Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • ash Autorytet
    Postów: 1326 1092

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 16:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trzymaj się ciepło. Będzie dobrze. lepiej zrobić zabieg i być pod kontrolą lekarzy niż żeby ci się niedajboże później coś babrało.

    ug3715nmrb0zdbvc.png

  • weronika86 Autorytet
    Postów: 5828 6369

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 16:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja dzisiaj zaczelam plamic, 3 dni po testach pozytywnych. Dziewczyny mozecie mi poradzic jakie badania zrobic. Musze isc prywatnie, mieszkam w uk. Ide prywatnie do polskiej kliniki bo u gp to trwa miesiacami. Wole zaplacic...ledwo sie dzisiaj trzymam...probuje trzymac fason...ale M nawet nic do mnie nie mowi, bo jak sie tylko odezwie to wybucham placzem...tragedia...mam juz dosc. W zeszlym cyklu to samo mialam.

    5f81898964.png
    14ed59f4a5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 16:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ojjej Weronika tak mi przykro ale może jeszcze nie wszystko stracone ja tez plamilam i jest narazie ok niech sprawdzi czy może nie jest zapoxno da leki na podtrzymanie a ty ogólnie miałas badane hormony jakiekolwiek ? Prolsktyna progrsteron tarczyce itp ?

  • weronika86 Autorytet
    Postów: 5828 6369

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 16:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mialam. w porzadku, progesteron w drugiej fazie mam idealny o ile mam owulacje. Dostalam dzisiaj uteine, ale po 2 dawce luteiny jeszcze bardziej sie rozkrecilo. Test wyszedl juz jasniejszy...juz poplakalam, teraz trzeba sie zabrac za badania. Nie prowadze juz wykresy, nie bede sie stresowac.

    monalisa lubi tę wiadomość

    5f81898964.png
    14ed59f4a5.png
  • Asta Autorytet
    Postów: 490 303

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 17:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Weronika przede wszystkim dobrze by było zrobić betę dwa razy w odstępie 48h, albo badanie usg. Nie zawsze plamienie/krwawienie oznacza utratę ciąży, znam przypadki, że winny plamieniu/krwawieniu był krwiak zlokalizowany w okolicy dzieciaczka, z czasem krwiak się wchłaniał i z tych ciąż są zdrowe dzieciaczki. Bez badania usg jednak nie da się ustalić co jest przyczyną i jak postępować.

    Mój Aniołek (6tc) - 19.10.2012
    d92562f68b.png
  • weronika86 Autorytet
    Postów: 5828 6369

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 18:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wiem Asta. Na razie biore luteine. Krwawienie ustalo. Jest tylko jasna krew w srodku pomieszana z rozciagliwym sluzem. Szyjka wydaje sie zamknieta. Jak ustanie to zrobie test za kilka dni. Mam mdlosci, ale to chyba z nerwow. Mieszkam w uk a tu bety nie robia. Bylam na pogotowiu, stwierdzili, ze nic nie moga zrobic bo za wczesny etap ciazy. Dobrze ze mam luteine w domu, 2 paczki. Zobaczymy jak bedzie jutro. Moze faktycznie jeszcze nie wszystko stracone.

    5f81898964.png
    14ed59f4a5.png
  • szpilka Autorytet
    Postów: 3844 2652

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 19:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    to trzymam kciuki, żeby wszystko było ok

    17u9i09kee501cvj.png
    relgzbmhgbzxq515.png
    Aniołek listopad 2013
  • Anoolka Autorytet
    Postów: 3168 2268

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Weronika jeśli nie było skrzepów to jeszcze jest nadzieja, a test był innej firmy czy tej samej co poprzedni?

    km5scwa1sf2hjw9g.png
  • weronika86 Autorytet
    Postów: 5828 6369

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 22:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Innej firmy. Zrobilam z tej samej firmy pod wieczor i nadal jest druga kreska. Ale zdaje sobie sprawe, ze jesli beta spada to nie stanie sie to w ciagu godzinki...Krwawienie ustalo, tylko w srodku jest troche rozciagliwego sluzu o pomaranczowym zabarwieniu, skrzepow nie bylo, ani boli zadnych. Czuje sie bardzo dobrze, cycki nadal okragle...zobaczymy za kilka dni, troche ochlonelam...co ma byc to bedzie nic nie poradze...wzielam te luteine i ustalo, wiec jest szansa jeszcze, ze cos tam zostalo. Mam bynajmniej taka nadzieje. Zazwyczaj jak mam plamienie przed @ i wezme jedna tabletke luteiny to krwawienie sie nasila, a teraz ustalo. Powtorze test za 2 dni, dobrze, ze mam zapierdziel od jutra w pracy to moze nie bede myslec o tym.

    5f81898964.png
    14ed59f4a5.png
  • OctAngel Ekspertka
    Postów: 237 370

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 22:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lipca 2018, 18:29

    weronika86 lubi tę wiadomość

    3jvzwn15td2p4lbx.png
  • juicca Autorytet
    Postów: 2289 2480

    Wysłany: 12 grudnia 2013, 22:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WEronika może nie wszytsko jeszcze stracone , gdybys miała okazję zrobić betaHCG , może być tak że mialaś ciąże blizniaczą i jeden zarodeczek sie nie przyjął a drugi bedzie rosnąc w piekna kruszynkę

    Znam taki przypadek i jest to mozliwe , więc trzymam kciuki i wspieram w trudnym momencie

    weronika86 lubi tę wiadomość

    Dominika 11.04 2012(18tyg) Aniołek 11.02 2013(7tyg)


    3jvz3e5ek8iil2ca.png

    https://www.suwaczki.com/tickers/3jvz3e5ek8iil2ca.png
  • laka86 Przyjaciółka
    Postów: 90 58

    Wysłany: 13 grudnia 2013, 07:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Weronika trzymam mocno kciuki! to bardzo dziwne że nie zostawili Cie w szpitalu. DObrze ze bierzesz luteine. Nie martw sie choć wiem że łatwo mówić. Idz jak najszybciej prywatnie do ginekologa może on coś Ci wiecej powie. w 5 tyg widać już pęcherzyk:)

    weronika86 lubi tę wiadomość

    lala86
  • weronika86 Autorytet
    Postów: 5828 6369

    Wysłany: 13 grudnia 2013, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    niestety to juz miesiaczka pelna para...szkoda, ale jestem zdania, ze jesli kruszynka sie nie utrzymala to bylo cos nie tak nie? najbardziej ciesze sie z tego ze mam te owulacje od 4 miesiecy a nie @ raz na dwa lata. Temperatura dzisiaj odbila do temperatur poowulacyjnych- 36,9, ale jest silne krwawienie a po luteinie jeszcze mocniejsze. Mdli mni tez ale to raczej od nerwow. No nic babki, trzeba walczyc dalej..tym razem nie mierze temperatury po 3 wyzszych.

    5f81898964.png
    14ed59f4a5.png
  • Anoolka Autorytet
    Postów: 3168 2268

    Wysłany: 13 grudnia 2013, 09:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przykro mi Weronika <3

    Laka lekarze nie zostawiają w tak wczesnej ciaży w szpitalu bo i tak nic nie mogą zrobić :(

    km5scwa1sf2hjw9g.png
  • laka86 Przyjaciółka
    Postów: 90 58

    Wysłany: 13 grudnia 2013, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie zostawili 2 razy. mało tego jesli było endometium dosc grube to konieczne jest łyżeczkowanie. raz miałam 12.4mm i pęcherzyk 4 mm raz 9 mm ichyba brak pecherzyka ( niby jednego dnia byl 2 mm a juz drugiego nie było) a i tak lekarz mówił ze jesli mnie nie oczyszczą tabletkami i ewentualnie łyżeczkowaniem to mogę miec komplikacje w nastepnych ciazach ( nawet przyszedł mój gin i uperał sie zebym została) oczywiscie najpierw dostałam tabletki dopochwowe wtedy wieszosc krwi i skrzepów wyszło a samo łyzeczkowanie trwało juz wtedy minute, no i wzieli do badania histopatologicznego. Pirwsza ciąża 6 tydzień wie cok moze i pozniejsza ale druga niecały piąty wiec ta druga była bardzo wczesna, raptem 3-4 dni po terminie miesiączki.
    ps. oczywiscie jedna z połoznych która mnie przyjmowała przy tej drugiej ciąży powiedział ze w sumie to jest 4 dni po okresie i to jak okres i w sumie po co przyjechalam. Wiec powiedziałam zeby dala mi to na pismie ze to nie poronienie- bo robilam test i wiem ze to ciaza.
    Przy pierszym poronieniu pojechalam do szpitala i lekarz odesłał mnie zebym poroniła w domu bo on tez chce miec w swieta spokoj(byla to Wielkanoc), ale tak mocno krwawiłam ze na drugi dzien pojechalam znowu i ordynator łapał sie za głowe czemu mnie nie przyjał...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 grudnia 2013, 11:17

    lala86
  • laka86 Przyjaciółka
    Postów: 90 58

    Wysłany: 13 grudnia 2013, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poza tym bardzo ważne jest udokumentowanie poronienia ciąży nawet w 4 tygodniu, żeby wewntualnie starac sie pozniej o badania na NFZ. Ja dzieki temu robie kariotyp za kase chorych.
    Weronika86 wspieram Cie bardzo mocnooooo <3

    lala86
  • laka86 Przyjaciółka
    Postów: 90 58

    Wysłany: 13 grudnia 2013, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jeszcze jedno kochane! Jedno jest pewne! Wszędzie ale to wszędzie kobiety po poronieniach są nienajlepiej traktowane!! Nie na próżno bylo o tym nawet w dzien dobry tvn. Nie ma odpowiednich osób które potrafią się zając kobietami po poronieniu, wszyscy lekarze po 1 poronieniu mówią -zdarza się, po 2 -no coż zdarza się a po trzecim- no znów sie zdarzyło. Wrrrrrrr jak sami nie wysępimy badań nie przycisniemy nie wymagamy to chyba ich to nie ruszy nigdy! Moze jest we mnie aktualnie za dużo żalu do nich..... i dlatego tak pisze... co myslicie?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 grudnia 2013, 11:13

    Matylda36 lubi tę wiadomość

    lala86
  • Anoolka Autorytet
    Postów: 3168 2268

    Wysłany: 13 grudnia 2013, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jeśli tylko mogłabym uniknąć łyżeczkowania to bym nie chciała bo później mogą powstać zrosty.
    A jeśli chodzi o traktowanie kobiet po poronieniu to ja nie mogę narzekać na personel szpitala. Gorzej z szukaniem przyczyn przez lekarzy. Moim zdaniem kobieta powinna być położona do szpitala i powinna mieć zrobione kompleksowe badania...a nie takie łażenie proszenie, już nie mówiąc o kosztach :/

    km5scwa1sf2hjw9g.png
  • laka86 Przyjaciółka
    Postów: 90 58

    Wysłany: 13 grudnia 2013, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anoolka wrote:
    Ja jeśli tylko mogłabym uniknąć łyżeczkowania to bym nie chciała bo później mogą powstać zrosty.
    A jeśli chodzi o traktowanie kobiet po poronieniu to ja nie mogę narzekać na personel szpitala. Gorzej z szukaniem przyczyn przez lekarzy. Moim zdaniem kobieta powinna być położona do szpitala i powinna mieć zrobione kompleksowe badania...a nie takie łażenie proszenie, już nie mówiąc o kosztach :/

    Masz racje w milionie %. Musimy chodzić prosić sie czukac eh.... kto ma na to siły i pieniądze... wiem że my wszytskie ale ile można:(

    lala86
  • Malinkowe oczekiwanie Autorytet
    Postów: 357 553

    Wysłany: 14 grudnia 2013, 16:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moje Aniołki

    (*) marzec 2011 - 8tc poronienie
    (*) grudzień 2013 - 7-8tc ciąża pozamaciczna

    ;(

    6344ea07d0.png
    Starania o dziecko od 2011 roku.
    Nasze aniołki:
    30.III.2011 [*]
    4.XII.2013 [*]
    17.IX.2015 [*]
‹‹ 49 50 51 52 53 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego