Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • Magda0048 Ekspertka
    Postów: 193 59

    Wysłany: 11 stycznia 2017, 00:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nesairah wrote:
    Ja bym chyba zrobiła już test. U mnie pierwsze miesiączka po poronieniu była spoźniona (przyszła w 38dc), następnej jeszcze nie miałam, a teraz jest 20dc.
    Jestesmy w tym samym dniu cyklu kochana :* tez mam prolaktyne wysoka nie przejmuj soe testuje 18 albo 19 ale za duzych nadziei spbie nie robie mimo ze testy ovu mi wyszly pozytywne i bolaly jajniki to nie jestem pewna czy mialam owulacje przez ta prolaktyne.

    Magda mama Aniołka 01.08.2016 7/11 tc (*)
  • nesairah Autorytet
    Postów: 1753 1310

    Wysłany: 11 stycznia 2017, 08:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alexi No widzisz, a jednak! Goń na betę i zdaj nam relacje! :)

    Magda0048 ja w piątek idę na wizytę, ale nawet jeśli coś miałoby się urodzić, to lekarz pewnie nie będzie widział :( Boję się, że on nie zauważy, a ja z moim progesteronem (0,4 ng/ml) nie dam rady utrzymać tej ciąży... a może wcale nie było owulacji? Sama już nie wiem i strasznie się boję.

    dev011pbs__.png

    01.05.2020 - II 🙏
    31.12.2019 - [*] 6tc
    01.12.2017 - Cezary
    16.10.2016 - [*] 6tc
  • 0202oliwcia Autorytet
    Postów: 1726 1110

    Wysłany: 11 stycznia 2017, 09:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nesairah nie nastawiaj się i nie stresuj bo to na pewno Ci w niczym nie pomoże musisz się postarać podejść do tego na spokojnie

    w4sqyx8dc2rm5g6k.png

    Synek Piotruś 2019 <3 Córeczka Oliwia 2013 <3. Małgosia 2017 <3
    Aniołki <3 <3 <3 <3
    Mutacja MTHFR, Poronienia Nawykowe
  • nesairah Autorytet
    Postów: 1753 1310

    Wysłany: 11 stycznia 2017, 10:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    0202oliwcia wrote:
    Nesairah nie nastawiaj się i nie stresuj bo to na pewno Ci w niczym nie pomoże musisz się postarać podejść do tego na spokojnie


    Od kilku dni staram się nie stresować, oglądam odmóżdżające seriale, słucham przyjemnej muzyki... ale gdzieś z tyłu głowy jest jednak strach. Ale za sukces uważam myśl 'będzie, jak ma być' :)

    dev011pbs__.png

    01.05.2020 - II 🙏
    31.12.2019 - [*] 6tc
    01.12.2017 - Cezary
    16.10.2016 - [*] 6tc
  • 0202oliwcia Autorytet
    Postów: 1726 1110

    Wysłany: 11 stycznia 2017, 11:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I tak Trzymaj Kochana <3 Robiłaś jakieś badania po Poronieniu???

    w4sqyx8dc2rm5g6k.png

    Synek Piotruś 2019 <3 Córeczka Oliwia 2013 <3. Małgosia 2017 <3
    Aniołki <3 <3 <3 <3
    Mutacja MTHFR, Poronienia Nawykowe
  • nesairah Autorytet
    Postów: 1753 1310

    Wysłany: 11 stycznia 2017, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    0202oliwcia wrote:
    I tak Trzymaj Kochana <3 Robiłaś jakieś badania po Poronieniu???


    robiłam masę badań, wszystko w normie, oprócz podwyższonej prolaktyny i niskiego progesteronu. I tak się zastanawiam, czy lekarz pozwoli starać się od nowego cyklu, czy raczej będzie chciał najpierw uregulować hormony...

    dev011pbs__.png

    01.05.2020 - II 🙏
    31.12.2019 - [*] 6tc
    01.12.2017 - Cezary
    16.10.2016 - [*] 6tc
  • 0202oliwcia Autorytet
    Postów: 1726 1110

    Wysłany: 11 stycznia 2017, 11:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Podejrzewam że będzie chciał z tymi Hormonami u Ciebie powalczyć , musisz uzbroić się w cierpliwość ja tez cały czas czekam staranek nie mamy niby mamy je zacząć od marca ale jak będzie to nie wiadomo zależy wszystko od moich wyników

    w4sqyx8dc2rm5g6k.png

    Synek Piotruś 2019 <3 Córeczka Oliwia 2013 <3. Małgosia 2017 <3
    Aniołki <3 <3 <3 <3
    Mutacja MTHFR, Poronienia Nawykowe
  • 0202oliwcia Autorytet
    Postów: 1726 1110

    Wysłany: 11 stycznia 2017, 15:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alexi bylas na becie masz wyniki pisz co tam Ci wyszło

    w4sqyx8dc2rm5g6k.png

    Synek Piotruś 2019 <3 Córeczka Oliwia 2013 <3. Małgosia 2017 <3
    Aniołki <3 <3 <3 <3
    Mutacja MTHFR, Poronienia Nawykowe
  • Madhuri Przyjaciółka
    Postów: 70 41

    Wysłany: 13 stycznia 2017, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny...

    Nigdy nie sadzilam, ze napisze na tym watku, bo w sumie to nigdy nawet nie przemknelo mi przez glowe, ze spotka mnie poronienie... Moje dzieciatko przestalo rosnac w polowie 9tc, a dowiedzielismy sie o tym dopiero na rutynowym usg w 11tc. Szok i bol byl straszny... I pomimo ze wczoraj przeszlam zabieg lyzeczkowania, to dalej nie wierze, ze moj Aniolek tak po prostu odszedl... Udalo nam sie zajsc w te ciaze w pierwszym cyklu staran, zupelnie spontanicznie, wiec tym bardziej bol po stracie jest ogromny, bo mielismy nadzieje, ze cala ciaza tez minie nam wspaniale i bez wiekszych trudow... :(

    Teraz skupiam sie na powrocie miesiaczki, zeby upewnic sie, ze wszystko sie ladnie goi... Niedlugo zaczynam tez robic sobie ajurwedysjkie masaze na oczyszczenie macicy z toskyn i zeby pomoc jej sie zregenerowac, ziolka na odbudowe endometrium tez juz zamowilam i mam nadzieje, ze szybko powroce do siebie.

    Bardzo mi przykro czytac Wasze historie i mam nadzieje, ze kazda z Was znajdzie choc troche ukojenia po stracie malenstwa i z nadzieja spojrzy w przyszlosc... Wlasnie tego Wam zycze... :(

    PuUcp1.png
    [*] 9tc/11tc, 9 stycznia 2017
    [*] 6tc, 31 marca 2017
  • wszamanka Autorytet
    Postów: 1706 664

    Wysłany: 13 stycznia 2017, 23:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madhuri, tulę mocno

    Madhuri lubi tę wiadomość

    d201db57d4.png
    Starania od 10.2015.
    Dzieciątko 20/21.06.2016, 10tc. [*]

    jesień 2017 2x IUI- odwołane, słabe nasienie
    kwiecień 2019- start ivf, krotki protokół
    7.05 transfer blastki 4AA😢
    7.08 crio blastki😢
    30.08 histeroskopia-zrosty (usunięte), mięśniak, dwurożność/przegroda, stan zapalny
    12.2019-histero/laparo (usunięcie przegrody)
    15.09.2020 transfer
    2 ❄❄
    AMH 5.95
    MTHFR, czynnik V Leiden, homocysteina- ok
    kariotypy-ok
  • Magda0048 Ekspertka
    Postów: 193 59

    Wysłany: 13 stycznia 2017, 23:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madhuri wrote:
    Hej dziewczyny...

    Nigdy nie sadzilam, ze napisze na tym watku, bo w sumie to nigdy nawet nie przemknelo mi przez glowe, ze spotka mnie poronienie... Moje dzieciatko przestalo rosnac w polowie 9tc, a dowiedzielismy sie o tym dopiero na rutynowym usg w 11tc. Szok i bol byl straszny... I pomimo ze wczoraj przeszlam zabieg lyzeczkowania, to dalej nie wierze, ze moj Aniolek tak po prostu odszedl... Udalo nam sie zajsc w te ciaze w pierwszym cyklu staran, zupelnie spontanicznie, wiec tym bardziej bol po stracie jest ogromny, bo mielismy nadzieje, ze cala ciaza tez minie nam wspaniale i bez wiekszych trudow... :(

    Teraz skupiam sie na powrocie miesiaczki, zeby upewnic sie, ze wszystko sie ladnie goi... Niedlugo zaczynam tez robic sobie ajurwedysjkie masaze na oczyszczenie macicy z toskyn i zeby pomoc jej sie zregenerowac, ziolka na odbudowe endometrium tez juz zamowilam i mam nadzieje, ze szybko powroce do siebie.

    Bardzo mi przykro czytac Wasze historie i mam nadzieje, ze kazda z Was znajdzie choc troche ukojenia po stracie malenstwa i z nadzieja spojrzy w przyszlosc... Wlasnie tego Wam zycze... :(
    Bardzo mi przykro ze i Ciebie to spotkalo. Jestesmy z Toba :*

    Madhuri lubi tę wiadomość

    Magda mama Aniołka 01.08.2016 7/11 tc (*)
  • 0202oliwcia Autorytet
    Postów: 1726 1110

    Wysłany: 14 stycznia 2017, 12:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madhuri przykro mi ściskam mocno trzymaj się i walcz dalej <3

    Madhuri lubi tę wiadomość

    w4sqyx8dc2rm5g6k.png

    Synek Piotruś 2019 <3 Córeczka Oliwia 2013 <3. Małgosia 2017 <3
    Aniołki <3 <3 <3 <3
    Mutacja MTHFR, Poronienia Nawykowe
  • Madhuri Przyjaciółka
    Postów: 70 41

    Wysłany: 15 stycznia 2017, 14:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziekuje dziewczyny... Mam nadzieje, ze niedlugo znowu powitam dwie kreseczki na tescie. Jestem nastawiona tylko i wylacznie pozytywnie i odganiam wszelkie zle mysli! :)

    Leonore lubi tę wiadomość

    PuUcp1.png
    [*] 9tc/11tc, 9 stycznia 2017
    [*] 6tc, 31 marca 2017
  • czarnulka24 Autorytet
    Postów: 5607 2727

    Wysłany: 16 stycznia 2017, 00:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny dawno tu nie zaglądałam przebywałam na fioletowym wątku. . Teraz postanowiłam do was zajrzeć. . W grudniu straciłam swoją 3 ciążę. .
    Współczuję wam kochane to co przeżywacie. Mam nadzieje że nowy rok 2017 będzie dla każdej z nas udanym, spełnionych marzeń rokiem.

    Mayes, Wszamanka co tam u was?

    27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
    3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
    2d4a9f826b.png
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c82b84ea0bf.jpg

    BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity
  • Iw-onka Ekspertka
    Postów: 209 110

    Wysłany: 16 stycznia 2017, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda0048 wrote:
    Bardzo mi przykro ze i Ciebie to spotkalo. Jestesmy z Toba :*

    Też mi przykro. U mnie było tak samo Ciąża spontanicznie w ierwszym cyklu starań i 10 ty tydzień, w którym serduszko mojej córeczki przestało bić. Udało mi się obejść bez łyżeczkowania, ale na razie cykle są bezowocne. Myślę o mojej dziewczynce tym bardziej że już niedługo byłaby ze mną >3

    ug37df9ht2pr627q.png
    Inusia
  • 0202oliwcia Autorytet
    Postów: 1726 1110

    Wysłany: 16 stycznia 2017, 11:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czarnulka bardzo mi przykro kochana Iw-onka makabra ile nas tu jest w tym wątku aż serce boli ściskam was

    czarnulka24 lubi tę wiadomość

    w4sqyx8dc2rm5g6k.png

    Synek Piotruś 2019 <3 Córeczka Oliwia 2013 <3. Małgosia 2017 <3
    Aniołki <3 <3 <3 <3
    Mutacja MTHFR, Poronienia Nawykowe
  • wszamanka Autorytet
    Postów: 1706 664

    Wysłany: 16 stycznia 2017, 13:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czarnulka, tak mi przykro że musiałaś znowu przez to przechodzić :(

    A co u mnie? Bez efektów. Czekam na wizytę u nowej gin, porobiłam badania żeby do niej już z czymś iść. Może w końcu zdiagnozuje pcos i zaczniemy jakieś konkretne działania. Bo z moimi jajcorami to jest tak, że kiedyś dawno jedna gin zleciła mi usg, babka które to usg robiła prawie na mnie nakrzyczala że jajnik beznadziejne, z takimi to nigdy w ciążę nie zajde i takie cis to operacyjnie się powinno leczyć. Babka co zlecala to prawie to samo powiedziała patrząc na zdjęcia z usg, i zleciła przez trzy miesiące wprowadzić do diety fitoestrogeny i nie przyrządzać ryby w folii aluminiowej. Zamiast diety, która nie była zła bo od zawsze staram się zdrowo odżywiać, zmieniłam lekarza. Ten stwierdził że cysty owszem są, ale zmiany nie są charakterystyczne dla pcos bo się jakoś inaczej układają. I popatrzył na mnie znad biurka i powiedział że nie wyglądam na pcos;) Ja wtedy planowałam wesele i chciałam uregulować cykle żeby [email protected] w dzień ślubu nie zaskoczyła, to lekarz dał mi plastry anty. Po ponad roku stosowania ich odstawilam bo libido zerowe o susza tam na dole, i przez pół roku miałam cykle idealne. A potem w końcu przyszedł czas Kiedy mogliśmy się starać o maleństwo, to mi się znowu cykle rozregulowaly i bardzo wydłuży. Ale nowy lekarz na usg stwierdził że jest dobrze, zlecił bez sensu badania (50dc). Po pół roku trafił się cykl z owulacją i wtedy zaciążylam, na ale skończyło się e 10tc. Po poronieniu na 5 cykli 2 były na pewno bez owulacji.
    Wtedy na tym pierwszym nieszczesnym usg u niby doktor byłam zielona w temacie badań, zaburzeń, leczenia, zresztą wtedy nie starałam się o ciążę. Ostatnio dużo doczytałam, pozbieralam sobie w głowie wszystko do kupy, i wyszło mi że to jednak może być pcos. I tak liczę na tą nową doktorkę, że się zainteresuje i bezie chciała już coś robić A nie czekać na cud.

    d201db57d4.png
    Starania od 10.2015.
    Dzieciątko 20/21.06.2016, 10tc. [*]

    jesień 2017 2x IUI- odwołane, słabe nasienie
    kwiecień 2019- start ivf, krotki protokół
    7.05 transfer blastki 4AA😢
    7.08 crio blastki😢
    30.08 histeroskopia-zrosty (usunięte), mięśniak, dwurożność/przegroda, stan zapalny
    12.2019-histero/laparo (usunięcie przegrody)
    15.09.2020 transfer
    2 ❄❄
    AMH 5.95
    MTHFR, czynnik V Leiden, homocysteina- ok
    kariotypy-ok
  • wszamanka Autorytet
    Postów: 1706 664

    Wysłany: 16 stycznia 2017, 13:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na jutro miałam termin porodu, strasznie mi z tym źle na sercu :'(

    d201db57d4.png
    Starania od 10.2015.
    Dzieciątko 20/21.06.2016, 10tc. [*]

    jesień 2017 2x IUI- odwołane, słabe nasienie
    kwiecień 2019- start ivf, krotki protokół
    7.05 transfer blastki 4AA😢
    7.08 crio blastki😢
    30.08 histeroskopia-zrosty (usunięte), mięśniak, dwurożność/przegroda, stan zapalny
    12.2019-histero/laparo (usunięcie przegrody)
    15.09.2020 transfer
    2 ❄❄
    AMH 5.95
    MTHFR, czynnik V Leiden, homocysteina- ok
    kariotypy-ok
  • 0202oliwcia Autorytet
    Postów: 1726 1110

    Wysłany: 16 stycznia 2017, 13:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wszamanka trzymaj się kochana musisz jakoś dać radę <3

    w4sqyx8dc2rm5g6k.png

    Synek Piotruś 2019 <3 Córeczka Oliwia 2013 <3. Małgosia 2017 <3
    Aniołki <3 <3 <3 <3
    Mutacja MTHFR, Poronienia Nawykowe
  • Magda0048 Ekspertka
    Postów: 193 59

    Wysłany: 16 stycznia 2017, 23:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wszamanka wrote:
    Na jutro miałam termin porodu, strasznie mi z tym źle na sercu :'(
    Trzymaj sie kochana ja mialam na 19.02

    Magda mama Aniołka 01.08.2016 7/11 tc (*)
‹‹ 983 984 985 986 987 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego