Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • roma Autorytet
    Postów: 2335 1683

    Wysłany: 6 maja 2016, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    antoninina wrote:
    W naszym przypadku był to pierwszy lekarz, który potrafił "na serio" zainteresować się naszą historią, przypadkiem - skierować na dalsze badania a potem do specjalistów, ale my nie robiliśmy badań kariotypów. Po lekarzach, którzy zgodnie mówili "to się zdarza" była to naprawdę "miła" odmiana. Do p. dr. Witkowskiej mam naprawdę wielki szacunek. Zajęła się nami i wyjaśniła wszystko. Mam nadzieję, że Wam również pomoże. Powodzenia! Daj znać po wizycie :*
    Dzięki kochana, mam nadzieję że pomoże nam podjąć dobrą decyzję... Rozumiem że korzystaliście z jej pomocy bardziej jako genetyka niż ginekologa?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 maja 2016, 20:16

    25.05.2010 Aniołek 9 tc
    03.10.2011 - Synuś, mój mały - wielki cud :-)
    17.04.2015 - Aniołek 8 tc
    03.01.2016 - Aniołek 8 tc
    29.04.2016 - Aniołek 9 tc
    25.07.2018 - Córcia :-)

    Cuda się zdarzają, czasem nawet dwa razy :-)
  • roma Autorytet
    Postów: 2335 1683

    Wysłany: 7 maja 2016, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kotowa wrote:
    Roma, mąż ma translokację między chromosomami 11 i 18. Ciąża na początku rozwijała się dobrze, później zaczęły się problemy. O translokacji u małej dowiedzieliśmy się po amniopunkcji, wcześniejsze usg dawały wyraźne podejrzenia, każde kolejne usg wykazywało kolejne wady. Nasza ginekolog powiedziała, że to raczej "wypadek", żeby próbować. Na szczęście nie byliśmy gotowi i zdecydowaliśmy się najpierw na zrobienie kariotypów. Przy takiej translokacji generalnie istnieją 4 przypadki: 1- dziecko zdrowe, 2- dziecko nosiciel, 3 i 4 dziecko chore. Nie wiem, jak to będzie wyglądało u Was jeśli chodzi dodatkowo o ten kariotyp mozaikowy. Umówcie się na wizytę z dobrym genetykiem. Mimo, że mieliśmy szansę 50% na zdrowe dziecko, nie chcieliśmy ryzykować. Nie przeżylibyśmy tego ponownie.
    Życzę Ci dużo sił na jutro i kolejne dni, miesiące...
    Przepraszam, że pytam bo może nie chcesz o tym mówić ale jeśli możesz powiedz mi proszę jaką podjęliście decyzję co do dalszych starań? Będziecie próbować naturalnie czy skłaniacie się ku in vitro? Ja cały czas biję się z myślami i żadne wyjście nie wydaje mi się dobre... 18.05 mam dwie wizyty - u genetyka zajmującego się również diagnostyką przedimplantacyjną i u genetyka - ginekologa. Może trochę rozjaśnią mi to patową sytuację. Wysłałam Ci zaproszenie, zaakceptuj proszę i jeśli możesz odpowiedz na priv.

    25.05.2010 Aniołek 9 tc
    03.10.2011 - Synuś, mój mały - wielki cud :-)
    17.04.2015 - Aniołek 8 tc
    03.01.2016 - Aniołek 8 tc
    29.04.2016 - Aniołek 9 tc
    25.07.2018 - Córcia :-)

    Cuda się zdarzają, czasem nawet dwa razy :-)
  • antoninina Autorytet
    Postów: 352 165

    Wysłany: 8 maja 2016, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    roma wrote:
    Dzięki kochana, mam nadzieję że pomoże nam podjąć dobrą decyzję... Rozumiem że korzystaliście z jej pomocy bardziej jako genetyka niż ginekologa?

    Roma, ciężko to tak rozdzielić. Wprawdzie wizyta była w por. genetycznej i nie było badania ginekologicznego, ale rozmowa dotyczyła obydwu tematów.

    Nasza Zochulka <3 34 tc [*] 11.09.2015
    slodkogorzkiswiat.blog.pl
    Antoś <3 nasza radość, ur. szczęśliwie 07-08-2017
  • Kotowa Autorytet
    Postów: 2893 3099

    Wysłany: 8 maja 2016, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 czerwca, 13:47

    Evaa, roma lubią tę wiadomość

    Małgosia 24tc +15.08.2015💔
    09.2016 - 1 ICSI PGD: 22 oocyty->18 zarodków->0 po PGD
    02.2017 - 2 ICSI PGD: 20 oocytów->14 zarodków->1 po PGD-> cb 😔
    10.2017 - 3 ICSI PGD: 19 oocytów->12 zarodków->2 po PGD
    02.2018 - crio 1 blastki 😔
    06.2018 - crio 1 blastki 😔
    05.2019 - 4 ICSI PGD: 20 oocytów->16 zarodków->2 po PGD
    12.2019 - cb😔
    09.2020 - "niespodzianka!"
    Jasiek 15tc +23.11.2020💔
    03.2021 - crio 1 blastki 😔
    06.2021 - crio 1 blastki 😔
  • Evaa Autorytet
    Postów: 6356 12611

    Wysłany: 9 maja 2016, 07:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To kotowa trzymam kciuki,my tez walczymy przez ivf. :*

    Kotowa lubi tę wiadomość

    ,,Dopoki walczysz,jestes zwyciezca,, Sw.Augustyn
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 363

    Wysłany: 9 maja 2016, 11:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hejka mnie od kilku dni boli brzuch jak na @ oby przyszła jak najszybciej ;) mam dziwny sluz moż eto cos znaczy sama nie wiem czekam .Ogólnie czuje się w miare ok jest dzień gdzie sie smieje i jest super a za chwile rycze nie wiem czemu ale co zrobic życ trzeba dalej w sob mamy maa imprezkę z sasiadami mały gril i bedziemy smietowac naszą 6 rocznice ślubu i Julki 4 urodzinki nie tak miały wygladac ale jeszcze bedziemy szczesliwi :)

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, mam pytanie czy robiłyście badania genetyczne prywatnie może? Na NFZ mam termin na 7 listopada, porażka trochę długo i nie chcemy tak długo czekać. Może któraś z Was robiła i termin był w miarę szybki i w rozsądnej cenie? U mnie robią prywatnie w jednej klinice ale tylko kariotyp i trombofile.

  • roma Autorytet
    Postów: 2335 1683

    Wysłany: 9 maja 2016, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meg0809 wrote:
    Hej dziewczyny, mam pytanie czy robiłyście badania genetyczne prywatnie może? Na NFZ mam termin na 7 listopada, porażka trochę długo i nie chcemy tak długo czekać. Może któraś z Was robiła i termin był w miarę szybki i w rozsądnej cenie? U mnie robią prywatnie w jednej klinice ale tylko kariotyp i trombofile.
    Skąd jesteś? W Rudzie Śląskiej w poradni GENOM terminy są od ręki.

    25.05.2010 Aniołek 9 tc
    03.10.2011 - Synuś, mój mały - wielki cud :-)
    17.04.2015 - Aniołek 8 tc
    03.01.2016 - Aniołek 8 tc
    29.04.2016 - Aniołek 9 tc
    25.07.2018 - Córcia :-)

    Cuda się zdarzają, czasem nawet dwa razy :-)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2016, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamo Mikolajka jak sie czujesz??? Daj znac co u Was.
    Marzusiu a ty???
    Calujemy Was z Wojtusiem :* <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 maja 2016, 19:39

  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 9 maja 2016, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej wam :) Aktualnie czekam na wyniki ANA- mają być 16.05 a po drodze ciagle jakies badania i lekarze..
    Dzis bylam w szpitalu u dermatologa i czekalam w sklepie po wodę a jakis młody tata robil "zakupy jedzeniowe" dla swojej ciężarnej żony (tak mówił sprzedawczyni) po drodze do gabinetu -jak na złośc- mijałam kilka cięzarnych i zrobilo mi się tak mega przykro az sie rozwylam... Ja teraz mialam odpoczywac, czuc kopniaki i czekac na poród a wzamian mam ciagle problemy ze zdrowiem, ciagle jakies wizyty u lekarzy i czekanie na diagnozy... :(

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • antoninina Autorytet
    Postów: 352 165

    Wysłany: 10 maja 2016, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikka, przytulam <3 Doskonale Cię rozumiem :(
    Ja też miałam teraz spacerować z wózkiem a nie stawiać czoła codziennym wyzwaniom w powrocie do "normalnego" życia :/
    Mam nadzieję, że chociaż wyniki będziesz miała ok...

    mikka, Evaa lubią tę wiadomość

    Nasza Zochulka <3 34 tc [*] 11.09.2015
    slodkogorzkiswiat.blog.pl
    Antoś <3 nasza radość, ur. szczęśliwie 07-08-2017
  • Ikarzyca Autorytet
    Postów: 1612 1417

    Wysłany: 11 maja 2016, 14:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ostatnio także ciągle trafiam albo na mamusie małych dzieci albo na panie z brzuszkami. Teraz tylko myślę sobie ze dobrze ze te dzieci są i że ciążę zdrowe. Najbardziej męczy w tym wszystkim. Najpierw czekałam 4 dni na poronienie. Teraz czekanie najpierw na wynik płci potem na pochówek później na wyniki badańa później na kolejną miesiączke.
    Ostatecznie zdecydowałam się oddać do Katowic próbki ale nad Genomem się zastanawiam odnośnie badań nas. Te terminy od ręki są na NFZ? Czy prywatnie? W razie czego polecacie lekarza na śląsku który na takie badanie skieruje jeżeli nie prowadziłam u niego ciąży? Np. Ten dr. Czuba?

    o148df9havalwhwu.png

    Aniołeczek (*) 9tc
  • roma Autorytet
    Postów: 2335 1683

    Wysłany: 11 maja 2016, 15:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W genomie czeka się na pierwszą konsultację ok tygodnia, dwóch, wizyta na NFZ. Potem dzwonią kiedy przyjść na badanie - ja miałam szansę iść ok miesiąc po konsultacji ale trzeba być 3 miesiące po poronieniu i taki termin sobie zarezerwowałam. Na wynik kariotypu czekałam 4 tygodnie. Jak je odebrałam to byłam w takim szoku że logicznie nie myślałam i dopiero później zrodziły się pytania. Zadzwoniłam tam że chcę kolejną konsultację, tym razem u wybranego lekarza dr Jezela - Stanek. Nie było problemu - na konsultację czekam 1,5 tygodnia. W porównaniu z zabrzem, gdzie teraz terminy konsultacji mają na październik, to genom to na prawdę expres.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 maja 2016, 15:57

    25.05.2010 Aniołek 9 tc
    03.10.2011 - Synuś, mój mały - wielki cud :-)
    17.04.2015 - Aniołek 8 tc
    03.01.2016 - Aniołek 8 tc
    29.04.2016 - Aniołek 9 tc
    25.07.2018 - Córcia :-)

    Cuda się zdarzają, czasem nawet dwa razy :-)
  • Ikarzyca Autorytet
    Postów: 1612 1417

    Wysłany: 11 maja 2016, 16:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Ci roma za szybką odpowiedź. Chyba pamiętam Cie z grudniówek na fioletowym forum. Trzymam za Ciebie mocno kciuki bo jesteś niesamowitą wojowniczką :)

    roma lubi tę wiadomość

    o148df9havalwhwu.png

    Aniołeczek (*) 9tc
  • MamaMikołajka Autorytet
    Postów: 578 282

    Wysłany: 11 maja 2016, 17:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama_Mai wrote:
    Mamo Mikolajka jak sie czujesz??? Daj znac co u Was.
    Marzusiu a ty???
    Calujemy Was z Wojtusiem :* <3

    Dziękujemy za całuski, szczególnie za te od Wojtusia, bo to sama słodycz! <3
    Kochana dziękuję, że pytasz, u nas póki co wszystko ok. Cukrzycę jakoś ogarnęłam, przyzwyczaiłam się do niej i zaczynam dostrzegać małe plusy ;-)
    Jeśli chodzi o Nikodemka to mam nadzieję, że on również ma się dobrze. Ostatnią wizytę miałam 2 tygodnie temu, Maluch ważył wtedy ponad kilogram. Jutro idziemy na ostatnie już w tej ciąży USG 3D więc dowiem się w jakiej formie jest mój Maluszek.
    Ja zauważam u siebie spadek formy - bardzo tęsknie za Mikołajkiem, a im bliżej 37 tygodnia ciąży tym większy odczuwam stres. Też tak miałaś?

    Napisz wolną chwilą jak nasz Wojtuś się miewa :*


    Mikołajek 37tc +25.02.2015
    Jesteś Naszą Cząstką w Niebie
    p19uk0s3pwl33l3g.png
  • roma Autorytet
    Postów: 2335 1683

    Wysłany: 11 maja 2016, 18:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ikarzyca wrote:
    Dziękuję Ci roma za szybką odpowiedź. Chyba pamiętam Cie z grudniówek na fioletowym forum. Trzymam za Ciebie mocno kciuki bo jesteś niesamowitą wojowniczką :)
    Dziękuję za miłe słowa. Staram się nie poddawać chociaż sytuacja nieciekawa. Przykro mi, że nie doczekamy się tych naszych najwspanialszych prezentów świątecznych. Co do tej poradni to musisz mieć skierowanie, może być od lekarza rodzinnego. Czy to było Twoje pierwsze poronienie? W tym chorym kraju wystawiają skierowanie z powodu poronień nawykowych dopiero od drugiego z kolei... Mało tego - w poradni genetycznej musiałam UDOWODNIĆ że byłam w ciążach - dobrze że miałam wyniki bety na necie. inaczej musiałabym się kłócić że sobie nie uroiłam ani lekarz wpisujący skierowanie sobie nie wymyślił. Na każdym kroku utrudnienia...

    25.05.2010 Aniołek 9 tc
    03.10.2011 - Synuś, mój mały - wielki cud :-)
    17.04.2015 - Aniołek 8 tc
    03.01.2016 - Aniołek 8 tc
    29.04.2016 - Aniołek 9 tc
    25.07.2018 - Córcia :-)

    Cuda się zdarzają, czasem nawet dwa razy :-)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 maja 2016, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamo Mikiego dokladnie tak samo mialam. Im wiekszy byl Wojtek w brzuchu tym bardziej balam sie o niego. Ciagle zaczepialam brzuch, zeby choc delikatnie mnie kopnal ;) bardzo sie ciesze, ze cukrzyca opanowana, i Nikoś jak pieknie rosnie :) ponad kilogram szczescia <3

    A moj Wojtus miewa sie dobrze. Jest juz taki duzy i cwany :) rehabilitujemy go, bo jest leniuchem, ma slabe raczki, slaby brzuszek ktory namietnie teraz cwiczy :D poza tym to moj maly śmieszek <3 kto by do niego nie zagadal to on odpowiada usmiechem od ucha do ucha :) kocham go nad zycie i warto bylo przejsc ten stres ciazy dla niego :*
    Ja ostatnio tez bardziej tesknie za Maja :( przypomina mi sie pogrzeb, to jak ja rodzilam... mam nadzieje, ze jest szczesliwa i nie zlosci sie na mnie, ze nie mam dla niej tyle czasu ile bym chciala i ze nie odwiedzam jej tak czesto, jak na to zasluguje :(

  • mikka Autorytet
    Postów: 715 239

    Wysłany: 11 maja 2016, 20:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wiecie co? dla mnie to nienormalne ze badania czy cos nie tak z genetyką mozna robic po kolejnym poronieniu... Przecież strata dziecka to ogromna trauma, ja ciągle pamiętam to co przechodzilam w szpitalu, to jak bardzo płakałam, to jak mi serce rozrywalo na kawalki kiedy ja tracilam moje dziecko a obok mnie pod ktg słyszalam bicie dziecka innej pacjentki. Czy nie lepiej byłoby juz po pierwszym poronieniu pozwolic na zbadanie czy wszystko ok z genetyką i oszczędzic tym samym kolejnych łez i rozpaczy? Przecież te badania kosztują dużo pieniędzy i nie kazdy moze pozwolic sobie na ich zrobienie a NFZ jak zwykle... ach...

    "Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inną drogą i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń (...)".
    Jan Paweł II
  • Ikarzyca Autorytet
    Postów: 1612 1417

    Wysłany: 11 maja 2016, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak roma, to było moje pierwsze poronienie. pierwsza ciąża. Niestety wiem, że system mocno kuleje jeśli chodzi od diagnostykę. Byłam w takim szoku, że nawet nie myślałam za bardzo o NFZcie jak informowali mnie, że mogę oddać tkanki do badania. Także wstępne badanie oddaliśmy do lab w Katowicach. Zobaczę co wyjdzie na nich i wtedy ewentualnie postaram się o skierowanie. System jest jaki jest, ale wolałabym wiedzieć od razu co jest ni tak, niż dowiedzieć się że poronienie to taki mój nawyk... Cały czas w głowie kołacze jakaś nadzieja, że to był przypadek i oby tak zostało. Dobrze, że piszesz o becie, ja mam wyniki w sumie więc chyba nie powinno być problemu z udowadnianiem czegokolwiek ale w sumie nic mnie nie zdziwi.

    Mama_Mai - twoja córcia na pewno wie, że myślisz o niej dużo i często i na pewno nie chciałaby, żebyś była smutna, tym bardziej, że teraz ma braciszka :)

    o148df9havalwhwu.png

    Aniołeczek (*) 9tc
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 363

    Wysłany: 11 maja 2016, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama_Mai wrote:
    Mamo Mikiego dokladnie tak samo mialam. Im wiekszy byl Wojtek w brzuchu tym bardziej balam sie o niego. Ciagle zaczepialam brzuch, zeby choc delikatnie mnie kopnal ;) bardzo sie ciesze, ze cukrzyca opanowana, i Nikoś jak pieknie rosnie :) ponad kilogram szczescia <3

    A moj Wojtus miewa sie dobrze. Jest juz taki duzy i cwany :) rehabilitujemy go, bo jest leniuchem, ma slabe raczki, slaby brzuszek ktory namietnie teraz cwiczy :D poza tym to moj maly śmieszek <3 kto by do niego nie zagadal to on odpowiada usmiechem od ucha do ucha :) kocham go nad zycie i warto bylo przejsc ten stres ciazy dla niego :*
    Ja ostatnio tez bardziej tesknie za Maja :( przypomina mi sie pogrzeb, to jak ja rodzilam... mam nadzieje, ze jest szczesliwa i nie zlosci sie na mnie, ze nie mam dla niej tyle czasu ile bym chciala i ze nie odwiedzam jej tak czesto, jak na to zasluguje :(
    hej Twoja Maja patrzy na was z góry i ma was wszytkich w opiece ja 3 tyg temu straciłam maluszka w 14 tc bardzo to przeżyłam i nadal przezywam ale mam julke 4 za tydzień kończy 4 latka jak jej powiedzieliśmy co sie stało przyszła do mnie po kilku minutach w swoim pokoju i mówi mamus chodź podeszła za mną do okna pokazął palcem chmurkę i mówi mamuś tam na chmurce siedzi nasz braciszek i nas pilnuję i wiesz co ona do nas wróci zobaczysz :) Julka marzyła o braciszku dzień przed jej urodzinami miałam miec wizyte i myslałam ze może sie już dowiem kto tam buszuje tak bardzo chciałabym jej powiedziec córcia bedziesz mieć brata . Niestety nasz maluszek jest w niebie ale wiem ze do nas wróci bo Julka tak wierzy :)

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
‹‹ 910 911 912 913 914 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

14 najczęstszych pytań o Zespół Policystycznych Jajników (PCOS)

Na PCOS, czyli Zespół Policystycznych Jajników może cierpieć nawet 10-15% kobiet w wieku rozrodczym. Czy PCOS jest groźną chorobą? Jakie są najczęstsze przyczny PCOS? Czy Zespół Policystycznych Jajników jest uleczalny? Poznaj odpowiedzi na 14 najczęstszych pytań o PCOS.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ