilam, ze to juz dla mnie za dużo i ledwo doczłapuje do domu wiec moze to dla mnie ostatnie zakupy tego typu bez auta przed porodem. Główke nie wiem czy mam nisko, ale jest w dół od dłuższego czasu i gmera mi często na pęcherzu, kopie mnie w żebra jak chodzę, rozpycha się, boli mnie krzyż, rozchodzi mi się już chyba to spojenie łonowe, bo od tygodnia dużo gorzej mi się chodzi A Wy byliscie 80 km od domu na pizzy tylko? Dobrze zrozumiałam? JA wczoraj zabrałam młodego na rowerku poszukać gdzie w naszej nowej okolicy jest słynny park, okazało się że dość daleko i młody nie chciał wyjść z placu zabaw i całą calutką tą dłuuugą drogę powrotną ryczał w niebogłosy, był zasmarkany, zaglucony, kilka razy zeskrobywałam go z chodnika, bo przecież w akcie największych sprzeciwów siad na glebie... myślałam że się wykończę psychicznie i fizycznie. Powrót trwał nieskończenie długo i chyba cała miejscowość nas już zna Na szczęście akty takiego buntu zdarzają się meeeega rzadko, ale wykańczają. Jak wróciliśmy poszedł spać i ja też. I weź tu człowieku miej jeszcze siłę na pozostałą część planu dnia... stąd proceder pakowania u mnie juz w toku, bez pośpiechu, stopniowo, tu sobie o czymś przypomnę, tu zapomnę, ale za pare dni znów mi się przypomni... jednego dnia bedzie mi dane poprasować, poszorować klapki i takie tam, a potem przez dwa tygodnei na przykład nie będzie to możliwe...Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 sierpnia 2013, 22:17
anilorak lubi tę wiadomość
-
Nie, byłam odebrać dyplom ukończenia studiów podyplomowych :)Mój mały też miał taka faze że się rzucał na ziemie jak nie chciał wyjść z placu zabaw. To ja go zostawiałam, wtedy on w ryk i za mną. Już byłam w ciąży więc ludzie się patrzyli z politowaniem A co do samochodu to fakt, ja teraz ze względu na to że mam się oszczędzać staram się więcej jeździć autem
-
Suzy Lee ja nie mieszkam w Polsce i tutaj trzeba sie w szpitalu zarejstrowac i zaplacic oczywiscie. Taki 2-3 dni own pobyt koszutuje okolo 4000 $ na szczescie my placimy 700 $ a reszte pokrywa ubezpieczenie, do tego dochodzi prywatny lekarz, wiec cala "zabawa" moze byc bardzo kosztowna jesli nie ma sie ubezpieczieinia. Z tego co wyliczylam to nawet tyle ile pobyt w tym szpitalu co sie przyszly nastepca tronu Wielkiej Brytanii urodzil a warunki raczej nie te same.
Suzy Lee wspolczuje przebojow z dzieckiem, taka przeprowadzka to nie tylko duze wyzwanie dla rodzicow, ale takze stres dla malucha, nowe otoczenie, inne dziwieki w nocy, nowy pokoj........
Mam nadzieje ze wszystko sie powoli ulozy. -
Dziewczyny,popieram spiworki.Powiem Wam,ze w Niemczech w kazdej przychodni wisza plakaty ze wskazaniami dla noworodka i jednym z nich jest np. spanie w spiworku.Sama tak robilam przy pierwszym synie i faktycznie uwazam,ze to bezpieczniejsze i zdrowsze i praktyczne.
Wszystkim mamom,ktore sa juz w domku zycze samych milych chwil ze swoimi malenstwami.
Suzy Lee w pelni rozumiem wczesniejsze przygotowania kiedy ma sie pod opieka jeszcze jedno dziecko.Ja mam 5 letniego synka i mam nadzieje,ze jak dojdzie jeszcze jeden Babel to poradze sobie i z dwma Diabelkami:D
A dzis bylam u lekarza.Mialam KTG.Lezalam w sumie 50 min.,bo najpierw maly byl bardzo aktywny i maszyna nie nadazala zeby poprawnie zmierzyc mu serducho,skoro co chwile byla inna pozycja.Pozniej Dostal czkawki i znowu to samo.W koncu sie uspokoil i mozna bylo normalnie zmierzyc tetno.Bylo ok,wykazalo jeden skurcz.Ile miewalyscie skurczy podczas KTG i jak dlugo,jesli takowe wykazywaly,dalyscie rade doturlac sie do porodu.Boje sie zeby wczesniej niz za 3 tygodnie sie nic nie zaczelo,a to z bardzo prostej przyczyny_Adrian choc prawidlowo sie rozwija ma mala wage-obecnie 2280g.Dlatego prosze Boga zeby jak najdluzej pozwolil byc Maluszkowi w moim brzuszku zeby zdazyl przytyc na tyle na ile sie da:( Mierzy sobie 46 cm dlugosci.Nastepna wizyta za 2 tygodnie-obym doczekala,obym doczekala....Poza tym badania krwi,moczu tez ok.Nawet babka z USG zrobila mi zdjecie 3D.Wiec sie ucieszylam-pierwszy wglad w twarzczke dziecka,az sie wzruszylam.
Jak wrocilam padla doslownie.Moj wstal po nocce i sprzatal mieszkanie a ja sie zdrzemnelam i obudzilam sie w pleni sil.Wykorzystujac,ze akurat je mialam poprasowalam wieczorkiem kolejne rzeczy Maluszka.No nie spiesz sie Kochanie.Czekamy na Ciebie,ale przytyj sobie tam jeszcze w moim brzuszku.
AAaa poza tym -dokuczaja Wam biodra???Bo mnie czasami po nocy Bola.Coz tylko dwie mozliwe pozycje-lewy bok,prawy bok,ale wachlarz wyboru:D:D:Diśka, Nina82, polska_dziewczyna lubią tę wiadomość