Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
-
WIADOMOŚĆ
-
My również z partnerem uważamy że taka wiedza nie jest potrzebna dziecku do niczego i nie chcemy mówić. Myślę że to mocno indywidualna sprawa czy ktoś chce mówić czy nie. Ale zastanawiamy się jakie są przesłanki za powiedzeniem, bo my osobiście plusów nie widzimy
promyknadziei, Agnieszka97 lubią tę wiadomość
-
Becagreen wrote:My również z partnerem uważamy że taka wiedza nie jest potrzebna dziecku do niczego i nie chcemy mówić. Myślę że to mocno indywidualna sprawa czy ktoś chce mówić czy nie. Ale zastanawiamy się jakie są przesłanki za powiedzeniem, bo my osobiście plusów nie widzimy
Macie rację, sprawa indywidualna, każdy ma prawo do własnego zdania.
A u Was jaki był wynik z mTese ?
-
promyknadziei wrote:2. Podchodziliscie do inseminacji czy invitro?
3. Cały czas myślimy o cechach dawcy. Nie wiem czy uda się maksymalnie dopasować cechy do męża. Teraz myślę, że tak na prawdę nie jest to najważniejsze. Ważne jest żeby dziecko było zdrowe. A Wy w jaki sposób wybieraliście dawcę?
4. Czy planujecie powiedzieć w przyszłości dziecku o dawcy ? Jakie jest Wasze zdanie ?
My na ten moment jak rozmawiamy to oboje nie chcemy mówić. Dla Nas najważniejsze jest, kto je wychowa i zawsze będzie nasze a ta wiedza o pochodzeniu nie jest do niczego potrzebna, jeśli będziemy je kochać całym sercem.
Invitro. Typowe cechy, typu wzrost, kolor oczu, włosów, grupa krwi, wykształcenie, budowa ciała, kolor skóry itp. Przy dawcy jest obowiązkowa 1 rozmowa z psychologiem. Rozmowa w przyjaznej atmosferze. My nie planujemy mówić dziecku.
promyknadziei lubi tę wiadomość
-
Witam

Troszkę podglądam to forum ponieważ mąż w tym roku również miał biopsję jądra. Szczęśliwie udało się pobrać 2 pajetki, z czego do naszej drugiej procedury in vitro rozmrożono jedną i uzyskaliśmy 5 zarodków, a zarodek o klasie 3.1.1 dał nam ciążę (obecnie 7 tydzień, podchodzimy do tematu na chłodno bo jeszcze wiele może się wydarzyć ale serducho już bije ♥️). Wcześniejsze wyniki męża były bardzo kiepskie, wręcz czasem wg lekarza nie było co badać. Po długim leczeniu farmakologicznym udało się uzyskać plemniki do naszej pierwszej procedury, ale 2 próby nie przyniosły efektu.
Przy drugim podejściu Mąż znowu był na zastrzykach Zivafwer, brał je co 4 dni, do tego dieta, suple czyli standard. A wyniki były jeszcze słabsze niż przy pierwszej procedurze. Mąż od początku miał wysoki poziom hormonu FSH, reszta w normie lub taka na styk. Nasz lekarz prowadzący zaproponował biopsję jadra, która została przez niego wykonana w ramach programu. Nie zapłaciliśmy ani złotówki. Chyba tylko 250 zł za badanie histo-pato skoro już pobrali tkankę. Mamy też zabezpieczoną jeszcze 1 pajetkę na przyszłość choć z pierwszej procedury mamy jeszcze 4 zarodki, w tym 2 top of the top wg embriologa.
Piszę o tym ponieważ czytam Wasze wypowiedzi o cenach takich zabiegów, może w Waszych klinikach są również specjaliści, którzy wykonują takie zabiegi?
My leczymy się w Bocianie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 czerwca, 13:02
-
Terten wrote:Invitro. Typowe cechy, typu wzrost, kolor oczu, włosów, grupa krwi, wykształcenie, budowa ciała, kolor skóry itp. Przy dawcy jest obowiązkowa 1 rozmowa z psychologiem. Rozmowa w przyjaznej atmosferze. My nie planujemy mówić dziecku.
A jaki mieliście wynik z biopsji, jeśli można wiedzieć ? Został jakiś zamrożony materiał? -
asiajoanna wrote:Witam

Troszkę podglądam to forum ponieważ mąż w tym roku również miał biopsję jądra. Szczęśliwie udało się pobrać 2 pajetki, z czego do naszej drugiej procedury in vitro rozmrożono jedną i uzyskaliśmy 5 zarodków, a zarodek o klasie 3.1.1 dał nam ciążę (obecnie 7 tydzień, podchodzimy do tematu na chłodno bo jeszcze wiele może się wydarzyć ale serducho już bije ♥️). Wcześniejsze wyniki męża były bardzo kiepskie, wręcz czasem wg lekarza nie było co badać. Po długim leczeniu farmakologicznym udało się uzyskać plemniki do naszej pierwszej procedury, ale 2 próby nie przyniosły efektu.
Przy drugim podejściu Mąż znowu był na zastrzykach Zivafwer, brał je co 4 dni, do tego dieta, suple czyli standard. A wyniki były jeszcze słabsze niż przy pierwszej procedurze. Mąż od początku miał wysoki poziom hormonu FSH, reszta w normie lub taka na styk. Nasz lekarz prowadzący zaproponował biopsję jadra, która została przez niego wykonana w ramach programu. Nie zapłaciliśmy ani złotówki. Chyba tylko 250 zł za badanie histo-pato skoro już pobrali tkankę. Mamy też zabezpieczoną jeszcze 1 pajetkę na przyszłość choć z pierwszej procedury mamy jeszcze 4 zarodki, w tym 2 top of the top wg embriologa.
Piszę o tym ponieważ czytam Wasze wypowiedzi o cenach takich zabiegów, może w Waszych klinikach są również specjaliści, którzy wykonują takie zabiegi?
My leczymy się w Bocianie.
Gratulacje. Super, że się Wam udało
My mamy zamrożony jeszcze materiał z biopsji, ale szanse, że są tam plemniki są bardzo małe. W badaniu histopatologicznym nie znaleziono plemników. Chcemy zbadać wszystko, żeby mieć spokój sumienia. Jak nic się nie znajdzie to dawca. -
promyknadziei wrote:Gratulacje. Super, że się Wam udało

My mamy zamrożony jeszcze materiał z biopsji, ale szanse, że są tam plemniki są bardzo małe. W badaniu histopatologicznym nie znaleziono plemników. Chcemy zbadać wszystko, żeby mieć spokój sumienia. Jak nic się nie znajdzie to dawca.
My też jeszcze w październiku braliśmy pod uwagę inne rozwiązania ale bardziej byliśmy skłonni ku adopcji zarodka. Aż do tej pory trudno jest nam uwierzyć, że po ponad 4 latach udało się. Może też częstotliwość Zivafertu pomogła? Wcześniej brał chyba 1 zastrzyk co tydzień, po kuracji mieliśmy przerwę (już nie pamiętam jak długą) a po niej lekarz zalecił ten zastrzyk brać co 4 dni, do tego garść supli i zdrowe jedzenie. Może taki „strzał” hormonalny pozwolił uzyskać dobre plemniki w biopsji. -
asiajoanna wrote:My też jeszcze w październiku braliśmy pod uwagę inne rozwiązania ale bardziej byliśmy skłonni ku adopcji zarodka. Aż do tej pory trudno jest nam uwierzyć, że po ponad 4 latach udało się. Może też częstotliwość Zivafertu pomogła? Wcześniej brał chyba 1 zastrzyk co tydzień, po kuracji mieliśmy przerwę (już nie pamiętam jak długą) a po niej lekarz zalecił ten zastrzyk brać co 4 dni, do tego garść supli i zdrowe jedzenie. Może taki „strzał” hormonalny pozwolił uzyskać dobre plemniki w biopsji.
Niestety u nas sytuacja jest dużo gorsza. Mąż jest po nowotworze jądra i radioterapii kilkanaście lat temu.
Wynik z mTese to 2, więc szanse, że coś się znajdzie w pozostałych wycinkach są znikome. Jak będę już po punkcji i komórki jajowe będą gotowe to wtedy na naszą prośbę reszta materiału zostanie rozmrożona i przebadana. Nie chcemy robić sobie nadziei, ale zawsze jest cień szansy. A może gdzieś się znajdzie ten jedyny... -
Witam .Od 2 lat staramy się z mężem o dziecko niestety bezskutecznie .Zapisaliśmy się do kliniki bocian w Poznaniu ,mąż zrobił badanie nasienia okazało się że 0 plemników ,lekarz zlecił badanie cftr,azf ,kariotypu i fsh wszystko wyszło ok .Następne badanie nasienia i również 0 plemników .No to pozostaje biopsja jądra igłowa
dziś miał wykonywaną i okazało się że materiału było bardzo dużo ale embriolog nie widzi na ten moment plemników ,użyli spermmobil i kazali czekać do jutra bo może coś tam się pokazać .Czy to już przekreśla naszą szansę na dziecko i pozostanie tylko dawca?jesteśmy po prostu załamani .Może ktoś się spotkał z takim przypadkiem i gdzieś tam pojawiły się te plemniki?głowa pęka od tego wszystkiego 😞Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 czerwca, 19:33
-
Bardzo współczuję tego, co Twój mąż musiał przeżyć. Rzeczywiście Wasza sytuacja jet trudniejsza ale jest szansa, nadzieja i tego trzeba się złapać. Zawsze są też inne rozwiązania na które również z mężem byliśmy gotowi. Na jakim etapie teraz jesteś? Przygotowujesz się do punkcji?promyknadziei wrote:Niestety u nas sytuacja jest dużo gorsza. Mąż jest po nowotworze jądra i radioterapii kilkanaście lat temu.
Wynik z mTese to 2, więc szanse, że coś się znajdzie w pozostałych wycinkach są znikome. Jak będę już po punkcji i komórki jajowe będą gotowe to wtedy na naszą prośbę reszta materiału zostanie rozmrożona i przebadana. Nie chcemy robić sobie nadziei, ale zawsze jest cień szansy. A może gdzieś się znajdzie ten jedyny...
-
Niestety nie znam się aż tak żeby móc odpowiedzieć na to pytanieKlaraklara26 wrote:Witam .Od 2 lat staramy się z mężem o dziecko niestety bezskutecznie .Zapisaliśmy się do kliniki bocian w Poznaniu ,mąż zrobił badanie nasienia okazało się że 0 plemników ,lekarz zlecił badanie cftr,azf ,kariotypu i fsh wszystko wyszło ok .Następne badanie nasienia i również 0 plemników .No to pozostaje biopsja jądra igłowa
dziś miał wykonywaną i okazało się że materiału było bardzo dużo ale embriolog nie widzi na ten moment plemników ,użyli spermmobil i kazali czekać do jutra bo może coś tam się pokazać .Czy to już przekreśla naszą szansę na dziecko i pozostanie tylko dawca?jesteśmy po prostu załamani .Może ktoś się spotkał z takim przypadkiem i gdzieś tam pojawiły się te plemniki?głowa pęka od tego wszystkiego 😞
a czy Twój Mąż przyjmował przed biopsją jakieś leki, zastrzyki hormonalne?
-
Nic a nic wszystkie wyniki są ok a tu taka wiadomość 😞nie wiem już naprawdę co robićasiajoanna wrote:Niestety nie znam się aż tak żeby móc odpowiedzieć na to pytanie
a czy Twój Mąż przyjmował przed biopsją jakieś leki, zastrzyki hormonalne?
asiajoanna lubi tę wiadomość
-
asiajoanna wrote:Bardzo współczuję tego, co Twój mąż musiał przeżyć. Rzeczywiście Wasza sytuacja jet trudniejsza ale jest szansa, nadzieja i tego trzeba się złapać. Zawsze są też inne rozwiązania na które również z mężem byliśmy gotowi. Na jakim etapie teraz jesteś? Przygotowujesz się do punkcji?
Dzięki za słowa wsparcia
Czekam na drugim dzień cyklu i zaczynam stymulację hormonalną do punkcji.
Jesteśmy w trakcie poszukiwań dawcy, gdyby w pobranych materiale męża nic nie znaleziono to chcemy spróbować w ten sposób. Decyzja trudna do podjęcia, ale chcemy być rodzicami. Tyle pozytywnych komentarzy tutaj się pojawiło, że chociaż trochę jest łatwiej z tym się zmierzyć.
asiajoanna lubi tę wiadomość
-
Klaraklara26 wrote:Witam .Od 2 lat staramy się z mężem o dziecko niestety bezskutecznie .Zapisaliśmy się do kliniki bocian w Poznaniu ,mąż zrobił badanie nasienia okazało się że 0 plemników ,lekarz zlecił badanie cftr,azf ,kariotypu i fsh wszystko wyszło ok .Następne badanie nasienia i również 0 plemników .No to pozostaje biopsja jądra igłowa
dziś miał wykonywaną i okazało się że materiału było bardzo dużo ale embriolog nie widzi na ten moment plemników ,użyli spermmobil i kazali czekać do jutra bo może coś tam się pokazać .Czy to już przekreśla naszą szansę na dziecko i pozostanie tylko dawca?jesteśmy po prostu załamani .Może ktoś się spotkał z takim przypadkiem i gdzieś tam pojawiły się te plemniki?głowa pęka od tego wszystkiego 😞
Bardzo przykro mi z powodu waszej sytuacji. Dobrze wiem jak to jest otrzymać taką informację, nadzieje maleją z każdym wynikiem czy wizyta u lekarza…. My staramy się jeszcze trzymać ostatniej nadziei aż do wizyty u androloga chociaż u nas problemem są mikrodelecja AZFb i c, więc szanse są naprawdę znikome. Dlatego trzymam za was kciuki ❤️
Czy robiliście może USG jądra? Może to problemy z niedrożnością lub jakieś wcześniej przebyte choroby typu świnka, wnętrostwo? Rozumiem, że robiliście biopsję igłowa - może po ostatecznych wynikach warto rozważyć micro Tese?Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 czerwca, 10:01
-
KaroMimi wrote:Bardzo przykro mi z powodu waszej sytuacji. Dobrze wiem jak to jest otrzymać taką informację, nadzieje maleją z każdym wynikiem czy wizyta u lekarza…. My staramy się jeszcze trzymać ostatniej nadziei aż do wizyty u androloga chociaż u nas problemem są mikrodelecja AZFb i c, więc szanse są naprawdę znikome. Dlatego trzymam za was kciuki ❤️
Czy robiliście może USG jądra? Może to problemy z niedrożnością lub jakieś wcześniej przebyte choroby typu świnka, wnętrostwo? Rozumiem, że robiliście biopsję igłowa - może po ostatecznych wynikach warto rozważyć micro Tese?
Tak biopsja igłowa była No właśnie USG wszystko super i teraz się zastanawiamy właśnie czy może jeszcze spróbować Micro tese choć to kupa kasy ,już naprawdę nie wiem czy to jest sens czy będą pieniądze wyrzucone w błoto 😔
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 czerwca, 14:47
asiajoanna lubi tę wiadomość
-
Klaraklara26 wrote:Tak biopsja igłowa była No właśnie USG wszystko super i teraz się zastanawiamy właśnie czy może jeszcze spróbować Micro tese choć to kupa kasy ,już naprawdę nie wiem czy to jest sens czy będą pieniądze wyrzucone w błoto 😔
A dostaliście już informację od embriologia o ostatecznych wynikach?
Micro tese to jest duży koszt, to prawda. Rozumiem wasze obawy, ale osobiście wychodzę z założenia takiego, ze wolę spróbować każdej możliwości nawet jak szanse są nieduże, niż później żałować i myśleć, że może była jakaś szansa. Może warto skonsultować się jeszcze z innym andrologiem? -
Mój mąż wczoraj również miał mtese i u nas na szczęście dobre wieści udało się pobrać 6slomek materiału, plemniki obecne także jesteśmy przeszczęśliwi 🥹 jedyny minus że teraz Invicta każe czekać 4 miesiace na wizytę, będziemy raczej się przenosić do innej kliniki, szkoda tracić 4 miesiące…
-
Agnieszka97 wrote:Mój mąż wczoraj również miał mtese i u nas na szczęście dobre wieści udało się pobrać 6slomek materiału, plemniki obecne także jesteśmy przeszczęśliwi 🥹 jedyny minus że teraz Invicta każe czekać 4 miesiace na wizytę, będziemy raczej się przenosić do innej kliniki, szkoda tracić 4 miesiące…
Świetne wieści!
A dlaczego aż 4 miesiące trzeba czekać? -
Agnieszka97 wrote:Mój mąż wczoraj również miał mtese i u nas na szczęście dobre wieści udało się pobrać 6slomek materiału, plemniki obecne także jesteśmy przeszczęśliwi 🥹 jedyny minus że teraz Invicta każe czekać 4 miesiace na wizytę, będziemy raczej się przenosić do innej kliniki, szkoda tracić 4 miesiące…
Gratulacje i kciuki za kolejne kroki 🤞☺️ co do przenoszenia, to my też przenosiliśmy i niestety też jest to dodatkowy koszt bo raz zapłaciliśmy w jednym miejscu za rok przechowywania, potem za transport i przechowywanie na rok w drugim miejscu, ale myślę, że jak się potem udaje to się jakoś o tym zapomina 🥺
Klaraklara26 wrote:Tak biopsja igłowa była No właśnie USG wszystko super i teraz się zastanawiamy właśnie czy może jeszcze spróbować Micro tese choć to kupa kasy ,już naprawdę nie wiem czy to jest sens czy będą pieniądze wyrzucone w błoto 😔
A hormony na jakim mąż ma poziomie? Niestety czasem jest tak, że mimo super wyników, nie udaje się i nikt nie wie chyba dlaczego 🫣 z drugiej strony mieliście biopsję igłowa, która jest taka biopsja na ślepo, więc też bardzo możliwe, że akurat nie trafili. Kwestia też ile robili nakłuć itp. Nie wiem jakie macie podejście i wiem, że mTESE to duży koszt ale wydaje mi się, że warto spróbować wszytskiego, żeby potem tego nie rozpamiętywać 🥺 ogromne kciuki 🍀🤞
Agnieszka97 lubi tę wiadomość
👩+👦+🐶
👩
AMH: 1,5
✅hormony, kariotyp, cytokiny, immunofenotyp, komórki NK, homocysteina, trombofilia, białko C i S, zespół antyfosfolipidowy, TSH, PRL, wit D, wit B12
❌ANA 1:160, KIR AA, MTHFR-homo, PAI-1 homo
👦
azoospermia → udana mTESE
✅hormony, AZF, kariotyp, CFTR, inhibina B
I IVF
13🥚→ 10xMII → 1❄️
ET (Cyclogest, Duphaston)❌
II IVF
19🥚→ 11xMII → 0❄️
III IVF
27🥚→ 20xMII → 5❄️
FET (Utrogestan, Duphaston, Encorton, Accofil) → 10 dpt: β 205; 14 dpt: β 826, prog. 30,83 ng/ml; 28 dpt: β 44192, prog. 32,31 ng/ml, CRL 0,74 + ❤️; 8t+5: CRL 2,12; 9t+6; CRL 2,9, FHR: 176; 10t+5: FeliaTest - it's a girl 🩷; 12+6: I prenatalne, 19+6: II prenatalne, 29+4 III prenatalne - wszystko ok 💖
09.2026 🌸 she’s here 🌸





