Forum Poronienie Aniołkowe Mamy [*]
Odpowiedz

Aniołkowe Mamy [*]

Oceń ten wątek:
  • Magda0048 Ekspertka
    Postów: 193 59

    Wysłany: 16 stycznia 2017, 23:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wszamanka trzymaj sie mocno ja mialam za miesiac rodzic... Tez mi bedzie ciezko ale musimy dac rade ! Chociaz z cyklu na cykl coraz gorzej zalamana jestem.

    Magda mama Aniołka 01.08.2016 7/11 tc (*)
  • czarnulka24 Autorytet
    Postów: 5607 2727

    Wysłany: 17 stycznia 2017, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wszamanka wrote:
    Czarnulka, tak mi przykro że musiałaś znowu przez to przechodzić :(

    A co u mnie? Bez efektów. Czekam na wizytę u nowej gin, porobiłam badania żeby do niej już z czymś iść. Może w końcu zdiagnozuje pcos i zaczniemy jakieś konkretne działania. Bo z moimi jajcorami to jest tak, że kiedyś dawno jedna gin zleciła mi usg, babka które to usg robiła prawie na mnie nakrzyczala że jajnik beznadziejne, z takimi to nigdy w ciążę nie zajde i takie cis to operacyjnie się powinno leczyć. Babka co zlecala to prawie to samo powiedziała patrząc na zdjęcia z usg, i zleciła przez trzy miesiące wprowadzić do diety fitoestrogeny i nie przyrządzać ryby w folii aluminiowej. Zamiast diety, która nie była zła bo od zawsze staram się zdrowo odżywiać, zmieniłam lekarza. Ten stwierdził że cysty owszem są, ale zmiany nie są charakterystyczne dla pcos bo się jakoś inaczej układają. I popatrzył na mnie znad biurka i powiedział że nie wyglądam na pcos;) Ja wtedy planowałam wesele i chciałam uregulować cykle żeby [email protected] w dzień ślubu nie zaskoczyła, to lekarz dał mi plastry anty. Po ponad roku stosowania ich odstawilam bo libido zerowe o susza tam na dole, i przez pół roku miałam cykle idealne. A potem w końcu przyszedł czas Kiedy mogliśmy się starać o maleństwo, to mi się znowu cykle rozregulowaly i bardzo wydłuży. Ale nowy lekarz na usg stwierdził że jest dobrze, zlecił bez sensu badania (50dc). Po pół roku trafił się cykl z owulacją i wtedy zaciążylam, na ale skończyło się e 10tc. Po poronieniu na 5 cykli 2 były na pewno bez owulacji.
    Wtedy na tym pierwszym nieszczesnym usg u niby doktor byłam zielona w temacie badań, zaburzeń, leczenia, zresztą wtedy nie starałam się o ciążę. Ostatnio dużo doczytałam, pozbieralam sobie w głowie wszystko do kupy, i wyszło mi że to jednak może być pcos. I tak liczę na tą nową doktorkę, że się zainteresuje i bezie chciała już coś robić A nie czekać na cud.


    Kochana strasznie Ci współczuję ;/ zawsze musi być jakaś przeszkoda w życiu - nie da się by było idealnie..choć znam osoby co tak mają .. i czasem ciężko mi zrozumieć dlaczego tak jest że kobiety rodzą dzieci i je zabijają przy czym inne chcą a nie jest im dane !! mam nadzieję że twoja nowa doktorka dobrze cię zdiagnozuje i zaowocuje to w najbliższym czasie II krechami ;/

    dla mnie najgorsza data to 13 grudnia !!!!!! po pierwsze moją drugą ciążę powinnam urodzić 13 grudnia a po drugie 13 grudnia byłam ostatnio w 3 ciąży i okazało się że stanęło serduszko czyli 13 grudnia 2razy okazał się pechowy

    27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
    3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
    2d4a9f826b.png
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c82b84ea0bf.jpg

    BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity
  • wszamanka Autorytet
    Postów: 1702 663

    Wysłany: 17 stycznia 2017, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny a powiedzcie mi jak to jest z progesteronem. Progesteron w ciąży spada bo zarodek jest np uszkodzony i nie rozwija się prawidłowo, czy odwrotnie- ciąża przestaje się rozwijać bo z jakiegoś powodu progesteron zamiast rosnąć to spada? Jak będę mieć w sobie wystarczająco sił to zapytam pewnie o to nowej gin na wizycie, ale chciałam najpierw Was:*

    d201db57d4.png
    Starania od 10.2015.
    Dzieciątko 20/21.06.2016, 10tc. [*]

    jesień 2017 2x IUI- odwołane, słabe nasienie
    kwiecień 2019- start ivf, krotki protokół
    7.05 transfer blastki 4AA😢
    7.08 crio blastki😢
    30.08 histeroskopia-zrosty (usunięte), mięśniak, dwurożność/przegroda, stan zapalny
    12.2019-histero/laparo (usunięcie przegrody)
    15.09.2020 transfer
    2 ❄❄
    AMH 5.95
    MTHFR, czynnik V Leiden, homocysteina- ok
    kariotypy-ok
  • Magda0048 Ekspertka
    Postów: 193 59

    Wysłany: 17 stycznia 2017, 23:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wszamanka wrote:
    Dziewczyny a powiedzcie mi jak to jest z progesteronem. Progesteron w ciąży spada bo zarodek jest np uszkodzony i nie rozwija się prawidłowo, czy odwrotnie- ciąża przestaje się rozwijać bo z jakiegoś powodu progesteron zamiast rosnąć to spada? Jak będę mieć w sobie wystarczająco sił to zapytam pewnie o to nowej gin na wizycie, ale chciałam najpierw Was:*
    Wydaje mi sie ze i jedno i drugie zalezy u kogo..

    Magda mama Aniołka 01.08.2016 7/11 tc (*)
  • Iw-onka Ekspertka
    Postów: 209 110

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 07:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny też mi źle za 2 miesiące pierwszego dnia wiosny moja córeczka byłaby już ze mną. Termin coraz bliżej a mi coraz gorzej.

    ug37df9ht2pr627q.png
    Inusia
  • czarnulka24 Autorytet
    Postów: 5607 2727

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 09:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wszamanka wrote:
    Dziewczyny a powiedzcie mi jak to jest z progesteronem. Progesteron w ciąży spada bo zarodek jest np uszkodzony i nie rozwija się prawidłowo, czy odwrotnie- ciąża przestaje się rozwijać bo z jakiegoś powodu progesteron zamiast rosnąć to spada? Jak będę mieć w sobie wystarczająco sił to zapytam pewnie o to nowej gin na wizycie, ale chciałam najpierw Was:*

    ogólnie to jest tak :
    co do progesteronu to zależy od kobiety np. niektóre kobiety mają niedobór progesteronu czyli jeżeli on spada to spowoduje to że coś się dzieje nie tak np. często występują plamienia, krwawienia i jeżeli się szybko nie zainterweniuje to często też taką ciąże się traci dlatego zapobiegawczo już po 1 starcie dają duphason lub luteinę - ponoć niedobór progesteronu powoduję czynność skurczową macicy .. bardzo często się zdarza ,że traci się dobrze rozwijające zarodki właśnie przez niski poziom progsteronu

    wydaje mi się że częściej się spotkałam z określeniem że ciąża została stracona bo był za niski poziom progesteronu - wystąpiły plamienia itd.

    wydaje mi się że jeżeli zarodek jest uszkodzony od początku to tą kwestię bardziej można zaliczyć do hormonu Bhcg - zazwyczaj jeżeli ten hormon spada Bhcg lub od początku nie przyrasta tak jak powinien to świadczy to że ciąża się nie rozwija dobrze ciąża może wtedy obumrzeć lub zarodek może mieć jakieś wady - ale też są dziewczyny które urodziły zdrowe dzieci mimo niskiego przyrostu bhcg

    ale nie dam sobie uciąć reki czy tak w 100% jest ;/

    może jeszcze inne dziewczyny się wypowiedzą

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 stycznia 2017, 09:46

    27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
    3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
    2d4a9f826b.png
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c82b84ea0bf.jpg

    BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity
  • Mayes Autorytet
    Postów: 560 158

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny. U mnie tez termin porodu wypada na dniach. Dzis byliśmy na cmentarzu odwiedzic naszego aniolka. Smutne a do tego owu wypada mi teraz. Mamy nadzieję <3

    Aniołeczek [*] 29.06.2016
    2nn3w1d350qllfew.png
  • kiti Autorytet
    Postów: 2171 4229

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mayes wrote:
    Witajcie dziewczyny. U mnie tez termin porodu wypada na dniach. Dzis byliśmy na cmentarzu odwiedzic naszego aniolka. Smutne a do tego owu wypada mi teraz. Mamy nadzieję <3
    Mayes to tak jak u mnie. Moze właśnie te serduszka zaaowocuja <3

    Mayes lubi tę wiadomość

    Amelka <3
    201509114956.png
    Aleksander <3
    ex2bi09k0ms1b5pi.png
    Nasz Aniołek * 11tc (21.04. -02.07.2016)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 16:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie. Do tej pory nie wypowiadałam się na żadnym forum odkąd jestem na OF. Ale dziś mam gorszy dzień i chyba tego potrzebuję. W grudniowym cyklu udało się w końcu zajść w ciążę po 1,5 roku leczenia. Radość niesamowita, że w końcu się udało. Test pozytywny już w 28 dc, w 31 dc beta 315 mlU/ml, a po 48 godz. jak zobaczyłam wynik bety to mnie zmroziło 199 mlU/ml, ale jeszcze miałam nadzieję, że się odbije, choć wszystko temu przeczyło. W dniu wizyty u lekarza powtórzyłam betę..147 mlU/ml, taka niesamowita pustka mnie ogarnęła, a łzy same się lały.. Lekarz potwierdził, że pęcherzyk nie rozwija się, kazał odstawić luteinę i duphaston, pocieszył i dał nadzieję, że jak raz się udało, to uda się znów. Trzy dni później w 40 dc zaczęłam krwawić. Mój Aniołek odszedł w 5 tc.
    Moja pierwsza ciąża i mój Aniołek, wiele rzeczy mi się przewartościowało i już nie jestem tą samą osobą co wcześniej. Nasze życie już będzie inne..z taką niespełnioną tęsknotą. Tęsknię za Istotką, której nigdy nie poznam tutaj, nie utulę, nie ucałuję...

  • Madhuri Przyjaciółka
    Postów: 70 41

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mimi32, bardzo ci wspolczuje... :( wiem, jak sie czujesz, bo nasza ciaza byla bardzo dlugo planowana nawet przed rozpoczeciem staran i bylismy przeszczesliwi, gdy sie udalo... musisz miec nadzieje i myslec pozytywnie, bo stres moze ci tylko zaszkodzic. :( tule mocno! <3

    PuUcp1.png
    [*] 9tc/11tc, 9 stycznia 2017
    [*] 6tc, 31 marca 2017
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madhuri dziękuję Ci za wsparcie. Każde słowo dodaje otuchy. Mam nadzieję, że będzie kiedyś dobrze, ale wszystko jest takie świeże, że czasem jest ciężko. Dlatego napisałam tu do Was, bo wiem, że mnie zrozumiecie. Pozdrawiam Was cieplutko.

  • czarnulka24 Autorytet
    Postów: 5607 2727

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 18:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mimi32wyrazy współczucia ;* pisz do nas jak tego potrzebujesz nie krępuj się , każda potrzebuje się wygadać , doradzić czegoś - jesteśmy tu po to by się wspierać nawzajem ;) tulę ;*

    27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
    3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
    2d4a9f826b.png
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c82b84ea0bf.jpg

    BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity
  • Madhuri Przyjaciółka
    Postów: 70 41

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety, minie troche czasu, zanim ten smutek troche zelzeje.. :( ja sie czuje duzo lepiej psychicznie niz tydzien temu po zabiegu, ale i tak serce dalej boli. probuje sie koncentrowac na powrocie do staran, przygotowuje organizm na kolejna ciaze i jakos z dnia na dzien jest odrobinke lepiej.

    ja gleboko wierze, ze wizualizowanie sobie szczesliwej ciazy i generalnie pozytywne nastawienie moze zdzialac cuda. w ciazy, ktora stracilam bylam zestresowana caly czas albo praca, albo problemami rodzinnymi i z perspektywy czasu widze, ze w niczym mi to nie pomoglo, a moze nawet zaszkodzilo. dlatego teraz odpedzam od siebie smutne mysli, czasem zdarza mi sie poplakac, no bo komu sie nie zdarzy, ale probuje kontrolowac poziom stresu, na ktory sobie pozwalam. i wiem ze w nastepnej ciazy odetne sie od wszystkiego, co ma na mnie negatywny wplyw, bo stres to ostatnia rzecz, jaka bedzie mi potrzebna.

    Mimi32, zycze ci, zebys tez odnalazla troche ukojenia i zycze tez, zeby niedlugo wasze szczescie bylo znowu z Wami. <3

    PuUcp1.png
    [*] 9tc/11tc, 9 stycznia 2017
    [*] 6tc, 31 marca 2017
  • Mayes Autorytet
    Postów: 560 158

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 20:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc Czarnulka. U mnie nic nowego. Na jutro miałam miec dzien porodu. A dzis mnie boli jajnik moze na owulke. Tak naprawdę to odpadly nam dwa miesiące staran przez choroby i liczac od poronienia to duzo szans nie mieliśmy. Niedawno zauwazylam na watku starajacych sie ze poronilas. Bardzo mi przykro :( a tak kibicowalam wam :( Ja na dodatek musialam sie z naszym ukochanym psiakiem pożegnać. Kolejny cios i z tego te choroby ciągnące sie gdyz nie wyobrażam sobie życia bez naszej psinki a na innego nie mozemy sobie pozwolic z braku czasu na odchowanie. Takze mysle ze to byl najgorszy rok w moim zyciu. Tyle na nas spadlo ze ciesze sie ze szybko sie skonczyl. Życzę nam wszystkim z calego serca upragnionych maleństw <3

    Aniołeczek [*] 29.06.2016
    2nn3w1d350qllfew.png
  • wszamanka Autorytet
    Postów: 1702 663

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie co, sama przed sobą długo nie chciałam się do tego przyznać A już na pewno nie mówić o tym komuś, ale wy tu działacie na mnie jak grupa terapeutyczna;) od poronienia strasznie spadła moja samoocena i poczucie kobiecości, nic mnie nie cieszy tak do końca. Myślicie że to przyjdzie z czasem czy to już czas żeby poszukać pomocy u specjalisty...?

    d201db57d4.png
    Starania od 10.2015.
    Dzieciątko 20/21.06.2016, 10tc. [*]

    jesień 2017 2x IUI- odwołane, słabe nasienie
    kwiecień 2019- start ivf, krotki protokół
    7.05 transfer blastki 4AA😢
    7.08 crio blastki😢
    30.08 histeroskopia-zrosty (usunięte), mięśniak, dwurożność/przegroda, stan zapalny
    12.2019-histero/laparo (usunięcie przegrody)
    15.09.2020 transfer
    2 ❄❄
    AMH 5.95
    MTHFR, czynnik V Leiden, homocysteina- ok
    kariotypy-ok
  • Mayes Autorytet
    Postów: 560 158

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wszamanka u mnie inaczej . Ja czuje sie atrakcyjna ciagle. Duzo zalezy tez od meza bo mój mi powtarza ze mu sie podobam itp a to wazne a jeśli nie mowi to sama pytam. A dlaczego twoja samoocena spadla. Bardzo pomaga mi tez książka Skalskiej. Egoizm to nie grzech. "Pokochaj swoj umysł"i "kurs na miłość". Ale ja mam problem z zaakceptowaniem przeszlosci i zyciem terazniejszym. Jesli chcesz to zajrzyj do niej na profil na fejsie : Projekt egoistka. Bardzo.mi pomogła. Musisz kuknac co ona pisze i noe bedziesz potrzebowac zadnego specjalisty :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 stycznia 2017, 22:19

    Aniołeczek [*] 29.06.2016
    2nn3w1d350qllfew.png
  • Jastin76 Autorytet
    Postów: 614 798

    Wysłany: 18 stycznia 2017, 22:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wszamanka wrote:
    Wiecie co, sama przed sobą długo nie chciałam się do tego przyznać A już na pewno nie mówić o tym komuś, ale wy tu działacie na mnie jak grupa terapeutyczna;) od poronienia strasznie spadła moja samoocena i poczucie kobiecości, nic mnie nie cieszy tak do końca. Myślicie że to przyjdzie z czasem czy to już czas żeby poszukać pomocy u specjalisty...?

    Mam to samo ... po porodzie samoocena spadła niemal do zera a nigdy niska nie była ...
    Mój A nigdy mi nie pow ze źle wyglądam a raczej przeciwnie ale sama po sobie widzę ze "szalu" nie ma brzuch nue maleje :-/

  • czarnulka24 Autorytet
    Postów: 5607 2727

    Wysłany: 19 stycznia 2017, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mayes wrote:
    Czesc Czarnulka. U mnie nic nowego. Na jutro miałam miec dzien porodu. A dzis mnie boli jajnik moze na owulke. Tak naprawdę to odpadly nam dwa miesiące staran przez choroby i liczac od poronienia to duzo szans nie mieliśmy. Niedawno zauwazylam na watku starajacych sie ze poronilas. Bardzo mi przykro :( a tak kibicowalam wam :( Ja na dodatek musialam sie z naszym ukochanym psiakiem pożegnać. Kolejny cios i z tego te choroby ciągnące sie gdyz nie wyobrażam sobie życia bez naszej psinki a na innego nie mozemy sobie pozwolic z braku czasu na odchowanie. Takze mysle ze to byl najgorszy rok w moim zyciu. Tyle na nas spadlo ze ciesze sie ze szybko sie skonczyl. Życzę nam wszystkim z calego serca upragnionych maleństw <3

    Mayes - współczuję ci , wiem że to ciężko wszystko znieść - ale musisz być silna !! mam nadzieję że już niedługo zobaczysz 2 krechy !! dla mnie też rok 2016 był prze okropny ! 3 stracone ciąże + inne rzeczy na głowie , może 2017 będzie łaskawy - jak na razie dobrze się zaczął - dziś dostałam wyniki kariotypów - na szczęście prawidłowe -kamień mi spadł z serca .

    Mayes lubi tę wiadomość

    27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
    3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
    2d4a9f826b.png
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c82b84ea0bf.jpg

    BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity
  • czarnulka24 Autorytet
    Postów: 5607 2727

    Wysłany: 19 stycznia 2017, 20:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wszamanka wrote:
    Wiecie co, sama przed sobą długo nie chciałam się do tego przyznać A już na pewno nie mówić o tym komuś, ale wy tu działacie na mnie jak grupa terapeutyczna;) od poronienia strasznie spadła moja samoocena i poczucie kobiecości, nic mnie nie cieszy tak do końca. Myślicie że to przyjdzie z czasem czy to już czas żeby poszukać pomocy u specjalisty...?

    u mnie z tym jest zmiennie - przychodzą dni że moja samo ocena jest zerowa - ja dużo się zmieniłam po tej 3 stracie ! przed ciąża byłam mega aktywna potrafiłam pracować po 12 h sprzątać , gotować no wszystko .. nie było czegoś co niechciało by mi się zrobić a teraz nie wiem czy to jest spowodowane hormonami czy jak ..ale jakoś jakbym osłabła z sił o więcej niż połowę ;/

    kochana może na poprawę samopoczucia zrób coś dla siebie ? wybierz się do fryzjera, kup fajny ciuch ?

    27.08.17 22.00 i 22.01 - moje 2 największe skarby
    3 aniołki w niebie [ <3 13tc,<3 10tc,<3 10tc] Cb
    2d4a9f826b.png
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/0c82b84ea0bf.jpg

    BARDZO SKUTECZNA MODLITWA W SPRAWACH TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH - Modlitwa do Św. Rity
  • Ren Znajoma
    Postów: 26 99

    Wysłany: 20 stycznia 2017, 13:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam 41 lat i jestem mama dwoch Aniolkow z 2016 Roku: pierwsze poronienie w maju 9t5d a drugie w pazdzierniku 10t1d, oba samoistne (wiem jak to jest miec skurcze co 5 min i 'ronic'). W drugiej ciazy widzielismy nasze dzieciatko 2x na usg, za drugim razem niestety juz serduszko nie bilo, ciaza przestala sie rozwijac w okolicy 8tyg. Wierze ze mamy synka i coreczke w Niebie (nadalismy im imiona) i wierzymy, ze dane jest nam zostac ziemskimi rodzicami, daj Bog w 2017. Dodam jeszcze ze Pan Jezus uzdrowil nasienie mojego meza a ja mam prawdopodobnie zatkany lewy jajowod, wiec obie ciaze dla nas to ogromny cud <3 Pozdrawiam wszystkie Aniolkowe Mamy i zycze Blogoslawienstwa Bozego na ten nowy 2017 rok <3 <3 <3

    Ren
‹‹ 984 985 986 987 988 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego