Czekam na Ciebie👶 kontynuacja wątku " Zaczynamy znowu starania"
-
WIADOMOŚĆ
-
Cześć dziewczyny ! To ja Baksia.. nie zgadniecie ale znowu zapomniałam hasła tutaj jak i na starego maila 🤡
Malina gratulacje !! Jak malutka ? Jak się czujesz ? Wcześniej zaglądałam tutaj i czekałam na Twoją wiadomość 🥰 i między czasie starałam się przypomnieć swoje hasło 🤡😅
To widzę, że Marcelinka też śpieszyła się na świat 😅 może to i dobrze, bo ominęło Cię te czekanie i zastanawianie się kiedy się zacznie 🫣
U nas Paulina jest późnym wcześniakiem (urodziła się w 36t4dni) i myślałam, że moja była malusia, a ważyła 2850 więc domyślam się jaka malusia była Marcelinka 🥹
A ja Dziękuję za wszystkie miłe słowa ! Lady u mnie Pierwsze miesiące były dość hm szalone. Mąż ma pracę wyjazdową więc dość szybko zostałam sama z dziewczynami. Starsza nie chodziła przez 2 miesiące do przedszkola,bo chciałam aby została z nami, a po drogie aby nie przynosiła żadnej choroby z placówki. Tak więc było dość ciężko,bo jednak brakowało czasu na odpoczynek. Z plusów to było na pewno to, że młodsza uwielbiała chustę więc drzemki były w tej chuście i wtedy miałam czas na zabawę ze starszą. Młodsza to przeciwieństwo siostry, a przynajmniej na razie 😅 jest z nią ,,łatwiej,, nie wiem czy taki typ czy po prostu musiała się dostosować do pewnych rzeczy 🤷♀️ nie jest łatwo,jest dużo na głowie, mało czasu na odpoczynek, na czas dla siebie tym bardziej, że nie mamy, a może bardziej nie korzystamy z pomocy innych ale jest cudownie 🥰
Tak więc podziwiam mamuśki które mają więcej niż 2 dzieci 🤣 serioooo pokłony dla wszystkich 🙇🏼♀️ -
Angel_lika0 wrote:Hej. Tak popatrzyłam na Twoja stopkę. Możesz przybliżyć historie co się działo, ze miałaś 3 poronienia i jakie leki brałaś aby urodzić 1wsze dziecko?
Hej, nie wiem czy jeszcze zaglądasz tutaj ale wcześniej miałam problem z zalogowaniem się 🫣
Z zajściem w ciążę nie miałam problemu ale traciłam każdą w 1 trym. 2 razy było serduszko i nagle po 2 tyg już nie biło. Znalazłam kobiety z podobnymi problemami które leczyły się u Prof Malinowskiego. Pojechałam do niego i kazał mi zrobić sporo badań. Z tych badań wyszło,
Że tak w skrócie mam zbyt silny organizm i zwalcza on ciążę - bo to jest coś obcego. Miałam szczepienia limfocytami od partnera, a następnie leki po pozytywnym teście : heparyna,accofil, acard,encorton,luteina. I z takim zestawem udało się od razu zajść w ciążę i urodzić pierwsze i drugie dziecko -
O Boziu Baksia🥰 jak miło Cię słyszeć!
Myślałam, że tylko ja z Lady takie weteranki zostałyśmy. Bo chyba już tu żadna z dziewczyn nie zagląda. Ale z drugiej strony to przecież 5 lat mija od naszych zakończonych szczęśliwie starań. Choć ja Wam dziewczyny powiem że mam sentyment do tego miejsca☺️ to taka nasza historia.
Baksia, tak Marcelka była bardzo drobniutka. Teraz już mamy 4kg bardzo ładnie nadrabia. Ale pomimo, że urodziła się w 37tc to ze względu na niska wagę urodzeniowa, została zaklasyfikowana jako późny wcześniak. Miała też niewielki problem z termoregulacją ale na szczęście szybko się wygrzałyśmy i nie zabrali mi jej do inkubatora🙏 porobili też mnóstwo badań, wszystkie wyszły prawidłowo, więc jestem spokojna😮💨
W ogóle od 30tc miałam zagrożenie przedwczesnym porodem, ze względu na skracająca się szyjkę. Od początku była miękka, ale dość długa bo 6/7cm. Więc nie było zmartwień. Ok 30 tc Marcelka obróciła się główką do dołu, wcześniej leżała poprzecznie, i się zaczęło. W 30tc szyjka nagle 2,4cm, w 32 już 1,9 cm więc wylądowałam w szpitalu. Nie podali sterydów kazali się oszczędzać, bo wyszło że po dłuższym leżeniu szyjka się wydłuża. Więc po dobie wypuścili do domu i kazali leżeć. W 34 było już 9mm, w 36 zaledwie 6 mm. Jakoś wytrzymałyśmy do tego magicznego 37tc. Każdy dzień był dla nas na wagę złota a każdy kolejny tydzień to kamień milowy.
Marcysia zupełnie inna niż Alas, charakterna dziewczynka, wie czego chce i uwielbia spać na rękach a najlepiej to na moim brzuszku czasami jeszcze ostatecznie nie pogardzi wózkiem. Więc praktycznie jest nieodkładana. Ale biorąc pod uwagę, że jest to nasze ostatnie Maleństwo (choć chciałoby się jeszcze jedno🙊) to kompletnie mi to nie przeszkadza. Doceniam każdą chwilę. No i noce mamy super bo bardzo ładnie śpi. A tak poza tym jakoś się docieramy i z dnia na dzień jest coraz lepiej.
Baksia ogromny szacun za to że tak sobie świetnie sama poradzilas z dwójką. U nas Alas normalnie chodzi do przedszkola, bo ja bym nie dała rady🙈 z Marcysia na rękach miałam problem żeby nawet coś zjeść a nie mówiąc już żeby ogarnąć Alaśka. Z tym że też sezon inny bo raczej te choróbska już bardziej wyciszone, więc może i łatwiej było podjąć taką decyzję. Poza tym on bardzo lubi chodzić do przedszkola, co chwilę mają jakieś wycieczki, wyjścia do filharmonii, teatru kina itd.
Wiesz my podobnie, też nie korzystamy z pomocy i wszystko ogarniamy sami. Chciałabym powoli wrócić do ćwiczeń bo brzuszek jeszcze trochę większy ale nawet nie wiem kiedy te 20/30 minut dziennie wygospodarować🙈 ale to ze spokojem zdążę z tym a dzieciaczki już nigdy nie będą takie małe.
A Ty jak się czujesz? Paulinka będzie miała zaraz roczek 🥰
-
Hej dziewczyny ja tu czasem zaglądam, bo właśnie mam sentyment
Malina właśnie często się mówi,że kolejne dziecko jest przeciwieństwem poprzedniego i u mnie się to sprawdza 😆 a dziewczynki często są właśnie charakterne-z tego co pamiętam Agulineczka tez pisała, że córcia bardziej charakterami od synka😆
Baksiu które to już Twoje konto😅 no ale się nie dziwię-mamy tyle na głowie, że takie hasło można łatwo zapomnieć. Czasu brakuje a jak się nie ma pomocy,to nie ma o czym mówić 🙈
U nas generalnie dobrze .Między Zosią a Sebastianem nic się nie zmieniło-wojna niemal codziennie -naprawdę brak mi sił na nich.Zosia jest taka niedobra dla Sebastiana....Wczoraj coś się mnie zapytała w aucie i czekała na moją odpowiedź a w tym czasie Sebastian coś chciał powiedzieć to tak się na niego wydarła (że niby przerwał),że aż ja w szoku byłam. Taka agresywna reakcja z jej strony i bardzo mnie to zdenerwowało, bo biedak nie chciał źle a ona wszystko odbiera od niego negatywnie.No muszę coś z nią zrobić,bo bardzo nie podoba mi się jak traktuje Sebastiana i często w nerwach powtarza "jesteś najgorszym bratem na świecie " 🙄 Tak generalnie jest dobrą dziewczynką,bardzo mnie kocha,jest wrażliwa ale relacja z bratem to jakiś kosmos...
Sebastian no jakby trochę lepiej z nim niż jak miał 2/3lata 😄 chodzi do 1wszej klasy I mówi normalnie po holendersku (w przedszkolu przez 2lata nic nie mówił) aczkolwiek nadal jest nieśmiały względem starszych ale z dziećmi szaleje dość tak.Jest lepiej niż przypuszczałam. Ma wadę wymowy,bo sepleni nadal i nie wiem co z tym zrobimy,bo holenderski logopeda to nie polski i nie wiem-muszę pomyśleć. Nie pamiętam, czy pisałam w zeszłym roku (raczej tak) ale widzi tylko na 63% więc dość słabo ale prawo jazdy będzie jeszcze mógł zrobić. Nie wyje już o byle co ale mamy jeszcze akcje czasami .W tym tyg.az 2razy bo chciał truskawki ale nie poprosił ładnie tylko "daj mi" więc mu zwróciłam uwagę, przypomniałam jak się mówi,to wpadł w taki szał,że dobrze ,ze w bloku nie mieszkamy 😂 Darł się pół godziny, bo nie chciał kulturalnie poprosić 😂 Mam z nim jeszcze cyrki ale jest i tak lepiej niż było a to już plus.
Feluś jest nadal kochanym chłopcem
Dużo mówi po chińsku 😆 po polsku tylko parę słów,po holendersku też. Zosia jednak dużo więcej mówiła w tym wieku -chłopcy jacyś "zacofani"😁 Felek już za niedługo będzie mieć 2latai zaczyna się okres buntu-jak coś się mu nie spodoba to podchodzi i bije🙈 przypuszczam, że naśladuje rodzeństwo, bo oni czasem się biją w żartach😄 mamy mamonę trochę, no ale taki etap.Nadal karmię piersią-nie wiem kiedy to zakoncze-na razie nie mam siły nawet myśleć o tym😄
Od tygodnia chodzi 3x w tyg.do opiekunki-tam ma dwie koleżanki
Ja pracuję średnio 30godz.tygodniowo.W pracy odpoczywam 😄
To tyle co u mnie i mam nadzieję, że reszta dziewczyn się odezwie ,bo ciekawa co u nich 🥰
Moje skarby🥰Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 czerwca, 23:21
Malina lubi tę wiadomość
-
Jejku Malina to miałaś dużo stresu pod koniec ciąży 😔 dobrze, że wszystko dobrze się skończyło 🥰
My leżałyśmy 6 dni w szpitalu i mała była w inkubatorze więc te pierwsze 2 doby były dość ciężkie dla mnie,bo może i miałam chwilę aby dojść do siebie po porodzie ale i tak z tego nie korzystałam tylko myślałam co u małej odciągałam (a bardziej starałam się odciągać 🤡) mleko i bardzo mnie to dobijało, że nie ma jej przy mnie. Tak więc super, że u Was udało się tego uniknąć 🥰
Jeśli chodzi o nieodkładane dzieci to ja mam takie 2 przypadki 🤣 tutaj dziewczyny są bardzo podobne noo Paulina jeszcze akceptuje wózek i wcześniej chustę więc jest lepiej ale najlepiej śpi się na mamusi 😅 ale podchodzę do tego tak samo jak Ty, wiem, że więcej dzieci nie będziemy mieć więc ostatni raz mamy w domu takiego maluszka i nie odmawiam jej drzemek kontaktowych 😃 a i to dla mnie też taki przymusowy odpoczynek,bo gdyby spała w łóżeczku to pewnie znając siebie ogarniałabym chatę, a nie odpoczywała 🫣
Super, że nocki macie super! Ja wychodzę z założenia,
Że jak nocka jest dobra to w ciągu dnia nie będzie tak źle. U nas też nie jest najgorzej z tymi nockami. Mała je średnio co 3h. Jak ma jakieś skoki rozwojowe to faktycznie było parę nocy kiedy budziła się częściej alee podawałam cyca (tak śpi ze mną w łóżku 🤫) i jak zjadła to od razu zasypiała, a ja razem z nią 😃
Faktycznie u Was trochę inna pora roku więc nie wiem czy aż tak długo trzymałabym starsza w domu c🤔 ale niestety jak wróciła do przedszkola to i tak po chwili była chora więc Paulina już ma za sobą sporo katarków 🤡
Też czasami myślę o tym, że fajnie byłoby poćwiczyć ale tak jak mówisz ciężko znaleźć czas na to, a jak już mąż ogarnia dziewczyny to mam tyle rzeczy do ogarnięcia w domu, że nie myślę o ćwiczeniach, a czasami potrzebuje chwili samotności to idę do wanny 🤣
Chociaż u mnie coraz łatwiej będzie z tym czasem wolnym, może nie długim ale zawsze jakaś chwilka dla siebie ,bo u nas już RD więc z czasem mała nie będzie musiała jeść co 3h mleka , oby 🤣
Jeny tak Paulina zaraz będzie miała rok..ja nie wiem kiedy to zleciało. Przecież wakacje zlecą mega szybko 🤯
A co do tego miejsc to też mam sentyment. I jak tutaj zaglądam to mam nadzieję, że dziewczyny odezwą się i napiszą co u nich 🥰 przez długi czas zaglądałam codziennie ale jak coś już pisałam to nagle musiałam przerwać,bo dzieci mnie potrzebowały, a w wieczorami nie mogłam sklepić zdania, a później hasła zapomniałam 😅
-
Oo Lady ale masz słodziaki !!! 😍 cudowni są !
Moja 5 latka tak czasami daje nam popalić, że ja to się zastanawiam kiedy do nas ktoś zapuka i zapyta się co się u nas dzieje 🤡 tak się drze jak coś jest nie tak jak ona chce 🤡
Właśnie nie wiem które to już moje konto ale obiecuję, że ostatnie 🤣 jak i tutaj zapomnę hasła i nie będę mogła go odzyskać to odpuszczam 🤣🤣
Tak więc jeśli jesteście chętne na kontakt przez FB to ja jestem za 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 czerwca, 23:53
-







