Forum Poronienie Ciąża pozamaciczna ( ektopowa)
Odpowiedz

Ciąża pozamaciczna ( ektopowa)

Oceń ten wątek:
  • fiorella82 Autorytet
    Postów: 627 1562

    Wysłany: 9 stycznia 2019, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolcia89 wrote:
    Dziewczyny, czy Wy mimo cp miałyście pęcherzyk ciążowy w macicy?
    Przepraszam za to pytanie, jeżeli jest głupie, ale nurtuje mnie to pytanie.
    Jak jest pozamaciczną, to raczej powinien być poza macica, ale może być tak że są dwa pęcherzyki i jeden rozwija się normalnie, zdrowo w macicy, a drugi (zły brat bliźniak) gdzieś w jajowodzie. Żadne pytanie nie jest głupie. Skąd u Ciebie takie pytania?

    08. 2019 - 💔 8tc
    01.2019- cp
    36l, bezdzietna lambadziara
  • Karolcia89 Autorytet
    Postów: 762 298

    Wysłany: 9 stycznia 2019, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fiorella82 wrote:
    Jak jest pozamaciczną, to raczej powinien być poza macica, ale może być tak że są dwa pęcherzyki i jeden rozwija się normalnie, zdrowo w macicy, a drugi (zły brat bliźniak) gdzieś w jajowodzie. Żadne pytanie nie jest głupie. Skąd u Ciebie takie pytania?

    Ponieważ mam czasami paranoję, że ja mogę być w pozamacicznej. Ogólnie została ona wykluczona, ponieważ beta prawidłowo przyrastała (dziś 59tys) i w macicy znajduje się pęcherzyk, niestety zarodka brak...

    05.01.2018 Aniołek 7t5d [*]
    21.01.2019 Aniołek 9t6d [*] PJP
    14.06.2019 Aniołek 8t [*] PJP

    Obniżone białko Z
  • fiorella82 Autorytet
    Postów: 627 1562

    Wysłany: 9 stycznia 2019, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przykro mi... A to już pewne, że się nie pojawi? Lekarze często przedstawiają najgorszą opcję, żeby pacjenci nie mieli do nich żalu że zrobili nadzieję a nie wyszlo. Dziś mi to tłumaczył lekarz, który wczoraj ze szczegółami opowiadał jak będzie przebiegalo usunięcie jajowodu i dlaczego jest to u mnie konieczne, dziś usłyszałam, że jest szansa, że sama się oczyszcze i jajowód zostanie nieruszony. Wczoraj mi tego nie chcial mówić, żebym za bardzo na to nie liczyła.
    Nie wiem jak to jest przy wyższych betach, ale w 7 tygodniu chyba może być jeszcze niewidoczny?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia 2019, 21:22

    08. 2019 - 💔 8tc
    01.2019- cp
    36l, bezdzietna lambadziara
  • Izaz123 Autorytet
    Postów: 408 272

    Wysłany: 21 stycznia 2019, 22:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć. czy jest może ktoś komu aktualnie diagnozuja cp?

    01.2018 rozpoczęcie staran
    02.2019 cp 9 tydz 💔
    06.2020 histeroskopia: macica jednorozna
    I transfer 30.07.20 nieudany
    II transfer 01.10.20 - 7t 5d 💔 [*]
  • fiorella82 Autorytet
    Postów: 627 1562

    Wysłany: 22 stycznia 2019, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izaz123 wrote:
    cześć. czy jest może ktoś komu aktualnie diagnozuja cp?
    U mnie ciągle sprawa w toku, jestem w szpitalu, dziś dostałam drugą dawkę metotreksatu i czekam aż zadziała, bo na razie beta jeszcze rośnie.

    08. 2019 - 💔 8tc
    01.2019- cp
    36l, bezdzietna lambadziara
  • Młoda Przyjaciółka
    Postów: 196 46

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam. Dziewczyny potrzebuję Waszej opinii. W grudniu zaliczylismy z mężem wpadkę. Na początku rozpaczalam, później się cieszyłam. I wtedy w 6 tygodniu dowiedziałam się, że w macicy mam jakiś malutki pseudo pęcherzyk, a w jajowodzie rozwija się pecherzyk ciążowy. Trafiłam do szpitala. Podano mi metotreksat, beta zatrzymała się na poziomie 2 800. Niestety po 7 dniach nie spadła. Na usg pecherzyk się zapadł, dostałam @ więc podano mi kolejną dawkę zastrzyków w nadziei, że pecherzyk się wchlonie. Niestety na następny dzień dostałam ostrego bólu brzucha i krwotoku. Pecherzyk uszkodził jajowod i krew wylala się za macicę. Zrobiono mi laparoskopię, usunięto jajowod i przy okazji liczne zrosty w jamie brzusznej po cc. Po wszystkim odebrano mi ostatnią nadzieję na jakiś pozytyw z tej historii - lekarz stwierdził, że drugi jajowód do niczego się nie nadaje bo jest wręcz zlany ze ścianą macicy. Nie ruszał go ale tak stwierdzili widząc go podczas usuwania tamtego drugiego. Podobno nie ma sensu robić drożności. I teraz jestem w kropce. Nie wiem co robić. Czy ryzykować naturalnie, czy robić tę drozność. Usłyszałam, że jedynie in vitro wchodzi w grę ale na to póki co nie chcę się decydować. Na razie mam czas zeby się zastanowić bo muszę odczekać to pół roku. Co Wy o tym myślicie?

    Młoda
    glxfp0ykf5qmdvkk.png

    uch5hdgeomm520qo.png
  • Madzik34 Autorytet
    Postów: 473 457

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 13:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Mloda,
    Ja mialam podobna sytuacje-jeden jajowod usuniety,a drugi przyrosniety do jelit...
    Zeby bylo trudniej owulacja zawsze z jajnika,gdzie usunieto jajowod....
    Ja jednak zrobilam badanie droznosci (sono hsg).Jajowod okazal sie drozny ,choc z oporem.
    Lekarz stwierdzil,ze sa male szanse na ciaze naturalnie i rekomendowal in vitro.
    Odpuscilismy jednak i przerwalismy starania,nie podchodzac do zabiegu.
    Jak widac w stopce ktos na gorze mial inne plany:)
    Rowno 2 lata po cp i usunieciu jajowodu zaszlam w ciaze naturalnie zupelnie sie tego nie spodziewajac....
    Teoretycznie nie bylo to mozliwe a jednak...
    Za 3 tyg rodze trzecia corke.
    Nie umiem ci doradzic co zrobic...choc mysle,ze badanie droznosci bym zrobila...ale co ma byc to jak widac i tak bedzie.
    Powodzenia i trzymam kciuki!


    Młoda lubi tę wiadomość

    Madzik
    l22nroeqnx13mwm3.png
    Mama 3 corek:)
  • Młoda Przyjaciółka
    Postów: 196 46

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wow Madzik34 cudowne zakończenie tej smutnej historii! Dzięki, że dajesz mi nadzieję. Jakoś nie chce mi się wierzyć tym lekarzom. Myślę o tym hsg i raczej do niego podejdę, nawet z czystej ciekawości. Ostatnio czytam o tym i w sumie to też ryzykowny zabieg, niektórzy odradzają. Dlatego zaczęłam mieć wątpliwości. A wracają do mojego przypadku to w lewym jajniku było ciałko zolte, w macicy pseudopęcherzyk, w prawym jajowodzie pecherzyk ciążowy... Czyli co, podwójna owulacja? Wydaje mi się to możliwe, że jedno jajeczko wyszło z lewego(niby niedroznego) jajowodu, zagniezdzilo się w macicy i przestalo się rozwijać, a drugie jajeczko zostało w prawym jajowodzie. Ale lekarze w ogóle nie zwrócili na to uwagi. Madzik szczęśliwego rozwiązania :*

    Młoda
    glxfp0ykf5qmdvkk.png

    uch5hdgeomm520qo.png
  • Młoda Przyjaciółka
    Postów: 196 46

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 23:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fiorella82 wrote:
    U mnie ciągle sprawa w toku, jestem w szpitalu, dziś dostałam drugą dawkę metotreksatu i czekam aż zadziała, bo na razie beta jeszcze rośnie.

    Nie chcę Cię w żaden sposób dolowac, mogę powiedzieć jak było u mnie. Trafiłam do szpitala w 6tyg 3 dniu ciąży z beta 2268. Za 48 h beta była 2840 i podano metotreksat. Po 7 dniach beta nadal taka sama. Podano kolejną dawkę metotraksatu. Następnego dnia dostałam bóli i krwotoku. Usunięto jajowód. Trzymam kciuki żeby u Ciebie obyło się bez ingerencji chirurgicznej. W każdym razie musisz cierpliwie czekać i obserwować czy nic Cię nie boli, a jak coś to zgłaszać. W przypadku ciąż w jajowodzie nigdy nie wiadomo jakie będzie zejście pęcherzyka. U mnie niby pecherzyk się zapadł, endo się już zluszczalo, na usg wyglądało, że wszystko się ładnie usunie, a tu bach...jajowód nie wytrzymał :/

    fiorella82 lubi tę wiadomość

    Młoda
    glxfp0ykf5qmdvkk.png

    uch5hdgeomm520qo.png
  • Młoda Przyjaciółka
    Postów: 196 46

    Wysłany: 31 stycznia 2019, 23:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolcia89 wrote:
    Dziewczyny, czy Wy mimo cp miałyście pęcherzyk ciążowy w macicy?
    Przepraszam za to pytanie, jeżeli jest głupie, ale nurtuje mnie to pytanie.

    No i czy przy pozamacicznej beta urosła by do 59tys w 8tc?

    Tak, ja miałam w macicy pseudo pęcherzyk, a w jajowodzie drugi ciążowy. Ten w macicy był pusty i malutki,nie rozwinął się.
    U Ciebie beta jest bardzo wysoka, Noe czytałam jeszcze tego co pisałaś wcześniej ale taka beta wydaje się, że ciąża jest prawidłowa.

    Młoda
    glxfp0ykf5qmdvkk.png

    uch5hdgeomm520qo.png
  • Madzik34 Autorytet
    Postów: 473 457

    Wysłany: 1 lutego 2019, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Młoda wrote:
    Wow Madzik34 cudowne zakończenie tej smutnej historii! Dzięki, że dajesz mi nadzieję. Jakoś nie chce mi się wierzyć tym lekarzom. Myślę o tym hsg i raczej do niego podejdę, nawet z czystej ciekawości. Ostatnio czytam o tym i w sumie to też ryzykowny zabieg, niektórzy odradzają. Dlatego zaczęłam mieć wątpliwości. A wracają do mojego przypadku to w lewym jajniku było ciałko zolte, w macicy pseudopęcherzyk, w prawym jajowodzie pecherzyk ciążowy... Czyli co, podwójna owulacja? Wydaje mi się to możliwe, że jedno jajeczko wyszło z lewego(niby niedroznego) jajowodu, zagniezdzilo się w macicy i przestalo się rozwijać, a drugie jajeczko zostało w prawym jajowodzie. Ale lekarze w ogóle nie zwrócili na to uwagi. Madzik szczęśliwego rozwiązania :*

    Mloda mysle,ze badanie droznosci nie jest jakos wielce ryzykownym zabiegiem..
    Szczegolnie ta wersja sono hsg(poczytaj sobie).
    Jesli chodzi o owulacje to faktycznie mogla byc podwojna,ale tak naprawde mogla byc pojedyncza,ale dwie rzeczy w czasie sie nalozyly.szczerze mowiac nie wiem na jakiej zasadzie pojawia sie pseudo pecherzyk w macicy,choc o tym slyszalam(sama tak nie mialam).
    Trzymam kciuki za twoje dojscie do siebie i dawaj znac jak badanie jak juz sie zdecydujesz!

    Madzik
    l22nroeqnx13mwm3.png
    Mama 3 corek:)
  • Młoda Przyjaciółka
    Postów: 196 46

    Wysłany: 1 lutego 2019, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzik badanie dopiero za 5 miesięcy bo chyba pół roku muszę odczekać? Będę w czwartek u gin sprawdzić jak się w środku zagoilam, wtedy zapytam co myśli o tym pseudo pecherzyku i cialku żółtym w drugim jajniku

    Młoda
    glxfp0ykf5qmdvkk.png

    uch5hdgeomm520qo.png
  • Młoda Przyjaciółka
    Postów: 196 46

    Wysłany: 1 lutego 2019, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fiorella82 wrote:
    U mnie ciągle sprawa w toku, jestem w szpitalu, dziś dostałam drugą dawkę metotreksatu i czekam aż zadziała, bo na razie beta jeszcze rośnie.
    Jak tam sytuacja?

    Młoda
    glxfp0ykf5qmdvkk.png

    uch5hdgeomm520qo.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 lutego 2019, 12:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny
    Jestem wlasnie po zabiegu laparoskopii. Ciąża Pozamaciczna w lewym jajowodzie. Jajowod zachowany.
    Kiedy dostalyscie zielone światło na staranie? Robilyscie hsg? Długo czekalyscie na szczęśliwy cykl?

  • fiorella82 Autorytet
    Postów: 627 1562

    Wysłany: 11 lutego 2019, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, u mnie skończyło się dwoma dawkami metotreksatu, po pierwszej dawce beta skoczyła do góry, po drugiej zaczęła ładnie spadać. Jutro mija trzy tygodnie od ostatniej dawki, beta ponizej 1 ( z 300), jajowód czysty ( pęcherzyk był 1,6) i na podglądzie owulacja z lewego jajowodu. Mam odczekać trzy cykle i możemy dalej działać. U mnie obyło się bez laparoskopii.

    08. 2019 - 💔 8tc
    01.2019- cp
    36l, bezdzietna lambadziara
  • Paulina_2603 Autorytet
    Postów: 4363 9339

    Wysłany: 12 lutego 2019, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niecierpliwa... wrote:
    Cześć dziewczyny
    Jestem wlasnie po zabiegu laparoskopii. Ciąża Pozamaciczna w lewym jajowodzie. Jajowod zachowany.
    Kiedy dostalyscie zielone światło na staranie? Robilyscie hsg? Długo czekalyscie na szczęśliwy cykl?
    Zielone światło dostalismy od gina po 3 cyklach. U mnie ciąża sama obumarla i sama się oczyscilam. Hsg nie robiłam, trzech lekarzy uznało, że tym badaniem można sobie jeszcze bardziej zaszkodzić. Na kolejną ciążę czekałam dokladnie 2 lata. Niestety poroniłam. Następna także. W czwartą ciążę zaszłam w kwietniu 2018, a teraz patrzę jak moja córeczka słodko śpi w łóżeczku. Jak widać po cp też można być w zdrowej ciąży. Tylko nie można się poddawać.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego 2019, 09:48

    fiorella82, ja1986 lubią tę wiadomość

    17CDp1.png lcZRp1.png
    Adrianna - 23.12.2018, 3340 g, 55 cm
    Starania od 08.2014 - Aniołki - 05.2015 - 7t3d - cp; 04.2017 5t5d; 07.2017 - cb
  • Sovi Autorytet
    Postów: 794 593

    Wysłany: 12 lutego 2019, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej mam pytanie do dziewczyn po ciąży pozamacicznej. Przeszłam ja w czerwcu 2018.Teraz niedawno poronilam. Wiecie może czy ta ciążę pozamaciczna liczy się tak jak poronienie? Chodzi mi o możliwość refundacji pewnych badań po dwóch poronieniach i nie wiem czy cp będzie liczyć się jak poronienie

    Emilka :*
    km5sio4p4vcbay7l.png
  • fiorella82 Autorytet
    Postów: 627 1562

    Wysłany: 12 lutego 2019, 20:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sovi wrote:
    Hej mam pytanie do dziewczyn po ciąży pozamacicznej. Przeszłam ja w czerwcu 2018.Teraz niedawno poronilam. Wiecie może czy ta ciążę pozamaciczna liczy się tak jak poronienie? Chodzi mi o możliwość refundacji pewnych badań po dwóch poronieniach i nie wiem czy cp będzie liczyć się jak poronienie
    Mnie jeden lekarz tłumaczył że ciaza pozamaciczna to nie ciąża, tylko choroba (dlatego na L4 nie ma kodu ciążowego). Wiem, to nie jest to odpowiedź na Twoje pytanie, ale raczej domniemanie. Zapytaj lekarza najlepiej jeśli masz możliwość i daj znać, bo też jestem ciekawa.

    08. 2019 - 💔 8tc
    01.2019- cp
    36l, bezdzietna lambadziara
  • nanana Koleżanka
    Postów: 47 21

    Wysłany: 12 lutego 2019, 22:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sovi wrote:
    Hej mam pytanie do dziewczyn po ciąży pozamacicznej. Przeszłam ja w czerwcu 2018.Teraz niedawno poronilam. Wiecie może czy ta ciążę pozamaciczna liczy się tak jak poronienie? Chodzi mi o możliwość refundacji pewnych badań po dwóch poronieniach i nie wiem czy cp będzie liczyć się jak poronienie

    U mnie w karcie ciąży wpisywali cp i poronienie jako 2x poronienie i traktowali to jako dwa poronienia tzn. dostałam skierowanie do immunologa itp.

    relg3e5eso9hbo5j.png

    f2wli09kz9yzaw8v.png

    Aniołek 13.09.2014 - 9 tc - cp

  • AnnZ Autorytet
    Postów: 438 173

    Wysłany: 13 lutego 2019, 12:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie poronienie zatrzymane i ciąża pozamaciczna traktowane jako dwa niepowodzenia położnicze.A tak naprawdę, to wszystko zależy od dobrej woli lekarza.Mi jeden powiedział, że te dwie sprawy nie są podstawą do badań, genetyk uznała, że owszem, a inny lekarz po 2 poronieniu powiedział, że dopiero przy 3 są badania refundowane.

    2013 Córka
    04.2017 poronienie zatrzymane 9tc
    12.2017 ciąża pozamaciczna, zachowany jajowód
    09.2018 poronienie samoistne 5tc
    "Domine, exaudi orationem meam"
    2019 Córeczka
‹‹ 230 231 232 233 234 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża pozamaciczna - czym jest i jakie są objawy ciąży pozamacicznej?

Ciąża pozamaciczna (ektopowa) zdarza się raz na 90-100 przypadków ciąży. Jest to ciąża, która zamiast w macicy rozwija się poza nią. Objawy ciąży pozamacicznej nie są jednoznaczne. Trudno ją czasem rozpoznać, bo na początku objawy są podobne do ciąży o prawidłowym przebiegu. Na późniejszym etapie pojawia się ból podbrzusza, krwawienie oraz brak prawidłowego przyrostu hormonu hCG. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego