Forum Męskie sprawy Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Odpowiedz

Bezplemnikowcy - TESE/mTESE

Oceń ten wątek:
  • Agness001 Autorytet
    Postów: 482 196

    Wysłany: 28 maja 2018, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Dziewczyny orientujecie się może gdzie na Śląsku mogę zrobić badania genetyczne CFTR i kariotyp na NFZ? Nie zależy mi za bardzo na czasie bo do biopsji będziemy podchodzić dopiero w listopadzie.. i dopiero potem ewentualne invitro o ile będzie z czym..
    Witam. Jestem tu nowa ale od dłuższego czasu śledzę ten wątek. Badania genetyczne na NFZ można zrobić w Rudzie Śląskiej w NZOZ Genom. Potrzebne jest skierowanie od lekarza rodzinnego do poradni genetycznej. Najlepiej wziąć od razu skierowanie też dla siebie.

  • Monikaa89 Przyjaciółka
    Postów: 118 23

    Wysłany: 28 maja 2018, 13:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja niestety nie polecam Rudy Śląskiej. Można zrobić badania na NFZ ale trwa to strasznie długo. Jakbym miała wybierać drugi raz to wolałabym pojechać raz do Łodzi te 250 km i mieć wszystko zrobione za jednym razem niż czekać tyle miesiecy... Na naszym przykladzie- pierwsza wizyta w lutym a zrobione dopiero kariotypy i CFTR męża. W dodatku Pani doktor przed otrzymaniem wyniku męża 'zamknela moja karte' i musiałam iść po skierowanie drugi raz.

    Starania od 2013
    Czynnik męski - Azoospermia
    25.07.18 punkcja ❄️❄️❄️
    7.09.18 bhcg 9dpt 279, 11dpt 799, 17dpt 10954 <3
  • Monikaa89 Przyjaciółka
    Postów: 118 23

    Wysłany: 28 maja 2018, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Teraz doczytałam, że nie zależy Ci na czasie :). W takim razie Genom w Rudzie Śląskiej może być ;)

    Starania od 2013
    Czynnik męski - Azoospermia
    25.07.18 punkcja ❄️❄️❄️
    7.09.18 bhcg 9dpt 279, 11dpt 799, 17dpt 10954 <3
  • Malinowa5 Ekspertka
    Postów: 258 63

    Wysłany: 28 maja 2018, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anettak* wrote:
    Malinowa dięki za odpowiedź. Wysłałam Ci zaproszenie. Mam endometriozę, a wszystko pozostałe jest u mnie wszystko w normie. Endometrioza utrudnia zajście w ciążę i stąd niepowodzenia. Myślę, że potrzeba więcej prób, aby udało się. Mam już dosyć leczenia w klinice. Chcę znaleźć dawcę w taki sposób i na spokojnie próbować. Wiem, że jedna kobieta miała nieudane inseminacje w klinice. Potem znała sobie sama dawcę i zaszła w ciążę. Szukam informacji jak to przybiega.
    Przyjęłam... Słyszałaś o takim przypadku? Ciekawa sprawa.... A co do endometriozy.... Powiem ci tak ja jej nie mam, Ale kilka znajomych. Paskudna rzecz, z czasem coraz gorsza, i jak poczytasz na forum, raczej udaje się mieć dzieci z edno przez invitro, inseminacje bardzo bardzo bardzo rzadko, niestety. Teraz jest to najgorsza choroba, taka nieobliczalna i trudna.

    1.07.2017 początek
    1.10.17 wyrok- azoospermia
    1.01.2018 - decyzja AID
    ona- badania ok, tylko podwyższona prolaktyna
    17.02.18.- I AID :(
    15.03.18- II AID :( - ale dlaczego??
    14.05.18- III AID - :(
    5.07.18 - in vitro- 2 maluchy podane
  • ami87 Autorytet
    Postów: 531 191

    Wysłany: 28 maja 2018, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anettak* wrote:
    Wiem, że jedna kobieta miała nieudane inseminacje w klinice. Potem znała sobie sama dawcę i zaszła w ciążę. Szukam informacji jak to przybiega.
    tylko pytanie czy psychicznie to można udźwignąć? W klinice masz pewność, że dawca przebadany. No chyba, że mówimy o inseminacjach domowych z nasieniem z cryosa.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 maja 2018, 19:20

    Jesteśmy rodzicami cudownego synka <3
    Wracamy i walczymy dalej...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 maja 2018, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W naszym przypadku nasienie musi być od dawcy, więc psychicznie musimy sobie z tym poradzić.
    Podobno tacy dawcy są również dawcami w klinice i mają wszystkie badania.
    Zamawianie nasienia z cryosa nie za bardzo mnie przekonuje, bo jest to mrożone i rozmrażane. Wydaje mi się, że właśnie najlepsze jest świeże.

  • ami87 Autorytet
    Postów: 531 191

    Wysłany: 29 maja 2018, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A np skąd pewność, że nie będzie później domagał się praw do dziecka? Jednak będziecie musieli się spotkać. W klinice dodatkowo są odpowiednie dokumenty gwarantujące, że mąż w świetle prawa jest ojcem.
    Oczywiście każdy robi jak uważa. Tylko ja bym uważała na takie osoby, bo jednak dziecko ma geny takiej osoby i nie wiadomo ile dzieci jest tak poczętych. w klinice dodatkowo każda ciąża jest zgłaszana do rejestru MZ i są tam dane dawcy, w tym pesel.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 maja 2018, 19:45

    Zizu87 lubi tę wiadomość

    Jesteśmy rodzicami cudownego synka <3
    Wracamy i walczymy dalej...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 maja 2018, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Masz rację, że w klinice wszytko bardziej jest kontrolowane. Jednak nam się nie udało przez klinikę pomimo 5 inseminacji. Oczywiście trzeba zachować ostrożność, zwracać uwagę co to za człowiek i zachować anonimowość.
    Po urodzeniu mąż z urzędu jest wpisywany do aktu jako ojciec dziecka, bez względu na pochodzenie genów. Czytałam o takiej sytuacji, że obcy mężczyzna domagał się praw do dziecka, ale sąd nie zgodził się na wykonanie testów DNA dla dobra dziecka. Ponieważ dziecko miało szczęśliwą rodzinę, mamę i tatę, którzy byli małżeństwem. Wiadomo, że to nie jest regułą, ale w tej kwestii czuję się w miarę bezpiecznie.

  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 29 maja 2018, 20:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dla mnie to jest jakaś śliska sprawa szukać dawcy poza kliniką.
    W klinice tak jak pisze ami87 jest rejestr dawców, masz gwarancję wykonania badań w kierunku chorób zakaźnych. A dawca znaleziony w inny sposób takie gwarancji nie da. Bo przecież nie będzie Ci pokazywał wyników badań itd. Poza tym moim zdaniem zachowanie anonimowości o której piszesz jest o wiele trudniejsze w takiej sytuacji. Ja bym całe życie żyła w strachu, że taki człowiek w którymś momencie pojawi się w życiu dziecka.
    A poza tym jeżeli 5 inseminacji nie udało się w Klinice to może powinnaś porozmawiać z lekarzem, może u Ciebie można coś więcej zrobić?
    Bo to, że u naszych mężów jest problem z płodnością nie oznacza, że u nas wszystko musi być dobrze i ciąża będzie. U nas np. inseminacje nie pomogły i jesteśmy na etapie przygotowań do in vitro. W podobnej sytuacji jest kilka innych dziewczyn.
    Nie obraź się z to co napiszę. Ale wydaje mi się, że szukanie dawcy na własną rękę nie jest bezpieczne. Azoopsermia już i tak sporo w życiu każdej z nas namieszała i szukanie dawcy w taki sposób może tylko przysporzyć nowych problemów.
    Ale oczywiście zrobisz to co uważasz za najlepsze dla siebie i swojej rodziny.
    Powodzenia!

    ami87 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 maja 2018, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję za opinię. W ogóle nie biorę pod uwagę opcji, że dawca nie będzie miał badań. Wg. mnie to jest podstawa.
    U mnie jest dodatkowo problem z endometriozą i stąd wynikają niepowodzenia. W moim przypadku trzeba mieć trochę szczęścia, albo próbować do skutku. Jestem już zmęczona kliniką. Dlatego wolałabym zrobić jeszcze kilka prób z dawcą, może akurat dopisze mi szczęście. Jeżeli chodzi o in vitro, to nie wiem czy jest sens podchodzić, skoro jest problem z implantacją zarodka. Raczej będzie to dla nas ostateczność.
    W tej chwili nie podjęłam jeszcze żadnej decyzji. Staram się nawiązać kontakt z kimś, kto z tego korzystał, albo wie coś więcej na ten temat.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 maja 2018, 07:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny ja po becie.. 1.3 niestety. Kazali mi odstawić leki i czekać na @

  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 31 maja 2018, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anomalia wrote:
    Hej dziewczyny ja po becie.. 1.3 niestety. Kazali mi odstawić leki i czekać na @

    Przykro mi :-( Macie jeszcze zarodki?

  • luuap Koleżanka
    Postów: 61 2

    Wysłany: 31 maja 2018, 12:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anomalia wrote:
    Hej dziewczyny ja po becie.. 1.3 niestety. Kazali mi odstawić leki i czekać na @
    Cześć anomalia, przykro mi. Kurczę czasem myśle ze już na takim etapie musi się wszystko udać a jednak. Myśle, ze to stres u nas kobiet gra tu główne skrzypce. Ja przez stres nabawiłam się prawdopodobnie tarczycy i wysokiej prolaktyny. Takie są prognozy. Zastanawiałam się nawet czy nie iść do psychologa. Zastanawiałyscie się na tym? Taka wizyta zeby oczyścić umysł i się uspokoić. Widzę ze przez cała ta sytuacje jestem bardziej nerwowa. Strasznie mnie to wkurza. Wewnętrznie rozumiem co się dzieje, ale to jest silniejsze. Jakoś nie jestem przekonana w czym ten psycholog może pomoc w naszej sytuacji, gdzie zdaje sobie sprawę wszystkich rzeczy, mam ułożony plan działania i wiem ze nie mam się denerwować :). Nigdy nie korzystałam z usług psychologa, macie jakies doświadczenia ?

    A i chciałam jeszcze zapytac czy wiecie co robić jak toxsplazma wyszła podwyższona w igg i igm ? Zaczynam robić już badania w przygotowaniu do insiminacji albo invitro. A i jeszcze miałyście sprawdzana drożność jajowodów HSG? Jestem przerażona tym badaniem...

    26 lat, starania od 2016
    11.2017- dowiedzieliśmy się o azospermii
    03.2018- mąż mutacja delF508 w CFTR
    03.2018- ja mutacja MTHFR
    05.2018- brak plemników w biopsji igłowej, czekamy na wynik hispatologiczny
    06.2018- wynik hispatologiczny same komórki sertoliego
  • Basia92 Autorytet
    Postów: 424 254

    Wysłany: 31 maja 2018, 12:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anomalia wrote:
    Hej dziewczyny ja po becie.. 1.3 niestety. Kazali mi odstawić leki i czekać na @
    przykro mi :( trzymaj się kochana! bądź silna!!!

    3jgx3e3kp6bjpxg3.png
  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 31 maja 2018, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    luuap wrote:
    Cześć anomalia, przykro mi. Kurczę czasem myśle ze już na takim etapie musi się wszystko udać a jednak. Myśle, ze to stres u nas kobiet gra tu główne skrzypce. Ja przez stres nabawiłam się prawdopodobnie tarczycy i wysokiej prolaktyny. Takie są prognozy. Zastanawiałam się nawet czy nie iść do psychologa. Zastanawiałyscie się na tym? Taka wizyta zeby oczyścić umysł i się uspokoić. Widzę ze przez cała ta sytuacje jestem bardziej nerwowa. Strasznie mnie to wkurza. Wewnętrznie rozumiem co się dzieje, ale to jest silniejsze. Jakoś nie jestem przekonana w czym ten psycholog może pomoc w naszej sytuacji, gdzie zdaje sobie sprawę wszystkich rzeczy, mam ułożony plan działania i wiem ze nie mam się denerwować :). Nigdy nie korzystałam z usług psychologa, macie jakies doświadczenia ?

    A i chciałam jeszcze zapytac czy wiecie co robić jak toxsplazma wyszła podwyższona w igg i igm ? Zaczynam robić już badania w przygotowaniu do insiminacji albo invitro. A i jeszcze miałyście sprawdzana drożność jajowodów HSG? Jestem przerażona tym badaniem...

    Ja rozmawiałam kilka razu ze znajomym psychologiem, może trochę mi to pomogło w głowie poukładać, sama nie wiem. Ja po prostu potrzebowałam sporo czasu na przetrawienie całej sytuacji.

    Nie do końca się zgodzę z tym, że u nas stres odgrywa najważniejszą rolę. Nie ze stresu źle się stymulowałam i nie ze stresu się moje komórki nie zapłodniły prawidłowo w trakcie pierwszego in vitro. Pewnie, że stres ma jakiś wpływ... Ale wydaje mi się, patrząc na historie kilku dziewczyn i moją, że niestety u niektórych z nas są inne problemy, które dopiero wychodzą w trakcie przygotowań do in vitro. Bo wcześniej my pozornie byłyśmy zdrowe a leczono naszych mężów.

    Drożność miałam robioną w nOvum- tam badanie jest robione pod narkozą, więc nic nie bolało. Wszystko zależy od tego gdzie i jaką metodą robisz badanie.

    A co do tych przeciwciał to może oznaczać, że niedawno (do 6 m-cy) przechodziłaś zakażenie toxoplazmozą. Musisz pogadać z ginekologiem, czy będzie kazał Ci taki wynik powtarzać. Kiedyś czytałam, że każde IgM dodatnie przy toxoplazmozie trzeba zweryfikować i potem jeszcze powtórzyć te badania po 3-4 tygodniach.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 maja 2018, 14:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zizu87 wrote:
    Przykro mi :-( Macie jeszcze zarodki?
    Dziekuje dziewczyny za wsparcie. Jest ciezko przejsc przez te wszystkie etapy ale najgorszy jest czas oczekiwania. Tyle nadziei. Tak mamy jeszcze jeden zarodeczek 4cc.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 maja 2018, 14:20

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 maja 2018, 14:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    luuap wrote:
    Cześć anomalia, przykro mi. Kurczę czasem myśle ze już na takim etapie musi się wszystko udać a jednak. Myśle, ze to stres u nas kobiet gra tu główne skrzypce. Ja przez stres nabawiłam się prawdopodobnie tarczycy i wysokiej prolaktyny. Takie są prognozy. Zastanawiałam się nawet czy nie iść do psychologa. Zastanawiałyscie się na tym? Taka wizyta zeby oczyścić umysł i się uspokoić. Widzę ze przez cała ta sytuacje jestem bardziej nerwowa. Strasznie mnie to wkurza. Wewnętrznie rozumiem co się dzieje, ale to jest silniejsze. Jakoś nie jestem przekonana w czym ten psycholog może pomoc w naszej sytuacji, gdzie zdaje sobie sprawę wszystkich rzeczy, mam ułożony plan działania i wiem ze nie mam się denerwować :). Nigdy nie korzystałam z usług psychologa, macie jakies doświadczenia ?

    A i chciałam jeszcze zapytac czy wiecie co robić jak toxsplazma wyszła podwyższona w igg i igm ? Zaczynam robić już badania w przygotowaniu do insiminacji albo invitro. A i jeszcze miałyście sprawdzana drożność jajowodów HSG? Jestem przerażona tym badaniem...
    No fakt ja przez to myślanie czy sie uda czy nie raz bylam nerwowa raz plskalam a za chwilę sie smialam. Tu staralam sie uspokoić ale czasem jest ciezko. Wczoraj przeplakalam caly dzien... Psycholog moze duzo pomóc tylko trzeba znaleźć dobrego

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 maja 2018, 14:21

  • Zizu87 Autorytet
    Postów: 1934 1357

    Wysłany: 31 maja 2018, 15:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anomalia wrote:
    Dziekuje dziewczyny za wsparcie. Jest ciezko przejsc przez te wszystkie etapy ale najgorszy jest czas oczekiwania. Tyle nadziei. Tak mamy jeszcze jeden zarodeczek 4cc.

    To trzymam kciuki za kolejny transfer. Żeby ostatni maluszek został z Tobą :-)

    luuap lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 czerwca 2018, 06:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zizu87 wrote:
    To trzymam kciuki za kolejny transfer. Żeby ostatni maluszek został z Tobą :-)
    Nie dziekuje

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 czerwca 2018, 06:24

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 czerwca 2018, 16:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny:) macie jakieś doświadczenia z hatchingiem? Czy zwiększa szanse na zagniezdzenie?

    Róża88 lubi tę wiadomość

‹‹ 233 234 235 236 237 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Brak ochoty na seks... - najczęstsze przyczyny niskiego libido u kobiet

Czym jest libido i jakie czynniki mają największy wpływ na popęd seksualny? Co robić, kiedy brak ochoty na seks? Przeczytaj o najczęstszych przyczynach niskiego libido u kobiet oraz dowiedz się, jak możesz poradzić sobie z tym problemem. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego