SUPLEMENT DIETY

💜 KWAS FOLIOWY POD LUPĄ 💜

Wiesz, że jest ważny. Ale czy wiesz, który, kiedy i dlaczego?
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Męskie sprawy Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Odpowiedz

Bezplemnikowcy - TESE/mTESE

Oceń ten wątek:
  • promyknadziei Znajoma
    Postów: 26 4

    Wysłany: 24 czerwca, 15:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CzekającNaCud wrote:
    Cześć,
    Pytanie do osób które przeszły mTese i miały pozytywny wynik obecności plemników.
    1) Ile mieliście kanalików ze
    spermatogeneza wg Johnsona 8, 9, 10 w wyniku hist-pat?
    2) jaka ilość plemników udało się uzyskać po rozmrożeniu materiału i czy rozmrażali część czy może cały materiał (już przy procedurze invitro)
    3) Czy wystarczyło po rozmrożeniu do invitro plemników do zrobienia zarodków? I ile się udało zrobić
    4) Czy te plemniki które znaleźli podczas procedury invitro były żywe? Czy może się nie nadawały do niczego
    5) czy wasza historia z pozytywnym wynikiem histpat skończyła się happy endem czy może koniec końców trzeba było korzystać z dawstwa nasienia bądź adopcji zarodka?


    Będę wdzięczny za każdą informację i wasze doświadczenie w tym zakresie. U nas sytuacja wygląda tak że mamy jeden kanalik 10 i jeden 8, nie wiemy czy się cieszyć i nastawiać na pozytywny outcome czy może mimo wszystko zachować chłodną głowę.


    Hej.
    U nas niestety w histpacie nic nie znaleziono, ale mamy jeszcze zamrożony materiał z biopsji, który chcemy sprawdzić do końca. Szanse są bardzo małe, bo z histpatu wynik 2. W opisie było napisane: pojedyncze kanaliki obiecujące, więc może gdzieś się znajdą. Podchodzimy do invitro i wtedy cały materiał zostanie rozmrożony i przebadany. Jeśli się nie uda to będziemy przygotowani na dawcę.

  • promyknadziei Znajoma
    Postów: 26 4

    Wysłany: 24 czerwca, 15:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eli wrote:
    Hej , u nas znaleziono łącznie 30 kanałów na poziomie 8 i dwa na poziomie 9. Zamrożono 12 słomek- ok. 200 plemników z czego 12 było ruchliwych. Zapłodniły sie dwie komórki ( druga pozniej), podali mi zarodek w 3 dobie, niestety sie nie udało. Drugi był z 7 doby najlepszej klasy i tez sie nie udało. Niestety takie życie. Genetyka ok , fsh 19. Wiek męża teraz 39lat.

    Przykro mi. I co zdecydowaliście dalej ?

  • CzekającNaCud Nowa
    Postów: 4 0

    Wysłany: 24 czerwca, 18:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eli wrote:
    Hej , u nas znaleziono łącznie 30 kanałów na poziomie 8 i dwa na poziomie 9. Zamrożono 12 słomek- ok. 200 plemników z czego 12 było ruchliwych. Zapłodniły sie dwie komórki ( druga pozniej), podali mi zarodek w 3 dobie, niestety sie nie udało. Drugi był z 7 doby najlepszej klasy i tez sie nie udało. Niestety takie życie. Genetyka ok , fsh 19. Wiek męża teraz 39lat.

    To widzę że znalezienie plemników wcale nie oznacza suksesu :( A mogę zapytać ile komórek jajowych było użytych?

  • eli Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 24 czerwca, 21:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    promyknadziei wrote:
    Przykro mi. I co zdecydowaliście dalej ?


    Oczywiście chcielibysmy spróbować jeszcze raz , ale jak wszyscy wiemy jest to bardzo kosztowne. U nas teraz trzeba byłoby zrobić rezonans jader , badania hormonów i nasienia , posiew , potem terapia hormonalna która pewnie trwałaby 6-7mieisecy i biopsja.. później badania moje , pewnie znowu histeroskopia, badania zarodków tez by sie przydały ...

  • eli Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 24 czerwca, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    CzekającNaCud wrote:
    To widzę że znalezienie plemników wcale nie oznacza suksesu :( A mogę zapytać ile komórek jajowych było użytych?

    U mnie pobrano 12 dojrzałych komórek.
    Sukces jest wtedy jak sie dziecko urodzi , bo nawet ciąża to wielka niewiadoma...

  • promyknadziei Znajoma
    Postów: 26 4

    Wysłany: 24 czerwca, 22:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eli wrote:
    U mnie pobrano 12 dojrzałych komórek.
    Sukces jest wtedy jak sie dziecko urodzi , bo nawet ciąża to wielka niewiadoma...

    12 komórek to sporo. Czy masz może PCOS ? Ja mam i moja Pani Doktor mówiła właśnie, że może być nadprodukcja komórek jajowych i że dużo można pobrać. Jak zniosłaś stymulację hormonalną i punkcję? Jestem na początku zastrzyków Gonalem i na razie jest ok (oby tak dalej). Jeśli możesz to podziel się swoimi doświadczeniami :)

  • eli Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 25 czerwca, 05:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    promyknadziei wrote:
    12 komórek to sporo. Czy masz może PCOS ? Ja mam i moja Pani Doktor mówiła właśnie, że może być nadprodukcja komórek jajowych i że dużo można pobrać. Jak zniosłaś stymulację hormonalną i punkcję? Jestem na początku zastrzyków Gonalem i na razie jest ok (oby tak dalej). Jeśli możesz to podziel się swoimi doświadczeniami :)

    Nie mam PCOS. Moja koleżanka miała pobranych 29 komórek więc to było dużo ( resztę zamrozila). W jakiej jestescie klinice jeśli można wiedzieć?
    Stymulacje i punkcje dobrze zniosłam . Będzie dobrze , trzymam kciuki.

  • promyknadziei Znajoma
    Postów: 26 4

    Wysłany: 25 czerwca, 06:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eli wrote:
    Nie mam PCOS. Moja koleżanka miała pobranych 29 komórek więc to było dużo ( resztę zamrozila). W jakiej jestescie klinice jeśli można wiedzieć?
    Stymulacje i punkcje dobrze zniosłam . Będzie dobrze , trzymam kciuki.

    W Novum w W-wie. Dzięki za wsparcie.

  • eli Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 25 czerwca, 07:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    promyknadziei wrote:
    W Novum w W-wie. Dzięki za wsparcie.
    My tez tam sie leczylismy.. :)

    promyknadziei lubi tę wiadomość

  • promyknadziei Znajoma
    Postów: 26 4

    Wysłany: 25 czerwca, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eli wrote:
    My tez tam sie leczylismy.. :)

    Rozważacie dawcę? A pozostałe kanaliki z histpatu na jakim były poziomie ?

  • eli Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 25 czerwca, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    promyknadziei wrote:
    Rozważacie dawcę? A pozostałe kanaliki z histpatu na jakim były poziomie ?

    Nie bierzemy pod uwage dawcy.
    Bedziemy probowac jeszcze biopsji.

    Ok. 36 kanałów na poziomie 7 , na poziomie 8 -30 i dwa na 9. Ponizej 7 juz chyba male szanse na znalezienie ..

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 czerwca, 11:01

  • promyknadziei Znajoma
    Postów: 26 4

    Wysłany: 25 czerwca, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eli wrote:
    Nie bierzemy pod uwage dawcy.
    Bedziemy probowac jeszcze biopsji.

    Ok. 36 kanałów na poziomie 7 , na poziomie 8 -30 i dwa na 9. Ponizej 7 juz chyba male szanse na znalezienie ..

    Rozumiem. U Was sytuacja lepsza, bo w histpacie były już dobre wyniki. U nas wynik słaby, ale pozostało trochę materiału, więc chcemy powalczyć do końca. Inhibina też niestety kiepska...

  • eli Znajoma
    Postów: 16 1

    Wysłany: 25 czerwca, 13:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    promyknadziei wrote:
    Rozumiem. U Was sytuacja lepsza, bo w histpacie były już dobre wyniki. U nas wynik słaby, ale pozostało trochę materiału, więc chcemy powalczyć do końca. Inhibina też niestety kiepska...

    Dodałam Cię do przyjaciółek, przyjmij i odezwij sie na priv :)

  • CzekającNaCud Nowa
    Postów: 4 0

    Wysłany: 16 lipca, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej podbijam pytania, będę wdzięczny za każdą odpowiedź
    Pytania do osób które przeszły mTese i miały pozytywny wynik obecności plemników po hist pat

    1) Ile mieliście kanalików ze
    spermatogeneza wg Johnsona 8, 9, 10 w wyniku hist-pat?
    2) jaka ilość plemników udało się uzyskać po rozmrożeniu materiału i czy rozmrażali część czy może cały materiał (już przy procedurze invitro)
    3) Czy wystarczyło po rozmrożeniu do invitro plemników do zrobienia zarodków? I ile się udało zrobić
    4) Czy te plemniki które znaleźli podczas procedury invitro były żywe? Czy może się nie nadawały do niczego
    5) czy wasza historia z pozytywnym wynikiem histpat skończyła się happy endem czy może koniec końców trzeba było korzystać z dawstwa nasienia bądź adopcji zarodka?

  • Lilith21 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 26 lipca, 19:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej:)
    Czytam to forum od jakiegoś czasu.
    W końcu przyszedł czas i na nas żeby podejść do procedury.
    Jak radzicie sobie z depresją?

  • KaroMimi Znajoma
    Postów: 28 1

    Wysłany: 26 lipca, 22:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lilith21 wrote:
    Hej:)
    Czytam to forum od jakiegoś czasu.
    W końcu przyszedł czas i na nas żeby podejść do procedury.
    Jak radzicie sobie z depresją?

    Masz na myśli mTESE? Jeśli chodzi ci o pogorszenie nastroju, załamanie i natłok myśli, złość na cały świat w związku z niepłodnością to ja osobiście poszłam do psychologa się wygadać, staram się utrzymywać moją rutynę życiową, ćwiczyć. Usunęłam instagrama i inne media, gdzie miałam za dużo tematu dzieci, invitro itd (to pomogło bardzo). W najgorszych momentach po prostu płacze, zaszywam się w łóżku i biorę hydroksyzyne (działa na mnie nasesnnie)… emocje też trzeba jakoś wyrzucić z siebie. Miałam też czas, że nie mogłam w ciągu dnia normalnie funkcjonować i pomagał pramolan doraźnie. Jeśli u Ciebie jest gorzej i masz naprawdę ciężkie stany depresyjne to zdecydowanie udałabym się do psychiatry

  • Lilith21 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 26 lipca, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, mtese.
    Na początku miałam dużą wolę walki, było samozaparcie, nie przejmowałam się bo wiedziałam że będzie dobrze, że są inne drogi, rozważałam AZ, ale mój mąż nie chciał podchodzić do tematu.
    Potem zaczęliśmy mieć poważne problemy w związku i obraziłam się na cały świat, byłam sfrustrowana, zła, nie poznawałam sama siebie. Zmieniłam się w swoją gorszą wersję.
    W końcu mąż podjął temat biopsji ale powiedział że robi to tylko dla mnie, że on właściwie dziecka nie chce.
    I chyba się załamałam. Zawsze ważne dla mnie było to żeby mieć rodzinę. To było oczywiste. A teraz… mam nadzieję że się nie uda. Czuję że byłabym złą matką. Nie umiem się cieszyć. Nie ogarniam domu. Mam wrażenie że wszystko zaniedbuję. Czuję że nie dam rady. Mam nadzieję że nic nie znajdą i nie będę musiała podchodzić do in vitro. Z drugiej strony wiem że nigdy nie poczuję się spełniona i szczęśliwa.
    Nie wiem co mam robić. Wcześniej myślałam że jeśli mtese nie wypali podejdziemy do AZ. Mąż mnie nie rozumie. Jestem z tym kompletnie sama. Chyba w tym wszystkim nie ma już miejsca na dziecko.


  • Walczędokońca Przyjaciółka
    Postów: 215 46

    Wysłany: 26 lipca, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KaroMimi wrote:
    Masz na myśli mTESE? Jeśli chodzi ci o pogorszenie nastroju, załamanie i natłok myśli, złość na cały świat w związku z niepłodnością to ja osobiście poszłam do psychologa się wygadać, staram się utrzymywać moją rutynę życiową, ćwiczyć. Usunęłam instagrama i inne media, gdzie miałam za dużo tematu dzieci, invitro itd (to pomogło bardzo). W najgorszych momentach po prostu płacze, zaszywam się w łóżku i biorę hydroksyzyne (działa na mnie nasesnnie)… emocje też trzeba jakoś wyrzucić z siebie. Miałam też czas, że nie mogłam w ciągu dnia normalnie funkcjonować i pomagał pramolan doraźnie. Jeśli u Ciebie jest gorzej i masz naprawdę ciężkie stany depresyjne to zdecydowanie udałabym się do psychiatry
    Trzeba nauczyć sie zyc z chorobą niestety u nas po 3 latach jest juz łatwiej obraliśmy inny plan na zycie

  • KaroMimi Znajoma
    Postów: 28 1

    Wysłany: 27 lipca, 13:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lilith21 wrote:
    Tak, mtese.
    Na początku miałam dużą wolę walki, było samozaparcie, nie przejmowałam się bo wiedziałam że będzie dobrze, że są inne drogi, rozważałam AZ, ale mój mąż nie chciał podchodzić do tematu.
    Potem zaczęliśmy mieć poważne problemy w związku i obraziłam się na cały świat, byłam sfrustrowana, zła, nie poznawałam sama siebie. Zmieniłam się w swoją gorszą wersję.
    W końcu mąż podjął temat biopsji ale powiedział że robi to tylko dla mnie, że on właściwie dziecka nie chce.
    I chyba się załamałam. Zawsze ważne dla mnie było to żeby mieć rodzinę. To było oczywiste. A teraz… mam nadzieję że się nie uda. Czuję że byłabym złą matką. Nie umiem się cieszyć. Nie ogarniam domu. Mam wrażenie że wszystko zaniedbuję. Czuję że nie dam rady. Mam nadzieję że nic nie znajdą i nie będę musiała podchodzić do in vitro. Z drugiej strony wiem że nigdy nie poczuję się spełniona i szczęśliwa.
    Nie wiem co mam robić. Wcześniej myślałam że jeśli mtese nie wypali podejdziemy do AZ. Mąż mnie nie rozumie. Jestem z tym kompletnie sama. Chyba w tym wszystkim nie ma już miejsca na dziecko.

    Powiem szczerze, że widzę tutaj bardzo dużą potrzebę szukania pomocy u specjalistów. Jesteś załamana i chyba nie za bardzo z mężem potraficie szczerze porozmawiać…. (Tak trochę wyczytałam z Twojej wiadomości, ale mogę się mylić) Zacznij od siebie i może stopniowo namów męża na wspólną terapię albo też indywidualną. Wiem, że chciałabyś od męża usłyszeć, że Jak nic się nie znajdzie to spróbujecie innych opcji. Miałam tak samo. Ale oni też są ludźmi i mają swoje uczucia, z którymi radzą sobie na swój sposób. Faktem jest, że to u nich jest problem, to uderza w męskość i poczucie własnej wartości. Bardzo możliwe, że bycie na nie jeśli chodzi o inne opcje to sposób na radzenie sobie z problemem i twój mąż potrzebuje więcej czasu na przemyślenia lub decyzję…

  • Becagreen Koleżanka
    Postów: 35 7

    Wysłany: 27 lipca, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Walczędokońca wrote:
    Trzeba nauczyć sie zyc z chorobą niestety u nas po 3 latach jest juz łatwiej obraliśmy inny plan na zycie

    Hej, jeśli mogę spytać dalej leczycie się w Czechach ??

‹‹ 702 703 704 705 706
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Dieta w ciąży - po trymestrach

Odpowiednia dieta w ciąży wpływa nie tylko na przebieg samej ciąży, ale również na zdrowie Twojego dziecka w przyszłości (np. słaby układ odpornościowy dziecka lub problemy z otyłością). Przeczytaj dlaczego dieta w ciąży jest tak istotna, czy kompleks witamin jest w stanie ją zastąpić oraz na co powinnaś zwrócić uwagę w każdym trymestrze ciąży.   

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ