Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 maja 2014, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej nie ma mnie teraz tutaj zbyt czesto ale poczytałam Was i widze nowe mamy wspieram każda z Was z całego serca <3 współczuje i wierze,zę Wasze dzieci są w niebie i czuwają nad swoimi kochanymi rodzicami.
    Mój maż ostatnio rozmawiał z kolegą któego zona straciła z winy lekarzy dwoej dzieci w 7 miesiacu i nie zrezygnowali mają jeszcze dwójke dzieci tu na ziemi,kolega powiedział,ze mimo bólu i leku trzeba sie tyle razy starać dopóki organizm nie odrzuci dziecka podawłą przykłądy kilku znajomych któym w koncu sie udało i są szczesliwymi mamami. Niedawno moja znajoma mówiła o kolezance,która poroniłą 10 razy i nie zrezygnowała urodziła dwójke dzieci które sa tu na ziemi.
    Wiem po sobie,ze nie jest łatwo zwłaszcza jak sie nie trafi na dobrego,pomocnego lekarza ale chyba warto walczyć dopóki sił starczy.
    Ja musiałam teraz odpocząc psychicznie po przejsciach zwłąszcza z lekarzami oraz osrodkiem adopcyjnym (staramy sie o adopcje od roku) zobaczymy co bedzie dalej mój maż bardziej wierzy niż ja.
    Pamietam i śle moja pamieć <3

    Iza75, gosia86 lubią tę wiadomość

  • Iza75 Autorytet
    Postów: 6738 5949

    Wysłany: 17 maja 2014, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gdybym nie trafiła tutaj nigdy bym nie pomyślała, że możliwe są 2 ciąże tak umiejscowione.
    Straszne to..
    I jak tu sie pocieszac, że nic 2 razy sie nie zdarza..?

    Jesteś bardzo dzielna Malinka

    1usaj44jvarwjr6x.png
    km5stv7309by4rqk.png
  • Malinka32 Autorytet
    Postów: 1063 558

    Wysłany: 17 maja 2014, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Duzo latwiej by bylo gdyby znac konkretna przyczyne... moze udaloby sie ja wyeliminowac.... niestety jak to giny ujmuja... tak poprostu sie dzieje... jest pani zdrowa, wszystko ok ale ciaza umiera... nie wiedziec czemu.... przypadek... latwo powiedziec... trudniej zrozumiec i przezyc... choc nie powiem, ze teraz,jak to gin ujal... staramy sie w razie jak sie nie uda wyskrobiemy i zyjy dalej... a emocje .. uczucia gdzie.... ile jeszcze razy upadne... a kiedy nie bede mogla sie juz podniesc... po ktorej ciazy po 6 czy 7?

    9.01.2014 11tc
    15.05.2014 10tc
    Mam 5 dzieci
    3 przy sobie
    2 w niebie...
  • Iza75 Autorytet
    Postów: 6738 5949

    Wysłany: 17 maja 2014, 20:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malinka uda sie, tyle już przeszłaś to dasz rade. Ja w Ciebie wierze :-)

    1usaj44jvarwjr6x.png
    km5stv7309by4rqk.png
  • Malinka32 Autorytet
    Postów: 1063 558

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziekuje Iza... bardzo potrzebuje wsparcia, zwlaszcza ze maz teraz, powiedzial ze on juz nie chce 4 dziecka... jakiego 4 to by bylo juz 6.... on zapomina ja pamietam... bylam 5 razy w ciazy... a tylko 3 razy poczulam cieplo noworodka na piersi.... a zawsze chcialam miec 5 dzieci ... juz mam, tylko ze szkoda ze nie przy sobie....

    9.01.2014 11tc
    15.05.2014 10tc
    Mam 5 dzieci
    3 przy sobie
    2 w niebie...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    malinka ja tez mialam 2 ciaze jedna wamacicy druga w jajowowdzie w jajwodzie 9 tydzie macica nie wiadomo i ja ta w jajwowodzie maialm dlatego bi mialam nied rozny jajowowd prawy i wiesz ta wmacicy by sie rozwinela gdyby nie konieczna operacja najgorsze ze ta w macicy rozwijaja sie prawidlowo co za kur..... zycie sory ale boli mnie to strasznie rozumiem cię doskonale malinka bo sama przezylam 2 ciąże naraz jak widizlam ze piszesz ze druga ciaza wjajowodzie to myslam ze ?cie pomylilam zkims innym przeciez rozmawialysmy i o ciazy pozamacicznej nic nie wiedizlas co za gownia.... świat

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja 2014, 21:07

  • gosia86 Autorytet
    Postów: 7757 4712

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malinka32 jesteś naprawdę bardzo dzielną kobietą! Podziwiam Cię :*

    mi lekarz w szpitalu powiedział że baby są nie zniszczalne i żaden facet nie przetrwałby w takiej sytuacji
    pocieszenie marne, ale zawsze coś

    ja dziś postanowiłam że gdy tylko dowiem się o kolejnej ciąży to od razu idę na zwolnienie
    w pracy mam szkodliwe warunki, a teraz dwa tygodnie pracowałam bo czekałam na usg
    a później i tak poszlam do innego gina i dał mi L4 tylko na podstawie badania i wywiadu lekarskiego, więc teraz tylko jak zobaczę 2 kreski to idę od razu po zwolnienie

    8p3os65gknud0twt.png
    iv09tgf6v8u0j0rv.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gosia ja tez jak bede wciazy ide na l4 mam normalne warunki pracy ale zamierzam sie oszczedzac i dbac o siebie i to ze bylam naa l4 w pprzedniej ciazy dzieki temu zyje bo pogotowie zdazylo wiec cala ciaze l4
    ten twoj tekst zawsze dodaje mi sil :)))))
    Jeśli coś kończy się źle, to znaczy że to jeszcze nie koniec

    gosia86 lubi tę wiadomość

  • Malinka32 Autorytet
    Postów: 1063 558

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak mi zal ze sie nie udalo.. tak bardzo chcialam... czuc zapach noworodka w domu, marzylam o tym od 2 lat... maz sie zgodzil dopiero w pazdzierniku... zaszlam w ciaze...Bozenarodzenie pelne planow... za rok bedzie 4.... kolej.e mialo sie urodzic 6sierpnia.... nie wyszlo... umarlo.... ryczalam po katach tak bardzo bylo mi zal... przed zabiegiem ryczalam...lekarz mowil...ze bedzie ok.... wyniki ok zielone swiatlo mozna sie starac... jak nie bede gotowa nie zajde... zaszlam w 1 cyklu staran.... zupelnie inne objawy...czulam ze jestem w ciazy, ze tym razem sie uda.... mdlosci mnie wykanczaly, piersi urosly... brzuch tez...niby wszystko ok....ale tylko do 9 maja... usg dla spokoju.. 2 ciaza zakonczona niepowodzeniem... jak teraz mam wierzyc ze kolejnym razem sie uda?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja 2014, 21:24

    9.01.2014 11tc
    15.05.2014 10tc
    Mam 5 dzieci
    3 przy sobie
    2 w niebie...
  • Iza75 Autorytet
    Postów: 6738 5949

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiesz, ja myślę, że Twój mąż po cichu chce ale się boi ewentualnego kolejnego bólu swojego i Twojego.
    Może potrzebujecie trochę czasu, może gdy przestaniecie myśleć o dziecku ono pomyśli o Was i przyjdzie.
    Moja przyjaciółka 8 lat temu zaszła w upragnioną ciążę, po wcześniejszych 3 poronieniach. Zanim to nastąpiło zrobili badania genetyczne i wyszedł im jakiś błąd (nie pamiętam co to było). Oboje z mężem dali sobie spokój, pogodzili się z tym, że nie będą mieli dzieci. Zajęli się sobą, wrócili do "normalnego" życia, bez sprawdzania śluzu itp. I udało się nawet nie wiedzieli kiedy.

    Wiem, że ciężko jest nie myśleć o dziecku, którego się tak pragnie. Ja nie potrafię, przynajmniej do pierwszego cyklu starań

    1usaj44jvarwjr6x.png
    km5stv7309by4rqk.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny kiedys slyszalm od kolezanki ze w przyrodzie tak porostu jest ze zwierzeta tez traca potomstwo i żyja dalej staraj sie o nowe wiecie co maja ochote przywalic jej wtwarz takżeby sie zakręcila wokól własnej osi ona nie ma dzieci ale niech uważa zycie jest mściwie nie powiedizla tego w zlosci poporstu nie rozumie co ja przeżyłam

  • Iza75 Autorytet
    Postów: 6738 5949

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tupeciara..
    Moja przyjaciółka nie ma dzieci i co więcej nie chce ich mieć (ok, rozumiem, ma swoje powody). Mimo to naprawdę wie co powiedzieć w takiej sytuacji

    1usaj44jvarwjr6x.png
    km5stv7309by4rqk.png
  • Malinka32 Autorytet
    Postów: 1063 558

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To nie tak ze w ciazy trzeba bardzo sie oszczedzac.... to nie gwarantuje nic.... jak zaszlam w ciaze z corka.. moj najstarszy mial 8 mcy, nosilam wozek z nim na 4te pietro.. do 9 mca... potem 3 tyg przed terminem porodu poparzyl sie... sciagnal na siebie pol szklanki goracej herbaty.... 12% poparzonego ciala 3 tyg w szpitalu, ja tam po 18 godzin na nogach... w dniu wypisu syna... odeszly mi wody... urodzilam corke 4100.. zdrowa.... z 3 corka do ostatniego dnia bylam aktywna nawet w dniu porodu prowadzilam samochod i dzwigalam 3 i pol letnia corke.... jakies 16 kg.... urodzilam mimo krwotoku silami natury bez naciecia corke 4200.... i jak mam wierzyc ze kolejnym razem sie uda?

    9.01.2014 11tc
    15.05.2014 10tc
    Mam 5 dzieci
    3 przy sobie
    2 w niebie...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane ja nie mam dzieci w tym roku koncze 39 lat mam problemy zdrowotne ale najbardziej mnie boli akurat u nas podejscie lekarzy do których trafiłam wybaczcie za słowa poprostu mnie olali. W tej ostatniej ciaży lekarz przepisał mi Luteine od niechcenia i powiedział,ze i tak nie wierzy,ze ta ciaza sie i tak nie utrzyma bo już 3 razy poroniłam i jestem stara jakbyscie sie poczuły? Ja wyszłam z gabinetu zaryczana i był szok,ze sie dalej utrzymywała ale lekarz mnie zlekceważył i kazał sie dopiero zgłosić po 3 tygodniach a wtedy było juz za późno :( poszłam po zabiegu do niego to nawet nie spytał jak sie czuje i nie zbadał mnie dał tylko skierowanie do genetyka bo go poprosiłam oto a jak spytała o wizyte nastepna to tylko potrzasnał ramionami i nic nie odpowiedział. Dużo mogłabym opwoidać o mocih przejsciach z ginami ale po co?!
    DO momentu wiadomosci,ze dziecko przestało życ oraz do zabiegu miałam wszystkie objawy ciaży nie plamiłam,nie krwawiłam nic nie czułam złego :(
    DO dziś mam doła chociaz teraz jest jakoś już inaczej.
    Nie doswiadczyłam nigdy tego jak biej serce dziecka pod moim sercem i najgorsze w tym wszystkim jest to,ze ja przestałąm wierzyć,ze tego doswiadcze bo nikt nam nie chce pomóc - chodzi o lekarzy.
    CIezko wierzyć,ze sie uda nastepnym razem ale moze warto zacząć!!! Mimo wszystko mimo wszystkim i mimo naszej woli!!!

  • Czarnaa94 Autorytet
    Postów: 1829 1230

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gosia86 wrote:
    a orientujesz się jak jest z odszkodowaniem? Ja mam grupowe w pracy i ciekawa jestem czy na podstawie wypisu ze szpitala mogą mi wypłacić czy jednak musi być ten akt martwego urodzenia?

    Musi być akt urodzenia. My też składaliśmy wniosek bo mąż właśnie takie ma w pracy też i dostaliśmy te pieniądze, ale na podstawie aktu urodzenia.

    thgfyx8dkbbmw2ir.png
    l22nzbmh47rkhklk.png
    Synuś Olek (*) 5.05.2014 (15tc)
    Aniołki 27.08.2014 (5tc) | 10,2014 (7tc)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    bo jestes silna i dasz sobie rade i to da Ci wiare kobiete naprawde ciężko jest zlamać mezczyzni szybciej sie poddaja

  • Iza75 Autorytet
    Postów: 6738 5949

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochana właśnie dlatego co już przeżyłaś - uwierz. Naprawdę jesteś silniejsza niż Ci się wydaje.

    1usaj44jvarwjr6x.png
    km5stv7309by4rqk.png
  • Malinka32 Autorytet
    Postów: 1063 558

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    inessa wrote:
    Kochane ja nie mam dzieci w tym roku koncze 39 lat mam problemy zdrowotne ale najbardziej mnie boli akurat u nas podejscie lekarzy do których trafiłam wybaczcie za słowa poprostu mnie olali. W tej ostatniej ciaży lekarz przepisał mi Luteine od niechcenia i powiedział,ze i tak nie wierzy,ze ta ciaza sie i tak nie utrzyma bo już 3 razy poroniłam i jestem stara jakbyscie sie poczuły? Ja wyszłam z gabinetu zaryczana i był szok,ze sie dalej utrzymywała ale lekarz mnie zlekceważył i kazał sie dopiero zgłosić po 3 tygodniach a wtedy było juz za późno :( poszłam po zabiegu do niego to nawet nie spytał jak sie czuje i nie zbadał mnie dał tylko skierowanie do genetyka bo go poprosiłam oto a jak spytała o wizyte nastepna to tylko potrzasnał ramionami i nic nie odpowiedział. Dużo mogłabym opwoidać o mocih przejsciach z ginami ale po co?!
    DO momentu wiadomosci,ze dziecko przestało życ oraz do zabiegu miałam wszystkie objawy ciaży nie plamiłam,nie krwawiłam nic nie czułam złego :(
    DO dziś mam doła chociaz teraz jest jakoś już inaczej.
    Nie doswiadczyłam nigdy tego jak biej serce dziecka pod moim sercem i najgorsze w tym wszystkim jest to,ze ja przestałąm wierzyć,ze tego doswiadcze bo nikt nam nie chce pomóc - chodzi o lekarzy.
    CIezko wierzyć,ze sie uda nastepnym razem ale moze warto zacząć!!! Mimo wszystko mimo wszystkim i mimo naszej woli!!!
    Bo co najwazniejsZe to dobry gin...

    9.01.2014 11tc
    15.05.2014 10tc
    Mam 5 dzieci
    3 przy sobie
    2 w niebie...
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja tez mam uraz do ginekologow i to potezny ufam mojemu ginowi bo sie na nim nie zawiodlami mam nadzije ze sie nie zawiode lekarze powinni miec empatie wsobie a ginekolodzy tymbardziej no tak bywa niektórzy to sie tylko do przezucaniagnoju nadaja anie do leczenia ludzi

  • Malinka32 Autorytet
    Postów: 1063 558

    Wysłany: 17 maja 2014, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez mialam fatalna ginke... ale wiem ze nic nie dzieje sie bez powodu... bylam jak dziecko we mgle, teraz po 2 nieudanej ciazy spotkalam fantastycznego gina... 100 za wizyte ale wiem ze bedzie warto...

    9.01.2014 11tc
    15.05.2014 10tc
    Mam 5 dzieci
    3 przy sobie
    2 w niebie...
‹‹ 130 131 132 133 134 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak zajść w ciążę? 4 składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w koktajlach.

Jak zajść w ciążę? Jak w naturalny, łatwy, a przy tym smaczny sposób możesz poprawić swoją płodność? Wystarczy, że każdego dnia będziesz przygotowywać super-odżywczy koktajl płodności. Jakie dobroczynne składniki możesz znaleźć w naszych przepisach? Jaką rolę odgrywają one w kontekście płodności? Oto 4 najważniejsze składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w smoothies! 

CZYTAJ WIĘCEJ

5 rzeczy, które wesprą Twoje starania o dziecko!

Rozpoczynacie starania o dziecko. Wykonujesz kolejne testy ciążowe i… nic. Zastanawiasz się, dlaczego to tyle trwa, skoro „wszyscy” wokół informują o tym, że spodziewają się dziecka. Tak naprawdę wiele starań kończy się sukcesem dopiero po pewnym czasie, a niepłodność dotyczy już blisko 15-20% par. Sprawdź, co możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe poczęcie.

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego