Nie przegap okazji!

Aktywuj abonament Premium w OvuFriend od dziś do 30 listopada a otrzymasz od nas prezent:

Skorzystaj z okazji i wypróbuj nasze nowości - jesteśmy przekonani, że Ci się spodoba! W każdym momencie możesz zrezygnować.

Jesteśmy dla Ciebie i szybko odpowiadamy na każde Twoje pytanie: [email protected]!

Promocja trwa do 30 listopada 2020 roku.

Aktywuj abonament Zamknij
Forum Poronienie Ciąża po poronieniu...
Odpowiedz

Ciąża po poronieniu...

Oceń ten wątek:
  • Laura88 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 6 sierpnia 2013, 17:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam dziewczyny:) mam pytanie, wczoraj dowiedziałam się,że mam niedoczynność tarczycy, podobno może to być przyczyną (poronienia,które miałam w styczniu) oraz problemów z zajściem w ciążę.. czy któraś z Was miała problemy z tarczycą? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

  • Matylda36 Autorytet
    Postów: 1305 1651

    Wysłany: 6 sierpnia 2013, 21:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie mam problemów z tarczycą, ale po pierwszym poronieniu, pamiętam, że dostałam skierowanie na badania tarczycy, bo ginka szukając przyczyny, powiedziała, że m.in. problem z tarczycą może być przyczyną poronienia lub zajścia w ciążę.
    Wynik u mnie wyszedł dobry, więc nie drążyłysmy tematu.

    Mama najcudowniejszych skarbów :-)
  • Laura88 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 7 sierpnia 2013, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dobrego lekarza masz;) mi nikt nie dał skierowania na badanie tarczycy, w końcu znalazłam taką P.dr, która dała mi skierowanie i wszystko już wiem.. szkoda,że dopiero pół roku po poronieniu bo prawdopodobnie tarczyca była głównym winowajcom straty.. ale i tak dobrze wiedzieć teraz niż miała by się ta sytuacja powtórzyć..

  • Matylda36 Autorytet
    Postów: 1305 1651

    Wysłany: 7 sierpnia 2013, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak Laura, połowa sukcesu to trafić na dobrego i zaangażowanego lekarza. Takich jest niestety mało. Gdybym wcześniej trafiła do tych lekarzy, którzy teraz się mną opiekują, uniknęłabym co najmniej jednej z moich dwóch strat.

    Mama najcudowniejszych skarbów :-)
  • Laura88 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 7 sierpnia 2013, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    masz rację.. lekceważenie lekarzy jest czasami wręcz przerażające.. ale pocieszające a wręcz dające nadzieję jest to ,że takie dziewczyny po stracie jak np. Ty mogą być w końcu szczęśliwe;)

  • andzia90 Nowa
    Postów: 3 0

    Wysłany: 20 sierpnia 2013, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miriam jesli moge wiedzieć dlaczego starałaś sie za pierwszym razem 2 lata jakieś kłopoty zdrowotne?? ja się starałam rok i dwa dni temu poroniłam to był 6 tydzień:( nie moge sobie dac z tym wszystkim rady jeszcze dochodza problemy domowe jestem załamana nic w życiu mi nie wyszło . ja mam problemy z prolaktyna

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 sierpnia 2013, 12:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    w sumie nie miałam żadnych badań mój gin twierdził że do 2 lat to jeszcze norma i nie trzeba robić badań tylko wyluzować nie spinać się a się uda i gdy w styczniu mieliśmy zacząć robić badania okazało się że jestem w ciaży i nie trzeba było już ich robić lecz w marcu dowiedziałam się że moja dzidzia nie żyje od 4 tyg i musiałam mieć zabieg po tym wszystkim zaczeliśmy robić badania i wszystko jest ok ze mną jak i z mężem w lipcu odpuściliśmy tak jak w grudniu bez spiny co ma być to będzie mieliśmy się skupić na reszcie badań i trach udało się wiec u nas to chyba raczej problem z psychiką jak to mój lekarz powiedział " Ty masz się kochać z mężem kiedy masz na to ochotę a nie z termometrem do jasnej ciasnej kobieto wyluzuj :)" i faktycznie to pomogło żadnych obserwacji żadnych wiesiołków ziółek i innych pierduł nawet kwas foliowy przestałam łykać :)


    Andzia wiem dokładnie co czujesz ja chciałam sobie odebrać życie takie pocieszanie innych doprowadzało mnie do szału bo tak naprawde nikt nie wiedział co w środku w sercu u mnie się dzieje dużo właśnie dało mi to forum które znalazłam jak już straciłam swojego dziecko i słowa w które tu przeczytałam i mocno wnie wierzę " dzieci nie umierają one zmieniają date swojego porodu" musisz kochana być silna i jak tylko będziesz w stanie fizycznym a przede wszystkim psychicznym gotowa to starania zacząć nie będzie to łatwe ja pamiętam że co dostawałam miesiączki to był płacz a raczej wyk rozpaczy obwiniałam wszystko i wszystkich za moją stratę nawet psa którego kazałam tydzień po zabiegu uśpić bo nie dało się go oddać nikomu bo był bardzo agresywny w stosunku do ludzi tolerował tylko mojego męża no i mnie jako tako na reszte się rzucał a do tego był uczuleniowcem i w sumie to i tak się strasznie męczył teraz tego żałuje z perspektywy czasu ale w tedy nie wyobrażałam sobie mieszkania pod jednym dachem z nim gdyż lekarz powiedział że to może przez psa a to totalna głupota była leżałam w domu wyłam a pies siedział cały dzień od rana do nocy ja nawet nie chciałam wyjść z nim. Kochana musisz być silna wiem po sobie czas nie leczy ran ale je bardzo powoli zabliźnia

  • Laura88 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 20 sierpnia 2013, 13:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miriam za to teraz masz znowu radość w sercu:) takie historie dają nadzieję ,My-kobiety musimy być silne :) Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia dla Ciebie i dzidziusia:)

    Miriam lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 20 sierpnia 2013, 20:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witam ja swoje maleństwo straciłam w ok 11 tygodniu ciąży, mialam zabieg łyżeczkowania. Wiem bardzo dobrze dziewczyny co czujecie ja przeżywałam to samo, mineło juz pół roku a ja nadal nie moge sie z tym pogodzić. Co najwazniejsze wiele moich znajomych koleżanek jest rowniez w ciązy, niektore juz urodzily a mnie niestety spotkalo takie nieszczescie. Ciesze sie ich szczesciem ale rowniez czuje taka zazdrosc i żal że mnie to szczescie nie moglo spotkac. Od 2 miesiecy zaczelismy starania, wczesniej mialam wypadek samochodem, pozniej nieplanowana operacja i swoje starania musielismy przesunac nie chcialam narazać naszego przyszego maleństwa na stres i medikamenty jakie musialam zazywac... 2 cykle i nic, jak tylko przychodzi dzien miesiaczki siedze i rycze w poduszke ze nie udało się :( boje sie ze nigdy nie zostane mamą chce strasznie kolejnej ciązy ale boje sie ze ja znowu utrace, nie wiem czy to przyzyje psychicznie :((

  • Laura88 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 07:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na pewno dasz radę przechodziłam przez to co ty w styczniu.. nie można tego cierpienia opisać słowami.. trzeba czasem zaleczyć ten ból.. Mi bardzo pomogło te forum.. Trzymam kciuki za Ciebie

  • aphrodita Autorytet
    Postów: 1429 481

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Agata2502 musisz trochę odpuścić. Strata maleństwa boli bardzo i niestety nie da się tego zapomieć. Czas owszem leczy rany, ale zawsze się pamięta.

    Musisz jakoś wyluzować, wiem łatwo się mówi, ale czesto tak jest że jak się podejdzie bardziej na luzie to się udaje. Mi tak teraz udało się w 1 cyklu staran po poronieniu bo jakos w cale nie myslałam, że się uda, nie nastawiałam się w ogóle. Dziewczyny po kilku miesiącach staran nagle odpuszczają i im się udaje. Nasza psychika ma duży wpływ na to co sie dzieje z naszym organizmem.

    ex2b9vvjbetd957t.png
    dqprj48a0cp1gvgd.png
  • Anoolka Autorytet
    Postów: 3168 2268

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laura88 wrote:
    Witam dziewczyny:) mam pytanie, wczoraj dowiedziałam się,że mam niedoczynność tarczycy, podobno może to być przyczyną (poronienia,które miałam w styczniu) oraz problemów z zajściem w ciążę.. czy któraś z Was miała problemy z tarczycą? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    A jakie masz tsh? Ja po 3 miesiącach od poronienia miałam 2.77 i endokrynolog stwierdziła że jak na ciąże jest za wysokie i przepisała leki.

    km5scwa1sf2hjw9g.png
  • Furia Autorytet
    Postów: 944 747

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 18:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny jak to jest z tym krwawieniem po zabiegu ? Zabieg mialam 10.08 i nadal plamie, czasem mam 1 dniowa przerwe. CZy podczas plamien moze nastapic owu ?

    https://www.maluchy.pl/li-69537.png

    tkzgeyx.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuje dziewczyny, czas leczy rany ale ból i żal zawsze zostaną. Musze być silna psychicznie by moc zajść w kolejna ciąże i wierze w to ze wkoncu sie uda tylko cierpliwosci potrzeba więcej... We wrzesniu wybieram sie na urlop ktorego juz pragne od dluzszego czasu ;) pozwoli nam troszke wyluzowac sie i odprężyć ;)

  • Laura88 Znajoma
    Postów: 16 3

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 20:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moje Tsh- 0,794.Co do krwawienia po zabiegu to u mnie trwało tydzień, ale słyszałam że u niektórych nawet 2,3 tyg to chyba normalne.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 21:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moje krwawienie po zabiegu trwało tydzień czasu i dokładnie miesiąc po zabiegu dostałam pierwszą miesiaczke, to u kazdego bywa roznie nie jest powiedziane ze u kogos jest tak to u innej tez tak bedzie... wszystko musi sie uspokoić i organizm musi zatrybic ze juz nie jest w ciąży. Owulacji raczej nie ma podczas takiego plamienia bo nie było dojrzałego jajeczka w jajniku...

  • Hrabina Koleżanka
    Postów: 45 46

    Wysłany: 23 sierpnia 2013, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I ja chociaż się zarzekałam że już sobie podaruję, rozpoczęłam starania ponownie (oczywiście nie sama ;-) )
    Staram się nie myśleć o przeszłości tylko patrzeć w przyszłość.
    Tylko ten cykl mam jakiś dziwny, strasznie niskie tempki po owu i sama nie wiem juz jak to interpretować. Pozostaje czekać...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 sierpnia 2013, 22:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Furia wrote:
    Dziewczyny jak to jest z tym krwawieniem po zabiegu ? Zabieg mialam 10.08 i nadal plamie, czasem mam 1 dniowa przerwe. CZy podczas plamien moze nastapic owu ?

    Ja po zabiegu pare dni krwawiłam i pare dni plamiłam a @ pojawiła sie po 28dniach ale następne cykle są strasznie rozregulowane ten ostatni trwał 45dni. No i pochwalę się że rozpoczęliśmy z mężem pierwszy cykl starań <3

    512817eb8fp698xv.gif
    31maja2013 mój Aniołek [*]

  • Hrabina Koleżanka
    Postów: 45 46

    Wysłany: 26 sierpnia 2013, 18:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie chyba znowu nic z tego :-( Dostałam plamienia dzisiaj.. Więc czekam juz na @ :-(

  • Furia Autorytet
    Postów: 944 747

    Wysłany: 26 sierpnia 2013, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi lekarz dal od razu zielone swiatlo, jestem 16 dni po stracie, owulacji ani widu ani slychu :(

    https://www.maluchy.pl/li-69537.png

    tkzgeyx.png
‹‹ 17 18 19 20 21 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego