Terten wrote:
Nas też ten temat dotknął - azoospermia, nic nie znaleziono po mtese w Novum. W między czasie były żylaki, też u dr. Wolskiego.
Zdecydowalismy się w zeszłym roku na dawcę. W tym temacie ciężko doradzać, każdy musi indywidualnie podejść. W naszym przypadku jestemy od niedawna rodzicami i z perspektywy ojca mogę powiedzieć, że warto było. Mamy ślicznego i zdrowego bobasa. Dziś nie wyobrażam sobie innej decyzji. Dla nas to duży impuls do przodu.
Gratualcje! Miło czytać takie komentarze, które podnoszą na duchu w podejmowaniu trudnych decyzji.
Przepraszam, że od razu zasypuję pytaniami, jeśli możecie odpowiedzieć - będę wdzięczna.
1. Jaki był wynik w skali Johnsensa? Czy badaliście cały pobrany materiał z biopsji?
2. Podchodziliscie do inseminacji czy invitro?
3. Cały czas myślimy o cechach dawcy. Nie wiem czy uda się maksymalnie dopasować cechy do męża. Teraz myślę, że tak na prawdę nie jest to najważniejsze. Ważne jest żeby dziecko było zdrowe. A Wy w jaki sposób wybieraliście dawcę?
4. Czy planujecie powiedzieć w przyszłości dziecku o dawcy ? Jakie jest Wasze zdanie ?
My na ten moment jak rozmawiamy to oboje nie chcemy mówić. Dla Nas najważniejsze jest, kto je wychowa i zawsze będzie nasze a ta wiedza o pochodzeniu nie jest do niczego potrzebna, jeśli będziemy je kochać całym sercem.