Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Forum Poronienie Ciąża po poronieniu...
Odpowiedz

Ciąża po poronieniu...

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2013, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    duphaston biore 2x1 hm lecz to mi nie pomogło nie myśleć ponieważ ostatnio też brałam :(

  • zozol Autorytet
    Postów: 1380 1236

    Wysłany: 29 lipca 2013, 14:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ponoć herbatka z nagietka działa przeciwporonnie. Do tej pory nie stosowałam ale przy następnej chyba będę piła.

    qm4p206.png

    Nasz największy skarb
    https://www.maluchy.pl/li-68536.png


  • nick nieaktualny

    Wysłany: 29 lipca 2013, 14:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o dziękuję zozol zakupię ją a kie można ją kupić w aptece czy w sklepie ?

  • zozol Autorytet
    Postów: 1380 1236

    Wysłany: 29 lipca 2013, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    chyba w sklepie zielarskim.

    qm4p206.png

    Nasz największy skarb
    https://www.maluchy.pl/li-68536.png


  • mychowe Autorytet
    Postów: 992 965

    Wysłany: 30 lipca 2013, 00:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miriam wrote:
    Udało się a ja zamiast być szczęśliwa jestem pełna obaw czy znowu mój koszmar się nie powtórzy
    :(


    Czy wiecie może jak zapobiegać poronieniu ?


    Chciała bym być pełna optymizmu jak w poprzedniej ciąży ale nie potrafię :(
    Miriam gratulacje!!!!!
    Tak bardzo mocno trzymam kciuki!
    Az bola dlonie. Staraj sie nie stresowac, bedzie ciezko, ale zajmij mysli czyms innym. Stres nie pomoze, a zaszkodzi.
    Buziaki!

    Miriam lubi tę wiadomość

    ex2bkrhmvrp7aszy.png>
  • Effcia28 Autorytet
    Postów: 3546 7329

    Wysłany: 30 lipca 2013, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miriam wrote:
    Udało się a ja zamiast być szczęśliwa jestem pełna obaw czy znowu mój koszmar się nie powtórzy
    :(


    Czy wiecie może jak zapobiegać poronieniu ?


    Chciała bym być pełna optymizmu jak w poprzedniej ciąży ale nie potrafię :(
    Witaj Miriam :)po pierwsze Ci gratuluję :)

    a teraz kilka słów ode mnie:)
    nie wiem czy wiesz czy nie wiesz że jestem po dwóch poronieniach obecnie jestem w ciąży która przebiega dobrze,po pierwszym poronieniu gdy zaszłam w ciąże od samego początku miałam w głowie ,że znów mnie to spotka i tak też było (nie wiem mogę tylko przypuszczać,że przyczyną drugiego poronienia była moja psychika ) jak zaszłam teraz w ciąże jestem wewnętrznie spokojna i Tobie życzę abyś równie spokojnie przechodziła swoją ciąże i mogła się cieszyć maleństwem już nie długo pozdrawiam

    Miriam lubi tę wiadomość

    frgt5b8.png 546fc3c5c96d17b5.png
  • blueberry Autorytet
    Postów: 2197 3255

    Wysłany: 30 lipca 2013, 11:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale fajnie, że już tyle z nas aniołkowych mam zaszło w ciążę :) I Juicca i Miriam i Effcia :) Cieszę się bardzo :)Trzymam mocno kciuki za całą resztę, to tylko kwestia czasu kiedy ponownie będziecie w ciąży kochane

    Miriam, mała mii, juicca lubią tę wiadomość

    zfxga33.png
  • moniaak Autorytet
    Postów: 252 111

    Wysłany: 30 lipca 2013, 22:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no pięknie!!gratulacje miriam!!odpoczywaj..
    ps.blueberry..piekny brzuszek na zdjeciu:)

    blueberry lubi tę wiadomość

  • Laura88 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 31 lipca 2013, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam nieśmiało... lecz serdecznie:)Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad dołączeniem do tego typu forum... w końcu się odważyłam :) Bardzo chcemy mieć dziecko, w styczniu 2013- po dość długich staraniach(1,5 r.) udało się. Jednak od początku wiek ciąży nie zgadzał się, byłam według miesiączki w 9tyg. a ciąża na usg wskazywała na 3tydzień. Tydzień później "wylądowałam" w szpitalu, poroniłam. Później zabieg.. i walka z własną psychiką.. Jednak obiecałam sobie , że nie odpuszczę.. Niedługo po zabiegu zaczęliśmy starania, jak na razie się nie udaje.. cykle po zabiegu były różne, i już 3 miesiąc biorę cyclodynon , który ładnie wszystko uregulował. Widzę wpisy kobiet , które też przeszły taką tragedię,a teraz czekają na swoje maleństwa:) :)
    Mam nadzieję, że może kiedyś i ja będę mogła dzielić się takim szczęściem...

  • Matylda36 Autorytet
    Postów: 1305 1651

    Wysłany: 31 lipca 2013, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj Laura. Ja jestem po dwóch stratach. Dopóki nie weszłam na fora, nie zdawałam sobie sprawy, że jest taka ilość dziewczyn po podobnych przejściach. Z forów dowiedziałam się bardzo dużo, otrzymałam dużo wsparcia i nadziei, że jeszcze mogę być szczęśliwą mamą.
    Mój mąż też czytał historie podobne do naszych, ale się nie udzielał. Teraz jestem w kolejnej ciąży i mimo obaw i stresu, mocno wierzę, że tym razem szczęśliwie donoszę tę ciążę i maleństwo zostanie z nami na zawsze.
    Tobie też, jak i innym dziewczynom w podobnej sytuacji życzę, aby każda z nas wreszcie spełniła swoje pragnienie bycia mamą.

    Mama najcudowniejszych skarbów :-)
  • Laura88 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 31 lipca 2013, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    psychika i pozytywne nastawienie czynią cuda..:) gratulacje:)! trzymam kciuki:) takie historie jak twoja dają tyle nadziei.. żadne słowa nie potrafią tego określić. Podziwiam Cię bardzo , tym bardziej, że przeszłaś przez to samo dwa razy.. Mój TŻ troszkę się śmieje, że czytam różne posty itd. tak naprawdę,z nikim kto tego nie przeszedł nie mogę porozmawiać. nawet nie chciałam brak zrozumienia. Rodzina uważa,że mam słaby organizm itd.. (mam wadę serca),ale przecież tyle kobiet spotyka poronienie i nie jest to zawsze winą organizmu.. Ogólnie panują takie mity,że poronienie to rzadkość itd.. też tak kiedyś myślałam..
    a jednak to tak powszechne..:(

    Matylda36 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 lipca 2013, 12:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    też myślałam że to rzadkość i w poprzedniej ciąży nawet mi to przez myśl nie przeszło że może mnie to spotkać no ale niestety teraz jestem w ciąży i jestem bardziej ostrożna bardziej na wszystko zwracam uwagę bardziej się przejmuję wcześniej uważałam że ciąża to nie choroba chodziłam do pracy żyłam normalnie a dziś wiem że do pracy po urlopie nie wracam zwracam uwagę na to co robię i jakie sygnały daje mi mój organizm Laura trzymam kciuki za was <3

    Matylda36 lubi tę wiadomość

  • Matylda36 Autorytet
    Postów: 1305 1651

    Wysłany: 31 lipca 2013, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laura święta racja psychika i pozytywne nastawienie to w naszej sytuacji podstawowe cechy, które trzeba wypracować. Ale i odpowiedni lekarz, któremu się chce zająć naszym przypadkiem.

    Miriam, ja nawet od lekarzy słyszałam, że poronienie to rzadkość i tak się zdarza, wtedy głupia, naiwna wierzyłam, a okazało się w rzeczywistości, że to nieprawda, że jest zupełnie odwrotnie.

    Przykre jest, też, że żyjemy w ciemnogrodzie, że po prostu temat poronienia jest w naszym społeczeństwie tabu. Za mało się o tym mówi i za mało się robi, bo znam przypadki, którym można było zapobiec.

    Ja nawet od znajomej - wykształconej na poziomie kobiety usłyszałam, jak to jest, że wszystkie wokół dziewczyny rodzą normalnie, a Ty jakoś nie możesz. Od tej pory wiedziałam, że nie mam o czym rozmawiać z ludźmi, którzy nie doświadczyli takiej tragedii. Od lekarzy też słyszałam różne bzdury, które szkoda powtarzać, bo trudno uwierzyć, że człowiek na stanowisku, pracujący w renomowanych klinikach stolicy tego kraju, nie gdzieś na zadupiu, wygłasza teorie na temat poronienia rodem ze średniowiecza. To boli, ale się uodporniłam, bo wiem, że poronienie nie zawsze musi się zdarzyć i, że nie jest czymś normalnym w każdym przypadku.
    A teraz gdy zaszłam w ciążę i pobiegłam do pierwszej lepszej lekarki, po skierowania na badania i usłyszałam, że za wcześniej trzeba czekać, bo nie wiadomo czy znowu nie poronię, po prostu powiedziałam, że szkoda czasu na naszą rozmowę i wyszłam.
    Teraz walczę, bronię swoich praw, nie przyjmuję do wiadomości, że może być różnie. Zdaję sobie sprawę, że może dojść do poronienia, bo organizm tak zadecydował i nic nie da się zrobić, ale nie pozwalam już na to, żeby lekarz zrobił za mało. Ma być komplet badań, ma być zdiagnozowany dokładnie przypadek i lekarz ma dołożyć wszelkich starań, aby uratować ciążę tam gdzie jest taka możliwość.
    Wiem, że nie wszyscy się ze mną zgadzają, ale gdybym miała przeprowadzone wszystkie badania przed zajściem w pierwszą i drugą ciążę, prawdopodobnie nie doszłoby u mnie do tragedii. Dopiero musiałam na zachodzie trafić do odpowiedniego lekarza, który poświęcił wiele godzin na mój przypadek i udało mu się znaleźć prawdopodobną przyczynę poronień. Jak widać zaszłam kolejny raz w ciążę i na razie wszystko jest dobrze, ale teraz mam zaangażowanego i wymagającego lekarza, dla którego moja ciąża jest wyzwaniem, ale jeśli się uda, to będzie też jego osobistym sukcesem.

    Miriam, Aga lubią tę wiadomość

    Mama najcudowniejszych skarbów :-)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 lipca 2013, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    i tak trzymać Matylda ! z daleka od konowałów ja też dopiero po fakcie się naczytałam o gin która prowadziła moją ciąże takich rzeczy że oj szkoda gadać ciężko było mi się pogodzić z tym że gdybym nie myślała że droga to dobra mogła bym uratować moje maleństwo lecz czasu nie cofnę jedyne co mogę teraz zrobić to pilnować badań jakie robię i patrzeć lekarzom na ręce

    a tu na owu na prawde dużo przydatnej wiedzy zdobyłam :)

    Matylda36 lubi tę wiadomość

  • rabarbarka Ekspertka
    Postów: 190 414

    Wysłany: 31 lipca 2013, 15:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie kochane...
    Wczoraj straciłam swojego wyczekanego, wymarzonego bąbelka :( to był 8 tydzień.
    Jestem po zabiegu wyłyżeczkowania macicy.
    Jak czytam wpisy tych z Was, którym udało się pomimo wcześniejszej straty to rodzi się we mnie nadzieja.
    Niczego na świecie nie pragnę tak bardzo jak zdrowego, różowego maleństwa. Dzięki Wam wiem, że jest dużo kobiet, które rozumieją co teraz czuję... Trzymam za Was wszystkie kciuki i mam nadzieję, że wszystkie zostaniemy mamusiami.

    relgdf9h54y1o8s7.png
  • Matylda36 Autorytet
    Postów: 1305 1651

    Wysłany: 31 lipca 2013, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rabarbarka bardzo, ale to bardzo mi przykro :-(
    Życzę Ci, żeby jak najszybciej zaświeciło dla Ciebie słońce.
    Trzymaj się mocno.

    rabarbarka lubi tę wiadomość

    Mama najcudowniejszych skarbów :-)
  • Laura88 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 31 lipca 2013, 16:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    to straszne,że niektóre kobiety podchodzą tak z "olewaniem" do macierzyństwa, i uważają,że kiedy pstrykną palcem w odpowiednim momencie to będą w ciąży.. a takie jak my,które tak bardzo pragną dziecka przechodzić muszą przez coś tak strasznego jak utrata wyczekiwanego dziecka.. u mnie minęło już pól roku.. ale nie można zapomnieć.. dalej boli. Gdyby udało się znowu zajść w ciążę myślę,że wtedy już jest inaczej, wtedy patrzy się już w przeszłość, a nie rozdrapuje stare rany.. a najgorsze słowa jakie słyszałam prawie od wszystkich to :" a tam młoda jesteś".. co to za pocieszenie? wiek ma zrekompensować coś tak strasznego?? ;( Czytam wasze posty, cieszę się,że tu jestem, że rozumiecie i pocieszacie inne kobiety. Tak bardzo bym chciała znowu wyczekiwać swojego dziecka..

  • rabarbarka Ekspertka
    Postów: 190 414

    Wysłany: 31 lipca 2013, 17:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laura88 masz rację... też słucham teraz "jeszcze macie czas", "zrobicie sobie drugie", "lepiej tak niż miałoby się urodzić chore" itp... a najgorsze było to, że w szpitalu leżałam obok dziewczyny w 5 miesiącu ciąży, która ciągle narzekała, że jej chłopak dziecko zrobił. Jak chłopak zażartował, że on chciałby parkę to powiedziała, że to ostatni bachor i ani pół więcej a jak się trafi, to on się będzie martwił gdzie to "wyskrobać"... Serce mi się kroi... wszystko byśmy dali, żeby nasza dzidzia żyła a inni w ogóle nie doceniają tego co mają.

    relgdf9h54y1o8s7.png
  • rabarbarka Ekspertka
    Postów: 190 414

    Wysłany: 31 lipca 2013, 17:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję Matylda. Trzymam z całej siły kciuki za Ciebie i Twoje maleństwo.

    Matylda36 lubi tę wiadomość

    relgdf9h54y1o8s7.png
  • Laura88 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 31 lipca 2013, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    słyszałam dokładnie takie same " pocieszenia". lepiej żebym czasami inni milczeli niż mają tylko sprawiać przykrość swoimi słowami.. ja leżałam z dziewczyną ,która czekała na poród.. było mi ciężko przez to jeszcze bardziej .. więc znam to. i w zasadzie sprawdza się często powiedzenie : kto chce to nie ma, a kto nie chce to ma. I dziwi mnie często zdanie koleżanek ,które uważają że dziecko ma się na zawołanie. tysiąc planów potem pstryk i będzie dziecko wtedy i wtedy.. A dla mnie nic innego się nie liczy.. jedno marzenie.. wiem,że jak raz się udało to drugi raz też musi.. ale jak tu ciągle wierzyć , ciągłe rozczarowania są najgorsze..

‹‹ 15 16 17 18 19 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego