Forum Męskie sprawy zylaki powrozka nasiennego
Odpowiedz

zylaki powrozka nasiennego

Oceń ten wątek:
  • tuonela Autorytet
    Postów: 1007 244

    Wysłany: 21 listopada 2017, 00:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a czemu nie biopsja jąder?

    Starania od 2014 roku niezliczona liczba badan zabiegow i kasy...
    21.06.2018 ICSI jednej blastocysty (niestety negatyw)

    04.02.2019 crio blastki ( ciąża biochemiczna) [*]
    10.06.2019 crio blastki (biochemiczna) [*]
    14.02.2021 kolejna procedura
    03.03.2021 odwołany transfer hiperstymulacja
    ❄️❄️❄️❄️❄️ blastek
    26.05. 2021 transfer beta 6dpt-37, 9dpt-123,11dpt - 160,13dpt-125
  • Guniaczek Autorytet
    Postów: 1217 1040

    Wysłany: 21 listopada 2017, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie, myślimy o dawcy, bo mamy obawy czy warto na siłę z tych plemników coś próbować, mamy za sobą nieudane IVF, wszystkie zarodki przestały się rozwijać, jeden tylko dotrwał, ale słaby i nie było z tego ciąży....podskórnie boimy się, że takie na siłę probowanie uzyskania ciąży nie jest dobrym pomysłem...że skoro nie dochodzi do zapłodnienia naturalnie to może natura wie lepiej i dzieciątko np. byłoby chore....stąd ten mętlik, wiem że lekarze mówią, że choroba zawsze może się przytrafić i wcale nie jesteśmy w grupie zwięksoznego ryzyka, ale nam to obojgu jednak nei daje spokoju...

    starania od 2013 r.
    czynnik męski, morfologia 1-2%, 2 operacje ŻPN, hormony,suple, dieta, sport
    Genetyka ok
    2015 nieudane IVF, jeden zarodek
    -24.07.2020 nieudany transfer
    - 15.10.2020 transfer 4AA - nieudany
    - 19.03.2021 transfer 4AA - nieudany
    mamy jeszcze ❄️❄️

    biorę sprawy w swoje ręce, badam wszystko czego jeszcze nie zbadałam
  • Kabełka Autorytet
    Postów: 1064 526

    Wysłany: 21 listopada 2017, 13:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aha, rozumiem, nie wiedziałam, że macie już jedno ivf za sobą. Ale wiesz, że na forach jest wiele przypadków, że jedna procedura poszła słabo, a kolejne już dużo lepiej. W klinice Wam powiedziano, że problem z zarodkami wynikał z plemników? Oczywiście najważniejsze, żebyście postąpili zgodnie z własnym sumieniem. Na pewno potrzeba czasu, żeby sobie to przetrawić. To ja Wam życzę, żeby droga, którą wybierzecie, przyniosła Wam szczęście.

    Saja lubi tę wiadomość

    km5sdf9h9gfpaiic.png
  • patylka Przyjaciółka
    Postów: 112 29

    Wysłany: 28 listopada 2017, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Saja wrote:
    U nas po 5mcach od usunięcia żpn również nie ma poprawy. Patylka daj znać, czy cokolwiek Ci jeszcze proponują, nam już tylko in vitro.


    Saja, póki co zostaliśmy przy in vitro. Robimy wstępne badania. Najbardziej obawiam się wyników kariotypu męża, a konkretnie mutacji która odpowiada za tak zle wyniki nasienia.
    Czekamy na posiew, który w sumie został wymuszony na urologu. Niestety tutaj za granica jedyne co mówią to in vitro. Nie chcą diagnozować ale w międzyczasie i tak będziemy próbować na własna rękę rozwikłać tą zagadkę.
    A u Was jak?

    Luty 2017 spermiogram 3 mln
    Kwiecień usunięcie żylaków powrózka
    10.06.2017 sonohsg -jajowody niedrożne
    13.06.2017 hydrotubacja
    13.11.2017 hsg jajowody drożne
  • Saja Autorytet
    Postów: 1067 333

    Wysłany: 28 listopada 2017, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No my też ivf, ale jeszcze myślę, bo się boję. Nie martw się o kariotyp-moj mąż ma prawidłowy kariotyp, a wyniki słabiutkie, słabsze niż u Was. Możecie też zrobić AZF - mój mąż też akurat ma prawidłowy wynik. Posiew miał i jest czysty, hormony wszystkie w normie, zpn usunięte, suplementy bierze i nic się nie poprawia. Jeszcze zrobi wymaz z cewki, może tam coś jest.

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • kozalia Autorytet
    Postów: 878 425

    Wysłany: 30 listopada 2017, 10:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, nieuchronnie zbliża się termin badania nasienia po operacji ŻPN. Boję się, że wyjdą znowu tragiczne (bo to mąż chorowity, bo chodzi po zabiegu w obcisłej bieliźnie, żeby zmniejszyć dyskomfort i pobolewanie)... czy myślicie że jest sens od razu zrobić badanie nasienia MSOME? Dopiero niedawno się o takim dowiedziałam. Jest droższe, ale może warto? Zalecał Wam ktoś to badanie?

    26.07 Olcia <3
    tb73roeqmgzqu8l8.png
    ROZPAKOWANE | Pierwsza strona
  • kamayya Znajoma
    Postów: 16 0

    Wysłany: 30 listopada 2017, 15:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My dopiero będziemy robić badanie nasienia. A czemu od razu się negatywne nastawiasz, może będzie dobre badanie CASA. A to nie jest tak, że MSOME robi się jak się szuka dobrych plemników do rozrodu wspomaganego?

  • kozalia Autorytet
    Postów: 878 425

    Wysłany: 30 listopada 2017, 22:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chyba po prostu panika mnie ogarnia - przed badaniem, które będzie jak wyrok :(
    no właśnie nie wiem, kiedy MSOME jest zalecane.

    26.07 Olcia <3
    tb73roeqmgzqu8l8.png
    ROZPAKOWANE | Pierwsza strona
  • Saja Autorytet
    Postów: 1067 333

    Wysłany: 30 listopada 2017, 22:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja czytałam, ze msome ma sens tylko w ramach procedury IMSI (IMSI MSOME)

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • angelwings Przyjaciółka
    Postów: 156 20

    Wysłany: 3 grudnia 2017, 22:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny w ciągu jakiego czasu od operacji żpn wasi mężczyźni wrócili do pełnej sprawności seksualnej??

  • Saja Autorytet
    Postów: 1067 333

    Wysłany: 4 grudnia 2017, 09:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie pamiętam. Ze 4-6tyg. Pewnie nawet szybciej, ale się baliśmy coś uszkodzić.

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • angelwings Przyjaciółka
    Postów: 156 20

    Wysłany: 4 grudnia 2017, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój m jest dwa miesiące po zabiegu ale cały czas mówi, że go boli już nie mówiąc o tym że nasze życie seksualne trochę słabo wygląda, a to mnie martwi.

  • Saja Autorytet
    Postów: 1067 333

    Wysłany: 4 grudnia 2017, 23:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jaką metodą? I co go boli? Mojego jądra nie bolały wcale, tylko nerki przez jakiś czas (podobno normalne po embolizacji).

    Czynnik męski- ciężki OAT, DFI poniżej 15%

    Starania od 1.1.2016
    11.2016 - diagnoza OAT
    5.2017- embolizacja żpn, bez efektu
    1.2018 - ICSI w Invimed Poznań, OHSS, bez transferu
    4.2018 - I kriotransfer, bez efektu
    5.2018- II kriotransfer, ciąża bliźniacza:)
    1.2019- rodzą się nasze córki
  • angelwings Przyjaciółka
    Postów: 156 20

    Wysłany: 5 grudnia 2017, 00:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikrochirurgia, boli go pod jądrem, co uniemożliwia normalne współżycie

  • Kabełka Autorytet
    Postów: 1064 526

    Wysłany: 5 grudnia 2017, 08:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    angelwings wrote:
    Mikrochirurgia, boli go pod jądrem, co uniemożliwia normalne współżycie
    Mojego M pod jądrem też długo pobolewało, myślę, że ze 3 miesiące, a nad pachwiną nawet dłużej. Natomiast nie przeszkadzało to mu we współżyciu, bo ból nie był odczuwany cały czas.

    km5sdf9h9gfpaiic.png
  • Hiacynta89 Koleżanka
    Postów: 83 13

    Wysłany: 5 grudnia 2017, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mojego praktycznie wcale nie bolalo. Miał robione mikrochirurgicznie. Szybko wrócił do aktywności. Blizna mała praktycznie wcale leków nie brał. Angelwings a gdzie robiliście operacje może warto powiedzieć urologowi, że taki problem się pojawił

    Hiacynta89
  • kozalia Autorytet
    Postów: 878 425

    Wysłany: 5 grudnia 2017, 16:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój jest pół roku po operacji, ale mówi ze dopiero teraz zaczyna się czuć jak przed operacją. Czytałam ze każdy inaczej dochodzi do siebie i ma inny przebieg rekonwalescencji. A co do współżycia, to zaczęliśmy kilka dni po.

    26.07 Olcia <3
    tb73roeqmgzqu8l8.png
    ROZPAKOWANE | Pierwsza strona
  • patylka Przyjaciółka
    Postów: 112 29

    Wysłany: 5 grudnia 2017, 18:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kozalia, wstyd mi się było przyznać, ze względu na możliwe komplikacje ale my też zaczęliśmy kilka dni po. U nas jak z zakazanym owocem, jak nie można tym większa ochota

    Luty 2017 spermiogram 3 mln
    Kwiecień usunięcie żylaków powrózka
    10.06.2017 sonohsg -jajowody niedrożne
    13.06.2017 hydrotubacja
    13.11.2017 hsg jajowody drożne
  • kozalia Autorytet
    Postów: 878 425

    Wysłany: 5 grudnia 2017, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byliśmy ostrożni i wychodziłam z założenia, ze jakby seks był niewskazany, to lekarz powinien nam powiedzieć o tym, co nie?

    26.07 Olcia <3
    tb73roeqmgzqu8l8.png
    ROZPAKOWANE | Pierwsza strona
  • angelwings Przyjaciółka
    Postów: 156 20

    Wysłany: 5 grudnia 2017, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My też zaczęliśmy współżyć około dwa tygodnie po i był moment, że wydawało się że będzie ok, ale teraz za każdym razem mówi, że go boli a jak boli to wiadomo co się dzieke. Zabieg był robiony w Katowicach

‹‹ 45 46 47 48 49 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego