X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Męskie sprawy Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Odpowiedz

Bezplemnikowcy - TESE/mTESE

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 września, 15:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    Gmagda, zmiana kodu na 3 z przodu !
    Jak tam się macie ? Jak wyprawka ?

    A coraz mniej siły na cokolwiek. Zero chęci do życia. Najlepiej to bym leżała i spała na zmianę.
    Mieliśmy wizytę we wtorek, młody 1600g, szyjka długa, w sumie bez zmian, lekarka mówi, ze za miesiąc to będzie chciała żeby się już zaczęła skracać 🙂 dostałam żelazo, bo hemoglobina i hematokryt trochę spadło, wiec jak nie będę się czuć po nim źle to mam sobie łykać, ale bez jakiejś tragedii, bo dalej w normie.
    Jeżeli chodzi o wyprawkę, to przyszedł babyhug dziś i zostało w sumie kupić wanienkę ze stojakiem i jakieś drobiazgi typu butelki i smoczek:) i może jeszcze bliżej terminu sobie ogarnę trochę więcej ubranek :)

    Łóżeczko tez mamy, dostaliśmy tylko chciałabym je odmalować i właśnie myśle jak się do tego zabrać :)

    Rozmawiałam z lekarką o porodzie to powiedziała mi jasno, ze jeżeli młody będzie miał powyżej 3500kg to ona będzie chciała żebym miała cesarkę, a ja tak przemyślałam z mężem wszystko i nie wiem czy mimo wszystko nie zdecyduje się na CC.
    Mój mąż to był kawał dziecka i zaczęłam myśleć i doszłam do wniosku, ze boje się jednak trochę, nie rzadko się zdarza, ze na usg wychodzi 3500 a rodzi się dziecko 4200, boje się zaklinowania, niedotlenienia, nie nie chyba jednak podziękuje SN, sam ból mi nie straszny, boje się konsekwencji urodzenia dużego dziecka .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 września, 15:25

  • lindalia Autorytet
    Postów: 2106 1297

    Wysłany: 29 września, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My korzystamy z babyhug, jest super ale po kilku tygodniach koła trzeszczą. Mamy dom dwupoziomowy, więc na dole jest chicco a do góry łóżeczko. Jak Mały jeszcze nie siedział, to zawsze w tym "jadł" z nami śniadanie, albo gotował ze mną obiady. I przez pierwsze miesiące zawieszałam do góry zabawki, więc było też pierwszym placem zabaw. Fajny sprzęt, będziecie zadowoleni.

    Ładna Mały już ma wagę, faktycznie pora myśleć o porodzie. Ja urodziłam naturalnie, dziecko ważyło 3800. Poród miałam zabiegowy, zakończony vacuum, które użyto bo na cc już było za późno, dziecko było już w kanale rodnym. Z tego co wiem, to w moim szpitalu powyżej 4kg dopiero kierują ma cesarkę odgórnie, jeśli są wytyczne co do wagi dziecka.
    Czy cc, czy sn - wszystko jest trudne. Ostatnio spotkałam się z takim zjawiskiem jak trauma porodowa. Ale u dziecka. Czyli w przypadku naturalnego przebiegu, płód jest przygotowywany do niedługiego wyjścia, a w przypadku cc na zimno (bez akcji skurczowej) jest wyrwane nagle z brzucha matki. Często takie dzieci są bardziej nerwowe w pierwszych tygodniach, nadpobudliwe, nie radzą sobie z tym, że zostały wyjęte nagle. Poród trudny (jak moj) też może mieć takie konsekwencje. U nas najprawdopodobniej tak było, w końcu maszyna wyciągnęła Małego za główkę, a nasze pierwsze tygodnie były delikatnie mówiąc trudne.
    Nie wiedziałam o tym, a to dość ciekawe zjawisko. Intenert o tym dużo pisze.

    Przy SN boli kilka, kilkanaście godzin. Boli okrutnie, nie wiesz co sie dzieje, ja byłam na jakichś prochach opioidowych, kilka godzin leżałam w drgawkach. Pewnie gdyby mąż mnie widział, to nie zniósłby tego widoku. Agonia, skurcze I bóle krzyżowe potrafią wykończyć. A do tego za chwilę dochodzą kolejne - parte. Porod naturalny to dramat, bardzo pierwotne odczucia. Natomiast zaraz jak tylko dziecko wyskakuje, cały ból mija jakby nigdy go nie było. Jakbyś wzięła dużego ketonala.

    Z kolei przy cc nie boli przed, ani w trakcie, ale boli długie dni lub tygodnie po.

    Myślę, że dobrze zrobisz jak posłuchasz się lekarki. Zwróć tylko uwagę czy cc planuje na zimno, czyli umawiasz termin i stawiasz się w szpitalu, czy na gorąco, czyli rozpoczyna się akcja porodowa, ale zamiast się rozkraczac, jedziesz na stół. Przy cc na zimno trudniej o laktacje, trzeba o to powalczyć bo skurcze macicy powodują wyrzuty hormonów odpowiedzialnych za produkcję mleka. Nie jest to niemożliwe, ale trzeba dłużej popracować, niz Przy cc ze skurczami.

    08.2020 - diagnoza : azoospermia (brak plemników)
    12.2020 - Invimed Poznań, biopsja TESE, mamy plemniki !
    04.2021 - stymulacja do IVF - nieudana
    06.2021 - II stymulacja do IVF, punkcja - mamy trzy zarodki
    07.2021 - transfer blastocysty 3BB, udany
    04.2022 - rodzi się nasz syn ❤
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 września, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeżeli chodzi o CC u nas to lekarka powiedziała nam jasno, ze ona w szpitalu wszystko załatwi, my tylko przyjedziemy ,,na gotowo”
    Wątpię żeby to miał było być CC w czasie kiedy zacznie się już akcja.

    Ogólnie myśle, ze jeżeli dziecko jest duże, to poród SN może być dla niego większym stresem niż CC.

    A rana po cięciu… czytałam dużo na grupach, dla jednych ból, wiadomo przyjemnie nie jest, bo to w końcu rana, ale myśle, ze przy odrobinie ostrożności i środkach przeciwbólowych wszystko jest do przeżycia.

    Myśle, ze jeżeli chodzi o laktację to jakoś damy sobie radę ☺️ Małymi krokami, najwyżej na początku dokładnie młodego mm dopóki nie będę mieć wystarczająco pokarmu, też się nie chce nastawiać bo lekarka mówiła mi, ze przy porodzie i laktacji dużo do czynienia ma genetyka, a na przykład ja byłam na MM, bo moja mama mleka nie miała za dużo, miesiąc karmienia noi koniec nie udało się, to tez nie chce się mega nastawiać, bo może być trudno.

  • Baniusia Autorytet
    Postów: 953 224

    Wysłany: 29 września, 21:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @utd, trzymam kciuki ✊️✊️. Wszyscy wiemy jakie to trudne. Musi się udać 😊. Jesteście i tak w bardzo komfortowej sytuacji, gdyż macie kilka śnieżynek. Ja bym musiała kolejną procedurę od początku przechodzić. Mój M. wyznał mi ostatnio, że do kolejnej procedury już by nie podszedł. Juz był bardzo wyczerpany psychicznie.

    @Gmagda, ja tam się z CC bardzo cieszę. Miałam już 5 operacji - w tym 4 klasyczne (cięte) I 1 laparo. Mi tam kolejna blizna nie robi żadnej różnicy. Ból po CC. Nie sądzę. Miałam 3 operację kręgosłupa. Po żadnej z nich nie odczuwałam bólu.

    Wiecie dziewczyny jak to jest. Czy CC czy SN, każdy sposób ma swoje wady i zalety. Dla mnie CC ma więcej zalet. Boje się jedynie o karmienie piersią, bo bardzo tego chcę. Lekarz informował mnie, żebym się nie martwiła bo mają super specjalistki od laktacji i pomogą, pokażą i takie tam.

    Mojemu M. tez zależy abym miała CC. Mamy niedaleko na osiedlu parę znajomych rodzin, gdzie dzieci podczas naturalnego porodu zostały "uszkodzone" i on też się tego boi. Dzieci te mają bardzo lekkie i lekkie upośledzenia. No ale wiadomo, że chcemy dzieci beż żadnych.

    @Ananasku, co z tą małpą? Jedzie powoli?

    @Krysia, u Ciebie czekamy na rezonans i konsultację po rezonansie?

    utd lubi tę wiadomość

    Starania od 2020. Ovi
    1 procedura: transfer 2x3 dniowce - beta 0
    2 procedura: transfer 1 x 3 dniowiec - beta 0
    3 procedura: transfer moruli z 5 dnia - beta 0
    4 procedura: transfer 7BC - beta 0
    Zmiana kliniki na Invicta.
    5 procedura: transfer 04.05.2022 2BB + Encorton + Neoparin + Relanium + 1/2 Ovitrelle
    ~7dpt - beta 44 🙏
    ~ 9dpt - beta 151🙏
    ~ 11dpt - beta 377🙏
    ~ 13dpt - beta 850 🙏
    ~ 15 dpt - beta 2131 🙏🥰
    ~ 26 dpt - jest ❤
    Nifty pro - Niskie ryzyka.
    Pappa - Niskie ryzyka
    Córka ❤️👧❤️

    476a5abebd.png
  • lindalia Autorytet
    Postów: 2106 1297

    Wysłany: 30 września, 00:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sposób przyjścia na świat nie jest ważny, tylko ważny jest efekt. Zdrowe dziecko. Za duzo tych wojenek :sn czy cc, karmienie piersia czy mieszanka. Jakby to cokolwiek definiowało. Jedno z pierwszych pytań jakie zadaje się matce "karmisz?". Nie, szanowna pani, głodzę. 😆
    I zgadzam się, dobre panie od laktacji to skarb.
    Nasz synek pierwsze co wypił jak przyszedł na świat, to Bebilon, z uwagi na covida zabrali mi go na noc i oddali dopiero rano.
    Ostatnio pytałam tatę czy mama karmiła mnie piersią, dowiedziałam się, że tylko chwilę po przyjściu ze szpitala. A potem wjechały kaszki. Na tłustym mleku krowim, bo też dostęp do mm na początku lat 90 był średni. Ale tez nasze mamy wtedy dostawały rozpiskę ze szpitala, że ich mleko jest niewartościowe i jak najszybciej trzeba dawać dziecku stale pokarmy (owoce w 2 miesiącu, zupy w czwartym 🤦‍♀️).

    08.2020 - diagnoza : azoospermia (brak plemników)
    12.2020 - Invimed Poznań, biopsja TESE, mamy plemniki !
    04.2021 - stymulacja do IVF - nieudana
    06.2021 - II stymulacja do IVF, punkcja - mamy trzy zarodki
    07.2021 - transfer blastocysty 3BB, udany
    04.2022 - rodzi się nasz syn ❤
  • Baniusia Autorytet
    Postów: 953 224

    Wysłany: 30 września, 08:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lindalia wrote:
    Sposób przyjścia na świat nie jest ważny, tylko ważny jest efekt. Zdrowe dziecko.

    Taka prawda 🙂

    Starania od 2020. Ovi
    1 procedura: transfer 2x3 dniowce - beta 0
    2 procedura: transfer 1 x 3 dniowiec - beta 0
    3 procedura: transfer moruli z 5 dnia - beta 0
    4 procedura: transfer 7BC - beta 0
    Zmiana kliniki na Invicta.
    5 procedura: transfer 04.05.2022 2BB + Encorton + Neoparin + Relanium + 1/2 Ovitrelle
    ~7dpt - beta 44 🙏
    ~ 9dpt - beta 151🙏
    ~ 11dpt - beta 377🙏
    ~ 13dpt - beta 850 🙏
    ~ 15 dpt - beta 2131 🙏🥰
    ~ 26 dpt - jest ❤
    Nifty pro - Niskie ryzyka.
    Pappa - Niskie ryzyka
    Córka ❤️👧❤️

    476a5abebd.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 września, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @lindalia @baniusia
    Właśnie ja myśle o tym tez tak, wyznaczony termin cesarki jadę, wyciągają zdrowego pięknego bobasa, jak matka będzie nie na siłach to mój mąż już wie dobrze, ze on będzie się dzieckiem zajmował, w szpitalu mam nadzieje, ze tez mi bardzo pomogą, jak nie to już mówiłam, ze moja lekarka ma chody i już obiecała mi najlepszą opiekę, moja mama tez na bank będzie pomagać o to się nie martwię kompletnie, ja jak przeżyłam 1 trymestr i to co się zemną działo po punkcji to myśle, ze ból po cc zawsze jest do złagodzenia przeciwbólowymi.

    Boje się tego oczekiwania na poród, ze w między czasie coś się stanie, myśle, ze bezpieczniej się będę czuć ze świadomością, ze jadę danego dnia i zaraz będę tulić bobaska 😍🥹
    Baniusia ile przed terminem masz cc ?

    Ps: jeżeli chodzi o karmienie, moja położna jest tez super certyfikowanym doradcą laktacyjnym myśle, ze jakoś to ogarniemy
    🤍

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 września, 08:51

  • Baniusia Autorytet
    Postów: 953 224

    Wysłany: 30 września, 11:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gmagda wrote:
    Baniusia ile przed terminem masz cc ?

    Ps: jeżeli chodzi o karmienie, moja położna jest tez super certyfikowanym doradcą laktacyjnym myśle, ze jakoś to ogarniemy
    🤍

    Termin "ustawowo" miałam na 20.01.2023. Faktycznie mam wyznaczony 13.01.2023. Lekarz mówi, że CC można najwcześniej w 39 tc wykonać. Jak zapytałam czy możemy cofnąć jeszcze 2 dni do 11.01.2023, to lekarz powiedział, że nie ma takiej opcji, ponieważ żaden neonatolog nie zgodzi mu się na CC zdrowej ciąży w 38 tc .

    Starania od 2020. Ovi
    1 procedura: transfer 2x3 dniowce - beta 0
    2 procedura: transfer 1 x 3 dniowiec - beta 0
    3 procedura: transfer moruli z 5 dnia - beta 0
    4 procedura: transfer 7BC - beta 0
    Zmiana kliniki na Invicta.
    5 procedura: transfer 04.05.2022 2BB + Encorton + Neoparin + Relanium + 1/2 Ovitrelle
    ~7dpt - beta 44 🙏
    ~ 9dpt - beta 151🙏
    ~ 11dpt - beta 377🙏
    ~ 13dpt - beta 850 🙏
    ~ 15 dpt - beta 2131 🙏🥰
    ~ 26 dpt - jest ❤
    Nifty pro - Niskie ryzyka.
    Pappa - Niskie ryzyka
    Córka ❤️👧❤️

    476a5abebd.png
  • Ananasova Autorytet
    Postów: 406 216

    Wysłany: 30 września, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia wrote:



    @Ananasku, co z tą małpą? Jedzie powoli?

    A no chyba się zbliża 🙈 bo pochłaniam wszystko co spotykam na swej drodze czy to słodkie czy słone 😀myśle ze po weekendzie się pojawi planowo:)
    Nie wiedziałam ze można tak oczekiwać na okres 😆
    Ale wraz ze zbliżająca się @ rośnie stresik przed zastrzykami i punkcja 🙈 powiedzcie mi proszę o waszym samopoczuciu podczas stymulacji i po punkcji , czy byłyście np na l4 lub urlopie?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 września, 14:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Baniusia wrote:
    Termin "ustawowo" miałam na 20.01.2023. Faktycznie mam wyznaczony 13.01.2023. Lekarz mówi, że CC można najwcześniej w 39 tc wykonać. Jak zapytałam czy możemy cofnąć jeszcze 2 dni do 11.01.2023, to lekarz powiedział, że nie ma takiej opcji, ponieważ żaden neonatolog nie zgodzi mu się na CC zdrowej ciąży w 38 tc .

    Zobaczymy co mi powie: ja jeszcze wam przytoczę historie w mojej rodzinie, która tym bardziej skłania mnie do cc, podczas porodu mały nie chciał wyjść, próbowali na sile go wyciągnąć, zrobili mu krwiaka na czubku głowy, który odrazu pękł, mały miał ranę na glowie teraz w tym miejscu bliznę na której nie będą mu rosnąć włosy. Myśle, ze szczęście w nieszczęściu, ze tylko tak to się skończyło.

  • Krysia23 Autorytet
    Postów: 319 220

    Wysłany: 30 września, 15:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas bez zmian, życie nas dojeżdża walcem. Dziś rano mieliśmy termin na ten rezonans (to już 3 termin, bo najpierw było przełożenie na sobotę za tydzień, a potem się znalazł ten dzisiejszy), ale "nie ruszył aparat" więc zaproponowali znowu ten termin w sobotę za tydzień, gdzie ja już znalazłam wizytę u tego neurochirurga na czwartek, na szczęście znaleźli termin na wtorek, o ile uruchomią ten rezonans 🤦🏻‍♀️

    Chcieliśmy tylko mieć dziecko, to chyba nic złego, a wylądowaliśmy z podejrzeniem guza w mózgu (czy jak to napisała ta pani neurolog w rozpoznaniu "nowotworem mózgu").

    W tej chwili ta nasza niepłodność wydaje mi się tak trywialnym problemem 🤦🏻‍♀️ równocześnie jestem załamana jak nigdy tym, że może nam się nie udać znaleźć plemników, po czym znowu myślę, że to nieważne, żeby tylko te guzy okazały się niegroźne. Najchętniej schowała bym się pod kołdrę na najbliższy tydzień.

    👩‍🔬 26l. 👨🏼‍💼28l.
    23.06.22 - Diagnoza - Azoospermia (wysokie FSH, prawdopodobnie obustronne wnętrostwo) -> stymulacja CLO, ovitrelle
    10.11.22 - Biopsja mTESE z równoczesną punkcją i zapłodnieniem (brak plemników, 18 komórek)
    15.11.22 - ❄️❄️❄️❄️
    Bóg nigdy nie da mi więcej, niż mogę znieść.
    Szkoda, że tak bardzo we mnie wierzy...
  • Ananasova Autorytet
    Postów: 406 216

    Wysłany: 30 września, 15:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krysia23 wrote:
    U nas bez zmian, życie nas dojeżdża walcem. Dziś rano mieliśmy termin na ten rezonans (to już 3 termin, bo najpierw było przełożenie na sobotę za tydzień, a potem się znalazł ten dzisiejszy), ale "nie ruszył aparat" więc zaproponowali znowu ten termin w sobotę za tydzień, gdzie ja już znalazłam wizytę u tego neurochirurga na czwartek, na szczęście znaleźli termin na wtorek, o ile uruchomią ten rezonans 🤦🏻‍♀️

    Chcieliśmy tylko mieć dziecko, to chyba nic złego, a wylądowaliśmy z podejrzeniem guza w mózgu (czy jak to napisała ta pani neurolog w rozpoznaniu "nowotworem mózgu").

    W tej chwili ta nasza niepłodność wydaje mi się tak trywialnym problemem 🤦🏻‍♀️ równocześnie jestem załamana jak nigdy tym, że może nam się nie udać znaleźć plemników, po czym znowu myślę, że to nieważne, żeby tylko te guzy okazały się niegroźne. Najchętniej schowała bym się pod kołdrę na najbliższy tydzień.

    Krysia nawet nie chce sobie wyobrażać jak się stresujecie.. co za ironia losu ze gdyby nie niepłodność to nawet byście o tym nie wiedzieli bo i skąd .. rozumiem ze mąż nie ma żadnych dolegliwości ze strony glowy ?
    Trzymajcie się z pewnością dacie rade ❤️
    Oby wszystko szybko się wyjaśniło i żebyś nam przekazywała same dobre wieści ✊✊

  • Krysia23 Autorytet
    Postów: 319 220

    Wysłany: 30 września, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ananasova wrote:
    Krysia nawet nie chce sobie wyobrażać jak się stresujecie.. co za ironia losu ze gdyby nie niepłodność to nawet byście o tym nie wiedzieli bo i skąd .. rozumiem ze mąż nie ma żadnych dolegliwości ze strony glowy ?
    No właśnie nie, głowa go boli może raz na pół roku. W badaniu neurologicznym wszystko ok.

    A mam takie pytanie, dlaczego u Was doktor Wolski zrobił TESE, nie zalecał mTESE od razu?

    👩‍🔬 26l. 👨🏼‍💼28l.
    23.06.22 - Diagnoza - Azoospermia (wysokie FSH, prawdopodobnie obustronne wnętrostwo) -> stymulacja CLO, ovitrelle
    10.11.22 - Biopsja mTESE z równoczesną punkcją i zapłodnieniem (brak plemników, 18 komórek)
    15.11.22 - ❄️❄️❄️❄️
    Bóg nigdy nie da mi więcej, niż mogę znieść.
    Szkoda, że tak bardzo we mnie wierzy...
  • Ananasova Autorytet
    Postów: 406 216

    Wysłany: 30 września, 18:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krysia23 wrote:
    No właśnie nie, głowa go boli może raz na pół roku. W badaniu neurologicznym wszystko ok.

    A mam takie pytanie, dlaczego u Was doktor Wolski zrobił TESE, nie zalecał mTESE od razu?

    Bo stwierdził, ze on zleca mTESE w przypadku zbyt małych jąder, hipogonadyzmu, lub gdy z badań genetycznych wyszło coś nie tak np zespół Klinefeltera itp. U nas niczego takiego nie było , genetyka ok, obraz jąder na usg tez prawidłowy , stan po żpn - wyniki uległy nawet lekkiej poprawie wiec uznał ze TESE będzie najbardziej odpowiednia i wszystko nam pokaże w którym kierunku iść . Tak tez się stało .

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 30 września, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krysia23 wrote:
    U nas bez zmian, życie nas dojeżdża walcem. Dziś rano mieliśmy termin na ten rezonans (to już 3 termin, bo najpierw było przełożenie na sobotę za tydzień, a potem się znalazł ten dzisiejszy), ale "nie ruszył aparat" więc zaproponowali znowu ten termin w sobotę za tydzień, gdzie ja już znalazłam wizytę u tego neurochirurga na czwartek, na szczęście znaleźli termin na wtorek, o ile uruchomią ten rezonans 🤦🏻‍♀️

    Chcieliśmy tylko mieć dziecko, to chyba nic złego, a wylądowaliśmy z podejrzeniem guza w mózgu (czy jak to napisała ta pani neurolog w rozpoznaniu "nowotworem mózgu").

    W tej chwili ta nasza niepłodność wydaje mi się tak trywialnym problemem 🤦🏻‍♀️ równocześnie jestem załamana jak nigdy tym, że może nam się nie udać znaleźć plemników, po czym znowu myślę, że to nieważne, żeby tylko te guzy okazały się niegroźne. Najchętniej schowała bym się pod kołdrę na najbliższy tydzień.

    Przy moich ciążowych hormonach mam łzy w oczach jak czytam.
    Nie wiem co mam napisać.

    Czasami życie potrafi tak dać w dupe.
    Ja myśle i mam nadzieje, ze to się nie okaże nic groźnego, ale najgorsze jest to oczekiwanie, stres i nagle inne problemy wydają się nic nie znaczące.

    Kochana zobaczysz, wszystko będzie dobrze, wiem, ze łatwo mi mówić, ale masz nas tutaj i zawsze możesz się nam wygadać i tyle co będziemy mogły napewno pomożemy.

    Trzymamy kciuki! Dawaj nam znać odrazu jak tylko będziecie coś wiedzieć my tutaj czekamy 🤍

    Baniusia lubi tę wiadomość

  • Krysia23 Autorytet
    Postów: 319 220

    Wysłany: 3 października, 06:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Wam dziewczyny! U mnie weekend minął na szczęście szybko i na innych sprawach, bo życie, czy chce czy nie, toczy się dalej.

    @Utd dziś beta? Dawajcie znać! 🤞🤞🤞🤞

    utd lubi tę wiadomość

    👩‍🔬 26l. 👨🏼‍💼28l.
    23.06.22 - Diagnoza - Azoospermia (wysokie FSH, prawdopodobnie obustronne wnętrostwo) -> stymulacja CLO, ovitrelle
    10.11.22 - Biopsja mTESE z równoczesną punkcją i zapłodnieniem (brak plemników, 18 komórek)
    15.11.22 - ❄️❄️❄️❄️
    Bóg nigdy nie da mi więcej, niż mogę znieść.
    Szkoda, że tak bardzo we mnie wierzy...
  • Baniusia Autorytet
    Postów: 953 224

    Wysłany: 3 października, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    utd wrote:
    Zgadza się 23.09 był 3-dniowiec, betę chyba zgodnie z zaleceniami zrobimy 10 dnia, więc poniedziałek 3.10.

    Czekamy😊😊 ✊️✊️🍍🍍🍀🍀💕

    utd lubi tę wiadomość

    Starania od 2020. Ovi
    1 procedura: transfer 2x3 dniowce - beta 0
    2 procedura: transfer 1 x 3 dniowiec - beta 0
    3 procedura: transfer moruli z 5 dnia - beta 0
    4 procedura: transfer 7BC - beta 0
    Zmiana kliniki na Invicta.
    5 procedura: transfer 04.05.2022 2BB + Encorton + Neoparin + Relanium + 1/2 Ovitrelle
    ~7dpt - beta 44 🙏
    ~ 9dpt - beta 151🙏
    ~ 11dpt - beta 377🙏
    ~ 13dpt - beta 850 🙏
    ~ 15 dpt - beta 2131 🙏🥰
    ~ 26 dpt - jest ❤
    Nifty pro - Niskie ryzyka.
    Pappa - Niskie ryzyka
    Córka ❤️👧❤️

    476a5abebd.png
  • utd Koleżanka
    Postów: 37 29

    Wysłany: 3 października, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej! Tak to wygląda w wypadku naszego 3-dniowca. Dziś 10DPT, wyniki z Alabu.

    B-HCG: 19,1 U/L (co to za jednostki? Zazwyczaj chyba jest mlU/ml)

    Prog: 192,7 nmol/L

    Mam obawy czy to nie jest za nisko. Choć chyba wszystko zależy od przyrostów. Jutro telefon do Novum.

    Baniusia lubi tę wiadomość

  • Krysia23 Autorytet
    Postów: 319 220

    Wysłany: 3 października, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Coś się dzieje! Tak jak mówisz, najważniejsze są przyrosty 🤞🤞

    utd lubi tę wiadomość

    👩‍🔬 26l. 👨🏼‍💼28l.
    23.06.22 - Diagnoza - Azoospermia (wysokie FSH, prawdopodobnie obustronne wnętrostwo) -> stymulacja CLO, ovitrelle
    10.11.22 - Biopsja mTESE z równoczesną punkcją i zapłodnieniem (brak plemników, 18 komórek)
    15.11.22 - ❄️❄️❄️❄️
    Bóg nigdy nie da mi więcej, niż mogę znieść.
    Szkoda, że tak bardzo we mnie wierzy...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 października, 20:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    utd wrote:
    Hej! Tak to wygląda w wypadku naszego 3-dniowca. Dziś 10DPT, wyniki z Alabu.

    B-HCG: 19,1 U/L (co to za jednostki? Zazwyczaj chyba jest mlU/ml)

    Prog: 192,7 nmol/L

    Mam obawy czy to nie jest za nisko. Choć chyba wszystko zależy od przyrostów. Jutro telefon do Novum.

    Beta jest pozytywna, zobaczymy w środę co tam się dzieje :) mógł się późno zaimplantować, najważniejszy przyrost 🙂👍 kciuki i czekamy

    utd lubi tę wiadomość

‹‹ 571 572 573 574 575 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Plamienie i krwawienie międzymiesiączkowe - najczęstsze przyczyny

Czym najczęściej jest spowodowane plamienie lub krwawienie międzymiesiączkowe? Jak odróżnić plamienie od krwawienia z pochwy? Czy brązowe plamienie przed okresem to niepokojący objaw? Kiedy warto skonsultować się z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ