Forum Poronienie Ciąża po zabiegu łyżeczkowania
Odpowiedz

Ciąża po zabiegu łyżeczkowania

Oceń ten wątek:
  • Zirael Debiutantka
    Postów: 14 1

    Wysłany: 18 listopada 2016, 10:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zwolnienie dostałam na 2tyg.
    Ja nadal planie i zastanawiam się jak długo to może potrwać. Mija 8 dzień.

  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 18 listopada 2016, 10:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja długo plamiłam, po każdym kolejnym zabiegu dłużej, pierwsze dwa dni zawsze delikatne plamienie, potem kilka dni krwawienia i znowu plamienia.
    Po pierwszym łącznie 11 dni, po drugim 13, po 3 - 15.

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • karola_aa Autorytet
    Postów: 961 343

    Wysłany: 18 listopada 2016, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja plamiłam 12dni. Dzisiaj jest 30dc po poronieniu i zaczyna się mi okres właśnie od plamień, lekarz mówił, że taki okres może być.

    Nikola 20.07.15
    Aniołek [*] 20.10.2016 10t :(
    2cs pp -> 02.02.17 II kreski na teście ! :)
    f2w3rjjg05zcjrzl.png
  • Koteczka82 Autorytet
    Postów: 3224 2737

    Wysłany: 18 listopada 2016, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Byłam dziś u lekarza i niby wszystko jest ok ale dostałam skierowanie na usg-idę w poniedziałek rano. Dodatkowo dostałam leki przeciwzapalne na mój ból brzucha i gałki Gynalgin bo mam za dużo wydzieliny :-\ w środę mam się zgłosić na kontrolę i zobaczymy co będzie dalej. Ze staraniami mamy poczekać 4 miesiące :-( nie wiem czy tyle wytrzymam ja bym chciała już :-(

    Michałek 04.04.2009 - Nasz skarb.
    Aniołek 08.11.2016//Aniołek 08.02.2017
    2.05.2020 Aniołek

    Droga do sukcesu jest zawsze w budowie...
  • Genshirin Autorytet
    Postów: 579 749

    Wysłany: 18 listopada 2016, 18:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny jestem tu nowa,

    po 1 to wszystkie mamy aniołków mocno ściskam.

    po 2 chciałabym opowiedzieć swoją historie (może tylko po to żeby się wygadać, mam nadzieję, że wam to nie przeszkadza.).

    Moja historia zaczęła się 7 lipca, gdy na teście zobaczyłam 2 kreski. Byliśmy z mężem zachwyceni od 7 m-cy staraliśmy się o maleństwo. Wszytko dobrze się rozwijało. Pojechaliśmy na wakacje nad polskie morze ze względu na to, że bałam się latać w ciąży.

    6 września wróciliśmy z wakacji i wszystko wyglądało na to,że jest w porządku.
    9 września (piątek) dostałam gorączki, wzięłam dozwolony lek przeciwgorączkowy.

    10 września w sobotę zauważyłam jasno różowe upławy zaniepokoiło mnie to trochę, ale myślałam, że przejdzie. Niestety pod wieczór pokazały się niewielkie ilości krwi.
    Dlatego też zgłosiłam się na IP. Zostałam przyjęta do szpitala. Okazało się, że mam bardzo wysokie CRP (100 mg/l). Dzieciątko żyło jak mnie przyjmowali, serduszko też mu biło. Oprócz badań i kroplówek nie miałam żadnych informacji co właściwie się dzieje, ale czułam, że dobrze nie jest. Dziwne było to, że CRP wysokie a ja czułam się tak jakby mi nic nie było.
    Niestety z 11.09(niedziela) na 12.09(poniedziałek) poroniłam(poronienie samoistne, niekompletne, 14tc). W tedy też dowiedziałam się, że moje maleństwo to chłopiec. 12.09 zrobiono mi zabieg wyłyżeczkowania.
    W szpitalu byłam, aż do 15.09(czwartek) z względu na wysoki wskaźnik CRP.

    Badania h-p wykazały ropne-zapalenie. Jakaś bakteria wodna.

    Po wyjściu ze szpitala dostałam antybiotyk. 19.09 (wtorek) miałam wizytę u mojej ginekolog. Sprawdziła czy wszystko jest w porządku. Na moje pytanie kiedy możemy się z mężem znowu starać powiedziała, że po 1 @, ale ze względu na zabieg, żeby poczekać do 2 @.

    1 @ dostałam 20.10- po tym dniu zaczęliśmy się z mężem kochać, ale z gumkami.
    2 @ dostałam 14.11 - niedługo mi się kończy i zastanawiam się czy już teraz się zacząć starać. Mama(po rozmowie z koleżanką ginekolog) cały czas mi powtarza, żebyśmy poczekali 6 m-cy, ale ja jak tylko o tym słyszę od razu mi się ciśnienie podnosi.

    Fizycznie i psychicznie czuje się gotowa, ale cały czas gdzieś z tyłu głowy mam ten strach, że to znowu się powtórzy. Już sama nie wiem co robić.

  • Justa87 Autorytet
    Postów: 1537 1074

    Wysłany: 18 listopada 2016, 19:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie czekac:)to raczej nic nie pomoze...zrobic podstawowe badania i wyleczyc bakterie:)

    Nadzieja zawiera w sobie światło mocniejsze od ciemności jakie panują w naszych sercach...3 aniołki.
    CORCIA 06.09.17r.
  • Genshirin Autorytet
    Postów: 579 749

    Wysłany: 18 listopada 2016, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justyna87, Podstawowe badania wyszły ok. Czekam tylko na wyniki ostatniego posiewu. Z mężem kupiliśmy mieszkanie i już wybrałam który z pokoi będzie dla maleństwa.
    Jeszcze trochę musimy zaczekać, bo kredyt i inne sprawy z tym związane. Ciesze się, że będziemy mieli już własne kąty dla naszej przyszłej rodziny :D

  • Justa87 Autorytet
    Postów: 1537 1074

    Wysłany: 18 listopada 2016, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem o czym piszesz.ja mam tez pokoj dla dziecka ale jego jeszcze nie ma:(

    Nadzieja zawiera w sobie światło mocniejsze od ciemności jakie panują w naszych sercach...3 aniołki.
    CORCIA 06.09.17r.
  • Genshirin Autorytet
    Postów: 579 749

    Wysłany: 18 listopada 2016, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przeczytałam wszystkie posty w tym wątku. Justyna87 musimy mieć nadzieje, że będzie wszystko w porządku następnym razem. Choć teraz nam ciężko w to uwierzyć. Trzymam kciuki za ciebie i wszystkie przyszłe mamy z tego wątku :*

  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 18 listopada 2016, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Genshirin - mi w szpitalu dwoje lekarzy też mówiło, że pół roku, trzeci i czwarty (z tego samego szpitala), że po 2 @ tragedii nie będzie, jeśli będą już normalne krwawienia miesiączkowe. Ostatni lekarz u którego byłam (de facto najstarszy z jakim miałam styczność) powiedział, że to czekanie ileś miesięcy to wg niego bez sensu i powtórzył słowa dwóch poprzednich, że jeśli wróciło normalne krwawienie miesiączkowe to zasadniczo nie ma przeciwwskazań i dłuższy czas oczekiwania to tak bardziej "dla psychiki".

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • Genshirin Autorytet
    Postów: 579 749

    Wysłany: 18 listopada 2016, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oby tak było jak mówicie dziewczyny (Justa87 i Jacqueline). W takim razie trzymajcie kciuki, z powiększenie mojej rodzinki ;)

  • Lili87 Autorytet
    Postów: 612 193

    Wysłany: 18 listopada 2016, 22:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jacqueline wrote:
    Lili - ja badałam CMV w lutym, mam ujemne w obydwu klasach, dziecko mam obecnie w zerówce, wtedy jeszcze w przedszkolu, także kontakt z czynnikami chorobotwórczymi duży. Przez kontakt z chorym dzieckiem co rozumiesz? Bo CMV można się zarazić poprzez płyny ustrojowe i inne wydzieliny. A nie chcą dać skierowania bo tego się w 90% nie leczy więc badanie da Ci informację tylko czy miałaś kontakt z wirusem. Najlepiej dla kobiety ciężarnej jest oczywiście żeby nigdy nie miała kontaktu z tym wirusem, trochę lepiej jeśli będąc w ciąży już miała kiedyś z nim kontakt przed ciążą, to zakażenie wtórne lub reaktywacja wirusa nie jest tak groźna niż jak w przypadku gdy ma się kontakt po raz pierwszy z tym wirusem w czasie ciąży. Toxo jeszcze się leczy w czasie ciąży, tego nie.


    Ja chcę to zrobić chyba dla własnego spokoju, tak przyszłościowo... A jeśli chodzi o kontakt, to buziaki, przytulanie chorego dziecka - mały miał wymioty, katar, kaszel, a potem małego położono w naszym łóżku, no i wiadomo, że wirusy i bakterie zostały... Jak byłam teraz w ciąży to nikt mi tego nie zlecił, bo to podobno nie jest rutynowo robione, tylko dodatkowo, dlatego wolę chyba wiedzieć na czym stoję... :/ Czy uważacie, że to bez sensu?

    25cs -12.10.16 8t4dc >tęsknię< co dzień bardziej



  • Genshirin Autorytet
    Postów: 579 749

    Wysłany: 18 listopada 2016, 23:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili87 ja na twoim miejscu też bym zrobiła dla własnego spokoju ;) Zawsze lepiej wiedzieć co i jak. Trzymaj się

    Lili87 lubi tę wiadomość

  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 19 listopada 2016, 06:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili - mi też nikt tego badania nie zlecał, zrobiłam to sama w trzeciej ciąży, lekarze mówili mi, że to się robi później w ciąży bo i tak się nic z tym nie robi.

    Jednak będąc w Twojej sytuacji pewnie bym zrobiła, zresztą tak zrobiłam, w tej ciąży w której robiłam to badania przechodziłam grypę :( I sądzę, że to mogło być głównym powodem tego, że poroniłam. Mimo, że na usg potem biło serduszko, to przestało.

    Powodzenia <3

    Lili87 lubi tę wiadomość

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • karola_aa Autorytet
    Postów: 961 343

    Wysłany: 19 listopada 2016, 07:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi właśnie rozkręcs się pierwszy okres po zabiegu i nie zamierzam juž czekać ze staraniami. A dzisiaj 19.11 jest dokładnir miesiąc jak dowiedzieliśmy się na usg, że serduszko nie bije :(

    Nikola 20.07.15
    Aniołek [*] 20.10.2016 10t :(
    2cs pp -> 02.02.17 II kreski na teście ! :)
    f2w3rjjg05zcjrzl.png
  • Genshirin Autorytet
    Postów: 579 749

    Wysłany: 19 listopada 2016, 07:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    karola_aa to takie smutne daty. Ja najbardziej się boje daty kiedy miałam urodzić nasze maleństwo. Może jak będę miała drugie pod serduszkiem to nie będzie to aż tak bolesne (oby).

  • Lili87 Autorytet
    Postów: 612 193

    Wysłany: 19 listopada 2016, 09:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny za poradę :) Fajnie, że jesteście ;) Ja też się bardzo boję tej daty urodzenia dziecka... Ostatnio sprawdzałam na kalkulatorze w którym miesiącu jest moja szwagierka i przy okazji sprawdziłam sobie w którym tygodniu byłabym teraz ja... I tak sobie myślałam, że byłoby już po prenatalnych, że możliwe, że znalibyśmy już płeć... Łzy oczywiście sam poleciały :( Do końca życia to dzieciątko będzie w moim sercu. Mam nadzieję, że to wszystko dzieje się jednak po coś...

    25cs -12.10.16 8t4dc >tęsknię< co dzień bardziej



  • Genshirin Autorytet
    Postów: 579 749

    Wysłany: 19 listopada 2016, 09:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lili87 ja też staram to sobie przetłumaczyć, że to się stało z jakiegoś innego ważniejszego powodu i tego staram się trzymać. Teraz skupiam się na urządzeniu nowego mieszkania i ponownym staraniu. Ja teraz byłabym 24t 6d ciąży czułabym już ruchy mojego szczęścia. Takie to przygnębiające. Jednak pomimo tego staram się myśleć pozytywnie, choć czasami trudno.

  • Koteczka82 Autorytet
    Postów: 3224 2737

    Wysłany: 19 listopada 2016, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny trzymajcie się mam nadzieję że już niedługo będziecie tulic w ramionach swoje maleństwa!!!! Według lekarza ja mam odczekać 4 miesiące :-( dla mnie to strasznie długo :-( poza tym mąż znowu się rozmyslił i nie chce drugiego dziecka :'( załamałam się....

    Michałek 04.04.2009 - Nasz skarb.
    Aniołek 08.11.2016//Aniołek 08.02.2017
    2.05.2020 Aniołek

    Droga do sukcesu jest zawsze w budowie...
  • Genshirin Autorytet
    Postów: 579 749

    Wysłany: 19 listopada 2016, 16:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koteczka82 skoro się znowu rozmyślił to może za jakiś czas znowu się namyśli i będzie chciał ;) Dla niego to też pewnie było trudne doświadczenie. Nie załamuj się i bądź dobrej myśli. Buziaki

‹‹ 38 39 40 41 42
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Test owulacyjny. Jak działają testy owulacyjne i czy są skuteczne?

Testy owulacyjne są jednym z najprostszych narzędzi do samodzielnego wykrywania dni płodnych i zbliżającej się owulacji. Przeczytaj jak działają testy owulacyjne, jak je prawidłowo wykonać, ile kosztują i czy można im zaufać w 100%. Podpowiemy Ci również jak skutecznie zwiększyć działanie testów owulacyjnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.