Forum Męskie sprawy 1,67%=0% szans na ciążę???
Odpowiedz

1,67%=0% szans na ciążę???

Oceń ten wątek:
  • Marcin85 Debiutantka
    Postów: 12 16

    Wysłany: 4 grudnia 2014, 13:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    odebrałem wyniki. Załamanie. Niestety wszystkie parametry poleciały na łeb na szyję. Takiego zrezygnowania już dawno nie czułem. Staram się pocieszyć, że w dniu badania miałem podwyższoną temperaturę. Ale to tylko ślepe szukanie usprawiedliwienia. Żeby było ciekawiej, dzisiaj żona dostała kolejny okres. Nie wiem jak to wszystko wpłynie na nas jako małżeństwo. Czy to przetrwamy. Żona coraz gorzej wszystko wytrzymuje. Ja już nie mam siły jej pocieszać. Kurde gdyby chociaż były takie jak ostatnio....

    Trzymajcie się i powodzenia

    kita lubi tę wiadomość

  • Marcin85 Debiutantka
    Postów: 12 16

    Wysłany: 5 grudnia 2014, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jest światełko w tunelu, sprawdziłem dokładnie parametry i nie wszystkie poleciały. Poleciała ilość i morfologia, ale ruch postępowy i prawidłowy akrosom poprawiły się prawie dwukrotnie. Patrząc na to całościowo, nasuwa mi się wniosek: produkcja nasienia jest bardzo bardzo uzależniona od naszego zdrowia ogólnego, nawet od chwilowej dyspozycji. Jak maszyna. Jeśli jest dobrze naoliwiona i sprawna to dobrze wszystko działa. Mam jeszcze jedno spotrzeżenie, ale nie wiem czy mogę napisać :) , ale co tam :) Przed poprzednimi badaniami, zawsze starałem się współżyć z żoną co najmniej 2 razy w tygodniu, jesli się nie dało to zastępowałem to masturbacją. Od poprzedniego badania mocno to zaniedbałem i generalnie wyglądało to tak: zbliżają się dni płodne: bzyk siedem dni w tygodniu pod rząd i później abstynencja do kolejnej owulacji. Z perspektywy czasu, wychodzi, że ta pierwsza opcja jest lepsza i wracam do poprzednich nawyków. Kolejne badanie planuje na luty...a i tylko podczas pełnego zdrowia.
    Do usłyszenia...

    Helenka_mała lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 grudnia 2014, 16:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcin85 wrote:
    odebrałem wyniki. Załamanie. Niestety wszystkie parametry poleciały na łeb na szyję. Takiego zrezygnowania już dawno nie czułem. Staram się pocieszyć, że w dniu badania miałem podwyższoną temperaturę. Ale to tylko ślepe szukanie usprawiedliwienia. Żeby było ciekawiej, dzisiaj żona dostała kolejny okres. Nie wiem jak to wszystko wpłynie na nas jako małżeństwo. Czy to przetrwamy. Żona coraz gorzej wszystko wytrzymuje. Ja już nie mam siły jej pocieszać. Kurde gdyby chociaż były takie jak ostatnio....

    Trzymajcie się i powodzenia

    Marcinie nie załamuj się, przecież kocha się kogoś nie za coś, ale pomimo wszystko ;) Niedawno też dowiedzieliśmy się o słabych wynikach męża i strasznie mnie to załamało. Przez wcześniejsze miesiące w sumie skupialiśmy się tylko na tym żeby zrobić dziecko i to był błąd, bo to rujnuje związek. Tak na się przytrafiło w życiu, że mamy taki właśnie problem, ale to nie znaczy, że nie możemy cieszyć się życiem. Radzę zapomnieć na Święta o pomiarach, termometrach, plemnikach i komórkach jajowych oraz dniach płodnych. Możecie zrobić tyle rzeczy razem, jesteście na razie wolni, bo jak już Wam się uda (a będzie tak na pewno, bo widzę jak jesteś zaangażowany) to już tak nie poszalejecie jak teraz :) Mój mąż mi ostatnio powiedział taki żart - "no i po co było się tyle czasu męczyć z prezerwatywami, ile kasy poszło na marne;) wreszcie mamy darmowy seks bez zabezpieczenia! Tyle lat o tym marzyliśmy ;)" Więc myślę, że powrót do starych nawyków jest wręcz konieczny. Korzystajcie ile się da. Parametry są jakie są, tak sobie ostatnio pomyślałam - skoro i tak są mierne szanse na ciążę, to po co mi liczyć jakieś płodne/niepłodne i tak raczej nie zajdę na razie :) robię tylko testy owulacyjne żeby mieć potwierdzenie, że u mnie wszystko śmiga jak trzeba:) Wyluzujcie!!!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 grudnia 2014, 16:29

  • karola_aa Autorytet
    Postów: 961 345

    Wysłany: 8 grudnia 2014, 16:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie wiem czy pisałam, ale my w momencie kiedy zrobiliśmy badania męża to miał 30mln w całości 6mln w 1 ml i 2% prawidłowych, pomógł profertil i zawzięcie mojego męża, basen, siłownia - ale to najczęściej tylko bieżnia - lub spacery dłuższe, przestał nosić bieliznę, spał nago, jadł dużo pomidrów, orzechów brazylijskich, kurcze już sama nie pamietam nawet co ;) no i efekt jest w postaci dwóch kresek ;) także nie poddawajcie się i walczcie ;)
    Profertil drogi - ale jak widac opłacało się wydac ;)

    Elf lubi tę wiadomość

    Nikola 20.07.15
    Aniołek [*] 20.10.2016 10t :(
    2cs pp -> 02.02.17 II kreski na teście ! :)
    f2w3rjjg05zcjrzl.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 grudnia 2014, 17:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    karola_aa wrote:
    Nie wiem czy pisałam, ale my w momencie kiedy zrobiliśmy badania męża to miał 30mln w całości 6mln w 1 ml i 2% prawidłowych, pomógł profertil i zawzięcie mojego męża, basen, siłownia - ale to najczęściej tylko bieżnia - lub spacery dłuższe, przestał nosić bieliznę, spał nago, jadł dużo pomidrów, orzechów brazylijskich, kurcze już sama nie pamietam nawet co ;) no i efekt jest w postaci dwóch kresek ;) także nie poddawajcie się i walczcie ;)
    Profertil drogi - ale jak widac opłacało się wydac ;)

    To mnie podbudowałaś, bo mój ma lepsze, a morfologię identyczną:) Czy długo zajęła terapia? U nas najgorzej ze sportem, bo jest kierowcą w ruchu międzynarodowym i jak wyjedzie na 4 tygodnie to na siłownię/basen nie wyskoczy. Do domu przyjeżdża na 2 tyg. to ustaliliśmy spacery. Fakt, że ta praca nie polega tylko na siedzeniu w aucie jak większość myśli. Nieraz się można poruszać przy załadunkach/rozładunkach itp. Odżywianie trochę ograniczone, ale orzechy brazylijskie kupię na pewno, bo już w różnych miejscach czytałam i zabierze sobie zapas w drogę. Profertil też się kupi, ale dopiero po 22.12 - mamy androloga.

  • karola_aa Autorytet
    Postów: 961 345

    Wysłany: 8 grudnia 2014, 18:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maz brał od kwietnia w sierpniu były pierwsze kontrolne badania i była juz poprawa, ale ja mialam podobno niedrozny jajowod co sie okazuje jak widac bujdą na rosorach.

    Nikola 20.07.15
    Aniołek [*] 20.10.2016 10t :(
    2cs pp -> 02.02.17 II kreski na teście ! :)
    f2w3rjjg05zcjrzl.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 grudnia 2014, 18:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki za info, powtarzać będziemy na początku marca :) W kwietniu mam urodziny - już nawet nie marzę o ciąży, ale lepsze wyniki byłyby dla mnie wspaniałym prezentem :)Chociaż tak realistycznie to liczę na poprawę po pół roku. Kupuję macę i l-karnitynę i będzie łykał od Świąt, Androvit już łyka... tylko się zastanawiamy nad tym profertilem, bo drogi..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 grudnia 2014, 21:11

  • Ashura6 Debiutantka
    Postów: 11 4

    Wysłany: 29 grudnia 2014, 18:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny!
    Jestem tutaj zupełnie nowa i jeszcze nie umiem się tu dobrze poruszać.
    Z mężem staramy się o dziecko od 2,5 roku. Zdiagnozowano u mnie pcos, do tego mam niedoczynność tarczycy i podejrzewano insulinooporność (z której ostatnio zrezygnowano), ostatnio stwierdzono też, że mam podwyższoną prolaktynę. Mam zaplanowane badanie hsg, czy mam drożne jajowody. Wreszcie udało się osiągnąć dwie owulacje lekami, ale ciąży brak (pomijam fakt, że za pierwszym razem starania były ograniczone). Ostatnio mąż zrobił swoje badania. I dzisiaj odebrał wyniki. Czy mogłybyście zerknąć na nie i coś mi podpowiedzieć? Czy wystarczy, że mój ginekolog coś mu zleci, czy powinien gdzieś się z tym udać? Badania robił tak 3 dni po infekcji (przeziębiony był)..
    Oto one:
    *objętość 1,50; (norma >=1,5)
    *czas upłynnienia 10; (norma <=60)
    *ph 7,50; (norma >=7,2)
    *wygląd prawidłowy;
    *lepkość "+"; (norma +)
    *aglutynacje, agregacje i inne komórki "-"; (norma -)
    *wynik HOS testu 60,2 %; (norma >= 60%)
    *żywe plemniki 58%; (norma >= 58%)
    *koncentracja 45,39 mln/ml (norma >= 15) oraz 68,09 mln/ejakulat (norma >= 39)
    *plemniki ruchliwe: Liczba 212, procent 41,73%, 18,94 mln/ml, 28,41 mln/ejakulat
    *ruch postępowy: liczba 127, procent 25%, 11,35 mln/ml, 17,02 mln/ejakulat
    *ruch niepostępowy: liczba 85, procent 16,73%, 7,59 mln/ml, 11,39 mln/ejakulat
    *nieruchliwe: liczba 296, procent 58,27%, 26,45 mln/ml, 39,67mln/ejakulat
    *morfologia: plemniki prawidłowe 0 (norma >=4%), plemniki nieprawidłowe 100%
    *klasyfikacja: prawidłowy 0%, wady główki 72, 100%; wady wstawki 28, 38,89%; wady witki 3, 4,17%; krople cytoplazmatyczne 0
    *Główki:
    -prawidłowa budowa główki 14, 19.44%
    -małe 8, 11,11%
    -duże 50, 69,44%
    itd. juz pominę kształty główki i witki i rozmiaty wstawki.
    W podsumowaniu wpisali Teratozoospermia. Pozostałe parametry w normie.

    Nie wiem czy jest się czym martwić? Raczej staramy sie dobrze odżywiać. Może mąż częściej zje coś w fast foodzie, kiedyś chodził do sauny i dawno temu palił i pił alkohol. Obecnie nie pali, nie pije, rzadziej chodzi do sauny.
    Czy mam się czym martwić? Ja już zgłupieje, ale załamie się psychicznie...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 grudnia 2014, 00:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z sauny niech zrezygnuje na czas starań przynajmniej. My z moim uwielbiamy saunę. kiedyś chodziliśmy, a teraz już nie, i z gorących bąbelków w spa też nie korzystamy :( Jak się uda to wrócimy do tego i sobie nadrobimy straty :) Najgorsza faktycznie ta morfologia, ale to może być skutek choroby, gorączki. Zanim mój mąż poszedł na badania, byliśmy u mojego gin, który to właśnie polecił mi przyjść z mężem (bo mój palił) żeby go mógł przeszkolić. Zlecił badanie nasienia na tej wizycie, ale że mąż trochę kasłał, nawet nie mocno to kazał odczekać do 2 tygodni aż mu to przejdzie, bo nie będą miarodajne. To nawet nie była jakaś choroba, leków nie brał na to.. po prostu trochę mu z zatok spływało, a już gin kazał badania odłożyć. Ilościowo jesteście w normie. Morfologię skonsultujcie z andrologiem. Myślę, że pasowałoby to badanie powtórzyć.. ta infekcja mogła wpłynąć.. Twój mąż może mieć ogólnie nie wysoką morfologię, a doliczyć infekcję to tak wyszło.

  • Ashura6 Debiutantka
    Postów: 11 4

    Wysłany: 30 grudnia 2014, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pewnie masz racje bo za wczesnie poszedl zrobic to badanie, ale tak wyszlo. Juz wczoraj rozmawialismy i zapisze sie do androloga.

    Ania_84, kita lubią tę wiadomość

  • Maugo Przyjaciółka
    Postów: 329 41

    Wysłany: 1 maja 2016, 17:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcin85, jak zakończyła się Wasza historia? Udało się zajść w ciążę?

    04.2016 morfologia - 0%, 09.2016 - 12%, 03.2017 - 6%
    HSG 04.2016 - drożne
    05.2017 - Hiperprolaktynemia czynnościowa,
    MTHFR 1298A-C i PAI-1 4G - układy heterozygoryczne,
    02.2018 - laparoskopia, usunięcie ognisk endometriozy, jajowody drożne,
    Metyle, Acard
    Cykl z laparoskopią szczęśliwy - 2 kreski
  • Kendra Balwanera Przyjaciółka
    Postów: 281 29

    Wysłany: 3 maja 2016, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas jest morfologia na poziomie 0-1% prawidłowych plemników. Na usg jąder wyszły zylaki powrozka nasiennego. Urolog zaleca czy raczej sugeruje laparoskopie. A my? Nie wiemy czy się decydować

    PCO, cykle stymulowane Clo i Pregnylem, u meza oligo - astheno - teratozoospermia i ponizej 1% plemnikow prawidlowych. Walczymy o drugie dziecko.



    aa9617d94ff4d135c8cc62fdcb7ed554.png
‹‹ 6 7 8 9 10
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego