Forum Poronienie Ciąża po poronieniu...
Odpowiedz

Ciąża po poronieniu...

Oceń ten wątek:
  • Marlena Autorytet
    Postów: 831 646

    Wysłany: 4 kwietnia 2014, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malinowa Panienka wrote:
    nie miałam zabiegu więc możemy już :)

    Chyba że tak. Ja dopiero miałam 2 @ i lekarz już nie widzi przeciwwskazań więc dziwi mnie że niektórzy lekarze karzą czekać np pół roku.
    Ja niestety miałam zabieg, mając trochę większą wiedzę na temat tego zabiegu to wiem że gdybym mogła cofnąć czas to bym nie zgodziła się na zabieg. Tymbardziej że to była tak wczesna ciąża że wszystko oczyściło się samo.
    Mój gin po wyniku badania histopatologicznego stwierdził że w pobranych próbkach nie było już śladu Bąbla i że wszystko najwidoczniej oczyściło się samo przed zabiegiem.

    [*] Arek - 19.01.2014

    3i499vvjojbctpry.png

    9ewnugpjmowidtwe.png
  • Micia Autorytet
    Postów: 789 1107

    Wysłany: 4 kwietnia 2014, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marlena wrote:
    Ja niestety miałam zabieg, mając trochę większą wiedzę na temat tego zabiegu to wiem że gdybym mogła cofnąć czas to bym nie zgodziła się na zabieg.

    Niestety taki zabieg to duża ingerencja w nasz organizm, u mnie innego wyjścia nie było. Przez to teraz muszę odczekać troszkę. Mam nadzieję że w badaniu kontrolnym okaże się wszystko ok.
    Życzę powodzenia w staraniach.

    w4sqyx8djdwls2n9.png
    mhsvupjy8yin3yzi.png
    ur. 27.10.15r. godz. 12:50 Nasz Cud <3
    [*] 26.03.2014 - 9 tc
  • Evik Autorytet
    Postów: 848 878

    Wysłany: 4 kwietnia 2014, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja tez miałam zabieg i zielone światełko dostałam po pierwszym @ po łyżeczkowaniu, teraz jestem w 7 tyg ciąży:) Moja znajoma miesiąc po zabiegu zaszła i ma zdrowa córeczką. To nie reguła że trzeba czekac, jak sie wszystko oczyściło zregenerowało to mozna działac!:)

    Marlena, maja35, Mimi86, Malinowa Panienka, moremi lubią tę wiadomość

    w5wqqps6dh6rkfbp.png
  • BATTINKA Autorytet
    Postów: 1616 1788

    Wysłany: 4 kwietnia 2014, 21:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja juz 8 mc po poronieniu i nic.czy wiecie moze czemu moj @ to teraz taka jasna krew? Wyniki mam wszystkie super...

    3i49tgf6plfmlliy.png
  • BATTINKA Autorytet
    Postów: 1616 1788

    Wysłany: 4 kwietnia 2014, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    obawiam sie ze cos moze byc nie tak bo zawsze @ mialam inny krew byla gesta i ciemna ateraz wszysko sie zmienilo jest rzadka i jasna ale zaznaczam ze progesteron mam ok w ogole wszytskie ormonyw normie.

    wiecie co ja nie mialam zabiegu lyzeczkowania (poronilam sama w domu razem z lozyskiem- mialam puste jajo plodowe) a lekarze(bylam u kilku) i tak mi kazali 3 mce odczekac i tak czekalam ze juz 8 miesiac i lipa :((

    teraz w marcu bylam na HSG i okazalo sie ze mam zrosty na jajowodach sa usuniete staralam sie w tym cyklu ale niestety nie wyszlo :(

    ot mowie wam kochane ze glowa mala zeby to wszystko przyjąć...:(

    3i49tgf6plfmlliy.png
  • aniafk Autorytet
    Postów: 1433 974

    Wysłany: 4 kwietnia 2014, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BATTINKA a czy Ty tą @ tylko teraz masz taką? Czy w poprzednich miesiącach ale już po poronieniu tez taka była? Pytam, bo ja też miałam taką jasną, rzadką krew - jakbym sobie palec przecięła a niestety nie mam lekarza, którego bym mogła zapytać czy to było normalne ;/

    82dopiqvflbgbpkd.png
    1kk0x1hp3dsy5yue.png
  • BATTINKA Autorytet
    Postów: 1616 1788

    Wysłany: 4 kwietnia 2014, 22:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wiesz co aniafk ze po 8 mcach po poronieniu moge swtierdzic ze ,,po staremu,, mialam ze 2 miesiaczki normalne a tak to jest jasna krew.czyli prawie zawsze...pytalam lekarzy naprawde kilku ale mowia ze kazda miesiaczka jest inna i nie musi byc taka jak poprzednia...nic nierozumiem z tego :(

    a teraz jaka masz @ normalna?

    3i49tgf6plfmlliy.png
  • BATTINKA Autorytet
    Postów: 1616 1788

    Wysłany: 4 kwietnia 2014, 22:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marlena wrote:
    Kolejne dobre wieści :) Gratulacje!
    Co do tego wzięcia w ramiona.. Polecam film "Niebo istnieje naprawdę". Wchodzi do kin 16 kwietnia. Ja czekam z niecierpliwością żeby zarezerwowac bilety do kina :)
    Czytałam książę na podstawie której nagrany jest film. Coś niezwykłego i poruszającego. Historia prawdziwa. Myślę że wiele mam Aniołków znajdzie po przeczytaniu tej historii wiele spokoju. Ja znalazłam.
    To link na zwiastun
    http://www.youtube.com/watch?v=_jNo11RTnnQ


    Marlenka zwiastun super...napewno pójde na ten film.

    3i49tgf6plfmlliy.png
  • aniafk Autorytet
    Postów: 1433 974

    Wysłany: 4 kwietnia 2014, 22:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja teraz miałam pierwszą właśnie i była strasznie dziwna - jak z rany, masakra. Nie chce mi się wierzyć, że to normalne. Może i każda jest inna ale bez przesady. Ja tłumaczę sobie tym, że to była pierwsza po i może dlatego ale z drugiej strony skoro wszystko wraca do normy to i @ powinna . Ehhh....
    Mam nadzieje, że następnej już nie doczekam i nie będzie porównań.

    BATTINKA, moremi lubią tę wiadomość

    82dopiqvflbgbpkd.png
    1kk0x1hp3dsy5yue.png
  • Czarna_88 Autorytet
    Postów: 1457 994

    Wysłany: 5 kwietnia 2014, 11:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc dziewczyny pare dni mnie tu nie bylo i widze ze pare nowych osob sie pojawilo przytulam was wszystkie bardzo mocno i trzymam mocno kciuki za nas wszystkie, te z fasolkami i te czekajace na swoje fasolki. Ja dalej czekam z miesiaca na miesiac ale juz nie licze dni....Bylam teraz na wizycie kontrolnej u ginekologa i wszystko jest ok:) jedyne zalecenie to wyjechac na wakacje odpoczac i sie uda. Czym wiecej myslimy o tym tym bardziej chyba psychika nas blokuje dziewczyny co ma byc i tak bedzie. Naszym Aniolka w niebie jest napewno bardzo dobrze i czuwaja nad nami :)

    OctAngel, liliana lubią tę wiadomość

    Z Miłości Stworzeni
    ♡Kacper♡ Naszą Miłością Jest ♡
    zrz6p07wp0k766o1.png
    ♡Naszą Miłością Pozostaną♡
    3.10.2013r [*]Michałek[*] <3
    30.01.2014[*]Moja Bratanica <3
    26.06.2014[*] <3
  • Magic Autorytet
    Postów: 3887 3147

    Wysłany: 10 kwietnia 2014, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czarna 88 i to jest.prawda!!! Trzeba wyjechac.i choc na chwile zapomniec. To wszystko.co sie dzieje to sprawa naszego umyslu. To jak sobie w glowie poukladamy. Dasz rade kochana :) wiara czyni cuda :* trzymaj sie !

    liliana lubi tę wiadomość

    Lilianka 1.05.2015
    Oliwierek 17.08 2016
    Kornel 23.06.2018
  • liliana Ekspertka
    Postów: 162 133

    Wysłany: 10 kwietnia 2014, 21:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BATTINKA wrote:
    obawiam sie ze cos moze byc nie tak bo zawsze @ mialam inny krew byla gesta i ciemna ateraz wszysko sie zmienilo jest rzadka i jasna ale zaznaczam ze progesteron mam ok w ogole wszytskie ormonyw normie.

    wiecie co ja nie mialam zabiegu lyzeczkowania (poronilam sama w domu razem z lozyskiem- mialam puste jajo plodowe) a lekarze(bylam u kilku) i tak mi kazali 3 mce odczekac i tak czekalam ze juz 8 miesiac i lipa :((

    teraz w marcu bylam na HSG i okazalo sie ze mam zrosty na jajowodach sa usuniete staralam sie w tym cyklu ale niestety nie wyszlo :(

    ot mowie wam kochane ze glowa mala zeby to wszystko przyjąć...:(

    Battinka, ja także w wyniku pustego pecherzyka stracilam swa ciaze :( zabieg odbył się prawie 2,5 miesiaca temu, a owulacji - brak. Stwierdzilam,ze zbadam sobie wszystkie hormony. Okazalo sie,ze mam subkliniczna niedoczynnosc tarczycy :( coz, taka sytuacja...:(

    "Nadzieja ma skrzydła, przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów, która nigdy nie ustaje, a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury." - proste,acz piękne :D

    relgcwa11d8kpmkr.png
  • liliana Ekspertka
    Postów: 162 133

    Wysłany: 10 kwietnia 2014, 21:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BTW Taka naszła mnie myśl:
    Podczas starań o maleństwo (jeszcze w grudniu) i kilku miesiącach niepowodzeń, na mój żal z tym związany, koleżanka rzekła: "jesteście tak krótko po ślubie. Zamiast cieszyć się sobą nawzajem, Ty już chciałabyś mieć wszystko".

    Może to taka kara - nie można mieć wszystkiego :(
    z drugiej strony - nikt, kto żyje dla macierzyństwa i pragnie być mamą od wielu, wielu lat tego nie zrozumie.
    Jestem młoda :D Mam dopiero 27 lat,ale zawsze pragnęłam mieć bardzo dużą rodzinę. Dla tego żyję :)

    Magic lubi tę wiadomość

    relgcwa11d8kpmkr.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 kwietnia 2014, 22:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny..ja szybko zostałam mamą mając 23 lata za dwa lata znowu potem nie chciałam byłam zmeczona ale...skończyłm 35 i naszedł mnie instynkt macierzyński. Musze porobić wszystkie badania i nie dam za wygraną. Mam wielką nadzieje że wyniki bedą w normie a krwiak sie nie powtórzy. Dziewczyny wam życzę spełnienia marzeń <3

    Mimi86, Rubi, Magic lubią tę wiadomość

  • JusWik Autorytet
    Postów: 1315 1304

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 11:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    asiank wrote:
    Miriam bardzo mi przykro z powodu straty małej kruszynki. Zaglądaj do nas. Masz w nas wsparcie.

    Niestety w PL nie ma dla aniołkowych mam zapewnionej opieki psychologa. A szkoda. Mnie na początku wielki ból sprawiał widok kobiet w ciąży.

    Trzymaj się kochana.
    hej,
    co do opieki psychologa to nie prawdą jest że w Polsce nie ma jej zapewnionej. W szpitalu w którym ja byłam, mogłam z niej skorzystać. Myślę ze po prostu nie wszystkie szpitale ją oferują bo pewnie koszty...

    Magic lubi tę wiadomość

    wg2gskx.png
    bfaregz2g4civ44w.png
    [*]17.03.2014 Wikusia (9tc)

  • Magic Autorytet
    Postów: 3887 3147

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 16:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Liliana piekne imie... chcialam tak nazwac corke hak by byla :)
    Ja tez mam subkliniczna tarczyce :) i niestety przez nia stracilam ciaze :(ale to sie leczy i bedzie juz dobrze. I moge ci powiedziec z obserwacji moich znajomych ktroe sa pi slubie lub nie a maja dzieci... szczerze nie widze u nich szczescia. Jedna to nawet stwierdzila ze hak orzychodzi dziecko to wszystko sie zmienia. Wtedy dowiadujecie sie wielu ciekawych rzeczy na swij temat. Czy mozecie polegac na sobie :( a moj wniosek na ten temat jes jeden- im latwiej.cos ci w zyciu przychodzi tym mniej to doceniasz... jedna moja znajoma zaszla w ciaze i co? Koles kazal.jej usunac ciaze a jak tego nie zrobila to ja bil do 9tego msca. Inna znajoma zaszla bo podobno chcieli oboje i co? Na szybko slub i zaraz narodziny, ale dziecko chowa sie w rodzinie gdzie notorycznie sa klotnie, raz sa ze siba zaraz sie kloca i ona idzie.do rodzicow... ja widze ze trzeba baaaardzo cenic cud jakim jest dziecko by pozniej rodzice byli szczesliwi i zgodni. By dziecko chowalo sie w nornalnej rodzinie. Mnie w zyciu nic latwo nie przyszlo. Nigdy nie mialam czegos ulatwionego, szkola, potem liceum studia-wiecznie poprawki bo nie mialam szczescia, potem praca wiecznie zmiany po pol roku w kazdej... moj zwiazek i slub tez byly z przeszkodami tak samo jak starania o dziecko... Nigdy nie mialam z gorki wiecznie pod... ale moj maz twierdzi, ze jesli mamy pod gorke to znaczy ze idziremy w dobra strone.. na szczyt :)
    Aa sie rozpisalam o sobie... przepraszam Was dziewczynki ;)

    liliana lubi tę wiadomość

    Lilianka 1.05.2015
    Oliwierek 17.08 2016
    Kornel 23.06.2018
  • Magic Autorytet
    Postów: 3887 3147

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 16:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BATTINKA wrote:
    obawiam sie ze cos moze byc nie tak bo zawsze @ mialam inny krew byla gesta i ciemna ateraz wszysko sie zmienilo jest rzadka i jasna ale zaznaczam ze progesteron mam ok w ogole wszytskie ormonyw normie.

    wiecie co ja nie mialam zabiegu lyzeczkowania (poronilam sama w domu razem z lozyskiem- mialam puste jajo plodowe) a lekarze(bylam u kilku) i tak mi kazali 3 mce odczekac i tak czekalam ze juz 8 miesiac i lipa :((

    teraz w marcu bylam na HSG i okazalo sie ze mam zrosty na jajowodach sa usuniete staralam sie w tym cyklu ale niestety nie wyszlo :(

    ot mowie wam kochane ze glowa mala zeby to wszystko przyjąć...:(
    HSG a wybacz ze pytan ile masz lat i ile sie starasz o dziecko? Wiem ze przy zrostach to robia ale czy bylo konieczne. Trafilam do prywatnego gin na HSG wlasnie i on mi wytlumaczyl czym jest hsg i jakie ma wady... zabieg HSG moze o 15-20% zmiejszyc szanse na zajscie. Bo to co ci wciskali do macicy czyli kontrast mogl wykryw i odblokowac jajowody ale nawet mala tkanka skory lub skrzepu krwi mogl ci go na nowo zatkac...

    Lilianka 1.05.2015
    Oliwierek 17.08 2016
    Kornel 23.06.2018
  • Ewelcia Autorytet
    Postów: 2050 2915

    Wysłany: 11 kwietnia 2014, 21:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny mi dzisiaj gin powiedziała że co druga ma problemy z tarczycą ot taka cywilizacyjna choroba a w ciąży to już w ogóle, więc zbadać się, leki i działać :)

    NA wizycie za dużo się nie dowiedziałam. Jest pęcherzyk, młodszy ok tydzień 2,8mm. CIeszę się a z drugiej strony strasznie się boję bo po tym niskim progesteronie i małym przyroście bety nie wiadomo czego się spodziewać. Póki co jesteśmy w zawieszeniu na kolejne 2 tyg.
    Teraz myślę że zamiast starać się o kolejną ciążę tak szybko zrobiłabym komplet badań, może mniej bym się stresowała - teraz dalej nie wiem jaka była przyczyna pierwszego poronienia i czego się spodziewać teraz :/ Trzymajcie kciuki żeby pęcherzyk troszkę urósł i pojawił się zarodek :)

  • ampoule Ekspertka
    Postów: 191 85

    Wysłany: 12 kwietnia 2014, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewelcia wrote:
    Dziewczyny mi dzisiaj gin powiedziała że co druga ma problemy z tarczycą ot taka cywilizacyjna choroba a w ciąży to już w ogóle, więc zbadać się, leki i działać :)

    NA wizycie za dużo się nie dowiedziałam. Jest pęcherzyk, młodszy ok tydzień 2,8mm. CIeszę się a z drugiej strony strasznie się boję bo po tym niskim progesteronie i małym przyroście bety nie wiadomo czego się spodziewać. Póki co jesteśmy w zawieszeniu na kolejne 2 tyg.
    Teraz myślę że zamiast starać się o kolejną ciążę tak szybko zrobiłabym komplet badań, może mniej bym się stresowała - teraz dalej nie wiem jaka była przyczyna pierwszego poronienia i czego się spodziewać teraz :/ Trzymajcie kciuki żeby pęcherzyk troszkę urósł i pojawił się zarodek :)


    ja stracilam ciaze dzien przed Toba (tez pusty pęcherzyk)...zrobilam badania które NIC nie wykazaly...prawdopodobnie tak sie zdarzylo...nie wiem czy biegać na kolejne badania, oznaczac hormony... Będzie co ma byc!
    nie zadreczaj sie bo to tylko Ci szkodzi...wycisz sie i musisz wierzyć ze tym razem wszystko będzie dobrze! Sama wiem jakie to trudne ale to chyba najlepsze rozwiązanie...
    trzymam kciuki żeby wszystko bylo dobrze!
    my staramy sie znowu :(

    Ewelcia, Magic lubią tę wiadomość

    [*] 01.02.2014 - 6/7 tc.
    [*] 11.01.2015 - 5 tc. ciąża biochemiczna
    [*] 13.02.2015 - 5 tc. ciąża biochemiczna
    12.02.2016 urodził się Nasz Ukochany Synek Filip <3
  • Ewelcia Autorytet
    Postów: 2050 2915

    Wysłany: 12 kwietnia 2014, 18:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ampoule wiem co czujesz, ale trzymam kciuku. Skoro badania nic nie wykazały tzn że możecie spokojnie się starać dalej :)

    ampoule, Magic lubią tę wiadomość

‹‹ 51 52 53 54 55 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego