Forum Poronienie Ciąża po poronieniu...
Odpowiedz

Ciąża po poronieniu...

Oceń ten wątek:
  • aNiLewe Autorytet
    Postów: 1047 1184

    Wysłany: 12 września 2013, 22:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Perelko liczę ze u mnie bedzie tak samo. To mega szczęście być znow tak szybko w ciazy. Jak beda mi robic kontrolne usg to spytam czy widzi nadchodzaca owulacje. Grunt to byc dobrej myśli. Choc rozumiem ze każda z nas potrzebuje czasu na pogodzenie się ze stratą.

    relgh3712p7a99v2.png
    l22ndf9hv5oanf39.png
  • myszkaazi Autorytet
    Postów: 647 528

    Wysłany: 13 września 2013, 09:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja właśnie dzisiaj zobaczyłam u siebie już śluz płodny, więc sobie tłumaczę, że organizm potraktował poronienie niczym zwykły okres i funkcjonuje normalnie. Poza tym od wczoraj czuję pobolewania jajników. Jutro mam wizytę u ginekologa (nowego) i zobaczymy co mi powie. Zapewne zrobi mi usg (akurat będzie 1,5tyg. po poronieniu), więc mam taką cichą nadzieję, że powie, iż zbliża się owulacja i mamy już się starać, my się postaramy i się uda :D

    f2w39n73pzr0nefs.png
  • aNiLewe Autorytet
    Postów: 1047 1184

    Wysłany: 13 września 2013, 13:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myszka a mialas wcześniej usg albo robiona bete zeby sprawdzic czy jest juz czysto? Ja poronilam 10-tego i juz mam skape krwawienie. Za tydzień beda mi powtarzać bete.
    To prawda ze jak beta nie spadnie do zera nie to owulacja nie wystąpi? Swoja droga w którym tyg. Twoja strata?

    relgh3712p7a99v2.png
    l22ndf9hv5oanf39.png
  • aNiLewe Autorytet
    Postów: 1047 1184

    Wysłany: 14 września 2013, 17:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myszka i co powiedział lekarz? ?

    relgh3712p7a99v2.png
    l22ndf9hv5oanf39.png
  • myszkaazi Autorytet
    Postów: 647 528

    Wysłany: 14 września 2013, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam. Strata była w 6/7t. Miałam dzisiaj badanie, usg, pobraną cytologię i posiew. Ponadto dostałam skierowanie na: toxo, różyczkę, cytomegalię, tsh, morfologię, ogólne badanie moczu. Wszystko ładnie mi się oczyściło, macica obkurczona, nie mam żadnych nieprawidłowości w budowie jajników, macicy itp., brak nadżerki, tylko początek jakiejś infekcji (dostałam kapsułki na nią). Mimo, że nie widać plamienia na wkładkach, to w trakcie badania nadal było widoczne. Na usg wyszło, że pęcherzyki są, jednak mamy się powstrzymać ze staraniami do 1 miesiączki, mimo że nie miałam zabiegu itp. to lepiej dać na luz, wszystko sprawdzić i pozwolić organizmowi spokojnie dojść do siebie, by się nie narażać. Gdyby nie udawało się zajść w ciążę przez najbliższe pół roku to dopiero zaczniemy się martwić (w sensie, że zaczniemy robić jakieś badania). Właśnie tego wszystkiego się dowiedziałam. Nie wiem jak ja wytrzymam ten miesiąc, ale nie będę szaleć. Wolę poczekać te 4 tygodnie, niż znowu przeżywać ten sam horror.

    f2w39n73pzr0nefs.png
  • aNiLewe Autorytet
    Postów: 1047 1184

    Wysłany: 15 września 2013, 00:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czekalam na twoja wiadomość. U mnie tez byl 6/7 tydz.
    Sadzam ze napiszesz ze zaczynacie od nowa. Teraz i ja mam metlik bo wiele dziewczyn zaszlo od razu a wiele czeka do 1wszej miesiączki. Co tu robic?? Chyba zwariuje.; (

    relgh3712p7a99v2.png
    l22ndf9hv5oanf39.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 września 2013, 10:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zrób kochana to co czujesz ja mimo zabiegu nie czekałam długo poprostu tego potrzebowałam potrzebowałam bliskości z mężem zaczęliśmy sie starać jakieś 2-3 tygodnie od zabiegu do tego miałam jeszcze w głowie ze o pierwsza ciążę staraliśmy sie 24 miesiace i bałam sie tego ze tymrazem tez nam tyle zejdzie więc wolałam zacząć wcześniej i zajęło nam to 5 cykli od poronienia lekarze zalecali nam odczekać ale ja nie chciałam i teraz patrząc z pryzmatu czasu to nie żałuje bo niektórzy kazali czekać 3 miesiace inni 6 miesięcy a jeszcze inny do daty porodu czyli do 25 wrzesnia a 25 jeszcze nie ma a ja jestem już w ciazy i jak narazie jest wszystko ok

  • myszkaazi Autorytet
    Postów: 647 528

    Wysłany: 16 września 2013, 10:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też miałam ogromną nadzieję, że powie, iż można od tak, od razu zacząć i się niczym nie martwić. Bardzo się zdziwiłam, gdy powiedziała, że wszystko jest ok, narządy książkowe i wszystko się unormowało, jednak gdy później w domu tak sobie to wszystko przemyślałam, to stwierdziłam, że jednak lekarz nie mówi tego od tak sobie. Z drugiej strony te 4 tygodnie to z kolei nie tak długo. Ostrzegła mnie też p. doktor, że ten okres może być bardzo bolący i obfity, czyli jednak coś tam się jeszcze musi wydarzyć :) Rób jak uważasz, jak czujesz. Ja mimo ogromnej chęci bycia w ciąży już, zaraz jednak poczekam. Akurat dzisiaj zrobiłam badania, jutro wyniki, w sobotę z wynikami pojadę, zobaczę jak wyszła cytologia i posiew i wtedy będę przynajmniej miała pewność, że przyszłemu dzidziusiowi nic nie grozi (jakaś bakteria czy choroba). Głowa do góry!

    f2w39n73pzr0nefs.png
  • Furia Autorytet
    Postów: 944 748

    Wysłany: 16 września 2013, 11:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Potwierdzam, ze 1 okres to masakra, jestem w 5 dniu a nadal leci jak z kranu, masa skrzepow, bola mocno jajniki. Myslalam ze uda sie od razu po zabiegu, szalalam z testami i owu ( nie wykazaly owulacji ) i ciazowymi... No nic, mam nadzieje ze uda sie w tym cyklu.

    https://www.maluchy.pl/li-69537.png

    tkzgeyx.png
  • myszkaazi Autorytet
    Postów: 647 528

    Wysłany: 16 września 2013, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Furia - uda się! Jak nie w tym, to w następnym. Będę trzymać kciuki. Ja (jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, czyli jeśli okres pojawi się1 października - 28 dni po poronieniu) zaczynam w przyszłym miesiącu. Teraz przynajmniej jeden stres odpada, bo martwiliśmy się, że może coś z nami nie tak jak się nie udawało zajść. Teraz wiemy, że możemy być w ciąży, najwyżej natura zdecyduje kiedy ;)

    f2w39n73pzr0nefs.png
  • aNiLewe Autorytet
    Postów: 1047 1184

    Wysłany: 16 września 2013, 17:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Furia a jakie mias miesiaczki przed?
    Obfite i bolace czy 3-4 dni i po wszystkim? ?
    Ja w czwartek mam kolejna wizyte kontrolna. Dzis 6 dpp test ciazowy wykazal mocne krechy zanim mocz przeszedł przez caly pasek. Widac beta spada poooowoli.
    Jak ten 1wszy okres pp jest taki bolesny to chyba organizm jeszcze sie oczyszcza. I to jest powod zeby zaczekac...

    relgh3712p7a99v2.png
    l22ndf9hv5oanf39.png
  • Furia Autorytet
    Postów: 944 748

    Wysłany: 16 września 2013, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ten okres przszedl 33dnia po zabiegu czyli tylko 5 dni pozniej niz zwykle. Normalnie okres mialam 7 dni ale tylko 2 i 3 dzien obfity, a teraz ciagle leci duzo, i nie tylko krwi ale i czarnych tkanek, skrzepow - nie fajna sprawa. No i boli. U mnie 10 dni po zabiegu test o czulosci 10 nie wykazywal juz ciazy.

    No ja wiedzialam, ze mozemy zajsc, bo mamy juz synka. Wine za to poronienie zwalam na tabletki anty jednoskladnikowe, ktore bralam 10 miesiecy, zaraz po ich odstawieniu zaszlam, ale zarodek zle sie zagniezdzil :(

    https://www.maluchy.pl/li-69537.png

    tkzgeyx.png
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 592 568

    Wysłany: 16 września 2013, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny,
    Jestem tutaj nowa i chciałabym się podzielić z Wami swoja historią...
    Poroniłam w lipcu w 12 tyg ciaży, było to poronienie zatrzymane, o którym dowiedziałam się podczas wizyty kontrolnej USG. Bolało to bardzo, gdyż mój organizm nie wysylal mi zadnych sygnalow ze z dzidziusiem może być cos nie tak. Cieszyłam się ciążą 2 miesiące, tym bardziej ze nie miałam uciążliwych objawow, dbałam o siebie jak mogłam... wiem, że zrobiłam wszystko co było w mojej mocy, ale niestety los chciał inaczej:(
    Skonczyło się zabiegiem.

    Teraz jestem już po pierwszej miesiączce (bardzo skapej) i wielu badaniach, które wykazały m.im niedoczynność tarczycy i Hashimoto. Myślę wiec, ze to mogło być przyczyna poronienia, ale pewności nigdy nie ma. Po kontroli u ginekologa wiem, ze wszystko się ladnie zagoiło i nie ma zadnych komplikacji i sladu po zabiegu. Endokrynolog zalecil mi euthyrox 25 i teraz czekam czy moje tsh ladnie spadnie. Chcialabym po drugim okresie rozpocząć starania, ale nie wiem czy moja tarczyca mi na to pozwoli :(

    Trzymam kciuki za Was wszystkie :*

    7 Aniołkow[*], synek❤
    Mutacja vleiden, Hashimoto, insulinoopornosc, wycięty jajowod- 2x cp
    06.2018 I ICSI 6 ❄
    23.10.18 transfer blastki, cb :(
    03.19 transfer❄❄ 3dniowych kropkow, cudzie trwaj❤8599s65gbunkxcej.png
  • myszkaazi Autorytet
    Postów: 647 528

    Wysłany: 16 września 2013, 20:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witaj [email protected]! Ginekolog lub endokrynolog nic nie mówili na ten temat? Może warto ich zapytać? Głowa do góry! Wszystko będzie dobrze!

    f2w39n73pzr0nefs.png
  • [email protected] Autorytet
    Postów: 592 568

    Wysłany: 17 września 2013, 18:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    myszkaazi wrote:
    Witaj [email protected]! Ginekolog lub endokrynolog nic nie mówili na ten temat? Może warto ich zapytać? Głowa do góry! Wszystko będzie dobrze!
    Endo powiedział mi tylko, ze w przeciągu kilku miesięcy chciałby mi to TSH ustawić na poziomie ok 1, ale pierwszeństwo decyzji daje ginekologowi.
    Jeden gin powiedział 3 miesiące, a drugi nie widzi zadnych przeciwskazan już teraz bo natura będzie wiedziała co robi i nie zajde, jeśli będzie cos nie tak. Ehh i tak sama nie wiem... z jednej strony chciałabym jak najszybciej a z drugiej boje się powtórki z historii:(
    Ogolnie to nie mam zaufania do tych wszystkich lekarzy, gdyż żaden nie zwrocil mi uwagi na mój problem z tarczyca, a teraz twierdza ze to musial być cud ze w ogole zaszłam w ciążę.
    Prawdopodobnie swoja decyzje odloze do momentu zrobienia badan kontrolnych po 6tyg brania E25, jeśli spadnie do ok 2 to rozpocznę starania, ale takie na luzie:)

    7 Aniołkow[*], synek❤
    Mutacja vleiden, Hashimoto, insulinoopornosc, wycięty jajowod- 2x cp
    06.2018 I ICSI 6 ❄
    23.10.18 transfer blastki, cb :(
    03.19 transfer❄❄ 3dniowych kropkow, cudzie trwaj❤8599s65gbunkxcej.png
  • aNiLewe Autorytet
    Postów: 1047 1184

    Wysłany: 17 września 2013, 22:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja mialam robione badania jak zaszlam w 4tc i moje tsh bylo 2,22. mieszkam w irlandii i lekarka powiedziala ze jest ok, ale nie ufalam jej do konca i zadzwonilam do swojej endo w polsce i ta potwierdzila ze ma byc pozniej 2,5.
    przed ciaza doszlam do wyniki ponizej 1 i endo mi zmienila dawke bo powiedziala ze to az za niska.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 września 2013, 21:32

    relgh3712p7a99v2.png
    l22ndf9hv5oanf39.png
  • zielona_kropeczka Autorytet
    Postów: 331 169

    Wysłany: 18 września 2013, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam.. Dzisiaj się dowiedziałam, że straciłam fasolkę.. Koniec 5 tygodnia.. Nie udało się niestety :( Ciążę wykryłam jak plamiłam, brałam duphaston na podtrzymanie .. Teraz się zastanawiam czy będę miała miesiączkę, czy tamto plamienie było miesiączką? Poroniłam naturalnie.. Dzisiaj beta 5,62.. Strasznie przykro i serce boli..

    zem32n0a1hnazr6e.png
  • aNiLewe Autorytet
    Postów: 1047 1184

    Wysłany: 18 września 2013, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To plamienie to bylo zwiazane z poronieniem. Tak mi sie wydje. Ja po krwawieniu plamilam ze dwa dni tyle co nic a dziś znow troche wiecej. Ale czuje jajniki dzis caly dzien. Jutro mam kontrole wiec moze cos sie dowiem

    relgh3712p7a99v2.png
    l22ndf9hv5oanf39.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 19 września 2013, 17:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zielona_kropeczka wrote:
    Witam.. Dzisiaj się dowiedziałam, że straciłam fasolkę.. Koniec 5 tygodnia.. Nie udało się niestety :( Ciążę wykryłam jak plamiłam, brałam duphaston na podtrzymanie .. Teraz się zastanawiam czy będę miała miesiączkę, czy tamto plamienie było miesiączką? Poroniłam naturalnie.. Dzisiaj beta 5,62.. Strasznie przykro i serce boli..
    Kochana o bylas o gin? mozesz miec poronienie zatrzymane, jak nie byłas to leci szybko, bo powinnas sie oczyszczac, a nie tylko plamic

  • zielona_kropeczka Autorytet
    Postów: 331 169

    Wysłany: 19 września 2013, 18:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak byłam.. Poroniłam naturalnie.. Nie mam fasolki.. Lekarz dał mi zielone światło.. Powiedział, że mogę starać się o dzidziusia od razu..
    Dzisiaj coś się źle czuje.. Może dostanę @...

    zem32n0a1hnazr6e.png
‹‹ 20 21 22 23 24 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego